Gość: workless IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 12:58 przez otsanie 4 lata zasuwałem przez 12 - 14 h na dobe + 2 godziny dojazd do pracy. Fast food zero kumpli. teraz jest depresja alkohol beznadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: adi Re: "wypalony" IP: *.artnet.net.pl 04.02.04, 18:52 Przez 5 lat praca 12 h/dobe , zjezdzilem cala Polske , hotelowe zycie , czasem tez w weekendy , pod telefonem cala dobe . Nie wytrzymalem . Szukam pracy od 6 mies. bez skutku . Depresja , beznadzieja i mysli ze niepotrzebnie zrezygnowalem , ze sie trzeba bylo zatyrac na smierc , nie bylo by watpliwosci :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grey Re: "wypalony" IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 18:58 witamy w klubie... alkohol to fajna rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: "wypalony" IP: 80.51.250.* 04.03.04, 13:39 7 lat tyrania od switu do nocy 3 godziny dziennie na dojazdy czas zmienic prace - ciagle uzeranie z niekompetencja wspolpracownikow i sluchania zali szefa po tym jak mu zona nie dala niedlugo do was dolacze ale mam cos lepszego od alkoholu MAM CORKE :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hedonista Re: "wypalony" IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 14:02 Mój harmonogram dnia "nieco" różni się od podawanych przez Was: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=11096823&a=11125801 Ale co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
oban Re: "wypalony" 04.03.04, 17:12 Hm, a długo tak wytrzymasz ? Zakładając że masz ok 30-stki to jeszcze z 40-50 lat masz do przeżycia to tak na okrągło 18.000 dni i tak przez te 18 tys dni masz zamiar tak samo ? Żeby było jasne : nie "potępiam" cię a nie zarzucam ci lenistwa itp tylko tak się zastaniwaim czy ci się nie znudzi. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hedonista Re: "wypalony" IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 22:22 Mam poniżej 30-tki i jest mi z tym dobrze. Zawsze są jakieś urozmaicenia - przychodzi lato, pojeździ się w jakieś fajne miejsca. Oczywiście trzeba mieć jakieś hobby, bo samo imprezowanie by się znudziło. Wolę tak żyć niż, jak to ktoś wyżej napisał, naście godzin dziennie w pracy, 0 kumpli i jedynie chodzi się do hamburgerowni. Trzeba korzystać z życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LAGAVULIN Re: "wypalony" - do Obanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 14:44 Facet, oni tylko tak pozują. Każdy to troche duże dziecko i chce sie pożalić jaki to on jest strasznie nieszczęśliwy. I to co mówię zawsze : większość ludzi (a szczególnie w Polsce), którym nie wyszło winią Żyda, sąsiada, Niemca, zeszłoroczne zachmurzenie, dyżurnego Balcerowicza, słowem wszystko tylko nie siebie. Tymi pępkami świata życie potrząśnie i co silniejsi wezmą się za siebie. Ale nie nalezy im tego ułatwiać i pochylać się tuląc w bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: "wypalony" IP: *.goclaw.net.pl / *.crowley.pl 07.03.04, 10:43 Mam to samo co ty. Prawie 5 lat zapieprzania jak dziki osioł, robienia za własne pieniadze kursów, wykłócanie się o rozliczenie każdej faktury (np. za zakupione spinacze biurowe) i gzisiaj wielkiw g.... mi z tego przyszło. Siedzę w domu i rano nawet nie chce mi się wstawać. Beznadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: "wypalony" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 13:11 ja zapieprzałem dużo dłużej i miałem jeszcze większe chwile załamania. Teraz zaczyna mi iść. Jak będziesz tylko leżał i patrzył w sufit widząc tam wielki napis "NO FUTURE" to lepiej od razu połóż sie do trumny. Rusz głową i czterema literami ! Zawsze jest sposób i wyjście ! Uwierz mi ! Jedyny warunek : musisz się do tego zmusić choć czujesz obrzydzenie. Wiem , że to niełatwe ale wykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś