Gość: Rebel
IP: *.crowley.pl
06.06.04, 21:26
Email ten jest wyrazem protestu przeciwko traktowaniu pracowników w ARiMR,
myslę, że jest to niezły temat na artykół.
Warunki, w jakich pracują pracownicy biur powiatowych są bardzo ciężkie.
Dyrektorzy ORów absolutnie nie przejmują się tą sytuacją. Jako przykład podam
fakt, że pan Zbigniew Rogala, dyrektor Pomorskiego OR, zabronił wpisywania
się na listy obecności w soboty oraz niedziele celem ukrycia nadgodzin.
Obecnie w Agencji pracuje się na 2 zmiany (czasem także na 3) również w
soboty i niedziele. Praca przez 2-3 tygodnie, bez ani jednego dnia
odpoczynku, jest zjawiskiem występującym bardzo często. Pracownicy biur
powiatowych miesięcznie wyrabiają po kilkadziesiąt i więcej nadgodzin, za
które nie otrzymują wynagrodzenia. Sytuacja taka ma miejsce od kilku
miesięcy. Na razie nie ma najmniejszego cienia nadziei, że coś w tej kwestii
w ciągu najbliższego czasu się zmieni.
Efektem nadgodzin jest ogromne zmęczenie i przyrost błędów przy wprowadzaniu
wniosków do systemu. „Wklepywanie wniosków” jest ciężkim, nużącym i męczącym
zajęciem, które wymaga dużej koncentracji i uwagi. Zwalniając pracownika za
częste pomyłki, nikt nie będzie patrzył na warunki, w jakich on pracował.
Pracownik taki nawet nie ma szansy, żeby udowodnić swoje nadgodziny.
Obecnie spora część pracowników w godzinach swojej pracy dosłownie wypełnia
dokumenty za rolników, którzy przychodzą do biur z kompletnie pustymi
wnioskami. Z dnia na dzień powiększa się różnica pomiędzy wnioskami złożonymi
w biurach a wprowadzonymi do systemu. Jedynym wyjściem nadrobienia zaległości
będzie praca po godzinach pracy.
Panowie Dyrektorzy. My, szarzy pracownicy ARiMR, też mamy swoje dzieci,
mężów, żony, którymi musimy się zajmować i z którymi chcielibyśmy spędzić
trochę czasu. Nie jesteśmy maszynami, lecz istotami ludzkimi, które domagają
się sprawiedliwego i uczciwego traktowania.