Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Artysta bez etatu

    IP: *.play-internet.pl 08.08.11, 10:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: rausman Artysta bez etatu IP: *.gemini.net.pl 08.08.11, 10:29
        Artysta to leży pod sufitem 24h /7 i tworzy piękne obrazy.
        • Gość: zzz bo artysta i grafik to nie to samo IP: 195.82.180.* 08.08.11, 12:29
          Artysta pracuje jak ma natchnienie, a grafik najlepiej jakby miał natchnienie codziennie od 8 do 16
          • maniek_queen Re: bo artysta i grafik to nie to samo 08.08.11, 12:41
            Ten pan nr 1 z artykułu, rozumiem że jest przykładem typowego polskiego absolwenta asp? Bo po pracach widać, że ta uczelnia uczy solidnych, podstaw, które by się sprawdziły...jakieś 20 lat temu. Dzisiaj robiąc chociażby taki plakat, nie wystarcza potrafić rysować i w dodatku tradycyjnie. Dzisiaj liczy się znajomość programów graficznych 2d i 3d. Chyba, że nie ma się ambicji do tworzenia na światowym poziomie. Normą jest to że jeśli ktoś już para się sztuką reklamową, powinien być w więcej niż jednej dziedzinie zaznajomiony. A tych dziedzin poza ilustracją jest wiele, a klient idzie do tego, który da full serwis. Polacy odnoszą międzynarodowe sukcesy ale ich prace reprezentują inny, poziom. Tu chodzi o to żeby dostosywać się właśnie do trendów światowych. Nie można zamykać się w skostniałych ramach uczelni. Bo potem właśnie powstają takie artykuły, że młodzi zdolni nie mają pracy. Jak mają mieć jak wymogi rynku zmieniły się, a profesorowie tych wymogów nie uczą. Można uczyć się samemu, i można odnosić sukcesy.
            • Gość: Wombat Re: bo artysta i grafik to nie to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 14:51
              Coś bredzisz. O jakiej "skostniałej" uczelni mówisz? Konkretnie która? To raczej ty masz skostniałe podejście do projektowania pisząc, że dzisiaj trzeba znać grafikę 2d i 3d. Myslałeś, że jak to od 20 lat robi się na uczelniach? Problemem jest nie jakość prac tylko ilość studentów ponieważ ASP podlegają Ministerstwu Kultury, a ono przyznaje dotacje na uczelnie zależne od ilości studentów. Gdy ja zdawałem jakieś 13-14lat temu na ASP na moim wydziale było tylko 25 miejsc i ponad 140 chętnych. Dzisiaj tworzy się kolejne o dość dziwnych nazwach wydziały, gorszej jakości studiowania by wyłapać całą resztę zdających za których uczelnia dostaje pieniądze z MK. Do tego dochodzą studenci zaoczni w pełnym wymiarze kształcenia i licencjackie. Po 6 latach od praktykowania tych pomysłów na rynku pracy pojawiły się kłopoty. I wszystko. A jakieś bździny o jakości kształcenia sprzed 20lat coś tam, coś tam. Weź idź. Byłem przez semestr w Londyńskim Art Collage i semestr w Berlinie. Zapeniam Cię, że nikt od niczego nie odstaje, momentami przewyższa. Studiujący projektowanie przemysłowe zawsze znajdują pracę. A takie ciołki co narzekają, że ktoś obniża ceny i psuje rynek są najbardziej żałośni. Skoro tacy są nieźli to w czym strach? Jakość sama się przecież broni.
              • Gość: maniek Re: bo artysta i grafik to nie to samo IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 15:20
                A takie ciołki co narzekają, że ktoś obniża ceny i psuje rynek są najbardziej
                > żałośni. Skoro tacy są nieźli to w czym strach?

                to napisał ktoś inny, nie ja.

                I proszę, nie zarzucać "bredzenia" to moja opinia. Opinia oparta na tym co obserwuję. Proszę zobaczyć co robią największe agencje na polskim rynku, a to co tworzą studenci (sama jestem studentką, właśnie projektowania przemysłowego)
                A Pan/Pani (?) ma zapewne inne spojrzenie na rynek, poprzez inne doświadczenia.

                . Gdy
                > ja zdawałem jakieś 13-14lat temu na ASP na moim wydziale było tylko 25 miejsc
                > i ponad 140 chętnych.
                Dziś na ASP, 20 miejsc to max, i stale normą jest kilku studentów na miejsce. Nic się nie zmieniło jeśli chodzi o obleganie tej uczelni.

                " Weź idź" - Aha. Dobra to idę w swój nierealny świat.
              • pochmurna Re: bo artysta i grafik to nie to samo 08.08.11, 20:53
                O to to. Polać Wombatowi.
      • Gość: zbez Re: Artysta bez etatu IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.11, 13:45
        O czym jest ten tekst ? Wydaje mi się, że sami "zainteresowani" nie wiedzą kim są. Czy ktoś kiedyś słyszał o etacie dla malarza czy rzeźbiarza ? Nigdy i NIGDZIE. Ten pan coś mówi o "grafice artystycznej" i w tym samym zdaniu o "zleceniach". O co chodzi ?
      • Gość: mw Artysta bez etatu IP: *.elektrosat.pl 08.08.11, 14:23
        Niech zajmą się czymś na co jest popyt. Kafelkarz bierze 300 za dzień pracy.
        • Gość: proca Re: Artysta bez etatu IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.11, 14:43
          >Artysta bez etatu< BARDZO DOBRE !
          A oto inne fajne tytuły:
          "Słodki pieprz", "Podwodny samolot", "Beznogi wąż"...
      • Gość: wal_sie [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 14:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kolo Projektowanie budynków IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.08.11, 14:41
        Podobno brakuje ludzi do projektowania budynków pow względem estetycznym tzw. architektów może tym powinni się zająć artyści.

        Na to jest wielkie zapotrzebowania w Polsce a w wielu krajach tym absolwenci uczelni artystycznych się zajmują.

        W tym kierunku sugerowałbym się zainteresować.
      • franek.h Re: Artysta bez etatu 08.08.11, 14:47
        Bardzo, bardzo kiepskie masz to wykształcenie, skoro boisz się, że ktoś po ASP można Cię zastąpić.
      • Gość: m. A tymczasem niesposób znaleźć grafika, który... IP: *.chomiczowka.waw.pl 08.08.11, 14:47
        zrobiłby profesjonalnie grafikę do biznesowego serwisu internetowego... Stronę tytułową to może i zrobią, ale jak trzeba dopracować wygląd szczegółów (tabelki, formularze, ikonki itp.) to każdy wymięka. Tylko szybka kasa.
        • Gość: zzz Re: A tymczasem niesposób znaleźć grafika, który. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 23:55
          No jasne, najpierw szukasz kogoś kto za projekt całej strony bierze mniej niż 2k, a póżniej jesteś zdziwiony że nie wprowadza Twoich super kreatywnych uwag przez 2 miesiące. Ty oczywiście musisz zarabiać ale taki grafik to o suchym chlebie i wodzie dla idei powinien zasuwać, co. :))))
      • brown_aurelia Artysta bez etatu 08.08.11, 15:33
        moim zdaniem problem leży w tym, że absolwenci (nie tylko po asp) nie potrafią się zareklamować, nie znają swoich mocnych stron i nie są gotowi na zmianę zawodu.

        jeśli ktoś ma talent plastyczny to prędzej czy później on zostanie odkryty. w tym czasie można podjąć się innej pracy, żeby mieć z czego żyć, a malować po godzinach.

        w Polsce nie ma aż tak dużego zapotrzebowania na artystów, ale z drugiej strony świat bez nich byłby smutny i szary
        • Gość: Toxic Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.toya.net.pl 08.08.11, 15:42
          A dla mnie tzw. artysta to kolejne studia i zawód który niczego konkretnego nie uczy. Wiedzę (o ile to wiedza) i względne umiejętności można wykorzystać do wzniosłych rozmów kawiarnianych. "Artystę", akademię "ASP" dopisuję do mojej czarnej listy kierunków po której nic się nie portafi a tymbardziej nie ma ŻADNEJ pracy:

          - archeologia
          - bibliotekoznawstwo
          - religioznawstwo
          - kulturoznawstwo
          - europeistyka
          - politologia
          - etnografia
          - filologia polska
          - historia
          - itd., itp.

          Podstawowy problem artystów uważam leży w samej sztuce - jako dziedzinie w której się obracają. Sztuka i piękno to pojęcia względne czyli takie które w danym czasie i dla danej osoby znaczą co innego dla innych. Jak więc taką dziedzinę sprowadzić do realiów biznesowych których wymaga nowoczesna firma, kontakty między ludźmi, negocjacje, marketing, handel ???
          • Gość: . Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 16:02
            Równie dobrze możesz dopisać do tej listy prawo, ekonomię, zarządzanie, marketing itd. Bzdury.
            • Gość: Toxic Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.toya.net.pl 08.08.11, 16:08
              Równie dobrze możesz dopisać do tej listy prawo, ekonomię, zarządzanie, marketing itd. Bzdury.

              o ile mi wiadomo prawnikom, ekonomistom, managerom od zarządzania i marketingu o wiele łatwiej znaleźć pracę niż absolwentom Akademii Sztuk Pięknych, Wydziału Etnografii, Bibliotekoznawstwa i Religii.
            • Gość: xx Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 22:53
              Problem tkwi w tym, aby mieć jakieś konkretne, twarde, umiejętności. Może i matematyk nie potrafi cudów na kiju, ale przynajmniej potrafi prosto dodać dwie liczby - to już coś. Na twardych umiejętnościach można zaczynać budować doświadczenie, specjalizację.

              A jakie twarde umiejętności ma absolwent bibliotekoznawstwa? Umie książki prosto na półkach układać? W sam raz do wykładania materiału w markecie?
          • Gość: Magda Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 17:09
            > - filologia polska

            Ktoś Cię musi poprawiać, gdy przyjdzie Ci do głowy coś opublikować. Nieistniejąca interpunkcja, "mojej" zamiast "swojej", "potrafić" w funkcji niedokonanej... A zapewniam Cię, że czasem trzeba pisać po takich "ścisłych umysłach" niemal od nowa. Choć niektórzy, owszem, piszą lepiej niż absolwenci filologii.
            • pochmurna Re: Kolejny zawód bez przyszłości 08.08.11, 21:05
              Magda, tak stanowczemu polskiemu biznesmenowi raczej nie wytłumaczysz, że język to coś subtelniejszego od grabi. A jak będziesz próbować, to Ci udowodni, że ma inne zdanie, pokazując Ci swój mięsień wewnątrzgębowy. Swoją rację udowodnisz mu tylko w jeden sposób: pokazując przecinek między zerami w Twojej wypłacie.
              • Gość: gosc Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.96.80.218.telemedia.pl 09.08.11, 10:07
                haha, nie ma to jak poklepac sie po plecach i powiedziec:
                ja tez wiem, ze masz racje. ja, ty i piec innych osob na swiecie. jestesmy elita. a teraz dawaj tego kotleta, przy stoliku juz sie niecierpliwia.

                zapamietajcie: glownym wyznacznikiem jest efektywnosc. przedmowce zrozumieli wszyscy czytelnicy, a ty bedziesz upierac sie przy swoim, bo strach sie przyznac, ze 5lat w ksiazkach uczynilo ciebie odludkiem zatopionym w regulach i swiatch cudzej wyobrazni. to sie nazywa intelektualne ubezwlasnowolnienie. na wlasne zyczenie.
                • Gość: artysta Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.08.11, 10:33
                  równie dobrze można się poklepywać po plecach i udawać, że wszystko, o co w życiu chodzi to kasa

                  niektórzy jednak mają potrzebę sięgać głębiej. i wcale nie musi oznaczać to, że będą mniej szczęśliwi od panów biznesmenów w czarnych SUV-ach

                  z moich obserwacji ludzie bogaci nie zawsze są szczęśliwi. natomiast ludzie, którzy mają pasję, i zawód z nią związany, ludzie którzy odnajdują autentyczną radość w rozwijaniu się na płaszczyźnie intelektualnej najczęściej są szczęśliwi

                  problemem natomiast jest poziom polskiej edukacji i jej nieprzystawalność do realiów rynkowych, i to nie tylko na kierunkach artystycznych
          • Gość: Artysta malarz zawód z przyszłością wymaga zmiany myślenia IP: *.play-internet.pl 01.09.11, 12:45
            Po prostu trzeba się biznesu nauczyć i tego powinna uczyć uczelnia a nic w tym kierunku nie robi.
            W Polsce trudno jest zrobić karierę artystyczną w kierunku malarskim czy rzeźbiarskim za to ta sama osoba kiedy jest obrotna i udziela się na forach międzynarodowych to może zrobić karierę za granicą. Dzięki mojemu samozaparciu kilka osób z branży mnie w ten sposób zauważyło i dzięki temu będę reprezentować nasz kraj jako jedyna w trzeciej edycji książki International Contemporary Artists vol.III - wydawnictwo amerykańskie, a ponadto odezwał się do mnie prywatny kolekcjoner z Kanady, który zaoferował mi 1300 $ za małe obrazki. Dlaczego? Bo nie siedzę zamknięta w pracowni wierząc, że ktoś kiedyś mnie odkryje. To nie działa.....Tak więc oferty zaczęły napływać...z całego świata. I pomimo tego że mieszkam w Krakowie i kończyłam tutejsze ASP to nie znajdziecie moich obrazów w galeriach. Nie ma to sensu żadnego w dzisiejszych czasach.
            • Gość: Toxic Re: zawód z przyszłością wymaga zmiany myślenia IP: *.toya.net.pl 01.09.11, 16:10
              Po prostu trzeba się biznesu nauczyć i tego powinna uczyć uczelnia a nic w tym kierunku nie robi.
              W Polsce trudno jest zrobić karierę artystyczną w kierunku malarskim czy rzeźbiarskim za to ta sama osoba kiedy jest obrotna i udziela się na forach międzynarodowych to może zrobić karierę za granicą. Dzięki mojemu samozaparciu kilka osób z branży mnie w ten sposób zauważyło i dzięki temu będę reprezentować nasz kraj jako jedyna w trzeciej edycji książki International Contemporary Artists vol.III - wydawnictwo amerykańskie, a ponadto odezwał się do mnie prywatny kolekcjoner z Kanady, który zaoferował mi 1300 $ za małe obrazki. Dlaczego? Bo nie siedzę zamknięta w pracowni wierząc, że ktoś kiedyś mnie odkryje. To nie działa.....Tak więc oferty zaczęły napływać...z całego świata. I pomimo tego że mieszkam w Krakowie i kończyłam tutejsze ASP to nie znajdziecie moich obrazów w galeriach. Nie ma to sensu żadnego w dzisiejszych czasach.


              Powiem tak - szalenie trafna opinia! Dedykuję ją wszystkim bezrobotnym artystom zapatrzonym we własne ponadprzeciętne umiejętności, talent i pseudogeniusz. W końcu jakiś rozsądny głos w tym bezładnym temacie.
      • Gość: gosc studia albo dla przyjemności albo zawodowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 16:46
        kto powiedział że każde malowidlo to arcydzieło za tysiace złotych. Chcą studiować kierunki tzw. wolnych zawodów to niech studiuja ale niech nie mają pretensji że nikt ich WYPOCIN nie kupuje. Ich wybór.
        Co do uczelni - im więcej studentów tym wyższe wynagrodzenie dla wykładowcow i tak dalej do profesorów. To jest BIZNES UCZELNI ! !
        • pochmurna Re: studia albo dla przyjemności albo zawodowe. 08.08.11, 21:07
          "Malowidła" to masz u swojej matki w jaskini, troglodyto.
          • Gość: hyyh Re: studia albo dla przyjemności albo zawodowe. IP: *.home.aster.pl 09.08.11, 00:15
            Jakis "artysta" sie zdenerwowal :P
          • Gość: rozbawiony Re: studia albo dla przyjemności albo zawodowe. IP: *.96.80.218.telemedia.pl 09.08.11, 10:10
            haha, ktos zapomnial, ze bez pelnego brzucha glowa nie dziala.
      • Gość: Ciemny lud to kupi Artysta bez etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 17:15
        Takie p.lenie.
        Sztuka zawsze była użytkowa, dopiero mit artysty w końcu XIX wieku poprzewracał ludziom we łbach.

        A prymitywizm estetyczny społeczeństwa, brak prawdziwe elity i wyrobionego mecenatu (zarówno prywatnego jak i państwowego) - doskonale pogłębia rozdźwięk między snami młodzieży artystyczno-snobistycznej a rzeczywistością rynku.
        • Gość: * Re: Artysta bez etatu IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.11, 17:47
          Gość portalu: Ciemny lud to kupi napisał(a): > Sztuka zawsze była użytkowa...<
          A szczególnie sztuka konceptualna !
          • Gość: Toxic Re: Artysta bez etatu IP: *.toya.net.pl 08.08.11, 18:57
            Sytuacje można podciągnąć pod każdą grupę zawodową. Nikomu nie jest łatwo.

            Rozumiem. Górnikom po likwidacji kopalń, a rolnikom po likwidacji PGR-ów jest jeszcze trudniej. Cieszmy się że artyści mają tak lekki los.

            Sztuka zawsze była użytkowa.
            A szczególnie sztuka konceptualna !


            I dobrze napisał. Jedynie sztuka użytkowa ma jakiś sens bytu. Kto Ci kupi obraz za 1000 i więcej zł? To towar wybitnie luksusowy dla nielicznych milionerów, zresztą jak już ktoś na prawdę ma miliony to inwestuje je w akcje, nieruchomości, kupuje drogie samochody, złoto. Szczególnie malarstwo artystyczne to teraz tak niszowa półka jak np. obróbka diamentów.
            • tuli5 Re: Artysta bez etatu 08.08.11, 20:19
              Na Zachodzie, gdzie istnieje rynek sztuki, kolekcjonerzy wiedza, ze inwestujac w sztuke wiele sie ryzykuje, ale stopa zwrotu w przypadku artysty, ktory odniosl sukces jest wieksza niz ze zlota, akcji i diamentow
            • Gość: zygi Re: Artysta bez etatu IP: *.olsztyn.mm.pl 23.11.11, 02:00
              "Kto Ci kupi obraz za 1000 i więcej zł? To towar wybitnie luksusowy dla nielicznych milionerów"
              Hahahaha bombeczka, milionerzy kupują obrazy za setki tys. zł. są artyści, którzy sprzedają obrazy powyżej tysiąca zł. ludziom zarabiającym zaledwie parę tys. miesięcznie a Ty pieprzysz o milionerach, jak ktoś nie ma potrzeby nabywania dzieł sztuki z jakichkolwiek pobudek, to choćby był miliarderem nie kupi od Ciebie nic nawet za 5 dych, chyba że z litości.
          • Gość: moxi Re: Artysta bez etatu itd. IP: 173.233.209.* 08.08.11, 19:50
            Przez stulecia sztuka (pomijajac tzw. sztuke ludowa, czy wszelkiego rodzaju "folk") istniala tylko i wylacznie poprzez mecenat koscielny...
        • pochmurna Re: Artysta bez etatu 08.08.11, 21:12
          Państwo nie powinno być mecenasem sztuki, chyba że chcemy tworzyć GÓ*WN*O. Mecenasami powinni być ludzie pieniądza. Tyle że w Polsce ludzie pieniądza nie znają się na sztuce na tyle, by promować. Umieją tylko kupować już uznanych na Zachodzie. Nie mamy odpowiedniej KLASY społecznej.
          • Gość: gosc Re: Artysta bez etatu IP: *.96.80.218.telemedia.pl 09.08.11, 10:18
            na cale szczescie mamy artystow, zbawcow ludzi z kasa.

            mecenat to nic innego jak robienie sobie dobrze przed kolegami, np chwalac sie, ze jada sie w renomowanej restauracji. wiedza to na zachodzie, sukcesy to glownie promocja. wiecej pokory do rzeczywistosci panienko. zasada jest jedna: branzowym geniuszem chwal sie przed konkurencja, dla tych co placa jestes tylko narzedziem.
      • garwanko Artysta bez etatu 08.08.11, 17:25
        Rayski ma głowę na karku i daje sobie radę. Widziałem jego prace jeszcze ze studiów i widać, że projektując używa głowy do myślenia. Tak trzymać!
      • Gość: michu No i co z tego? IP: *.146.137.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.08.11, 17:41
        Sytuacje można podciągnąć pod każdą grupę zawodową. Nikomu nie jest łatwo.
      • pochmurna Artysta bez etatu 08.08.11, 20:49
        "Sztukę robię po godzinach" ROTFL.
      • dokkk66 Artysta bez etatu 08.08.11, 20:54
        Problem wynika z winy leśnych dziadków, pierdzących w belferskie stołki na aspówkach.
        95% z nich zdechłaby z głodu, gdyby nie fucha na uczelni, a pracy jest dzisiaj aż nadto, ale dla tych którzy coś potrafią.
      • Gość: rrkk Artysta bez etatu IP: *.opera-mini.net 08.08.11, 20:57
        w mojej firmie szukamy juz ponad rok grafikow komputerowych, designerow. I nie ma. Temat zarobkow nawet nie zostal poruszony.
        • Gość: xx Re: Artysta bez etatu IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 22:56
          Nie rozumiem. Albo kompletnie gadasz nie na temat, albo nie szukacie, albo nie umiecie szukać, albo szukacie Picassa do robienia opakowań do majonezu...

          Grafików jest mnóstwo. Oczywiście jest dużo plew, ale portfolio + dzienny projekt testowy daje 95% skuteczności, że trafi się na sensowną osobę. Od ręki mogę Ci dać namiary do 10 sensownych grafików.

          Stawki w przedziale 10-15PLN/h - netto.
          • Gość: zzzz Re: Artysta bez etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 23:51
            Ludzie z doświadczeniem, mocnym portfolio i chcący zarabiać mniej niż kasjerki w Realu.
            Koniecznie zlinkuj ich portfolio!!!!!

            Jeżeli możesz to daj też namiary na phpowców biorących 7,5 zł za godzinę i flashdeweloperów za 800zł brutto miesięcznie.
        • Gość: zza Re: Artysta bez etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 23:46
          Ogłoszenie > zarobki 8 - 12k netto > problem rozwiązany.
          Grafików jest jak psów ale nie za tysiąc pincet miesięcznie
          • Gość: hyyh Re: Artysta bez etatu IP: *.home.aster.pl 09.08.11, 00:21
            8-12k netto to ciezko zarobic nawet na zachodzie ... Troche przegiales .
            • Gość: zzzz Re: Artysta bez etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.11, 02:05
              Nie przegiąłem, pierwsza lepsza sieciowa agencja reklamowa lub duża agencja interaktywna, stanowsko np. art director. Musisz być dobry w tym co robisz, standard dla przeciętnego sprawnego grafika to jakieś 5k na łapkę ( może teraz więcej ) umowa łączona, umowa o pracę + umowa o dzieło na większość kwoty.
        • Gość: hyyh Re: Artysta bez etatu IP: *.home.aster.pl 09.08.11, 00:18
          Zalezy kogo szukacie i ile placicie .. jak to kolejna firma reklamowa placaca mniej wiecej tyle co przecietna osoba robiaca w mcdonaldzie to sie nie dziwie .
      • Gość: Krzysztof K. Artysta bez etatu IP: *.fema.krakow.pl 08.08.11, 21:44
        To są studia, po których kilku prawdziwych artystów się wybije. Reszta po prostu musi się zająć czymś innym, albo odstawiać chałturę. Tak jest, było i będzie. Żałosne są te narzekania i traktowanie studiów na ASP jak np. studiów na inżynierii sanitarnej.
      • Gość: xx Re: Artysta IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 22:49
        Ja mam firmę IT. Nie zatrudniam od dłuższego czasu grafików na etacie. Ilość osób, które są w stanie bardzo szybko zrobić sensowną grafikę za psie pieniądze jest gigantyczna.

        Na proste zlecenia w ciągu 2-3 dni odpowiada 50 osób. Ludzie za 200PLN są gotowi zrobić w pełni unikalny projekt serwisu WWW +2 wersje do wyboru + iteracje poprawek od klienta.

        Może powiecie, że jestem wyzyskiwaczem, ale czy ktokolwiek ma jakikolwiek racjonalny argument, aby tak nie robić? Przecież ja tych ludzi nie zmuszam, nic siłą, płacę dokładnie tyle ile chcą. O co więc chodzi?
        • Gość: mamba Re: Artysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.11, 00:00
          Stary to oni Cie wyzyskują! To ci sami super profesjonaliści którzy oferują swoje usługi na zleceniach przez net po 50zł sztuka. Koniecznie musisz poszukać tańszych podwykonawców.
          Niektórzy potrafią zrobić drugie allegro za możliwość umieszczenia linka do portfolio w stopce.
          • Gość: hyyh Re: Artysta IP: *.home.aster.pl 09.08.11, 00:23
            Sporo przecietniakow w polsce jest tanszych niz chinczycy . Robia robote wystarczajaca i praktycznie darmo :]
            • golass Re: Artysta 09.08.11, 02:06
              a ja mysle, ze po prostu poziom komunikacji wizualnej w PL jest niestety dosc niski (spadl bardzo) i tak naprawde malo kto potrzebuje dobrych projektow, bez bledow, z pomyslem, nowatorskich. dlatego mnie od lat w kraju nie ma. dobry przykladowo plakat (a to nie tylko layout) to jest robota na minimum 7 dni i jesli sie zrobi w jeden dzien, to akurat tylko dlatego, ze podpasowal temat, cos sie juz mialo w szkicowniku, szczescie jednym slowem. w innych przypadkach jest chalutra, jakich w Polskiej przestrzeni publicznej wiele. nie dziwi mnie wiec, ze artystom grafikom nie jest latwo - nikt nie chce ich talentu, ale oczekuje wyrobnictwa za pieniadze z biedronki. ot przyklad co ostatnio wygralo w konkursie na 85-ciolecie Instytutu Lotnictwa: chyba logiczne, ze skoro nawet w konkursach premiowane jest dno, to nikt nie spodziewa sie cudow na zlecenie, a kaszana kosztuje i ma kosztowac malo i koniec. tutaj pracki z konkursu do wgladu - lepiej nie przed snem :-) golass.blogspot.com/2011/08/ratunku.html
              • Gość: cypis Re: Artysta IP: *.unknown.vectranet.pl 09.08.11, 09:25
                Dzieki Golass, napisałeś dokładnie w czym problem. W polsce każdy zna się na wszystkim, a najbardziej na estetyce, projektowaniu, sztuce, piłce noznej, budowaniu autostrad i katastrofach lotniczych.
                Prezesi spółdzielni mieszkaniowych, wydziały promocji miast
                (patrz nieszczęsne l o g o t y p y )-
                ONI wiedzą jak miasta powinny wyglądać- "ma być kolorowo bo szary jest smutny", "syn mi to zrobi bo syn zna corela".

                Niestety, to zjawiska powszechne i równie groźne co prowadzenie praktyki lekarskiej tylko dlatego, że zna się na pamieć wszystkie sezony doktora Housa.


                pozdawiam z ohydnego zabrza.
                • Gość: litosci Re: Artysta IP: *.96.80.218.telemedia.pl 09.08.11, 10:28
                  no i co z tego, ze wszyscy znaja sie na wszystkim?

                  a teraz idz i zamow sobie kafelkarza. jakiego wybierzesz?

                  w kazdym zawodzie jest to samo: wygrywa ten, kto potrafi sprzedac swoja wiedze. w przypadku arystow ich rola jest wyjasnic w przystepnych slowach dlaczego akurat ich projekt ma sens.
                  to nie znaczy, ze maja wyjasniac technikalia. to znaczy, ze maja udowodnic przed klientem, ze ich praca przyniesie zleceniodawcy wymierne korzysci, np dana forma lepiej trafi do odbiorcow docelowych.

                  jesli kafelkarz udowoni tobie, ze za wiecej $ dosteniesz podloge ktora leczy raka, to przynajmniej sie zastanowisz. inaczej wezmiesz najtanszego.
                  • golass Re: Artysta 09.08.11, 11:43
                    to nie zadaniem grafika jest wyrabianie klienteli. wyrabianie zaczyna sie w szkole, a jesli nie, to zle projekty weryfikuje zycie codzienne "prosze pana, logo panskiej firmy wyglada jak d--pa" - a przynajmniej powinno. dlatego tak wazne jest, by instytucje publiczne narzucaly wysoki standard, bo ich zyciu bledny wizerunek nie zaszkodzi, ale moze miec funkcje ksztalcaca. niestety tak nie jest - vide min. logo prezydencji w UE, plakat na ostatnia noc muzeow w warszawie, czy tez jakies malowane na szaro-zielono orzelki w znaku ministerstwa gospodarki (ten ostatni przyklad to juz naprawde total - jakby nikt nie pamietal wierszyka "... jaki znak twoj? orzel BIALY)... i tak mozna by jeszcze dlugo...
                    • Gość: Toxic Re: Kolejny zawód bez przyszłości IP: *.toya.net.pl 09.08.11, 17:30
                      Czytam ten temat, który rozrósł się do sporej długości wątków. Niektórzy widać totalnie nie rozumieją "artyzmu" lub "sztuki" jako materii totalnie oderwanej od świata realnego. Oto dowody:

                      równie dobrze można się poklepywać po plecach i udawać, że wszystko, o co w życiu chodzi to kasa

                      Nie wszystko. Kasa ułatwia życie, wyrabia Twoją pozycję, przyszłość dla Ciebie i rodziny czyni bezpieczniejszą. I nikt tu nie pisze że kasa jest ważna. Ważne jest jakimi sposobami ją zdobyć. Człowiek po ASP ma tutaj ograniczony manewr a w zasadzie jego brak.

                      niektórzy jednak mają potrzebę sięgać głębiej. i wcale nie musi oznaczać to, że będą mniej szczęśliwi od panów biznesmenów w czarnych SUV-ach

                      Głębiej to będziesz sięgać do kieszeni jak zobaczysz że robi się coraz bardziej pusta. Prowadzisz marny rodzaj artystycznej filozofii, a biznesmen w czarnym SUV-ie przynajmniej na czymś się zna i coś potrafi.

                      natomiast ludzie, którzy mają pasję, i zawód z nią związany, ludzie którzy odnajdują autentyczną radość w rozwijaniu się na płaszczyźnie intelektualnej najczęściej są szczęśliwi

                      Pan z czarnego SUV'a też jest szczęśliwy. Ma fajne auto, kasę i pasję biznesu którą nierzadko rozwija i pielęgnuje od dzieciństwa, kiedy to zaczynał od zmywaka a po 30 latach dorobił się majątku.

                      A teraz prawidłowe myślenie :-)

                      Problem tkwi w tym, aby mieć jakieś konkretne, twarde, umiejętności. Może i matematyk nie potrafi cudów na kiju, ale przynajmniej potrafi prosto dodać dwie liczby - to już coś. Na twardych umiejętnościach można zaczynać budować doświadczenie, specjalizację.

                      A jakie twarde umiejętności ma absolwent bibliotekoznawstwa? Umie książki prosto na półkach układać? W sam raz do wykładania materiału w markecie?


                      100% racji!
                      • Gość: warszawiak Kolejny "krytyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 02:05
                        Ciekawe, że wypowiadasz się w wątku o sztuce, a nie wiesz, że nie łączy się boldu z kursywą. Niech zgadnę: jeździsz SUV-em i kupujesz podróbki Klimta. Wersja uboższa: masz internet, niewiele się znasz na sztuce, ale ktoś Ci dopiekł na tym polu i w tym wątku się realizujesz..
                        Pod którą wersją się podpiszesz? (Kasa - czy wczesne piwo w liceum/technikum/zawodówce?)
      • persephonix Artysta bez etatu 09.08.11, 09:18
        pensja grafika w UK, srednio 16- 40tysiecy funtow rocznie, zaleznie od doswiadczenia i rozpietosci umiejetnosci... wiec jednak mozna za to placic przyzwoicie.

      • Gość: Asik Artysta bez etatu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.11, 09:20
        "Polska to kraj, w którym potrzeba obcowania z kulturą wysoką jest ciągle niska. Przeciętny Polak jest konsumentem popkultury - uważa Krzysztof Bieniawski."

        Panie Bieniawski, ja nawet mam potrzebę obcowania z kulturą wysoką, tylko mnie rzadko na to stać. A to, co pan uważa za taką kulturę, czyli wydumane bazgroły i mazidła "młodych, zdolnych" odrzuca nie tyle forma, co brakiem treści. Obserwuję tzw. rynek młodej sztuki i jakoś trudno mi znaleźć coś naprawdę interesującego.
        • Gość: warszawiak Odbiorca bez autora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 02:08
          Sięgnij po "Charaktery" (okładki Olbiński).
      • Gość: Krzys Artysta bez etatu IP: *.xdsl.centertel.pl 18.08.11, 20:19
        Ile w tym ich winy? A ile winy bezrobotnego w tym ,ze jest bezrobotny?Ze nie potrafi sie dostosowac. Bo to o to chodzi i glupia dume. Kazdy chcialby zaraz dorobic sie niewiadomo czego. Niestety w naszych czasach trzeba zajmowac sie czyms pozytecznym. A po godzinach mozna byc artysta....Sory ale to prawda. ASP produkuja bezrobotnych.
        • Gość: ala Re: Artysta bez etatu IP: *.cdma.centertel.pl 23.09.11, 14:14
          Wy nie gadajcje o tym czy sztuka jest potrzebna czy nie tylko mi doradzcie gdzie mam pracę znaleźć choć trochę związaną z moim artystycznym wykształceniem.
          Przeprowadziłam się jakiś czas temu do Warszawy zakładając że są tu większe możliwości.
          Ale jak dotąd nie udaje mi się niczego zadawalającego znaleźć. Dla mnie marzeniem jest nawet praca przy tworzeniu grafiki a także ilustracji do ksiązek. Niestety moja znajomość programów graficznych jest słaba. Staram się cały czas robić coś w tym kierunku ale zanim będę przygotowana żeby wystartować do tego typu pracy muszę znaleźć coś na teraz.
          Gdzie moge znaleźć pracę w której przyda się pracodawcy moje wyczucie estetyki. Próbowałam wiele razy startować na dekoratora do sklepów z dekoracjami wnętrz i do odzieżowych-nic z tego żadnego odzewu.
          Z zajęciami w domu kultury także porażka-dowiedziałam się od dyrektorki domu kultury że mam za małe doświadczenie. Wyobraźcie sobie że na rozmowie kwalifikacyjnej nie pytała mnie jaki program zajęć zaproponowałabym uczestniką tylko jak bym sobie poradziła w sutuacji kiedy wybucha konflikt w prowadzonej przezemnie grupie pomiędzy emerytami a młodzieżą. Zdurniałam. Nadmienie tylko że oferta pracy była adresowana do absolwentów asp. Ja uważam że pracodawcy mają za duże wymagania na uczelini żadnego przygotowania do realiów rynku pracy. A domy kultury to skostniałe instytucje gdzie miejsce pracy zajmują starsze panie stojąc oparte o kaloryfer i obrastaące w kurz.

          Nie wiem już gdzie mam iść, coraz bardziej tracę wiarę w siebie. Może ktoś z was coś doradzi poleci fajne miejsce, gdzie mogłabym choć trochę realizować swoje umiejętności.
          • Gość: Toxic Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.toya.net.pl 23.09.11, 14:33
            Dla mnie marzeniem jest nawet praca przy tworzeniu grafiki a także ilustracji do ksiązek.

            Ofert takowych sporo. Branża poligraficzna w Polsce ciągle rozwija się i przeglądając portale pracy widać że zapotrzebowanie na grafików jest.

            Niestety moja znajomość programów graficznych jest słaba.

            Niestety... to studia plastyczne uczą jedynie teorii, a z praktyką jest tragedia. Absolwent ASP ma problem, żeby namalować proporcjonalnie portret osoby (!!!), bo aktualnie konstrukcjoniści tak namieszali ludziom w głowach, że liczy się tylko czarna plama! Nikt nie umie już malować akwarelą, ołówkiem, zrobić miedzioryt. To samo z programami graficznymi. Dramat!
            Naucz się dobrze programów:
            - rodzina Adobe (głównie In Design, Illustrator)
            - rodzina 3D - np. 3D Studio (podstawa!)
            - Corel - wymagana biegła znajomość, łącznie z pracą wyłącznie na skrótach klawiaturowych
            - Photoshop - jak wyżej
            - Auto Cad - niewymagany, to wyższa pólka, ale nie zaszkodzi Ci znać np. tzw. shape'owania i siatkowania

            3 - m-ce ślęczenia i masz te programy w jednym palcu. Powiedziałbym, że Corel dla mnie był najtrudniejszy, a najłatwiejszy In Design.

            Gdzie moge znaleźć pracę w której przyda się pracodawcy moje wyczucie estetyki.

            W każdej branży projektowej począwszy od mody, poprzez architekturę wnętrz, budownictwo, a skończywszy na wzornictwie przemysłowym - np. opakowanie FMCG. Moja koleżanka po łódzkim ASP najpierw pracowała w VOX Meble przy projektach tkanin obiciowych, teraz pracuje w Kraft Food i projektuje opakowania.

            Próbowałam wiele razy startować na dekoratora do sklepów z dekoracjami wnętrz i do odzieżowych-nic z tego żadnego odzewu.

            Bo dekoracja w branży fashion to nic innego jak prosty marchendising oparty na ubraniu manekina. Sieci mają odgólnie planowany wystrój wnętrz, np. wystrój promocji H&M jest planowany w Szwecji na całą Polskę. Dla Ciebie strata czasu aby znaleźć w tej branży pracę.

            Z zajęciami w domu kultury także porażka-dowiedziałam się od dyrektorki domu kultury że mam za małe doświadczenie.

            I owszem. Jesteś artystą a nie nauczycielem. Obawiam się że nie masz podyplomowych studiów metodyki nauczania, które są niezbędne dla każdego nauczyciela/wykładowcy - od przedszkola począwszy, na politechnice skończywszy.

            Nie wiem już gdzie mam iść, coraz bardziej tracę wiarę w siebie. Może ktoś z was coś doradzi poleci fajne miejsce, gdzie mogłabym choć trochę realizować swoje umiejętności.

            Jak wyżej. Bez biegłej znajomości wskazanych programów graficznych pracy nie znajdziesz.
            Oto przykładowe ogłoszenie, w przykładowej firmie: www.max3d.pl/forum/showthread.php?t=71091
            • Gość: ala Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.cdma.centertel.pl 24.09.11, 12:48
              Podaje link do ciekawej audycji o sytuacji polskich artystów:
              www.polskieradio.pl/24/513/Artykul/349469,W-Polsce-jest-zbyt-wielu-artystow
              Można odsłuchć w internecie naciskając głośnik przy tytule,,Alarmująca sytuacja w polskim szkolnictwie artystycznym"

              Wracając do mojego poprzedniego posta:
              Wiem że ciężko znaleźć bez znajomości programów graficznych, ale myślę że plastyk nie musi tylko ślęczeć przy komputerze żeby móc coś zaoferować współczesnemu rynkowi pracy. Niech ktoś jeszcze coś podpowie.
              Brak podyplomówki z pedagogiki chyba nie musi zamykać przed artystą możliwości prowadzenia zajęć plastycznych. Słyszałam o bodajże dwóch przypadkach kiedy to studentki asp prowadziły zajęcia artystyczne w ośrodkach kultury(nie mam tu na myśli domów kultury) Mi się a nie udało a innym tak! Jak to w końcu jest?
              A co myślicie o pracy przy tworzeniu scenografii do ewentów? Tyle imprez promocyjnych się teraz odbywa.
              • Gość: Toxic Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.toya.net.pl 24.09.11, 18:00
                Podaje link do ciekawej audycji o sytuacji polskich artystów:
                www.polskieradio.pl/24/513/Artykul/349469,W-Polsce-jest-zbyt-wielu-artystow
                Można odsłuchć w internecie naciskając głośnik przy tytule,,Alarmująca sytuacja w polskim szkolnictwie artystycznym"


                Zapomnieli tylko dodać, że jest to swoisty półświatek zamknięty sam w sobie i żyjący swoim życiem. Do tego oferujący produkty o bardzo kiepskiej jakości, na które w ogóle nie ma popytu na rynku. Żadna branża nie utrzyma się na takich zasadach.

                Wracając do mojego poprzedniego posta:
                Wiem że ciężko znaleźć bez znajomości programów graficznych, ale myślę że plastyk nie musi tylko ślęczeć przy komputerze żeby móc coś zaoferować współczesnemu rynkowi pracy.


                Jak to? A przecież na ASP masz świetny kierunek: "Edukacja Wizualna" i "Grafika Komputerowa" po której od strony projektów masz wiedzę praktycznie na poziomie IT. Fajne jest "Wzornictwo Przemysłowe" np. znasz Paprockiego i Brzozowskiego? Trzepią kasę jak znalazł. Po jaką cholerę szłaś mazać pędzlem i dłubać gwoździem w kawałku drewna jak mogłaś na tej samej uczelni całkiem przyzwoicie zaplanować sobie karierę?

                Brak podyplomówki z pedagogiki chyba nie musi zamykać przed artystą możliwości prowadzenia zajęć plastycznych.

                Nie masz na prawdę wyższych ambicji zawodowych niż uczenie dzieci po szkołach czy domach kultury?

                A co myślicie o pracy przy tworzeniu scenografii do ewentów? Tyle imprez promocyjnych się teraz odbywa.

                Ale co, gdzie i jak??? Jaki event Cię interesuje. Bo wielkie firmy typu MDT, Sony Music, Eventim mają swoją ekipę która świetnie robi to od lat. Znają sprzęt sceniczny, oświetlenie, choreografię i masę innych rzeczy potrzebnych na imprezie. To w sumie bardzo zamknięta, hermetyczna i wąska branża.

                Na serio rada moja jest prosta - 3 miesiące i znasz całkiem dobrze wskazane programy komputerowe. Ewentualnie rób szybko podyplomówkę z kierunków ASP typu:
                - wzornictwo przemysłowe
                - edukacja wizualna
                - moda
                Z tego są na prawdę bardzo konkretne pieniądze i praca w ciekawych firmach.
                • Gość: ala Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.cdma.centertel.pl 24.09.11, 23:13
                  Po jaką cholerę szłaś mazać pędzlem i dłubać gwoździ
                  > em w kawałku drewna jak mogłaś na tej samej uczelni całkiem przyzwoicie zaplano
                  > wać sobie karierę?

                  Ok nie musisz mnie obrażać i w ten sposób się zwracać do mnie bo nie znasz mojeo życiorysu więc tego typu sformułowania są nie na miejscu.

                  Nie masz na prawdę wyższych ambicji zawodowych niż uczenie dzieci po szkołach c
                  > zy domach kultury?

                  Za kogo ty się uważasz człowieku, kto tych ludzi wyedukuje żeby mieli inne spojrzenie na sztukę? a ty czym się zajmujesz? bardzo chętnie wezmę przykład z ciebie. Coś chyba nie jesteś zbyt szczęśliwą osobą. Ale dzięki za rady przydały się chociaż z częścią z nich się nie zgadzam. Pozdrawim

                  • Gość: Toxic Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.toya.net.pl 25.09.11, 20:11

                    Ok nie musisz mnie obrażać i w ten sposób się zwracać do mnie bo nie znasz mojeo życiorysu więc tego typu sformułowania są nie na miejscu.

                    Dziewczyno droga, ale czy ja napisałem cokolwiek o Tobie? o Twoim CV? Tępię jedynie Twój kierunek studiów - podejrzewam że to malarstwo i rzeźba, które obracają sie w snobistycznym kręgu ludzi obdartych z wiedzy o najprostszej ekonomii, produktach i potrzebach rynku. Widać cierpisz na artystyczny przerost wrażliwości (jak zresztą wielu artystów) na obiektywną krytykę, w której zresztą nie jestem odosobniony. Zamiast unosić się dumą, wyciągnij lepiej wnioski, bo za niedługo z takim podejściem do życia i świata, będziesz grzebać na bezrobotnym ręką w śmietniku.

                    Za kogo ty się uważasz człowieku, kto tych ludzi wyedukuje żeby mieli inne spojrzenie na sztukę?

                    Zapytaj lepiej znajomych po ASP, którzy ukończyli (jak już wspomniałem) edukację wizualną, modę, wzornictwo przemysłowe, grafikę komputerową. Oni mają zdecydowanie inne spojrzenie i na sztukę i na związany z nią rynek pracy - zarazem. Zresztą podejrzewam, że moje rady odnośnie Twoich planów grafika komputerowego w 100% potwierdzą.

                    bardzo chętnie wezmę przykład z ciebie.

                    Ja mam wykształcenie językowo ekonomiczne. Do tego zacząłem podyplomówkę z prawa gospodarczego. Mam za sobą 4 stanowiska, w 4 firmach w tym powiedzmy jedno bardzo związane z branżą projektową, ludźmi z ASP. Myślę że ciężko będzie Ci brać przykład ze mnie bo kosztowałoby Cię to może i 20 lat nauki i pracy.

                    Coś chyba nie jesteś zbyt szczęśliwą osobą.

                    Ale piszemy o szczęściu? Czy o tym co masz zrobić żeby zostać grafikiem komputerowym? Bo chyba za bardzo tu mieszasz.

                    Ale dzięki za rady przydały się chociaż z częścią z nich się nie zgadzam. Pozdrawim

                    Mam nadzieję, że przydadzą się i zostaną wykorzystane w praktyce. Wielu ludzi z ASP po malarstwie i rzeźbie musiało też się przebranżowić i miało takie same kłopoty jak Ty. Byle byś nie wylądowała na zmywaku w Anglii, co też niektórych spotkało. Pozdrawiam również :-)
                    • Gość: ala Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: 79.162.246.* 27.09.11, 14:39
                      Szczerze to rzadko spotykałam się na studiach z zarozumialcami pogardzającymi światem i zapatrzonymi tylko w swoją sztukę. Większość osób które znałam próbowało oprucz realizowania pasji, jakoś sobie radzić finansowo, dokształcać się. Nie odbieram ich jako totalnie oderwanych od rzeczywistości. Choć przydało by się pewnie trochę więcej praktycznego podejścia do życia.
                      ,,Zamiast unosić się dumą, wyciągnij lepiej wnioski, bo za niedługo z takim podejściem do życia i świata, będziesz grzebać na bezrobotnym ręką w śmietnik".---nie no spoko. ja nie mam przerostu dumy tylko zwykły ludzki szacunek do siebie. A ty pogarde dla tych którzy nie potrafią tak mocno stąpać po ziemi jak TY:-)))
                      Nie zamierzam zamknąć się w czterech ścianach i malować swoje piękne obrazy tylko chce nadrobić zaległości dokształcić się poszukać nowych możliwości szanując to czego udało mi się dotąd nauczyć.. także z ręką w śmietniku raczej nie wyląduję.
                      > Ja mam wykształcenie językowo ekonomiczne. Do tego zacząłem podyplomówkę z praw
                      > a gospodarczego. Mam za sobą 4 stanowiska, w 4 firmach w tym powiedzmy jedno ba
                      > rdzo związane z branżą projektową, ludźmi z ASP. Myślę że ciężko będzie Ci brać
                      > przykład ze mnie bo kosztowałoby Cię to może i 20 lat nauki i pracy."-I wszystko jasne.
                      Ja naprawde się z tobą zgadzam w kwesti że malarstwo i rzeźba nie przygotowuje do rynku pracy. Napewnoo powinny być wprowadzone duże zmiany w systemie nauczania. Absolutnie się z tym zgadzam! Odnoszę jednak wrażenie że nie bardzo rozumiesz czym jest sztuka i po co wogóle jest i próbujesz podważyć jej sens . Wkurza mnie Stareotyp o nadmuchanym artysty którego sztuka nie przyda się ludzkości bo jest za mało praktyczna. Naprawde nie popadajmy w skrajności.

                      ,,Zresztą podejrzewam, że moje rady odnośnie Twoich planów grafika komputerowego w
                      > 100% potwierdzą."

                      --nie wątpię, nie wątpię
                      • Gość: Toxic Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.toya.net.pl 27.09.11, 18:25
                        Szczerze to rzadko spotykałam się na studiach z zarozumialcami pogardzającymi światem i zapatrzonymi tylko w swoją sztukę. Większość osób które znałam próbowało oprucz realizowania pasji, jakoś sobie radzić finansowo, dokształcać się.

                        Ja także na wielu takich "pseudo-artystów" trafiałem, choć od razu dodam, że poznałem masę wartościowych ludzi, z wizją i zacięciem, jak choćby moje koleżanki, z których jednak projektuje opakowania w Kraft Food Polska, druga robi meble dla VOX'a. Na tych pierwszych miałem swój podział :-)
                        1) "jestem wielkim artystom, tworzę własny kierunek, o którym za jutro gazety napiszą"
                        2) "moje dzieła są najlepsze, a inne się nie liczą"
                        3) "Fidiasz? Matejko? błe. Liczy się tylko modernizm, konstruktywizm i najwyżej impresja"
                        4) "To co tworzysz nadaje się do śmietnika, moje obrazy wieszczą przyszłość"

                        PS. "Oprucz" piszemy przez "ó kreskowane" - taka jeszcze jedna moja drobna rada na przyszłość.

                        ,,Zamiast unosić się dumą, wyciągnij lepiej wnioski, bo za niedługo z takim podejściem do życia i świata, będziesz grzebać na bezrobotnym ręką w śmietnik".---nie no spoko. ja nie mam przerostu dumy tylko zwykły ludzki szacunek do siebie. A ty pogarde dla tych którzy nie potrafią tak mocno stąpać po ziemi jak TY:-)))


                        Dałem jedynie kilka celnych rad co do programów graficznych. Ot wszystko.

                        Nie zamierzam zamknąć się w czterech ścianach i malować swoje piękne obrazy tylko chce nadrobić zaległości dokształcić się poszukać nowych możliwości szanując to czego udało mi się dotąd nauczyć..

                        Nie licz na to że zatrudni Cię firma, bo jej to co najwyżej ściany pomalujesz. Malarstwo zostaw dla siebie jako czyste hobby. Naucz się programów, zrób podyplomówkę nawet na ASP czy architekturze i startuj w życie. Studia masz niezłe, należy je tylko z lekka skorygować.

                        Ja naprawde się z tobą zgadzam w kwesti że malarstwo i rzeźba nie przygotowuje do rynku pracy. Napewnoo powinny być wprowadzone duże zmiany w systemie nauczania.

                        Możliwe że za 100 lat będzie tyle ogłoszeń na malarzy co dziś na sprzedawców, póki co jednak więcej z nich musi przekształcić się w grafików komputerowych, żeby za cokolwiek żyć. Zmian w edukacji nie wymusisz. Albo przystosujesz się do wymagań rynku pracy, albo zasilisz długą kolejkę do PUP'u.

                        Odnoszę jednak wrażenie że nie bardzo rozumiesz czym jest sztuka i po co wogóle jest i próbujesz podważyć jej sens .

                        Sztuka = produkt jaki wytwarza. To proste i logiczne. Jest to produkt którego mało kto potrzebuje i chce, a jak już to okazuje się że wart jest fortunę i zamiast "pracować" na jej pomnożenie to jeszcze obrasta w kurz.
                        Przeanalizuj dzisiejszy rynek pracy i gospodarkę, względem branż i produktów jakie wytwarzają i odnieś je do popytu, cen i klientów - jak np.
                        Ekonomia = analizy, zestawiania, wsparcie sprzedaży księgowość
                        Architektura = budownictwo, projektowanie, wyceny, kosztorysy
                        Medycyna = lecznictwo, sprzedaż farmaceutyczna, kliniki, operacje
                        Prawo = stanowienie i egzekwowanie prawa, zasady, reguły

                        Łatwo spostrzeżesz że w wymienionych branżach tworzy się bądż modeluje produkty na które zapotrzebowanie jest duże, ceny umiarkowano-konkurencyjne, klientów nie brak. To najprostsza synteza "artystycznego" rynku.

                        Wkurza mnie Stareotyp o nadmuchanym artysty którego sztuka nie przyda się ludzkości bo jest za mało praktyczna.

                        Zależy czy mówimy i malarzu/rzeźbiarzu czy wspomnianym grafiku komputerowym. Nie znajduję zastosowań praktycznych dla obrazów - szczególnie malarstwa nowoczesnego. Znajduję za to dla projektów grafików komputerowych czy licznych ciekawych prac absolwentów po modzie, edukacji wizualnej i wzornictwie przemysłowym.

                        • Gość: arek Re: Artysta po studiach niewiele potrafi IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 23:52
                          toxic jesteś niestety ignorantem. krytykujesz i podważasz sens istnienia dziedziny o której nie masz najmniejszego pojęcia. Ja nie śmiałbym się wypowiadać o fizyce kwantowej. a ty wypowiadasz się o sztuce z niezłomną pewnością swoich argumentów choć nie działasz w tej dziedzinie. a zresztą szkoda tłumaczenia bo zachwile wylejesz morze cytatów i niepodważalnych argumentów typu moja jest tylko racja bo moja racja jest najmojsza ze wszystkich. I tak sobie myśle że po drugiej stronie kabla musi być albo jakiś mega zgoszkniały cyniczny artysta którego zawiodło w życiu wszystko na co liczył albo bezduszny cybork. Pozdrawiam:-)
      • Gość: erni Artysta bez etatu IP: *.play-internet.pl 24.12.13, 12:32
        Żeby być artystą w dzisiejszych czasach trzeba mieć jaja.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka