Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kwalifikacje w cenie

    IP: 212.180.165.* 25.02.11, 12:12
    No cóż, "kreatywny" często oznacza, że w firmie zamiast dobrej organizacji pracy panuje burdel na kółkach, więc będą potrzebni tacy którzy sobie z tym poradzą ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: piston zdyscyplinowany, o silnej etyce zawodowej, ambitny IP: 178.73.49.* 25.02.11, 12:23
        czyli czytaj:
        mierny, bierny ale wierny, z uśmiechem robiący darmowe nadgodziny
        po co kreatywny, jeszcze się okaże niepodatny na manipulacje i roszczeniowy:)
      • Gość: xxx Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.toya.net.pl 25.02.11, 13:49
        "Większość respondentów pracuje w działach HR, zajmuje się rekrutacją oraz employer branding.ę

        cyzli pryebadali tzch najbardyiej produktzwnzch? czy może tych co są największymi pasożytami każdej korporacji?
      • cerebral.palsy Kwalifikacje w cenie 25.02.11, 14:39
        a gdzie jest jedyna słuszna i usilnie promowana przez GW firma Sedlak und Sedlak ?
        Tylko Sedlaki są wiarygodnym źródłem informacji ! Innym nie wierzę !
        • Gość: wawa Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 15:30
          chyba nie u nas w kraju. U nas się szuka młodego bez doświadczenia żeby mu zapłacić jak naj mniej.
          • i-marszi Re: Kwalifikacje w cenie 25.02.11, 16:52
            U nas nie szukają - to pracy się szuka :(
          • tibarngirl Re: Kwalifikacje w cenie 25.02.11, 18:16
            Gdzie?? Ja trafiam tylko na młodego z doświadczeniem :P
      • Gość: fksod Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.psychz.net 25.02.11, 16:01
        zobacz też tu:

        bardzo-dobra-praca.blogspot.com
      • kosskoss Re: Kwalifikacje w cenie 25.02.11, 19:08
        kreatywni pewnie kreatywnie wyprowadzali kase z firmy. teraz w cenie sa tacy, co beda generowac zyski dla firmy, nie kombinujac za wiele ;)
      • Gość: Spełniony na swoim Tyrka IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.11, 20:02
        Kreatywność jest potrzebna,jak ktoś prowadzi własny biznes. Jak się pracuje dla kogoś jedyna słuszna linia to ślepo wykonywanie linii odrealnionej góry,która trzęsie portami o swój los.
        Bierzcie sprawy w swoje ręce !!!
        • ajmax Dokładnie. 26.02.11, 10:41
          To samo nasunęło mi się na myśl. I zaraz refleksja: dlaczego aż 31-37% kreatywnych. Chyba dlatego, że to Polska, że zarządzający to rodzinno/partyjne betony pozbawione kreatywności. Ktoś przecież musi za nich myśleć.

          Kiedyś, jak jeszcze miałem swoje sprawy w cudzych rękach, poszedłem do prezesa z pomysłem połączenia kilku możliwości firmy, żeby stworzyć wysoce dochodową wartość dodaną. Gość był na mnie oburzony. Od pomysłów to był on, ja miałem mu tylko dokładnie napisać, ile co kosztuje i rozpisać ofertę (a on sam doda marże i dopisze ceny - wtedy byłoby to jego dziecko). Nie muszę dodawać, że za jakiś czas podziękowano mi za pracę. Moja żona popłakała się, że mnie zwolnili, ale ja już miałem własną wizję. Wziąłem więc kreatywność we własne ręce. Parę lat trwało, aż osiągnąłem zadane możliwości (trochę okrojone), wdrożyłem w życie wartość dodaną i mamy się całkiem dobrze. Teraz moja żona śmieje się i pyta, czy zawsze będziemy mieli tyle pieniędzy? A ja jej mówię, żeby trzymała buzię na kłódkę, bo zaraz skopiują to inne, większe firmy (pojedyncze osoby są za słabe), przegramy konkurencję i w ogóle zostaniemy bez kasy.
      • placebo_99 Więc cały elektorat PO idzie na zasiłek? 25.02.11, 20:16
        Mata CUD!
      • q-ku ci "kreatywni" to byli inaczej "bez wiedzy" 25.02.11, 20:34
        ale świetnie sobie radzący w jej markowaniu
      • ja.ja222 Kwalifikacje w cenie 25.02.11, 23:35
        Kreatywny? Był sobie taki jeden młody z teką wypchaną przeróżnymi dyplomami i głowa nabitą ważnością z tego powodu, który o mały włos firmy do upadku nie doprowadził a jej pracownikow na bruk. Całe szczęście, że jego umiejętności szybko zweryfikowano i firma mloże nadal działać. Wiedza papierkowa to nie to samo, co praktyka.
        • Gość: Rado Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.toya.net.pl 27.02.11, 18:06
          I masz rację. Studiowałem rok czasu MBA....zrezygnowałem, bo przez ten rok (jednocześnie szukałem pracy) nie usłyszałem ani razu żeby ktoś po skończonych studiach lepiej znalazł pracę, więcej mu płacili, albo żeby awansował. Ludzie po MBA w Łodzi które nota bene kosztowało 12 tys za 2 lata, siedzą teraz w Londynie i sprzątają w knajpach, albo robią w biurach po 2 tys netto. Dziękuję za taką pracę, stracone pieniądze i nadzieje.

          Byłem na rozmowach w renomowanych firmach, mam bogate CV jeśli chodzi o doświadczenie pomimo tylko 31 lat, aktualnie jestem kierownikiem działu w międzynarodowej korporacji z Niemiec, zarabiam 12 tys brutto. Nikt na żadnej rozmowie nie zapytał mnie o edukację a jedynie o KWALIFIKACJE i DOŚWIADCZENIE!!! - dodam że osoby rekrutujące mnie nie byli to przypadkowi ludzie ale rekruterzy z Hays, Grafton, Artur Hunt, Michaelpage, Sigmar.

          Odradzam więc wszystkie te posrane studia podyplomowe, MBA które służą do ściągania kasy a nic w praktyce nie uczą. Znam takich po MBA w logistyce, co CMR nie umieją poprawnie napisać a o rozróżnieniu norm Incoterms nie wspomne ;-)
          • Gość: Jas Fasola Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 18:51
            KWALIFIKACJE i DOŚWIADCZENIE!!! - dodam że o
            > soby rekrutujące mnie nie byli to przypadkowi ludzie ale rekruterzy z Hays, Gra
            > fton, Artur Hunt, Michaelpage, Sigmar

            jak jestes menedzerem od niczego to faktycznie twoje "KWALIFIKACJE" nie maja nic wspolnego z wyksztalceniem
            • Gość: Rado Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.toya.net.pl 01.03.11, 21:35
              Akurat moje kwalifikacje kolego wynikają z doświadczenia i dużej odpowiedzialności na moim stanowisku. Odpowiadam za dział 12 osób, budzet kosztów sprzedaży i BTL o wartości kilkunastu milionów PLN rocznie, alokacje zasobów, oceny kosztów własnych, wartości dodanej, wydajności zasobów w świetle inwestycji - ogólnie rachunkowości zarządczej. Dodam, że pomimo humanistycznego wykształcenia wszystkiego nauczyłem się sam bez pomocy innych. Znam wiele zagadnień księgowo-prawnych w praktyce, nie zaś wyuczonych z nieaktualnych studenckich podręczników. Więcej dam firmie moimi rozwiązaniami praktycznymi i umiejętnością trafnych decyzji, niż byle jaki ekonomista, co każde działanie podporządkuje pod tępe równanie i stwierdzi jeszcze że właśnie tak można zarządzać firmą.

              Nie jestem więc jak ironicznie sugerujesz "managerem" od niczego. Aktualnie prowadzę projekt z controllingu kosztów produkcji względem minimalizacji zasobów, a oszczędności wynikające z tego procederu idą w miliony EUR. To Twoim zdaniem też nic???

              • Gość: Lustro Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 21:48
                Jesteś szalenie mądry. Podziwiam cię.

                12 osób pod sobą. Obłęd.
                Kilkanaście milionów peelenów.
                Wiele mądrych pojęć - wartość dodana, wydajność zasobów, no i rachunkowość - ale nie żadna byle księgowość, nie finansowa - ZARZĄDCZA. Management. Władza.
                Humanistyczne wykształcenie - człowiek renesansu, nie żadna wyuczona ścisła maszynka. Samouk. Doświadczony praktyk.

                Controlling. Były miliony peelenów, teraz miliony euro.

                Jestem taki ważny, taki potrzebny. Firma to ja.

                • Gość: Rado Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.toya.net.pl 01.03.11, 22:39
                  Niejasno sie wyraziłem? Wymieniłem po krótce zadania i obowiązki na moim stanowisku pracy, a Ty odbierasz to jako dowcip ;-) Dobre, ciekaw jestem czym Ty się zajmujesz, że wszystko obracasz w ironię? Mam 31 lat i akurat to co robię uważam za kreatywne i twórcze jak na mój wiek, zaangażowanie i wykształcenie, a przede wszystkim doświadczenia. Uważam ze ża 2-3 lata jak przyjdzie mi zmienić pracę na jeszcze bardziej wymagającą, znajdę taką która pozwoli mi rozwinąć i poszerzyć dodatkowe kompetencje.

                  Odnośnie "mądrych pojęć" to normalne terminy którymi posługujemy się w moim dziale i w firmie. Nazywanie faktów i zjawisk po imieniu upraszcza wiele spraw, dziwię się że po tym co napisałem wywołały u Ciebie wręcz szok :-) I akurat muszę wyprowadzić Cię z błędu, ale rachunkowość zarządcza, tudzież managerska nie jest stricte managementem i władzą (w Twoim autorytarnym ujęciu), ale dostarczaniu firmie wskaźników, głównie na forum rentowności i zasobów i zarządzaniu nie ludźmi, ale środkami ;-) Ot, taka drobnostka ;-) Akurat w zespole panuje fajna atmosfera, przydział zadań, samodzielność i władzy w Twoim "wydaniu" nie piastuję. Samouk i praktyk - jestem jak najbardziej, uważam wszystkie empiryczne osiągnięcia za bardziej wartościowe niż te poznane w naukowy sposób.

                  Mylnie totalnie piszesz "firma to ja". Akurat centrala znajduje się w Monachium i moja praca to jedynie mały trybik w całej machinie która zatrudnia ponad 30 tys ludzi. Mam jednak w tym o tyle swój udział, że dostarczam wielu rozwiązań, analiz i pomysłów na temat działalności naszego oddziału w Warszawie. Poza tym nad sobą mam 2 dyrektorów i 2 prezesów. Nie wiem po czym wywnioskowałeś w iście przewrotny sposób że "firma = ja"?

                  Dziękuję za miłe słowa. Za mądrego się nie uważam, a jedynie za ambitnego i uparcie dążącego do celu. Życzę Ci tego samego, bo na dzisiejszym rynku pracy, dość konkurencyjnym to przydatne cechy. Chętnie poczytam o Twoim fachu i codziennej pracy, zamiast czytać Twoje sądy nijak i nic nie wnoszące do dyskusji w merytorycznym wydaniu. Pamiętaj że to forum publiczne, a nie Twój blog, czy piaskownica, gdzie możesz bazgrać co Ci się podoba. To co po sobie tu zostawisz świadczy o Twoim rozumowaniu i przede wszystkim kulturze.
                  • Gość: Lustro Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 23:03
                    Zawsze mi się wydawało, że kreatywne jest malarstwo, albo muzyka. A nie wyliczanie wskaźników, czy też raczej wprowadzanie gotowych formuł do Excela i zaciąganie danych. Najwidoczniej żyłem w błędnym przekonaniu.

                    Dziękuję za przypomnienie o publicznym charakterze tego miejsca. Mam nadzieję, że szanowne gremium wraz z interlokutorem w swej niezmierzonej łaskawości wybaczą mi tą haniebną ironię i brak profesjonalizmu.

                    Forum.gazeta.pl jest zbyt prestiżowym i ekskluzywnym miejscem na płytkie i niemerytoryczne wypowiedzi. Jak dobrze, że są między nami ludzie kulturalni i ambitni, niczym Rado. Jestem spokojny o Polskę, teraz mogę w końcu zasnąć. Dobranoc.
                    • Gość: Rado Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.toya.net.pl 01.03.11, 23:29
                      Kreatywne jest przede wszystkim myślenie ;-) Reszta twórczości, w tym także sztuka (malarstwo, muzyka, itd.) jest jedynie jego następstwem. Kreatywne jest również myślenie w pracy. A że moja praca skupia się w dużej mierze na tworzeniu: analiz, wyciąganiu wniosków, stawianiu planów, tez i tworzeniu projektów na przyszłość, jest także kreatywnym działaniem, bo służy inwencji nowych procesów i założeń. Zrozumiałe?

                      Kto Ci powiedział, że wprowadzam gotowe formuły do Excela??? Na Boga, chyba jesteś prorokiem! Bądź świadom, że poza funkcjami (owszem szablony są gotowe), jeśli cokolwiek chcesz sam w tym programie zrobić posługujesz się Visual Basic! Excel zresztą to narzędzie robocze, sam pracuję na aplikacjach CMR/IFS w obrębie platform sprzedażowych które dowolnie modeluję pod swoje potrzeby.

                      Ironizując, parafrazując, upraszczając, a wręcz fałszując to co piszą inni, wmawiając im totalnie to czego nie robią lub nawet nie napisali, dajesz jedynie znać o niskiej kulturze swojej publicznej wypowiedzi, bądź co bądź na forum, do którego dostęp mają miliony użytkowników. Nikt tu nie zamierza być dla Ciebie "łaskawy" (jak to prześmiewczo ujmujesz) bo nikt nie jest tu księdzem w konfesjonale, który daje rozgrzeszenie za pisanie bzdur, jeśli już inni użytkownicy wyrobią sobie opinię na temat Twojego rozumowania i jak sam trafnie określiłeś braku profesjonalizmu.

                      I dziękuję szczerze kolejny raz, za typowanie ambitnego i kulturalnego człowieka, jakim mnie określasz. Niezbyt tylko rozumiem aluzję między moją skromną osobą, a Polską ? Zadziwiające, ale chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś poprzedni mój post, w którym wskazane cechy odniosłem do rynku pracy, nie zas do naszego kraju.

                      A skoro już wypowiadasz się publicznie, warto żeby Twoje opinie były pertynentne, a więc takie które odnoszą się w treści, rozumieniu i czasie do argumentacji przedmówcy. Skoro krytykujesz wszystko, nie podając kontrpoglądu czy przeciwnego argumentu, nic nie wnosisz do sensu wypowiedzi.

                      Zapytam po raz kolejny - po co włączasz się do dyskusji, krytykując innych, sam nie podając przykładów i nie opisując własnych doświadczeń, które w jakikolwiek sposób mogą dostarczyć merytorycznej wartości do poruszanego wątku? To temat o "kwalifikacjach w pracy" i chętnie przeczytam co masz w tym temacie do powiedzenia.

                      Jeśli można mieć do Ciebie zarzut, to taki że posty jakie piszesz nijak nie odnoszą się merytorycznie do problematyki "kwalifikacji", które są tematem niniejszego wątku, a jedynie skupiają na ironizowaniu wypowiedzi innych użytkowników forum.
                      • Gość: Lustro Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 00:03
                        Pertynentne :D Istny wytrysk samouwielbienia, swoją skromnością właśnie wszystkich ochlapałeś :) A ten MBA to w Łodzi, czy tylko znasz takich co robili w Łodzi a po roku zrezygnowałeś z Inseada czy Kellogga? Ironizuję tylko Twoje wypowiedzi, szanowny Rado, bo widzę że odjechałeś w miłości własnej do swojej "skromnej osoby" bardzo daleko... Prostując w międzyczasie pro publico bono zafałszowane posty na forum, aby miliony nie odniosły mylnego wrażenia. Twoje imię Rado44.

                        Jaki jest sens krytyki? W Twoim myśleniu opętanym wartością dodaną potraktuj ironię jako coś, co doda nieco trzeźwości. Aż dziw, że tak kompetentne osoby tak szlachetnie marnują czas na forach w trosce o świadomość społeczności internetowej, zamiast regenerować siły na twórczy dzień z Visual Basiciem...
                        • Gość: Monika W. Re: Kwalifikacje w cenie IP: *.comitor.com.pl 02.03.11, 08:25
                          Doprawdy, czytam Te Twoje wypowiedzi i ciężko doszukać się w produkowanej przez Ciebie wylewności jakiegoś sensu i sztuki rozumowania. Przecież Rado napisał jedynie, że MBA na niewiele się zdają, nie powodują wzrostu notowań u rekruterów, są kosztowne i mało co dają szanse na awans. I w pełni się z nim zgadzam bo jestem po prawie na Uniwerku, nie dostałam się na aplikację a zrobiłam studia podyplomowe z prawa gospodarczego licząc, że znajdę pracę w księgowości, biurze rachunkowym czy doradztwie ...i co? Nic takiego, rynek jest nasycony i jak użytkownik Rado napisał, firmy bardziej patrzą na Twoją praktykę i doświadczenie niż dyplomy. Zgadzam się z nim na 100%. Nie wiem po co aż taka krytyka. Gość opisuje swoje doświadczenia, które mylnie odebrałaś jako chwalenie swojej osoby czy brak skromności. Nie tędy droga. Chcesz coś z sensem napisać to odnieś się do jego argumentów a nie swoich uprzedzeń. Póki co nie wniosłeś nic konstruktywnego do tematu. Pozdrawiam!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka