Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak żyć?

    IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 10:44
    Jak żyć w państwie, w którym nie liczy się człowiek? Jak żyć w państwie, w
    którym obcokrajowiec ma większe przywileje od rodowitego mieszkańca? Jak żyć
    nie mając nadziei na lepsze jutro? Podobne pytania można mnożyć i mnożyć nie
    uzyskując żadnej konkretnej odpowiedzi. W naszym kraju ma obecnie miejsce
    istny cyrk. Wszystko zatraciło sens. Osoby wykształcone piastują stanowiska
    podrzędne, a niewykształcone są dyrektorami. Największe przywileje mają
    emeryci i renciści, którzy dorabiają sobie na kilku etatach, będąc już w pełni
    dorobionymi członkami społeczności. Natomiast młodzi ludzie, z wykształceniem
    wyższym(po dobrej uczelni), ze znajomością języków obcych, obsługą komputera
    itd. tracą nadzieję, że kiedykolwiek znajdą pracę. Kto jest odpowiedzialny za
    to wszystko? Przecież nie na tym polega życie. Uczymy się, aby
    egzystować "lepiej" rezygnując z wielu darów życia, a otrzymujemy tylko
    kolejną dawkę problemów. Czy młodzi ludzie w obecnych czasach maja szansę się
    usamodzielnić, tak jak miało to miejsce za Gierka? Pytanie zdaje się być
    retorycznym. Bez wsparcia rodziny nikomu nie uda się dorobić własnego
    mieszkania. Czy tak powinno być? Czy niewykształcony cudzoziemiec powinien
    zajmować miejsce wykształconego Polaka tylko dlatego, że reprezentuje inną
    narodowość? Trudno mi to zrozumieć, ale takie są realia. Polska zawsze była
    innym krajem, tylko czy lepszym?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Aga Re: Jak żyć? IP: *.p.lodz.pl 19.02.02, 13:49
        Nie pytaj bo i tak nikt Ci nie odpowie...A jak stracisz nadzieje, optymizm i
        wiare ze mozesz cos tu zmienic (po tysiacach nieudanych prob) to Cie wszyscy
        zdepcza i zmusza do tego zebys jeszcze czul sie winny za cala sytuacje.
        • mamosz Re: Jak żyć? 21.02.02, 00:26
          Za jakiego Gierka Polaku tak sie mlodzi ludzie szybko usamodzielniali Nie
          pieprz bo nie wiesz o czym mowisz.Najlatwiej zwalic wszystko na zly los i
          onych.A chwalenie sie umiejetnoscia obslugi komputera i "posiadaniem " jezyka
          obcego tudziez wyksztalcenia wyzszego w obecnych czasach to tak jak bys mowil
          umiem czytac i pisac hurra.Troche wiecej inicjatywy drogi Polaku
          samodzielnosci tudziez mniej czekania az dadza i z nieba spadnie i od razu
          bedziesz jasniej patrzyl w przyszlosc a poki co zapytaj mame jak to za Gierka
          bywalo-maly Fiat mebloscianka i M3 w bloku po 20 latach czekania szynka na
          kartki zebranie o paszport- zyc nie umierac usciski
          • vincenta Re: Jak żyć? 21.02.02, 01:30

            mamosz napisał(a):

            > Za jakiego Gierka Polaku tak sie mlodzi ludzie szybko usamodzielniali Nie
            > pieprz bo nie wiesz o czym mowisz.Najlatwiej zwalic wszystko na zly los i
            > onych.A chwalenie sie umiejetnoscia obslugi komputera i "posiadaniem " jezyka
            > obcego tudziez wyksztalcenia wyzszego w obecnych czasach to tak jak bys mowil
            > umiem czytac i pisac hurra.Troche wiecej inicjatywy drogi Polaku
            > samodzielnosci tudziez mniej czekania az dadza i z nieba spadnie i od razu
            > bedziesz jasniej patrzyl w przyszlosc a poki co zapytaj mame jak to za Gierka
            > bywalo-maly Fiat mebloscianka i M3 w bloku po 20 latach czekania szynka na
            > kartki zebranie o paszport- zyc nie umierac usciski

            Po pierwsze: dziwi mnie czasem, ze ludzie wchodza na Forum, a nie umieja czytac
            ze zrozumieniem.( moze tylko nie rozumiejaj po Polsku w natłoku nauki jezykow
            obcych). To w kwestii wyjasnienia: Inicjatorka watku nie zalila sie na los i na
            onych. Tylko na POPIEPRZONA POLITYKE NASZEGO PANSTWA. Jesli dla Ciebie wszystko w
            naszym panstwie jest w normie, to badz politykiem, pewnie szybko sie
            zaklimatyzujesz. jeden polglowek wiecej nie zrobi im roznicy.
            Zgadza sie, ze znajomosc komputera, jezyki obce to nie az taka wielka rzecz!!!
            Kilkaset zlotych, kilkaset godzin nauki...drobiazg!!!
            A studia? Phi...tez mi filozofia, 5 lat uczyc sie kilka niepotrzebnych nikomu,
            jak sie teraz okazuje rzeczy. 5 lat walki z innym miastem, 5 lat walki z
            dziekanatem, 5 lat z szajbnietymi profesorami(czasem).
            Komu szkoleni sa potrzebni???
            Sila robocza-poszukiwany, poszukiwana!!!
            Inicjatywa? -chyba zeby solidnie lopata ruszac!!!

            I jeszcze pytanie do Ciebie. Skonczyles studia?
            Jesli tak- to za swoje pieniazki???
            Jesli nie- to wiecej szacunku dla ludzi z wyzszym wyksztalceniem.

            • mmosz Re: Jak żyć? 22.02.02, 23:00
              vincenta napisał(a):

              >
              > mamosz napisał(a):
              >
              > > Za jakiego Gierka Polaku tak sie mlodzi ludzie szybko usamodzielniali Nie
              > > pieprz bo nie wiesz o czym mowisz.Najlatwiej zwalic wszystko na zly los i
              > > onych.A chwalenie sie umiejetnoscia obslugi komputera i "posiadaniem " jez
              > yka
              > > obcego tudziez wyksztalcenia wyzszego w obecnych czasach to tak jak bys mo
              > wil
              > > umiem czytac i pisac hurra.Troche wiecej inicjatywy drogi Polaku
              > > samodzielnosci tudziez mniej czekania az dadza i z nieba spadnie i od razu
              >
              > > bedziesz jasniej patrzyl w przyszlosc a poki co zapytaj mame jak to za Gie
              > rka
              > > bywalo-maly Fiat mebloscianka i M3 w bloku po 20 latach czekania szynka na
              >
              > > kartki zebranie o paszport- zyc nie umierac usciski
              >
              > Po pierwsze: dziwi mnie czasem, ze ludzie wchodza na Forum, a nie umieja czytac
              >
              > ze zrozumieniem.( moze tylko nie rozumiejaj po Polsku w natłoku nauki jezykow
              > obcych). To w kwestii wyjasnienia: Inicjatorka watku nie zalila sie na los i na
              >
              > onych. Tylko na POPIEPRZONA POLITYKE NASZEGO PANSTWA. Jesli dla Ciebie wszystko
              > w
              > naszym panstwie jest w normie, to badz politykiem, pewnie szybko sie
              > zaklimatyzujesz. jeden polglowek wiecej nie zrobi im roznicy.
              > Zgadza sie, ze znajomosc komputera, jezyki obce to nie az taka wielka rzecz!!!
              > Kilkaset zlotych, kilkaset godzin nauki...drobiazg!!!
              > A studia? Phi...tez mi filozofia, 5 lat uczyc sie kilka niepotrzebnych nikomu,
              > jak sie teraz okazuje rzeczy. 5 lat walki z innym miastem, 5 lat walki z
              > dziekanatem, 5 lat z szajbnietymi profesorami(czasem).
              > Komu szkoleni sa potrzebni???
              > Sila robocza-poszukiwany, poszukiwana!!!
              > Inicjatywa? -chyba zeby solidnie lopata ruszac!!!
              >
              > I jeszcze pytanie do Ciebie. Skonczyles studia?
              > Jesli tak- to za swoje pieniazki???
              > Jesli nie- to wiecej szacunku dla ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
              >
              Tak, skończylam ,podyplomowe rownież,za swoje pienądze (pieniązki to sa za
              prackę aja placilam zarobionymi przez siebie pieniędzmi) języki obce posiadam z
              komputerem jestem kompatybilna; moglabym byc Twoja matka sadac po poziomie
              umyslowym jaki prezentujesz ze szczegolnym uwzglednieniem poziomu Twojej
              dojrzalosci.Jesli chodzi o czytanie ze zrozumieniem to moje pokolenie jeszcze
              czyta w odroznieniu od Waszego. W zw z powyzszym za owego cud Gierka nie bylam
              mala dziewczynka tylko stalam w kilometrowych kolejakch zeby dzieciom kupic
              mleko kaszke i co tam jeszcze i nie pisze po to zeby uprawiac martyrologie tylko
              jak czytam gowniare wzdychajaca do czsow Gierka to noz mi sie w kieszeni
              otwiera.Nie ma lekko ale macie szanse na to zeby cos ze soba zrobic tylko nie
              dzidziczcie tego peerlowskiego marazmu.A rzad jest juz kolejny i ten wyjatkowo
              mi sie nie podoba chociaz z Wasza swiadomoscia powinniscie chyba wiedziec ze nie
              ma tak ze przyjda Oni i cos naprawia.Sami sobie musicie poradzic dzieciaczki pa
          • vincenta Re: Zastanów sie! Prosze! 21.02.02, 01:32
            mamosz napisał(a):

            > Za jakiego Gierka Polaku tak sie mlodzi ludzie szybko usamodzielniali Nie
            > pieprz bo nie wiesz o czym mowisz.Najlatwiej zwalic wszystko na zly los i
            > onych.A chwalenie sie umiejetnoscia obslugi komputera i "posiadaniem " jezyka
            > obcego tudziez wyksztalcenia wyzszego w obecnych czasach to tak jak bys mowil
            > umiem czytac i pisac hurra.Troche wiecej inicjatywy drogi Polaku
            > samodzielnosci tudziez mniej czekania az dadza i z nieba spadnie i od razu
            > bedziesz jasniej patrzyl w przyszlosc a poki co zapytaj mame jak to za Gierka
            > bywalo-maly Fiat mebloscianka i M3 w bloku po 20 latach czekania szynka na
            > kartki zebranie o paszport- zyc nie umierac usciski

            Po pierwsze: dziwi mnie czasem, ze ludzie wchodza na Forum, a nie umieja czytac
            ze zrozumieniem.( moze tylko nie rozumiejaj po Polsku w natłoku nauki jezykow
            obcych). To w kwestii wyjasnienia: Inicjatorka watku nie zalila sie na los i na
            onych. Tylko na POPIEPRZONA POLITYKE NASZEGO PANSTWA. Jesli dla Ciebie wszystko w
            naszym panstwie jest w normie, to badz politykiem, pewnie szybko sie
            zaklimatyzujesz. jeden polglowek wiecej nie zrobi im roznicy.
            Zgadza sie, ze znajomosc komputera, jezyki obce to nie az taka wielka rzecz!!!
            Kilkaset zlotych, kilkaset godzin nauki...drobiazg!!!
            A studia? Phi...tez mi filozofia, 5 lat uczyc sie kilka niepotrzebnych nikomu,
            jak sie teraz okazuje rzeczy. 5 lat walki z innym miastem, 5 lat walki z
            dziekanatem, 5 lat z szajbnietymi profesorami(czasem).
            Komu szkoleni sa potrzebni???
            Sila robocza-poszukiwany, poszukiwana!!!
            Inicjatywa? -chyba zeby solidnie lopata ruszac!!!

            I jeszcze pytanie do Ciebie. Skonczyles studia?
            Jesli tak- to za swoje pieniazki???
            Jesli nie- to wiecej szacunku dla ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
          • vincenta Re : Zastanow sie ! Prosze! 21.02.02, 01:32
            Po pierwsze: dziwi mnie czasem, ze ludzie wchodza na Forum, a nie umieja czytac
            ze zrozumieniem.( moze tylko nie rozumiejaj po Polsku w natłoku nauki jezykow
            obcych). To w kwestii wyjasnienia: Inicjatorka watku nie zalila sie na los i na
            onych. Tylko na POPIEPRZONA POLITYKE NASZEGO PANSTWA. Jesli dla Ciebie wszystko
            w naszym panstwie jest w normie, to badz politykiem, pewnie szybko sie
            zaklimatyzujesz. jeden polglowek wiecej nie zrobi im roznicy.
            Zgadza sie, ze znajomosc komputera, jezyki obce to nie az taka wielka rzecz!!!
            Kilkaset zlotych, kilkaset godzin nauki...drobiazg!!!
            A studia? Phi...tez mi filozofia, 5 lat uczyc sie kilka niepotrzebnych nikomu,
            jak sie teraz okazuje rzeczy. 5 lat walki z innym miastem, 5 lat walki z
            dziekanatem, 5 lat z szajbnietymi profesorami(czasem).
            Komu szkoleni sa potrzebni???
            Sila robocza-poszukiwany, poszukiwana!!!
            Inicjatywa? -chyba zeby solidnie lopata ruszac!!!

            I jeszcze pytanie do Ciebie. Skonczyles studia?
            Jesli tak- to za swoje pieniazki???
            Jesli nie- to wiecej szacunku dla ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
          • marcin.gor Re: Jak żyć? 21.02.02, 02:15
            przepraszam a co to jest inicjatywa ? i do czego to sluzy ?
            za Gierka to chyba bylo potrzebne do organizowania zebran polskiej mlodziezy
            socjalistycznej; a po co byly te zebrania ? zeby robic wrazenie ze cos sie
            dzieje.
            to sa puste hasla czlowieku : inicjatywa, przetsiebiorczosc, ambicja,
            kreatywnosc. moze mi ktos wyjasni znaczenie tych slow bo odnosze wrazenie ze
            wszyscy ich uzywaja a nie maja pojecia o czym mowia.
            czy za Gierka bylo w Polsce 3 mln bezrobotnych ? moja mama nie miala problemow
            ze znalezieniem pracy po szkole bo juz w szkole wiedziala gdzie bedzie pracowac.
            takie sa cechy gospodarki planowej, moze nie nastepuje tam szybki rozwoj
            technologiczny ale ludzie czuli sie potrzebni. a teraz ? mamy nadwyzke
            produkcji na rynku pracy. co z tym zrobic ? zutylizowac ?
            a jezeli sobie dobrze przypominam to srodowisko akademickie walczylo o zmiane
            ustroju, poniewac czuli sie niedoceniani i chcieli wykorzystac w pelni swoj
            potencjal. niestety tak wyglada konfrontacja z rzeczywistoscia.
            pozdrawiam
            • Gość: BOBI Re: Jak żyć? IP: *.astercity.net / 10.133.131.* 21.02.02, 08:41
              chyba zapomniałeś że między innymi Gierkowi zawdźięczamy kolosalne długi
              zaciągnięte przez tamte rządy które teraz nam wszystkim odbija się czkawką, bo
              polityka była taka żeby tylko człowiekowi byle czym żołądek zapchać aby
              siedział cicho i nie domagał się więcej , pamiętasz? dywan , telewizor i inne
              rzeczy najnormalniejsze w świecie to był "luksus" - komedia , jeżeli dla kogoś
              to było normalne to jest to przejawem komunistycznego toku myślenia, bo wtedy
              nie liczyło się wyksształcenie ludzie po zawodówkach zajmowali kierownicze
              stanowiska zresztą takie przykłady mozna by wymieniać godzinami
              • Gość: Sylwia Re: Jak żyć?...........nie narzekać IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 09:23

                Moim, skromnym zdaniem, ludzie nie dostrzegają radości z samego
                życia na tym świecie.
                Ciagle jakieś żale, pretensje, roszczenia, wymagania....

                Na całym globie ludzie maja swoje smutki i radości, czerpmy siłe
                z chwil przyjemnych dnia codziennego. Nauczmy sie patrzeć pozytywnie
                na aspekty życia i próbujmy dostrzegac więcej dobrego niz złego.
                Boże co sie z nami porobiło??
                • Gość: Aga Re: Jak żyć?...........nie narzekać IP: *.p.lodz.pl 21.02.02, 11:35
                  Pewnie...pokontemplujmy sobie bo co nam zostalo... w koncu sa tacy co miesiacami
                  nie jedza i zyja tylko samym sloncem i powietrzem

                  Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                  >
                  > Moim, skromnym zdaniem, ludzie nie dostrzegają radości z samego
                  > życia na tym świecie.
                  > Ciagle jakieś żale, pretensje, roszczenia, wymagania....
                  >
                  > Na całym globie ludzie maja swoje smutki i radości, czerpmy siłe
                  > z chwil przyjemnych dnia codziennego. Nauczmy sie patrzeć pozytywnie
                  > na aspekty życia i próbujmy dostrzegac więcej dobrego niz złego.
                  > Boże co sie z nami porobiło??
                  >

                • Gość: voy kriszna ? IP: 217.153.110.* 23.02.02, 10:10
                  hare kriszna ?
                  w zime tez biegacie w sandalach i w woalkach ?
                  czy wyjezdzacie do cieplych krajow ?


              • marcin.gor Re: Jak żyć? 21.02.02, 10:54
                Momencik ! Nie splacane dlugi sa wynikiem celowej polityki. Ktos sie bal ze
                gierkowi uda sie plan stworzenia silnego niezaleznego panstwa i odsunal go od
                wladzy. Przyklad ? Autostrada Katowice-Warszawa nazwana "gierkowka". Powiedz
                gdzie jeszcze mamy autostrade i za czyich rzadow byla zbudowana ?.
                A telewizory byly tylko czarno-biale i krajowej produkcji. Luksus to byl
                kolorowy telewizor i samochod, bo niestety przemysl motoryzacyjny u nas byl
                kiepski, mozna powiedziec ze go nie bylo. Ale ludzie mieli autobusy zakladowe i
                mieli prace.
                A teraz telewizor to sobie moge poogladac w sklepie, o samochodzie to w ogole
                nie mysle chyba ze o maluchcu z 84 roku, ktory ciagle bedzie stal pod blokiem i
                straszyl.
                Ten kto mial forse za komuny ma ja i teraz a ten kto nie mial - nie ma.
                Nie ma nawet pracy, bo mu ja zabrali nasi pseudopolitycy przeprowadzajac
                pseudoprywatyzacje.
                koncze bo sie wkurzylem
                pozdrawiam

                • Gość: moris Re: Jak żyć? IP: *.mcps.com 21.02.02, 11:38
                  Zgadza sie spisek cyklistów, masonów i swiatowego zydowstwa.
                  Kolego zajadz sobie inne miejsce na wylewania swoich flustracji, to nie sciana
                  płaczu.
                  • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 21.02.02, 11:55
                    najlepiej zrobic cenzure : krytyczne posty beda odrzucane a jak ktos bedzie za
                    czesto narzekal to mu sie odetnie inetnet.
                    • annamaria0 Re: Jak żyć? 21.02.02, 12:08
                      Moris ma widac prace, tym mozna wytlumaczyc jego grubianstwo.
                      • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 21.02.02, 12:15
                        mysle ze on nie ma pracy i nie wie co to jest, bo nie musi
                        wszystko dostaje od mamusi
                        • Gość: moris Re: Jak żyć? IP: *.mcps.com 21.02.02, 12:26
                          nie grubianstwo, ale dosytaje białej goraczki, kiedy słysze jak dobrze było za
                          gierka, jak kraj rósł w siłe a ludziom żyło się dostatnio.
                          • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 21.02.02, 12:38
                            Nikt nie mowi ze zylo sie dostatnio, bo w polsce nigdy nie zylo sie dostatnio,
                            nie jestesmy niestety potega gospodarcza. Ale nie bylo trzech milionow ludzi
                            bez pracy. Jak ktos nie chcial to nie pracowal a nawet musial sie z tym ukrywac.
                            A jak ktos chcial wiecej zarabiac to bral dodatkowy etat i zarabial.
                            A teraz zeby przezyc od 1 do 1 musisz pracowac po 12 godzin i to bedziesz
                            szczesciazem jak ta prace dostaniesz.
                            Czy teraz rozumiesz o co nam chodzi ?
                            • aise_ sorry ale ja też nie rozumiem 21.02.02, 12:44
                              może mam jakieś problemy z myśleniem, ale nie rozumiem...
                              było lepiej bo praca była dla każdego i obowiązywało myslenie czy się stoi czy
                              się leży?
                              a czy wy, szanowni przedmówcy żyliscie w tej rozkosznej epoce czy tylko znacie
                              ją z opowiesci rodziców?
                              • Gość: voy Re: sorry ale ja też nie rozumiem IP: 217.153.110.* 21.02.02, 13:10
                                pewnie za 10 lat bedziemy mowic jak to 2002 bylo dobrze.
                                prawda jest taka ze jak ktos ma dobrze to nie narzeka czy to jest socjalizm czy
                                kapitalizm.
                                ja teraz jestem bez pracy i mam dlugi, zylem na kredyt bo myslalem ze sie
                                polepszy no i dostalem kopa.
                                wysylam cv i lm ale jakos nikt nie raczy odpowiedziec.
                                chyba ze oferty na stanowisko handlowca, ale wynagrodzenie tylko prowizyjne
                                dziekuje za taka prace chyba ze jako dodatkowa
                                pozdr

                                • aise_ Re: sorry ale ja też nie rozumiem 21.02.02, 13:18
                                  wiem, ze nie jest łatwo, nikt nie powiedział, że ma być.
                                  współczuje wszystkim, którzy nie mogą znależć pracy, naprawde

                                  ale wzdychania do epoki gierkowskiej nie rozumiem i nie zrozumiem
                                  może dlatego, że troche to pamiętam?
                            • Gość: BlaBla Re: Jak żyć? - BlaBla! IP: 192.168.6.* 21.02.02, 12:57
                              1) Wspolczuje Wam, bo jakos se nie radzicie (brakpracy itp.).

                              2) Wspolczuje Wam, bo narzekacie, zamisat byc aktywni/kreatywni.
                              (Wlasciwie dlaczego nie jedziecie w inny region Polski
                              albo zagranice ? Za kilka godzin wysiadacie np. w Berlinie.
                              Dzisiaj wszystko sie zmienilo, problem pokonywania przestrzeni
                              odpadl, (prawie) wszystko zalezy od perspektywy/myslenia/nastawienia!)

                              3) Tak ogolnie, to jestem zdanie ze piszecie pierdoly.
                              Tylko taki maly przyklad:
                              Chwalicie sk..Gierka i kolesiow (legendy/mitologizacja)
                              a) za (juz w latach 60tych) - smiechu warty - konsum w Polsce
                              b) = iluzja rozwoju, hochsztaplerstwo za obce pieniadze,
                              fatamorgana dla ludzi
                              c) zadnego z klasycznych dla republik bananowych bledow
                              nie opuszczono (np. gigantomania)
                              d) podziwiacie astronomiczne ukryte bezrobocie
                              (zeroefektywne,demoralizujace,psujace)
                              e) najlepszy anachronizm:
                              biadolicie, ze dzisiaj akademicy na dole, a polglowki na gorze
                              - ale dlaczego tak jest ? Przeciez to spadek po starym systemie
                              (efekt fryzjerki/sekretarki/"studjow socjologii"), jak nota bene
                              wiekszosc erupcji/zmian/problemow w dzisiejszym panstwie Polska !
                              • aise_ Re: Jak żyć? - BlaBla! 21.02.02, 13:06
                                Blabla - generalnie się z Tobą zgadzam
                                malutkie wyjątki kiedy sie nie zgadzam nie wpływaja na calość

                                nadal nie dostałam odpowiedzi czy ludzie chwalący Gierka żyli w tamtych czasach
                                czy znają je z opowieści mamus i tatusiów
                                • annamaria0 Re: Jak żyć? - BlaBla! 21.02.02, 13:24
                                  Nie chwale Gierka i nie tesknie za komuna, jestem z 74', zatem pamietam tylko
                                  schylek tej epoki. Wyrazilam poparcie dla b. prawdziwej obserwacji: praca jest
                                  dla znajomych, a na dyrektorskich stolkach sa ludzie czesto z zaledwie srednim
                                  wyksztalceniem.
                                • Gość: voy Re: Jak żyć? - BlaBla! IP: 217.153.110.* 21.02.02, 13:25
                                  ok ! urodzilem sie w 73 r. wiec trudno powiedziec czy zylem w tamtych czasach.
                                  wiem tylko ze moi rodzice pracowali i wychowali czworo dzieci
                                  byla propaganda owszem pochody i zaklamanie, ale czy teraz ktos mowi w
                                  telewizji ze sprzedaz mieszkan spadla bo ludzie nie maja pieniedzy a kredyty sa
                                  za drogie ? nie. mowi sie ze gusta polakow sie pogorszyly bo kupuja mniejsze
                                  mieszkania i uzywane samochody.
                                  a prosze mi powiedziec kogo stac na wychowywanie czworki potomstwa ?
                                  jedno dziecko to juz jest problem nawet gdy oboje rodzice pracuja.
                                  no chyba ze na kierowniczych stanowiskach.
                                  pozdrawiam
          • Gość: ABC Re: Jak żyć? IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 13:30
            Przede wszystkim powinieneś nauczyć się trochę kultury i nie uzywać słów
            powszechnie uznanych za wulgarne. Po drugie naucz się czytać artukuły i je
            interpretować, bo z tym u Ciebie jest kiepsko. Po trzecie nawet w czasach
            dzisiejszych są osoby, które marzą o tym, co według Ciebie jest niczym(praca,
            mieszkanie, samochód, meble). Trochę tolerancji i edukacji z pewnością
            rozjasniłoby Twój umysł.
            • aise_ taaaaaaaaaaaaaaaa.... 21.02.02, 13:32
              no coż...

              a masz cos więcej do powiedzenia?
            • Gość: ABC Re: Jak żyć? IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 13:37
              Gość portalu: ABC napisał(a):

              > Przede wszystkim powinieneś nauczyć się trochę kultury i nie uzywać słów
              > powszechnie uznanych za wulgarne. Po drugie naucz się czytać artukuły i je
              > interpretować, bo z tym u Ciebie jest kiepsko. Po trzecie nawet w czasach
              > dzisiejszych są osoby, które marzą o tym, co według Ciebie jest niczym(praca,
              > mieszkanie, samochód, meble). Trochę tolerancji i edukacji z pewnością
              > rozjasniłoby Twój umysł.
              Te uwagi są skierowane do mammosza oczywiście.
              • Gość: moris Re: Jak żyć? IP: *.mcps.com 21.02.02, 13:55
                Sam widzisz zadłużony kolego nie da sie na kredycie bankowym wybudować
                swietlanej przyszłości, ponieważ primo nie przewidzisz wszystkiego np.utraty
                pracy sekundo długi trzeba spłacać.
                Nie udało się tobie tak jak nie udało sie towarzyszowi gierkowi, chociaż na
                pewno obaj chcieliscie dobrze.
                • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 21.02.02, 14:26
                  w takim razie mam pytanie. zalozmy ze jestem ambitny, przedsiebiorczy,
                  kreatywny i odpowiedzialny. chce prowadzic dzialalnosc gospodarcza i otwieram
                  skup truskawek.
                  skad mam na to wziac pieniadze ? ukrasc ?
                  • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 21.02.02, 14:37
                    wiesz kolego co to jest debet ? to choroba naszych czasow. z posrod moich
                    znajomych ktorzy maja prace prawie wszyscy maja debet a jak przychodzi pensja
                    to go wyrownuja a czasami nawet nie starczy zeby dobic do zera.
                    a dlaczego na calym swiecie karty platnicze nosza nazwe "kredytowe" ?
                    bo wszyscy zyja na kredyt nawet a przede wszystkim amerykanie chociaz stany to
                    potega gospodarcza
                  • Gość: moris Re: Jak żyć? IP: *.mcps.com 21.02.02, 14:48
                    Splajtowałes juz na samym poczatku. Jesteś za mały żuczek, aby mysleć o
                    rozwijami jakiejkolwiek produkcji jesli nie śmierdzisz groszem. Na początek
                    musisz wiec myśleć w tym kierunku, aby zaoferować produkt, którego koszty
                    wytworzenia sa relatywnie niskie. Produktem takim są na ogół usługi,
                    tłumaczenia, korepetycje, czy naprawa kopiarek. Jesli tu ci sie powiedzie,
                    mozesz zastanawiac sie nad czyms wiekszym.
                    Pierwszy krok to przestań biadolić bo od twego biadolenia długów nie spłacisz,
                    a zacznij myslec produktywnie.
                    • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 21.02.02, 15:06
                      a jesli nie mam wyzszego wyksztalcenia i nie wladam biegle angielskim a na
                      kopiarkach sie nie znam to zawsze moge sprzedawac paste do zebow na ulicy albo
                      wciskac znajomym ubezpieczenia i kosmetyki z avonu.
                      grunt to pozytywne myslenie.
                      wierz mi ze probowalem i niezle mi szlo ale czlowiek sie po jakims czasie
                      wypala i czuje do siebie obrzydzenie.
                      gdzie jest praca do ktorej prawo daje mi konstytucja ?
                      na razie musze isc
                      bede wieczorem
                      pozdrawiam
                      • Gość: moris Re: Jak żyć? IP: *.mcps.com 21.02.02, 17:45
                        Po pierwsze musze cie zmartwic, konstytucja nie gwarantuje pracy, tylko
                        zabrania dyskryminacji zwiazanej z jej wykonywaniem.
                        Po drugie mysle, że każdy ma w sobie jakis potencjał, to znaczy, ze chętnie
                        wykonywałby takie czy inne zajęcie w takiej czy innej formie, jako pracownik,
                        czy jako wolny strzelec. Wiec jesli juz człowiek zdefiniuje, co chce robic w
                        życiu, powinien do tego dążyć. Każdego wieczoru pytac siebie, czy dzisiejszy
                        dzień mnie zbliżył czy oddalił od celu.
                        Na pewno zycie dokona korekty takich planów, inna jest perspektywa, kiedy
                        wyzwaniem jest przezycie kolejnego tygodnia, ale czy przez to przesytac wierzyc
                        w lepsze jutro?
                        zycze wytrwałosci
                        pozdr.
                        m.
                        • Gość: zorba_uk Re: Jak żyć? IP: 62.60.66.* 21.02.02, 21:40
                          W pelni podpisuje sie pod słowami przedmówcy. JA i TYLKO JA jestem
                          odpowiedzialny za swoje zycie. Dlatego aby godziwie zyc i utrzymac swoja
                          rodzine wyjechalem do Londynu. Latwizna ? Nikt nikomu tego nie zabrania. Mam
                          tylko jedno zycie i szkoda mi go marnowac. Zycze owocnego podejmowania trudnych
                          decyzji
                        • Gość: voy Re: Jak żyć? IP: 217.153.110.* 22.02.02, 01:04
                          spokojna glowa, jakos sobie poradze, za dlugi przeciez mnie wsadza do pudla :-)
                          tylko wszyscy maja do mnie pretensje ze nie mysle przyszlosciowo szczegolnie
                          moi starzy a ja po prostu niewiele wymagam od zycia, jestem raczej idealista.
                          moge sie nawet pochwalic ze spelnily sie moje marzenia - chcialem miec komputer
                          i mam, mam nawet dostep do netu a to do niedawna lezalo poza sfera moich
                          oczekiwan. co prawda pewnie juz niedlugo bo tu tez zalegam z oplatami ale puki
                          co moge sie nim cieszyc.
                          co do celu w zyciu to zadaje sobie to pytanie co jakis czas ale do tej pory nie
                          znalazlem na nie odpowiedzi, moze to troche niedojrzale ale tak po prostu jest.
                          nie jestem nawet gotowy do zalozenia rodziny bo nie wiem jakie wartosci
                          chcialbym przekazac swoim dzieciom, nie mowiac juz o przygotowaniu materialnym,
                          ale z tym bym sobie poradzil, po prostu stanalbym na glowie zeby moje dziecko
                          nie musialo czuc sie gorsze od innych. na szczescie nie musze sie tym martwic
                          bo to ze chodze w kurtce ze stadionu i starych butach osobiscie mi nie
                          przeszkadza. i tym optymistycznym akcentem zachecam do dalszej dyskusji
                          pozdrawiam
                          voy

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka