Gość: Harvelle
IP: *.home.aster.pl
30.08.11, 12:21
Po ostatnich moich poszuiwaniach pracy tak się zastanawiam, po co są na rynku tego typu agencje? Czy ktoś dostał dzięki nim pracę? Rozmawiałam z kilkoma osobami, które aplikowały poprzez takie agencje do pracy i nic. Pomimo, że spełnia się 100% wymagań zawartych w ogłoszeniu - cisza. Nie rozumiem tego! Co więcej - czasem bywa tak, że równoczesnie z ogłoszeniem via agencja doradztwa, pojawia się ogłoszenie dawane bezpośrednio przez samą firmę, która szuka pracownika. I czesto gesto jest tak, że z firmy się odzywają zaprosić na rozmowę, a z "pośrednictwa" - nigdy. Sama doświadczyłam czegoś takiego. Więc po co jest ten cały Bigram, Hays, Most Wanted i inne takie? Czy naprawdę taki agencyjny rekruter lepiej utrafi potrafi znaleźć pracownika niż bezpośrednio zainterresowany? Przecież oprócz kompetencji zawodowych trzeba okreslić czy kandydat będzie pasował i czy odnajdzie się w firmie choćby pod względem osobowościowym. A o tym jaka atmosfera panuje w firmie, jak się tam pracuje i jacy są w niej ludzie chyba lepiej wie szef niż osoba z zewnątrz?