Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    mechaniczny

    24.02.10, 21:40
    Krótka piłka, warto studiować na mechanicznym? Pytanie głównie do
    osób które studiują/studiowały na mechanicznym. Gdyby można było
    cofnąć czas, podjelibyście te samą decyzję?
    Obserwuj wątek
      • schweppes1 Re: mechaniczny 24.02.10, 22:39
        Miałem różne rozterki w trakcie studiów na MiBM, a to że mogłem iść na IŚ bo
        uprawnienia instalacyjne, a to że mogłem iść na Budownictwo bo popularne i
        budujemy dużo w Polsce, a to że Informatykę/Elektronikę bo zarobki duże...

        Ostatecznie jednak stwierdziłem, że MiBM to najuniwersalniejszy, dający
        najszersze możliwości zatrudnienia kierunek. Możliwości pracy jest po tym
        mnóstwo, ale trzeba być ogarniętym...

        Bardzo trudny kierunek, większość robi go o rok, dwa lata dłużej...

        Ale np. mój ojciec po Budowie Maszyn i jego koledzy z grupy, z którymi utrzymuje
        kontakt, zarabiają 4-7k netto w wieku lat 45.
        • niewiem_niemam Re: mechaniczny 06.03.10, 19:16
          > Ostatecznie jednak stwierdziłem, że MiBM to najuniwersalniejszy,
          dający
          > najszersze możliwości zatrudnienia kierunek. Możliwości pracy jest
          po tym
          > mnóstwo, ale trzeba być ogarniętym...

          Na politologii też tak mowią.

          > Bardzo trudny kierunek, większość robi go o rok, dwa lata dłużej...
          Z tym "bardzo trudny" bym nie przesadzał. Kierunek ma w
          nazwie "mechanika" a po doświadczeniach z "mechanikami" mam
          wrazenie, że ich wiedza w temacie statyki i dynamiki jest
          przecietna, zeby nie powiedziec minimalna.

          > Ale np. mój ojciec po Budowie Maszyn i jego koledzy z grupy, z
          którymi utrzymuj
          > e
          > kontakt, zarabiają 4-7k netto w wieku lat 45.


          W wieku 45 lat to naprawde niewiele. Liczac,ze doswiadczenie
          zdobywaja od 25 roku zycia, czyli po ukonczeniu studiow.






          • schweppes1 Re: mechaniczny 11.03.10, 21:41
            Już nie przeceniaj tak tego doświadczenia. Większość stanowisk w Polsce jest tak
            zorganizowanych, że można posadzić absolwenta (musi mieć gruntowną wiedzę) i
            przeszkolić przez 0,5-2 lata i będzie ogarniał sprawę.

            Wzrost zarobków z wiekiem raczej wynika z awansów, na które trzeba "poczekać".
            Doświadczony specjalista, jak znajdzie pracę trochę inną, niż wykonywał, ale
            nadal mniej więcej w branży, można powiedzieć zaczyna od zera. W takiej sytuacji
            zarówno stary, doświadczony inżynier, jak i "świeżak" z np. 2 letnim stażem
            dostaną podobne wynagrodzenie.

            Pracodawcę nie interesuje, ile ktoś wydaje, czy ma dom, rodzinę i kredyt, czy
            też mieszka z rodzicami i może żyć za 0 zł. Coraz częściej firmy preferują
            pracowników w wieku np. do 35 lat, najlepiej kawaler... Przykre, ale prawdziwe.

            Podam Ci przykład z życia wzięty - inżynierowie ze stoczni, po jej upadku, mają
            duże problemy ze znalezieniem pracy, jeżeli już w ogóle cokolwiek wyłapią, to
            mają propozycje śmiesznych kwot rzędu 2000-2500 zł, tak jakby właśnie skończyli
            studia...

            4-7k w wieku 45 lat to dużo, nawet jak na inżyniera.
            • dystansownik Re: mechaniczny 11.03.10, 22:14
              > Już nie przeceniaj tak tego doświadczenia. Większość stanowisk w Polsce jest ta
              > k
              > zorganizowanych, że można posadzić absolwenta (musi mieć gruntowną wiedzę) i
              > przeszkolić przez 0,5-2 lata i będzie ogarniał sprawę.

              Może w mechanice tak jest, ale np. w budowlance jakoś sobie tego nie wyobrażam.
              Pomijając fakt, że 2 lata to minimum, żeby w ogóle uprawnienia zrobić, to jednak
              w tej branży doświadczenie jest najważniejszą cechą pracownika. Tylko nie
              doświadczenie na zasadzie przepracował tyle i tyle lat, tylko np. tyle lat
              zajmował się tym konkretnym tematem, tyle lat tamtym.

              > Coraz częściej firmy preferują
              > pracowników w wieku np. do 35 lat, najlepiej kawaler... Przykre, ale prawdziwe.

              Plus do tego 10 lat doświadczenia w zawodzie i oczywiście uprawnienia jeśli tego
              dana branża wymaga? ;)
              • schweppes1 Re: mechaniczny 11.03.10, 22:26
                No współczuję, że w budowlance trzeba się bawić z tymi uprawnieniami a płace
                wcale nie wyższe niż w mechanice/produkcji.
                • dystansownik Re: mechaniczny 11.03.10, 23:47
                  > No współczuję, że w budowlance trzeba się bawić z tymi uprawnieniami a płace
                  > wcale nie wyższe niż w mechanice/produkcji.

                  Ale nie chodzi o same uprawnienia, tylko o to, że absolwent w rzeczywistości w
                  ogóle nie jest przygotowany do praktycznego wykonywania zawodu. Przez 1-2 lata,
                  to się nauczy tyle, żeby być przydatnym i wydajnym w codziennych obowiązkach
                  pracownikiem. Nic dziwnego, że doświadczeni dostają więcej kasy.
                  • bubocz Tak trochę odchodząc od wątku.. 12.03.10, 00:30
                    .. zastanawiam się czy nie warto porzucić inżynierskie rejony zawodowe. Kolega
                    pisał tu , ze znajomi jego ojca maja 4- 7 k na rekę. Ale co to za pieniądze na
                    dzisiejsze czasy. Znam ludzi za których nikt z Was by nie dał pięć groszy a
                    zarabiają dziesiątki tysięcy miesięcznie. Jak ? Swój biznes, handel , usługi.
                    Żeby mieć tytuł inżyniera najpierw człowiek uczy się wiele lat, potem zdobywa
                    doświadczenie, żeby być fachowcem, a na koniec zarabia mniej niż ludzie po
                    łatwiejszych studiach, albo po zawodówce. Jak już być inżynierem to skończyć MIT
                    i pracować w R&D Boeinga, w innym przypadku to porażka. A tak w ogóle jak
                    pomyśle jak nędzna jest jakość kształcenia w pl i jak nieprzydatna w praktyce
                    jest wiedza wyniesiona z tych "uczelni" to mnie mdli. Pozdro.
                    • schweppes1 Re: Tak trochę odchodząc od wątku.. 12.03.10, 03:18
                      Warto porzucić inżynierkę. Inżynierowie zwykle dobrze sprawują się jako
                      kierownicy czegokolwiek. A wykształcenie można mieć dla własnej przyjemności,
                      ambicji i satysfakcji :P Pracuje się dla pieniędzy :)

                      Jak mam jako inż. mechanik projektować za 3000, a zarządzać oddziałem banku za
                      4000, biorę bank.
                      • dystansownik Re: Tak trochę odchodząc od wątku.. 12.03.10, 09:17
                        Wszystko zależy co kto woli. Ja zawsze chciałem być inżynierem, zawsze wolałem
                        iść w kierunku technicznej pracy, a nie jakiegoś para-inżynierskiego zajęcia i
                        innej drogi nie widzę. Póki nie okaże się, że nie mam jak iść w tym kierunku (bo
                        np. nie znajdę pracy w zawodzie), to planuje jednak spróbować sił w tym czym
                        chciałbym się zajmować.

                        Pieniądze są ważne, ale to nie wszystko. Ja wolę pracę gorzej płatną, ale w
                        miarę satysfakcjonującą i przede wszystkim dającą choć jakieś szanse rozwoju.

                        Btw gdyby mi zależało na kasie, to chyba w ogóle na studia bym nie szedł. Jeden
                        mój kuzyn, technik budowlany, siedzi od paru lat w Norwegii jako pracownik
                        fizyczny i praktycznie już go stać na wybudowanie sobie domu w Polsce. Inny
                        kuzyn, robi w wykończeniówce, głównie jako fliziarz, teraz nie może się opędzić
                        od zleceń i miesięcznie potrafi wyciągnąć tyle co inżynier zarobi dopiero jako
                        kierownik budowy.
                        • sky.83 Re: Tak trochę odchodząc od wątku.. 23.03.10, 11:30
                          No to kolego dystansownik widze Cię raczej jako projektanta,bo
                          wykonawstwo to też nie jest takie mega rozwijające...
                          • dystansownik Re: Tak trochę odchodząc od wątku.. 28.03.10, 14:07
                            > No to kolego dystansownik widze Cię raczej jako projektanta,bo
                            > wykonawstwo to też nie jest takie mega rozwijające...

                            Może super rozwojowe nie być, ale praktykę do uprawnień i tak zrobić trzeba na
                            budowie (a chciałbym to poważnie robić, żeby rzeczywiście czegoś się nauczyć, a
                            nie kręcić jakieś wałki) i lepiej chyba od tego zacząć.

                            Zresztą w obecnej sytuacji chyba łatwiej jest o pracę na budowie. W projektach
                            jednak stawiają wyższe wymagania, chętnych do tego jest więcej niż do
                            wykonawstwa, a stanowisk nieobstawianych wątpliwymi moralnie metodami mniej. :)
                      • big.ot odwieczne pytanie być czy mieć.... 28.03.10, 13:51
                        ...sam obecnie mam ten dylemat. Męczyć się z darmowymi praktykami i
                        rekrutacją rodem z targu niewolników, czy dalej rozwijać się w innej
                        niż mechaniczna branży (programowanie) w której już teraz zarabiam.
      • jedrek244 Re: mechaniczny 29.03.10, 21:15
        Studiowałem, obecnie druga praca, pierwsza jeszcze przed dyplomem pół roku
        zarobki 2netto, teraz druga 2.5netto, pracuję nawet w specjalizacji, długo nie
        szukałem ale uparty jestem, ze albo w zawodzie albo wcale no i oczywiście
        trafiałem na wspaniałych ludzi, jeżeli miałbym jeszcze raz wybierać to najpierw
        poszedłbym na LO a potem na farmację :) Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka