Gość: sss IP: *.chello.pl 31.12.09, 14:06 www.hotmoney.pl/artykul/praca-tylko-po-politechnice-11070 prawda boli Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dystansownik Re: Praca? Tylko po politechnice 31.12.09, 15:37 > prawda boli Jaka prawda?? Naprawdę wierzysz w to, że inżynierowie będą poszukiwani?? Może co najwyżej wzrosnąć zapotrzebowanie na doświadczonych inżynierów, ale na korzyści dla absolwentów polibud nie bardzo się to przekłada. Takie artykuły to nic więcej jak medialna propaganda nie mająca odzwierciedlenia w rzeczywistości. Powodzenia dla tych co się dalej łudzą, że po polibudzie czeka na nich pełno ofert pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dddd Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.chello.pl 31.12.09, 17:19 Jaka prawda?? Naprawdę wierzysz w to, że inżynierowie będą poszukiwani?? to lepsza historia? to co robić innego w tym burdelu? Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Praca? Tylko po politechnice 31.12.09, 17:56 > to lepsza historia? > to co robić innego w tym burdelu? Oczywiście nie mówię, żeby iść na byle co, ale idąc np. na ekonomię, szansę na pracę są praktycznie podobne jak na polibudzie, start czasem nawet łatwiejszy, a kasa porównywalna lub lepsza. Problemem jest sposób w jaki artykuły różnego rodzaju wypowiadają się na temat studiów na polibudzie. Jeśli nawet nie mówią tego wprost, to przynajmniej sugerują, że na absolwentów czeka pełno pracy, że praktycznie nie muszą jej szukać, bo zapotrzebowanie jest nie wiadomo jak duże. Kiedy w rzeczywistości o pracę jest tylko o tyle łatwiej, że konkretne studia na polibudzie otwierają pewne drzwi zamknięte dla absolwentów innych uczelni czy kierunków. Jednak same polibudy produkują takie masy absolwentów, że rynek dosłownie wszystkich nie jest w stanie przyjąć, a nawet tego nie chce zrobić. Myślisz, że co roku zwalnia się kilka (może nawet kilkanaście) tysięcy miejsc pracy dla świeżo upieczonych absolwentów np. budownictwa ?? Różnica między absolwentami polibudy, a absolwentami uniwerków jest tylko taka, że jak po uniwerku na 1 stanowisko startuje 100 absolwentów, to po polibudzie w swoim zawodzie na 1 stanowisko startuje "tylko" 50. Zawsze to i tak lepszy start, ale warto pamiętać, że studia na polibudzie jednak bywają o wiele bardziej pracochłonne niż wiele kierunków np. humanistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dupolo Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.chello.pl 31.12.09, 19:37 życze ci powodzenia po ekonomii na tym rynku pracy kolego-) ........ jak chcesz być doradcą finansowym , akwizytorem ofe ok...szybko znajdziesz prace .... Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Praca? Tylko po politechnice 31.12.09, 19:41 Czyli jest tak samo jak po polibudzie. Tu jak chcesz być akwizytorem też pracę szybciej znajdziesz, a stricte w zawodzie na tym rynku pracy szansę są niewielkie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddddd Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.chello.pl 31.12.09, 19:48 "stricte w zawodzie na tym rynku pracy szansę są niewielkie. ;) " dobra ale jakieś są a teraz znajdz prace w zawodzie po politologii , po socjologii , po historii , kulturoznastwie czy nawet po biologii jak etatów w szkołach nie ma a dzieci tez z wiadomych przyczyn bedzie i jest coraz mniej a jak już są to porównaj sobie pensje np konstruktora maszyn a nauczyciela historii hahah nie ma co porównywać TYLKO studia techniczne TYLKO Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Praca? Tylko po politechnice 31.12.09, 20:02 > dobra ale jakieś są Tak, ale idąc na polibudę, gdzie uczą go projektowania itp. raczej człowiek nie ma ambicji do sprzedawania pustaków. Dla niektórych może to być nawet lepsza perspektywa jak się w inżynierskich zajęciach nie mogą odnaleźć, ale jak ktoś chce pracować jako poważny inżynier, a roboty nie znajdzie to byle czym się nie zadowoli. Praktycznie praca poniżej inżynierskiej "godności" później skreśla go na rynku pracy, gdyby chciał przejść do poważnej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.xdsl.centertel.pl 31.12.09, 22:25 dziecko drogie, ekonomia to szeroki temat. Na akademiach ekonomicznych też są wydziały zarządzania, po których nie ma roboty, ale są też wydziały finansów - jak skończysz rachunkowość, to masz robotę pewną na bank, a perspektywy finansowe znacznie lepsze od inżynierów. Tylko potem od nadmiaru roboty, można siedzieć w sylwestra samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dddd Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.chello.pl 31.12.09, 19:41 "Różnica między absolwentami polibudy, a absolwentami uniwerków jest tylko taka, że jak po uniwerku na 1 stanowisko startuje 100 absolwentów, to po polibudzie w swoim zawodzie na 1 stanowisko startuje "tylko" 50." to może i prawda ale te 100 po uniwerku może startować na stanowiska typu ph , pm ,pf itp (akwizycja ) - nie wystartuje na stanowiska do których potrzeba kompetencji i specjalnych uprawnień np określone programowanie obsługa specjalistycznych maszyn itp dla tych 50 można powiedzieć jest praca na rynku i teraz kwestia czasu natomiast dla tych 100 może się "coś " na chwile znajdzie typu własnie ph zdecydowanie to dwie rózne grupy: elita i śmieci Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Praca? Tylko po politechnice 31.12.09, 19:59 > nie wystartuje na stanowiska do > których potrzeba kompetencji i specjalnych uprawnień np określone > programowanie obsługa specjalistycznych maszyn itp dla tych 50 można > powiedzieć jest praca na rynku i teraz kwestia czasu Ale np. w budowlance uprawnienia można uzyskać dopiero po zdobyciu doświadczenia zawodowego. Absolwent doświadczenia nie ma praktycznie żadnego, tym bardziej doświadczenia i dla niego pracy wcale nie ma za wiele. Na kwestię czasu też nie można tego za bardzo zwalić, bo dopływ absolwentów jest stały, a zapotrzebowanie z dnia na dzień nie skoczy. Jak się nie wbijesz w inżynierską pracę dość szybko to praktycznie jesteś skreślony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier na kasie w Tesco albo przy odgarnianiu śniegu hehe IP: *.chello.pl 31.12.09, 16:04 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjdsgkjsdlkfj Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 01:09 DO DYNSTASOWNIK'A. ty takie głupoty piszesz pod wszystkimi tematami na gazeta.pl, że aż głowa boli. Skąd ty się człowieku wziełeś? Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Praca? Tylko po politechnice 02.01.10, 09:43 > ty takie głupoty piszesz pod wszystkimi tematami na gazeta.pl, że aż głowa boli > . Skąd ty się człowieku wziełeś? Prowadzę tutaj akcje dywersyjne na zlecenie konkurencji. Mam na celu podkopanie wiarygodności gazety i zamieszczanych tutaj materiałów (wszakże prawda jest taka, że u nas w kraju na inżynierów czeka kraina mlekiem i miodem płynąca). Teraz jak mnie przyłapałeś nie ma sensu się już ukrywać. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: Praca? Tylko po politechnice IP: *.chello.pl 02.01.10, 13:17 no co wy po politologii , historii , kulturoznastwie taką kase w polsce bijesz że głowa mała !!! samochód masz po 2 miesiacach pracy , dom po roku to kraj wielkich możliwości wszystko zależy od ciebie ... pod warunkiem że nie ćpasz Odpowiedz Link Zgłoś
bubocz Dystansownik ma rację na całej linii. 02.01.10, 15:16 Pracy dla absolwentów praktycznie nie ma. Wszędzie wymagane jest doświadczenie, znajomość tego i owego. Z uczelni wynosimy nieprzydatne pracodawcom wykształcenie, pełne ambitnej teorii i kompletnie pozbawione elementów , które wykorzystywane są dziś w gospodarce. No bo przecież zajęcia z "teorii eksperymentu" są ważniejsze niż nauka cad/cam, programów do analizy mes, niż umiejętność programowania robotów przemysłowych. Jak znalazłem pracę w przemyśle - z której zresztą zrezygnowałem, ale o tym za chwilę- to 2 dni nie mogłem załatwić na uczelni podpisu pod pismem , ze nie koliduje mi to z zajęciami, bo było to coś nadprogramowego, czyli złego. Ludzie, gdzie my żyjemy. A co do pracy inżyniera, to zawsze sobie ja wyobrażałem jako twórcze rozwiązywanie problemów, takim byłem idealistą. Pracując w działach technologii, jakości zobaczyłem jak to wygląda. Praca tak prymitywna,odtwórcza, że poza znajomością angielskiego na przyzwoitym poziomie nie trzeba mieć żadnego wykształcenia, nie mówię już o technicznym. Bierzesz gościa po liceum i w 2 miesiące ogarnia swoją działkę. Tak mnie denerwowało uwstecznianie się w tej firmie, że szybko miałem jej dość. Polacy jak te małpy siedzą w zachodnich zakładach przemysłowych bo potrzebne są tym firmom nasze brudne ręce, cała myśl techniczna jest tworzona na zachód od odry. Dystansownik , tak samo zresztą jak ja chciałby projektować, i robić coś ambitnego. Rozumiem to, bo poświęciliśmy dużo wysiłku na te studia. Jak inni uskuteczniali czytanie pierdółek na pseudo studiach , to my rozwiązywaliśmy równania różniczkowe, liczyliśmy i rysowaliśmy projekty, liczyliśmy sprawozdania i tak dalej. Ale jest jedna sprawa : na inżynierce ciężko się dorobić, wiec może -zwracam się do dystansownika- czas się zabrać za coś co chociaę przyniesie dobre dochody, bo ambitną pracę znaleźć w Polsce to trudna kwestia, a jak mamy być takimi inżynierami jakich ja spotkałem w przemyśle ( małpy wklepywacze ) to ja serdecznie dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Dystansownik ma rację na całej linii. IP: *.chello.pl 02.01.10, 16:57 www.rp.pl/artykul/9,412762_Jakie_studia_ulatwia_wejscie_na_ryn ek_pracy_.html lećmy dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Dystansownik ma rację na całej linii. IP: *.chello.pl 02.01.10, 16:57 www.rp.pl/artykul/9,412762_Jakie_studia_ulatwia_wejscie_na_rynek_pracy_.html Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Dystansownik ma rację na całej linii. 02.01.10, 17:42 Tak z ciekawości to po co tak trollujesz tymi linkami ?? Tu masz ciekawszy w którym już mądrzej napisali: Kogo będą szukali pracodawcy w 2010 roku Obok sprzedawców o oferty pracy nie powinni się w tym roku martwić inżynierowie budownictwa z doświadczeniem w projektach budowy dróg, mostów oraz ochrony środowiska. Takich projektów przybywa, a doświadczonych fachowców (w tym projektantów, kierowników budowy oraz dyrektorów kontraktów) firmy wyrywały sobie z rąk już w mijającym roku. Przynajmniej wprost piszą, że praca jest, ale dla ludzi z doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Dystansownik ma rację na całej linii. 02.01.10, 17:37 > -zwracam się do dystansownika- czas się zabrać za coś co chociaę przyniesie > dobre dochody, bo ambitną pracę znaleźć w Polsce to trudna kwestia, a jak mamy > być takimi inżynierami jakich ja spotkałem w przemyśle ( małpy wklepywacze ) to > ja serdecznie dziekuję. Dokładnie, chyba sam bym lepiej tego wszystkiego nie ujął, tylko do powyższego cytatu od siebie dodam pewien komentarz. Mi na pieniądzach tak naprawdę nie zależy. Mogę to napisać z czystym sumieniem. Wystarczy jak zarobię minimum pozwalające mi się utrzymać i w miarę godnie żyć. To co dla mnie ma największe znaczenie, to satysfakcja z tego co robię. Ty opisałeś jak wygląda sytuacja w przemyśle, a ja Ci napiszę jak wygląda sytuacja na budowie (przynajmniej z zakresu moich doświadczeń). Inżynierowie za nią odpowiedzialni albo pełnią funkcje, które są ograniczone tylko do pewnego wąskiego zakresu i reszta ich kompletnie nie obchodzi, albo (w przypadku większości budów u generalnych wykonawców) pełnią funkcję kierowniczo-nadzorcze, które sprawdzają się do tego, że 95% ich obowiązków to użeranie się z dostawcami, podwykonawcami, projektantem itp. sprawy biurowo-organizacyjne. Na studiach zawsze powtarzają, że inżynier musi być przygotowany do rozwiązywania różnorodnych problemów, itd. W praktyce, gdy pojawi się jakiś problem, to jego rozwiązanie sprowadza się do stwierdzenia "zróbcie jak jest w projekcie", a jak w projekcie czegoś nie ma lub jest ewidentnie nieprawidłowe, to kolejnym poważnym inżynierskim wyzwaniem jest skontaktowanie się z projektantem, żeby zapytać się jak daną rzecz wykonać, bo bez jego zgody i tak nie można nic zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqłka conajmniej 5 lat przej..nych studiow i bezrobocie IP: *.chello.pl 02.01.10, 18:24 nie dajcie sie zrobic w konia - popatrzcie na ogloszenia szkoda zdrowia i czasu na studia na politechnice oszustwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: desr Re: conajmniej 5 lat przej..nych studiow i bezrob IP: *.chello.pl 02.01.10, 18:30 to fakt a ogłoszenia czy kryzys czy nie zawsze takie same: przyjme aaaaaaaaaaaaa młodych dynamicznych zdeterminowanych nastawionych na sukces do działu sprzedaży ............aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa młode zdeterminowane dynamiczne do nocnego klubu aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa młodych zdeterminowanych do rzeźni w holandii Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Typowe ogloszenie 02.01.10, 18:34 X lat doswadczenia, kreatywnosc, dyspozycyjnosc i inne bzdety, prawo jazdy kategorii X, uprawnienia na wozki widlowe lub na X lub na Y, znajomosc jezyka X, aktualne zdjecie i.......wyksztalcenie minimum srednie - tak wlasnie ci tzw. "pracodawcy" leja na dyplomy, nie wazne jaki kierunek i uczelnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Politechniki - wylegarnie alkoholikow 02.01.10, 18:29 jakby tego bylo malo - bezrobotnych alkoholikow... Odpowiedz Link Zgłoś