oskarek05
29.01.09, 09:38
Myślę że mam kilka , które nie pozwalają mi żyć w spokoju
myślę, że nie potrzebnie mi podnoszą adrenalinę.
1) sprawdzanie drzwi czy są zamknięte - jak wychodzę , w domu jak
ide spać
2) sprawdzanie portfela,telefonu kom., potrafię sie nawet nieraz
obudzić w nocy i sprawdzić czy mam kolczyk, obraczkę...
3) kwestia zgubionych rzeczy - dopóki ich nie znajde nie zaznam
spokoju, być może jest to związane z tym że za bardzo sie
przywiązuję do rzeczy
4) odkąd jest dziecko - zanim zasnę musze wejść do jego pokoju i go
zobaczyć i sprawa sprzatania zabawek, musze wszystko miec
posegregowane, tj. puzzle - jak się zgubi jeden element to szukam i
td..
Nie wiem czy nie potrzebnie "dokładam sobie do pieca", przecież i
tak życie jest tak ciężkie, że szkoda zdrowia na takie głupoty.
Tylko to jest silniejsze ode mnie...
Myślicie, że oszalałam i potrzebuje pomocy specjalisty??
P.S. Mam nadzieję, że poważnie potraktujecie mój post.