chetor 26.01.05, 10:31 ... raczej kiepsko się mam :-(( Przywołuję Was, przynajmniej, B4, do porządku. Wracać, siadać i pisać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 26.01.05, 11:08 Już jestem Chetorku, stęskniłam się już strasznie za regularną bytnością i bliskośćią, na forum ;P Pozdrawiam "samotnika" Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 26.01.05, 16:48 nie jestem B4, ale post swój dokładam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
parkowy Re: Sam ze sobą na sam.... :( 26.01.05, 23:29 Melduję się!:) Już z grubsza poustawiałem wszystko,choć było ciężko.Muszę nadmienić szanownemu koleżeństwu,że czytałem wszystkie wpisy i w zasadzie jestem na bieżąco.:) Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 27.01.05, 09:41 No, nareszcie! Parkosiu, i co Ty na te wpisy? :P Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 27.01.05, 10:13 Jak to dobrze, że Parkoś jest na bieżąco, nie trzeba go uświadamiać ;P An, nie jesteś w B4, ale masz wszelkie szanse aby być B4+1 na stałe :)) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 27.01.05, 11:19 Coś m się widzi, że należy "B" r o z s z e r z y Ć o naszych miłych juz stałych przecież ;D Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 27.01.05, 12:07 B4+1 to prawie to samo co B5, ale podstawa musi być pewna, stabilna i trwała. Dlatego ten pierwszy zapis to odzwierciedla, a(ż) kiedyś zobaczymy (się?) :D Odpowiedz Link Zgłoś
parkowy Re: Sam ze sobą na sam.... :( 27.01.05, 12:28 Jestem za,a nawet ...no dobrze ,za.:))Chetor dobrze prawi,podstawa to obowiązkowa obecność na wiklinach.tam ustalimy demokratycznie rozszerzenie b-4. Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 27.01.05, 18:24 Czy mam oficjalnie zgłosić swoją kandydaturę? ;-) Ja już podstawą FG nie mogę być, najwyżej dostawą albo obstawą :-))) B4 to określenie historyczne i nie ma co tego zmieniać. Ja raczej siądę sobie z boku :-) Cmoki an. Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 09:48 Kandydaturę już zgłosiłaś przybywając na to forum. Ponieważ jest Ciebie coraz więcej(!) zakładam, że to nie ulegnie zmianie (bez przyczyn obiektywnych). Jeśli przybędziesz na spotkanie, to z pewnością będziesz siedziała z boku, tak jak my wszyscy przy czyimś boku :D Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 10:49 he he ..An, już jesteś "nasza' ;-))) Pozdrawiam i Cmoki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 17:35 milutko tu u Was, więc się zadomowiłam :-) nie żebym bała się spotkać, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 17:45 anaiss napisała: > milutko tu u Was, więc się zadomowiłam :-) > nie żebym bała się spotkać, ale... Ale co?... An? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 17:48 Nie żeby się bała, ona się bardzo boi :) Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 20:03 no dobra, niech Wam będzie. Boję się... Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 21:53 Ojejjjj..czego boi sie nasza An??? Slogi, widzę, że jest zorientowany :DD Pozdrawiam Młodych! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
parkowy Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 22:01 Zapewniam An,nie ma się czego bać.Każdy kiedyś miał swój pierwszy raz w realu.:)Pozostali pewnie mi przyznają,u nas atmosfera jest super!To trzeba przeżyć.:) Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 22:35 hmmm... będę musiała to przemyśleć... o siebie to raczej się nie boję, tylko o Was Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 22:52 An, teraz naprawde robię się bardzo ciekawa, pachnie mi to niespodzianka, ale może mnie nie zaskoczysz??? Kto wie??? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 28.01.05, 23:32 eh, naata, to nie żadna niespodzianka. Po prostu myślę, że jestem jednak lepsza na forum niż w realu. Ot co i tylko rozczarowanie z tego może być. Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 29.01.05, 10:54 No to mamy podobnie, An ;-))) Też wyglądam lepiej na forum, w realu nie bardzo, ale się tym zbytnio nie przejmuję, Tobie, radzę to samo. Przeciez spotykamy się, bo się lubimy i nadajemy podobnie :D a nie po to, by sie sobie spodobać do dalszej "obróbki" he he he he Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anaiss Re: Sam ze sobą na sam.... :( 29.01.05, 16:07 naata, nie za bardzo wiem, o co chodzi z tą "obróbką". Ja sobie wydaję się lepsza tutaj - bardziej opanowana, cierpliwsza, mądrzejsza, bardziej tolerancyjna... i mam wrażenie, że za bardzo wad moich tutaj nie widać :-) Wczoraj przeczytałam gdzieś na Forum Gazety post o uzależnieniu od internetu i było tam m.in napisane, że jeśli kiedykolwiek doszło do takiej sytuacji, w której zamknąłeś okno przeglądarki, aby nikt z otoczenia nie dowiedział się co piszesz na forum, to jest to poważny sygnał mówiący o tym, że możesz być uzależniony od internetu. Gdy to przeczytałam, to pomyślałam: "A co w tym złego, że człowiek chce sobie podyskutować w kameralnym gronie i nie chce aby wszyscy znali jego poglądy. W końcu chyba można mieć odrobinę prywatności!". Później uświadomiłam sobie jaka to bzdura! "Kameralne grono" - dobre sobie, jedyne parę tysięcy internautów, z których każdy może przeczytać co napisałam, a co więcej wyciągnąć za 10 lat jakiś mój zakurzony post na światło dzienne! Ciągle mam wrażenie, że jak ktoś nie pisze, to znaczy że nie czyta. Sobotnie uśmiechy anaiss Odpowiedz Link Zgłoś
toja50 Re: Sam ze sobą na sam.... :( 29.01.05, 20:48 No to mam nadzieje, ze mamy spotkanie zaklepane. Nie boj nic An, my normalne ludzie, chociaz sa miedzy nami kobiety. Takie jak na forum takie i w realu. To forum nie jest do kolorowania tutaj jest jak jest,poprostu! Przyjdzie maj, zobaczymy, no i niech stana wikliny! Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 30.01.05, 08:59 Może wikliny będą nowe? Naatuś - nie strasz, u licha, AN jakąś obróbką ;-))) Dla nieczytającego wcześniejszy wątków Parkosia, powiadam: Wikliny majowe: 1.05.2005 pochód z rynku po pubach, potem tańce i swawole ;-))) Stary, tylko nie wiem ile tych pubów zaliczysz?! Wiesz o czym mówię - obiecałeś !!! Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 30.01.05, 11:13 No to stoji ;P Chetorku, daleka od straszenia jestem, "obróbka" to tylko synonim słowa, które Wam zdradzę juz na wiklinach :P No tak, do maja kawałek czasu, więc obiecać można duuużo, jak przyjdzie co do czego, to.. jak zwykle he he he Parkoś, juz wiesz co Ci grozi, więc??? Zdecyduj się w końcu, pijesz - nie pijesz..to piFko? :PP Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 30.01.05, 13:23 ..no przeciez wiem, że "stoji"..powinnam napisać,dlatego był ";P", no ale teraz juz i tak mi nie uwierzysz ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
toja50 Re: Sam ze sobą na sam.... :( 31.01.05, 16:27 Parkowy jak zwykle cicho siedzi, a wiec do zobaczenia!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
parkowy Re: Sam ze sobą na sam.... :( 01.02.05, 08:30 Parkowy nadrabia wikendowe zaległości na forum i już odpisuje.:) Z tym terminem majowym jeszcze nic pewnego,po prostu obiecałem moim dziewczynom zabrać je na Słowację.:( Teraz wszystko w ich rączkach... Nie mniej będę próbował zniechęcać,jak wyjdzie ,dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
toja50 Re: Sam ze sobą na sam.... :( 01.02.05, 16:21 A nie mozna ozenic? Mysle tez, ze wszystkim bedzie trudno, to taki fajny lykend na rozne wyjazdy, ale moze? Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 02.02.05, 10:27 Też doszedłem do tego wniosku. To może być nierealny termin wiklin :((( Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 02.02.05, 11:01 Też tak myślę, okazja by zrobić świetny wypad z rodziną lub do rodziny, może ja na wyspy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 02.02.05, 20:47 Po tsunami omijam wszystkie wyspy i brzegi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
parkowy Re: Sam ze sobą na sam.... :( 02.02.05, 21:05 Cieszę się,że nie tylko ja mam zobowiązania wikendowo-majowe.Szukajmy innego terminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chetor Re: Sam ze sobą na sam.... :( 03.02.05, 09:24 Proszę składać propozycje. Najpierw Ci, którzy mają daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
toja50 Re: Sam ze sobą na sam.... :( 03.02.05, 13:14 Moze jeszcze troche czasu dac dalekozamiejscowym, teraz trudno pewnie Im sie olkreslic. Poczekajmy na rozwoj wypadkow/ oczywiscie przyjemnych /. Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 03.02.05, 16:21 ..ja na to jak na lato :)))) Co tam te 500 kilosików, sie przejedzie jakoś ;-))) ..i na pewno będę o wiele wcześniej :D Odpowiedz Link Zgłoś
parkowy Re: Sam ze sobą na sam.... :( 03.02.05, 21:24 =Moze jeszcze troche czasu dac dalekozamiejscowym, teraz trudno pewnie Im sie olkreslic. Poczekajmy na rozwoj wypadkow/ oczywiscie przyjemnych /.= To chyba dobry pomysł.Jestem za.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
naata Re: Sam ze sobą na sam.... :( 03.02.05, 22:24 Nie martw się Parkoś zdążysz wrócić ze Słowacji :P Odpowiedz Link Zgłoś
toja50 Re: Sam ze sobą na sam.... :( 04.02.05, 11:55 Naata juz sie asekuruje hehehehe, ale dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś