Gość: szukająca
IP: *.acn.waw.pl
01.02.11, 17:42
Od kilku miesięcy szukam pracy i w kółko widzę te same ogłoszenia...
Te same firmy dają jedno ogłoszenie po 2-3 razy.
Przykład - w listopadzie aplikowałam do jednej firmy. Byłam na rozmowie, odpadłam, mówi sie trudno. kilka dni po mojej rozmowie, firma znów sie ogłosiła (to był przelom grudnia/stycznia) - czyżbym była jedyna kandydatką? Był oto stanowisko Asystenta ds marketingu, w sumie nie żadne kierownicze, w gre wchodziło wspieranie brand managera.
minął miesiąc, dziś znowu widze to ogłoszenie... Nie jest to odosobniony przypadek, jesl isię szuka pracy - niektórych ogloszeń można sie nauczyć na pamięć.
Tak się zastanawiam, z czego to wynika? Czy firmy same nie wiedzą, czego chcą? Czy przypadkiem nie mają za wysokich wymagań (spełniałam wszystkie kryteria z ogłoszenia, podejrzewam, że nie byłam jedyną osobą, która spełniala).
Na takie ogłoszenia często odpowiadają ludzie chętni podjąc pracę, spełniający kryteria... Czy tak trudno z ok 100 CV wybrać pracownika? Na co więc licza te firmy? Że zjawi sie ktos lepszy? To brak zdecydowania? Wybrzydzanie? Wysokie wymagania? A może jeszcze coś innego?
z jednej strony sporo jest młodych bezrobotnych, z drugiej zaś firmy rektutuja miesiącami na stanowisko asystenckie... Nie rozumiem zjawiska, może ktos wytlumaczy...