Dodaj do ulubionych

leczenie kanalowe

24.04.06, 16:38
moja zone od czasu do czasu boli 7-ka. u dentysty bywamy regularnie, co roku,
kiedy przyjezdzamy na wakacje do Polski (od 2 lat mieszkamy w Irlandii).
ostatnio u dentysty bylismy w lutym, niczego u zony nie znalazl. wowczas bole
nie wystepowaly, wiec nie bylo powodow do dalszego szukania (dziury w calym).

bole pojawily sie pod koniec lutego, wiec okolo miesiac temu.

dzisiaj zona byla u lokalnego dentysty, wg ktorego konieczne jest leczenie
kanalowe. dentysta powiedzial ze trzonowego nie jest w stanie wyleczyc,
poinformowal o ewentualnym miejscu i koszcie.
orientacyjny koszt tutaj - €800 euro.
podobna procedure leczenia przechodzilem w Polsce i kosztowala mnie niecale
300 zlotych, wiec wykalkulowalismy, ze taniej byloby przyleciec do Polski
(wiadomo - trzeba co najmniej 2 razy) lub przyleciec na te 2 tygodnie i zostac
niz leczyc ten zab na miejscu, w Irlandii.

jedyny problem to termin - wykorzystalismy cale urlopy na ten rok, w firmie
jest bardzo duzy ruch i w ostatecznosci pozwola wziac wolne, nie mniej jednak
im pozniej to by nastapilo tym lepiej.

i tu mam pytanie, ktorego odpowiedzi nie moglem znalezc na zadnym forum:
jak szybko trzeba poddac ten zab leczeniu - podejrzewam ze odpowiedz brzmi "im
szybciej tym lepiej" - oczywiscie to rozumiem, sam mialem leczony kanalowo
zab, moj dentysta mnie szkolil przy okazji wiercenia.

chcialbym jednak wiedziec mniej wiecej - o jakich terminach sie mowi przy
takim problemie - czy np nastepne 3-4 tygodnie zanim zostalby wyleczony nie
bylyby problemem, a moze 2-3 miesiace. nie mam wiedzy na ten temat i rozumiem
ze moje pytanie moze brzmiec dziwnie lub smiesznie. staram sie po prostu
zaplanowac ewentualny wyjazd.
podejrzewam ze ocena zalezy tez od czestosci wystepowania bolow - no wiec to
bywa roznie, bywa tak ze boli kilka dni z rzedu, czasami nie boli w ogole.
szkoda troche ze w lutym dentysta tego nie zauwazyl, ale najwidoczniej problem
jest pod wypelnieniem, ktore nie budzi podejrzen. ten zab byl wczesniej
leczony - lub jak sie domyslam - niedoleczony.

prosze o pomoc w rozwiazaniu problemu i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • buldozer1 Re: leczenie kanalowe 24.04.06, 17:15
      jeszcze jedno dodam, bo przeczytalem swoj post i doszedlem do wniosku ze brzmie
      jak okropny sadysta.

      gdybym mogl, wsadzilbym zone do samolotu jeszcze dzisiaj, zeby jutro miala
      wyleczony ten zab, nie wazne jak boli, przeciez nie jest mi obojetne ze cierpi,
      mniej czy bardziej. gdyby bylo nas stac zeby od reki wylozyc te €800 euro, tez
      bym sie nie zastanawial. ale zycie mnie nauczylo, ze po drodze moze sie okazac,
      ze jest do zrobienia jeszcze cos, wiec wolalbym zeby calosc zrobil ktos w
      polsce, ktos komu ufam, niz niedouczony irlandczyk, ktory najpierw skasuje €800
      a potem sie okaze, ze trzeba zrobic cos jeszcze.

      wiec, myslac o odkladaniu leczenia na pozniej - naprawde robie to z bolem serca.
      po prostu nie mamy zbyt wielu opcji.
      wyjechalismy z Polski miedzy innymi dlatego, ze tego typu wydatki musieli nam
      sponsorowac rodzice. majac dosyc bycia im ciezarem - wyjemigrowalismy zarobkowo,
      co niestety czasami sie na nas msci - chocby bolem zebow.
      • aka10 Re: leczenie kanalowe 26.04.06, 22:38
        Ja wlasnie dzis zakonczylam tego typu "impreze".Zaplombowany zab "odezwal sie"
        przed Bozym Narodzeniem.Nic po jednej stronie nie moglam gryzc (6-tka dolna).
        Zaczelo sie od zdjec,ktore nic nie wykazaly,wiec zdecydowalismy sie na leczenie
        kanalowe.Najpierw wyciagniecie starej plomby,czyszczenie kanalow,lekarstwa w
        kanalach itd.Po trzech czyszczeniach w 3-4 tygodniowych odstepach czasu zab
        nadal "zyl".Kanalow bylo 3 sztuki,z ktorych jeden rozgalezial sie w bok i nie
        bylo sposobu,zeby do konca dojsc.W koncu po 4-tym czyszczeniu i przeplukiwaniu
        zdecydowalismy sie na wypelnienie kanalow (ten ostatni reagowal nadal na
        czyszczenie,ale nie przy gryzieniu,czy np. zuciu gumy do zucia).Ostatni tydzien
        chodzilam z wypelnionymi kanalami i prowizoryczna plomba,zeby zobaczyc,czy sie
        cos bedzie dzialo.Dzis wreszcie dostalam stala plombe.Jesli nie bedzie sie
        trzymac,jak nalezy,trzeba bedzie myslec o koronie.Dziura po leczeniu kanalowym
        jest duza,plomba sila rzeczy tez musi byc duza.Do zaplacenia rachunek rzedu 500
        e.Dentysta,do ktorego chodze proponowal na poczatku antybiotyk,czyli
        potraktowanie tego zeba od wewnatrz;w niektorych wypadkach taka kuracja zdaje
        egzamin.Stwierdzilam jednak,ze poniewaz zab reaguje na doslownie wszystko,to
        taki antybiotyk prawdopodobnie niewiele pomoze i w koncu i tak trzeba bedzie
        leczyc kanalowo.Byc moze taka kuracja antybiotykowa bylaby dobrym wyjsciem dla
        Twojej zony,jesli chcecie to leczenie w Polsce przeprowadzac,a teraz nie
        mozecie jechac.Zycze Jej rowniez,zeby to ewentualne leczenie w Polsce moglo sie
        skonczyc na dwoch razach.Ja dzis bylam po raz...osmy i mam nadzieje-ostatni
        (jak chodzi o ta nieszczesna 6-tke).Dodam jeszcze,ze zadnej prochnicy pod stara
        plomba nie bylo,tylko nerwy "zyly wlasnym zyciem".Pozdrawiam i daj znac,jak sie
        sprawa rozwinie.Ps.Moze dobrze zrobic w Irlandii Rtg i przeslac do znajomego
        dentysty w Polsce.On mniej wiecej bedzie widzial,jak korzenie tego zeba
        wygladaja i czego sie mozna spodziewac.
        • aleksander.remiszewski Re: leczenie kanalowe 28.04.06, 10:50
          Rady Pani są bardzo przyjacielskie, pomysł z Rtg jest bardzo dobry, obawiam się
          jednak, że bóle mogą nasilać się a czekanie naraża ząb nawet na utratę. Brak
          jest informacji dotyczących poprzednio przeprowadzanych zabiegów leczniczych w
          tym zębie.Jako lekarz mimo wrażliwości na opisywaną trudną sytuację życiową nie
          moge ulegać emocjom i moja rada to kontakt jak najszybszy z dentystą.
          Pozdrawiam.
        • buldozer1 Re: leczenie kanalowe 27.04.06, 11:49
          > Nie bardzo rozumiem, dlaczego dentysta w Irlandii nie moze zajac sie zony
          > problemem? Czyzby jego wiedza ograniczala sie do leczenia kanalowego tylko
          > od 1-nki do 5-tki???????

          ja tez nie moglem w to uwierzyc. to francuz byl, przynajmniej z nazwiska, jakis
          Jean Luc cos tam. powiedzial ze trzonowego nie jest w stanie leczyc kanalowo, ze
          nie ma odpowiedniego "sprzetu". mowil cos o mikroskopie. no szok. pierwszy raz
          cos takiego slyszalem. nie mniej jednak nie jest to odosobniony przypadek
          kiepskich kwalifikacji lekarzy tutaj. wiem ze to zupelnie inny temat, ale nie
          moglismy tu znalezc ginekologa a lekarz ktory ostatecznie mial udzielic porady,
          dal zonie co trzeba i kazal zrobic sobie cytologie. SAMEMU!!!!! idioci. ale co
          sie dziwic, 25 lat temu wszyscy tutaj pasli trzode, pewnie zamiast do dentysty
          chodzilo sie do kowala.

          aa wlasnie apropos kowala. na koncu zabojad stwierdzil, ze jesli zona chce to on
          jej moze usunac ten zab. normalnie barbarzynca. on kanalu nie umie zrobic,
          twierdzi ze malo kto ma do tego odpowiedni sprzet, ze moze w dublinie albo w
          cork kogos znajdziemy.

          no coz... zycie na wsi ma swoje dobre i zle strony. opieka stomatologiczna
          niestety jest zla strona.

          aha i dziekuje za rade z antybiotykiem. doskonale sobie zdaje sprawe ze przy
          takim leczeniu 2 wizyty to najbardziej optymistyczna wersja. zobaczymy. ostatnie
          kilka dni zab sie nie odzywa. mozna normalnie jesc, nawet cieple i zimne,
          nagryzac itd. zaczynam powatpiewac, czy to aby napewno to. moze to jakas
          nadwrazliwosc. tylko nie wiem jak to zdiagnozowac. zona poszla do francuza, bo
          to jedyny w okolicy z rtg. mowilem mu przez telefon, ze chce, zeby jej zrobil
          rtg. co zrobil zabojad? popukal we wszystkie zeby po kolei, pytajac ktory zaboli
          przy pukaniu. zona powiedziala mu ze zaden, wiec ten stwierdzil, ze ubytek jest
          tak gleboko, ze go nie czuc przy pukaniu - wiec konieczny kanal.
          nie jestem specjalista, ale popukac to tez bym potrafil.
          za to popukanie skasowal 20 euro czyli wiecej niz moj dentysta za naprawienie
          jednego zeba.

          podsumowujac: dentysci z Polski zrobia tutaj kariere. konkurencja jest zalosna.

          pozdrawiam
          • zuzah Re: leczenie kanalowe 27.04.06, 15:39
            hmm przeciez w wielu gabinetach mozna obecnie zrobic leczenie kanalowe na
            jednej wizycie!! (usuniecie miazgi w znieczuleniu bez zadnego trucia) czasem
            potrzeba drugiej wizyty na odbudowe ale mozna sie umowic nawet nasteonego dnia
            jak bardzo termin goni! z jakiego miasta jestes? moge podacCi namiar na mojego
            dentyste ja tak robilam u niego kanalowe.. a czekac mozna poki nie boli za
            bardzo ale trzeba sie liczyc z tym ze pewnego dnia moze zona spuchnac jak
            balonik i wtedy bedzie niewesolo...
            • aka10 Re: leczenie kanalowe 27.04.06, 16:48
              zuzah napisała:

              > hmm przeciez w wielu gabinetach mozna obecnie zrobic leczenie kanalowe na
              > jednej wizycie!! (usuniecie miazgi w znieczuleniu bez zadnego trucia) czasem
              > potrzeba drugiej wizyty na odbudowe ale mozna sie umowic nawet nasteonego
              dnia
              > jak bardzo termin goni! z jakiego miasta jestes? moge podacCi namiar na
              mojego
              > dentyste ja tak robilam u niego kanalowe.. a czekac mozna poki nie boli za
              > bardzo ale trzeba sie liczyc z tym ze pewnego dnia moze zona spuchnac jak
              > balonik i wtedy bedzie niewesolo...

              Korzen ma nerwy,a nerwy trzeba usunac.Czesto trzeba to robic kilka razy i
              kanaly przeplukiwac.Pomiedzy jednym czyszczeniem a drugim wsadza sie do zeba
              lekarstwo i przykrywa wszystko prowizoryczna plomba.
              Jesli zab w ogole nie boli,a chcesz leczyc kanalowo,to moze i dwa razy
              wystarczy.Jesli natomiast przychodzisz do dentysty z bolacym zebem,gdzie nerwy
              sie wsciekaja,a prochnicy nie ma,to zazwyczaj sie na dwoch wizytach nie konczy.
              I to nie chodzi o to,ze: cytat: "w wielu gabinetach mozna obecnie zrobic
              leczenie kanalowe na
              jednej wizycie!! (usuniecie miazgi w znieczuleniu bez zadnego trucia)
              To nie chodzi o lepsze lub gorsze gabinety,tylko o to,ze do kazdego pacjenta i
              kazdego zeba potrzebne jest indywidualne podejscie.Zab zebowi nie rowny,jeden
              kanal leczy sie zazwyczaj szybciej i latwiej niz trzy kanaly z odnoga,do ktorej
              nie sie da dojsc. Wtedy leczenie trzeba zakonczyc chemicznie (trujac wlasnie
              resztki nerwa).Pozdrawiam.
              • buldozer1 Re: leczenie kanalowe 27.04.06, 17:13
                dziekuje za wszystkie rady.

                a czy jest jakakolwiek mozliwosc nieinwazyjnej diagnozy czy kanalowe leczenie
                jest konieczne? wydawalo mi sie ze mozna to zrobic za pomoca rentgena. zdaje
                sobie sprawe z tego, ze w przypadku leczenia kanalowego moze sie nie skonczyc na
                2 wizytach. ale czy bez wiercenia mozna stwierdzic czy faktycznie kanal jest
                konieczny?

                mam w Polsce bardzo dobrego dentyste. nigdy mnie nie zawiodl. nigdy nie rozlozyl
                rak mowiac ze moze najwyzej mi wyrwac. wiec trudno mi sie otrzasnac po wizycie u
                tego barbarzyncy-zabojada i nie wiem co robic dalej. co jesli bol powoduje cos
                innego? zona podczas snu zgrzyta zebami. miewala z tego problemu bole jeszcze
                jak bylismy w Polsce. bolala ja prawie cala szczeka. bol moze nie tak
                przeszywajacy jak od dziury w polaczeniu z zimnym lodem ale wciaz uporczywy.
                obecnie bol jest rownie trudny do zlokalizowania. zona mowi ze nie potrafi na
                100% powiedziec czy to 7-ka czy 6-ka. bywalo ze wydawalo sie to pewne a teraz
                znowu nie. w 7-ce ma wypelnienie, wiec zabojad stwierdzil ze to pewnie gleboko
                pod tym wypelnieniem.

                najbardziej sie obawiam tego, ze po wywierceniu krateru w tej biednej 7-ce
                ktorej wlasciwie duzo nie zostalo po ostatnim wierceniu - okaze sie ze z nia
                wszystko jest ok a boli cos innego.

                pozdrawiam
                • aka10 Re: leczenie kanalowe 27.04.06, 21:19
                  buldozer1 napisał:

                  > dziekuje za wszystkie rady.
                  >
                  > a czy jest jakakolwiek mozliwosc nieinwazyjnej diagnozy czy kanalowe leczenie
                  > jest konieczne? wydawalo mi sie ze mozna to zrobic za pomoca rentgena. zdaje
                  > sobie sprawe z tego, ze w przypadku leczenia kanalowego moze sie nie skonczyc
                  n
                  > a
                  > 2 wizytach. ale czy bez wiercenia mozna stwierdzic czy faktycznie kanal jest
                  > konieczny?

                  ----Sprawa jest problematyczna,bo u mnie np. nie bylo nic "dziwnego" widac na
                  zdjeciu.Jezeli wiec nie ma ewidentnej prochnicy pod starym wypelnieniem,czy
                  jakiegos powaznego stanu zapalnego,to na Rtg nic nie wyjdzie.


                  > mam w Polsce bardzo dobrego dentyste. nigdy mnie nie zawiodl. nigdy nie
                  rozlozy
                  > l
                  > rak mowiac ze moze najwyzej mi wyrwac. wiec trudno mi sie otrzasnac po
                  wizycie
                  > u
                  > tego barbarzyncy-zabojada i nie wiem co robic dalej. co jesli bol powoduje cos
                  > innego? zona podczas snu zgrzyta zebami. miewala z tego problemu bole jeszcze
                  > jak bylismy w Polsce. bolala ja prawie cala szczeka. bol moze nie tak
                  > przeszywajacy jak od dziury w polaczeniu z zimnym lodem ale wciaz uporczywy.
                  > obecnie bol jest rownie trudny do zlokalizowania. zona mowi ze nie potrafi na
                  > 100% powiedziec czy to 7-ka czy 6-ka. bywalo ze wydawalo sie to pewne a teraz
                  > znowu nie. w 7-ce ma wypelnienie, wiec zabojad stwierdzil ze to pewnie gleboko
                  > pod tym wypelnieniem.

                  ------Nie moze w ogole byc mowy o wyrywaniu jakiegokolwiek zeba u zony.Zeby
                  ratuje sie,tak dlugo,jak dlugo to tylko mozliwe.Dziwi mnie bardzo,ze ten
                  dentysta powiedzial,ze nie moze zeba leczyc kanalowo.Kazdy zab da sie leczyc
                  kanalowo,tyle,ze trzonowe sa trudniejsze,bo korzeni zawsze kilka,czesto jeszcze
                  owiniete o sasiedni zab.
                  ------Zlokalizowanie bolu przy tylnych zebach w dolnej szczece jest trudne.Sama
                  sie powaznie zastanawialam,ktory wlasciwie zab mi dokucza-5-tka,6-tka czy 7-ka.
                  W koncu uznalam,ze to jednak 6-tka.To,co warto sprobowac,a wlasciwie,co
                  dentysta powinien sprobowac,to m.in "zimno" w spray'u.Spyskuje sie preparatem
                  minimalnej wielkosci wacik i przyklada do zeba.Prawdopodobienstwo jest duze,ze
                  jeden z tych zebow zareaguje.Dentysta powinien tez dac zonie patyk,kladziony
                  raz na 6-tce,raz na 7-ce,ktory powinna przygryzc.Na to tez ktorys z zebow
                  powinien zareagowac.To sa takie metody,ktore moga pomoc w identyfikacji
                  wlasciwego zeba.Na mnie jednak zadna z tych metod nie zadzialala,jako,ze tylko
                  zalanie zeba zimna woda powodowalo bol,a,ze zalewane byly automatycznie zeby
                  sasiednie,wiec nie bylo wiadomo,ktory jest "winny".Na gryzienie patyka tez nie
                  reagowalam,za to miekkich kanapek nie moglam gryzc wcale;tu z kolei tez trudno
                  bylo wskazac na konkretny zab.Uwazam jednak,ze tych dwoch metod powinien
                  dentysta sprobowac,jak tez zrobic porzadne zdjecie Rtg.

                  ------Co do zgrzytania zebami w nocy,to uwazam,ze tu by pomogla szyna
                  silikonowa nakladana na gorna szczeke.Trzeba zrobic odcisk tez szczeki u
                  dentysty i ten potem zamawia to samo z silikonu.Uzywac na noc,wyjmowac
                  rano,jasna sprawa.
                  >
                  > najbardziej sie obawiam tego, ze po wywierceniu krateru w tej biednej 7-ce
                  > ktorej wlasciwie duzo nie zostalo po ostatnim wierceniu - okaze sie ze z nia
                  > wszystko jest ok a boli cos innego.

                  -------Krater w takim wywierconym zebie jest ogromny;az sie wierzyc nie chce,ze
                  tak gleboko trzeba sie do kanalow dokopywac.Kompozyt,ktory mam obecnie w tej 6-
                  tce wystarczylby do zaplombowania trzech zebow z umiarkowana prochnica.

                  ---------------Mam nadzieje,ze Ci troche pomoglam opisujac moje perypetie.I tak
                  jak wyzej napisalam-przetestowac te dwa zeby "zimnem",przygryzaniem
                  patyka,zrobic Rtg.Tymi metodami powinniscie dojsc do tego,ktory to zab
                  rzeczywiscie boli.Chyba,ze zona bedzie miala takiego pecha,jak ja.
                  >
                  > pozdrawiam


                  -------------Rowniez pozdrawiam-----------------
    • aleksander.remiszewski Re: leczenie kanalowe 28.04.06, 10:42
      Na podstawie długiej Pana korespondencji nie uzyskałem odpowiednich informacji
      aby postawić właściwą diagnozę. Diagnoza musi opierać się oprócz wywiadu na
      badaniach klinicznych. Jedynie lekarz w gabinecie stomatologicznym może
      określić co jest przyczyną i wybrać odpowiednią metodę leczenia. Moja rada to
      tak jak Pan powiedział "im szybciej, tym lepiej". Bóle wkrótce mogą się nasilać
      a stan zapalny spowodować zagrożenie dla zęba. Decyzja ekonomiczna zależy od
      Pana.
      Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka