rege1231
07.01.09, 14:50
Na poczatku wakacji tego roku zaczal sie moj koszmar ( mam dopiero
18 lat i chcialbym jeszcze pozyc) bardzo zle sie poczulem .Wczesniej
nie mialem zadnych problemow ze zdrowiem.
Zaczelo sie od duszenia sie , kolatania serca az zrobilem sie blady.
Nastepnego dnia poszlem do lekarza rodzinnego , zrobiono mi ekg i
powychodzily mi odchyly od normy miedzy innymi niemiarowosc zatkowa
itd.Lekarz swierdzil zwykla wirusowke. Nadal sie zle czulem i coraz
gorzej wiec trafilem na pogotowie.Swierdzono odwodnienie wszystkie
wyniki w normie tylko kreatynina strasznie podwyzszona, dostalem
przez pare dni kroplowki po czym wypisano mnie do domu. Czuje sie
nadal fatalnie . Drugi szpital wszystkie wyniki dobre swierdzono
nerwice. (Bylem przekonany ze to nie to). Po paru dniach odkrywam na
ciele w lewym biodrze kropke( myslalem ze to pryszcz czy jakis
gruczol ale troche mnie to nie pokoilo bo na dodatek bardzo zle sie
czulem ) . Nastepnego dnia trafiam do przychodni i mi to usunieto .
Nie wiem co to bylo. Wielkosci robaka . Cos Bialego bardzo opitego
krwią(ja mysle ze byl to kleszcz) Bylem tak w szoku i zle sie czulem
ze nawet uwagi na to nie zwrocilem tylko myslame o skierowaniu do
szpitala . Przy usunieciu zauwazylem jakies
nitki. Trafiam do szpitala zakaznego . Wyniki z Boreliozy igG
dodatni 18,0 i w klasie igM watpliwy 18,4 . Pani ordynator swierdza
ze to nie borelioza ze moje obiawy sa na tle psychicznym a (ja
umieram) . Powidzila mi ze jest to za niski wyniki do lecznia tej
choroby. Wypisano mnie do domu. Szukam dalej pomocy bardzo zle sie
czuje (myslalem ze umieram na jakas straszliwa chorobe). Nastepny
szpital zakazny takze swierdzaja nerwice. Zebym sie odczepil daja mi
dozylnie doxycykline przez 8 dni. Wyniki badan: stwierdzono
obecnosc p/cial anty hcv przy nieznacznie podwyzszonej aktywnosci
Alat. Czyli delikatna zoltaczka nie wiadomo z kat i Toxocaroza JgG
0,90 wapliwa. Czuje sie tragicznie nic nie ustepuje czasami to juz
takie mysli mi chodzily po glowie ze wolal bym chyba juz zeby to sie
skaczylo niz tak sie meczyc . Pani doktor swierdza ze
przeleczylismy borelioze przez 8 dni i nie mamy co u Ciebie tutaj
leczyc. Czuje sie bardzo zle i nie wiem kiedy ten sie koszmar
skonczy.
Wyslalem
krew do Lublina i wychodzi mi Bartonella quintana i henselae w obu
klasach +256 .
Borelioza IgG dodatni 19,4 Au/ml
borelioza IgM ujemny 17,7 Au/ml
odchyly od normy:
Alat 50
morfologia
Mid17.5
Gran2.4
obecnosc p/cial anty hcv przy nieznacznie podwyzszonej aktywnosci
Alat
Toxocaroza JgG
0,90 wapliwa
Moze ktos sie wypowiedziec na temat tych wynikow bo naprawde nie
wiem co mnie tak meczy czy borelioza czy hcv czy jeszcze moze cos
innego?? Prosze o pomoc