Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Mobbing-co dalej?

    IP: *.telpol.net.pl 19.11.09, 23:00
    Chciałam prosić o poradę. Moja sytuacja wygląda tak. Ok 2 miesięcy temu dostałam pracę poprzez PUP,bardzo się ucieszyłam,bo konczyłam kurs kierunkowy i myslałam,że mam szczęście. Dostałam umowę na ponad rok i na cały etat.
    Jak sprawa wygląda naprawdę.
    Jestem bardzo często poniżana. Słowa,które słyszałam,to m.in "pani nic nie umie,pani prace są bez finezji,nie potrzebny mi pracownik,ktory gó...umie,że nie umiem pisać (mam pismo,jakie mam),że mam złą koncentracje,że nic nie pamiętam, itd....

    Mój etat został obcięty z 32 godz. tygodniowo na 18 godz. Umowy nie zmieniono. Pracodawca każe mi przyjeżdzać na jakieś bezsensowne nauki dodatkowe bezpłatne,gdzie i tak zawsze coś się znajdzie do roboty.

    Jestem obrońcą praw zwierząt,od pracodawcy ciągle słyszę jak ubjał kaczki i świnie. Mma wrażenie,że to podkreślane jest celowo.

    Jestem podglądana na kamerze.

    W okresie większego ruchu miałam poważną niedyspozycje-wada serca,dostałam groźbę mimo L4,że jak nie przyjdę do pracy,to ona mi kaze się zwolnić.

    Inna kwestia,to nagabywanie do wzięcia bezpłatnego urlopu na miesiac o-0,załatwienie lewego L4 na 2 miesiące.

    Pracodawca ma oczywiście profity z Urzędu Pracy. Jutro jadę zgłosić te nieprawidłowości,bo jestem wykończona psychicznie i znienawidziłam swoje zajęcie,że nie jestem w stanie nic dobrze wykonać,czuję sie zastraszona i jak zero.

    Jak się ma prawo do tego wszystkiego,chcę podjąć gdzie indziej pracę,ale nie chcę tej osobie darować obrażania mnie i wykorzystywania ponad siły.

    Za odpowiedzi dziękuję.
      • Gość: Maggie Re: Mobbing-co dalej? IP: *.xdsl.centertel.pl 20.11.09, 14:34
        Witam, to pewnie żadna pociecha, ale szczerze współczuję.
        Przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl - proszę to zgłosić do PIP.
        Bo myślę, że UP niewiele tu może pomóc. Oni - PIP - powinni coś
        doradzić, może zrobią kontrolę, a potem Sąd Pracy. Niestety, nie ma
        innej rady na takie dno.
        W każdym razie to mobbing w czystej postaci. Proszę się nie bać,
        postawić się jakoś, w końcu najgorsze co może się stać, to utrata
        pracy. Ten żałosny pracodawca musi dostać sygnał, że nie ma zgody na
        takie traktowanie. Strata tej pracy to żadna strata, mimo kryzysu i
        nieciekawej sytuacji na rynku pracy, gdyż w takich warunkach po
        prostu nie da się pracować. Może Pani stracić dużo więcej - zdrowie,
        poczucie własnej wartości, godność...
        Radzę, na ile to możliwe zbierać dowody przeciwko pracodawcy - np.
        nagrywać te chamskie odzywki.
        Ja wiem, że te moje rady mogą sie wydać trudne w realizacji, ale
        wydaje mi się, że nie ma innego wyjścia, jeśli chce Pani żeby coś
        się zmieniło. Poza tym, szkoda żeby mu to uszło na sucho.
        Ma Pani dobre podejście - nie wolno dawać się gnoić!
        Pozdrawiam i życzę dużo siły.
        • md65 Re: Mobbing-co dalej? 22.11.09, 09:22
          Niestety, wg. mnie nic dalej. W podobnej atmosferze przepracowałem 3
          lata (firmy przez szacunek nie wspomnę, każde "ignorowanie" tego typu
          zaczepek wzmagało tylko poczucie bezkarności niektórych "kolegów i
          koleżanek". Aż w końcu, chyba przez współczucie, wypowiedziano mi
          umowę choć świadomość faktu że na tego typu "terapeutów" natknę się
          wszędzie powodowała że byłem skłonny pracować dalej.No i mam: fatalną
          "cenzurkę" na wypowiedzeniu (bo to oczywiście ja byłem wszystkiemu
          winien, nikłe perspektywy na pracę powyżej sprzątacza, i wniesioną
          przeze mnie sprawę do Sądu Pracy raczej w celu zasygnalizowania
          problemu niż oczekiwania że mi to coś pomoże. Raczej się trzymaj i
          nie licz na uzdrowienie sytuacji, zastanawiając się co jak Cię już
          "zredukują".
      • Gość: gość-2 Re: Mobbing-co dalej? IP: *.echostar.pl 22.11.09, 17:30
        Niestety mam podobną systuacje. Po 4 latach mobbingu poskarżyłam się
        właścicielowi, który stwierdził, że nie ma co przeciągać problemu i
        rozwiązał mi umowę - co prawda za porozumieniem stron i bez żadnego
        procesu wypłacił mi odprawę. Niestety mam problemy ze znalezieniem
        pracy, ponieważ mój były dyrektor informuje wszystkich jakim to jestem
        ambitnym i bezwzględnym potworem. Zatrudniła mnie tylko firma, która
        chcała mieć straszaka na podwaładnych (którzy rzeczywiście robili to co
        chceli i mieli wszystko gdzieś). Okazało się jednak,że straszak ze mnie
        żaden sama jestem zahukana i zastraszona tak,że rozstaliśmy się bez
        żalu. Nie wiem tylko co robić w przyszłości i jak w takiej sytuacji
        znaleźc prace. Myśle, że niepotrzebnie straciłam 4 lata - najlepiej w
        takiej sytuacji od razu odejść i nietracić czasu i nerwów.
        Pozdrawiam
        • md65 Re: Mobbing-co dalej? 25.11.09, 07:53
          Trzymam kciuki.Napisz jak ci się powiedzie.Ja będę dalej szukał pracy.
    Pełna wersja