Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: 217.11.133.* 17.07.01, 14:54
    W pewnej powaznej firmie w Warszawie w ramach ciec budzetowych zaprzestaje sie
    kupowania mleka do kawy (przy czy kawa jest).
    Obserwuj wątek
      • Gość: Akm Re: MLEKO IP: *.gazeta.pl 17.07.01, 16:24
        W mojej poprzedniej firmie tez w ramach oszczednosci herbate ekspresowa (w
        torebkach) dostawal tylko prezes i dyrektor. Szeregowym pracownikom
        przyslugiwala tylko sypana. Kawa tez sypana (taka parzona z fusami), bo
        rozpuszczalna tylko dla kierownictwa. Dodam, ze te oszczednosci nie zdaly sie
        nic, bo firma i tak zbankrutowala.
        • Gość: ? Re: MLEKO IP: *.se.com.pl 17.07.01, 16:34
          U mnie cieli budżet kawy, ale za to dyrektorom wymienili Nissany na większe i
          nowe.
          • Gość: papmers Re: MLEKO IP: 195.117.164.* 18.07.01, 09:00
            w mnie tez sa ciecia budzetowa. Dodam ze firma zarabia fortune. wytwarza towar
            za okolo 3 pln, po czym jsprzedaje go po okolo 15 PLN. Pracownicy dostaja kawe
            nawet rozpouszczalna ale nie nadaje sie do picia. herbata expresowa to takie
            siano, ze sie w glowie nie miesci. Ostatnio trzeba było napisac wyjasnienie
            dlaczego zawsze zamawialismy 2 kawy a teraz chcemy 3.
      • Gość: daag Re: MLEKO IP: *.*.*.* 18.07.01, 09:29
        może się czepiam ale z kolei rozwiązanie związane z nauką języka u mnie w
        firmie zadziwia mnie. jest budżet na język? jest! a oto jak się go wykorzystuje:
        stopień dofinansowania wzrasta wraz z zajmowaną pozycją. ci z dolnych obszarów
        schematu org. płacą najwięcej (chociaż zarabiają najmniej). mogą trafić do
        kilkunastoosobowych grup językowych. im wyżej, tym robi się lepiej. już wyższe
        (nawet nie najwyższe) sfery (a u mnie w firmie powiedziałbym sfory) zarabiające
        okrutne pieniądze, mają takie jednoosobowe lekcje prywatne gdzie lektor
        specjalnie przychodzi do firmy. oczywiście wszystko for free. nie jestem jakimś
        zadeklarowanym socjałem, ale coś takiego to przesada.
        • Gość: aga Re: MLEKO IP: 217.11.133.* 18.07.01, 10:07
          Dokladnie, im wiecej ma sie pieniedzy tym wiecej gratis. tez to zauwazylam i
          dzisiaj (a jest to pierwszy dzien bez mleka do kawy, kawa bez mleka obrzydliwa,
          a dzien bez kawy - okropny) denerwuje mnie to okrutnie.
          • Gość: daag Re: MLEKO IP: *.*.*.* 18.07.01, 15:50
            hehehe.. wygląda na to, że za filiżankę lavazzy z mleczkiem można cię
            przekupić?? ; )

            ale tak poważnie nie neguję potrzeby istnienia pewnych dodatkowych benefitów
            dla wyższego szczebla. chodzi o zachowaniu tzw. równowagi w przyrodzie, umiaru.

            ciekawostka z życia: nowy prezes po objęciu stanowiska zażądał nowego autka.
            cyk i budżet schudł o ponad 100.000. okazało się jednak, że decyzję o tym
            podjął i podpisał sam prezesunio. (taki zakup wymagał zatwierdzania przez co
            najmniej 2 członków). a najlepsze jest to, że larum podniosło się dopiero kiedy
            prezes ustąpił ze stanowiska. wcześniej było fajnie i była cisza...
          • Gość: gonzul Re: MLEKO IP: 159.151.131.* 24.07.01, 17:22
            co do pierwszej tezy ze im wyzej tym wiecej za darmo to sie absolutnie zgadzam
            u mnie w firmie (duzy koncern zachodni) samochodem sluzbowym dyrektora
            finansowego jedzi jego zona, a prezes obcokrajowiec rozlicza sobie tictaci
            zakupione na stacji bezynowej i coweekendowe sesje golfa z kumplami (tego
            samego zołtego koloru ;-)

            co do koawy problem wydaje sie mnie nie dotyczyc
            nie profanuje kawy ani mlekiem ani cukrem :-)

            pozdrawiam
            • sunflower Re: MLEKO 24.07.01, 19:04
              a poza tym nie od dzis wiadomo ze mleko ma najlepszy transport ... :-)))
            • Gość: daag Re: MLEKO IP: *.*.*.* 25.07.01, 09:02
              Gość portalu: gonzul napisał(a):

              > nie profanuje kawy ani mlekiem ani cukrem :-)
              >
              > pozdrawiam

              a ja z kolei zupełnie odwrotnie cukru i mleka nie profanuję kawą (nawet
              inką......) ;o)
          • Gość: Erolek Re: MLEKO IP: 217.97.131.* 08.08.01, 16:24
            Mnie znowu zachcialo sie pracowac w domu, wiec cala kawa jest finansowana z
            mojej kieszeni. Ale ma to tez swoje dobre strony. Zawsze co rano Lavazza i
            prawie zawsze mleko (chyba, ze akurat kot wytrabi) ;-)
            • Gość: asi Re: MLEKO IP: 212.160.90.* 26.09.01, 09:50
              a propos kota... mój mleka nie lubi wcale, ja nie lubię mleka w kawie, więc nie
              mamy problemu. Za to kłócimy sie o tuńczyka w sosie własnymmm
      • Gość: bocian Re: MLEKO IP: 157.25.119.* 18.07.01, 16:04
        Mysle ze gdyby to byl producent kawy zaprzestał by oferowania pracownikom kawy -
        a mleko by bylo! I w ten sposob pracownicy kupowali by juz tylko kawe
        (oczywiscie wlasnej produkcji)! ;-)))
        Dobrze ze kawa. Gorzej by bylo gdyby bylo mleko...
        Pozdrowionka
      • Gość: aga Re: MLEKO IP: 217.11.133.* 19.07.01, 10:49
        Jeszcze o cieciach budzetowych: w pewnej warszawskiej bibliotece zaprzestano
        kupowania OLOWKOW, oraz PAPIERU TOALETOWEGO - papier zostal rychlo przywrocony
        na skutek protestow, ale olowkow jak nie bylo tak nie ma (a jest to podstawowe
        narzedzie pracy). Ja poplakalam sie ze smiech, mimo tragizmu calej sytuacji.
        PS. u mnie nadal brak mleka
        • Gość: Lechu Te ołówki to polityczna sprawa ;-) IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 26.07.01, 10:10
          Za komuny, w stanie wojennym, w DT Centrum, były tylko ołówki. Jak przyszły
          nowe czasy (1989) należało wszystko przebarwić. Zmieniano ulice, milicję na
          policję i spuszczono łomot ołówkom, które wcześniej były, więc musiały
          kolaborować z komuchami.
          pozdrawiam :-)))
          • Gość: aga Re: Te ołówki to polityczna sprawa ;-) IP: 217.11.133.* 30.07.01, 11:51
            ha ha ha ha....
        • Gość: jerry Re: MLEKO IP: *.karen.com.pl 03.08.01, 12:31
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > Jeszcze o cieciach budzetowych: w pewnej warszawskiej bibliotece zaprzestano
          > kupowania OLOWKOW, oraz PAPIERU TOALETOWEGO - papier zostal rychlo przywrocony
          > na skutek protestow, ale olowkow jak nie bylo tak nie ma (a jest to podstawowe
          > narzedzie pracy). Ja poplakalam sie ze smiech, mimo tragizmu calej sytuacji.
          > PS. u mnie nadal brak mleka

          Czy mleka ciągle jeszcze nie ma ???!!!
          Pytam, bo bez mleka do kawy nie można normalnie pracować.
          Brak mleka stanowi podstawę do natychmiastowego wypowiedzenia kontraktu/umowy o
          pracę bez podania przyczyn, jak również jest podstawą do roszczeń finansowych
          wobec nieludzkiego pracodawcy.
          jerry



          • Gość: aga Re: MLEKO IP: 217.11.133.* 03.08.01, 16:29
            No coz, wyczuwam pewna ironie w Twojej wypowiedzi, mimo tego odpowiadam: mleka
            nadal nie ma, natomiast wytworzyla sie ciekawa sytuacja: w lodowce jest ok. 20
            kartonow z mlekiem prywatnym, bardzo pieczolowicie pooklejanym kartkami z
            nazwiskami wlascicieli.
            • Gość: beata Re: MLEKO IP: *.acn.waw.pl 03.08.01, 21:52
              Gość portalu: aga napisał(a):

              > No coz, wyczuwam pewna ironie w Twojej wypowiedzi, mimo tego odpowiadam: mleka
              > nadal nie ma, natomiast wytworzyla sie ciekawa sytuacja: w lodowce jest ok. 20
              > kartonow z mlekiem prywatnym, bardzo pieczolowicie pooklejanym kartkami z
              > nazwiskami wlascicieli.

              totalna dilbertoza!
              a derekcja co na to?
              e, pewnie nie zaglądaja do waszej lodówki
            • Gość: ja Re: MLEKO IP: *.legnicka.stream.pl 05.08.01, 21:38
              Narodzie Drogi, nie rozumiem oburzenia!
              Ja pracuję w dużej instytucji (coś około 6 i pół tysiąca ludzi).
              W mojej "pracowniczej" lodówce kartoniki wyglądają tak samo (mleczko i
              śmietanka wedle upodobań właścicieli opisane niezmywalnym mazakiem), ale
              przynajmniej jesteśmy - w moim dziale - w tej dobrej sytuacji, że mamy
              lodówkę!!! Pozostali nie.
              Poza tym, u mnie to normalne, że dodatki - mleko i cukier - są private, skoro
              służbowa kawusia i herbatka przysługuje tylko dyrekcji. Do obrazu kartoników w
              lodówce dodam więc kuchenną szafkę zastawioną pudełeczkami i słoikami z
              odpowiednimi podpisami...
              Tak mnie więcej od pięciu lat, kiedy zaczęto poszukiwać źródeł oszczędności.
              Dla przykładu - prezesa wydał nakaz kserowania dwustronnego, i to jeszcze z
              przeskalowaniem - tak, żeby z A4 zrobić A5.
              A co do ołówków - już dawno musimy kupować sobie sami "pomoce naukowe" w ramach
              ryczałtu - całe 15 zł na kwartał.
              To nie jest państwowa firma, tylko prywatna, z przewagą kapitału zagranicznego.
              Żeby ktoś nie pomyślał, że to budżetówka.
              I jak Wam się podoba?
              • Gość: KKK Re: MLEKO IP: *.gze.pl 21.08.01, 10:53
                Niektórzy mają dobrze: mają kawę! Służbową! U nas wszystkie potrzeby i uciechy
                podniebienia prywatne. Mało tego. Często naszych służbowych gości częstujemy
                naszą prywatną kawą. Widać lubimy dokładać do interesu. A firma poważna.
                Pozdrawiam, mając nadzieję na darmową kawę.
            • Gość: jerry Re: MLEKO IP: *.karen.com.pl 14.08.01, 13:08
              Gość portalu: aga napisał(a):

              > No coz, wyczuwam pewna ironie w Twojej wypowiedzi, mimo tego odpowiadam: mleka
              > nadal nie ma, natomiast wytworzyla sie ciekawa sytuacja: w lodowce jest ok. 20
              > kartonow z mlekiem prywatnym, bardzo pieczolowicie pooklejanym kartkami z
              > nazwiskami wlascicieli.

              Żadna ironia broń Boże. Żarcik po prostu.
              Zwróć uwagę że klasyczny Dilbert jest śmiertelnie powazny. Za okularami
              i mądrą miną ukrywa niekompetencję i głupotę. Wyjątkowym przypadkiem jest
              zupeły kretyn , który który bełkocze bzdury nie będąc w stanie kontrolować
              słowotoku :). Krótko mówiąc jedynym lekarstwem na dilbertoze jest poczucie
              humoru . Oby nas nigdy nie opuściło !!
              jerry
              p.s. Wracając do mleka to gdyby klasyk zechciałby się zająć tą przyziemną
              i nieistotną kwestią , napisałby : " MLEKO DO KAWY TO BARDZO WAŻNA SPRAWA JEST "

      • Gość: ecik Re: MLEKO IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 09:30
        W mojej bylej firmie taz byly problemy z mlekiem i papierem toaletowym, ale
        innego formatu - pani prezes mleczko podpisywala (podobnie zreszta jak i papier
        toaletowy), pracownicy mieli oszczedzac, ale kot (rozmiaru conajmniej dwoch
        porzadnych kotow) dostawal codziennie 0,5 l i sucha karme. A ja jako pracownik
        na prowizji od sprzedazy wysluchiwalam pretensji czemu moja prowizja jest tak
        wysoka (200 zl). Chyba moja szefowa nie do konca rozumiala zaleznosc pomiedzy
        wysokoscia sprzedazy a moja prowizja. A byla to firma piszaca o marketingu itp.
        • Gość: adam_ski Re prowizja i ryczałt IP: 195.94.222.* 30.07.01, 11:28
          > A ja jako pracownik
          > na prowizji od sprzedazy wysluchiwalam pretensji czemu moja prowizja jest tak
          > wysoka (200 zl). Chyba moja szefowa nie do konca rozumiala zaleznosc pomiedzy
          > wysokoscia sprzedazy a moja prowizja.

          A na ten przykład mojemu znajomemu szef kazał się rozliczać (w kilometrach) z
          ryczałtu samochodowego.... Ponieważ stosunek służbowy był nie wprost (tzn. był to
          szef regionu, a kolega podlegał bezpośrednio pod centralę) to w ramach wyjaśnień
          skserował stronę ze słownika z hasłem "ryczałt".

          Adam_ski
      • Gość: Misia Re: MLEKO IP: 157.25.200.* 06.08.01, 15:21
        A my jesteśmy absolutnie chyba niepoważni, bo mamy kawę (sypana, granulat),
        mleko (skondensowane albo bez tłuszczu), soki, herbatę (express, sypana -
        zielona albo o różnych egzotycznych aromatach. Ha!
        • Gość: kolo Re: MLEKO IP: *.unregistered.formus.pl 06.08.01, 15:26
          My też mamy ........w sklepie.

          kolo
        • skowi Re: MLEKO 17.08.01, 21:05
          Gość portalu: Misia napisał(a):

          > A my jesteśmy absolutnie chyba niepoważni, bo mamy kawę (sypana, granulat),
          > mleko (skondensowane albo bez tłuszczu), soki, herbatę (express, sypana -
          > zielona albo o różnych egzotycznych aromatach. Ha!

          A my mamy dodatkowo lodowke, mikrofalowke i automat do wrzacej i zimnej wody
          uzdatnionej. A takze cukier.
          Ale... no coz... wyrzeklbym sie tego za kilka zeta podwyzki.

          pozdrowienia
          Skowi

      • Gość: turecky Re: MLEKO IP: *.*.*.* 16.08.01, 13:11
        U nas mleko dla wszystkich skasowano jakieś pół roku temu. Powodem było zbyt
        duże spożycie. Ludzie zamiast do dodawać mleko do kawy - pili je samo! Teraz
        mleko przysługuje tylko dyrekcji - no, chyba, żeby się uśmiechnąć do
        sekretarek :)
        • Gość: aga Re: MLEKO IP: 217.11.133.* 16.08.01, 13:21
          Nie przypuszczalam, ze watek o mleku bedzie mial jakiekolwiek powodzenie.
          Ciesze sie z kazdego postu, bo to znaczy, ze nie tylko ja mam taki "problem".
          A propos mleka: lodowka peka w szwach, klotnie wybuchajace na tle podpijania
          mleka prywatnego coraz czestsze. Sa rowniez przypadki dolewania wody do
          kartonow:)))
          • Gość: Cudaczek Re: MLEKO IP: 194.181.36.* 16.08.01, 13:32
            Rany widze, ze moja firma jest na dobrej drodze do kaatstrofy mlekowej, w
            zeszlym tygodniu z mleka w kartonach, przeslismy na mleczko do kawy w
            mikroskopijnych opakowaniach. Boje sie jaki bedzie krok nastepny. A pro po
            trzymania w lodowkach opatrzonych nazwiskami kartonikow i im podobnych opakowan
            czarno to widze. W dalszym ciagu sa ludzie pragnacy wybrobowac dzialanie
            srodkow przeczyszczajacych na bliznich. (o zgroza o mores)
          • Gość: Alek Re: MLEKO IP: 213.231.15.* 16.08.01, 13:35
            U mnie w firmie jest mleko, kawa, herba i ciągłe dostawy wszelkich napojów
            koncernu COCA COLA.

            Dostawy są niestety zmienne.

            Jeżeli jest promocja liptona (kubki za kody kreskowe) to biuro jest zasypywane
            wprost opakowaniami żółtej herby (tylko niewiadomo dlaczego ktoś po drodze
            wycina wszystkie kody). Jak jest promocja Nescafe, to podobnie. Mamy pełno
            świństwa pod nazwą fanta tropikalna (ma smak kupy po zjedzeniu za dużej ilości
            brzoskwiń). Nie mamy za to soków owocowych, bo podobno - ludzie masowo wynosili
            do domu??!!
            I mamy Pana, który skrupulatnie podlicza spożycie!!!

            Ps. Za dostawy są odpowiedzialne Panie Sekretarki!!!
            • Gość: pingu Re: MLEKO IP: *.ean.be 16.08.01, 15:30
              ma smak kupy po zjedzeniu za dużej ilości brzoskwiń

              Co Ty, naprawde probowales ? I jak bylo ?
              • Gość: Alek Re: MLEKO IP: 213.231.15.* 16.08.01, 16:39
                Po prostu pycha!!!!!!
            • Gość: daag Re: MLEKO IP: *.*.*.* 17.08.01, 09:00
              Gość portalu: Alek napisał(a):

              > Mamy pełno świństwa pod nazwą fanta tropikalna

              fanta tropikalna??? o, jest bardzo tiki-tiki...
          • Gość: MISIEK Re: MLEKO IP: 212.244.179.* 28.08.01, 15:52
            PROPONUJĘ POBIERAĆ KAŁ DO ANALIZY - BĘDZIE WIADOMO KTO KOMU PODKRADA...
      • Gość: Ewa Re: MLEKO IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 14:49
        no tak ..poczytałam poczytałam ..
        i takiego mi smaka zrobiliście na te kawę ze ekspresowo udałam się po kawkę +
        mleczko + cukier .... NA KOSZT FIRMY .. : ))))))!!!!!!
        a potem wykorzystałam urlop mojego szefa, udałam się do jego szafki i wyjadłam
        PIEGUSKI I COS TAM JESZCZE ... a co mam sobie załować.... tyle tam ma słodyczy,
        dobroci róznych .. prawie jak Mikołaj przed świętami ... a ja to co ????

        Jeżeli sumienie mnie przydusi to moze udam sie do sklepu i odkupię " firmie" te
        szefowskie ciastka ..
        powazny problem : )))
        a to wszystko zaczeło się tak niewinnie ... od zwykłego mleczka : )
        • Gość: jerry Re: MLEKO IP: *.karen.com.pl 16.08.01, 15:53
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > no tak ..poczytałam poczytałam ..
          > i takiego mi smaka zrobiliście na te kawę ze ekspresowo udałam się po kawkę +
          > mleczko + cukier .... NA KOSZT FIRMY .. : ))))))!!!!!!
          > a potem wykorzystałam urlop mojego szefa, udałam się do jego szafki i wyjadłam
          > PIEGUSKI I COS TAM JESZCZE ... a co mam sobie załować.... tyle tam ma słodyczy,
          >
          > dobroci róznych .. prawie jak Mikołaj przed świętami ... a ja to co ????
          >
          > Jeżeli sumienie mnie przydusi to moze udam sie do sklepu i odkupię " firmie" te
          >
          > szefowskie ciastka ..
          > powazny problem : )))
          > a to wszystko zaczeło się tak niewinnie ... od zwykłego mleczka : )

          Nie kupuj wyznam Ci szczerze.
          Powiedz że to na ważnym spotkaniu klient wyżarł bez litości, kontrakt poważny
          obiecując, po czym znikł jako ta zjawa złota.
          P.S. Do popicia nic tam nie było ?
          jerry

          • Gość: Ewa Re: MLEKO IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 08:30

            > Nie kupuj wyznam Ci szczerze.
            > Powiedz że to na ważnym spotkaniu klient wyżarł bez litości, kontrakt poważny
            > obiecując, po czym znikł jako ta zjawa złota.
            > P.S. Do popicia nic tam nie było ?
            > jerry
            >

            dzieki za rade ..
            szczerze mowiac nekana pracowniczym sumieniem udałam sie wczoraj do sklepu w celu
            odkupienia tego co sobie zawłaszczyłam ..ale na szczescie moj anioł opatrzności
            ..odewał sie w pore ..i przypomniał mi ile co miesiąc wpływa na moje konto ..

            ps . do popicia coś jest ... niestety " pod kluczem"
            a moze na szczescie ... bo pewnie skończyło by się na wyżej wspomnianym "
            dolewaniu wody"..
            pozdrawiam
            EWa


            • Gość: jerry Re: MLEKO Anioł wie.... IP: *.karen.com.pl 17.08.01, 10:00
              Gość portalu: Ewa napisał(a):

              > dzieki za rade ..
              > szczerze mowiac nekana pracowniczym sumieniem udałam sie wczoraj do sklepu w ce
              > lu
              > odkupienia tego co sobie zawłaszczyłam ..ale na szczescie moj anioł opatrzności
              >
              > ..odewał sie w pore ..i przypomniał mi ile co miesiąc wpływa na moje konto ..
              >
              > ps . do popicia coś jest ... niestety " pod kluczem"
              > a moze na szczescie ... bo pewnie skończyło by się na wyżej wspomnianym "
              > dolewaniu wody"..
              > pozdrawiam
              > EWa

              Dolewanie jest wbrew pozorom sztuką znaną ,starą i szlachetną :)
              Nasi bracia słowianie ze wschodu, kultywowali (kultywują ?) ten starodawny
              zwyczaj. Polegało to mniej więcej na tym, że stawiało się na stole
              butelkę koniaku, którą po opróżnieniu do połowy, uzupełniało się
              czystym spirytusem (półkoniak ).Dalej był cwierćkoniak i kolejne
              uszlachetnione wersje .Już po trzeciej dolewce dochodzi się do wniosku
              ze "Truth is out there" . W każdym razie po takim doświadczeniu
              (oczywiście pod warunkiem ze sie go przeżyje) nic już nie jest takie same
              i drobne przyziemne problemy bledną oraz tracą na znaczeniu. Życie zaczyna
              być piękne. To bolesne ale jakże pouczające doświadczenie przypomniało
              mi się w związku z tą wodą. Tak to od niewinnego i zdrowego a jakże potrzebnego
              mleka do kawy poprzez zdrojową wodę doszliśmy do szatańskiego wynalazku
              jakim niewątpliwie jest nie mający nic wspólnego z pracą alkohol.
              Tak to się dziwnie plecie Anioł i Szatan z piekła rodem tuż obok siebie.
              Zupełnie jak na forum GW.
              Pozdrowienia , jerry
              • Gość: Ewa Re: MLEKO Anioł wie.... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 15:17
                . rzeczywiście a zaczęło się od mleczka ..
                Twój „pomysł” na dolewanie …pobudził moją wyobraźnie … a moim oczom ukazał
                się widok mojego bossa wyciągającego z dumą swój koniaczek ( trochę
                uszlachetniony przez moją skromną osobę)… no cóz rozwój dalszych wypadków
                uzależnony pewnie byłby od potencjalnego „dostojnego gościa” …
                Niestety nasi bracia słowianie nie odwiedzają zbyt czesto naszych skromnych
                progów …. A szkoda bo taki rarytas na pewno zyskałby ich uznanie ….; )))

                Niestety jestem czasami ofiarą telefonów „ naszego szanowanego klienta” zza
                wschodniej granicy … który czasami po godzinie 20 .. zapomnina o „ służbowym
                charakterze rozmów” i pobudzony alkoholem ..( kto wiem .. moze nadal
                kultywuje tą starą wspomnianą przez Ciebie sztukę )…
                dzwoni w celach dość nie zrozumiałych dla mnie, ….. a jego zagadkowy
                prasłowański język, zawierający elementy wszystkiego co wschodnie + angielskie
                … jest tematem moich rozmyślań na cały wieczór ….. ( aaa!! .. moze rzeczywiście
                chodzi mu o to ze „ Truth is out there ; ))))

                no trochę uciekłam do mleka … Dzisiaj mam w pracy Łaciate 2,0 % … lub
                śmietanka …
                Pozdrawiam
                E
              • Gość: kolos Re: MLEKO Anioł wie.... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 15:50
                w mojej firmie picie służbowego alkoholu jest całkowicie zalegalizowane. Odbywa
                sie to pod płaszczykiem wydawania klientowi zakupionego towaru(domyślcie sie
                jakiego) i wypicia przysłowiowej lampki wina musujacego. Często sie zdarza że
                klient rezygnuje z poczęstunku, i pracownicy sa "zmuszeni" do konsumpcji we
                własnym gronie.
                • Gość: jerry Re: MLEKO Anioł wie.... IP: *.karen.com.pl 27.08.01, 12:51
                  Gość portalu: kolos napisał(a):

                  > w mojej firmie picie służbowego alkoholu jest całkowicie zalegalizowane. Odbywa
                  >
                  > sie to pod płaszczykiem wydawania klientowi zakupionego towaru(domyślcie sie
                  > jakiego) i wypicia przysłowiowej lampki wina musujacego. Często sie zdarza że
                  > klient rezygnuje z poczęstunku, i pracownicy sa "zmuszeni" do konsumpcji we
                  > własnym gronie.

                  A etatu wolnego tam nie macie ?
                  Interesuje mnie stanowisko w zarządzie oczywiście .
                  I tylko pod warunkiem że ten "towar" którym handlujecie
                  to towar konkretny, moc swoją i wiek słuszny posiadający,
                  bo ten musujący na żołądek niezbyt dobry, szczególnie
                  w warunkach kapitalizmu rynkowego , kiedy to w pracy
                  szczególnie angażować się trzeba.
                  jerry
      • Gość: gregor Re: MLEKO IP: 212.160.90.* 22.08.01, 12:19
        A u mnie w firmie wszyscy dostaja mleko i to po 0,5l w kartoniku na 1 dzin
        roboczy. Jako ze jestem bezsamochodowy i bezkawowy mam problem z przewiezieniem
        do domu i z wypiciem. Mam juz zaleglosci mlekowe z 1,5 miesiaca leza w szafie.
        Wiec jakby ktos chcial to moge poratowac mlekiem ale musi sobie przyjechac po
        odbior:))))))
        Pozdrawiam
        Gregor
        • Gość: Alek Re: MLEKO IP: 213.231.15.* 22.08.01, 13:24
          Czy ty pracujesz w hucie, albo w kopalni? Kto normalny wypije dziennie 0,5 l
          mleka?

          Pa
          • Gość: Gregor Re: MLEKO IP: 212.160.90.* 22.08.01, 13:33
            Prawie trafiles choc to ani nie huta ani nie kopalnia ale firma z podobnej
            branzy. A co do wypicia 0,5 litra to wlasnie to uczynilem przed godzinka.
            Niestety codziennie 0,5 litra wypic sie nie da, a kumple wspollokatorzy tez nie
            chca pic. Chyba bedzie trzeba rodzine zalozyc :)))) to sie mleko zagospodaruje.

            Pozdr.
            Gregor
          • Gość: Lechu Re: MLEKO IP: *.pl 22.08.01, 14:22
            Gość portalu: Alek napisał(a):

            > Czy ty pracujesz w hucie, albo w kopalni? Kto normalny wypije dziennie 0,5 l
            > mleka?
            >
            > Pa

            Zdzichu wypija nawet 2 l mleka dziennie :-)
            • Gość: Monika Re: MLEKO IP: 157.25.119.* 27.08.01, 13:14
              A u nas w biurze (jakies 150 osob) jest mleko 3,2 i 2 %, kawa rozpuszczalna w 3 rodzajach, Coca-Cola (jak ktos zdazy, bo cos szybko sie rozchodzi), herbata zwykla i earl grey, oprocz tego woda uzdatniona, lodowka, mikrofalowka i gogantyczny ekspres ze zwykla kawa. Kuchnie sa trzy i w kazdej jak wyzej. Chyba nam sie we lbach od dobrobytu poprzewraca.

              P.S.
              jak przychodza klienci to dostaja pic w filizankach Rosenthala a my mamy swoje kubki i tylko w tym punkcie mamy gorzej ;-)
              • Gość: Alek Re: MLEKO IP: 213.231.15.* 27.08.01, 14:55
                W sprawie kubków Rosenthala powinniście ogłosić strajk!!!

                Tylko polski nisko opłacany robol pije ze zwykłego-fe kubka. Na zachodzie na
                pewno wszyscy piją z Rosenthala.

                Ps.
                Zawsze myślałem, że firma Villeroi & Boch jest w miarę elitarna, dopóki nie
                odwiedziłem pewnego małego wc na szczycie stoku narciarskiego we Włoszech. Wc w
                typie naszego toi-toi, obok knajpka w stylu przyczepa z zapiekankami, w w
                kibelku najprawdziwsza muszla klozetowa firmy Villeroi & Boch.

                Pa
                • Gość: Monika Re: MLEKO IP: 157.25.119.* 28.08.01, 10:59
                  Ale fajnie z tym Villeroy & Boch! Widac, ze we Wloszech uznalli, ze nawet narciarzom nalezy sie odrobina luksusu ;-)

                  Pozdrowienia
                  Monika
          • Gość: łoś Re: MLEKO IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 06.10.01, 15:24
            Alek napisał:

            > Czy ty pracujesz w hucie, albo w kopalni? Kto normalny wypije dziennie 0,5 l
            > mleka?
            >
            0,5 l mleka może wypić każdy i to codziennie - wszak to tylko 2 szklanki; b.
            często zdarza mi się wypić cały litr i to w pół dnia - nigdy nie czułem się źle;

      • Gość: m0nika Re: MLEKO i nie tylko IP: *.zigzag.pl 29.08.01, 16:25
        W powaznej firmie w Warszawie, w ramach ciecia kosztow, zatrudniono firme do
        sprzatania, o wiele tansza niz poprzednia (bardzo z reszta dobra). Teraz samemu
        sie sprzata biurko.
        • Gość: ciocia Re: MLEKO i nie tylko IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 31.08.01, 10:49
          a u nas ( pracuje w hotelu ) w ramach oszczednosci nie wolno posiadac w
          toaletach pracowniczych nowych rolek papieru toal.a tylko resztkowki z pokoi.
          Mamy pokażne zapasy napoczetego papieru w biurze.Jakies 40 chudych waleczkow
          • civic_vtec Re: MLEKO i nie tylko 31.08.01, 10:57
            Czy ten papier z chudych waleczkow jest gorszy? Moge zrozumiec Twoj opor natury
            psychicznej, ale akurat to zarzadzenie nie jest jeszcze taki bardzo glupie. Co
            zrobilabys gdyby zarzadzono uzywanie szczoteczek do zebow pozostawionych przez
            gosci?

            Z innej beczki - moja firma wspolpracuje scisle z firma matka w Szwecji.
            Podstawowym jezykiem porozumiewania sie jest angielski, ale przy dluzszych
            wyjazdach do Sztokholmu lepiej byloby porozumiewac sie po szwedzku.
            Kilkakrotnie pracownicy wnioskowali o sfinansowanie kursow szwedzkiego.
            Odpowiedz zarzadu: nie, bo zostaniecie w Szwecji!!!
            Jezeli to ma byc jedyny sposob na utrzymanie personelu...
            • Gość: ciocia Re: MLEKO i nie tylko IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 31.08.01, 11:47
              Nie mamy szczoteczek do zebów dla gości... ale idea jest ciekawa.
              ja moze tylko dodam ,ze u nas podajniki do papieru kosztuja 1700 złoty
              kazdy.....
              • Gość: Lechu Jest to standard w Polsce IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 31.08.01, 13:26
                Gość portalu: ciocia napisał(a):

                > Nie mamy szczoteczek do zebów dla gości... ale idea jest ciekawa.
                > ja moze tylko dodam ,ze u nas podajniki do papieru kosztuja 1700 złoty
                > kazdy.....

                Hotel nie kupuje u producenta, lecz przepłacając w firmie handlowej, której
                właścicielem jest syn lub szwagier decydenta z hotelu.
                • Gość: ciocia Re: Jest to standard w Polsce IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 31.08.01, 14:01
                  Gość portalu: Lechu napisał(a):

                  > Gość portalu: ciocia napisał(a):
                  >
                  > > Nie mamy szczoteczek do zebów dla gości... ale idea jest ciekawa.
                  > > ja moze tylko dodam ,ze u nas podajniki do papieru kosztuja 1700 złoty
                  > > kazdy.....
                  >
                  > Hotel nie kupuje u producenta, lecz przepłacając w firmie handlowej, której
                  > właścicielem jest syn lub szwagier decydenta z hotelu.

                  >> a skad wiesz??
                  • Gość: vtec Re: Jest to standard w Polsce IP: 10.240.68.* / *.adtranz.se 31.08.01, 14:06
                    Nie przyzna sie czy kupuje czy sprzedaje... nie wierze...
      • Gość: aga Re: MLEKO IP: 217.11.133.* 31.08.01, 10:23
        Dzisiaj w pracy dobito mnie kompletnie, mianowicie (przyzwyczajona juz do braku
        mleka) udalam sie do firmowej apteczki po cokolwiek na bol glowy. Niestety
        apteczka zostala (w ramach ciec budzetowych, rzecz jasna) zlikwidowana, moze
        nie tyle sama apteczka, co jej zawartosc. Rece opadaja (nie wspominajac o
        glowie). Pozdrawiam wszystkich w podobnej sytuacji.
        • Gość: Zuzka Re: MLEKO IP: *.bakernet.com.pl 05.10.01, 15:35
          U mnie w firme apteczki zlikwidowano juz dawno, bo za duzo tabletek
          przeciwbolowych wyzeralismy, "coffee lady" powiedziala, ze jak ktos sie zle
          czuje to niech sobie z domu tabletki przyniesie!
          • Gość: pingu Re: MLEKO i apteczka IP: *.customer.be.colt.net 05.10.01, 16:25
            A swoja droga ciekawa jestem, czy nie ma przypadkiem jakichs przepisow BHP lub
            innych, wymagajacych, aby taka apteczka byla w kazdej firmie. Moze ktos cos wie
            na ten temat ?
            Ja sie kiedys przewrocilam kiedy wyszlam kupic drugie sniadanie i dosc
            nieszczesliwie skaleczylam reke, poza tym upadlam w bloto, wiec gwaltownie
            potrzebowalam srodka odkazajacego. Okazalo sie, ze nie ma w firmie
            zatrudniajacej okolo 100 zadnej apteczki, a jedenym srodkiem odkazajacym byl
            czysty spirytus (nigdy nie dociekalam do czego go wlasciwie uzywano, ale to na
            pewno bylaby ciekawa historia). Oczywiscie nie pozwolilam sie tym potraktowac,
            a od tego czasu srodki pierwszej pomocy trzymam w biurku.
      • Gość: agnes Re: MLEKO IP: *.beck.pl 25.09.01, 16:06
        Wlasnie przenioslam sie do firmy w ktorej w kuchni nie mozna jesc, tylko zrobic
        herbate lub kawe.
        • Gość: alfstar Re: MLEKO IP: 154.11.61.* 25.09.01, 21:49
          My kawke mamy (choc z ekspresu, wiec nie taka dobra), cukier mleczko lub
          smietanke, a dla niepijacych kawy herbate i czekolade w plynie. Raz w miesiacu
          dochodza napoje gazowane, ktore zostaja po firmowym lunchu (na koszt firmy !),
          o ile jest organizowany w biurze.
          Ale wiadomo, ze im wiecej sie ma, tym wiecej sie pragnie, wiec tesknie do
          soczkow owocowych, ktore byly w biurze w Anglii ...
          • Gość: mila Re: MLEKO IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 13:13
            A my nie mamy nawet papieru toaletowego i każdy kto zapomni wziąć ze sobą
            kawałka z prywatnej rolki trzymanej w szafce ma niemały problem. O kawie już
            nie wspomnę.
      • Gość: Cudaczek Re: MLEKO IP: *.waw.cdp.pl 02.10.01, 18:39
        Hura mleko wróciło.
        • Gość: aga Re: MLEKO IP: *.acn.waw.pl 02.10.01, 21:52
          Wlasnie, ja tez sie ciesze, mam nadzieje, ze przeczytam tu jeszcze kilka
          fajnych opowiesci.
          • Gość: malarka Re: MLEKO IP: 195.216.97.* 04.10.01, 12:39
            A u mnie w firmie jest kawomat, do którego każdy ma kluczyk(co miesiąc
            na "konto" kluczyka nabijane jest 50 napojów. Do wyboru kawa (mocna, słaba, z
            mlekiem, cukrem, bez,mleko z kawą, herbata, czekolada-opcje jak przy kawie..)>
            Oprócz tego automat z ciepłą i zimną wodą. A do tego śniadania i obiady
            dofinansowywane przez firmę (60%). Na dodatek kursy językowe dla chętnych na
            koszt firmy, zajęcia sportowe(basen, aerobik, piłka nożna). Ze nie wspomnę o
            dorocznych podwyżkach min. 10%, i zniżkach i preferencyjnych kredytach na autko
            (bo na parkingu mają stać autka tych marek, które importujemy!), oraz
            pożyczkach mieszkaniowo-remontowych i innych atrakcji (wczasy pood gruszą,
            świąteczne prezenty itp.). Albo firma jest idealna, albo ja nie wiem... Nawet
            nie wiedziałam, że trafiłam pod takie bezpieczne i opiekuńcze skrzydełka.
            Dzięki o opatrzności! Po doniesieniach nt. mleka i innych, czuję, że moja firma
            jest jak matka. Choć i zdarzają się dilbertozy, ale to już inna historia dot.
            osób i charakterów.. Pozdrawiam i życzę takich dobroci, jakiej mi przypadło
            doswiadczyć.
            • Gość: Cudaczek Re: MLEKO IP: *.waw.cdp.pl 05.10.01, 13:50
              Tak mleko wróciło do biura, ale od wczoraj w ramach oszczędności faktury mają
              tylko dwie kopie.
            • Gość: Julka Re: MLEKO IP: 212.244.180.* 18.10.01, 15:09
              GDZIE PRACUJESZ?????????????
              • Gość: koala Re: MLEKO IP: 195.117.27.* 09.11.01, 12:21
                Gość portalu: Julka napisał(a):

                > GDZIE PRACUJESZ?????????????

                Nie powie, bo jeszcze byś wygryzła!!!!
                Widzę, że niektórzy to mają dobrze u mnie niestety nie ma firmowej kawy, chyba,
                że dla gości, ale dzięki Bogu nie trzeba nosić własnego papieru toaletowego!
                • Gość: Julka Re: MLEKO IP: 212.244.180.* 10.11.01, 12:03
                  taaa, u nas nie ma nic służbowego... no prawie, ostatnio przyzwyczaiłam się, że
                  wchodząc do klo najpierw trzeba sprawdzić czy jest w nim papier, żeby potem nie
                  zastanawiać sie z obłędem w oku "co zrobić???" - chyba zaczeli oszczędzac
                  również papier!!!! ,że nie wspomne o jego jakości...
                  Sekretarka na kilkanaście osób w Departamencie zamówiła 15 długopisów
                  (jednorazowe BIC-i !) - dostała 5 !!! Z rozpaczy zaczynamy już się śmiać i
                  płaczemy ze smiechu bo jednocześnie planują chyba zmianę wystroju korytarzy i
                  klatki... Aha szefowie przynoszą oczywiście własną kawę i herbatkę itp :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka