Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Licencje do lamusa

    28.02.12, 10:41
    Dzisiaj w Internecie pojawił się news mówiący od "otworzeniu" 46 zawodów:

    Rząd rozpoczyna reformę deregulacyjną, zapowiada „Rzeczpospolita”. Dostęp do niemal 50 profesji ma zostać totalnie otwarty.

    Gazeta donosi, że w sobotę rząd zaprezentuje projekt ustawy otwierającej dostęp do 46 zawodów. Dzięki niej każdy bez większych problemów będzie mógł zostać m.in. przewodnikiem turystycznym, taksówkarzem, pośrednikiem lub zarządcą nieruchomości.

    Ocenia się, że dzięki zmianom powstanie ok. 50 – 100 tys. nowych miejsc pracy. Powinny też spaść ceny usług świadczonych dotąd przez specjalistów z licencją.

    Licencje do lamusa

    Czy jest gdzieś dostępna lista tych 46 zawodów? Jeżeli ktoś coś wie, to prosiłbym o podanie odnośnika.
    Obserwuj wątek
      • rk_24 Re: Licencje do lamusa 28.02.12, 19:57
        W Wiadomościach mówi, że listę tych zawodów poznamy w sobotę.
        • Gość: najmądrzejszy Re: Licencje do lamusa IP: *.play-internet.pl 28.02.12, 23:03
          "(...) ciekawe czy do zawodów prawniczych tez otworzą że każdy będzie mógł zostać adwokatem ;) "

          Zacznij od zdania testów.
        • rk_24 Re: Licencje do lamusa 03.03.12, 14:07
          Jednak nie dzisiaj, a w następnym tygodniu:
          wiadomosci.onet.pl/raporty/100-dni-rzadu-donalda-tuska/gowin-zapowiada-wielka-deregulacje-zawodow-reglame,1,5046295,wiadomosc.html
      • Gość: ela Re: Licencje do lamusa IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 22:33
        Taaa, bo najłatwiej wziąć się za taksówkarzy i przewodników turystycznych....
        Oczywiście ta zapowiadana "reforma" to nic innego jak kolejna ściema.
        Za notariuszy, adwokatów i tym podobną swołocz, tez rząd się nie weźmie.
        • Gość: najmądrzejszy Re: Licencje do lamusa IP: *.play-internet.pl 28.02.12, 23:01
          Bo tu chodzi o to, aby otworzyć drogę do zawodów niewymagających wysokich kwalifikacji.

          Druga sprawa, to licz się ze słowami. Rozumiem, że zawiść przez ciebie przemawia, ale wypada zachować pewien poziom. Od kilku lat co najmniej dostęp do zawodów prawniczych jest ułatwiony - trzeba 'tylko' zdać testy państwowe. No, a żeby zdać to trzeba coś rzeczywiście umieć i tu się niestety większość absolwentów wykłada.
          • Gość: corett Re: Licencje do lamusa IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 20:01
            Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):

            > Od kilku lat co najmniej dostęp do zawodó
            > w prawniczych jest ułatwiony - trzeba 'tylko' zdać testy państwowe.

            Testy to dopiero początek, potem kilkuletnia aplikacja (za którą czasem trzeba płacić np. adwokacka czy notarialna), kolejne egzaminy, zapieprzanie w kancelarii za darmo lub symboliczne pieniądze (na kilku aplikacjach ustawowo zabroniona praca zarobkowa!), potem testy końcowe. A wystarczyłaby porządna reforma studiów prawniczych - wydłużenie ich z 5 do 6 lat, z czego ostatnie 2 lata byłyby głownie zajęciami praktycznymi na wzór aplikacji (uczelnie mogłyby podpisywać umowy z praktykami prawa co do szkolenia studentów) a potem testy końcowe po których zdaniu nabywałoby się uprawnienia do pracy prawniczej. Aplikacje i pisanie głupawej pracy magisterskiej powinno się zlikwidować.

            To co opisałem wyżej byłoby prawdziwym otwarciem do zawodu. Teraz nadal głównie dzieci prawniczej sitwy mogą sobie pozwolić na robienie aplikacji, innych z reguły nie stać na naukę/pracowanie za darmo do 30-tki nie mając pewności, że takie poświęcenie w ogóle się opłaci. A zreformowane studia to co innego - można sobie wziąć na nie kredyt studencki, można sobie do nich dorobić itp, no i trwałyby tylko do 25 roku życia. Skoro do bycia informatykiem czy lekarzem wystarczy ukończenie studiów to nie ma powodu żeby istniały aplikacje czyli de facto dodatkowe studia dla prawników.
            • sundry Re: Licencje do lamusa 29.02.12, 20:23
              A po grzyba przedłużenie studiów? Wystarczyłoby wywalić te wszystkie doktryny, historie, socjologie, na 5 roku już nic się nie robiło i tak, 5 lat w zupełności by wystarczyło.
              • Gość: corett Re: Licencje do lamusa IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 22:23
                Jak dla mnie 6 lat to optymalna liczba, nie za dużo, nie za mało. A historia czy doktryny prawnicze dają pewne pojęcie o kształtowaniu się i genezie obecnego prawa (zresztą wiele dawnych rozwiązań jest stosowanych do dzisiaj). Mimo wszystko to ważne przedmioty choć pozornie niepraktyczne i przez to niedoceniane (podobnie czasem traktowana jest matematyka przez informatyków).
            • Gość: najmądrzejszy Re: Licencje do lamusa IP: *.play-internet.pl 29.02.12, 20:54
              "Testy to dopiero początek, potem kilkuletnia aplikacja (za którą czasem trzeba płacić np. adwokacka czy notarialna), kolejne egzaminy, zapieprzanie w kancelarii za darmo lub symboliczne pieniądze (na kilku aplikacjach ustawowo zabroniona praca zarobkowa!), potem testy końcowe."

              Ja nie wiem czy to do końca prawda o czym piszesz z tą pracą za darmo. Ja znam jedną dużą firmę prawniczą na B.gdzie pracuje wiele osób bez uprawnień i zarabiają naprawdę dobre pieniądze, a jak już te uprawnienia zrobią to ich stawka się mniej więcej podwaja.

              "A wystarczyłaby porządna reforma studiów prawniczych - wydłużenie ich z 5 do 6 lat, z czego ostatnie 2 lata byłyby głownie zajęciami praktycznymi na wzór aplikacji (uczelnie mogłyby podpisywać umowy z praktykami prawa co do szkolenia studentów)"

              I gdzie twoim zdaniem miałoby te kilka albo i kilkanaście tysięcy studentów te praktyki odbywać?

              • Gość: corett Re: Licencje do lamusa IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 22:15
                > Ja nie wiem czy to do końca prawda o czym piszesz z tą pracą za darmo. Ja znam
                > jedną dużą firmę prawniczą na B.gdzie pracuje wiele osób bez uprawnień i zarabi
                > ają naprawdę dobre pieniądze, a jak już te uprawnienia zrobią to ich stawka się
                > mniej więcej podwaja.

                A ja słyszałem o pracy w kwiaciarni bez doświadczenia za 2500 zł netto, nie zmienia to faktu, że w 99% kwiaciarni tak nie jest. ;) Mówisz o jakimś sporadycznym przypadku, który nijak ma się do ogółu.

                > I gdzie twoim zdaniem miałoby te kilka albo i kilkanaście tysięcy studentów te
                > praktyki odbywać?

                Można zmniejszyć limit przyjęć na studia dzienne, np. w takim Gdańsku z 250 do 150, w Warszawie z 500 do 300, w innych miastach analogicznie. Do 5 roku dotrwa ze 100-120 osób w Gdańsku i ze 200-250 w Warszawie, dla tylu jakoś by się dało praktyki zorganizować. Część by się upchało do sądów, część do kancelarii, część do prokuratory, część zajęć praktycznych można też zrobić na terenie uczelni itp. Pamiętaj, że studenci medycyny czy pielęgniarstwa mają mnóstwo zajęć praktycznych w klinikach, szpitalach i jakoś daje się to sprawnie zorganizować.
                • Gość: najmądrzejszy Re: Licencje do lamusa IP: *.play-internet.pl 29.02.12, 23:06
                  "A ja słyszałem o pracy w kwiaciarni bez doświadczenia za 2500 zł netto, nie zmienia to faktu, że w 99% kwiaciarni tak nie jest. ;) Mówisz o jakimś sporadycznym przypadku, który nijak ma się do ogółu. "

                  Ja nie wiem jaka jest sytuacja generalnie dla prawników. Bazuję na tym co mówią prawnicy (część z nich ma uprawnienia już), których ja poznałem i nikt z nich nie narzekał, poza jedną dziewczyną, która uważała, że to skandal, że niemiecki prawnik zarabia w DE trochę więcej od dobrego fachowca od remontów.

                  Btw. w DE system wygląda tak, że po skończeniu studiów trzeba zrobić praktyki oraz zdać 2 ciężkie egzaminy państwowe. Każdy można tylko RAZ poprawiać i po nieudanej poprawce następuje definitywny koniec kariery prawniczej. I to jest wg ciebie fair?

                  Pamiętam jednak jak w czasie studiów ileś tam lat temu studenci prawa jednomyślnie narzekali, że system jest nieuczciwy i trzeba coś zmienić. No to wprowadzono testy i co się okazało? Że też niedobrze, bo te testy: a) trudne b) potem znowu trzeba egzaminy c) dopisz sobie samemu...

                  Przytaczasz przykład lekarzy bardzo nietrafnie, bo lekarz bez specjalizacji też niewiele może zawodowo - nawet nie chcą takich lekarzy przyjmować do pracy, był niedawno artykuł o tym.

                  Zgadzam się jednak z Tobą, że należy coraz więcej kompetencji przekazywać absolwentom, bo nie może być tak, że po 5/6 latach studiów człowiek praktycznie nie może zupełnie pracować w swoim zawodzie. Czasy kiedy człowiek zdobywał kwalifikacje przez naście latach powinny minąć, bo nie przystają do współczesnej rzeczywistości.
          • Gość: do najmądrzejszego Re: Licencje do lamusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 21:00
            Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):

            > Bo tu chodzi o to, aby otworzyć drogę do zawodów niewymagających wysokich kwali
            > fikacji.

            Chyba kpisz sobie..nawet sobei nie zdajesz sprawy jaką trzeba miec rozległa wiedze będąc zarządca nieruchomosci...to jest jeszcze trudniejszy zawód niz rzeczoznawca majtakowy , chociaz ten drugi obciazony jest dosyc ciezkim panstwowym egzaminem spośrdó tych trzech tj pośrednik, zarzadca czy wycena..
            • Gość: Paweł Re: Licencje do lamusa IP: *.183.181.71.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.03.12, 15:17
              Ale co to ma wspólnego z licencjami i egzaminami? Wygra ten, który ma dłuższe doświadczenie na tym rynku. Czemu zabraniać komuś, kto chce ryzykować, powierzenie swojej nieruchomości żółtodziobowi? Chcącemu krzywda się nie dzieje!
              • najlepszygeorge Re: Licencje do lamusa 05.03.12, 16:32
                "Ale co to ma wspólnego z licencjami i egzaminami?"

                Nic nie ma i wszyscy dobrze o tym wiedzą. Licencjonowanie, egzaminy to tzw. bariery wejścia na rynek, podobne jakie tworzy monopol czy oligopol względem potencjalnej konkurencji.
      • Gość: Brawo Rząd Re: Licencje do lamusa IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 23:09
        Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera :)
        Brawo Dziadostwo PO
        • Gość: maniek Re: Licencje do lamusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 16:40
          O co chodzi???
          W końcu minister Gowin ma "pozytywną szajbę", jak określił jego przełożony. (A co tam, idźmy dalej, zróbmy deregulację zawodu ministra, niech głównym ocenianym kryterium będzie "posiadanie pozytywnej szajby")
          Mamy naprawdę wspaniały rząd.
      • Gość: monster Re: Licencje do lamusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 09:32
        Tu wcale nie chodzi o stworzenie nowych miejsc pracy.
        Tu chodzi o to, żeby banda naiwniaków pootwierała działalność gospodarczą, a składki do ZUS będą płynąć.
        Aj, jak cudownie!!!
        • sundry Re: Licencje do lamusa 29.02.12, 15:17
          Lepiej żeby ci "naiwniacy" byli na bezrobociu?
      • Gość: gość Re: Licencje do lamusa IP: 89.191.147.* 05.03.12, 18:29
        Lista zawodów do deregulacji:

        www.lex.pl/czytaj/-/artykul/premier-i-minister-deregulacja-poczatkiem-poszerzania-wolnosci-gospodarczej
        • najlepszygeorge Re: Licencje do lamusa 05.03.12, 20:04
          Z linka powyżej moim zdaniem najciekawsze zawody:
          "
          10. Lider klubów pracy" - naprawdę istnieje taki zawód?

          "11. Pośrednik pracy" - z czego żyje pośrednik pracy w kraju, w którym panuje chroniczne dwucyfrowe bezrobocie?

          "12. Doradca zawodowy,
          13. Specjalista ds. rozwoju zawodowego" - to samo pytanie: w czym doradza 'doradca zawod.' alob kogo rozwija 'specjlaista' w kraju gdzie nie ma pracy?


          "15. Doradca EURES (Europejskich Służb Zatrudnienia)
          16. Asystent EURES (Europejskich Służb Zatrudnienia)" - brakuje jeszcze 'specjalisty EURES' oraz 'asystenta doradcy EURES"

          "24. Detektyw" - i słusznie, w końcu nasz czołowy detektyw kraju takiej licencji nie posiada.


          "32. Przewodnik górski międzynarodowy" -w sumie i tak nie ma obowiązku chodzenia z przewodnikiem


          "34. Bibliotekarz" - czy właśnie mam bać się spadku jakości usług na rynku bibliotekarskim?

          35. Pracownik dokumentacji i informacji naukowej

          "36. Egzaminator osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdem
          37. Instruktor nauki jazdy" - i słusznie, prowadzić auto nauczył mnie kolega, instruktor nie mimo iż szkolony.

          "38. Taksówkarz" - bardzo dobrze.
          39. Zarządca nieruchomości
          "40. Pośrednik w obrocie nieruchomościami" - żeby być sprzedawcą nie trzeba chyba specjalnych kursów.

          To tylko pierwsza transza zawodów regulowanych, a przypominam, że mamy ich prawie 400 !
      • Gość: plek Re: Licencje do lamusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 16:26
        Przytoczę cały cytat jednej z uczestniczek forum z portalu branży turystycznej Tur-Info dotyczący przewodników turystycznych, bo uważam, że wart jest przekazania dalej:

        "A ja oglądałam w ostatnią niedzielę program pt "Młodzi kontra" z panem Gowinem. Żenujące jak , ktoś kto nie ma zielonego pojęcia bierze się za zmiany. Młodzi, wykształceni przewodnicy po Krakowie zadawali mądre pytania, podawali mądre argumenty a pan Gowin... powiedział,że ... w Grecji, we Włoszech i Hiszpani daltego jest kryzys ,że tam nie jest uwolniony zawód pilota i przewodnika turystycznego. Gacie same opadają od takiej mądrości rządzących. każdy szanujący się kraj ma swoich przewodników i zarabia kasę dla siebie ale najważniejsze,że przekazuje turystom informacje rzetelne i we właściwym świetlle. Biura podrózy jesli nie będa miały obowiązku zatrudniania pilotów z licencją, wcale nie muszą nikogo zatrudniać. Kierowcy zawiozą, załatwią ewentualne sprawy na granicy tam gdzie potrzeba a turysta niech sie wyżej ubezpieczy, bo w razie kogo co kierowca podwiezie pod szpital najbliższy.Zresztą po co pilot? Niech się turyści sami pilnują a wiedzę niech poczytają w folderach. Zwolennicy uwolnienia niech się zatem tak nie cieszą, bo oni tym bardziej kokosów nie zarobią. Bo w ostateczności jeśli jakieś biuro zatrudniać jednak będzie to da bardzooo niskie stawki - bo i za co? Za to odpowiedzialność pseudopilota się wg prawa nie zmniejszy. Panu Gowinowi zas proponuję oprowadzić grupe po np Wiedniu , niech się chłopina przekona i zrozumie na swoim przykładzie dlaczego licencje na tego typu usługi są jednak dobra i konieczną rzeczą. Ignorancja naszych rządzących jest przerażająca"

        Zgadzam się z tą Panią. Zawody np. przewodnika turystycznego, pilota wycieczek czy instruktorów sportów nie są w żaden sposób zamknięte dla nikogo.
        Wystarczy przejść odpowiedni kurs (żeby posiadać wiedzę na dany temat), a następnie zdać egzamin sprawdzający tą wiedzę.
        Na jakiej zasadzie teraz będą na przykład zatrudniani instruktorzy sportu, którzy będą trenować nasze dzieci???


      • Gość: ciekawy Re: Licencje do lamusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 15:54
        A mnie zastanawia jedno: dlaczego projektami "deregulacji" zajmuje się ministerstwo sprawiedliwości zamiast np. ministerstwo pracy???

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka