Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobotni

    IP: *.limes.com.pl 27.01.10, 20:46
    ilu nas właściwie jest? Statystyki są zaniżane . Czy my naprawde we własnym
    kraju nie możemy godnie żyć? Przecież nasi ojcowie strajkowali o to. Odkąd
    pamiętam Polska zawsze była w kryzysie. Po co były te strajki zmiany na
    stołkach skoro ciągle jest bieda. Przedtem przynajmniej praca była a teraz
    nic. Elity jak zwykle mają się dobrze. Ale Polska to nie tylko elity?
    Obserwuj wątek
      • Gość: 42latek Jest nas naprawdę mnóstwo IP: 77.236.0.* 27.01.10, 21:29
        Nie widać nas, bo siedzimy w domach, jeszcze nie grzebiemy w śmietnikach, a już
        nie pracujemy zawodowo. Pokolenie Zombie. Poniewierani, wyśmiewani i lekceważeni
        przez wszystkich: przeźroczyści dla pracodawców, wyśmiewani przez młodszych jako
        nieudacznicy, sieroty po socjalizmie, za młodzi do trumny a za starzy do pracy.
        Pracy szukamy, ale jej nie znajdujemy (słyszymy "wolimy kogoś młodszego" itd.).
        Czasem dorabiamy gdzieś na lewo, może nawet mamy jeszcze jakieś resztki dawnych
        dochodów, resztki godności i prawie żadnej nadziei. Do emerytury mamy po 20-25
        lat, których wcale nie chcemy "przeczekać, przesiedzieć" jak się wydaje
        "pracodawcom" ani młodszym "kolegom". Nie chcemy rozpamiętywać kryzysów,
        strajków itepe - to wszystko zostało już rozmienione na drobne, rozkradzione
        albo sprzeniewierzone. Nie chcemy ścigać się ze szczurami, jesteśmy w pełni sił
        i wcale nie mamy demencji starczej, jak się wydaje "młodym wilczkom". Patrzymy
        na ten porąbany kraj i to, co się tu dzieje. Patrzymy na to, jak upadla się
        ludzi i dla jakich idei. Rozumiemy wiele rzeczy, niektóre nawet dużo lepiej niż
        ci, którzy idą za nami. Nie czekamy na jałmużnę, nie prosimy o "money for
        nothing", nie chcemy na nikim pasożytować. Chcemy żyć normalnie, jak nasi
        rówieśnicy za granicą, naturalnie w krajach cywilizowanych. Czy chcemy tak
        wiele? Czy musimy stąd wyjeżdżać? Czy to jest jakiś Matrix?
        • Gość: 30latek Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.tktelekom.pl 27.01.10, 21:39
          Zapewniam, że nie jest to problem tylko 40-latków. Niedawno był na tym forum w
          którym 29-latek skarżył się, że już jest za stary na "rynku pracy" (który, nota
          bene w Polsce nie istnieje).
          • Gość: sceptyk Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 27.01.10, 21:44
            Gość portalu: 30latek napisał(a):

            za stary na "rynku pracy" (który, nota
            > bene w Polsce nie istnieje).

            Jak to nie istnieje? :-) nigdy nie byłes na cyklicznym show pt
            Targi Pracy-myslisz,ze super fachowcy z UP organizowaliby targi
            gdyby nie bylo rynku?Prasa i tv robi transmisje z czegos czego nie
            ma?
            • Gość: ddd Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.chello.pl 27.01.10, 22:14
              ja proponuje coś postudiować .a po pięciu latach wytrwałej nauki
              praca przyjdzie! co mamy ciekawego w promocji na styczeń?
            • Gość: 30latek Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.tktelekom.pl 27.01.10, 22:15
              Podobnie jak z bronią masowego rażenia w Iraku-wszyscy o niej mówili, tv
              pokazywały, politycy gadali a jednak nie było:-)
              • Gość: sceptyk Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 28.01.10, 08:55
                dokładnie tak :-)
                • Gość: ja Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.147.171.192.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.01.10, 19:16
                  ssjkdskes dhfalja
                • Gość: d.a. Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.10, 02:57
                  Zapewniam, że nie jest to problem tylko 40-latków. Niedawno był na tym forum w
                  którym 29-latek skarżył się, że już jest za stary na "rynku pracy" (który,
                  nota bene w Polsce nie istnieje).

                  >>
                  Mój szacunek dla wyrażenia w prostym, lapidarnym zdaniu tego, co wiedzą wszyscy.
                  Mimo prania mózgu przez propagandowe teksty w dodatku gazeta praca.

                  Można tylko uzupełnić ...że poza znajomymi i krewnymi królika w urzędach i
                  spółkach państwowych, które rozrastają się do niewyobrażalnych rozmiarów.
        • Gość: bezrobotna Re: Jest nas naprawdę mnóstwo IP: *.chello.pl 15.02.10, 12:08
          Niektórzy słyszą, że są za starzy, inni że są bez doświadczenia. Mam 23 lata,
          studiowałam dziennie, teraz mgr robię zaocznie, bo chciałam się usamodzielnić,
          pracować wreszcie na pełen etat, i zacząć robić coś więcej w życiu. I co, nie
          robię nic, od pół roku szukam pracy- bezskutecznie. Morale spadają, na rozmowach
          ciągle jest ktoś lepszy. Tylko, czy zawsze? Teraz bez znajomości nie ma szans na
          prace, nie mówiąc już o dobrej pracy. A urząd pracy może zapewnić jedynie staż,
          bez szans na zatrudnienie po nim. Wiem, że są ludzie w gorzej sytuacji, z
          rodziną, dziećmi i kredytem do spłacenia. W TV mówią, żeby zakładać rodziny, że
          jest niż demograficzny. Jak tu myśleć o założeniu rodziny, jak nie ma perspektyw
          na przyszłość!! Czy to normalne, żeby szukać pracy tyle czasu? A znam ludzi,
          którzy szukają jeszcze dłużej!! A Nasz kochany kraj nic Nam nie pomoże.
      • Gość: 50 procent Re: Bezrobotni IP: 78.9.28.* 28.01.10, 19:19
        jest nas 50 procent. A podawane jest mniej w zależności od definicji bezrobotnego.
        • Gość: gościówa? Re: Bezrobotni IP: *.chello.pl 28.01.10, 21:17
          42latek podpisuję się obiema rękami pod Twoim postem.
          Tylko ja mam 53 lata, do emerytury 7 lat i zero szans na pracę.
          Niektórzy piszą "trzeba było studiować" - ja studiowałam wiele lat temu i co
          mam z Tego?
      • Gość: nie_ma_bezrobocia Re: Bezrobotni IP: 91.189.74.* 14.02.10, 21:51
        W Polsce prawie bezrobocie nie istnieje - często praca jest tam gdzie nie ma
        ludzi, a oni nie chcą sie przeniesc żeby ją znaleźć. Praca jest też w zawodach,
        które zbyt mało ludzi potrafi wykonywać i bezrobotni tego nie wykorzystują.
        Czasowy brak pracy dotyczy wsyztskich- niewielu ludzi nie doświadcza tego przez
        całe życie zawodowe
        • Gość: maja Re: Bezrobotni IP: *.net.pbthawe.eu 16.02.10, 06:45
          moze jakies konkrety na poparcie tej tezy??
          skoro twierdzisz ze praca jest to gdzie i w jakim to zawodzie, ktore
          malo ludzi umie wykonywac? kosmonauta?:P
          • Gość: mario Re: Bezrobotni IP: 89.107.158.* 16.02.10, 20:35
            Bezrobocia nie ma! Przyjmę od ręki 35 milionów osób na stanowisko:

            Sprzedawca świecących długopisów.
            - umowa zlecenie
            - pensja 0zł+ 3% prowizji od sprzedaży
            - 3% zniżki na towar
            - pracownik sprzedaje długopisy po 3zł/szt w miejscu, gdzie tylko mu się zechce
        • Gość: edi Re: Bezrobotni IP: 212.87.240.* 16.02.10, 09:48
          praca jest tam gdzie ludzi nie ma, bezrobotni nie potrafią tego wykorzystać?
          dobre sobie!!!

          Tak pojedzmy do innego miasta tam dostaniemy ,, bagatela 1200 na rękę przez
          pierwsze 3 miesiące, opłacimy wynajem ciemnej klitki, zarobimy na przyjemne
          życie.. rozumiesz teraz czemu nie ma migracji wewnątrz kraju??

          A zawód jaki pragnie zdobyć każdy bezrobotny to:
          -kosmonauta (jak przedmówczyni wcześniej napisała)
          -szambonurek (b. popłatny i mało wykonywany zawód),
          -prezes spółek zoo lub akcyjnych (tych też szukają)
          Pozdrawiam
          • Gość: nie_ma_bezrobocia Re: Bezrobotni IP: 91.189.74.* 16.02.10, 23:13
            A słyszeliście, że brakuje w Polsce:
            - handlowców
            - hydraulików
            - spawaczy
            - specjalistów SKUTECZNIE pozyskujących środki unijne

            A co, myśleliście że mam na myśli sprzątaczki, grafików komputerowych albo ochroniarzy? Mam na myśli zawody niełatwe, w których trzeba się napracować żeby zarobić, i które niełatwo zdobyć. Dobrego hydraulika w tym kraju ze świecą szukać. nie hydraulika tylko DOBREGO hydraulika. tak samo z DOBRYMI handlowcami. I to nie od długopisów z lampka tylko nawet spożywki.

            A że niełatwo na początek w obcy mieście? A jak ktoś emigruje do Irlandii to myślicie że ma łatwo na początek czy śpi nieraz na waleta w suterenie? Tak nieraz trzeba, wpaść w dołek, żeby potem wleźć na górkę. No a można też siedzieć na mieliźnie.
            Byłem kiedyś długo bez pracy, a potem miałem marną robotę za małą kasę. Wiecie co zrobiłem? Znalazłem sobie druga słabo płatną pracę i ciągnąłem 6 miesięcy. Wszystko z tej drugiej odkładałem - i uzbierałem na 3 miesiące przewegetowania w innym, dużym mieście. Pojechałem i udało się -znalazłem słabo płatną pracę, taką, żeby spadło ciśnienie że jak nic nie znajdę za miesiąc to powrót do domku. A potem już poszło. Aby nie osiadać na laurach.

            Narzekającym rodakom, życzę choćby krótkotrwałej skłonności do ryzyka i poświęcenia. Nie słyszałem jednak aby praca zawitała tłumnie do miejsc w której jej w ogóle nie ma. Chyba że wam LG fabrykę nagle postawi.
            • Gość: cened Re: Bezrobotni IP: 188.140.122.* 17.02.10, 01:50
              Pracy w Polsce nie ma, przynajmniej tej dla ludzi, ktorzy chca
              pracowac glowa. Nie kazdy ma ochote pracowac w kasie, ochronie,
              fizycznie....Kraj nie rozwija sie dzieki prostym pracom, nie
              wymagajacym pracy glowa. Rozwija sie dzieki pomyslowm, innowacjom.
              Jakos nie wierze w innowacyjnosc w ochronie, przy kasie sklepowej
              czy przy lopacie.

              Bylem bez zajecia prawie rok, ma skonczone studia podyplomowe
              (prawo) i MBA. Specjalizuje sie w waskiej dziedzinie, jestem
              (bylem) jednym z 10-15 najlepszych specjalistow w Polsce. Sprawe
              wyjasnija emigracja - to dzis jedyny sposob, by wydostac sie z kregu
              polskiego piekla 'za stary' , 'bez doswiadczenia', 'ukladow'.

              Dzis mieszkam i pracuje tu, gdzie nie ma sniegu, ludzie sa
              przyjazni, miasto otwarte i dostosowane do ludzkich potrzeb i
              oczekiwan, w pracy jestem traktowany jako czlonek rodziny a nie
              wyrobnik.....

              W Polsce nie mam czego szukac. Mam 45 lat......
            • krzysztofsf Re: Bezrobotni 17.02.10, 02:04
              > A co, myśleliście że mam na myśli sprzątaczki, grafików komputerowych albo ochr
              > oniarzy? Mam na myśli zawody niełatwe, w których trzeba się napracować żeby zar
              > obić, i które niełatwo zdobyć. Dobrego hydraulika w tym kraju ze świecą szukać.
              > nie hydraulika tylko DOBREGO hydraulika.


              I teraz jak sobie wyobrazasz przekwalifikowanie kogos na GOBREGO hydraulika?
              Nie uwazasz, ze jesli ktos ma zdolnosci w danym kierunku (np. manualne), to juz
              dawno sam z tego korzysta?
            • Gość: bezrobotna Re: Bezrobotni IP: *.chello.pl 17.02.10, 13:26
              To teraz po to się studiuje 5 lat, żeby potem usłyszeć, że nie ma pracy z tym
              wykształceniem? Tylko, po jakim jest? Żeby być dobrym spawaczem, hydraulikiem
              czy handlowcem nie potrzeba studiów. Wystarczy zrobić kurs, albo studium. Poza
              tym, nie na tym polega rzecz, żeby studiować to co by się chciało robić w życiu,
              a potem się przekwalifikować. Na co na hydraulika, którym się być nie chce?
              Myślisz, że osoba studiująca np. prawo, będzie dobrym hydraulikiem?
        • Gość: Jolka Re: Bezrobotni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 09:16
          Próbowałeś się przenieść, żeby znaleźć pracę? Bo chyba nie próbowałeś, takie
          głupoty piszesz. Urządź sobie przeprowadzkę do pracy za 1200, to pogadamy.
          • Gość: bezrobocia_nie_ma Re: Bezrobotni IP: 91.189.74.* 21.02.10, 18:16
            No jak zwykle - powiedziec Polakom ze to oni mają gonić robotę a nie robota ich
            i już święte oburzenie. Pisałem przecież ze własnie tak darłem trawę i
            zaciskałem zęby zeby się wyrwać z biedy i sie udało? Trudno czytać ze zrozumieniem?
            PO co to całe narzekanie "ach co za kraj" "nienormalny kraj", "w normalnych
            krajach...","mam dość ukłądów".
            Ludizom którzy mają inicjatywe moze się nie udac 5-6 razy. Ale w końcu się uda i
            idziesz do przodu. Ale od narzekania nie ruszysz naprzód ani kroku.
            Zobacz jak pracują Chińczycy czy inni Azjaci w Polsce. Dziwisz się że jeżdzą
            mercedesami? Że chowaja dyplomy do kieszeni? chowają na 2-3 lata. Uzbioerają i
            moga robi cto co chcą. Nikt ci nie karze pracować w nie twoim zawodzi i nie tam
            gdzie chcesz przez całe życie. Ale ni licz na to , ze będziesz pracowac w "swoim
            zawodzie" zawsze i to tam gdzie mieszkasz albo chcesz mieszkać

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka