sylwiajackowiak2
12.07.08, 18:14
witam wszystkich mam takie pytankoale najpierw troche opowiem w
czwrtek zaczło cos mnie pobolewać w lewym boku wiec poszłam do
lekarza on stwierdził że to nić takiego i że mam wziąsć tabletke
przeciwbólowa i przejdzie,w piatek rano miałam już gorączke i ciagle
wymiotowałam a brzuch mnie okropnie bolał pojechałam do przychodni
dostałam zastrzyk ale nic nie pomogło pojechałam do szpitala w
szpitalu pobrali krew i mocz(był z krwia)i dali ketonal nastepnie
kazali isc do lekarza rodzinego bo oni podejrzewaja kamienie.po
ketonalu przestało boleć ale tylko na 2 godz i zaczeło sie
znowu ,lekarz rodzinny zapisał nospe ,czopiki i antybiotyk i kazał
czesto leżec w wannie ,w sobote dalej mnie rano boli i poszłam na
usg i tam mi tak napisali w nerce lewej poszerzenie górnego odcinka
moczowodu (złóg ponizej w moczowodzie)i kazali iśc do
rodzinnego.powiem wam szczeze że już dosyć mam ciagłego odsyłania
mnie do kogoś.poradzcie co mam zrobić ,czy ten złóg to kamień? kiedy
przestanie boleć ?i jak długo jeszcze mam czekać do urodzrnia go czy
isć do urologa.przepraszam że pisze tak nie składnie ale znów mam
ataki i już nie wiem co mam robić z tm wszystkim a w poniedziałek
mam isć do pracy.dziekuje