green_land
26.03.09, 11:53
Pobolewa mnie od jakiegoś, niedługiego czasu. Dziś w nocy ból mnie obudził,
ale rano było ok. Zaczęło znowu mocno bolec ok.9, bolało ze 2 godziny i
przeszło po wypróżnieniu.
Jestem w 11 tc, wiec chyba nie mam za wielkiego pola manewru:/ Objawy są
charakterystyczne. Ale skoro ból minął, to może nie ma czym się przejmować?
Doc teraz niewiele mi pomoże, myślę, by może wieczorem podjechać do szpitala
/doc moze mnie przyjać dopiero po 18/, by zrobili badanie krwi i moczu -
będzie wiadomo, czy kłucie i uscisk na pęcherz to faktycznie problem z
pęcherzem, czy tez promieniuje od wyrostka.
A moze ktoś z Was mógłby mi coś podpowiedzieć?