Gość: średniak
IP: *.opera-mini.net
04.12.09, 06:14
Witam!
Bardzo proszę o pomoc. Długo w CV wpisane miałem 4 lata studiów z adnotacją (przerwane). Generalnie tylko raz zaproszono mnie na rozmowę. W poradnikach o pisaniu CV wyczytałem, że pisanie o nieukończonych studiach będzie źle odebrane przez pracodawców, jako, że nie kończę tego co zacząłem itd, więc postanowiłem to wyciąć, gdy znów w innym miejscu radzą, aby "ukrywać" brak dyplomu
("Pisząc o wykształceniu, możesz wspomnieć, że uczęszczałe(a)ś do takiej i takiej uczelni, ale nie musisz wcale pisać, że jej nie ukończyłeś i nie masz dyplomu.").
W przypadku wariantu drugiego pytanie jak fizycznie taki wpis powinien wyglądać - podać lata w których się studiowało i nic więcej? Powstaje wrażenie, że mam wyższe, przyjdę na rozmowę, zechcą dyplom, a tu nici...
Nie wiem już czy zostawić w CV tylko ogólniak, a później skupić się na doświadczeniu zawodowym, czy też wspominać o nieudanej próbie osiągnięcia wyższego? Dodam, że studia chętnie bym skończył, ale na zaoczne póki co mnie nie stać, więc takie zamknięte koło...
Aha, to jak padła kwestia doświadczenia zawodowego, to tu też mam problem - pracowałem dużo na zlecenia, nie zawsze udokumentowane, a także po prostu na czarno, bez żadnych umów. Pisać, że się pracowało w firmie X, choć nie mam dowodu na to? A co ze zleceniami bez pośredników? Jak zaznaczyć, że zajmowałem się jakimś rodzajem pracy "z wolnej ręki", tzn. przez ogłoszenia, znajomych itd?
Jestem pogubiony, bo boje się, że na ew. rozmowie, jeśli do takiej wreszcie dojdzie, wyjdzie, że nie jestem w stanie ani udokumentować swojego doświadczenia, ani nie mam wyższego, więc w zasadzie przez 10 lat nie wiadomo co się ze mną działo...
Teraz moje stare CV oficjalnie dla jednych jest "za dobre", dla innych za słabe.
Dziękuję z góry za rady!