Gość: zz IP: *.b-ras2.cld.dublin.eircom.net 11.10.09, 09:44 Niestety wrocic jest bardzo trudno i to nie tylko naukowcom. Czlowiek szybciutko przyzwyczaja sie do dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Js Wrocilem na trzy miesiace... IP: *.caltech.edu 11.10.09, 09:50 i to nawet nie do Polski, a do hiszpanii gdzie teoretycznie powinno byc lepiej. Ale trudno jest cokolwiek tam zrobic. Ludzie nie pracuja tak ciezko jak w stanach, czeka sie dlugo na materialy ktore i tak sa sprowadzane ze stanow, fundusze sa smiesznie niskie, caly uniwestytet pracuje na pol gwizdka w wakacje i nie mozna ustalic wspolpracy miedzy grupami. Na wakacje w hiszpanii w sam raz, ale jezeli mialbym tam pracowac, to bylaby to zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bolesna IP: *.aster.pl 11.10.09, 10:55 Każdy tzw. naukowiec, który wraca do Polski, ma ograniczone horyzonty. Jeżeli wraca, to znaczy, że nie ma powołania, albo jest za słaby. Prawdziwy naukowiec poświęci własne życie, żeby tylko mógł prowadzić badania. Powrót do kraju jest dla niego pomysłem o bardzo niskim priorytecie. Częściej to zagranica nie chce "polskiego naukowca". U mnie na UW pętało się trochę takich, którzy wrócili. Interesujące jest nie to, dlaczego wrócili, tylko jak to się stało, że w ogóle wyjechali? Uczciwie muszę przyznać, że jednak większość wykorzystała swoją szansę i została. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.echostar.pl 11.10.09, 12:09 > Każdy tzw. naukowiec, który wraca do Polski, ma ograniczone > horyzonty. Jeżeli wraca, to znaczy, że nie ma powołania, albo jest > za słaby. Ale bzdura. Wróciłem właśnie dlatego, ze teraz w Polsce są takie możliwości zarabiania kasy i robienia kariery, o jakie ciężko w Europie Zachodniej. Prosta sprawa - wystarczy wziąć pod uwagę dwa czynniki: masy pieniędzy z funduszy strukturalnych do zagospodarowania oraz ogromne potrzeby firm w zakresie technologii, które umożliwiają funkcjonowanie zgodne z przepisami ochrony środowiska. No a gdy połączy się ten aspekt z lansowaną przez KE ideą "waste to energy" oraz polityką energetyczną rządu w zakresie OZE - przyszłość rysuje się w bardzo optymistycznych perspektywach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.aster.pl 11.10.09, 12:21 Fajnie, tylko co wspólnego ma unijna kasa na zakup technologii z pracą naukową? Dostajecie miliardowe granty? A po drugie powód Twojego powrotu raczej do naukowych nie należy. O ile to, co piszesz jest w ogóle prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spin a dlaczego praca naukowa IP: *.173.6.40.tesatnet.pl 11.10.09, 13:29 nie może się łączyć z zarabianiem kasy/generowaniem zysku? PO co te pozytywistyczne bzdury o 'poświęcaniu życia' dla nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek I o co chodzi ? Glazurnik, hydraulik wyjedzie, a j IP: *.pvpn.iad.witopia.net 11.10.09, 16:25 jak wroci PO-patrzy na tego Donalda, TVN, psie kupy, "wirszaft" i co ? Ano juz nic sie nie chce Taka depresja dotyczy nie tylko naukowcow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Js moze sie laczyc z zarabianiem kasy IP: *.caltech.edu 11.10.09, 18:22 Ale wtedy rowniez nie ma po co wracac do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: a dlaczego praca naukowa IP: *.aster.pl 11.10.09, 21:55 > nie może się łączyć z zarabianiem kasy/generowaniem > zysku? Dlatego, ze wtedy jest pracą naukową tylko na pół gwizdka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: a dlaczego praca naukowa IP: *.echostar.pl 12.10.09, 00:02 > > nie może się łączyć z zarabianiem kasy/generowaniem > > zysku? > > Dlatego, ze wtedy jest pracą naukową tylko na pół gwizdka. Bzdura. Właśnie najlepszym układem jest, kiedy wdrażając technologie opracowane w skali ćwierć technicznej do skali technicznej za pieniądze inwestorów, można dodatkowo mieć zarąbiste wyniki badań. Szczególnie, gdy skalę laboratoryjną porównuje się do skali rzeczywistej. Dodatkowa zaleta: studenci na wykładach mają 95% obecność, słuchają ich z wypiekami, a na ćwiczeniach liczą czy analizują konkretny "study case" i szkolą się na wysokiej klasy inżynierów-specjalistów. Czego każdemu adiunktowi uczelni technicznych w Polsce życzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Polski egocentryzm... IP: 213.185.212.* 12.10.09, 12:04 Nie bede tutaj kopal 'polskiej nauki' i instytucji za nia odpowiadajacych... lezacego sie nie bije; wspomne natomiast o pewnej innej kwestii; mianowicie, juz dlugo sie zastanawiam i ciagle nie potrafie wytlumaczyc dlaczego w Polsce ciagle panuje ze Polacy sa z reguly swietnie wyksztaleceni i madrzejsi od ich zachodnich rowniesnikow itd itd. Pamietam, pierwszy raz kiedy wyjechalem do szkoly za granice, pewien student z Japonii poprosil mnie bym wymienil rodzime, polskie przedsiebiorstwa, znane na swiecie z technologii, lub jakiekolwiek poslkie przedsiebiorstwo zanne na swiecie... Musze powiedziec ze tym prostym pytaniem gosciu uswiadomil mi pewna smutna prawde... Powrot do Polski? Juz 'mily' zolnierz w okienku sprawdzajacy paszporty na lotnisku w Polsce przypomnial mi kto tu jest 'Panem'. Nie wspominajac o urzedach, sklepach, konczywszy na mojej nieszczesnej prawcowni naukowej. Dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kc Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 13:31 Polskie firmy inwestujące w technologie, haha. Polskie firmy są najmniej innowacyjne i prędzej zainwestują w sponsoring drużyny piłkarskiej niż w Ciebie i Twoje innowacje. Płaca zasadnicza po dr w Niemczech na uczelni zaczyna się od 3 tys euro brutto. Jak się ma to do Polski? Gdzież to można niby "trzepać tę kasiorę?". Ale znam takich jak ty cwaniaków, mających etaty na kilku uczelniach, zasiadających w różnych radach nadzorczych, robiących przekręty. Ale co to ma wspólnego z nauką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.echostar.pl 11.10.09, 23:57 > Polskie firmy inwestujące w technologie, haha.Polskie firmy są > najmniej innowacyjne i prędzej zainwestują w sponsoring drużyny > piłkarskiej niż w Ciebie Abnegacie. Cieszę się, że tak myślisz:) Dzięki takim niedoinformowanym jak ty na tym rynku prawie nie ma konkurencji ;) Każda polska firma musi przestrzegać przepisów związanych z dwoma podstawowymi ustawami: ustawą prawo ochrony środowiska i ustawą o odpadach. Plus całe masy szczegółowych rozporządzeń do w/w ustaw oraz rozporządzeń PE. Ale to jest moja wiedza i żadnych szczylów twojego pokroju nie zamierzam wpuszczać w działkę wartą miliardy złotych w perspektywie roku 2012 i 2020 (wtajemniczeni wiedzą, jakie normy prawne wówczas zaczynają działać). >Płaca zasadnicza po dr w Niemczech na uczelni zaczyna się od 3 tys > euro brutto. I co z tego? W Holandii dr z 15-letnim stażem (11 poziom zakwalifikowania) ma 2300 EUR/miesiąc netto. Ja mam za jeden wniosek o odzysk odpadów napisany dla firmy w ciągu jednego wieczora średnio 7000 zł - 9,5% podatku płaconego od umowy o dzieło. A wdrożenie technologii to już są zupełnie inne pieniądze ;) > Jak się ma to do Polski? Gdzież to można niby "trzepać tę > kasiorę?" A tego chłopczyku - to ja Ci już nie zdradzę ;) Ale gdybyś był dobry w swoim fachu - to firmy same by się do ciebie zgłaszały z taką intensywnością, ze miałbyś problemy, żeby to obrobić ;p > Ale znam takich jak ty cwaniaków, mających etaty na kilku > uczelniach zasiadających w różnych radach nadzorczych, robiących > przekręty. Ale co to ma wspólnego z nauką Widzisz biedaku - ja mam tę extra sytuację, że dodatkowo za pieniądze firm - gdy wdrażam technologie - mam też materiały na publikacje. Gdybyś poszukał odpowiednio w sieci - znalazłbyś je ;) A w kwestii przekrętów - jak widzę, kolega z dolnośląskiego PO pochodzi, skoro zna "robiących przekręty"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.xdsl.centertel.pl 12.10.09, 01:21 To może Ty mieszałeś w POŚ na przełomie lat 1999/2000? To co uchwalili, to gniot jakich mało. Co chwila zmiany, zmiany, zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też adiunkt Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.toya.net.pl 21.07.10, 09:28 To co Ty robisz to nie nauka a usługówka dzięki polityce UE i dobrej koniunkturze w twojej niszy. Jakbyś nie wiedział postęp nauki dokonuje się także dzięki badaniom podstawowym na które mimo wszystko np. w USA sporo kasy idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzaib Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 20:26 ostatnie 2 lata spedzilam w Niemczech i w Szwajcarii studiujac i odbywajac praktyki. Teraz na 3 miesiace wrocilam, zeby sie obronic i w styczniu zaczynam doktorat w Niemczech. Prawda jest taka, ze wykancza mnie to psychicznie, bo ani tu, ani tam nie czuje sie "u siebie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oooo Re: Prawda o polskich naukowcach jest bardziej bo IP: *.static.tor.primus.ca 12.10.09, 03:23 nawet nie wiesz jak cie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wrocilem na trzy miesiace... IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 12:29 fajnie pracowac w krainie szczesliwosci, budujacej swoja potege na kredytach z chin i zatrudnianiu naukowcow z innych krajow bo sami nie potrafia wyksztalcic dobrych naukowcow. ale jak skonczy sie sen zycia na kredyt to nawet ten cudowny naukowy business ulegnie pieknej katastrofie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Js Re: Wrocilem na trzy miesiace... IP: *.caltech.edu 11.10.09, 18:25 I wtedy poleci w dol, na leb na szyje, spadnie o 25% i caly czas bedzie kilkukrotnie wydajniejszy od Polskiego. Potega naukowa US nie zalezy tylko od ilosci pieniedzy, ale glownie od mentalnosci. Wiekszosc profesorow to amerykanie, wiekszosc doktorantow tez. Potega naukowa jest czesciowo budowana przez prace chinczykow, podobnie jak to mialo miejsce jakis czas temu z Anglia i Francja, ktore mialy kolonie. Nie ma tutaj duzej roznicy. I tak, kiedys to sie skonczy, ale popatrz gdzie w nauce jest wielka brytania, a gdzie Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Hablitacja jest potrzeba jak wrzód na części IP: *.acn.waw.pl 11.10.09, 09:52 Habilitacja jest kolejną barierą mędrców z patentami na mądrość a dor rozwoju nauki się nie przykłada . Odpowiedz Link Zgłoś
odchudzacz Bzdura, hablitacja jest potrzebna, ale 11.10.09, 10:57 w innej formie. Obecna formula jest sitem o wielkich okach, kto ma ja miec, bedzie mial. Habilitacja powinna opierac sie na podoktorskim dorobku, bez potrzeby jej pisania, czyli produkowania na sile gniota. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 A czemu gniota? 11.10.09, 12:28 Jak ktos ma dorobek to napisanie habilitacji jest no problem. Po drugie wcale nie trzeba pisac pracy habilitacyjnej ,przepisy mówia ,ze mozna zamiast pracy złozyć kilka publikacji . Odpowiedz Link Zgłoś
odchudzacz Re: A czemu gniota? 11.10.09, 13:13 janu5 napisał: > Jak ktos ma dorobek to napisanie habilitacji jest no problem. > Po drugie wcale nie trzeba pisac pracy habilitacyjnej ,przepisy mówia ,ze mozna > zamiast pracy złozyć kilka publikacji . Dokladnie o tym pisalam. Jesli ktos "pisze" habilitacje, to z reguly po prostu nie ma dorobku, czyli nie jest w stanie wybrac kilka (nascie) publikacji stanowiacych monotematyczny cykl. Ergo, w naukach przyrodniczych, scislych i medycznych habilitacja "pisana" to z reguly gniot. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: A czemu gniota? 11.10.09, 14:58 odchudzacz napisała: > Ergo, w > naukach przyrodniczych, scislych i medycznych habilitacja "pisana" > to z reguly gniot. Na Wydziale Fizyki mojej uczelni, z którym byłem związany od rozpoczęcia studiów po emeryturę, prac "pisanych" widziałem przez 48 lat może ze trzy (co jest mniej niż 3%). W tym dwie dotyczyły osób uczestniczących w ogromnych projektach z publikacjami mającymi po 100 czy więcej autorów. Nie byłoby zręcznie zbierać oświadczenia od takiego legionu wpółautorów oświadczeń o wkładzie habilitanta. Podsumowując, na dobrych wydziałach przyrodniczych, od zawsze, habilitacje się [/b]robi[/b] a nie "pisze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abel Re: A czemu gniota? IP: 77.252.18.* 11.10.09, 17:09 Niestety, uzyskanie habilitacji też nie zawsze otwiera drogę do dalszych badań. Zwłaszcza na kierunkach humanistycznych, społecznych itp. Świeżo upieczony doktor hab. rozbija zastane, wypracowywane przez wiele lat układy. Jesli przy tym jest "wydajny" naukowo to pokazuje, ze inni też by mogli. A nie są. Pilnują więc, by nie został kierownikiem zakładu, przyporzadkowuja go istniejacym katedrom i podporzadkowują kierującym nimi miernotom. Aż zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też adiunkt Re: Bzdura, hablitacja jest potrzebna, ale IP: *.toya.net.pl 21.07.10, 09:33 Przecież jest już taka ścieżka. Trzeba mieć tylko jako takie publikacje angielskojęzyczne z IF > 2. Nie trzeba wtedy nic dodatkowo pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 bzdury 11.10.09, 12:32 W habilitacji niema nic żłego, posiadaja ja niemcy duńczycy i rosjanie. Jakoś im to nie przeszkadza w rozwijaniu i osiągnięciach naukowych. Oczywiście jest to rodzaj egzaminu ,ktory trzeba zdać ,ale jak widac bardzo głosno krzycza ci co to juz na studiach nie umieli zdawac egzaminów i krzycza ,żeby habilitacje przyznawac za "zasługi". łudząc sie ,ze wystarcza znajomości. Chcesz miec czarny pas zdajesz egzamin nie wystarcza ,ze jesteś znajomym trenera. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Re: bzdury 11.10.09, 19:05 to Ty bzdury wypisujesz - dorobek niemiecki jest dzielem instytucji, w ktorych habilitacji nie ma (Max Planck) - Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 10:11 Gość portalu: zz napisał(a): > Niestety wrocic jest bardzo trudno i to nie tylko naukowcom. Czlowiek > szybciutko przyzwyczaja sie do dobrego. Święte słowa. Chyba każdy, kto wraca po dłuższym pobycie w normalnym kraju do naszego grajdołka doświadcza jakiejś postaci depresji- że teraz musi użerać się w sprawach, które gdzie indziej są oczywiste i załatwiane od ręki. Panie i panowie naukowcy, nie wy jedyni możecie się na to uskarżać! Że o ogólnej żenadzie pt. "polskie życie publiczne" już nawet nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ol Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.chello.pl 11.10.09, 10:23 Mnie zastanawia kiedy skończą się telefony szefów moich szefów z naciskami na pozytywny wpis do indeksu dla znajomego studenta. Kiedy wyjdziemy z układów towarzyskich rządzących na uczelniach, gdzie nie ważne co wiesz i umiesz ważne kogo znasz. Czekam i może się doczekam kiedy NIK wkroczy do KBN'u i sprawdzi jak finansowana jest nauka i dlaczego marnowane jest tyle pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 14:48 Zdadzam się w 100%. Warto również sprawdzić, procedury przydzielania grantów. Odpowiedz Link Zgłoś
zerber zlikwidować administrację! 11.10.09, 23:52 Ja u siebie na komputer czekam już dwa lata (norma) a na tusz do drukarki pół roku. Odczynnik potrzebny mi miesiąc od zamówienia dostaję po trzech miesiącach, jeśli ma być ze stanów. I rób pan doktorat... Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 10:24 Zeby nie pisac dwa razy: forum.gazeta.pl/forum/w,32,101143148,101151523,Re_polscy_naukowcy_polscy_pilkarze.html forum.gazeta.pl/forum/w,32,101143148,101177539,Re_polscy_naukowcy_polscy_pilkarze.html Odpowiedz Link Zgłoś
olga60 Przyczyna depresji 11.10.09, 10:52 Kolumbowie wracają, a tu okazuje się, że ci co nie wyjeżdżali mają większy dorobek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Przyczyna depresji IP: *.bb.sky.com 11.10.09, 12:10 he he dobry żart! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Re: Przyczyna depresji IP: *.aster.pl 11.10.09, 12:29 olga60 napisała: > Kolumbowie wracają, a tu okazuje się, że ci co nie wyjeżdżali mają większy > dorobek. Kolumbowie wracają, a tu okazują się, że to żadni Kolumbowie. Odpowiedz Link Zgłoś
prof-antoni dorobek w zeszytach uczelnianych, no i studenci "" 11.10.09, 18:51 w polsce to jeszcze dochodza studenci , znajomi krolika, ktorych sie przepycha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fafiko Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 11:14 Pamiętajmy, że w Polsce państwo wspiera górników, rolników i mundurówkę kosztem reszty społeczeństwa, a więc również naukowców i inżynierów. Zapomnijmy, że na takich zasadach zbudujemy w Polsce gospodarkę innowacyjną. Bez reformy i sprawiedliwych zasad społecznych wszystko jest zniechęcające. Odpowiedz Link Zgłoś
krasny_staw2 Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 11:29 "Pamiętajmy, że w Polsce państwo wspiera ` rolników...." Zanim wygłaszasz takie opinie weź plecak i idź do przedszkola i niech Ci wytłumaczą,że na Zachodzie też "dopłacają" do rolnictwa. Dlatego masz takie tanią żywność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmm Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.gdynia.mm.pl 11.10.09, 12:45 tak a w Polsce doplacaja 3x, nie ma rownosci i codziennie jest łamana konstytucja ale spoko, wszyscy stad wyjada zostaniecie sami przyjemnego zycia na polskim wysypisku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fafiko Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 20:40 Do rolnictwa na Zachodzie dopłaca Unia, a w Polsce Unia i państwo. KRUS jest największym bandytyzmem w świetle prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 15:39 Pamiętajmy, że w Polsce państwo wspiera górników, rolników i mundurówkę ... No popatrz a taki nauczyciel tylko 18h pracuje, a naukowiec to tylko 12h ma zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.115.227.70.homesurf.pcl-ag03.dyn.plus.net 11.10.09, 16:13 Zajecia dydaktyczne, wg zachodnich standardow, to mniej niz 20% czasu pracownika akademickiego (naukowo-dydaktycznego). Przekladajac to na polski grunt, jesli taki pracownik wypelnia rzetelnie swoje obowiazki, pracuje co najmniej 5 razy 12 = 60 godzin tygodniowo. Czyli 12 godzina pracy umyslowej ... dziennie. Mysle ze zarowno rolnikom jak i gornikom powinno zalezec na efektywnosci pracy ludzi ktorzy (teoretycznie) maja dbac o rozwoj cywilizacji. Ze wzgledu na dbanie o pieniadze podatnikow, o dobro swoich dzieci, oraz swoja przyszlosc zawodowa. W takich warunkach pracy akademickiej jakie sa obecnie w Polsce, albo ktos szybko sie wypala lub wyjezdza, albo chalturzy. We wszystkich tych przypadkach efekty sa mizerne (z malymi wyjatkami, jak zawsze, ale niestety tylko "wyjatkami"). Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 12.10.09, 02:29 Poprzednią wypowiedź napisałem ironicznie. Ale chyba za mało to uwypukliłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 11:35 nic dziwnego, ze wpadaja w depresje, skoro FNP wybiera kiepskich stypendystow. Jesli ktos po doktoracie szuka mentora to powinien zmienic zawod. Mentorem to moze byc promotor pracy magisterskiej, potem potrzebana jest juz samodzielnosc. Teraz gdy nauka staje sie przemyslem, a suksem jest pisanie duzej ilosci publikacji w nauce najlepiej funkcjonuja cwaniacy, ktorych wiedza jest bliska zeru, wystarczy duzo grantow z FNP, potem ztrudnienie wielu doktorantow i tak sie rozkreca interes naukowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stypendysta FNP Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 141.5.194.* 11.10.09, 14:10 Jeżeli nie masz zielonego pojęcia o nauce to proszę nie wypowiadaj się w temacie bo swoją niewiedzą obrażasz wielu ciężko pracujących ludzi. Dużo grantów z Fundacji na rzecz nauki Polskiej? Dobre sobie - FNP przyznało tylko kilkanaście grantów badawczych (rzędu 1-2 mln zlotych) w programie FOCUS... Fundacja na rzecz Nauki Polskiej (FNP) to nie Komitet Badań Naukowych (KBN)! Po magisterce samodzielność? Przepraszam za kolokwializm, ale z choinki się urwałeś? Czy prowadziłeś kiedykolwiek badania naukowe na wysokim poziomie? Ścieżka rozwoju (przynajmniej w naukach ścisłych) to doktorat --> postdok (jeden do trzech) --> szef grupy --> szef labu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stypendysta FNP Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 141.5.194.* 11.10.09, 14:15 Drobna nieścisłość, nie FOCUS tylko TEAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 14:40 przeszedlem wszystkie stopnie rozwoju naukowego z sukcesem i z przyjemnoscia i jestem zadowolony ze swojego statusu naukowego i robie badania na wysokim poziomie naukowym i to w naukach scislych, wiec dokladnie wiem o czym mowie, jesli ktos musi dostac grant z FNP aby moc wyjechac na postdoca to znaczy, ze jest na tyle slaby, ze nikt dobry go nie przyjmie bez wlasnych pieniedzy, jesli robi sie doktorat na poziomie pracy magisterskiej to rzeczywisci samodzielnosci trudno oczekiwac. ciezka praca nie jest rownoznaczna z dobra praca. jak sie robi duzo bezsensownych badan to nie znaczy, ze sie dobrze pracuje, ale to wystrczy do otrzymania grantow z FNP, i zbylo jasne nie mam problemow z otrzymywaniem grantow ani z KBN ani z FNP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stypendysta FNP Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 141.5.194.* 11.10.09, 15:29 To chyba się nie dogadaliśmy :) Z argumentem dotyczącym stypendiów FNP koniecznych aby wyjechać na postdocka nie mogę się nie zgodzić. Sam zrezygnowałem z części stypendium START dla postdocka w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 System grantów promuje hohsztaplerów. 11.10.09, 12:38 Granty koniec końców przynaje jakas komisja która po prostu zlicza mniej lub bardziej abstrakcyjne punkty. Kto jest mistrzem w zdobywaniu punktów? Hohsztapler to jego chleb powszedni. Hohsztapler rzuca sie na tematy ,które najkrotsza drogą doprowadzą ,go do góry punktów, dostanie grant zakupi aparaturę ,a dalej to już samograj . Masz najlepsze urzadzenie w kraju zatrudnisz asystentów doktórów, paru z nich napewno cos ciekawego pomierzy i w papierach bezie az huczeć od osiagnięć. Co z tego będzie miała gospodarka spłeczeństwo?? jednego hohsztaplera więcej z tytułami. Dla nauki najwazniejsza jest atmosfera i stabilnośc finansowania. Granty sa dobre dla hohsztaplerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: System grantów promuje hohsztaplerów. IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 13:09 oczywiscie, tam gdzie sa duze pieniadze tam pojawiaja sie cwaniacy. najlepiej to widac wsrod laureatow programow FNP Mistrz i Team. Laureaci z latwoscia przerabiaja ogromne pieniadze na zerowy wklad naukowy. Jest to bardzo nieefektywny sposob wydawania pieniedzy. Co gorsze im wiecej sie wyda tym wiecej sie dostanie z FNP. Wystarczy raz trafic na liste plac FNP i mozna juz nie miec zadnych osiagniec naukowych a i tak bedzie sie dalej finansowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Janu 5 - znawca hohsztaplerów IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 11.10.09, 18:13 Z takim powitaniem jak przedstawil 'Janu5' spotkalem sie po powrocie z 2-letniego stazu w USA. Zlosliwosci kolegow nie bylo umiaru. Tyle tylko, ze to sie wydarzylo 20 lat temu. Mily ten zwyczaj utrwalil sie w narodzie po dzien dzisiejszy. Bogaty to zlodziej, madry - zgrywus, a sypendysta - hohsztapler. No a granty ma - kto? Na pewno nie 'Janu5'. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 12:46 "Nie można jednak wymagać od naukowców polskich takiego samego poziomu i wydajności pracy, jeżeli ich pensja jest cztero-, pięciokrotnie mniejsza niż kolegów w Europie Zachodniej." być może naukawiec nie zauważył że w tym kraju jest jeszcze kilka innych zawodów gdzie zarabia się mniej niż tam. więc argument jest śmieszny. prawdę mowiąc naukawcy w Pl nie mają prawa narzekać. całe życie zajmują się swoimi hobby i dostają za to moje pieniądze. Tyle że ja, w przeciwieństwie do nich żeby zarobić i na siebie i na nich muszę zrobić coś pożytecznego. Np coś wyprodukować. i to jeszcze takie coś, co ktoś zechce kupić płacąc takimi samymi pieniędzmi. czyli otrzymanymi za coś konkretnego. Mam pytanie - jedno tylko. czy gdyby przez ostatnie 20 lat w PL nie było ani jednego naukowca prowadzącego badania to czy polska gospodarka różniła by się od obecnie istniejacej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domi Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 91.178.121.* 11.10.09, 13:05 Gdyby nie "naukowcy" to nadal siedzialabys przed swoja jaskinia i probowala wykrzesac ogien za pomoca krzemieni. Nauka to podstawa wszelkiego rozwoju; ewiedentie nie rozumiesz ze to nie hobby tylka praca, ktora zazwyczaj zabiera ci kazda wolna chwile i pozbawia zycia towarzyskiego. Zazwyczaj - w Polsce nie zawsze. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 13:16 czytaj ze zrozumieniem, zapytał o konkretną sytuację w Polsce, nic nie pisał o tym, że naukowcy są niepotrzebni... pytanie, czy jakby nie było Polskich naukowców w Polsce to gospodarka by na tym ucierpiała? coś byśmy stracili? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domi Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 91.178.121.* 11.10.09, 13:27 Obawiam sie ze wkrotce bedziemy mieli okazje sie przekonac. ;) Zarty zartami, ale na powaznie to nie mozna pozwolic by Polska tylko importowala wysokie technologie. A odpowiedz jest prosta - Polska nie bylaby tym czym jest, gdyby nie naukowcy. Same patenty powstale na polskich politechnikach z zakresu przemyslu/budownictwa sa tego swietnym przykladem. Jednak nalezaloby wprowadzic system, ktory wymaga pracy od wszystkich, a nie tylko studentow (doktorantow). Przejrzysta ocena pracy i dorobku, gwarantujaca ze tylko produktywne jednostki zostaja na uczelni znacznie by poprawila sytuacje. Ale na badania potrzebne sa tez srodki, znacznie wieksze niz obecnie. Nawet jako odsetek PKB (bardzo niskiego w porownaniu z EU15) naklady na nauke sa nieprzecietnie niskie. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 18:41 powiem Ci jak powstają w PL patenty. właściwie - jak powstawały, bo teraz już ich prawie nie ma. przemysł coś zrobi. ale ludzie z przemysłu nie są przygotowani do stworzenia opisu patentowego. więc wybiera się naukawca który taki opis przygotuje. oczywiście staje się członkiem zespołu wynalazców. potem jeszcze dochodzi szef, nadszef, szef naukawca i jest zgłoszenie patentowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.Traktor Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 89.240.48.* 11.10.09, 14:41 Gość portalu: Autor napisał(a): > czytaj ze zrozumieniem, zapytał o konkretną sytuację w Polsce, nic nie pisał o > tym, że naukowcy są niepotrzebni... > > pytanie, czy jakby nie było Polskich naukowców w Polsce to gospodarka by na tym > ucierpiała? coś byśmy stracili? Odpowiedz na twoje pytane jest bardzo prosta, wystarzcy przeanalizowac skutki "Katynia", (wymordowana inteligencja - naukowcy). P.S. Przymiotnik "polskich" piszemy z malej litery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znafca Ja ci odpowiem IP: *.toya.net.pl 11.10.09, 21:20 gdyby nie naukowcy to teraz za chleb być płacił rublami a przed podróżą do cioci w Szczecinie wymieniałbyś je na Euro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mugg Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 23:12 Oczywiscie. Tzn, zajmowalbys sie wylacznie skladaniem telewizorow z gotowych podzespolow, lub wykopkiem ziemniakow. Brak wlasnych badan oznacza brak wlasnych patentow, a co za tym idzie brak mozliwosci czerpania korzysci z high-techu. To skazanie nas na wykonywanie najbardziej podstawowych i najmniej platnych prac. Bo co z tego, ze Niemiec u nas fabryke wybuduje, skoro jedyne co Polacy beda w niej robic, to najprostsza praca fizyczna w stylu wynies, przynies, zloz i pozamiataj. Ci ktorzy fabryke zaprojektuja, i ci ktorzy beda ja serwisowac, to ludzie z patentami. Jasne, zawsze mozesz kupic technologie, ale caly gist kupowania technologii polega na tym, ze ty placisz grube pieniadze (ktore musisz skas wziac, albo z pracy fizycznej, lub z wydobycia surowcow), czyli poprostu placisz za ich badania. Oni maja lekka i wysoce dochodowa prace (tutaj dzialaja prawa popytu i podazy - zaprojektowac reaktor atomowy potrafi malo kto, a zbierac zimiaki czy kawe moze absolutnie kazdy, a co za tym idzie praca tego do reaktorow jest o wiele wiecej warta). Ektremalnie brutalnym przykladem moze byc rynek kawy. Uprawiac mozna ja w 2/3 krajow trzeciego swiata. Poniewaz kazdy z tych biednych krajow moze ja eksportowac, wolny rynek ustalil wrecz dolujaco niskie ceny, a poszczegolni hodowcy, pomimo bardzo ciezkiej pracy dostaja za nia grosze ledwie starczace na pokarm (bo na takie luksusy jak edukacja na poziomie podstawowym, elektrycznosc czy nawet podstawowa sluzba zdrowia juz nie starcza). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stn Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 94.254.129.* 11.10.09, 13:34 > Gdyby nie "naukowcy" to nadal siedzialabys przed swoja jaskinia Pójdę nawet dalej. Gdybym opierał się na polskich naukowcach, to jeszcze siedziałbym na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.Traktor Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 89.240.48.* 11.10.09, 14:43 Gość portalu: stn napisał(a): > > Gdyby nie "naukowcy" to nadal siedzialabys przed swoja jaskinia > > Pójdę nawet dalej. Gdybym opierał się na polskich naukowcach, to jeszcze > siedziałbym na drzewie. Piszac te slowa udowadniasz, ze w rzeczywistosci siedzisz na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxl Idiotyczna odpowiedź IP: *.chello.pl 11.10.09, 17:26 Siedzi, ale z komputerem :)) A to nie jest wytwór polskich naukowców - jak mało co zresztą Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 18:48 "Gdyby nie "naukowcy" to nadal siedzialabys przed swoja jaskinia ..." masz świętą rację. też tak samo uważam, więcej - metody uzyskiwania ognia były jednymi z piewrszych i najwazniejszych prac naukowców. zwróć uwagę że nie mieli oni tytułów naukowych, habilitacji i ani jendej publikacji. "to okhopne! .. co to za naukowiec - żadnej publikacji". ale ja nie narzekam na naukowców. ba, ja zazdroszczę INNYM krajom że mają naukowców. ja po prostu nie znam żadnego projektu polskiej nauki w minionym 20-leciu który przynosiłby Polsce, społeczeństwo jakiej profity. Nic. Zero. Null. jest gorzej niż myślisz - typowy polski naukowiec nie jest w stanie zrozumiec problemów stojących dziś przed techniką. Technika jest dla niego obcym niezrozumiałym obszarem. On nawet nie zrozumie języka w którym technik powie mu o swoich problemach. On nie zrozumie czego żąda marketingowiec, wyjaśniający potrzeby rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 23:57 Naukowcy praktycznie nigdy nie przynosza profitow spoleczenstwu bezposrednio, nawet w naukach technicznych. Tak to tylko u sowietow, mosci panie. Zysk z naukowcow dziala tak, ze jak juz jakis cos sensownego opracuje, lub poprostu wpadnie mu jakis interesujacy pomysl, to jest jest lapany przez przemysl i tam dopiero eksploatuja jego pomysly. Ewentualnie, kupuje sie za relatywne grosze jego patent i ciezka praca przekuwa na krowe znoszaca zlote jaja. w podobny sposob sprawa ma sie tez z naukami humanistycznymi - wszystkich tych jelopow od marketingu i zarzadzanai trzymamy z adzieja, ze kiedys te ich genialne idee wzrostu sprzedazy i wydajnosci zarzadzania przeciekna do gospodarki. Humanisci w sensie stricte (filologie i inni historycy) przydaja sie do podnoszenia poziomu edukacji i 'odchamiania' spoleczenstwa. Czlowiek wyedukowany mniej boi sie myslec i jest bardziej sklonny do wydajniejszego nawet w najbardziej prostych, i nie zwiazanych z profilem swojej edukacji czynnosciach. I nie chodzi tu oto by kazdy byl wybitnym naukowcem, wystarczy ze statystycznie spoleczenstwo jest troszke lepiej wyedukowane (3 klasa liceum, zamiast 1 klasy gimnazjum), nawet jesli srednia zawyzaja nam cale chmary magystrow od marketingu i zarzadzania. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 12.10.09, 08:58 nie gniewaj się, ale nie znasz świata realnego. polscy naukowcy "robią" publikacje. są one publikowane i każdy na świecie może je bez przeszkód prawnych wykorzystać do rozwoju techniki. ale nikt tego nie robi. bo się nie da. mają wartość zerową. są tylko "dla dorobku". patentów też w Pl prawie nie ma. to co jest ma różną jakość i wartość. tylko pomyśl - są w PL firmy prywatne, są przedsiębiorcy i biznesmeni którzy potrafią wyczuć forsę na odlgłość. to dlaczego ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 22:46 mam wrazenie, ze ty chyba mylisz naukowcow z wynalazcami, przynajmniej po czesci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też adiunkt Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.toya.net.pl 21.07.10, 09:57 A czy nie powinno być ideałem połączenie pracy z hobby? Co w tym złego? Jak można być szczęśliwym jeżeli praca nie jest tym co się lubi? Dlatego chyba jest tak wiele frustratów w Polsce bo nie cierpią swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki ziemniaki i suchy chleb 11.10.09, 15:56 widze kolezko, ze najchetniej zywilbys ludzi suchym chlebem i gotowanymi ziemniakami kazdy ma zarabiac tyle, na ile pozwala na to ekonomia - prowadzisz badania, na ktorych efektach gospodarka wypracuje pieniadze - to dlaczego naukowiem ma biedować??? polski ćwoku?? olias napisał: > "Nie można jednak wymagać od naukowców polskich takiego samego > poziomu i wydajności pracy, jeżeli ich pensja jest cztero-, > pięciokrotnie mniejsza niż kolegów w Europie Zachodniej." > być może naukawiec nie zauważył że w tym kraju jest jeszcze kilka > innych zawodów gdzie zarabia się mniej niż tam. więc argument jest > śmieszny. prawdę mowiąc naukawcy w Pl nie mają prawa narzekać. całe > życie zajmują się swoimi hobby i dostają za to moje pieniądze. Tyle > że ja, w przeciwieństwie do nich żeby zarobić i na siebie i na nich > muszę zrobić coś pożytecznego. Np coś wyprodukować. i to jeszcze > takie coś, co ktoś zechce kupić płacąc takimi samymi pieniędzmi. > czyli otrzymanymi za coś konkretnego. > Mam pytanie - jedno tylko. czy gdyby przez ostatnie 20 lat w PL nie > było ani jednego naukowca prowadzącego badania to czy polska > gospodarka różniła by się od obecnie istniejacej? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: ziemniaki i suchy chleb 11.10.09, 18:51 zgoda! chcę by naukowiec przynoszący polskiej gospodarce zysk miał dużo i bardzo dużo. plus order i mój szacunek. wskaż przykład. jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
olga60 Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. 11.10.09, 13:39 Jeszcze raz i wyraźnie: Kolumbowie wracają, a tu okazuje się, że ci co nie wyjeżdżali mają większy dorobek NAUKOWY (publikacje z listy filadelfijskiej, itd). Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. 11.10.09, 15:59 doprawdy????? jakoś koledzy z IChTJ powyjeżdżali i zaczęli nagle produkować gnioty, których na żeraniu nie mieli siły tworzyć olga60 napisała: > Jeszcze raz i wyraźnie: Kolumbowie wracają, a tu okazuje się, że ci co nie > wyjeżdżali mają większy dorobek NAUKOWY (publikacje z listy filadelfijskiej, it > d). Odpowiedz Link Zgłoś
olga60 Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. 11.10.09, 16:28 ,,jakoś koledzy z IChTJ powyjeżdżali i zaczęli nagle produkować gnioty, których na żeraniu nie mieli siły tworzyć'' Gnioty w czasopismach z listy filadelfijskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monx Ale o czym konkretnie mówisz? IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.09, 19:14 Nawet, jeżeli tak się gdzieś zdarzyło, to co z tego? Jeżeli masz cokolwiek wspólnego z polskimi uczelniami, to dobrze wiesz, że zwrot "...renomowana polska uczelnia..." to obecnie oksymoron. Polskie uczelnie mają w tej chwili status porównywalny z uczelniami z Mozambiku Środkowego. Zaś profesorowie tych uczelni są zdemoralizowani, bo wiedzą, że w Polsce osiągnięcia naukowe są mało istotne. Zresztą - który dobry naukowiec zostaje w Polsce? Każdy stąd ucieka przy pierwszej, a najdalej trzeciej nadarzającej się okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzaib Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 20:11 no gnioty! Nie zdarzylo Ci sie nigdy trafic na artykul pelen bledow z pisma z listy filadelfijskiej? Czasami odnosze wrazenie, ze nawet autor nie pofatygowal sie, aby przeczytac swoje dzielo po napisaniu, a juz na pewno nie zalezalo mu na tym, zeby czytajacy polapal sie o co chodzi. Nie chodzi mi oczywiscie tylko o Polakow. Lista filadelfijska nie jest jakas wyrocznia i do kazdego tekstu naukowego nalezy podchodzic z ograniczonym zaufaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
olga60 Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. 11.10.09, 20:21 ,,Lista filadelfijska nie jest jakas wyrocznia i do kazdego tekstu naukowego nalezy podchodzic z ograniczonym zaufaniem.'' Czyli do każdego powracającego Kolumba też należy podchodzić z ograniczonym zaufaniem - czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzaib Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 20:37 nie do konca o to mi chodzilo. To byla dygresja nt. listy filadelfijskiej. Nie mialam jeszcze przyjemnosci sama czegokolwiek publikowac, ale widzialam jak to sie odbywalo w renomowanych osrodkach naukowych w zachodniej Europie. Ludzie pisza swoje prace w pospiechu i zazwyczaj wysylaja artykuly za piec dwunasta, wiec nie ma sie co dziwic, ze pelno w nich bledow. I wlasnie dlatego nalezy podchodzic do nich z ograniczonym zaufaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też adiunkt Re: Przyczyna? Bo u was sie liczy tylko kasa. IP: *.toya.net.pl 21.07.10, 10:06 ... o impakcie 0,5-2 z 8 dopisanymi współautorami, z których wielu nawet pracy dokładnie nie czytało. Wracający ma 1-3 prac o impakcie <5, tyle, że na punkty ministerstwa przekłada się to niestety z korzyścią dla tych pierwszych, bo praca z IF ok 2 i więcej niż 5 ma 24 punkty, a Nature z IF ok 30 ma tylko 30 punktów MNiSW. Więc z założenia Polski system punktacji dyskryminuje stypendystów zagranicznych zgodnie z PRLowskim powiedzeniem "wszystkim po równo". Odpowiedz Link Zgłoś
fred_filozof Powrót do polskiego "piekła" nie może nastrajać 11.10.09, 13:47 optymistycznie. Jeżeli chodzi o naukę to nie może być mowy o jej rozwoju w oderwaniu od potrzeb przemysłu, bo w takim przypadku to nie jest nauka tylko hobby. A na hobby nikt grubej kasy pchać nie będzie - i słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przypadekpowszechn Re: Powrót do polskiego "piekła" nie może nastraj IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.09, 14:04 Po powrocie kuzynek powiedzial, ze w usa to mial takiego stresa, ze nie mogl nadazyc z niczym i ze dziwi sie, ze tak moga zyc, bo on to by nie wydolil dluzej (socjologia). Drugi dupcio rodzinny robi doktorat 10 latek prawie. Ukatowal rodzine tym problemem, wszyscy pomagaja, zapewniaja spokoj i warunki, przeswietni rozdawcy grantow i promotorek wykazuje ciagle wyrozumialosc i przedluzaja terminy. Kto na tym zarabia? Chyba same straty zwlaszcza, ze temat noooooo nijak przytomny czlek glebi doktorskich i spolecznej przydatnosci w nim nie widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Powrót do polskiego "piekła" nie może nastraj 11.10.09, 18:55 w USA są takie firmy "na zlecenie" - gość z pzremysłu ma problem, łapie za telefon i dzwoni to instytutu. tam przyjmują zlecenie, wytypowany pracownik-naukowiec bierze problem na warsztat i go ... rozwiazuje. rozwiazanie wprowadzane jest do pzremysłu. raz jest to problem powazny, innym razem byle co. Ale zasada jest prosta - jest rozwiązanie - jest kasa. nie ma raz, drugi, trzeci efektu - facio wylatuje z instytutu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.J-P. Re: Powrót do polskiego "piekła" nie może nastraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 23:47 Nie tylko w Stanach. W Polsce tak działamy już prawie 30 latek. Nie jest to czysta nauka, ale nauka i wdrożenie. Też borykamy się z forsą na badania, bo rynek jest trudny, a na KBN i innych urzędników szkoda czasu i żywota,(z jakim przystajesz takim sie stajesz). DO NAS DZWONISZ i MÓWISZ i MASZ problem rozwiązany, a jeśli nie to odsyłamy do mądrzejszychi też jest rozwiazany. To sie nazywa wówczas konsultacja techniczna. Problem z tym, że z osiągnięć polskiej nauki prawie nie korzystamy. Nie ma z czego. Nowe publikacje są mniej przydatne niż te sprzed 20 - 30 lat, bardzo często są tylko kompilacją tych sprzed lat. No ale jeśli profesorem się zostaje poślubiając jego córkę, to nie ma sie co dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też adiunkt Re: Powrót do polskiego "piekła" nie może nastraj IP: *.toya.net.pl 21.07.10, 10:20 Bzdura. To najgorszy pokutujący w Posce mit ( o tym że "nie może być mowy o rozwoju nauki w oderwaniu od potrzeb przemysłu"). Jest dokładnie odwrotnie - nie może być nowoczesnego przemysłu bez rozwoju nauki opartej na badaniach podstawowych. To właśnie dlatego USA przodują, a my tylko jesteśmy rynkiem taniej siły roboczej i zbytu. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha 11.10.09, 14:12 Nieudaczniny, ktorych tatus czy wujek jest profesorem, panienki ktore podczas zabawy w "studia" najlepiej obciagaly profesorom i tym podobni ludzie z 400 dziadowskich niby "uczelni", sposrod ktorych zadna nie lapie sie do pierwszej 300 swiatowych rankingow! Miliony wyprodukowanych "magistrow" debili, ktorzy nie potrafia pisac po polsku, a co dopiero w jezyku obcym? Zadnego Nobla od czasow Sklodowskiej! Blagam, nie wysylajcie ich za granice, bo tylko kompromituja do reszty ten smieszny kraj. ____________ nie ufaj tym, ktorzy na forach internetowych udaja ludzi sukcesu, bo to najczesciej bezrobotni psychole, dewianci, pedofile i kury domowe! (wycofany = bezrobotny z powolania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aac Re: polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha IP: *.zone11.bethere.co.uk 11.10.09, 14:32 Najwyraźniej nie znasz żadnego naukowca. A ja znam kilku. Znam też kilka osób których specjalnością jest mówienie bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha 11.10.09, 14:43 No tak, zadnego polskiego naukowca nie mialem okazji poznac, ale polskich doktorow i profesorow niestety tak... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha 11.10.09, 18:57 heh! dobre. celne. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.Traktor Re: polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha IP: 89.240.48.* 11.10.09, 14:44 Nie dyskutujme z PiSowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha 11.10.09, 15:20 Gość portalu: Dr.Traktor napisał(a): > Nie dyskutujme z PiSowcem. Prosze jaka nienawisc i strach padl: w 3 minut moje posty sa kasowane. Hahahha! I macie czelnosc krytykowac Koree Polnocna za cenzure??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Wymień polskiego naukowca IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.09, 19:17 pracującego na polskiej uczelni, który ma cokolwiek do powiedzenia w swojej dyscyplinie na poziomie światowym. Pomińmy polonistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mp Re: Wymień polskiego naukowca IP: *.hsd1.pa.comcast.net 12.10.09, 01:44 mam przyjemnosc znac kilku :) proponuje sprawdzic takie strony jak Physical Review Letters prl.aps.org/ lub Optics Express www.opticsinfobase.org/oe pojawiaja sie dobre polskie nazwiska ludzi pracujacych na polskich uczelniach Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: polscy nałukofcy - buahahahahahahahaha 11.10.09, 15:16 wycofany napisał: > Nieudaczniny, ktorych tatus czy wujek jest profesorem, panienki > ktore podczas zabawy w "studia" najlepiej obciagaly profesorom i tym > > to najczesciej bezrobotni psychole, dewianci, pedofile i kury > domowe! > (wycofany = bezrobotny z powolania) > Niestety,bez zbednego krytykanctwa nasz kraj idzie w b.zla strone. Wczorajszy marsz ateistow daje pewna nadzieje na to,ze za....30 lat cos sie poprawi? Nie jestem wrogiem religii,ale polski kler skutecznie zwalnia postep w naszym kraju. W ten sposob to niedlugo bedziemy buty czyscic Chinczykom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 96.225.125.* 11.10.09, 14:20 W przyszłym roku bronie mojej pracy doktoranckiej. Wyjeżdżając z Polski do USA kilka lat temu z dyplomem magistra nie miałem takiego szczęścia jak osoby, o których mowa w artykule, sam musiałem zdobyć stypendium; po niemałych perturbacjach jakoś się mi tutaj na miejscu to udało. Od tego czasu mój pogląd na temat powrotu do Polski znacznie się zmienił. Początkowo obiecywałem sobie, że zaraz po studiach wracam wspomagać „Polską naukę”, ale już do końca tak nie myślę, na pewno tutaj jeszcze zostanę przynajmniej kilka lat. Nie z myślcie, że tutaj jest aż tak dobrze i kolorowo, ciężko trzeba pracować aby się przebić przez grono miejscowych absolwentów i konkurencję z Chin czy Indii (z tymi łatwiej), nie mniej jednak ciężka praca zostaje doceniona. Mimo obecnych problemów gospodarczych i tak ciągle jest tutaj pewno łatwiej niż w Polsce. Już studia doktoranckie dają wielką możliwość rozwoju i nawiązywania kontaktów ze znanymi osobistościami w danej dziedzinie nauki, co jest ważne jeśli myśli się o pozycji stażysty (postdoc) po ukończeniu studiów. Osobiście uważam ze 2 czy 3 lata spędzone za granicą na stypendium to i tak nie za wiele aby okrzyknąć się wielkim naukowcem w Polsce, nawet studia doktoranckie na zagranicznej uczelni i staż (postdoc) uważam, że to za mało. Osobiście uważam, że trzeba pokazać, że w tak wielkiej konkurencji potrafi się cokolwiek osiągnąć, wtedy można myśleć o pomocy „Polskiej nauce”. Wrócę do Polski za kilka dobrych lat (mam nadzieję). Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 15:18 Gość portalu: Jacek napisał(a): >> możliwość rozwoju i nawiązywania kontaktów ze znanymi osobistościami w danej > dziedzinie nauki, co jest ważne jeśli myśli się o pozycji stażysty (postdoc) > po ukończeniu studiów. > Osobiście uważam ze 2 czy 3 lata spędzone za granicą na stypendium to i tak > nie za wiele aby okrzyknąć się wielkim naukowcem w Polsce, nawet studia > doktoranckie na zagranicznej uczelni i staż (postdoc) uważam, że to za mało. > Osobiście uważam, że trzeba pokazać, że w tak wielkiej konkurencji potrafi się > cokolwiek osiągnąć, wtedy można myśleć o pomocy „Polskiej nauce”. > Wrócę do Polski za kilka dobrych lat (mam nadzieję). Dobrze piszesz: nie wracaj,bo poza sentymentami nic Ci to nie da. A jak cos osiagniesz to i tak Wolacy beda Ci sie w pas klaniac i pomniki budowac! Pozdro z USowa. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 15:02 Gość portalu: zz napisał(a): > Niestety wrocic jest bardzo trudno i to nie tylko naukowcom. Czlowiek > szybciutko przyzwyczaja sie do dobrego. Kilkakrotnie "wracalem" do Polski i za kazdym razem (choc nie jako naukowiec)mialem takie same przykre doswiadczenia. Nie chodzi tu tylko o nizszy standard finansowy,co moznaby jakos przebolec na pewnych warunkach,ale nienawisc i utrudnienia jakie natychmiast takiemu przyjezdnemu okazuja kadra i koledzy. Polska jest skazana na zniszczenie ,bo nie tylko,ze nie ma w niej fachowcow,ale tych nieliczych,ktorzy maja talent i duzo checi przepedzacie z kretesem. Powodzenia w zacofanym skansenie. Polacy to najbardziej wredny i odstreczajacy narodzik ,z jakim sie spotkalem, a przejezdzilem pol swiata juz. Cytuje wypowiedz jednego z warszawskich rektorow ,jaka uslyszalem podczas powaznej rozmowy na swoich studiach: "no,to skoro sie wrocilo do kraju to teraz trzeba sie troche pomeczyc - tu nie zagranica" - oswiadczyl z satysfakcja i piana na ustach. Stracil mnie na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nvoindv[pdk Problem jest inny: skrajne niedofinansowanie IP: *.icpnet.pl 11.10.09, 15:32 nauki w Polsce. Poczawszy od zarobkow (adiunkt na UW zarabia tyle co pielgniarka w Radomiu), po bardzo niskie granty przyznawane przez MNiSW (i ich niewielka ilosc). Przecietny instytut na polskim uniwersytecie dysponuje rocznym dofinansowaniem, ktore jest 10 razy mniejsze niz w Europie zachodniej, i ktore nie starcza na powazne badania, a nawet zakup ksiazek. Innymi slowy, porownywanie tlustej wykarmionej krowy z chuda i niedozywiona krasula jest bez sensu. Nie moze dawac tyle samo mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bisqp Re: Problem jest inny: skrajne niedofinansowanie IP: *.icpnet.pl 11.10.09, 16:44 POWIEM WAM COŚ KOLEDZY NAUKOWCY,W MOEJEJ OCENIE PROBLEM ISTNIEJE TYLKO I WYŁĄCZNIE W KADRZE ZARZĄDZJĄCEJ, NIESTETY TO W WIĘKSZOŚCI ZAWISTNI INGNORACI, KTÓRZY POWAŻAJĄ TYLKO WSOJĄ RODZINĘ I WIERNYCH NIEUDACZNKÓW, Z TRWOGĄ SPOGLĄDAJĄ NA LUDZI Z POMYSŁEM I WIZJĄ...POWIEM TAK KASY W NAUCE JEST TYLE ŻE MOŻNA SOBIE ZYĆ JAK PRZYSŁOWIOWY POLICYJNY PRZYSMAK Z USA, TO ŻE ROBI SIĘ GRANTY TO NIE ZNACZY ŻE SIĘ JEST OSZUSTEM, JA TAK NAPRAWDĘ JESTEM NIKIM, MAM JUŻ 2 GRANTY TYLKO DLATEGO ŻE MÓJ DYREKTOR TO NORMALNY SZEF,CIESZĄCY SIĘ Z SUKCESÓW SWOICH PRACOWNIKÓW, OCZYMA WYOBRAŹNI WIEDZĘ ŻE ZA 10 LAT NIE BĘDZIE INNYCH SZEFÓW I W POLSKA NAUKA WYCZYŚCI SIĘ Z PSEUDO NIEZATAPIALNYHC HEROSÓW, BO HEROSI SIĘ SPRAWDZAJĄ TYLKO W MITOLOGI, A NAM TRZEBA ODROBINY ŻYCZLIWOŚCI BO POMYSŁÓW I ROZUMU TO NAM NIE BRAKUJE....POZRO 4ALL, NOERMALNYCH NAUKOWCÓW Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph scHABy blokują rozwój ... 11.10.09, 16:33 I proszę, kolejny dowód na to iż nadmierne tytularstwo w postaci doktorów shabilitowanych czy profebzdurów skutecznie hamuje rozwój nauki. Niestety u nas nauka stoi w miejscu. Wyższe stopnie naukowe mają duże możliwości ale bardzo mało odpowiedzialności. Za granicą tworzy się zespoły na kształt małych korporacji i zatrudnia się doktorantów do konretnej roboty. Doświadczeni naukowcy starają się o granty i de facto zatrudniają pracowników na doktorat już mówiąc o konkretach. A w Polsce? Bez aprobaty profesora nic nie zrobisz a profesorzy generalnie nie mają ciśnienia na zdobywanie grantów bo u nas uczelnie sobie śpią na dotacjach z budżetu centralnego. A jak doktorant chce się kształcić to u nas nie profesor zatrudnia zespół tylko mówi do chętnego na służbę, weź zajmij się pan czymś, wymyśl coś pan (sic!). Nie neguję całkowicie tej instytucji. Bo tak, idea profeosra była słuszna tylko niestety w polskiej rzeczywistości się wykrzywiła. Nie liczy się kto na ile stworzył innowacyjnego tylko kto jest od kogo, kto ma jakie znajomości. Szkoda bo takie para kumoterstwo skutecznie blokuje innowacyjność. Nie mówi się o tym kto co nowego odkrył, co nowego wypisał tylko rozmowy się sprowadzają do tego kto za co dostał profesurę i inne pierdoły. A powinna się liczyć aktywność naukowców. Nie mówię tu o masowym seryjnym prac na bubel byle by zwiększyć ich ilość. Tylko właśnie likwidacja habilitacji i innych przywilejów sama by się obroniła. Skończyło by się takie bzdurne obgadywanie w kuluarach że ten czy tamten dostał habilitację bo ktoś musiał dostać bo brakło z wyższym stopniem naukowym na danym uniwerku. Zamiast tego synonimem habilitacji stałby się szanowany podręcznik akademicki czy znana międzynarodowa publikacja czyjegoś autorstwa. Zączęłaby się liczyć jakość nauki i taka sytuaja zaczęłaby sama napędzać wzrost jakości nauczania studentów w Polsce. Studenci zaczeliby chodzić tam gdzie naukowcy są znani, która uczelnia jest wybitna i ma osiągnięcia a nie tam gdzie zdobędzie się papiur do podcierania d... Tyle komentarzem tandetnej nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abel Re: scHABy blokują rozwój ... IP: 77.252.18.* 11.10.09, 17:26 Habilitacja może i nie pomaga w rozwoju polskiej nauki, ale to nie ona jest główną przeszkodą. Patrz: forum.gazeta.pl/forum/w,23,101408696,101423896,Re_A_czemu_gniota_ .html Można tez zastanowić się nad stwierdzenim: "Zamiast tego synonimem habilitacji stałby się szanowany podręcznik akademicki czy znana międzynarodowa publikacja czyjegoś autorstwa". Jeden podręcznik? Jedna publikacja? Sa zreszta i takie sytuacje: doktor traci prowadzony od lat wykład na rzecz drhaba "ściągniętego" z innej uczelni. Drhab prowadzi zajęcia opierając się na podręczniku (i innym dorobku dydaktycznym) usunietego doktora... Przy pełnej aprobacie władz wydziału! A studentom i tak wszystko jedno. Żaden nawet nie zapyta o przyczyny tak dziwnego stanu rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: scHABy blokują rozwój ... 11.10.09, 18:26 Fora dyskusyjne są znane z własnych interpretacji wypowiedzi innych. Przecież nie pisałem jednej. Chodzi mi o ugruntowanie pozycji danej osoby naukowo za pomocą jej naukowej aktywności. Czyli ona nie może być ugruntowywana za pomocą pojedyńczego podręcznika. Po drugie wydanie podręcznika akademickiego łączy się z autorem podręcznika. Można uczyć za pomocą niego ale autor będzie ten sam. A tak czy inaczej po likwidacji habilitacji by nie było zatrudniania schabów z innych uczelni tylko dla tytułu bo potrzebny do spełnienia wymogów co do ilości kadry naukowej. Problemem habilitacji są właśnie idące za nią wszelkie przywileje dostępu do stanowisk kierowniczych, czyli to co właśnie napisałeś wcześniej na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.115.227.70.homesurf.pcl-ag03.dyn.plus.net 11.10.09, 17:00 Program Wskrzeszenia Nauki Polskiej (nie mylic z ratowaniem): Nalezy w kolejnosci zaaplikowac w pierwszej 20 panstwowych uczelni oraz instytutow naukowo-badawczych, po roku od ogloszenia: 1. Wprowadzic wymog zatrudnienia ekspertow z najlepszych osrodkow i grup (naukowcow i manager'ow akademickich, umowa o dzielo, narodowosc bez znaczenia) do udzialu w panelach (na zasadzie quorum) podejmujacych jakiekolwiek decyzje o: - finansowaniu (granty, dotacje, etc.) - zatrudnianie na stanowiska akademickie - awanse, podwyzki, zwalnianie, zmiany pensum dydaktycznego, etc. 2. Wprowadzic limit procentowy wynagrodzenia z innych zrodel publicznego finansowania (granty, dotacje, stypendia). 3. Zwolnic POLOWE akademikow sposrod tych ktorych da sie zwolnic. 4. Zwiekszyc PODWOJNIE pensum POLOWIE tych ktorych zwolnic sie nie da z przyczyn zewnetrznych. 5. Zmniejszyc pensum dydaktyczne o POLOWE a pensje zwiekszyc POTROJNIE najlepszej POLOWIE i przeredagowac programy. 6. PODWOIC finansowanie nauki, przedefiniowac system grantow i dotacji. Po kazdych 5 latach dokonac oceny i wprowadzic ewentualna korekte. W przypadku pozostalych jednostek publicznych stosowac powyzsze bez punktu 5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan jot-pe-wu Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.gdynia.mm.pl 11.10.09, 17:56 Dlatego należy studiować takie rzeczy jak teologia czy kosmate myśli jaśka paweła wtórego. W tych jakże światłych naukach jesteśmy w światowej czołówce i to do nas przyjeżdżać powinni. Podobnie z wylęgarniami czarnuchów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sears Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.try.wideopenwest.com 11.10.09, 17:59 Polacy nie zdaja sobie sprawy z ich kultury i stylu bycia ktory przypomina styl bycia jaskiniowca niezdajacego sobie sprawy ze swojej ulomnosci... juz nie mowie o naukowcach bo oni wracajac nie maja takiego kontrastu ale o zwyklych ludziach ktorzy wracaja do malych miejscowosci gdzie istnieje jeszcze mit o polskiej goscinnosci...taki wracajacy czuje sie jak w stadzie orangutanow...haha...albo szympansow.i potem taki kaczynski dziwi sie ze za granica tak mu sie przygladaja dziwnie...tak samo jak w zoo. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję 11.10.09, 21:14 chyba pomyliłeś forum. Orangutan MhuMhu- Czwarty od Lewego Banana. Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 "...renomowanych polskich ośrodkach naukowych" 11.10.09, 18:50 A co to takiego? Jestem od 35-ciu lat w sercu Zachodu i naukowo aktywny, ale o zjawisku jak w tytule jeszcze nie slyszalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: "...renomowanych polskich ośrodkach naukowych IP: *.cshl.edu 11.10.09, 20:21 Zgadzam się. Nie ma czegoś takiego jak renomowane polskie ośrodki naukowe. 3 lata na zachodzie, w nauce. Wciaz szukam znaków czegoś z Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: "...renomowanych polskich ośrodkach naukowych 11.10.09, 21:16 potwierdzam. ćwierć wieku praktyki w polskim przemyśle. nnnno, z bulem zeba przyznaje - widziałem naukowców sensownych i ich sensowne prace dla przemysłu. za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenn Czegoś takiego nie ma, masz rację. UJ jest na 300. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.09, 23:32 miejscu w rankingu światowych uniwersytetów. I to najwyżej sklasyfikowana polska uczelnia. ŻENADA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekspert Re: "...renomowanych polskich ośrodkach naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 10:07 No to wroc do Polski zmagac sie z tutejszą mafią! Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb W Polsce są ludzie. 14.10.09, 23:12 icc217 napisał: > A co to takiego? Jestem od 35-ciu lat w sercu Zachodu Bo nie umiesz czytać ze zrozumieniem - są to ośrodki [relatywnie] renomowane. W Polsce renomowane. Zresztą w Polsce są dobrzy ludzie, ale giną w nawale problemów, albo pracują w PANie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ququ Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.toya.net.pl 11.10.09, 20:09 "Nie można jednak wymagać od naukowców polskich takiego samego poziomu i wydajności pracy, jeżeli ich pensja jest cztero-, pięciokrotnie mniejsza niż kolegów w Europie Zachodniej." - a od innych pracujących ludzi można wymagać? Przecież większość z nas tak zarabia i jakoś żyjemy i pracujemy. Naukowcy, jak widać, nie są traktowani gorzej niż reszta społeczeństwa. A w ogóle to mamy jakichś naukowców? Chyba nie mówimy o pracownikach naszych uczelni i instytutów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr do promotora zlodziej IP: *.cable.ubr15.nmal.blueyonder.co.uk 11.10.09, 20:13 ODDAWAJ MOJA PUBLIKACJE ZLODZIEJU !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: 85.222.87.* 11.10.09, 20:37 Może i powrót jest trudny. Niemniej jednak jest już w Polsce trochę placówek, gdzie można uprawiać naukę na przyzwoitym (a nawet światowym) poziomie, więc nie ma co dramatyzować. Depresja? Może FNP powinna przeprowadzać testy psychologiczne swoich "pupilków"? W końcu nie każdy geniusz wytypowany przez FNP ma predyspozycje żeby prowadzić grupę badawczą. Do tego trzeba nie tylko pomysłów na "research" i długiej listy publikacji, ale również osobowości i charyzmy. Tego FNP nie jest w stanie sprawdzić. Ale jak rozumiem najlepszą formą weryfikacji kandydata do stypedium nadal pozostaje lista publikacji, im dłuższa tym lepsza, pomimo, że 90% publikacji pochodzi z czasopism o często żenującym poziomie - typu impact factor 0.156. Tak trzmać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Polscy Kolumbowie wpadają w depresję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 21:20 "Niemniej jednak jest już w Polsce trochę placówek, gdzie można uprawiać naukę na przyzwoitym (a nawet światowym) poziomie" Tylko świat nic o tym nie wie. Siedzę sobie w jednej takiej właśnie placówce i pluję sobie w brodę, ze tak sie sam omamiłem, całe studia sobie wmawiałem. Bo ja nie czułem się genialny i na siałach podejmować konkurencję z całym swiatem w walce o miejsce gdzieś na Ivies. Wychodziłm z założenia, ze solidnie pracować da się wszędzie. Największy błąd w moim życiu, że nie wyjechałem od razu. Choćby i do pracy, żeby po paru latach zacząć studia, ale tym razem na serio z perspektywą naukową. W moim instytucie mamy 500 etatowych pracowników. To jest więcej niż najważniejsze instytuty światowe, więcej nawet niż na ogromnych publicznych uniwersytetach stanowych w USA. Nie to żeby był przerost administracji, to są prawie wszystko jacyś pracownicy naukowi. Niestety pozostają dla mnie anonimowi. Dyskusja żadna się nie toczy. Wiatr wieje po korytarzach, wszyscy siedzą w celach i skrybują. Jakl wychodzą to nerwowo jak przestraszone zwierzątka z kryjówek, biegają po korytarzach spóźnieni i są bardzo zapracowani. Przy tej ilości osób cieżko znać wszystkich, ale nawet kulturowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stypendysta nawet zwyczajni publikuja w zeszytach uczelnianych IP: *.columbus.res.rr.com 11.10.09, 20:47 a nostryfikacja amerykanskich dyplomow??? droga przez meke Odpowiedz Link Zgłoś
dyll A jak robia nadzwyczajni? 12.10.09, 00:58 Nadzwyczajni naukowcy to tacy ktorzy pracuja bez wzgledu na kraj i zarobki i nie obchodzi ich tzw.kasa. Bo to co nas podnieca to jest poprostu wiedza, a kiedy wiedzy nie ma to klapa pierwsza klasa, i wtedy jeszcze tylko zostaje czysty sex, niewazne z kim i kiedy byleby bylo gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś