psychonautic 23.02.10, 16:28 Poniewaz w Polsce nie ma rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rekin.finansjery Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 16:34 Doskonale podsumowanie. Co i rusz przpomina mi sie ten cudak Tusk i jego niedawna wypowiedz, ze "na rynek pracy w Polsce nie mozemy narzekac". Czy ten gosc jest z Ksiezyca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilla111 Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:39 Być może nasz Donek miała na myśli rynek pracy ministrów, których powołuje, odwołuje lub grzecznie zgadza się na ich dobrowolną dymisję. A sam po zakończeniu premierowania znajdzie jakąś ciekawą i ciepłą posadkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty To nie jest kraj dla młodych ludzi IP: 195.82.180.* 23.02.10, 19:35 Nie chcę mi się pisać jeszcze raz więc wkleję to co napisałem już w podobnym wątku: Raz mówią, że trzeba zdobywać doświadczenie w zawodzie już na studiach. Innym razem, że w ogóle nie należy pracować tylko skupić się na studiowania, a teraz czytam, że najlepiej pracować byle gdzie? A później człowiek po studiach nie może znaleźć roboty bo nie ma doświadczenia, jak ma doświadczenia ale nie w branży też kicha. Jak ma doświadczenie w branży to i tak nic nie umie bo olewał studia żeby pracować. Jak nie olewał studiów to nie ma doświadczenia (bo kiedy miał je zdobyć).... I tak w kółko.. I tak się człowiek bawi w ciuciubabkę do 27 lat, a ludzie są dziwią z jednej strony, że mieszka z rodzicami, a z drugiej chciałby zarabiać 600 euro żeby się usamodzielnić. Tak źle i tak nie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 16:58 Patrząc na funkcjonowanie Naczelnego Pośrednika Pracy (p Rosoła) to ja się z Donkiem zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Alez to proste ... 23.02.10, 16:41 W calej zachodniej europie nikt nie stawia takich wymagan jak w Polsce. Chcesz byc sekretarka? Wystarczy Ci szkola srednia o profilu ogolnym plus polroczny kurs w urzedzie pracy. Elektomonter? serwisant, hydraulik, piekarz czy kucharz? idziesz do odpowiedniej szkoly, jeszcze w trakcie nauki moga cie wziasc na kontrakt uczniowski - chodzisz 3 dni do szkoly i 2 do pracy. Moze cos bardziej specjalistycznego? Kreslarz CAD czy programowanie sterownikow - wystarczy technikum. U nas do tych prac trzeba miec mgr inz. i 5 lat dsowiadczenia na podobnym stanowisku. Obrabiarki? Wystarczy zawodowka i przeszkolenie. Dlatego tam osiemnastolatek moze spokojnie isc do pracy a u nas musi isc na studia, takie czy inne bo inaczej nawet na sprzataczke sie nie zalapie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eks_emigrant Re: Alez to proste ... IP: 195.33.106.* 23.02.10, 16:49 Trafiles w 10. Mam teraz w PL sekretarke po bibliotekarstwie i ekonomii z dwoma fakultetami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menell Re: Alez to proste ... IP: 83.238.170.* 23.02.10, 16:49 Na tokarkę czy spawarkę można czasem się załapać jako człowiek z ulicy, bez przeszkolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Alez to proste ... 23.02.10, 16:59 Dostań się na numeryczną. Życzę szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menell Re: Alez to proste ... IP: 83.238.170.* 23.02.10, 17:11 Bez przesady :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: Alez to proste ... IP: 82.177.83.* 23.02.10, 20:46 zdziwil bys sie, przepisy mowia duzo,a szkolenia kosztuja, a koles na CNC musi umiec wszystko. co wiecej po srednio 2-3 latach przestaje popelniac glupie wpadki ktore kosztuja 5000-10000pln jedna. i co z tego ze 90% sie nie sprawdzi na CNC nawet po dobrej zawodowce, technikum,studiach - no chyba ze do naciskania zielonego przycisku. tu trzeba czlowieka ktory bedzie w 99% czasu skupiony na pracy pisze o prawdziwej pracy. a nie puszczaniu maszyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bashy Re: Alez to proste ... IP: *.perr.cable.virginmedia.com 23.02.10, 21:13 Gość portalu: ?? napisał(a): > zdziwil bys sie, przepisy mowia duzo,a szkolenia kosztuja, > > a koles na CNC musi umiec wszystko. co wiecej po srednio 2-3 latach > przestaje popelniac glupie wpadki ktore kosztuja 5000-10000pln jedna. > > i co z tego ze 90% sie nie sprawdzi na CNC nawet po dobrej zawodowce, > technikum,studiach - no chyba ze do naciskania zielonego przycisku. > > tu trzeba czlowieka ktory bedzie w 99% czasu skupiony na pracy > > pisze o prawdziwej pracy. a nie puszczaniu maszyny. Mówisz o obsłudze CNC, programowaniu czy usuwaniu usterek/zmienianiu narzędzi? Bo jeśli chodzi o samą obsługę to miesiąc to już dużo żeby się tego nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
i-marszi Re: Alez to proste ... 23.02.10, 22:25 > Dostań się na numeryczną. Życzę szczęścia. A wiesz że jest zupełnie odwrotnie operator CNC to nie musi nic umieć, tylko włożyć materiał i wyjąć gotowy element. A operator tokarki "tradycyjnej" musi być specjalistą, rzemieślnikiem i mieć parę lat doświadczenia żeby być dobry. Pozdrawiam Wojciech Marszałkowski Odpowiedz Link Zgłoś
jelen_polski Re: Alez to proste ... 24.02.10, 08:04 To oczywiście zdanie każdego specjalisty od tradycyjnych tokarek. Niestety ta opinia nie broni się jednak na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja tylko na chwilę Re: Alez to proste ... IP: 57.66.197.* 23.02.10, 16:55 Z jednej strony trudno się z przedmówcą nie zgodzić, ale z drugiej to czy naprawdę chcemy dążyć do Angielskiego 'ideału'? Tam pracę można zacząć w wieku lat 16 całkowicie porzucając edukaję i zaowocowało to pokoleniem którego największą ambicją zawodową jest 'dorobić się' ipoda i markowych ciuchów. Wiele razy zetknąłem się tam z ludźmi którzy zadowalali się pracą magazyniera, sprzątaczki czy ciecia, byle tylko nie przeciążać głowy zbędnym myśleniem i nie trudzić się nauką. Jest faktem iż przydała by się nam zmiana przepisów i powstanie sieci solidnych zawodówek, ale na pewno nie zgodzę się z tezą iż niska średnia wieku ludzi idących do pracy jest tylko i wyłącznie zjawiskiem pozytywnym, a zachodnie 'kariery' w fastfoodach i fabrykach nie imponują mi w żadnym wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menell Re: Alez to proste ... IP: 83.238.170.* 23.02.10, 17:03 No, też wartościowe spojrzenie. Ale czy lepiej iść do pracy w fastfoodach, magazynach, fabrykach, zaraz po gimnazjum, czy odwlekać ten moment o prawie 10 lat, robiąc mgr? Bo pracy dla mgr nie ma za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Alez to proste ... 23.02.10, 17:12 Dodalabym, ze pojscie do takiej pracy po studiach to marnotrawienie publicznych pieniedzy na studia kiedy mozna isc i normalnie zarabiac. Zaloze sie, ze gdyby nagle drastycznie zmniejszyc limity przyjec na studia i wylac do nawet prostych prac tych, ktorzy dzisiaj studiuja w wyzszych szkolach gotowania na gazie w koziej wolce a nawet na dziennych panstwowych i bezuzytecznych studiach to polska gospodarka szybko zaczelaby doganiac zachod. Ale niestety poki sie tego nie zreformuje to dalej bedziemy sie kisic na studiach. Niedlugo na sekretarke potrzebny bedzie doktorat bo tak bardzo malo warty jest dzisiaj tytul magistra czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menell Re: Alez to proste ... IP: 83.238.170.* 23.02.10, 17:26 Przegrałbyś zakład. Wypuszczeni ze szkół studenci nie poszliby do pracy, bo takiej nie ma - udaliby się do rejestracji właściwego dla swego powiatu urzędu pracy. A tak - wszystko gra, bezrobotni poupychani po uczelniach. Odpowiedz Link Zgłoś
jelen_polski Re: Alez to proste ... 24.02.10, 08:06 Ile to się narobiło specjalistów od rozstrzygania, które studia są bezużyteczne! A co drugi bezrobotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 71 Re: Alez to proste ... IP: *.chello.pl 24.02.10, 08:30 Bardzo szybko okazało by się że pracy i tak nie ma, sekretarkę po studiach importował byś z Ukrainy, bo musi mieć 2 fakultety i 2 języki obce. Oczywiście osoby wywalone ze studiów w Polsce pracy by nie znalazły i dołączyli by do tych na zmywaku. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Alez to proste ... 23.02.10, 17:08 A mozesz mi powiedziec gdzie w Polsce i w ogole na swiecie bedzie praca tylko dla umyslowych. W Polsce sie wmawia, ze po studiach czeka czlowieka niewiadomo jaka kariera a jak juz skonczy te studia to budzi sie z reka w nocniku. Sila tamtych gospodarek polega na tym, ze czlowiek pracujacy ma wieksza sile nabywcza niz student na utrzymaniu rodzicow. Czlowiek pracujacy kupi sobie ipoda, markowe ciuchy, konsole, gre itd, pojdzie do knajpy, na imprezy, na piwo i do restaurcji i jeszcze do kina. Z tego bierze sie dobrobuyt tych spoleczenstw bo ludzie pracuja i kozsyataja z roznych uslug. Wmawianie ludziom, ze nie pojscie na studia to brak ambicji jest chore. Nie kazdy ma warunki umyslowe by skonczyc studia a efektem tego wmawiania, ze kady musi, moze i powienien jest drastyczna obnizka poziomu nauczania na uczelniach. czy defacto dewaluacja tytulu magistra, ktorego dzisiaj moze miec kazdy. Z tego powodu czlowiek z akim tytulem nie ma odpowiedniej wiedzy i do tego milionowa konkurencje na rynku pracy bo jak przychodzi co do czego to nikt po studiach nie chce pracowac w sklepie czy restauracji. Byl niedawno artykul, ze tylko 10% ofert pracy jest dla absolwentow szkol wyzszych, ponad polowa za to dla ludzi po zawodowkach, troche po technikach i 10% dla tych bez zadnego wyksztalcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bashy Trochę sobie zaprzeczasz IP: *.perr.cable.virginmedia.com 23.02.10, 17:25 black_halo napisała: > chore. Nie kazdy ma warunki umyslowe by skonczyc studia a efektem > tego wmawiania, ze kady musi, moze i powienien jest drastyczna > obnizka poziomu nauczania na uczelniach. czy defacto dewaluacja > tytulu magistra, ktorego dzisiaj moze miec kazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Trochę sobie zaprzeczasz 23.02.10, 17:39 Nie zaprzeczam. jak wprowadzali reforme edukacji to zalozenie bylo takie, ze kazdy musi miec mature. Ale zapomnieli, ze mnostwo ludzi nie ma mozliwosci intelektualnych zeby skonczyc bez wiekszych problemow szkole srednia. Kiedys ta mlodzez szla do zawodowek a dzisiaj idzie do liceum. Skad wziely sie dwa poziomy matury i prog 30%? Wlasnie stad, ze czesc ludzi nie daje rady. I tak co roku matury nie zdaje 20-30% uczniow ... Czyli tych, ktorzy nie sa w stanie nauczyc sie nawet tych 30% z poziomu podstawowego. Ped do studiowania wzial sie stad, ze kiedys byl kryzys - zdaje sie jakos w 94 roku i wtedy pamietam, ze bezrobocie bylo kosmiczne. tudia jeszcze wtedy gwarantowaly dobra prace a potem ... zaczely sie wymagania pracodawcow w rodzaju 25 lat, dwa fakultety, cztery jezyki i 5 lat doswiadczenia w zawodzie na coraz nizsze stanowiska. I dlatego ludzie zaczeli coraz czesciej wybierac licea zamiast zawodowek, zaczeto mlodym ludziom klasc do glow, ze bez studiow sa nikim itd. No i ludzie zaczeli isc na studia masowo a efektem tej masowki jest obnizenie poziomu kazdych studiow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Re: Alez to proste ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:00 no masz racje programowania sterowników nauczyłem się w technikum zbudowałem robota na obrone ale i tak guzik to kogo obchodzi bo zaraz wyskoczą inżynierki że oni mają jeszcze to i to. inżynier powinien opracowywac nowe technologie, a porobiło sie tak że te psychologi robią takie castingi do pracy, że za rok to trzeba będzie przed nimi na rurce tańczyć, a jak bedziesz miał pryszcza na tyłku to cie nie przyjmą bo nie pasujesz do wizerunku firmy Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Alez to proste ... 23.02.10, 17:06 Nie inżynierki ci wyskoczą, tylko przecież widzę, kogo sobie nasi mądrzy pracodawcy żądają. Aż całe studia by chcieli mieć na papierze, a najlepiej jeszcze tytuł szlachecki, żeby dopuścili do swojej drogocennej obrabiarki. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Alez to proste ... 23.02.10, 17:08 Te psychologi to debile i niestety mają władzę. Skutki opisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed A może jest dokładnie odwrotnie IP: 188.33.66.* 23.02.10, 17:47 "U nas do tych prac trzeba miec mgr > inz. i 5 lat dsowiadczenia na podobnym stanowisku. " Może z cudem graniczy znalezienie sekretarki, tylko po jakimś studium nie wiem języków obcych? Może trudno znaleźć hydraulika albo mechanika bez dyplomu z zarządzania albo socjologii? Może jesteśmy ewenementem w skali europejskiej (może nawet i świata) pod wzgędem liczby osób studiujących. A na pewno bijemy rekordy świata w liczbie absolwentów i studentów ekonomii, zarządzania, socjologii, psychologii i innych -logii. Po co zamieszczać info o wakacie dla kogoś po zawodówce czy ogólnie szkole średniej skoro takich praktycznie nie ma? A skąd to się wzięło to inna historia. Ale choćby z kilku % w Polsce osób z wyższym wykształceniem 15-20 lat temu. Z przemian ustrojowych i gospodarczych, podczas których "na pniu" rozrywani byli absolwenci studiów, a dalej z wyczucia żyły złota przez różne szkoły i szkółki i w końcu z totalnej głupoty samych studiujących. Dlatego idą na studia, po których będą bezrobotnymi frustratami zamiast nauczyć się przydatnego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A może jest dokładnie odwrotnie 23.02.10, 17:57 Ale to sie wzielo tez z tego, ze wpojono mlodziezy, ze zawod hydraulika czy sprzedawcy to cos gorszego niz zawod inzyniera a przeciez nie kazdy moze byc inzynierem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: A może jest dokładnie odwrotnie IP: 188.33.66.* 23.02.10, 18:01 Oczywiście. To się wiąże z moim postem. Zniszczono szkoły zawodowe, skoro każdy, nawet największy jełop może być na studiach to i spadł szacunek do zawodów, w których nawet matura nie jest potrzebna. No i mamy to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jelen_polski Re: A może jest dokładnie odwrotnie 24.02.10, 08:08 Nie każdy może być ekonomistą, ale co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 71 Re: A może jest dokładnie odwrotnie IP: *.chello.pl 24.02.10, 08:42 Tylko powiedz mi jaki jest przydatny zawód? Załóżmy, że kobieta po ...logii zdecyduje się przekwalifikować, to na co? Oczywiście założeniem jest praca na etacie, z pełnym ZUSem itp. Opiekunka do dziecka pracuje na czarno, opieka nad osobą starszą również. Gdzieś na tą emeryturę trzeba zarabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolka Przyczyn takiego stanu jest wiele IP: *.chello.pl 23.02.10, 16:44 Po pierwsze - brak miejsc pracy, znaczy - BEZROBOCIE jak ch.... Po drugie - brak etosu pracy: na Zachodzie żyją, żeby pracować, u nas - na odwrót, ponadto pokutuje przekonanie, że z uczciwej pracy nie da się wyżyć, lepiej zatem kraść i kombinować, a pracusie to frajerzy, rzadziej - pracoholicy, i tak źle, i tak niedobrze. Po trzecie - nadopiekuńczość polskich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menell Re: Przyczyn takiego stanu jest wiele IP: 83.238.170.* 23.02.10, 16:58 Twoje "po drugie" przeredagowałbym - na zachodzie jak pracują - to żyją, w Polsce jak pracują - to się powoli zabijają. Poza tym, przekonanie że z uczciwej pracy nie da się wyżyć - wcale nie "pokutuje" - tylko jest prawidłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Przyczyn takiego stanu jest wiele 23.02.10, 17:30 Dodajmy jeszcze, ze na zachodzie z uczciwej pracy w MacDonaldzie da sie wyzyc. Moze nie bedzie z tego rezyencji ale jak czlowiek uczciwie pracuje, nie szasta pieniedzmi, odklada pare groszy co miesiac to po jakims czasie odlozy na wlasne mieszkanie, chocby i socjalne. I jak juz je kupi to to nie bedzie "apartamenta w stlycy", 40m2 za 580 tys. zlotych jak moja kolezanka a 100 metrow w przyzwoitej lokalizacji za 150 tys. euro. Dodajmy jeszcz, ze mozna tez do konca zycia wynajmowac i sie za bardzo nie przemowac a na starosc nawet z pracy w Macu mozna odlozyc wystarczajaco na fajny domek w Hiszpanii ;P Tak wlasnie zrobila moja belgijska sasiadka, ktora cale zycie pracowala jako sprzataczka - tak wiem, ze to zadna kariera - dostala odprawe, wziela oszczednosci i kupila male mieszkanko w Benidorm czy jakos tak i teraz siedzi w cieplym klimacie i zyje ze swoje skromnej emeryturki nienajgorzej chyba zwlaszcza, ze jedzenie w Hiszpanii rosnie na ulicy ... ;d Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Przyczyn takiego stanu jest wiele 23.02.10, 17:03 Ta Jolka to nie ja. Ale jakby się zgodzę. Mam żal do moich rodziców, że w szale dbałości o moje ambicje wbijali mi do łba, że muszę mieć aspiracje i się kształcić. Pewnie bym teraz nie musiała zdawać różnych testów w 10 etapach, tylko zrobiłabym karierę od sprzątaczki do kierownika i miała w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Przyczyn takiego stanu jest wiele 23.02.10, 19:35 Nadopiekuńczość? Popatrz na to inaczej. Rodzice chcą mieć płatników emerytury w pobliżu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepracoholik Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.multi-play.net.pl 23.02.10, 16:45 ta, a po ch pracować przed skończeniem studiów? żeby się wypalić po 30tce? żeby stracić młodość? dość się potem człowiek napracuje po co jeszcze tracić najlepsze lata życia za parę groszy u jakiegoś kretyna czy w korporacji jak ktoś musi bo ma nóż na gardle ok - ale jak ktoś nie musi to po co? żyje się raz, to praca jest dla człowieka a nie człowiek dla pracy Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 16:48 Po 30stce to juz jestes za stary na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 17:07 Mów za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 17:19 Przeciez niedawno byl tu topik osobnika, ktory majac 29 lat napisal, ze chyba jest za stary na rynek pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Za pijany chyba 23.02.10, 17:37 No tak, ale czy my odpowiadamy za choroby różnych osobników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: 82.139.156.* 23.02.10, 17:38 > Przeciez niedawno byl tu topik osobnika, ktory majac 29 lat napisal, ze > chyba jest za stary na rynek pracy. Niedawno był artykuł w GW ,że w Suwałkach będą zatrudniać nowych strażników celnych do 32 roku życia. A wiec jest blisko . Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui a więc to nowy plan tuska i platfusów 23.02.10, 17:59 Gość portalu: moe napisał(a): > > Przeciez niedawno byl tu topik osobnika, ktory majac 29 lat napisal, ze > > chyba jest za stary na rynek pracy. > > Niedawno był artykuł w GW ,że w Suwałkach będą zatrudniać nowych strażników ce > lnych do 32 roku życia. > A wiec jest blisko . > Tusk rzecze - plan jest taki: rynek pracy jaki jest to wiemy, rząd się sam wyżywi, podwyższymy wiek emerytalny tak z pięć lat... oczywiście na nowych starszych bezrobotnych nie będzie żadnej pracy, ale chociaż nie będziemy im musieli nic wypłacać. jest szansa, że sami pozdychają zanim doczłapią do emerytury - oszczędzi ZUS, służba zdrowia, będą nowe mieszkania dla młodych. a jak nowi przedemerytalni nie będą zdychać to będą wykonywać każde prace za bochenek chleba - można ich wysłać do segregacji śmieci - Polska będzie ekologiczna. można ich wysłać do fabryk naszych kolesi byznesmenów z partii na "praktyki" - kolesie sobie zarobią i partia zachowa spójność i finanse.. to oczywiście wersja robocza planu platfuska tuska...zawsze można dodać jakiś mały stan wojenny jakby rodacy protestowali. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 17:12 Nie wiem, czy tak jest, czy nie, ale po 30-stce dopiero pracownicy zaczyna wydajnie korzystać z wiedzy, którą wcześniej zdobywali. No, ale w Polsce może i tak jest, jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 17:42 Jako osobnik po trzydziestce to ci powiem, że nie ma różnicy w wydajności. Po prostu oprócz wykształcenia dopiero teraz spełniam wymagania pracodawców odnośnie stażu i innych uprawnień specjalistycznych , które się zdobywa w pracy. To sprawia, że z wiekiem realnie skraca się mój czas bezrobocia pomiędzy jedną pracą a drugą, już mnie tak głowa o robotę nie boli, jak jeszcze 10 lat temu, no i nawet mnie stać na szaleństwo zostawienia pracy, która mi nie odpowiada (ale to jeszcze bez przesady). Odpowiedz Link Zgłoś
marian446 Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 18:01 "ta, a po ch pracować przed skończeniem studiów? żeby się wypalić po 30tce? żeby stracić młodość? dość się potem człowiek napracuje po co jeszcze tracić najlepsze lata życia za parę groszy u jakiegoś kretyna czy w korporacji jak ktoś musi bo ma nóż na gardle ok - ale jak ktoś nie musi to po co? żyje się raz, to praca jest dla człowieka a nie człowiek dla pracy " Widzę, że gimnazjaliści tez się tutaj trafiają. Chłopie ssij dalej tego cycka, tylko pamiętaj, że wiecznie go ssał nie będziesz. Później mamy takie pokolenie no-lifów, którzy to tylko na imprezy i moczyć by chcieli. A jak moczyć to i tak przez 20 sekund, bo mniej więcej przez taki czas, owy no-lifer dochodzi. Zero zaradności, zero inteligencji, null jakichkolwiek zasad, ale wymagania, ze hoho i to jeszcze rodzinę chciało mieć( tylko w jaki sposób taki osobnik ma ową rodzinę wykarmić i wychować, to ja już nie wiem). Facet bredzisz i to równo, nigdy jeszcze poważnie nie miałeś dot czynienia z systemem, presją, ewentualnie głodem, wiec ci się na mózg rzuciło. Jak myślisz, kto w tej dżungli sobie poradzi bardziej: wiesniak dojeżdżający codziennie rano do szkoły rowerem, później do roboty, zdobywający kalifikację i zawód ceniony na zachodzie, który dostaje pod dupsku od tzw. "życia", przez co wiem z kim się zadawać, a kogo olewać? Czy może no-lifer , co do np. 26 lat jest na garnuszku, kiedy się nawet byle jaka robotą nie pohańbił, który gó... umie, nic nie załatwi, a nawet zepsuje? My tu rozmawiamy konkretnie na przykładzie naszego kraju. A wiem, że przypadki owego wieśniaka się zdarzały i jeżeli nie wybuchnie jakaś 3 wojna światowa, krwawa rewolucja, czy inny hiper krach będą zdarzały. A taki 26 latek, co ssie cycka? Co on może zrobić, skoro pomylił się w obliczeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:48 studiują bo żeby dostać prace teraz na kasie w markecie trzeba mieć skonczoną ekonomie, a w normalnej firmie to teraz bez mba na rozmowe nie zapraszają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: 188.33.66.* 23.02.10, 17:51 Po próba znalezienia na kasę itp kogoś bez dyplomu wyższej szkoły bolka i lolka graniczy z cudem. Absolwentów MBA w rzeczonych szkołach jest jak psów po deszczu. Miej pretensje do tych, którzy z wmawiania konieczności studiów zrobili świetny biznes Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 19:38 Kmiotki posiadające firmy szukają cudotwórców z MBA. Nadaremno. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 17:06 Młodzi polscy murzyni, trzymać mordy i jazda do roboty. Dobrych warunków pracy i płacy im się zachciało, swołocz jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivv Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.chello.pl 26.02.10, 11:07 Zydowski kapitalista się odezwał? Może i tobie nóżka sie kiedyś podwinie i chętnie cie powitamy w swoich szeregach. Cennym życiowym doświadczeniem dla ciebie byłaby taka zmiana perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: decleyre Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:10 Studia = ukryte bezrobocie. Wszystko ma swoje przyczyny... i skutki... Np. inżynierowie, których wszyscy szukają, ale jakoś chyba nie w tym wymiarze. A jak już, to za grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin A wiesz po co ludzie studiują na zachodzie???????? IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 17:30 Tam się idzie na studia bo kończąc je wiadomo że otrzyma się dużo lepiej płatną pracę w porównaniu z kimś kto tych studiów nie ma, ale pracodawca szukając pracownika po studiach też zna tę zależność. W Polsce ludzie idą na studia żeby mieć jakąkolwiek pracę bo wszyscy chcą ludzi tylko po studiach ale z zarobkami na poziomie dużo poniżej średniej krajowej! Stąd rodzi się frustacja młodych ludzi i popiadrywanie tzw pracodawców na nasz rynek pracy. Dowódjest banalny... skoro lepiej zarobić można w UK pracując w przetwórni kurczaków niż pracując w zawodzie po informatyce na UW to nie mamy o czym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A wiesz po co ludzie studiują na zachodzie??? 23.02.10, 17:33 Z ta duzo lepiej platna praca bym nie przesadzala bo inzynier z doswiadczeniem dostaje moze 2-3 razy wiecej niz sprzataczka, nie ma roznic jak w Polsce gdzie kierownik zarabia 10 tys a szerowegowy pracownik najnizsza pensje ale ogolnie masz racje. Pozatym studia na zachodzie sa raczej platne i duzo trudniej je skonczyc niz w Polsce (nie ma sciagania i dziesiatej dopytki dla opornych). Dlatego jak juz ktos decyduje sie studiowac to raczej mozna zalozyc, ze intelektualnie rokuje na skonczenie studiow, dodatkowo jest tez ogranicze, ze jesli sie nie zaliczy pierwszych dwoch lat w ciagu czterech to zostaje sie skreslonym z listy studentow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Chodzi o podejście pracodawców IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 17:39 Na zachodzie jeśli ktoś szuka pracownika na stanowisko przedstawiciela handlowego makaronu to ma dwa wyjącia... jeśli ma taką fantazję i go stać to wymaga skończonych studiów technologii żywności oraz 5 lat doświadczenia napodobnym stanowisku ale wie że musi takiej osobiezapłacić powyżej średniej krajowej albo zaktrudnić kogoś kto nie ma wyższego wykształcenia i do tej pory np.rozwoził pizze, ale za mniejszą kasę. U nas rynek pracy jest całkowicie zwichrowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Chodzi o podejście pracodawców IP: 188.33.66.* 23.02.10, 17:55 A kto go zwichrował? Pracodawcy czy te dzikie tłumy studentów na niezliczonych wyższych szkołach. Czy jest gdzieś drugi taki kraj w Europie? Pracodawcy po prostu nie są ślepi. Za co mają płacić? Jeśli studia byłyby elitarne, dyplom określonej uczelni byłby gwarantem pewnych umiejętności ergo pracownik ma dla firmy dużą wartość, ale tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Nie zgodzę się z tobą IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 18:04 Raczej świadczy to o miernych umiejętnościach znalezienia właściwego pracownika... No bo przecież coś w ogłoszeniu trzeba w pisać no to się pisze studia wyższe 5 lat doświadczenia itd. chociaż wiadomo że na jakieś stanowisko wcale to potrzebne nie jest. No ale dwie linijki tekstu jakoś kiepsko wyglądają na tle innych i okazuje się że do zbierania ze sklepów zamówień na guy do żucia trzeba mieć takie wymagania jak na zachodzie do bycia dyrektorem biura w fabryce tych gum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Nie zgodzę się z tobą IP: 188.33.66.* 23.02.10, 20:42 A teraz ja się nie zgodzę :-)Jeśli jesteś pracodawcą, zwłaszcza właścicielem firmy, osobą prowadzącą dział w prywatnej firmie to w Twoim dobrze pojętym interesie jest jak najszybciej znaleźć dobrego pracownika. Pomyłki się zdarzają-po jednej i drugiej stronie, oczywiście-ale cóż. Ogłoszenia, jeśli wszyscy tak piszą (konkurencja też), jeśli aplikacje są prawie wyłącznie od absolwentów no to w czym problem? Pracodawcy też się dali wciągnąć w to szaleństwo wykreowane przez "szkoły wyższe". U nas naprawdę to wszystko stoi na głowie. No ale to, ale to jest efekt przewagi-przepraszam za wyrażenie-przewagi podaży nad popytem. Zwłaszcza podaży absolwentów. U mnie w firmie zdarzają się poszukiwanie osób, którym wyższe wykształcenie po nic jest potrzebne (np. stanowiska administracyjne, obsługa biura etc). Ba, poza niektórymi wyjątkami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Ja bym posłał dzieciaka do pracy ale nie w PL!!! IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 17:15 Chodzi oczywiście o takiego 15 czy 16 latka w wakacje. Na zachodzie czy w stanach to dobra kształtuje charakter u nas go wypacza. Nie chodzi tu o to że dzieciak zarobi jakieś drobiazgi bo nikt zarozdawanie ulotek kokosów nie oczekuje, ale polscy "bzinesmeni" bardzo często są nieuczciwi. Kiedyś czytałem nawet o jaimś banku który wypiął się na dzieciaki rozdające jego ulotki i zapłacili im po te 150 zł dopiero po interwencji dzienikarzy a wcześniej chcieli im wepchnąć smych do kluczy, kubek i uścisk dłoni. Mam też przykład z życia... córka kolegi pracowała jako kelnerka przez 29 dni. Gość ją zwolnił na dzień przed końcem nie płacąc ani grosza! Jak po czymś takim wpajać że uczciwą pracą można się czegoś dorobić? Przecież taki człowiek ma już na starcie spaczone podejście do pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Re: Ja bym posłał dzieciaka do pracy ale nie w PL 23.02.10, 17:44 Dzieci niech sobie kształtują charakter grając w piłkarzyki. Jeszcze się w życiu dosyć napracują i nadenerwują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin No ale taki jest wniosek z artykułu... IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 17:52 przeciez w porównaniu o liderów nasze 22 lata inicjacji jest o 7 lat wyższe niż u lidrów i to nazyw się obijaniem... dlatego ja wolęs wojemu dzieciakowi dać 50 zeta za umycie samochodu lub skoszenia trawnika jak chce zarobić jakieś pieniądze niż wysyłac do oszustów iech jeszce trochę pożyje w przekonaniu że uczciwa praca to nie jest frajerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: No ale taki jest wniosek z artykułu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:58 Płacisz swoim dzieciom za umycie samochodu?! Odpowiedz Link Zgłoś
jolka.online Kryminogenne to nie jest 23.02.10, 18:08 Polskie dzieci w roku bodajże 2005 pytane "skąd tata bierze pieniądze" odpowiadały "z szafy" albo "z bankomatu". Może lepiej jak Ronin uczy wymieniać jakieś drobne prace domowe na drobne kieszonkowe, niż miałby odrealniać dzieci i wszystko im dawać bez szemrania, albo (co jeszcze gorsze) wmawiać im że prace domowe to ich zas*** obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Tak i powiem więcej sam to wymyślił IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.10, 18:10 i nie widzę w tym nic zdrożnego. Oczywiście ma swoje kieszonkowe ale jak chce jakieś ekstra pieniądze to sam się pyta czy nie trzeba samochodu umyć czy trawy skosić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Ja bym posłał dzieciaka do pracy ale nie w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:57 To jest efekt zaściankowości mentalnej Polaków. Tragedia ile zawiści w tym narodzie. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivv Re: Ja bym posłał dzieciaka do pracy ale nie w PL IP: *.chello.pl 26.02.10, 11:14 Zwolnił? To jeszcze pół biedy. Ja trafiłam na taką k..., która ludzi nagminnie wyrzucała przed końcem pracy pod fałszywym oskarżeniem kradzieży z biura jakiejś dupereli i jeszcze policją ich straszyła i szantażowała, oczywiście nie płacąc wynagrodzenia. Tak pracodawcy nas uczą szacunku do siebie. Inna małpa stosowała wobec mnie mobbing, aż sama rzuciłam tę robotę. Teraz uważam, że wszyscy pracodawcy to s...syny i złodzieje i jak oni nam, tak my im. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 17:55 Czyli widać jakie narody są pracowite a jakie nie są. Druga sprawa to rzeczywiście słaby rynek pracy. Jedynym pocieszeniem jest dość dobrze wyedukowane społeczeństwo, choć do niczego ono się nie przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Bo tylko w Polsce IP: 188.33.66.* 23.02.10, 17:59 co drugi młody człowiek jest studentem. Nawiasem mówiąc nie bardzo rozumiem negatywny wydźwięk tego artykułu. Mamy zmuszać do pracy dzieci? Zgodnie z tą logiką należy załamać ręce, ze u liderów to 15 lat. Czemu nie 10? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadek No i dobrze, ze studiuja IP: 147.153.157.* 23.02.10, 18:14 Zachodni/amerykanski "model" jak najwczesniejszej pracy to otateczna glupota. To po prostu tworzenie spoleczenstwa roboli-konsumentow i podwazanie normalnego rozwoju mlodego czlowieka; jednym slowem kapitalistyczne chamstwo od jego najgorszej strony. Jestem jak najbardziej za kapitalizmem, ale trzeby byc do tego dobrze przygotowanym. Studia to pierwszy krok. Jesli mlody czlowiek zaczyna pracowac, to jest to jedno wielkie babranie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanvon Re: polski mgr to zachodni nisko techniczny IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.10, 18:43 Wartosc polskiego dyplomu z trzema literami tytularnymi to dozorca albo sprzataczka na zachodzie albo sredni personel techniczny czy medyczny.W okresleniu wyksztalciuch jest cala prawda.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q-ku PRAwdziwy polski mgr, inż, dr to elita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 22:15 Polacy są "overeducated" są nawet ZBYT wykształceni dla np Anglików ale teraz namnożyło się płatnych podrób studiów wyższych, na których ani "studentom" ani "kadrze" na niczym nie zależy oprócz dyplomu i forsy za dyplom oni nie mają nic wspólnego z magistrem z... niestety PRLu (jak go nie lubię to studia były studiami) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RRR Re: PRAwdziwy polski mgr, inż, dr to elita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 23:12 Ja mam dwa dyplomy renomowanych uczelni. Pracy nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Bzdura 23.02.10, 19:36 Zarabia tyle, ze sie utrzyma a do tego zawsze ma szanse awansowac wyzej. Zaczyna na zmywaku? Moze jak pokaze, ze ma talent to sie zalapie na przeszkolenie na kucharza. Dobry kuchrza jest dobrze oplacany. Moze jak troche odlozy to otworzy wlasna restauracje. To sie nazywa od "pucybuta do milionera". Ale to co piszesz jest prawda w Polsce. Jesli oczywiscie gdzies sie uda zalapac zaraz szkole sredniej. Ale czy ekspedientka w sklepie to naprawde praca tylko dla studentki? A nie praca na cale zycie? Czy na kasie w Biedronce naprawde trzeba miec magistra ekonomii dla samego dyplomu zeby nie byc kretynem? Naprawde trzeba konczyc studia zeby pracowac jak sekretarka albo call center? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadek No to super IP: 147.153.157.* 23.02.10, 22:39 No pewnie, ze nie kazdy musi na studia; ale jesli chce sie w takiej pracy awansowac (np. otworzyc swoja restauracje), to samo kucharstwo Ci nie wystarczy. Trzeba miec dobre zrozumienie ksiegowosci, marketingu, analizy kosztow, transportu, itd., itd. A jesli myslisz ze zatrudnisz ludzi, ktorzy za Ciebie to zrobia to jestes w bledzie. Innymi slowy: jesli nie bedziesz mial studiow to i tak musisz sie we wlasnym zakresie douczyc. Czyli wyjdzie na jedno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Bla bla bla IP: 195.82.180.* 23.02.10, 23:20 Gość portalu: Tadek napisał(a): > No pewnie, ze nie kazdy musi na studia; ale jesli chce sie w takiej > pracy awansowac (np. otworzyc swoja restauracje), to samo kucharstwo > Ci nie wystarczy. Trzeba miec dobre zrozumienie ksiegowosci, > marketingu, analizy kosztow, transportu, itd., itd. Przesadzasz. WSZYSTKICH wymienionych przez rzeczy można się spokojnie w zaciszu domowy i to pewnie dużo lepiej niż wkuwając teorię. Wątpię, czy jakiś absolwent ekonomii albo turystyki potrafi sprawnie poprowadzić własną księgowość. Analiza kosztów też raczej nie wymaga jakiegoś niebywałego abstrakcyjnego myślenia. Marketing!? No proszę Cię.... Wychodzi na to, że trzeba być co najmniej doktorem ekonomii żeby prowadzić biznes Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: No to super 24.02.10, 08:15 Mylisz. Troche zycia za granica liznelam i moj szef ma 31 lat, od 5 wlasna restauracje a pracowac zaczal po sredniej szkole gastronomicznej. 6 lat w roznych resturacjach i prosze - bez studiow. Na zachodzie, zeby awansowac ze zmywaka na pomocnika kucharza wcale nie trzeba konczyc kursow, uczeszczac na seminaria czy isc do wyzszej szkoly gotowania na gazie ... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Pracodawcy sami tego chcieli 23.02.10, 18:48 Przez ostatnie lata co ogłoszenie o pracę, to albo studenta (ZUS), albo po studiach. Na zachodzie na takich samych stanowiskach pracują ludzie po maturze, a u nas musi być magister. Oczywiście za 1200 PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 18:57 Polska młodzież wkracza na rynek pracy później od europejskich rówieśników. Według najnowszych danych Eurostat, w 2007 roku wiek, w którym na rynku pracy znajdował się przynajmniej co drugi młody Polak, wyniósł 22 lata. Średnia dla całej Unii Europejskiej była o dwa lata niższa, a w porównaniu z liderami rankingu pozostawaliśmy nawet o siedem lat do tyłu. W Polsce za mały nacisk kładzie się na osoby w wieku 15-20 lat. Nawet przy szerokiej treści informacji przekazywanych w LO powinny istnieć mechanizmy, które pozwolą/pomogą lepiej pokierować swoim życiem, udział rodziców jak najbardziej mile widziany! Gdybyśmy przenieśli 50% studentów ze studiów humanistycznych na kierunki ścisłe, to 90% nie znalazłoby pracy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia.1 Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 19:03 Kto wie, czy nie lepiej byłoby zachęcać młodych do szukania pracy po gimnazjum? Dopiero jak się przekonają, że chcą się dalej kształcić- pomagać w studiowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddddddd Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.chello.pl 23.02.10, 19:28 napiszcie jeszcze co studiują to się załamiecie Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia.1 Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 19:33 A co ty studiujesz? Może się pozałamujemy razem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poganiacz Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 19:51 hmm, jak lda mnie to raczej przekrecone. pwszem legalna prace to moze i pozno pozyskujemy. ale wiele dzieciakow zwlaszcza na wsiach popierdziela rowno. miastowym tez nie jest lzej. w skandynawii pracuje duzo mlodziezy, poniewaz pracodawcy to sie oplaca, spoleczenstwu to sie oplaca nawet jesli ow mlody osobnik nie generuje nalezytych zyskow. mlodziez nie zarabia tam psich groszy, ktore na nic nie wystarczaja poza bulkami z pasztetem do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DFWEF nie pracuja bo przez PO nie moga znalezc pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 20:06 a nie dlatego ze tak sobie chca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fffd Re: nie pracuja bo przez PO nie moga znalezc prac IP: *.chello.pl 23.02.10, 20:14 to są największe matoły na tej ziemi wygląda to mniej wiecej tak : 5 lat studiują a po studiach następne 5 szukają jakiejkolwiek pracy marząc o 2000 netto Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia.1 Re: nie pracuja bo przez PO nie moga znalezc prac 23.02.10, 20:14 Za PIS mogli? A może za SLD? A może za ZCHN? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: 188.33.173.* 23.02.10, 21:03 Jak nie ma pracy to co mają robić? Idą na studia łódząc się, że będzie lepiej, a nie będzie. Ale o tym przekonują się kończąc studia i szukajać pracy. Wiem coś o tym bo po skonczeniu informatyki na politechnice od roku szukam pracy. Zrobiłem sobie ten slynny gap year i to wcale nie dlatego ze chcialem... Odpowiedz Link Zgłoś
fast-olo Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 21:59 A kiedyś studia chociaż przed wojskiem chroniły :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dopalacze Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 22:08 dopalacze polecam i problemy znikną Odpowiedz Link Zgłoś
fast-olo Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 23.02.10, 22:10 polecaj dalej, a się pojawią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: 188.33.218.* 24.02.10, 07:37 > łódząc się Masz takie ozdoby w CV? Może to jest przyczyna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danny Zanim skończysz studia możesz już być ustawiony. IP: 109.79.203.* 24.02.10, 03:56 Jeśli ktoś z Was internauci NAPRAWDĘ szuka czegoś innego, to mam ciekawe rozwiązanie. Nie chcesz być trybem w machinie, a chcesz dowiedzieć się jak zdobyć dodatkowy dochód, który z czasem może stać się wystarczającym by rzucić pracę, to pisz na winnis@wp.pl Mogą pisać osoby z Polski, Irlandii (Republiki i Północnej), Niemiec, Kanady i USA oraz osoby mieszkające w Londynie. Pozdrawiam Myślących i Ambitnych. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat hehe ;) 24.02.10, 10:47 > Nie chcesz być trybem w machinie, a chcesz dowiedzieć się jak > zdobyć dodatkowy dochód [...] Pewnie fundusze albo "sprzedaż bezpośrednia" w firmie typu mlm... ale przez to jest się jeszcze mniejszym, nic nieznaczącym i sfrustrowanym trybikiem w jeszcze większej machinie :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Dzięki złemu rządowi Tuska w Polsce nie ma pracy IP: *.multi-play.net.pl 24.02.10, 06:47 bezrobocie już 12% a z ukrytym na wsi w krusie ponad 30%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc zyczliwy Re: Dzięki złemu rządowi Tuska w Polsce nie ma pr IP: *.socal.res.rr.com 24.02.10, 08:16 problem rowniez polega natym ze murarza albo tokarz w Polsc nie bedzie przyjacielem lekarza czy prawnika co na zachodzie ma miejsce.Liczy sie po prostu czlowiek a nie jego zawod.Poz atym poprawiam autora:gap year jest tylko miedzy szkolami nigdy po szkole przed praca Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Dzięki złemu rządowi Tuska w Polsce nie ma pr 24.02.10, 08:34 Gap year jest zawsze po studiach. Wyjezdza sie pozwiedzac troche swiat zanim zacznie sie prace bo potem juz nie ma szansy na tak dlugie wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: 91.209.116.* 24.02.10, 09:24 Prawda jest taka, że taki młody człowiek przed studiami praktycznie nic nie potrafi, po studiach z resztą niewiele więcej. Chęci do pracy też często nie ma, za to ma kosmiczne wymagania. Do pracy fizycznej nie pójdzie, bo wstyd i co powiedzą znajomi. Tak więc nie ma co się dziwić, że u nas pierwszą pracę podejmują ludzie w wieku bardziej zbliżonym do 30 lat niż do 20. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Od kiedy NoRMALNe życie stało się takim luksusem? IP: 195.82.180.* 24.02.10, 11:25 Gość portalu: Ja napisał(a): > Prawda jest taka, że taki młody człowiek przed studiami praktycznie nic nie > potrafi, po studiach z resztą niewiele więcej Ale co ma umieć? Jak bieżnikować opony? Chyba Ci się studia z Zasadniczą Szkołą Zawodową pomyliły. Absolwent (mówię z perspektywy kierunków technicznych) ma mieć ogólną wiedzę i dopiero w pracy ma się wyspecjalizować w danej dziedzinie. Tylko u nas pracodawcy tego nie rozumieją - ma przyjść i ma robić. Jak maszynę się kupuje do zakładu to najpierw się w nią inwestuje i dopiero po jakimś czasie zaczyna zarabiać- z człowiekiem jest tak samo. Gość portalu: Ja napisał(a): Chęci do pracy też często nie > ma, za to ma kosmiczne wymagania Kosmiczne wymagania!? Chyba sobie jaja robisz. 1800 zł czyli 450 euro na początek to są kosmiczne wymagania? Czy NORMALNE życie jest luksusem? Czemu wegetacja od pierwszego do pierwszego jest u nas standardem? W Niemczech zwykły robotnik, który nie ma żadnych kwalifikacji dostaje 800 euro, kelnerka w restauracji 1200 euro, technik z 2-4 letnim doświadczaniem dostaje minimum 1800 euro. Koszty życia są bardzo porównywalne (nawet wiele produktów jest tańszych). WIĘC O CZYM MY MÓWIMY!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isia Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.ihc.com 24.02.10, 12:34 Jak by mlodzi nie chodzili do szkoly to by byl jeszcze wienkrze bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.e-wro.net.pl 24.02.10, 11:23 no gdyby pracodawcy milszym okiem spoglądali na licencjat który jest wykształceniem wyższym zawodowym (o czym pracodawcy niektórzy nie wiedzą) sądze, że byłoby lepiej i nikt by nie marudził że jesteśmy 7 lat do tyłu. No i mogliby spasować trochę jak ktoś kto studiuje dziennie przez 5 lat ma mieć od razu 3-5 lat doświadczenia na danym stanowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Europejczycy pracują, Polacy studiują 24.02.10, 11:27 Poszłabym w czasie studiów do pracy, ale dlaczego tylko na zmywak? Czy nie można zatrudniać studentów w normalnych zakładach, żeby się uczyli? Teraz jestem biotechnologiem bez praktyki. To po cholerę mi takie wykształcenie! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują 24.02.10, 11:39 A gdziekolwiek sie pytales, czy czekales az ktos sie do ciebie zglosi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.e-wro.net.pl 24.02.10, 11:40 popieram wypowiedz...chociaż nawet z praktyką jest beznadziejnie jestem po administracji na studiach miałam obowiązkowo do odbycia 15 tygodni praktyk i co z tego jak sobie nie powiem co moge z tym zrobić... i o pracy w biurze mogę pomarzyć (bo jak to mówią pracodawcy nie mam doświadczenia, to ciekawe gdzie mam je zdobyć) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobotny Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.tktelekom.pl 24.02.10, 11:33 I tak idioci gów.o z tych studiów będą mieć. Niech wreszcie tłuki parowe zrozumią że nigdy w polsce nie będzie pracy dla tyle absolwentów studiów skoro co druga osoba w polsce studiuje. Maksymalnie co druga znajdzie pracę taką jaką by chciała a reszta tak czy inaczej będzie robolami. Myśli debil jeden z drugim jakieś studia że od razu będzie przy biurku siedział i brał z miejsca 5000 zł. Na Zachodzie jakieś 1 osoba na 5 studiuje bo dla więcej osób pracy na wysokich stanowiskach. Więc zasrane studenciki - i tak większość z was będzie robolami he he he. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobotny Re: Europejczycy pracują, Polacy studiują IP: *.tktelekom.pl 24.02.10, 11:35 Myśli debil jeden z drugim że jakieś studia zrobi że od razu będzie przy biurku siedział i brał z miejsca 5000 zł. Na Zachodzie jakieś 1 osoba na 5 studiuje bo dla więcej osób pracy na wysokich stanowiskach nie będzie. Więc zasrane studenciki - i tak większość z was będzie robolami he he he. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Polacy studiują i pracują... "na czarno". 24.02.10, 11:35 Jeśli jeszcze trochę skomplikujemy przepisy i zwiększymy koszty pracy, to okaże się, że pierwszą pracę podejmujemy jeszcze później, przynajmniej oficjalnie. Na dobrą sprawę pierwszą prace Polacy podejmują dość wcześnie, ale nie robią tego oficjalnie. Nikt nie zatrudni młodego i niedoświadczonego pracownika na fragment etatu, bo to się zwyczajnie nie opłaca. Jednak zatrudnienie tej samej osoby "na czarno" jest już sensownym rozwiązaniem. Może czas, aby nasz "liberalny" rząd uprościł prawo pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Przestań powtarzać te brednie! IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 12:07 Teraz kolejne magiczne słowa to "koszty pracy". A może ktoś przedstawi zestawienie jak te koszty pracy wyglądają np. w takich Niemczech, Włoszech, Szwecji, Luksemburgu, Szwajcarii, Austrii czy Francji ? ? Jakoś takiego zestawienia nigdy nie podają a szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Brednie? Wiesz o czym piszesz? 24.02.10, 12:31 Według Ciebie dlaczego Polacy tak często pracują nielegalnie? Z zamiłowania do łamania przepisów? A może na złość władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Nie odpowiedziałeś tylko kolejny slogan... IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 12:38 masz dane jak wyglądają koszty pracy w takich krajach jak wymieniłem ? ? Akurat pracowałem we Włoszech, a mój znajomy oddelegowany do pracy w Polsce jest formalnie zatrudniony w centrali firmy w Niemczech... prezes polskiego oddziału prosił i groził już mu aby przeszedł na polskie przepisy ciekawe czemu... pewnie z zamiłowania do płacenia tyh za wysokich kosztów pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Nie ja w tej dyskusji używam sloganów. 24.02.10, 14:53 Chcesz porównywać Polskę do Szwajcarii, Niemiec czy Szwecji? Tam koszty, które ponosi pracodawca będą kilkakrotnie większe z powodu znacznie większych pensji pracowników. Może należy porównać koszty pracy w krajach o podobnej zasobności? Przy okazji: Ty także nie odpowiadasz na moje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś