Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ksiazki - autentyk

    IP: *.ca / 10.17.10.* 27.02.02, 11:51
    Pracowalem kiedys w URMie.
    Byli tam panowie, ktorzy przenosili meble i inne rzeczy z pokoju do pokoju -
    wiadomo - co rzad to zmiana.
    Panowie do malych nie nalezeli i wiekszosc czasu wolnego spedzali na silowni.
    Wyglad wiadomo jaki, lyse paly, bez szyi, gora miesni.

    pewnego dnia przenosili troche rzeczy do biblioteki.
    Na jednej z polek lezala sterta ksiazek "do wziecia". Jeden z panow podszedl do
    polki wzial ksiazke i zaczal ogladac.
    na to drugi:
    - CO TY KU#%A???! KSIAZKI CZYTASZ ???
    :)
    a on:
    eeeee....nie...tak tylko patrze...

    :-))


    Obserwuj wątek
      • wpich Re: ksiazki - autentyk 27.02.02, 14:16
        Stąd przykazanie:
        Nie należy przynosić w prezencie książki temu kto już ma książkę.
        • Gość: redneck Re: ksiazki - autentyk IP: 194.146.94.* 27.02.02, 15:10
          Dobre, pasuje do tej listy o Buraku,którą na własny użytek tego forum (w końcu
          nie musimy we wszystkim naśladować wzorców amerykańskich),mozemy nazwać
          "Ogólna teoria buractwa", wtedy wszyscy będą zadowoleni ci od Dilberta i Ci od
          buractwa klasycznego.
      • pingu Re: ksiazki - autentyk 01.03.02, 18:51
        To nie bedzie o Dilbertozie, bowiem rzecz nie dziala sie w pracy, lecz 'na
        gruncie prywatnym', ale do watku o ksiazkach pasuje jak ulal.
        Znalam kiedys pewna kobiete, osobe bardzo mila, uczynna i ogolnie lubiana, ale
        rownie prosta. Przy pomocy sasiadow kupila pewnego dnia (nie tak bardzo dawno
        zreszta) swoja pierwsza w zyciu pralke automatyczna i z pomoca tych samych
        sasiadow probowala nauczyc sie jej obslugi. Nauka szla opornie, ale kobiecina
        sie nie poddawala, a dla dodania sobie odwagi powiedziala w pewnym
        momencie: 'Pralka to nie pisanie, ja sie jeszcze naucze'.

        :-))))))
        • Gość: Anna Re: ksiazki - autentyk IP: *.kwidzyn.msi.pl 02.03.02, 12:31
          pingu napisał(a):

          > To nie bedzie o Dilbertozie, bowiem rzecz nie dziala sie w pracy, lecz 'na
          > gruncie prywatnym', ale do watku o ksiazkach pasuje jak ulal.
          > Znalam kiedys pewna kobiete, osobe bardzo mila, uczynna i ogolnie lubiana, ale
          > rownie prosta. Przy pomocy sasiadow kupila pewnego dnia (nie tak bardzo dawno
          > zreszta) swoja pierwsza w zyciu pralke automatyczna i z pomoca tych samych
          > sasiadow probowala nauczyc sie jej obslugi. Nauka szla opornie, ale kobiecina
          > sie nie poddawala, a dla dodania sobie odwagi powiedziala w pewnym
          > momencie: 'Pralka to nie pisanie, ja sie jeszcze naucze'.
          >
          > :-))))))
          Bomba!
          Chyba jednak nie zrezygnuję i dopiszę to jeszcze do listy buractwa! O ile
          pozwolisz oczywiscie!
          • pingu Re: ksiazki - autentyk 09.03.02, 18:35
            Gość portalu: Anna napisał(a):

            > Bomba!
            > Chyba jednak nie zrezygnuję i dopiszę to jeszcze do listy buractwa! O ile
            > pozwolisz oczywiscie!

            Kiedy ona wcale nie byla burakiem, wiec do Twojej listy za bardzo nie pasuje.
            Raczej nadalaby sie do opowiesci jak nie ulec zburaczeniu mimo wyjatkowo
            niesprzyjajacych okolicznosci zyciowych.
            • Gość: Anna Re: ksiazki - autentyk IP: *.kwidzyn.msi.pl 09.03.02, 19:39
              Masz rację pingu! - dopisałam z rozpędu by było bardziej wesoło,a mniej
              moralizatorsko.
              Generalnie przecież wiemy,że burak pozostaje przekonany o tym że nic nie musi
              poprawiać.To ta kobietka była bombowa -z tą chęcią nauczenia się czegoś!!.
              • sze Re: ksiazki - autentyk 21.05.02, 15:40
                poza tym, pingu i Aniu, klasyczny burak nigdy by sie nie przyznal, ze z czytaniem
                mu idzie topornie
                • Gość: Anna Re: spotkanie we wtorek IP: *.kwidzyn.msi.pl 21.05.02, 21:12
                  sze napisał(a):

                  > poza tym, pingu i Aniu, klasyczny burak nigdy by sie nie przyznal, ze z czytani
                  > em
                  > mu idzie topornie
                  Tak, istotnie,nie tylko czytanie idzie opornie ale pisanie również np.
                  Panie kierowniku,może pan przesunąć ten "miting" na środę,bo nie wiem jak się
                  pisze wtorek -przez f czy przez w.



    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka