Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Menedżer czy menedżerka

    IP: *.187.225.81.ip.abpl.pl 29.10.12, 10:26
    Takie badanie raczej pokazuje jakimi menadżerami te osoby chciałyby być postrzegane, a nie jakimi są w rzeczywistości...
    Obserwuj wątek
      • wentyl77 Re: Menedżer czy menedżerka 29.10.12, 10:40
        To mi przypomniało, jak razem z kolegą znaleźliśmy na biurku naszej kierowniczki książkę "Jak być dobrym szefem", wśród innych papierów. Nie to, żebyśmy grzebali, po prostu zostawiła na widoku;)
        Sęk w tym, że później ta książka dalej leżała wśród tych papierów...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Menedżer czy menedżerka 01.11.12, 11:56
          Akurat w tym nie widzę nic złego, że ktoś stara się podnosić swoje kwalifikacje i nie wstydzi się tego.
          • monoekann Re: Menedżer czy menedżerka 01.11.12, 15:19
            chodzi o to , ze ksiazka byla na wierzchu 'na pokaz', ale nie czytana. (przynajmniej tak wynika z tekstu komentatora)
      • Gość: rebel Menedżer czy menedżerka IP: *.internetia.net.pl 01.11.12, 11:43
        Wyjeżdżając z parkingu przerysowałaś/przerysowałeś zaparkowane auto. Nikogo ie ma w pobliżu.
        1) Usprawiedliwiasz siebie pośpiechem i odjeżdżasz.
        2) "Za blisko stanął sam jest sobie winny, niech się nauczy parkować". Odjeżdżasz.
        3) Przykro Ci ale masz teraz tyle wydatków. Odjeżdżasz.
        4) W sumie nie widać za bardzo. Odjeżdżasz.
        5) Zostawiasz kartkę za wycieraczką z numerem swojego telefonu i przeprosinami.

        Gwarantuję, że teoretycznej sytuacji ogromna większość jest uczciwa i odpowiedzialna, a praktykę zna każdy kto ma auto.

        To badanie pokazuje za jakich chcą być postrzegani managerowie w oczach badacza. Tak jak pracownicy na rozmowach kwalifikacyjnych, wszyscy są odpowiedzialni, pracowici, dynamiczni, itd. bo uważają że takie odpowiedzi są właściwe.
        Po pierwsze pytanie powinny dotyczyć rzeczywistych sytuacji.
        Po drugie powinno się przepytać też pracowników i współpracowników.
        Po trzecie anonimowo.
        To dałoby jakiś obraz.
        • dystansownik Re: Menedżer czy menedżerka 01.11.12, 23:10
          > Po drugie powinno się przepytać też pracowników i współpracowników.

          To dałoby najlepszy obraz, który zapewne wskazałby, że najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest jednak taktyka wymuszenia.

          Problemem, który neguje obiektywizm tego typu badań, jest to o czym wspomniano w samym artykule. Po pierwsze, odpowiedzi udziela sam menedżer, który ocenia się raczej pod kątem tego jak sam chce siebie widzieć oraz odnosi się do teoretycznej sytuacji, odpowiadając jak uważa, że powinien się zachować, a nie jakby sam się zachował.
          Po drugie, to efekt ma większe znaczenie niż intencja jaką ktoś się kieruje. Jak pijany kierowca kogoś zabije, to znaczy, że nie jest winny, bo zabić nie chciał? Czy jest winny, bo jednak to zrobił?

          Większość przełożonych stwierdzi, że chce się kierować argumentami i inspiracją, bo jest to logiczna odpowiedź. W praktyce jednak, ta sama większość w pierwszej kolejności zastosuje presję.
          Nie trudno się domyślić dlaczego. Z jednej strony, zazwyczaj da wystarczające rezultaty w najkrótszym czasie, z drugiej stawia szefa na pozycji niepodzielnego władcy, a niestety wiele osób za bardzo to lubi w naszym rodzimym biznesie. W tej taktyce nie ma nic złego, pod warunkiem jej niezbyt częstego stosowania, albo w umiejętnym połączeniu z pozostałymi. Gdy stosuje się ją zbyt długo, bez alternatywy, ma się szybki "zysk" niskim kosztem, ale także szybkie wypalenie zespołu.
      • quri3 Menedżer czy menedżerka 01.11.12, 17:33
        Takie badania niewiele mówią. Mają też wadę, o której wspomniała sama autorka, mianowicie odpowiedzi są deklaratywne. Nie ocenia się z ukrycia działania, a pyta o rozwiązanie. Co ma taki ktoś powiedzieć? Że mówi jak ma być i tak ma być. Przecież szefowie raczej rzadko tłumaczą powody swoich decyzji.
        • dystansownik Re: Menedżer czy menedżerka 01.11.12, 23:21
          > Co ma taki ktoś powiedzieć? Że mówi jak ma być i tak ma być.
          > Przecież szefowie raczej rzadko tłumaczą powody swoich decyzji.

          Niektórzy to robią. Inni nie. Jak to działa, to wynik kilku czynników. Osobiście spotkałem się z większością opisywanych tutaj taktyk i mogę napisać coś od siebie o nich z własnego doświadczenia:
          - racjonalne uzasadnienie - stosowane rzadko, przede wszystkim daje poczucie sensu wykonywanej pracy i realizowanych zadań,
          - inspiracja - bardzo rzadko spotykana taktyka, przynosząca bardzo dobre skutki w połączeniu z innymi, szczególnie gdy jest stosowana przez charyzmatyczną osobę,
          - angażowanie pracowników w decyzje - nawet jeśli złudne, daje poczucie, że pracownik i jego zdanie ma wartość, a przełożony się z nim liczy, szczególnie efektywne w połączeniu z racjonalnym uzasadnianiem,
          - oferowanie korzyści za wykonaną pracę - zazwyczaj jako dodatkowy czynnik motywacyjny, skuteczność wbrew pozorom znikoma jeśli nie idzie za tym naprawdę duży zysk, albo nie połączy się tej taktyki z którąś z powyższych,
          - tworzenie grupy przekonanej do określonego pomysłu - pozwala lobbować za pewnymi kwestiami ważnymi dla grupy, jednak bardzo łatwo prowadzi do rozłamu w zespole z którego ta grupa się wydziela,
          - rozkaz lub uporczywe przypominanie - na krótką metę skuteczne, na dłuższą destruktywne.
      • jagger2009 Menedżer czy menedżerka 01.11.12, 19:43
        po wielu latach pracy mam opinie ze mezczyzna jest lepszym szefem niz kobieta, nie przynosi zycia prywatnego do pracy, nie przechodzi PMS, MENOPAUSY ITD
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka