Gość: Ania1988Krk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.12.10, 22:25
Najlepiej w życiu radzi sobie bez wątpienia mój tata. Zawsze wiedział czego chce w życiu i zawsze potrafił to osiągnąć. Zarabia prawie 420 tys. zł netto rocznie. Pracuje dla norweskiego koncernu naftowego na platformie wiertniczej na Morzu Północnym. Pracuje na stanowisku OIM czyli Offshore Installation Manager. W dwóch słowach jego praca polega na siedzeniu 12 godz. na dobę przed wyświetlaczem i obserwacja wskaźników czy wiercenie przebiega prawidłowo. Praca bardzo odpowiedzialna, gdyż każdy błąd na platformie kosztuje miliony dolarów. Tata ma 51 lat, wyższe techniczne wykształcenie. Jest po krakowskim wydziale wiertniczym. Zna wyśmienicie język angielski, niemiecki oraz norweski język techniczny. Ma ponad 25 lat doświadczenia w przemyśle naftowym.
Najlepsze w jego pracy oprócz zarobków jest to, że w roku spędza na morzu ok. 4 miesięcy. Pozostałe 8 miesięcy w roku spędza z nami w domu. Pracuje w systemie 2on/ 4off czyli 2 tygodnie na morzu/ 4 tygodnie na lądzie. W takim systemie pracuje od 8 lat.
Moja mama nie musiała nigdy pracować, no i ja razem z bratem mamy już zapewnioną przyszłość. Nie muszę studiować dla żadnych durnych kierunków jak moje koleżanki. Z pomocą taty mam swój własny, wyśmienicie prosperujący salon fryzjerski o którym zawsze marzyłam. Miesięcznie mam 4300 zł dochodu mimo, że salon został otwarty dopiero 19 miesięcy temu.
Pozdrawiam
Ania z Krakowa, lat 22