Dodaj do ulubionych

Kataklizm?

04.01.04, 15:37
Jak sie czujecie po swiatecznym kataklizmie? Ja niebardzo i ciesze sie ,ze
nastepny dopiero za rok. Ten byl wyjatkowo uswiateczniony jeszcze piatkami i
sobotami, nie mowiac o niedzielach. Zdecydowanie wole zwykle dni i czasem
jakies swieto. Starej daty jestem?
Obserwuj wątek
    • parkowy Re: Kataklizm? 04.01.04, 19:34
      Chyba też jestem starej daty.:)Do teraz nie rozumiem jak można było odrobić sobie prawie miesiąc.Każda próba załatwienia czegokolwiek w urzędzie kończyła się pocałowaniem klamkiw drzwiach,na których dużymi bukwami wypisano:nieczynne,odrobione.:)
      • naata Re: Kataklizm? 05.01.04, 11:59
        Jak sami wiecie myliły sie dni tygodnia, ciagle soboty i niedziele, a dzisiaj
        rano zdziwiłam się że mój do pracy wstaje...przecież niedziela :))))
        • toja50 Re: Kataklizm? 05.01.04, 15:48
          Juz po, dzieki Bogu i pewnie zatesknimy jeszcze za jakims swietem hehe
          • naata Re: Kataklizm? 05.01.04, 16:33
            No, jakby co, to mamy karnawał, zabawy co tydzień...idzie się wykończyć ;))))
            • chetor Re: Kataklizm? 05.01.04, 18:42
              A nie lepiej nadrobić kondycji i co tydzień w tany? ;)
              Co do urzędów itp. - kij ma zawsze dwa końce, czasmi warto spróbować zrozumieć
              drugą stronę.
              • parkowy Re: Kataklizm? 05.01.04, 20:56
                Staram się zrozumieć,jednak nie mogę bekrytycznie patrzeć na tego rodzaju ekscesy.Nikt chyba w cywilizowanym świecie,za jkai chcemy uchodzić nie ma tylu dni wolnych w ciągu roku!Jesteśmy państwem na dorobku,niech obowiązują zasady kasania rękawów wszystkich,nie tylko tych nierobów.Dlaczego nie użalisz się nad obsługą marketów,hę?
                • toja50 Re: Kataklizm? 05.01.04, 22:47
                  Kiedy On uzala sie nad urzednikami, co zawsze zdaza kawe wypic a markety
                  uwielbia, gdziezby robil zakupy jadac na lykendy, a pracownicy, eeee, tam taka
                  rotacja, ze nie zdaza sie zmeczyc Pozdrawiam
                  • chetor Re: Kataklizm? 06.01.04, 08:00
                    Nie użalalm się ani nad urzędnikami ani nad marketowcami. Rodziny żadnej też
                    tam nie mam. Myślę po prostu różnorodnie, o tych po obu stronach lady czy
                    balustrady, czego i Wam życzę kupcy-handlowcy ;))
                    pzdr
                    • naata Re: Kataklizm? 06.01.04, 09:59
                      Już wiadomo i podano wszem, że w tym roku koniec z eldorado łykendowym, nawet
                      święta krótkie...No i zobaczymy czy będą efekty naszej pracowitośći, czy kupią
                      sobie kserokopiarki "te" czy droższe może? he he he
                      • toja50 Re: Kataklizm? 06.01.04, 10:15
                        Kupia i trzynastki dostana i maja sie dobrze i miec beda. A my do
                        najdrobniejszej stluczki policja prosze i na bacznosc. Chetor ! nie wypieraj
                        sie , lubisz markety i tyle a ja nie i koniec hehe I ciesze sie, ze tyle nas
                        roznorodnych hahaha
                        • naata Re: Kataklizm? 06.01.04, 11:20
                          A ja jak zawsze pól-na pół :)))
                        • chetor Re: Kataklizm? 06.01.04, 14:19
                          Ja się nie wypieram, że lubię markety. Oszczędzam przede wszystkim czas.
                          A propos, byłem w tym Liedlu w kuźni, lipa, więcej nie pójdę. A jakie
                          beznadziejne piFko mają :(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka