emka26
25.01.07, 22:10
Tak jak obiecalam jakis czas temu wracam do cen w Sa.
Ostatni przejechalam trase:
Johannesburg- Blomefontein - Beaufort West - Cape Town - Cape Agullhs - Mossel
Bay - George - Jhb.
benzyna :R 3800 (samochod palil 8/100)
bramki na autostradach: R200
noclegi :R 1040 (wiekszosc nocy spedzilismy u znajomych)
restauracje, take away, sklepy: R 1300
wstepy do rezerwatow itd :ok R 600
Lacznie przejechalismy ok 5 tys km. W drodze spedzilismy 14 dni. Jechalismy 2
etapami z noclegiem w B.W. (b. mily kolonialny czterogwiazdkowych hotel Oasis
R250 za pokoj z lazienka, mozliwosc wyzywienia na miejscu (sniadanie R40), na
terenie basen, telewizja kablowa. Maja tez pokoje bez lazienek R160).
Po drodze odwiedzilismy jeszcze kilka miejsc (np.byly ang.szpital dla chorych
na pluc teraz muzeum, Karoo National Park).
W Cape Town mieszkalismy u znajomych wiec odpadly nam koszty noclegow i
wiekszosc dziennego wyzywienia, kilka razy bylismy w restauracjach i pubach.
Duzo jezdzilismy po okolicach C.T., na plaze glownie do Gordon's Bay, Strand i
Kommetije, bylismy tez na Przyladku bo to nadal jedno z najbardziej ulubionych
przez nas miejsc w tamtej okolicy. Spedzismy tam caly dzien, niestety na
terenie samego rezerwatu nie mozna juz tak jak kiedys zostac na noc wiec
polecam wyjaz z samego rana. Wjazd do rezerwatu to koszt R60/os. Ostatnio
przez spadajace glazy zamknieto Chapman's Peak i
poprowadzono przydlugi objazd przez Simon's Town (po drodze postawiono
oczywiscie platna bramke). Polecam jednak zignorowac oficjalne znaki na Cape
Point i przejechac z drugiej strony przez Kommetije-oszczedzi to ok 40
min,korkow i pieniedzy na bramke, droga jest podobnie urocza.
W samym C.T. nasze wazniejsze wydatki to: wjazd na Gore Stolowa -R120/os i
Akwarium R70/os.
Nastepnie pojechalismy do L'Agulhas (nocleg na polu campingowym
R100),spedzilismy dzien na Dana Bay i w George (pole camp.koszt R250 B&B 350).
Nocowalismy w uroczym prywatnym B&B (R550) za George. (Polecam wyjscie w
gory). Nastepny nocleg na campingu przy zaporze R140.
To wydatki, ktore zapamietalam. Nie bylismy szczegolnie rozrzutni, wydaje mi
sie ,ze na takie koszty nalezy byc przygotowanym.( mozna przyoszczedzic na
noclegach, bookujac wczesniej lub jadac po sezonie. My wyznaczalismy trase w
trakcie podrozy, mamy tez duzy, przystosowany do wycieczek samochod wiec nie
martwilismy sie szczegolnie o nocleg). Jedzenie w czasie drogi mielismy w
samochodowej lodowce, po drodze malo kupowialismy, najwiecej na jedzenie
wydalismy w samym C. T..
Tyle pamietam. :)
czekam teraz na kosztorys Camela.
Byl tu miesiac wiec pewnie bedzie mial duzo inetresujacych info.
Pozdrawiam.