Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje?

    IP: *.coopervision.eu.com 07.04.10, 15:59
    Jak w tytule;
    Rozwazam powaznie powrot do Polski. Ale po zebraniu mozliwie duzej
    ilosci mozliwych danych zakladam, ze na powyzsze zarobki netto
    powinienem liczyc, sa chyba realistyczne, no cos zalozyc musze,
    zanim wroce "w ciemno" :) oczywiscie wiem ze jest to troche zgaduj-
    zgadula ale to juz moje zmartwienie.

    Kiedys na pewno by mi to wystarczylo, ale po prawdze nie bylo mnie w
    Polsce od 6 lat, wiec moglem troche stracic kontakt z realiami
    CODZIENNEGO zycia (od czasu do czas zagladam ale tylko w krotkie max
    2 tygodniowe "odwiedziny") i jak to wyglada od strony kosztow.

    Chcialbym wiedziec, czy przy 4500-5500 na reke w Waszym odczuciu
    mozna liczyc na zycie na sensownym poziomie?
    tzn co przez to rozumiem; nie oczekuje fajerwerkow typu 4 razy
    wycieczki zagraniczne rocznie, czy tez wymiane samochodu co 3 lata
    na nowy, ale o w miare bezstresowe zycie, w sensie bycia pewnym ze
    wystarczy na luzie od 1 do 1, na oplacenie rachunkow, samochodu,
    codzienne zycie, ubranka dla dziecka, wliczajac w owo zycie dosc
    czeste zycie 'kulturalne' (ale bardziej w sensie fajny pub, kino,
    parodniowa wycieczka nad morze, w gory, jakis koncert raczej niz
    coparodniowe drogie restauracje), + comiesieczne kilkaset zl na III
    filar no i zeby na rachunku jednak moze skromnie, ale zeby roslo, a
    nie oscylowalo wokol 0. No to tak z grubsza a propos profilu
    mego 'stylu' zycia :)

    Ja wiem, ze to co dla kogos jest zycie na wystarczajacym poziomie,
    dla innego nie jest nawet minimum, ale jak sie zbierze kilka opinii
    to mozna odrzucic skrajnosci i wysnuc jakis ukladajacy sie w
    calosc 'modelowy' obraz.

    Dodam, ze chodzi o Gorny Slask, dwie dorosle osoby i jedno male
    dziecko. Wazne: mieszkanie juz jest, wiec raty kredytow nie wchodza
    w gre!

    Dzieki z gory
    Obserwuj wątek
      • Gość: pawel Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 16:16
        nie jestem emigrantem, mieszkam w Polsce, ale podrozuje po swiecie i
        zawsze Polska wydaje mi sie malo atrakcyjna, zle zarzadzan,a zla
        infrastruktura/mentalnosc itp

        ale jak chcesz wraccac, to Twoja decyzja

        nie wiem tylko skad zakladasz ze akurat takie zarobki dostaniesz,
        ale wydaje mi sie, ze kwota 5k netto co mniesiac moze istotnie
        pozwolic na zycie, ktore opisales

        choc pewnie zaraz sie odezwa glosy, ze bedziesz szukal pracy przez
        rok az znajdziesz cos za 1500 na reke, co skadinad nie jest na 100%
        wykluczone, o ile nie jestes naprawde super specjalista w danej
        dziedzinie..
        • Gość: Jeszcze_emigrant Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.coopervision.eu.com 07.04.10, 19:19
          Dzieki za odpow, zwlaszcza, ze brzmi pozytywnie,

          A tak co do tego co piszesz wiesz, na 100% to nic nie wiadomo -
          jedynej opcji bedacej wyblaganiem roboty za 1500 tez wykluczyc
          kompletnie nie moge. Tak, wiem, niektorzy tyle zarabiaja i w wersji
          jesli nie dostane pracy w dziedzinie, ktora mnie interesuje taka
          kolej rzeczy moglaby nastapic. Ale wtedy cala koncepcje diabli
          biora, i przynajmniej odpowiedz bylaby jasna - nie mam czego szukac
          w Polsce "in the first place"- no i moje pytanie z glownego watku
          robi sie bezzasadne (i sens powrotu tez).
          Chodzi mi raczej na co sie nastawiac w razie znalezienia pracy, na
          ktora sie nastawiam.

          No i wiesz, superspecjalista to bym sie nie nazwal. To bylby
          nadmierny "naciag" Ale kims ktory moze robic wszystko tj. nie
          potrafi nic konkretnego tez nie. Jestem raczej gdzies posrodku -
          jest konkretna nisza, ktora mam nadzieje wypelnic. Ale to zbadam w
          innym watku, nie wszystko naraz, w tym chodzi mi o "what-if
          scenario", gdzie scenariusz jest wg. mnie calkiem realny.

          Poza tym zakladam 4500-5500 wzialem jako sume, tj. 5000 brutto ja, i
          1500-2000 brutto partnerka, stad netto 4500, moze wiecej.
      • Gość: autor dasz rade IP: *.chello.pl 07.04.10, 16:28
        wszystko zalezy ile Twoja połówka i dziecko jestescie w stanie zniesc i do jakie niewygody w stanie jestescie zaakceptowac

        zakladam ze Ty jako facet przetrwasz nawet w lesie

        jesli zalezy Ci na braku stresu, to warto zebys mial odlozone tak na wszelki wypadek z 50 000 - 100 000 w razie utraty pracy, choroby (służba zdrowia dziala w PL tylko w zakresie przepisania aspiryny na grype), czy innych nieszczesc

        znam ludzi w takiej sytuacji albo z wieksza liczba dzieci za 2000 zyjacych
        tez da sie

        • Gość: Jeszcze_emigrant Re: dasz rade IP: *.coopervision.eu.com 07.04.10, 19:30
          No tak, "da sie". Ale ja nie chce zeby moim celem bylo przetrwanie,
          tylko sensowne zycie. Wiem, ze niektorzy tak zyja, wspolczuje, wiem,
          ze to musi byc przekopane. Ale swiadomie, z wyboru tak zyc bym nie
          chcial. A ze mam to szczescie ze mam wybor, to nie dziekuje.

          Na czym poelga dla mnie sensowne zycie? to dla mnie to co opisalem -
          nie potrzebuje luksusow. Nie potrzebuje palacu, koniecznie
          najdrozszych kafelek w lazience i wymieniac plazmy co roku.
          Ale chce odzywiac sie zdrowo, a nie jak potrfel zmusza. Nie chce
          marznac na przystankach autobusowych, jezdzic powypadkowym autem z
          wiecznie swiecaca sie rezerwa albo feralnymi poduszkami
          powietrznymi. Jesli strzeli mi pralka, nie chce by naprawa albo
          kupno nowej rzutowalo na najblizsze miesiace mojego zycia i
          oznaczalo jakies bolesne wyrzeczenia.

          Co do 50,000 jako pula na 'jak-by-co' to zgadzam sie, ze lepiej miec
          niz nie miec, stad napisalem w glownym poscie o paruset zlotych
          odkladanych co miesiach na bok - wlasnie na taki nieokreslony cel.
          Dzis jestem zdrowy, ale kto mi obieca, ze za 10 - 15 lat tez bede?

          Mam nadzieje, ze wyjasnilem.

          I ze teraz bedzie troszke wiecje odpowiedzi, choc za te juz
          zamieszone - dzieki dzieki :)
          • Gość: pimpek no dasz rade ponownie ci mówię IP: *.chello.pl 07.04.10, 20:52
            troche dostaniesz w dupe na poczatku, ale przyzwyczaisz sie

            jak nie chcesz marznac na przystankach bedziesz sie ubieral cieplej

            zdrowe odzywianie sie to przede wszyskim nieobzeranie sie, wiec ograniczysz troche ilosciowo i bedzie ok

            odkladanie paru stowek miesiecznie dobra rzecz, ale te 50-100 k to polecalbym ci miec na dzien dobry NA DZISIAJ zeby zamieszkac w PL

            tu w Polsce, w raju dla ubezpieczycieli, bankow, korporacji i urzedow nawet jak jestes ubezpiezony w razie czegos MUSISZ miec gotowke, jak bedziesz liczyl na ubezpieczenie mozesz sie przekrecic

            dodatkowo ryzyko utraty pracy - wystepuje praktycznie wszedzie poza budzetowka, chocbys nie wiem jakim specjalista byl, no moze jeszcze liderem zwiazkow gorniczych :)

            mysle ze sensowne zycie niekoniecznie wiaze sie z wydawaniem kasy na gadzety i fanty - wszystko zalezy jak podchodzi do sprawy Szanowna Małżonka i latorośl

            gorsze jest to chamstwo, zlosliwosc i głupota Polakow
            wprawdzie o wiele krocej przebywalem poza PL od Ciebie, ale wystarczylo, zebym szok przezyl "ze moze byc normalnie i logicznie"

            moze najpierw pomieszkaj tu z miesiac i przemysl jeszcze raz?
          • Gość: gość Re: dasz rade IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 21:56
            Taka suma powinna wystarczyć bez problemu na własnie takie w miarę bezstresowe życie. Ja przynajmniej tak żyję z moją druga połówką i faktycznie wydatki typu naprawa/wymiana pralki, paliwo, czasami knajpa, nie stanowią większego wyzwania dla budzętu i da się coś odłożyć (spłacając przy tym kredyt mieszkaniowy)
      • wycofany Gdzie tyle płacą? 07.04.10, 17:05
        Jesteś posłem?
        • tokar5 Re: Gdzie tyle płacą? 07.04.10, 17:51
          A pro po godziwego zarobku.
          Zapraszam na :
          wnagrode.webnode.com/
          Wszystkiego się dowiesz.
          W razie pytań pisz.
          Włącz wersje DEMO.
          Na początek dostaniesz 50 000$, i wszystko przećwiczysz za darmo.
          Prześlij tę informację tylko bardzo dobrym znajomym.

      • snajper55 Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? 07.04.10, 17:39
        Gość portalu: Jeszcze_emigrant napisał(a):

        > Jak w tytule;
        > Rozwazam powaznie powrot do Polski. Ale po zebraniu mozliwie duzej
        > ilosci mozliwych danych zakladam, ze na powyzsze zarobki netto
        > powinienem liczyc, sa chyba realistyczne, no cos zalozyc musze,
        > zanim wroce "w ciemno" :) oczywiscie wiem ze jest to troche zgaduj-
        > zgadula ale to juz moje zmartwienie.
        >
        > Kiedys na pewno by mi to wystarczylo, ale po prawdze nie bylo mnie w
        > Polsce od 6 lat, wiec moglem troche stracic kontakt z realiami
        > CODZIENNEGO zycia (od czasu do czas zagladam ale tylko w krotkie max
        > 2 tygodniowe "odwiedziny") i jak to wyglada od strony kosztow.
        >
        > Chcialbym wiedziec, czy przy 4500-5500 na reke w Waszym odczuciu
        > mozna liczyc na zycie na sensownym poziomie?
        > tzn co przez to rozumiem; nie oczekuje fajerwerkow typu 4 razy
        > wycieczki zagraniczne rocznie, czy tez wymiane samochodu co 3 lata
        > na nowy, ale o w miare bezstresowe zycie, w sensie bycia pewnym ze
        > wystarczy na luzie od 1 do 1, na oplacenie rachunkow, samochodu,
        > codzienne zycie, ubranka dla dziecka, wliczajac w owo zycie dosc
        > czeste zycie 'kulturalne' (ale bardziej w sensie fajny pub, kino,
        > parodniowa wycieczka nad morze, w gory, jakis koncert raczej niz
        > coparodniowe drogie restauracje), + comiesieczne kilkaset zl na III
        > filar no i zeby na rachunku jednak moze skromnie, ale zeby roslo, a
        > nie oscylowalo wokol 0. No to tak z grubsza a propos profilu
        > mego 'stylu' zycia :)
        >
        > Ja wiem, ze to co dla kogos jest zycie na wystarczajacym poziomie,
        > dla innego nie jest nawet minimum, ale jak sie zbierze kilka opinii
        > to mozna odrzucic skrajnosci i wysnuc jakis ukladajacy sie w
        > calosc 'modelowy' obraz.
        >
        > Dodam, ze chodzi o Gorny Slask, dwie dorosle osoby i jedno male
        > dziecko. Wazne: mieszkanie juz jest, wiec raty kredytow nie wchodza
        > w gre!

        Za tyle to dacie radę przeżyć, ale raczej będziesz musiał pohamować swoje
        apetyty na jakieś zakupy ponad niezbędne minimum. Odlicz od tego wydatki stałe
        (ubezpieczenia, także samochodu i mieszkania, czynsz, opłaty), odlicz benzynę i
        zobacz ile Ci zostanie na życie.

        S.
      • tokar5 Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? 07.04.10, 17:49
        A pro po godziwego zarobku.
        Zapraszam na :
        wnagrode.webnode.com/
        Wszystkiego się dowiesz.
        W razie pytań pisz.
        Włącz wersje DEMO.
        Na początek dostaniesz 50 000$, i wszystko przećwiczysz za darmo.
        Prześlij tę informację tylko bardzo dobrym znajomym.

        • Gość: mika Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.net.pbthawe.eu 07.04.10, 19:36
          poza tym..niezbyt chetenie chca zatrudniac osoby ktore pracowaly za
          granica..zawsze wieksze ryzyko ze rzuca wszystko w cholere i wroca
          tam gdzie byly kilka lat..i zwykle tez podaja na rozmowach najwyzsze
          oczekiwania finansowe..
          ja tam bym sie nie palila z przyjazdem..puki jedno z was nie
          znajdzie pracy
          • sebaw471879 Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? 07.04.10, 21:08
            Czuje sie wywolany do tablicy postem autora;-) wiec przedstawie jak
            wyglada moja sytuacja;
            1. Singiel
            2. Mieszkam z rodzicami....;-(
            3. Mam stare poleskie auto - poki co jest bezawaryjne
            4. Prowadze mala, jednoosobowa firme, odkladam rocznie 60.000-70.000
            5. Moje oszczednosci ~ 110.000
            6. Styl zycia przecietny, 1* m-ac wyjscie do kina, kilka razy do
            kawiarni, moze co dwa tygodnie na kregielnie
            7. Zbieram na mieszkanie, w przyszlym roku chce kupic
            8. Znajomi, ktorzy wrocili z GB albo FR pracowali na roznych
            stanowiskach; od przyslowiowego zmywaka do menagera sredniego
            szczebla w banku. Po powrocie w ciagu max 6 m-cy zdobyli prace.
            Wszyscy zarabiaja powyzej 3.500 netto, dwie osoby otworzyly firmy.
            Jedna budowlana, druga zajmujaca sie opieka nad dziecmi. NIkt nie
            marudzi, wszyscy - tak uwazam - swietnie sobie radza. Kazdy ze
            wspomnianych bohaterow konczyl studia. Dwie osoby, jak ja
            socjologie, pozostali AWF i pedagogike. Reasumujac; pobyt poza RP
            tym ludziom dobrze zrobil, potrafili sie doskonale przystosowac do
            realiow panujacych w RP.
            Pozdrawiam i zycze powodzenia!
      • Gość: Magda Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.gdynia.mm.pl 07.04.10, 21:19
        Taka kwota wystarczy ci na minimum. Żadnych fajerwerków, codzienna
        egzystencja i niezaplanowany wydatek (choroba, awaria samochodu
        etc.) będzie zawsze kosztem czegoś bo nie zaoszczędzisz.
      • Gość: zapracowana para Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 23:25
        Jeśli 2 osoby (ale bez dziecka) zarabiają po około 5500 PLN netto,
        to da się przeżyć (wakacje fajne ale tylko raz w roku) + reszta
        podobnie jak opisał autor.

        Odpada utrzymanie samochodu (2 samochody służbowe) i koszty
        transportu podczas weenkendowych wypadów.

        Także brak kredytów, ale i brak oszczędności po niedawno skończonej
        budowie domu.
        • Gość: zapracowana para Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 23:26
          Uzupełnię:
          Nie brakuje od wypłaty do wypłaty, ale na III filar lub inną formę
          oszczędności nie jesteśmy w stanie sobie pozwolić.

          Jednak nie zaciskamy pasa.
          • Gość: Jeszcze_emigrant Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.coopervision.eu.com 08.04.10, 19:31
            A jaka miejscowosc/rejon kraju, jesli mozna?

            Bo Twoj przyklad jest najbardziej niepokojacy, bo mowisz 5,500 x 2 =
            11,000 netto na dwie osoby, a to jest Vs max 5,500 netto na TRZY
            osoby w moim niedoszlym jeszcze przypadku. To bardzo duza roznica.

            Piszesz moze o Warszawie, Wroclawiu, Trojmiescie albo Krakowie (tam
            chyba jest najdrozej..?
            • snajper55 Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? 09.04.10, 01:38
              Pamiętaj, że każdy jest przyzwyczajony do pewnego poziomu wydatków. Jednym 4.000
              PLN na trzy osoby ledwo wystarcza, innym 10.000 PLN na trzy osoby ledwo
              wystarcza, a jeszcze innym 30.000 PLN na trzy osoby ledwo wystarcza. Ale każdy
              ledwo wiąże koniec z końcem i nikt nie ma za dużo. ;)

              S.
            • Gość: zapracowana para Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 01:39
              Małe miasto wojewódzkie.
              Jednak naprawdę nie zaciskamy pasa.
              Kobieta lubi markowe ciuchy, buty i torebki oraz okulary (bez przesady,
              ale przynajmniej raz w miesiącu lubi zaszaleć w sklepach).
              Ja też na sobie nie oszczędzam.
              Dużo wydajemy na fitness, zdrowe jedzenie oraz... dentystę.
              Moja partnerka przynajmniej raz w kwartale jedzie z koleżankami na weekend
              do SPA.
              Można fajnie żyć, ale o odkładaniu nalezy zapomnieć.
              Wychodzimy z założenia hedonistycznego tu i teraz tak jakby jutra miało
              nie być.
      • Gość: sdk Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.10, 09:07
        Chłopie nie bredź o jakimś powrocie do Polski. Po co? Za łatwo ci się żyje w
        Anglii i brakuje ci adrenaliny? Ja 3 lata temu popełniłem ten błąd i wróciłem. I
        do dzisiaj tego żałuję.....
        • Gość: Radek Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:50
          4500 zł netto (ok. 6500 brutto) to bardzo mało i sam muszę odmawiać sobie wielu
          rzeczy żeby dociągnąc do przysłowiowego "pierwszego".

          Jestem kawalerem, mam 33 lata, mieszkam samotnie w Katowicach. Pracuję w firmie
          budowlanej.
          - 1000 zł kredyt mieszkaniowy + czynsz i opłaty za media
          - 1000-1500 zł wydatki na żywność, ubranie, czasem kino, piwo z kolegami, rzadko
          restauracja
          - 1000 zł wydatki na: leki, dentystów, samochód (ok. 600 zł tankowania)
          - 1000 zł wydatki na internet, komórkę, ubezpieczenie III filar, fundusz
          remontowy, wyposażanie mieszkania w meble.

          Na koniec miesiąca wypróżniam konto w baku praktycznie do zera. Nie stać mnie na
          wakacje, gdy przychodzi miesiąc np. trzeba zrobić w aucie przegląd, kupić opony
          zimowe...jest problem.

          Nie wyobrażam sobie jak można przeżyć za mniej....mając np. jeszcze dodatkowo
          żonę, rodzinę, dziecko. W sumie chyba można, ale na granicy nędzy.

          Żyję na prawdę oszczędnie, nie wydaję na lewo i prawo (np. na używki typu
          papierosy, alkohol). Od roku szukam lepszej pracy ale bez powodzenia.
          • Gość: zaprcowana para Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 13:18
            Przy 2 osobach występuje efekt synergii.
            Koszty stałe są niezmienne niezaleznie od ilosci osób (np. jedna
            opłata za internet, za ogrzewanie domu, podatek od nieruchomości,
            kredyt budowlany).
            • Gość: Radek Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:27
              Niestety nie mogę zgodzić się z Wami. Owszem koszty mediów mogą być takie same,
              ale na pewno więcej wydacie na:
              - żywność
              - ubranie
              - samochód (eksploatacja, paliwo) - jeśli macie jeden to więcej go użytkujecie,
              jeśli dwa to koszty trzeba pomniżyć x2 (czyli ok. 1500 zł/miesiąc)
              - wspólne wakacje liczone x2
              - wspólne wyjścia do knajp, imprezy, puby, baseny, itd. liczone x2

              Zwykle bywa tak że nawet jeśli mąż zarabia te 4500 zł, to żona połowę mniej i
              pensja męża musi pokryć większość wydatków żony. Trzeba by było żeby mąż
              zarabiał 4500 zł, żona 4500 zł, co gwarantowałoby rzeczywiście oszczedności w
              wydatki za tzw. media.

              Nikt mi nie wmówi że życie w dwójkę jest tańsze niż dla jednej osoby.
              • Gość: zapracowana para Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 16:21
                Gość portalu: Radek napisał(a):

                > Nikt mi nie wmówi że życie w dwójkę jest tańsze niż dla jednej
                osoby.

                Ty tak na poważnie?
                Naprawdę nie widzisz różnicy jeśli podzielisz rachunek za gaz na 2
                osoby?
                Niezależnie ile osób mieszka w domu ogrzewanie kosztuje tyle samo.
                To samo dotyczy czynszu, kredytów mieszkaniowych itp.

                Co do wakacji to także te dla singli w pokoju hotelowym
                typu "jedynka" są droższe.



              • Gość: x Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 16:25
                Gość portalu: Radek napisał(a):

                > Zwykle bywa tak że nawet jeśli mąż zarabia te 4500 zł, to żona
                połowę mniej i
                > pensja męża musi pokryć większość wydatków żony.

                Wybierając partnerkę zwracaj większą uwagę na inteligencję, a nie
                tylko na tipsy, to nie będziesz miał balastu przez całe życie.
                • Gość: Radek Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 17:26
                  Primo, nie piszemy o moich personalnych wyborach i tipsach, a o kosztach życia i
                  utrzymania, więc pisz z sensem i na temat - jak w temacie.

                  Wracając do tematu, to owszem gaz, prąd, internet - całość opłat za tzw. media
                  kosztuje mniej, ale to tylko jedne z wielu kosztów jakie ponosimy miesięcznie.

                  Do wakacji - zupełnie nie macie racji - zwróćcie uwagę na koszty wyjazdów np.
                  Kreta, Rodos, Egipt, czy polskie morze. Dwie osoby zawsze wydadzą więcej niż
                  jedna! Nie chcę tu podawać linków do ofert czy cen, ale temat uważam że jest
                  bardzo znany.

                  Koszty samochodu (paliwo, eksploatacja), ubrań, wyżywienia, koszty utrzymania
                  męza/żony gdy jedno z nich nie pracuje są na prawde bardzo duże, wspólne
                  imprezy, itd. Mam wielu znajomych którzy twierdzą że życie w pojedynkę jest
                  tańsze niż w parze.
                  • Gość: zapracowana para Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 17:51
                    Akurat z Rodos to pudło całkowite.
                    Kilka lat tem byłem na Rodos z partnerką i spotkaliśmy tak
                    singielkę, która musiała podwójnie płacić za pokój "dwójkę", bo
                    jedynek nie ma w ofercie.
                    • Gość: emilla111 Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 18:55
                      A ja uważam że wydawanie 1000-1500 zł na jedzenie dla jednej osoby to gruba
                      przesada. I nie wliczając w to wyjścia do restauracji.
                      • Gość: ja Re: 4500 - 5500zl na miesiac - jak sie zyje? IP: *.chello.pl 11.04.10, 20:35
                        Radek ...

                        Stul ty lepiej pysk !
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka