convalia20
04.10.07, 15:04
Witam serdecznie Wszystkich!
Słuchajcie mam pewnien problem. Mój chłopak ma alergię. W okresie
letnim ma okropny katar, ledwo oddycha, oczy go pieką, ogólnie ma
ciężkie objawy alergii. Jeśli chodzi o pozostałe pory roku też nie
jest najlepiej, kicha, ma katar. Oprócz tego jego "kochana" mamusia
ma gdzieś sprzątanie. W domu ma wielki syf i kurz!
Umówiłam mu wizytę u dobrego alergologa (jego matka nigdy się tym
nie zajmowała, dla niej coś takiego jak uczulenie i każda inna
choroba nie istnieją). Był dzisiaj u lekarza, okazało się, że ma
alergię b. dużą na kurz domowy, drzewa, trawy itp.
Dostał receptę na szczepionkę. (Moglibyśmy razem jezdzić na
zastrzyki - ja też sie odczulam już od ponad roku, nie raz sie
dusiłam, więc doskonale wiem, czym grozi nieleczona alergia). A on
powiedział: "mam w dupie, nie będę się odczulał (boi się zastrzyków
i pobierania krwi - ma 22lata)" i podarł receptę.
Co byście zrobili na moim miejscu? Bo mnie już ręce opadają mam
ochotę mu powiedzieć, że sama mam go w dupie!!!!!!!!!!!
Proszę o jakieś pomysły, bo sama nie daję rady. Zależy mi na jego
zdrowiu, a on zachowuje się, jakby był totalnie nieodpowiedzialny!