Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ciąża a praca

    15.01.04, 23:32
    Ciekawi mnie dlaczego tylko w Polsce jest taki jakiś zwyczaj, że kobieta jak
    się dowie, że jest w ciąży to od razu kombinuje zwolnienie lekarskie i
    siedzi w domu?
    Dlaczego Niemki, Australijki itd. pracują do 4-6 tygodni przed porodem i nie
    robią z tego powodu ceregieli?
      • bkt Re: Ciąża a praca 16.01.04, 08:56
        Trochę generalizujesz. To nie są ceregiele.
        Jak będziesz w ciąży to zobaczysz - wiele ciąż jest zagrożonych, jest dużo
        poronień, wiele kobiet musi poleżeć w szpitalu albo odpocząć w domu, właśnie po
        to, żeby ciążę donosić, żeby nie urodzić dziecka chorego etc. Lepiej chyba iść
        na zwolnienie lekarskie niż dzielnie pracować ku chwale organizacji i stracić
        dziecko? Niestety coraz starsze kobiety chodzą w ciąży, mamy coraz słabsze
        organizmy, poza tym medycyna jest tak rozwinięta, że lekarze starają się
        ratować każdą zagrożoną ciążę. Gdybym ja nie poszła na zwolnienie lekarskie i
        do szpitala w pierwszej ciąży (praktycznie całe 9 miesięcy) i drugiej (3
        ostatnie miesiące), to nie udałoby mi się donosić zdrowych dzieci.
        Ciąża to naprawdę wysiłek dla organizmu. Gdyby kobiety wybierały dobro
        pracodawcy a nie dobro dziecka, to rodziłoby się mniej dzieci albo dzieci chore.
        Niemki i Australijki też mają poronienia i też chodzą na zwolnienia lekarskie.

        Nie można utrudniać życia kobietom w ciąży - polityka powinna być pro-rodzinna,
        mamy niż demograficzny który będzie się pogłębiał, jest to dla kraju bardzo
        niekorzystne.

        A w Polsce jest coś jeszcze - niektóre kobiety mogą rozumować tak - wiadomo że
        po ciąży i tak wylecę - to po co mam chodzić do roboty jak mogę nie chodzić?
        Niektóre pracują w trudnych warunkach etc. Nie można generalizować. na pewno są
        nadużycia, w każdym kraju, ale ... sama zobaczysz za parę lat.
        • kasiulek10 Re: Ciąża a praca 16.01.04, 10:28
          Ja nie mówiłam o ciążach zagrożonych. Wariactwem byłoby chodzenie do pracy
          kiedy musisz leżeć. Ale jeśli tylko wszystko będzie dobrze z moją ciążą i będę
          dobrze się czuć, na pewno do końca postaram się pracować. Nie widzę powodu do
          siedzenia w domu, ciąża to nie choroba, kiedyś ukrywano brzuch bo to był wstyd.
      • britanny Re: Ciąża a praca 16.01.04, 10:26
        Mnie to też dziwi. W mojej firmie jest jakaś dziwna prawidłowość, że na
        zwolenienia idą te dziewczyny, które w ciążę zaszły mając 24-26 lat natomiast
        na zwolenia nie chodzą (pracują do końca) te, które zaszły po 30-tce. Prawda
        jest taka, że większości z nich nie chce się pracować (nie mówię o dziewczynach
        z ciążami zagrożonymi), ponieważ i tak mają płate 100% i to mi się nie podoba.
        Nawet lekarze już mówią, że kobiety wręcz wymuszają na nich zwolnienia, a potem
        się dziwią, że po urlopie macierzyńskim pracodawca chce ich zwolnić (i prawdę
        mówiąc nie dziwię się temu).


        • kasiulek10 Re: Ciąża a praca 16.01.04, 10:29
          Britanny-popieram!
        • Gość: bkt Re: Ciąża a praca IP: 195.20.110.* 16.01.04, 10:38
          to chyba nie tak - w niektórych firmach ejst tak że po prostu zakłada się że te
          na macierzyńskich wylatują i nie ma zmiłuj się. mnie się udało ... Ale
          pracowałam, w końcówce dopiero na zwolnieniu. Ale nawet wtedy kiedy pracowałam,
          to nie tak intensywnie jak zawsze. Naprawedę trzeba się oszczędzać, chodzić
          powoli, dostojnie, z godnością, broń Boże nie jeść w pośpiechu...

          A jesteś kasiulek w ciąży??? to gratuluję.
          Pierwsza ciąża to coś niesamowitego.
          • kasiulek10 Re: Ciąża a praca 16.01.04, 11:13
            Nie, nie jestem, o ile mi wiadomo to nie:) Ale gratulacje miłe:)
    Pełna wersja