Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą?

    11.11.12, 12:31
    Zarobki powinny być jawne.

    Tyle że w Polsce to się raczej nie przyjmie bo utrudniłoby to kolesiostwo i zatrudnianie krewnych i znajomych królika.

    A tak jest niestety również w prywatnych firmach - na tym samym stanowisku ludzie z układami i bez mają wyraźnie różnie pensje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: joankb Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 12:37
        Jaki uwarunkowania na litość?
        Od kiedy?
        Przed 1989 tzw. siatki płac w przedsiębiorstwach były CAŁKOWICIE jawne. Robotnik zarabiał tyle, mistrz tyle, kierownik zmiany tyle, pani w księgowości - tyle.
        Tajność przyszła z rozwarstwieniem, z kombinowaniem, że może uda się komuś zapłacić mniej, mimo kwalifikacji. I z poczuciem tych wyżej, że jednak coś jest nie tak, że wcale aż tyle lepsi nie są.
        • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 12:57
          Mistrz i kierownik zmiany to to samo, idioto - to raz.

          Dwa - i właśnie to było chore. Bo są robotnicy i robotnicy. Z jednych jest 2x więcej zysku niż z drugich.
          • sobakapawlowa Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 13:01
            Nie w każdym grajdołku mistrz i kierownik zmiany to to samo. W tych większych - nie. I....
          • Gość: jan-ru Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 13:43

            Mistrz i kierownik zmiany to nie to samo.A pisząc że jest robotnik i robotnik pod względem ile się z niego wyciągnie świadczy o tym że to ty jesteś idiotą. Bo są jeszcze reguły uczciwej gry które są teraz nieprzestrzegane i przez to tak wygląda:kumoterstwo w zatrudnianiu i płaceniu tak w firmach państwowych i prywatnych.Jawności boją się tylko ci którzy mają wiele do ukrycia i mało do powiedzenia nt. swojej uczciwości.Nie stać ich na jawną ocenę pracownika więc ukrywają też zarobki.Tajemnica zarobków prowadzi do tego że zarządy firm wypłacają sobie krocie ze wspólnie wypracowanego zysku ,nie piszę już o właścicielach małych firm bo tam jest XIX wiek.
            • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 14:00
              Chyba oszalałeś. Mam płacić tyle samo leniwemu robotnikowi, który w dodatku partaczy robotę i pracowitemu, niemalże bezbłędnemu? To dopiero byłyby nieuczciwe reguły gry.
              • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 15:10
                Wiesz, bo to pewnie komuch albo inny rodzaj lewaka. Tacy idioci nie rozumieją tego, że ktoś może być mądrzejszy albo głupszy, pracowity albo leniwy... dla tych debili każdy ma zarabiać tyle samo, bo ma taki sam żołądek.

                Oczywiście ich głupawe pomysły doprowadziłyby jedynie do masowych zwolnień, bo nikt nie będzie trzymał nieudaczników i płacił im tak jak ludziom którzy coś potrafią i się starają.
                • Gość: bb Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.12, 16:17
                  Jasne! Najmądrzejszy jest żona, syn lub córunia szefa. Nic nie partaczy, bo nic nie robi. Dlatego należy im się największa premia. Tak to działa w firmie, w której pracuję. Czysto polska firma i szefów jest kilku.
                  • Gość: r-mi[off] Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 18:54
                    to sobie będziesz mógł dbać o swoją żonę, na razie możesz się zwolnić jak ci się nie podoba.
                    • Gość: m. Re: Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:39
                      równie dobrze, debilu, możesz zwolnić leniwego pracownika, a nie płacić mu mniej.
                      jeśli dwaj robotnicy mają ten zakres obowiązków i takie same zadania wykonują, to na jakiej zasadzie jeden ma zarabiać więcej?

                      różne pensje dla osób na tym samym stanowisku i z tym samym zakresem obowiązków - to jest dopiero przejaw cwaniakowatego buractwa.
                      • Gość: r-mi[off] Re: Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:47
                        Dokładnie, mogę a nie muszę. Płace w firmie ustala szef, jak tacy nieudacznicy jak ty będą prowadzić firmy to sobie w nich ustalicie równą płacę dla każdego, nie widzę przeszkód.
                        • Gość: m. Re: Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:51
                          ok, nie ma sensu na ciebie marnować czasu, naucz się czytać ze zrozumieniem.

                          czy ja debilu pisałem o tym, że tyle samo mają zarabiać specjalista i świeży absolwent? Albo mistrz i koleś noszący cegły? niepojęte jak taki tłumok może zarabiać 10k.
                          • Gość: r-mi Re: Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:54
                            Przecież ci napisałem, że płace to sobie będziesz ustalał we własnej firmie. I sobie to zrobisz jak chcesz. Czego tu nie rozumiesz?
                          • Gość: r-mi[off] Re: Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:58
                            Jeszcze dodam, że jak będziesz już miał tą swoją firmę to możesz płacić po równo tym co się starają i obibokom, możesz nawet płacić gościowi co raz dziennie wyczyści kibel tyle samo ile prawnikowi.

                            Tak więc nieudaczniku - jak chcesz sobie płacić tyle ile uważasz za słuszne to zamiast wygłaszać farmazony załóż firmę i do jakiejś uczciwej pracy się weź. Obojętnie ile będziesz płacił i komu, mądrości takich idiotów którzy są specjalistami od prowadzenia firmy, której w życiu nie mieli mnie nie interesują bo to tak samo jakby słuchać o seksie na przykościelnych naukach przedmałżeńskich.
                            • Gość: moe Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:22
                              Kto zgodzi sie pracować za mniej ten zatrudniony i nie ważne ,czy obibok ,absolwent ,czy specjalista .
                              To dla pracobiorców jest wygodne,taka licytacja za usługi,wykonaną pracę pozwala im dużo zarabiać również w sposób nielegalny i przestępczy.
                              Płaca powinna być jawna,korzystne jest to również z punktu widzenia państwa i podatków ,spowoduje na pewno zwiększenie średniej płacy i wyrównanie płacy (będzie wiadomo co i ile kosztuje),zwiększy wydajność pracy,wartość podatków i wyeliminuje słabe firmy ,a na ich miejsce powstaną nowe z nową ofertą.
                              • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:36
                                I niby jak by to miało wyglądać? Prawnik z 20 letnim stażem miałby zarabiać minimum socjalne, tak jak osoba świeżo po studiach?

                                Czy może jak w podstawówce, co rok egzaminy i promocja do następnej "klasy" wynagrodzenia. A ci co się nie załapią to jak, zostawisz ich na drugi rok?

                                Fajnie wyglądałaby też zmiana firmy, w praktyce musiałbyś pracować w jednym miejscu do śmierci. Widzę się marzą czasy komuny. Gówno umiesz, nic nie rozumiesz a chciałbyś rządzić każdą firmą w Polsce. Może najpierw pokaż, że potrafisz zarządzać chociaż jedną?
                                • Gość: moe Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:45
                                  Ty w ogóle pracujesz ? Czy się uczysz ?
                                  Od pracownika za 800 zł wymaga sie mniej niż od za 3 tysiące ;)
                                  • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:51
                                    Pracuję i zachodzę w głowę jak by to miało wyglądać. Jak wytłumaczysz gościowi, którego świeżo przyjąłeś i który nic nie umie, że zarabia 3x mniej od gościa który siedzi w firmie już piąty rok?

                                    Pytam po prostu jak by to miało wyglądać? Najpierw się zgadzamy na 2000 PLN/miesiąc a później idziemy do sądu, bo gość z 5 letnim doświadczeniem zarabia 6k, więc "nam się należy" przynajmniej 5500 i te 2000 to stanowczo za mało?
                                    • Gość: moe Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:55
                                      Gimnazjalisto
                                      Wyłuszczę ci że twój liberalizm była nawet za komuny nazywało się \to wysługą lat ;)
                                      Teraz też to jest ;) zwłaszcza w urzędach
                                      • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:57
                                        Byłeś kiedyś w urzędzie? Nic nie załatwisz, nikomu nic się nie chce.

                                        Może to dla tego, że wynagrodzenie nie jest zależne od tego czy ktoś pracuje, ale ile przebimba na stołku.

                                        Chyba jesteś już bardzo stary i ci się marzy powrót do dzieciństwa, mi się niestety nie marzy zapie...nie jak mały motorek po to, żeby tacy komuniści jak ty mogli się opie...ć :) Więc sorry, wpajaj te czerwone "mądrości" spod znaku sierpa i młota - swoim własnym dzieciom.
                                    • Gość: m. Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 01:18
                                      jesteś taki tępy, czy tylko udajesz? naprawdę nigdy nie pracowałeś?

                                      przecież tępaku nawet przy niejawności zarobków wielokrotnie zarobki te wypływają i jakoś spraw sądowych nie ma! A wiesz czemu? Bo ten z 5 letnim stażem jest już na stanowisku starszego kogośtam, albo kieruje tym zespołem, albo założył konkurencyjną firmę!!!

                                      to jest niepojęte, jak wy twardo bronicie racjonalności tego debilnego twierdzenia, żeby dwom ludziom z tym samym zakresem obowiązków na tym samym stanowisku płacić inne kwoty. to jest tak głupie, że aż niemożliwe!

                                      pomyśl logicznie, jak będą podobne rzeczy robili, to nigdy w życiu nie zapłacisz jednemu 150% więcej - rynek wyrówna płace.

                                      ale co ty wiesz o rynku, burakiem niedouczonym jesteś...
                                      • vag-auto Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) 12.11.12, 01:48
                                        Zero pojęcia o ekonomii. Zrozum chłopie, że zakres obowiązków ten sam, ale praca może być różnie wykonana - to raz. Dwa - jeżeli pracownik zgodzi się zrobić to taniej, to czemu nie?

                                        Jak jeden mechanik wymieni Ci klocki hamulcowe za 200 zł, a drugi za 100, to temu drugiemu zapłacisz 200 mówiąc, że poprzedni tyle wziął? Przecież to ta sama praca.

                                        Puknij się porządnie w ten durny łeb...
                                        • Gość: moe Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.homenett.pl 12.11.12, 08:05
                                          > Jak jeden mechanik wymieni Ci klocki hamulcowe za 200 zł, a drugi za 100, to te
                                          > mu drugiemu zapłacisz 200 mówiąc, że poprzedni tyle wziął? Przecież to ta sama
                                          > praca.


                                          Tyle że wiesz że na rynku wymiana klocków to 200 zł ;)
                                          A w Polsce zawsze nie wiadomo co ile kosztuje ,gdy sie komuś oferuje swoją pracę .
                                          I w różnych firmach rożnie sie zarabia ,w Motoroli inaczej i inaczej w Google i za tą sama pracę,która może być tak samo wydajna rożnie sie płaci,ale wiadomo co i za ile .
                                          Z tobą rozmowa jak z Gimnazjalistami ,którzy nigdy nie pracowali ;)
                                          • vag-auto Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) 12.11.12, 13:04
                                            Również na rynku pracy znane są stawki :)

                                            Np.
                                            doświadczony i samodzielny mechanik: 16 zł/h netto
                                            doświadczony i samodzielny konstruktor: 3500-4000 zł netto
                                            kasjer w markecie: 1200-1600 zł netto
                                            • Gość: m. Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 17:10
                                              w Polsce znane są stawki? zgłupiałeś?

                                              i tego farmazonu o tym, że dla ludzi zatrudnionych na takim samym stanowisku i takim samym zakresie obowiązków możesz mieć różne pensje i jest to racjonalne - to jest tak głupie, że aż niemożliwe. Czego tu nie rozumiesz? Jak dajesz dwóm gościom to samo do zrobienia, to sobie z fusów wywróżysz, że jeden ci to szybciej zrobi? Pomyśl jeszcze raz, bo na razie to wyjątkowo tępy jesteś
                                              • Gość: Sędziwój Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: 62.233.219.* 19.11.12, 11:18
                                                Ktoś tu nie może pojąć, że to samo zadanie (zakładając nawet tak samo dobre wykonanie) zrobić można w różnym czasie. Dlatego jeden może dostać więcej za to samo, ponieważ zrobi tego więcej w tym samym czasie.
                                                A skąd pracodawca może wiedzieć który zrobi więcej, nazywa się to statystyką. Jak zatrudniasz, nie wiesz, ale po miesiącu/3 już wiesz, dlatego po okresie próbnym jest renegocjacja płac, bo już pracodawca wie ile jesteś warty, bo mu to pokazałeś.
                                                W fabryce przy linii montażowej, to nie ma różnicy, bo każdy robi to samo, w takim samym tempie. Ale takie stanowiska są na wymarciu i pewnie niedługo znikną (taniej postawić robota, bo taką bezmyślną pracę równie dobrze wykona)
                                    • Gość: m. Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 01:24
                                      to jest dla mnie coraz bardziej niepojęte, niedawno wróciłem do tego bantustanu z cywilizowanych krajów i widzę, że niektórzy na siłę chcą utrzymać system promujący kumoterstwo, machloje i nie wiadomo co jeszcze.

                                      w tych cywilizowanych krajach (UK, później Australia) o zarobkach dowiadujesz się z oferty, jeszcze przed podjęciem pracy. Jak nie pasuje, to nawet nie musisz iść na rozmowe. Jak osoba, która pracuje w firmie na tym samym stanowisku widzi, że ma mniej, to idzie do konkurencji, albo dostaje podwyżkę. To jest proste. A u nas w bantustanie dezinformacja i machloje. Byle tylko utrzymać tajność, byle tylko można było jeszcze więcej wycisnąć z niedoinformowanych jeleni.
                                      • vag-auto Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) 12.11.12, 01:52
                                        Nie rozumiem. Ja nie promuję kumoterstwa a wolność do rozporządzania własnym mieniem. U nas też, gdy zobaczysz, że masz mniej niż kolega obok możesz iść po podwyżkę lub do konkurencji. W czym problem, socjalisto?
                                        • Gość: moe Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.homenett.pl 12.11.12, 08:09
                                          Nie rozumiem. Ja nie promuję kumoterstwa a wolność do rozporządzania własnym mi
                                          > eniem. U nas też, gdy zobaczysz, że masz mniej niż kolega obok możesz iść po po
                                          > dwyżkę lub do konkurencji. W czym problem, socjalisto?

                                          Przecież tajne są płace .. buraku jeden ;)
                                          Nie wspomnę ,że zatrudniając sie nie wiem jakie sa płace w danym województwie ,danym stanowisku ,wówczas wąsaty polski cwaniak ,często głosujący na PO ,moze spokojnie mnie oszukiwać przez parę miesięcy
                                          • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:21
                                            Bo jesteś idiotą i nie potrafisz nawet sprawdzić jaka średnia wychodzi w niezależnych badaniach płac na konkretnych stanowiskach.
                                            • Gość: moe Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.homenett.pl 12.11.12, 13:43
                                              Bo jesteś idiotą i nie potrafisz nawet sprawdzić jaka średnia wychodzi w niezal
                                              > eżnych badaniach płac na konkretnych stanowiskach.

                                              To dlaczego buraki pytają ile chcę zarabiać ;_)
                                              Pewnie tez nie czytają i nie sprawdzają średniej
                                              • vag-auto Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) 12.11.12, 14:13
                                                A dlaczego jak jedziesz na wymianę opon to pytasz, za ile Ci to zrobią? Pomyśl i nie zadawaj durnych pytań. Średnia jest średnią, ale Ty możesz się wyceniać taniej lub drożej (bo np. twierdzisz że jesteś słaby lub mocny).
                                            • Gość: m. Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 17:12
                                              kolejny raz udawadniasz, że jesteś debilem.

                                              co ci mówi średnia w przypadku np informatyków? W tej branży jest takie rozrzut, że nie ma szans z tej jednej statystyki dowiedzieć się niczego!!!

                                              pewnie średnie zarobki to dla ciebie również ważna statystyka, hahaha :)
                                              • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 19:16
                                                To sobie możesz spojrzeć na medianę albo konkretne zestawienie percentyli przedziałów płacowych. Z resztą po co ja gadam, przecież ja rozmawiam z debilami dla których nic się nie da i nic nie można, więc trzeba ujawnić zarobki wszystkich żeby jęczeli jeszcze bardziej.

                                                Z resztą jak chcesz to sobie spytaj kumpla i tyle. Jeśli ktokolwiek powie takiej wiecznie jęczącej c*ie.
                                          • Gość: KitKat Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: 82.146.248.* 13.11.12, 01:53
                                            > Przecież tajne są płace .. buraku jeden ;)

                                            Nie są tajne. Polskie prawo nie zezwala na zakazywanie ujawniania swoich zarobków.
                                            Tzn. Ty sam możesz ogłaszać wszem i wobec ile zarabiasz i pracownicy mogą swobodnie na ten temat między sobą rozmawiać (jeśli regulamin pracy tego zakazuje, to jest niezgodny z prawem). Natomiast pracodawca nie ma prawa ujawniać innym czyichś zarobków.

                                            > Nie wspomnę ,że zatrudniając sie nie wiem jakie sa płace w danym województwie ,
                                            > danym stanowisku

                                            W dostępnych raportach płacowych masz to podane - z rozbiciem na stanowiska, lokalizację, kapitał firmy, staż, płeć... Wystarczy poszperać, poczytać, poanalizować. Czasami zapłacić kilka zł, bo nie wszystkie raporty w pełnej wersji są dostępne gratis.
                                            • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 08:57
                                              Może jakaś podstawa prawna? To jedynie życzeniowe myślenie.

                                              Zarobki to nie dane osobowe.
                                              • margonik Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) 13.11.12, 12:47
                                                Pracownik może ujawnić swoje zarobki pracownikom tej samej firmy (bo to przeciwdziała dyskryminacji płacowej), nie może natomiast działać na szkodę pracodawcy, czyli nie może np. zdradzić swoich zarobków konkurencji:
                                                www.bankier.pl/wiadomosc/Nie-mozesz-zakazac-pracownikowi-ujawnienia-wysokosci-jego-pensji-2369789.html
                                                Pracowdawca nie może natomiast ujawniać zarobków poszczególnych pracowników, bowiem objęte są one tajemnicą o ochoronie danych osobowych:
                                                umożliwianie wglądu pracownikom do zbiorczej listy płac zawierającej informacje o wysokości wynagrodzenia innych pracowników stanowi naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych
                                                To ze strony GIODO:
                                                www.giodo.gov.pl/394/id_art/1930/j/pl/
                                                Pracodawca może natomiast ujawniać widełki obowiązujące dla poszczególnych stanowisk.
                                      • Gość: Sędziwój Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: 62.233.219.* 19.11.12, 11:23
                                        U nas też można spytać jakie są widełki, oczywiście to raczej tyczy branży IT i jak jesteś specjalistą.
                                        Często pomaga, bo nie tracimy czasu na spotkania z których i tak nic nie wyjdzie.
                                    • Gość: JanKran Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.opole.hypnet.pl 12.11.12, 08:04
                                      Gość portalu: r-mi napisał(a):

                                      > Pracuję i zachodzę w głowę jak by to miało wyglądać. Jak wytłumaczysz gościowi,
                                      > którego świeżo przyjąłeś i który nic nie umie, że zarabia 3x mniej od gościa k
                                      > tóry siedzi w firmie już piąty rok?

                                      Normalnie - stawka na start wynosi x, staraj się chłopie to może po 5 latach dojdziesz do stawki y.

                                      Przecież nikt nie jest na tyle durny aby myśleć, że od pierwszego dnia zarabia tyle samo co doświadczeni fachowcy.
                                      >
                                      > Pytam po prostu jak by to miało wyglądać? Najpierw się zgadzamy na 2000 PLN/mie
                                      > siąc a później idziemy do sądu, bo gość z 5 letnim doświadczeniem zarabia 6k, w
                                      > ięc "nam się należy" przynajmniej 5500 i te 2000 to stanowczo za mał

                                      jesteś głupi jak but
                                      • Gość: r-mi Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:10
                                        To może poczytaj trochę tego komucha-durnia nade mną.

                                        >"Niektórzy przecież mogą pracować gorzej albo lepiej"
                                        >Komuch: no to trzeba tych gorszych pozwalniać a tym lepszym wyrównać.

                                        Oprócz inwektyw potrafisz coś innego napisać geniuszu? Załóż firmę i sobie zatrudniaj jak chcesz. Widać idiota taki jak ja jest jednak dalej mądrzejszy od ciebie skoro to robi?
                                        • Gość: m. Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 17:14
                                          ty nawet czytać ze zrozumieniem nie umiesz :D

                                          komuch, hahahahaha :D premia, awans, wyrzucanie leni = komuch, hahahahahahaha :D

                                          ty za to debilem jesteś, nawet prostego przekazu nie rozumiesz ;) jankran dobrze ci napisał, ten poprzedni post świadczy tylko jakim oderwanym od rzeczywistości durniem jesteś.
                                          • Gość: Sędziwój Re: Nie są jawne płace,po jest licytacja:) IP: 62.233.219.* 19.11.12, 11:30
                                            Oderwany od Twojej rzeczywistości, którą zresztą sam kreujesz.
                                            A Twoje komentarze służą jednemu, wyżyciu się, nie dążysz do niczego innego. Nie starasz się dojść do jakiś wniosków. Teraz pewnie mi odpiszesz coś znów, ale bez celu nawiązania dyskusji, tylko znów agresji.
                                            Może się zdziwisz, ale rozumiem i to co Ty mówisz, jak drugą stronę. Wiem jak to się różni np. w miastach a na wsi, zresztą w miastach też zależy czy Warszawa, Lublin, Wrocław czy inne, każde jest inne. I nie ma złotego środka, zawsze będą osoby niezadowolone.
                      • vag-auto Re: Jak to będzie twoja firma 12.11.12, 00:11
                        Na takiej, pajacu, że jeden przyniesie mi 1000 zł zysku miesięcznie, a drugi 3000. Obaj pokrywają swoje koszty + dają mi zysk, ale jeden mniejszy. Zamiast go zwalniać, to płacę mu mniej, bo całość roboty zespołu jest wykonana na odpowiednim poziomie.

                        Ten sam zakres obowiązków, ale jeden zrobi to szybciej, drugi wolniej, jeden bezbłędnie, drugi z błędami i czasem oraz pieniędzmi zmarnowanymi na poprawki.
                        • Gość: r-mi Re: Jak to będzie twoja firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 00:16
                          Miło, że choć jedna osoba która ma mózg a nie gó... w głowie zawitała na to forum, bo już się zaczynałem martwić, że każdy polak jest po równo popie...ny.

                          Tak jak ta czerwona hołota tutaj.
                          • vag-auto Re: Jak to będzie twoja firma 12.11.12, 00:28
                            Ja wiedziałem, że większość to mentalna czerwona hołota, ale nie wiedziałem, że praktycznie nikt nie ma pojęcia o podstawach działania gospodarki. O tym, że produkt, czyli TOWAR lub USŁUGA jest warty tyle, ile ktoś za niego da. I to wszystko. I że rzeczą świętą jest WŁASNOŚĆ, czyli jeżeli jeden z drugim pajacem się zgodzili robić za 2000, to ku**a niech robią i zamkną papy, a jak się nie podoba, to do widzenia.

                            Nie potrafią tego po prostu pojąć, że firma jest inwestycją, czyli wyciągalnią pieniędzy i jeżeli tylko by się dało i opłacało, to pracownik zostałby zastąpiony maszyną.

                            I nie zrozumieją nigdy, że GÓWNO im do finansów prowadzonych przez właściciela PRYWATNEJ firmy. Jeżeli podejmuje złe decyzje (np. zatrudni synka debila na ważnym stołku) to najwyżej poleci z firmą na dno i tyle. I TO JEST JEGO PRYWATNA SPRAWA.

                            I wcale się nie dziwię, że w kraju jest bezrobocie i niskie pensje. Jest na to proste wyjaśnienie - większość ludzi to po prostu IDIOCI.
                      • Gość: KitKat Re: Jak to będzie twoja firma IP: 82.146.248.* 13.11.12, 01:32
                        > różne pensje dla osób na tym samym stanowisku i z tym samym zakresem obowiązków
                        > - to jest dopiero przejaw cwaniakowatego buractwa.

                        O rany, tak ciężko pojąć że wartość tych pracowników może byc diametralnie różna?
                        Mam dwie testerki, obie są na tym samym stanowisku i z tym samym zakresem obowiązków. Tylko że jedna jest mega dociekliwa, potrafi przetrzepać produkt od A do Z i przenalizować wszelkie przypadki, a druga przelatuje po łebkach, klik, klik i jak sie coś w oczy nie rzuci, to na pewno nie wyłapie. Ta pierwsza zarabia 3 razy tyle, co ta druga, ale powiem szczerze - nie wystarczyłoby trzech takich, jak ta druga, do zrobienia pracy tej pierwszej.
                        Czemu tej drugiej nie zwolnić? Bo też jest potrzebna, bo nie do wszystkiego potrzebne są takie kwalifikacje, jak tej pierwszej. Czemu tej drugiej nie płacić tyle samo, co tej pierwszej?Bo było by to nieuczciwe i po kwartale by odeszła gdzieś, gdzie zapłacono by jej więcej.
                        Czemu tej pierwszej nie płacić więcej? Bo nie jest tego warta, a firma to nie instytucja charytatywna.
                  • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 00:08
                    Zrozum tępaku, że w prywatnej firmie właściciel może sobie zatrudnić nawet psa, który będzie zaraz po nim na liście płac. To jest jego i tylko jego sprawa, że marnuje swoje pieniądze np. płacąc za dużo niekompetentnemu lub/i leniwemu krewnemu we własnej firmie. Czy wam socjalistom aż tak trudno zrozumieć takie elementarne podstawy? Jak jesteś już tak głupi, to uprość sobie to do własnej, jednoosobowej firmy by zrozumieć, że to jest tylko i wyłącznie twoja sprawa i problem, kogo i za ile zatrudnisz.
                  • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 00:33
                    Co Cię to, czerwony polaczku ze złodziejskimi zapędami obchodzi, że szef daje niezasłużoną premię swojemu synkowi? Może sobie kupić samochód, a może dać synkowi. Może sobie to wypłacić, a potem dać synkowi. Może z tymi pieniędzmi zrobić wszystko. A wiesz dlaczego? Na pewno się nie spodziewałeś - BO TO JEGO PIENIĄDZE. Tak, jego i tylko jego, bo Ty swoją ustaloną w dobrowolnie przez obie strony podpisanej umowie kwotę dostałeś. I tyle masz wiedzieć. Tylko tyle i aż tyle. Jak on pójdzie na dno, to mu zlicytują dom i psa, a ty po prostu zmienisz pracę.
                    • Gość: m. Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 01:14
                      nono, bo ci żyłka pęknie buraku :)

                      jak dla ciebie jest normalne płacenie dwóm ludziom za taką samą pracę różnych kwot, to powodzenia. jak dla ciebie trudno zrozumieć, że ktoś z 5 letnim doświadczeniem będzie już na wyższym stanowisku za inną kwotę, to powodzenia.

                      burakiem zwykłym jesteś. pszetsiębiorcą. z mułem zamiast mózgu.
                      • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 01:43
                        Już tłumaczyłem, że jeden zrobi to szybciej, drugi wolniej, trzeci bezbłędnie, a czwarty będzie pół dnia poprawiał. Ale to nieistotne, bo wciąż nie rozumiesz podstawy, kretyniku. Ja nie wnikam w to, czy jest to normalne czy nie. Nie badałem, ile firm płaci po równo, ile za efekt/wynik. To nieistotne - ważne aby pracownik dostał umówioną kwotę. Jedne firmy z góry proponują pensję, inne proszą o propozycję pracownika i negocjują - co kto lubi. Ja tylko zaznaczam, że właściciel prywatnej firmy ma pełne prawo do dysponowania jej kapitałem, więc może płacić ile komu chce i zmuszenie go do płacenia "po równo" jest kradzieżą lub oszustwem - (niekorzystne) rozporządzenie czyimś mieniem.
                        • Gość: mmm Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.12, 09:28
                          Słonko, nikt Ci nie broni płacić różnie różnym osobom. Po prostu miej jaja im to otwarcie mówić.

                          A sorry, zapomiałem, że niektórym pięniądze zastępują jaja.
                        • Gość: Ahaaa Re: pytanie do vag auto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:21
                          A powiedz mi, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby wszystkim, (na tym samym stanowisku, z tym samym zakresem obowiązków i o takim samym stażu pracy ) dać jednakową pensję (nawet tą mniejszą) , a ewentualne różnice w jakości i szybkości wykonanej pracy nagradzać premią ?
                          Jeżeli Pan Jan, z mniejsza pensją partoli Ci robotę, to czy on o tym wie?
                          czy mu powiedziałeś? On pewnie wie, ze Pan Kazio z sąsiedniego stanowiska ma 500 PLN więcej, ale nie wie dlaczego, więc olewa i się nie stara.
                          Jakbyś premiował dodatkowymi pieniędzmi dobrą pracę to może Pan Jan by ogarną, zobaczył. że warto i zaczął się starać? :)
                          • vag-auto Re: pytanie do vag auto 12.11.12, 14:09
                            Ale zrozum jedno - takie dywagacje są bezcelowe, gdyż to jest sprawa pracodawcy, jak on to rozwiąże, żeby mu się opłacało. A najważniejsze jest właśnie, żeby mu się opłacało. Bo po to ma firmę - żeby możliwie dużo zarobić. I tylko po to! Nie po to, żeby komuś dawać pracę.

                            A to, czy będzie płacił równo czy za efekt, to jego, tylko jego i aż jego sprawa. Sobie to przeliczy i zobaczy, jak jest lepiej. W większości przypadków wszyscy dostają podstawę (taką, która zwykle nie zadowala pracownika) + premię za wynik.
                            • Gość: Ahaaa Re: pytanie do vag auto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:15
                              "Ale zrozum jedno - takie dywagacje są bezcelowe, gdyż to jest sprawa pracodawcy
                              jak on to rozwiąże, żeby mu się opłacało."
                              Spoko, ja to rozumiem, ale jednak pracownik który lepiej i dokładniej pracuje, daje większy zysk

                              "W większości przypadków wszys
                              > cy dostają podstawę (taką, która zwykle nie zadowala pracownika) + premię za wy
                              > nik."

                              Ano widzisz, czyli Pan Janek i Pan Kazio nie zarabiają tyle samo, co praktycznie próbujesz udowodnić w powyższych postach. Teraz sytuacja jest jasna, Pan Janek zarabia 1000 bo nie dostaje premii, Pan Kazio wyciąga 3000 bo jest lepszy i takową dostaje

                              Pozdro
                              • vag-auto Re: pytanie do vag auto 12.11.12, 16:08
                                No i mu się płaci więcej.

                                No i dobrze, że nie zarabia tyle samo. Nigdy nie napisałem, że powinno być inaczej. Janek się opiernicza, więc dostaje samą podstawę np. 1500 lub leci na bruk, jak to się kilka razy powtórzy, a Kazio zasuwa i dostaje 1500 podstawy + 1500 premii za zapierniczanie.
                                • Gość: m. Re: pytanie do vag auto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 17:17
                                  no i widzisz debilu, po co szedłeś w zaparte, że sobie dwóm osobom na tym samym stanowisku dwie różne pensje dasz.

                                  jesteś zwykłym debilem, który nawet myśli poprawnie sformułować nie potrafi. cały czas ci wszyscy piszą, że różne pensje dla osób na tych samych stanowiskach to bzdura do kwadratu, pensja =/= premia, a ty dalej w zaparte jak debil. dobrze że ci ktoś na przykładzie dla przedszkolaków wytłumaczył, bo nawet sam nie umiałeś tego ująć.
                                  • Gość: KitKat Re: pytanie do vag auto IP: 82.146.248.* 13.11.12, 02:30
                                    > jesteś zwykłym debilem, który nawet myśli poprawnie sformułować nie potrafi. ca
                                    > ły czas ci wszyscy piszą, że różne pensje dla osób na tych samych stanowiskach
                                    > to bzdura do kwadratu, pensja =/= premia,

                                    W odniesieniu do osób o wyższych kwalifikacjach, rynek pracy bywa rynkiem pracownika, a nie pracodawcy. I nie możesz takiemu pracownikowi powiedzieć, że zgodnie z umową zarobi 1000 zł + resztę (np. 3 tys.) w postaci premii - dlatego, że premia nie jest elementem gwarantowanym i taka osoba, mając wybór w postaci pracy gdzie indziej, po prostu na to nie pójdzie. Wystarczy, że fima będzie miała kiepski kwartał, aby premia została zawieszona.

                                    Praca jest towarem. Działa tu podaż i pobyt, a towar towarowi jest nierówny.
                                    Pracodawca może wybrać tańszego lub droższego pracownika, a Ty, jako oferujący swoją pracę, możesz wybrać tego pracodawcę, który Ci zaoferuje najwięcej.
                                    Jak miałoby to niby funkcjonować przy równych stawkach pensji?

                                    Jawność wynagrodzenia - OK, byłabym w stanie zrozumieć, ale równość pensji to absurd! Premia nie ma tu nic do rzeczy.
                        • hildegarda-z-plocka Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 13:50
                          ależ nikt nie mówi o płaceniu po równo. nikt cie nie ma prawa do tego zmusić. ty powinieneś jedynie mieć obowiązek ujawnić, ile płacisz ludziom w swojej firmie. jeśli chcesz, możesz płacić pani hani mniej niż panu romkowi dlatego tylko, że jest kobietą, ale ona musi to wiedzieć. i jak już wie, to sama podejmie decyzje, czy jej się to podoba (bo pensja i tak jest wysoka, albo bo bezpieczna praca i zmieniać jej nie chce) czy jednak czuje sie sfrustrowana tym faktem, ze zarabia mniej i jednak spróbuje zatrudnić się u konkurencji. możesz również placić swojemu synkowi dwa razy wyższa pensje tylko i wyłącznie dlatego, że jest twoim synkiem, ale licz się z tym, że specjalista, którego zatrudniasz oprócz synka, i który odwala za niego robotę, może jednak się wkurzyć, że dostaje mniej kasy i przenieść się do konkurencji. ty masz dostęp do danych na temat tego, ile specjalista sobie za daną usługę życzy, a specjalista powinien mieć dostęp do danych na temat tego, ile kto jest za taką usługę zapłacić. to jest dwusieczny bat: bo z jednej strony, gdy płacisz wyjątkowo mało, to ryzykujesz tym, że twoi pracownicy kopną cię zbiorowo w tyłek i poszukają sobie czegoś lepszego (lub tym, że przyjdą do ciebie tylko ci, którym nie powiodło się gdzieś indziej- a więc gorszy sort pracowników). z drugiej jednak strony, jeśli płacisz sporo, to dzięki jawności dowiesz się o tym i będziesz mógł dojść do wniosku, że jednak możesz płacić mniej. albo też dowiedzą się o tym twoi pracownicy i zaczną się bardziej starać, żeby nie stracić pracy, o któej wiedzą, że jest stosunkowo dobrze płatna na rynku.

                          wolny rynek to nie jest rynek jedynie pracodawcy, który sobie wybiera tego pracownika, który jest w stanie zrobić więcej za mniej, ale i rynek pracownika, który się decyduje na to, dla kogo chce pracować, a dla kogo nie. ograniczanie dostępu do informacji nie jest wcale narzędziem "wolnorynkowym", wprost przeciwnie!

                          poza tym, to jest naprawdę wkurzające, że gdy szukasz pracy, pracodawca nie podaje nawet "widełek" pensji. potem jedziesz 300km na rozmowę w sprawie pracy na poważnym stanowisku, na którym spodziewasz się dostać co najmniej x zł, po czym okazuje się, że pracodawca to jakiś niepoważny palant i oferuje jedynie minimalna krajową. oczywiście, ma prawo tyle oferować, ale ty masz prawo WIEDZIEĆ, że tyle chce zapłacić po to, by nie tracić czasu na uczestniczenie w jakiś bezsensownych rozmowach kwalifikacyjnych.

                          no i ja jako klient tez mam prawo mieć taką fanaberię, by woleć dać zarobić tej firmie, która przyzwoicie płaci swoim pracownikom. to też jest część wolnego rynku! mam prawo wiedzieć, że jakaś sieciówka produkuje swoje produkty w chinach i płaci dzieciom 5 dolców dziennie, a pracowników sklepów wykorzystuje i daje i minimalną krajową, inna szyje w polsce i jej szwaczki zarabiają 2000 zł miesięcznie, a sprzedawcy 1600 plus premia sprzedażowa. mam prawo brać to pod uwagę w swoich konsumenckich decyzjach. TO jest właśnie wolny rynek. i nei ma to nic wspólnego z "lewactwem"
                          • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 14:02
                            Nikt nie ma prawa również zmuszać mnie do upubliczniania warunków umowy, jaką zawieram z drugą osobą, faszysto.
                            • hildegarda-z-plocka Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 14:33
                              vag-auto napisał:

                              > Nikt nie ma prawa również zmuszać mnie do upubliczniania warunków umowy, jaką z
                              > awieram z drugą osobą, faszysto.

                              kretynie, przeczytaj sobie choćby w wikipedii, czym jest faszyzm a potem wyzywaj ludzi na forum. i gdybyś robił cokolwiek poza pitoleniem farmazonów na forum, to byś wiedział, że jednak ktoś MOŻE. i jeżeli warunki umowy są niezgodne z przepisami, to może ci nawet przywalić za to karę albo skierować sprawę do sądu. do urzędu skarbowego też misiu musisz zgłosić, ile zarabiasz i ile płacisz ludziom. ale to cię nie oburza,. oburza cie tylko to, że potencjalny pracownik mógłby wiedzieć, jak funkcjonuje twoja (również potencjalna) firma. a dlaczego cię to oburza/ bo wtedy nie mógłbyś dymać ludzi ile wlezie, udając "poważnego przedsiębiorcę" tylko musiałbyś dymać jawnie, dostając łatkę, na jaką zasługujesz.

                              • Gość: Sędziwój Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: 62.233.219.* 19.11.12, 12:01
                                Pracodawca nie ma prawa mówić ile zarabiają poszczególnie pracownicy. Tak mówi prawo.
                                Pracownik może mówić ile zarabia, a jak pracodawca zakazuje, to łamie prawo.
                                Pracodawca może co najwyżej podać jakie są widełki wynagrodzenia na danym stanowisku.
                                Pracodawca nie może płacić mniej, bo ktoś jest kobietą, w sądzie przegra taką sprawę z miejsca.

                                Odnośnie nie podawania wynagrodzenia w ofercie pracy, w takiej sytuacji jak mamy 300km aby dotrzeć na rozmowę, warto jest po prostu spytać jakie są przewidywane widełki wynagrodzenia, jeśli nie dostaniemy, dziękujemy za rozmowę. Ale sądzę że dzięki takim pytaniom coraz częściej dostaniemy odpowiedź.
                  • Gość: Ahaaa Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:01
                    @bb
                    Ja mam dokładnie w firmie to samo, co Ty
                    Synuś szefowej.. nawet języka obcego nie zna .. jak trzeba pogadać to jest płacz.. pomóż.. ale pensyjka co najmniej o 1/4 większa leci
              • Gość: bezsens Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.12, 15:14
                a czy ktoś broni ci postawić 'widełki' - dajmy na to 1600 netto podstawy + do 800 zł za brak błędów - dzięki temu każdy robotnik będzie wiedział, że ma 'najniżej' a MOŻE otrzymać 2400 netto jak nie będzie się mylił lub nie będzie powolny? Nie widzę tutaj żadnego powodu, aby takich informacji nie ujawniać, to raz.

                Po drugie - nie bój się, za różnice rzędu 100 czy 50 zł przeważnie nikt nie będzie robił 'awantury', że zarabia za mało - dopiero w przypadku, gdy prezes zarabia 200 tys netto, a pracownicy robią za najniższą krajową - trzeba się bać. I tego się pewnie boisz.

                Po trzecie - jak trzymasz lenia i obiboka w firmie, a w dodatku o tym wiesz - to gratuluję - takich ludzi się zwyczajnie w świecie zwalnia za porozumieniem stron. W państwówce natomiast jest tak, że niekompetentny urzędnik dalej piastuje swoje stanowisko i nikt z tym nic nie robi - ergo - tutaj siatka płac byłaby skutecznym hamulcem.
                • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 15:19
                  Prezes powinien zarabiać 200k PLN miesięcznie. Jeśli nie więcej.

                  Dla pracownika wystarczy 1500, jeśli jest to zgodne z jego kompetencjami. Jeśli pracownik w jego mniemaniu jest więcej wart, to może zastawić dom, otworzyć fabrykę i zostać prezesem.

                  >Po trzecie - jak trzymasz lenia i obiboka w firmie, a w dodatku o tym wiesz - t
                  >o gratuluję - takich ludzi się zwyczajnie w świecie zwalnia za porozumieniem st
                  >ron.
                  Ogólnie komuniści nie potrafią zrozumieć, że nie każdy musi być super pracownikiem, a płace w firmie to sprawa szefostwa a nie kwestia ich przygłupich dywagacji. Wystarczy takiemu mało płacić i nie trzeba go zwalniać, ale oczywiście lepiej sobie pojęczeć i wszędzie szukać sztucznych "problemów".

                  Jak będziesz miał własny zakład, to wtedy sobie zwalniaj i zatrudniaj kogo tam będziesz chciał.
                  • Gość: xyz Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 11.11.12, 15:50
                    > Prezes powinien zarabiać 200k PLN miesięcznie. Jeśli nie więcej.
                    Takie twierdzenie dowodzi że już najwyższy czas pogonić to pazerne towarzycho.
                    Zarobki prezesa powinny być powiązane z wynikami a nie ze stołkiem. Podobnie pracownik powinien dostawać wynagrodzenie za wyniki a nie za to czyim jest szwagrem kumplem itd.Tacy mądrzy inaczej doprowadzą do tego że, najzwyczajniej ludziom się na powrót zachce komuny,ale wydajesz się być za tępy żeby to pojąć.
                    • Gość: ed Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.gdynia.mm.pl 11.11.12, 16:36
                      Głupoty ... płaca nie zawsze może wiązać się z wynikami - spróbuj opłacić efektywnie kosztorysanta ... od wygranego przetargu :D ?
                      • Gość: xyz Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 11.11.12, 16:58
                        Wyjątki potwierdzają regułę.
                      • tomek854 Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 19:55
                        Od wygranego przetargu nie, ale już od ilości wykonanej pracy - jak najbardziej.
                      • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 00:41
                        Chyba sobie żartujesz. To jedno z kluczowych stanowisk zaraz po "pozyskiwaczu" zlecenia. Przy dużych kontraktach, jeżeli zrobi zaniżony kosztorys a firma wygra - może cała pójść na dno. Jak zrobi zawyżony - może niesłusznie przegrać i stracić zlecenie lub - jeżeli wygra - zarobić więcej, za co powinno mu się z tej górki odciąć kawałek i przelać jako premię.
                    • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 18:56
                      I jeśli przyjdą politycy i dadzą im tę komunę to na powrót ludzie będą głodować i żebrać o rolkę papieru toaletowego. A mądrzy i zaradni tak stąd wyjadą i tyle.
                      • Gość: moe Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:28
                        I jeśli przyjdą politycy i dadzą im tę komunę to na powrót ludzie będą głodować
                        > i żebrać o rolkę papieru toaletowego. A mądrzy i zaradni tak stąd wyjadą i tyl
                        Aj waj ,poprzednio również tak wyjechali ?
                        To po jako ch... twoi starzy tutaj siedzieli za komuny ?
                        • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:47
                          Siedzieli bo nie mogli wyjechać. Jakby chcieli to by ich wsadzili za kratki i tyle. Ja poszedłem do szkoły, byłem za granicą, czegoś się nauczyłem.

                          Ty jesteś widać tak samo durny jak ci zmanipulowani ludzie 40 lat temu. Horyzonty tak szerokie jak zainteresowania Kaczyńskiego, wylewasz jedynie swoje gorzkie żale na forum tęskniąc za czasami komuny gdzie "wszyscy mają po równo" (czyli w domyśle, każdy mądry i zaradny ma tyle samo co nieudacznik). Tylko, że ty masz internet, telewizję z całego świata, możesz się uczyć języków za darmo a widać jesteś tak samo głupi, jak ludzie którzy nie mogli przeczytać nawet niezależnej gazety (co dopiero gadać o wyjeździe).

                          Czyli masz 1000x łatwiej, żeby się jakoś ustawić. Widać niektórym nic nie pomoże. Dzisiaj to już nie komuna, bierzesz laptopa i pracujesz z każdego miejsca na świecie a nawet jak jesteś głupi jak but to możesz nauczyć się fachu i coś z sobą zrobić.

                          I ludzie zaradni tak robią, albo czegoś się uczą i nieźle zarabiają albo tworzą przyszłość w firmach niemieckich, chińskich, amerykańskich. Za 10-15 lat, kiedy te firmy zaczną się upominać o ich własność intelektualną za sprawą jednolitego patentu Polska stanie się jedną wielką montownią gdzie ludzie będą zapieprzać za grosze produkując czajniki, samochody, telewizory... na chińskich, niemieckich czy amerykańskich licencjach.

                          Bo polskie firmy zamiast w R&D będą pakować forsę w przywileje socjalne dla nieudaczników (Niemcy mogą to robić bo są bogate, Polskich firm na to nie stać). Gdybyśmy my postawili na pracę zamiast na związkowe niedojdy to za kilka lat przegonilibyśmy Niemcy (tak jak to Chiny robią obecnie). No ale trzeba byłoby zacząć pracować zamiast siedzieć na zwolnieniach i żebrać o "należne przywileje".
                          • Gość: moe Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:51
                            Jak by teraz była komuna ,to nikt by nie chciał pozbyć sie takiego specjalisty jak ty :)
                            Zamknęli by granice i siedziałbyś z nami prolami ;)
                            A ile to jest całka z x ?
                            • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 00:07
                              No niestety, pracowałbym w tym kurwxdole i jak inni wielcy Polacy którzy mogli sprawić że ten kraj byłby doliną krzemową EU hodowałbym owce albo siedział w kryminale. Bo coś co stworzyłem mogłoby zagrozić interesowi jakiegoś zomowca który ma znajomości w ministerstwie.

                              To co teraz masz, czyli Chińskie fabryki gdzie się rodaków traktuje jak się traktuje to niestety pokłosie myślenia takiego jak twoje. Można co prawda się obrazić na Chińczyków i ich wygonić, tylko przez to będzie jeszcze gorzej. Wystarczyłoby ludziom dać robić swoje a dzisiaj mielibyśmy polskie licencjonowane fabryki nowoczesnych produktów na Ukrainie.

                              Myśl techniczną komuna zniszczyła, ciekawe czy chociaż te nisko płatne, nisko kwalifikowane miejsca pracy da się oszczędzić, czy to zniszczy socjalizm.

                              Tak w ogóle to (x^2/2)+const, tylko co ci z tego, że być może wiesz jak i tak nigdy do niczego nie dojdziesz?
                              • Gość: moe Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.homenett.pl 12.11.12, 00:13
                                >
                                > Tak w ogóle to (x^2/2)+const, tylko co ci z tego, że być może wiesz jak i tak n
                                > igdy do niczego nie dojdziesz?

                                No nie wiem ,ale komuchy jednak ciebie wysłaliby na zachód jako tajną broń :)
                                • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 00:18
                                  Wysyłać gdzieś to sobie możesz co najwyżej ty siebie.
                    • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 00:19
                      Co za debil. Nie wierzę po prostu. Nic nie powinno być. Zarobki Prezesa to obrót minus koszty i tyle. Zgarnia przelewy za produkt, opłaca wszystko łącznie z pracownikowi i im więcej zarobi utrzymując zakład na powierzchni tym lepiej. Mocny pracownik wynegocjuje więcej, słaby mniej, jeśli w ogóle się dostanie.

                      Jakim prawem wtrącasz się w finanse właściciela prywatnej firmy, złodzieju jeden? On Ci proponuje daną pracę za dane pieniądze i tyle masz wiedzieć. Nie podoba się? Odmawiasz. I to wszystko. Nie rozkminiaj więcej, bo się przegrzejesz, komuszku.
                  • penible4 a co mają do tego 11.11.12, 20:19
                    komuniści???!!!! Człowieku, piszesz o Chinach czy o Kubie?
                  • shootthemall Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 21:07
                    Gość portalu: r-mi napisał(a):

                    > Prezes powinien zarabiać 200k PLN miesięcznie. Jeśli nie więcej.
                    >
                    > Dla pracownika wystarczy 1500, jeśli jest to zgodne z jego kompetencjami. Jeśli
                    > pracownik w jego mniemaniu jest więcej wart, to może zastawić dom, otworzyć fa
                    > brykę i zostać prezesem.
                    >
                    > >Po trzecie - jak trzymasz lenia i obiboka w firmie, a w dodatku o tym wies
                    > z - t
                    > >o gratuluję - takich ludzi się zwyczajnie w świecie zwalnia za porozumieni
                    > em st
                    > >ron.
                    > Ogólnie komuniści nie potrafią zrozumieć, że nie każdy musi być super pracownik
                    > iem, a płace w firmie to sprawa szefostwa a nie kwestia ich przygłupich dywagac
                    > ji. Wystarczy takiemu mało płacić i nie trzeba go zwalniać, ale oczywiście lepi
                    > ej sobie pojęczeć i wszędzie szukać sztucznych "problemów".
                    >
                    > Jak będziesz miał własny zakład, to wtedy sobie zwalniaj i zatrudniaj kogo tam
                    > będziesz chciał.
                    jesteś debilem i kwestią czasu jest kiedy zadyndasz na latarni :)
                    • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 00:44
                      Grozisz mu, komuszku? Akurat on jako jedyny oprócz mnie w tej dyskusji rozumie jak działa zdrowa gospodarka i przede wszystkim nie chciałby rozporządzać cudzym mieniem, tak jak wszyscy tutaj zebrani złodzieje-socjaliści.

                      Czy tak trudno zrozumieć jedną, jedyną rzecz, że umowa pracodawcy z pracownikiem jest dobrowolna?
                  • Gość: m. Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:43
                    > Ogólnie komuniści nie potrafią zrozumieć, że nie każdy musi być super pracownik
                    > iem, a płace w firmie to sprawa szefostwa a nie kwestia ich przygłupich dywagac
                    > ji. Wystarczy takiemu mało płacić i nie trzeba go zwalniać, ale oczywiście lepi
                    > ej sobie pojęczeć i wszędzie szukać sztucznych "problemów".

                    co mają do tego komuniści?!?!?!
                    nie potrafisz zrozumieć, że albo ktoś wykonuje powierzone zadania, albo nie? I za takie same zadania dwie osoby dostają taką samą kasę, a jeśli nie, to coś jest nie tak????

                    Leni się zwalnia, a za wyjątkowo dobrze wykonaną pracę są premie. I tak to normalnie działa. Ale zawsze znajdzie się jakiś dureń z żelbetonowym łbem, taki jak ty, który chciałby płacić różne pensje za ten sam zakres obowiązków. Chyba za ładną twarz.
              • teczowa-szmata własnie przez ta tajemnicę 11.11.12, 19:00
                vag-auto napisał:

                > Chyba oszalałeś. Mam płacić tyle samo leniwemu robotnikowi, który w dodatku par
                > taczy robotę i pracowitemu, niemalże bezbłędnemu?

                z zarobkami są problemy, często ten partacz ale dobry koleś kierownika i wazeliniarz zarabia wiecej niż dobry pracownik, a przy tajemnicy zarobków praktycznie nic nie mozesz zdziałać
                • Gość: r-mi Re: własnie przez ta tajemnicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:13
                  W państwowych firmach tak jest zawsze (kumoterstwo i układy).

                  W prywatnych to nie pieniądze podatników, ale szefa. Więc może je nawet wyrzucić przez okno jeśli uzna to za stosowne. Tylko jeśli skala układów i kumoterstwa przekroczy pewną granicę w firmie prywatnej, to wcześniej czy później ta firma padnie, więc tutaj zjawisko reguluje w jakimś stopniu wolny rynek.

                  I tak, ludzie których szef lubi i ufa z reguły zarabiają więcej niż zawsze wnerwione polaczki, które jedynie obrabiają mu tyłek za plecami i patrzą jaki ma samochód.
                  • Gość: tycho Re: własnie przez ta tajemnicę IP: *.bredband.comhem.se 11.11.12, 23:23
                    twoja naiwna wiara w "niewidzialną rękę rynku" poraża...
                  • Gość: moe Re: własnie przez ta tajemnicę IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:35
                    W prywatnych to nie pieniądze podatników, ale szefa. Więc

                    Bzdury piszesz ,do kwadratu ;)

                    Firmy prywatne często są dotowane ,
                    Dostają dotowane zlecenia i żyją z pieniędzy podatników .
                    To jest wielkie gó... ,powoduje że ch...owe firmy ciągle działają i koszą kapuchę od państwa i od pracowników ,bo pracownicy pracując za mniej niż im się należny dotują firmę ,która powinna zdechnąć ,razem z tym nieudacznikiem prezesem
                    • Gość: r-mi Re: własnie przez ta tajemnicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:55
                      Oczywiście, państwo nie powinno się zajmować przyznawaniem dotacji, to jedna wielka patologia.

                      I to działa właśnie tak, że pieniądze podatników lądują w firmach rodzinek urzędników a szefowie tych firm premiują... rodzinę. Więc czegoś takiego nie można w żadnym wypadku traktować jako firmę prywatną.

                      Tylko, że osoba z zewnątrz (żaden urzędnik, policjant, sąd) nie ustali sprawiedliwych płac. Po prostu takie mieszanie się urzędników w płace doprowadziłoby do tego... że kumoterstwo i układy przeniosłyby się z firm państwowych do firm prywatnych.

                      Pokaż mi większą firmę prywatną gdzie u góry siedzi cała rodzinka bliższa a wszystko się zleca rodzince dalszej. Nie ma, bo to by zbankrutowało. Jedynie dotacje cudzych pieniędzy sprawiają, że takie patologiczne państwowe "firmy" mogą w ogóle działać.
                      • Gość: moe Re: własnie przez ta tajemnicę IP: *.homenett.pl 12.11.12, 00:08
                        Pokaż mi większą firmę prywatną gdzie u góry siedzi cała rodzinka bliższa a wsz
                        > ystko się zleca rodzince dalszej

                        jaja sobie robisz ;)
                        Większe i mniejsze firmy, 90 % to rodzina na górze w zarządzie.
                        Moze ty krótko w Polsce ?
                        • Gość: r-mi Re: własnie przez ta tajemnicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 00:14
                          Właściwie to (na szczęście) w żadnej polskiej firmie nigdy nie pracowałem. Bo bym się zrzygał, gdybym musiał pracować za grosze i jeszcze do tego wysłuchiwać jak to wszystkim źle, jak mają "niesprawiedliwie" i jakim szef jest ch...em.

                          Ale nie wydaje mi się, żeby pomimo wszechobecnego polskiego jojczenia i frustracji - jakakolwiek mała czy średnia firma mogła tak działać gdziekolwiek na świecie.

                          Znam kilku właścicieli małych i średnich firm w miejscu gdzie mieszkam, na 15-20 pracowników tylko jeden jest z rodziny (matka gościa co jej się nudzi w domu i przychodzi do syna do biura, żeby coś tam porobić).
                        • Gość: Albin Siwak Zrób tak: IP: 91.230.58.* 12.11.12, 09:55
                          Otwórz własną firmę, nie zatrudniaj nikogo z rodziny, płace ustal jawne i wysokie, powyżej przeciętnej. Wróżę rynkowy sukces :)
                          • Gość: moe Re: Zrób tak: IP: *.homenett.pl 12.11.12, 10:13
                            Otwórz własną firmę, nie zatrudniaj nikogo z rodziny, płace ustal jawne i wysok
                            > ie, powyżej przeciętnej. Wróżę rynkowy sukces :)

                            Zrób tak jak chcesz tanio sie leczyć zostań lekarzem ;)
                            jak chcesz dom budować zostań budowlańcem
                            jak chcesz auto naprawiać zostań mechanikiem
                            itd
                            Wy macie jakies firmy ? Takie Przygłupy ?
                            • Gość: Albin Siwak Re: Zrób tak: IP: 91.230.58.* 12.11.12, 10:25
                              Oczywiście nie zrozumiałeś treści przekazu, co specjalnie mnie nie dziwi. Nie proponowałem ci żebyś zakładał firmę w celu realizacji wizji "sprawiedliwości" społecznej, tylko żebyś wykonał eksperyment myślowy polegający na zastanowieniu się, czy taka firma byłaby w stanie skutecznie konkurować i czy jesteś pewien, że nie chciałbyś w niej zatrudnić nikogo z rodziny. Przepraszam, jeśli było to zbyt trudne.
                            • Gość: r-mi Re: Zrób tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:28
                              Przecież tu jęczysz jak stara baba i sytuacja w żadnej firmie ci nie odpowiada.

                              Więc pozostaje, jak stwierdziłeś, "wyleczyć się sam", skoro wszyscy źli. Ja bym się raczej udał do psychologa (albo do psychiatry), bo niestety nie potrafisz sobie poradzić z dzisiejszym światem we własnym zakresie. Jesteś jakimś jedynakiem na którego mamusia chuchała a tatuś trzymał pod kloszem?

                              Ja jestem managerem w międzynarodowej firmie i prowadzę rekrutację. Dość dobrze przypominasz mi dlaczego od razu odrzucam podania polaków. Akurat dość dobrze płacimy... 4-8k USD /m. Jakbym miał przez cały czas wysłuchiwać polskiego jęczenia, bo ten ma 5 dolców mniej, tamten krzywo się spojrzał, ten dostał za dużo urlopu to by mnie chyba ch... strzelił.

                              Za przyjęcie człowieka też nieźle mi płacą (5k jak go nie trzeba będzie zwalniać przed upływem 3 miesięcy). Ale ja wolę mieć normalnych ludzi i spokój w zespole.
                              • Gość: moe Re: Zrób tak: IP: *.homenett.pl 12.11.12, 13:44
                                A teraz siedzisz w Polsce i bąki zbijasz :)
                                • Gość: r-mi Re: Zrób tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:58
                                  Wakacje, kraj ogólnie spoko, tylko ludzie ch...owi jak to mówią :)

                                  Zwłaszcza starzy tetrycy, komuna sprała im berety więc zamiast zrobić coś z sobą potrafią jedynie narzekać, patrzeć innym do kieszeni i jęczeć. Więc my młodzi musimy pojechać do normalnego kraju, żeby się jakoś ustawić :D No tu też bym mógł, tylko po co dorabiać się garba?

                                  Ty też byś pewnie mógł, ale fajniej to się utrzymywać w tej błogiej nieświadomości, że tylko znajomym szefostwa się udaje i wmawiać sobie "to świat jest zły, ze mną jest wszystko w porządku" :P

                                  Także wiesz, możesz sobie naprawiać świat i pracować za 1500 miesięcznie... jeśli chodzi o mnie spoko i tak nic nie zmienisz a nawet gdybyś zmienił, to i tak nie będę pracował w tym grajdole gdzie każdy umie jedynie narzekać i jęczeć.

                                  Nawet jak żona szefa zarobi tyle ile szeregowy pracownik to i tak mąż kupi jej co będzie chciała, więc na prawdę nie masz o co biadolić bo ludzie dbają o rodzinę i znajomych. Więc to bez znaczenia, czy szef da znajomemu tysiaka więcej czy po pracy będzie stawiał mu wódkę. Tak było, jest i będzie.
                • vag-auto Re: własnie przez ta tajemnicę 12.11.12, 00:48
                  Ja pierd..ę. Ale wyjaśnij mi, po ch*j Ty byś chciał coś w tej sprawie zdziałać w prywatnej firmie i na jakiej podstawie? Podpisałeś umowę na daną kasę i tyle. A jak kierownik/dyrektor/prezes przepłaca obibokowi, to poleci. Albo może i nie poleci. Nie ważne. To nie jest twój zasrany problem. Robisz swoje, bierzesz kasę i tyle masz wiedzieć.
              • gosc_tk Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 11:09
                Nie chodzi o to, żeby płacić tyle samo leniowi i pracusiowi, ale o to, aby leń wiedział, że pracuś zarabia więcej dlatego bo jest wydajniejszy. Autor sam pisze, że to teoretycznie powinno być motywujące, bo jak leń zobaczy, że efektywniejszą pracą można dorobić się wyższych zarobków, to będzie wydajniej pracował.
                A to, czy ta teoria się sprawdza to już inna rzecz.
                Jak dla mnie to oczywiste źródło konfliktów, bo jak nagle 100% załogi zacznie pracować ponad wcześniejszą normę, to jaki pracodawca w Polsce będzie chciał ot tak każdemu zapłacić więcej? W końcu z jego punktu widzenia pracownik podpisał umowę na wykonywanie jakiejś pracy za określone pieniądze więc "jego zas...nym obowiązkiem" jest pracować maksymalnie wydajnie, a skok wydajności o 20%, 50% czy 100% to tylko realizacja podpisanej umowy i raczej powód do zastanowienia dlaczego wcześniej praca nie była tak wydajna...
              • Gość: le Ming Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.home.aster.pl 12.11.12, 13:44
                > Chyba oszalałeś. Mam płacić tyle samo leniwemu robotnikowi, który w dodatku partaczy robotę
                > i pracowitemu, niemalże bezbłędnemu?

                Nie. Ale nie rozumiem, dlaczego chcesz się kryć z tym, ile, któremu i za co płacisz.
                • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 14:05
                  Dlatego, że to, ile komuś za coś płacę nie jest sprawą innych. Skoro jestem wolnym człowiekiem, to nie muszę nikomu nic ujawniać, proste? Czy może jeszcze do czegoś chciałbyś kogoś zmuszać, jak za starych, dobrych czasów?
                  • wutang4eva Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 18:55
                    Racja, praca to towar jak kazda inna rzecz czy usluga. A transakcje miedzy uslugodawca (pracownikiem) i klientem (pracodawca) powinny byc tajne. Dlatego czym predzej nalezy zabronic takze podawania przez firmy cen swoich produktow i uslug. To takze powinny byc tajne umowy miedzy klientem a sprzedawca. Co to kogo obchodzi, za ile ja kupuje dany produkt (dana usluge). Oficjalne jawne cenniki to znak starych dobrych czasow.
                    • Gość: r-mi O ile mnie pamięć nie myli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 19:24
                      To rabaty nie są jawne a ujawniać cen nikt nie musi. Rozumiem, że twoje sowieckie myślenie (że trzeba albo nakazać, albo zakazać, zdecydować to już nie można) oparte jest jedynie na modelu spożywczaka, gdzie 2 bułki to 2 te same bułki więc tyle samo kosztują. I to się świetnie sprawdza w spożywczakach.

                      Ale w negocjacjach biznesowych czy w sektorze usługowym - ceny są tajne, niektóre firmy przyjęły taki model, a nikt kupować nie każe więc tobie nic do tego.

                      Tak samo cała branża freelance działa w oparciu o tajność ofert. Bo kiedy oferty są jawne ludzie zbytnio schodzą z ceny i tacy pośrednicy niestety upadają. Cenę która satysfakcjonuje obie strony można tak na prawdę uzyskać... kiedy obie strony nie mają szczegółowych informacji o cenach (bo ich ujawnianie u takich pośredników kończy się jedynie tym, że zawsze znajdzie się ktoś kto nie za bardzo umie, jednak jest zdesperowany i twierdzi, że zrobi za mniej).

                      Gdyby płace były jawne to rodzinka zarabiałaby jak zarabia za to na miejsce szeregowego pracownika codziennie byłoby 20 CV od ludzi którzy powiedzieliby, że "zrobią taniej". Nawet na miejsce gościa który pracuje za 1100 PLN znalazłoby się 10 studentów, którzy chcieliby sobie zarobić choćby te 8 stów na wakacje.
                      • wutang4eva Re: O ile mnie pamięć nie myli... 12.11.12, 19:58
                        No wybacz ale tutaj wychodzi wlasnie Twoje sowieckie myslenie, zwlaszcza w ostatnim zdaniu. Nikt Ci nie kaze ujawniac pensji, natomiast dlaczego chcesz zabraniac tego innym ludziom, w tym swoim pracownikom za pomoca sowieckich ingerujacych w wolny rynek i wolnosc slowa zakazow? Zdrowy wolny rynek jest wtedy, gdy klient zna stawki rynkowe i dokonuje wyboru na podstawie dostepnych mu informacji. Jesli nie posiada takich informacji, to jak ma dokonac rozsadnego wyboru ? Skoro po ujawnieniu plac byloby 20 chetnych do pracowania taniej, to dlaczego tak sie przed tym wzbraniasz? Same korzysci dla Ciebie, bo bedziesz mogl zaplacic pracownikom mniej. A aktualni pracownicy beda sie musieli wziac do roboty wiedzac, ze na ich miejsce czeka 20 studentow. Na tym polega wlasnie wolny rynek.
                        • Gość: r-mi Mylisz pojęcia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 20:46
                          Wiesz ogólnie też jestem przeciwko zakazom, ale chyba inaczej z robolami tutaj nie można rozmawiać, jak po prostu stwierdzić, że nakaz ujawniania płac spowoduje ich natychmiastowy spadek i zwolnienia nawet w sektorach gdzie się płaci 1100 złotych na rękę.

                          Ty przynajmniej znasz inne słowa niż ku... i debil, więc pewnie nie skończyłeś jak reszta tylko paru klas podstawówki - więc wyjaśnię.

                          Oczywiście taka "optymalizacja" jest jak najbardziej ok w sektorach nie wymagających umiejętności, gdzie można szybko zatrudniać i zwalniać. Ale to się wszędzie nie sprawdzi.

                          Wiesz ja nie chcę "zabraniać", to działa na zasadzie płacę - wymagam. Jeśli pracodawca ma akurat taki kaprys, to oczywiście nie może zabronić w sensie prawnym. Ale może zwolnić pracowników którzy na przykład zaczną się domagać podwyżek "bo ten i tamten ma więcej". Może też podwyżkę dać.

                          To bardzo proste. Chcesz "równej płacy", popytaj kumpli ile zarabiają, idziesz do szefa i mówisz: w zespole średnio się zarabia 3000 a ja zarabiam 2500 chcę zarabiać tyle samo albo do widzenia.

                          Od razu zobaczysz czy tych 3000 jesteś wart i to po prostu optymalizacja kosztów. Ale do tego trzeba mieć jaja i być dorosłym, odpowiedzialnym człowiekiem, czego tutaj na forum niestety brakuje. Najlepiej gdyby przyszedł jakiś urzędnik, ustalił płace w warszawce wszystkim po równo i poszedł do szefa za was.

                          Nie ma żadnego zakazu w sensie prawnym. To, że pracodawcy źle na to patrzą wynika tylko i wyłącznie z tego, że wprowadza to bardzo niezdrową atmosferę (on zarabia 3000 ja 1500 więc nie zostanę po godzinach ani nie będę tego i owego robił). To by się sprawdziło, gdyby kodeks pracy był równie nowoczesny i takiego "księcia" można byłoby zwolnić z miejsca dyscyplinarnie. I gdyby z zakładów poznikały związki zawodowe.

                          Pełna otwartość? Spoko, tygodniowy okres wypowiedzenia, zero związków, zero płatnych chorobowych, macierzyńskich, sracierzyńskich. Totalna dowolność umów. Jak chcesz żeby było poważnie i full-disclosure to niech to obie strony obowiązuje!

                          Skutek będzie jedynie taki, że żona czy teściowa dostanie 2k pensji i 6k pod stołem albo się jej zleci jako niezależnemu podmiotowi audyt bezpieczeństwa wszystkich krzeseł w firmie za 4k ojro i tyle. Ale jeśli to takie fajne i ma to komuś humor poprawić, to czemu nie?

                          Na prawdę, osoba prywatna wyda swoje pieniądze, które zarobił - tak jak chce. Bo to jest JEGO WŁASNOŚĆ i tyle w temacie.

                          Poza tym masz całkowitą dowolność, nikt nie zabrania złożenia 150CV i negocjacji płac w innej firmie, więc na prawdę nie wiem, gdzie leży problem. Wystarczy się na parę rozmów umówić i od razu wiadomo, gdybyś tak zrobił zamiast jęczeć - byś wiedział.

                          Tu na prawdę chodzi tylko o zawiść tych pół-mózgów których żółć zjada za każdym razem gdy zobaczą kogoś komu się powodzi.
                          • wutang4eva Re: Mylisz pojęcia. 12.11.12, 21:44
                            Masz wiele racji, ale chodzenie i podpytywanie innych pracownikow, ile zarabiaja nie zawsze da odpowiedz. Moga oszukiwac, nie chcac sie przyznac, ze zarabiaja wiecej albo moga nic nie powiedziec, jesli sa fair wobec pracodawcy. Poza tym sam fakt, ze dowiedzialbym sie ile kto zarabia swiadczylby tylko i wylacznie o braku lojalnosci wsrod pracownikow oraz o tym, ze tajnosc umow to jedynie fikcja.

                            Jestem jak najbardziej za rozwarstwieniem plac. Niech lepsi zarabiaja i 100 razy wiecej niz slabsi, tylko zalezy mi na tym, zeby bylo to jawne .W ten sposob uslugodawca (pracownik) bedzie mial odpowiednia swiadomosc rynku, dzieki czemu bedzie wiedzial, co ma robic, aby zarabiac wiecej. Albo bedzie mogl sie wzorowac na tych najlepszych w firmie, ktorzy zarabiaja od niego wiecej, albo odejdzie do innej firmy, gdzie wedlug jego uznania beda mu placic lepiej (bardziej sprawiedliwie). Gdy nie ma takich informacji, nie moze podjac racjonalnej decyzji, a podstawowa zasada liberalizmu jest taka, ze kazdy decyzje podejmowac powinien racjonalnie na wlasne ryzyko.


                            O robotnikow bym sie nie martwil. Przy takiej wiedzy poradza sobie nawet jak zostana zastapieni w Twojej firmie studentami. A z 2 strony wiedzac, ze sa inne osoby wykonujace podobna prace za stawke mniejsza wezma sie do roboty i bedzie to dla nich dodatkowa motywacja do podnoszenia umiejetnosci i lepszych efektow pracy, co korzystne jest dla wszystkich.

                            Co do plujacych zolcia zazdrosnikow to jawnosc plac im w niczym ani nie pomoze ani nie zaszkodzi. Tak jak zazdroszcza teraz, tak zazdroscic beda niezaleznie od tego, czy beda wiedzieli konkretnie ile kto zarabia, czy beda sie tylko domyslac.

                            Podsumowujac ja jestem za zdrowym wolnym rynkiem, natomiast przeciwko rynkowi tajnemu.
                            Wierze w to, ze kazdy dorosly, czy to profesor czy robotnik jest w stanie podejmowac racjonalne decyzje, ale do tego musi miec informacje. Jesli informacji tych nie ma, to racjonalnej decyzji takze nie ma. Natomiast myslenie na zasadzie, ze szef wie lepiej od innych, co jest dla nich sluszne a co niesluszne, co wywola zazdrosc a co nie itp itp to juz przerabialismy latami w czasie komuny. Wtedy tez uwazano, ze ludzie sami nie potrafia myslec i korzystac z nabytej wiedzy.


                            Wyjasnila to dobrze wszystko takze wyzej w swoim poscie Hildegarda z Plocka.
                            • Gość: Sędziwój Re: Mylisz pojęcia. IP: 62.233.219.* 19.11.12, 15:05
                              @wutang4eva
                              Nie wiem czemu reprezentujesz pracodawców.
                              "dowiedzialbym sie ile kto zarabia swiadczylby tylko i wylacznie o braku lojalnosci wsrod pracownikow oraz o tym, ze tajnosc umow to jedynie fikcja."
                              Pracodawca zgodnie z prawem nie może zakazać podawania wynagrodzenia przez pracownika, więc "tajność umowy" w tym przypadku oznacza łamanie prawa. Do tego nie widzę gdzie miała by być lojalność poddawana próbie przy mówieniu o swoich zarobkach?


              • Gość: gosc Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: 192.165.213.* 12.11.12, 14:48
                Primo: masz zwolnic leniwego! natychmiast!
                Secundo: od tego masz system premiowy aby motywowac do lepszej/wydajniejszej/szybszej/dokladniejszej/cokolwiektychcesz pracy
                • Gość: r-mi Te "mądrości" są poparte jakimś doświadczeniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:37
                  A ty jesteś konkretnie kim, że mówisz nie wiadomo komu (chyba swojej matce), jak załatwić kwestie wynagrodzenia w firmie.
          • Gość: srauto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 19:04
            Mistrz i kierownik zmiany to nie to samo, szczególnie w dużych przedsiębiorstwach. Wracaj na facebooka trollować na kanapowych stronach, gimbazjalisto.
        • penible4 tak właśnie było i, niestety, 11.11.12, 20:16
          jest teraz tak jak piszesz. W momencie, w którym w jakiś sposób, człowiek dowiaduje sie za jaka pensję szef przyjał swoja znajomą- a zapowiadane kwalifikacje owej pani nie znalazły odbicia w rzeczywistości - szef traci twarz (ale , czy jeszcze ma co tracić), a człowiek chęć do pracy.
      • sobakapawlowa Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? 11.11.12, 12:59
        Zarobki Polaków są i będą owiane tajemnicą tak długo, jak długo pracodawcy będą kombinowali by zapłacić za pracę jak najmniej się da. Gdy płaca osiąga minimum znika potrzeba utajniania jej. Dotyczy to wszystkich stanowisk bez wyjątku, i dyrektorowi i sprzątaczce da się ustalić jakieś minimum, oczywiście będzie ono różne dla różnych stanowisk.
        • Gość: konrat Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.toya.net.pl 11.11.12, 13:15
          Zgadzam się z przedmówcą. Utajnianie płac, co jest jakoś uzasadnione, i zakaz ujawniania swojej własnej płacy, który jest coraz częstszy na stanowiskach dla profesjonalistów, ułatwiają płacenie mniej słabym w negocjacjach, a mocnym kompetencyjnie pracownikom w porównaniu do wyszczekanych karierowiczów. Ułatwia to też windowanie stawek dla pojedynczego menedżera kosztem reszty zespołu. nie neguję potrzeby zarabiania więcej na stanowisku menedżerskim ale kwalifikacje osobowościowe naszej kadry menedżerskiej i umiejętności miękkie są na poziomie ekonoma z folwarku, kiedy to porównuje z Wielką Brytanią, gdzie również jako profesjonalista pracowałem. Tam z góry wiedziałem, w jakich widełkach się będę poruszał w moim zakresie kompetencji.
          • airborell Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 20:08
            " i zakaz ujawniania swojej własnej płacy, który jest coraz częstszy na stanowiskach dla profesjonalistów,"

            i kompletnie nielegalny, dodajmy.
            • Gość: r-mi Pomyśl trochę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:17
              Chciałbyś ujawnić swoją płacę, żeby każdy nieudacznik który mniej zarabia wieszał na tobie psy?
              • Gość: moe Re: Pomyśl trochę. IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:40
                Moze być tak że specjalista mnie zarobi od sprzątaczki ;)
                Kto by pomyślał ,że w PZPN-e sprzątaczki mają po 5 tysięcy ?
                • Gość: r-mi Re: Pomyśl trochę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 00:00
                  I to jest prawdziwa patologia, bo ty za to płacisz.
            • Gość: Albin Siwak Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: 91.230.58.* 12.11.12, 09:46
              A jakie to przepisy niby narusza?
        • Gość: r-mi[off] Ech, kolejny idiota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 15:15
          A ty nie kombinujesz w sklepie jak zapłacić najmniej?

          Co ty sobie myślisz, że nagle pracodawcy zaczną kombinować jak dać najwięcej największym kretynom i niedojdom? To powodzenia, bo pewnie będziesz pierwszym który zrezygnuje z kupowania produkowanych przez nich drogich towarów kiepskiej jakości.

          I już widzę jak tacy ludzie jak ty, pracujący na stanowiskach dajmy na to mechanika za 4k czy sprzątaczki za 1500 rozumieją, że pensja minimalna dla dyrektora fabryki (który "nic nie robi") to 40000 PLN a właściciel ma 50 razy tyle.
        • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 00:56
          W tym kraju będzie tak długo nędza, jak tacy czerwoni bandyci jak powyżej wtrącający się w nieswoje finanse będą żyć. Zrozum kretynie - wyjaśnię Ci to najprościej jak potrafię:

          Pracodawca chce Ci dać zero złotych za nieskończoność wykonanej przez Ciebie pracy. Pracownik chce dostać nieskończoność złotych za zero wykonanej pracy. Drogą popytu i podaży danych pracowników spotykacie się w którymś miejscu. On chce Ci zapłacić jak najmniej, Ty chcesz pracować jak najmniej. Niestety nie może Ci zapłacić złotówki, bo się nie zgodzisz. Niestety nie możesz pracować minuty dziennie, bo on się nie zgodzi.

          Tak samo, jak Ty chcesz dany towar kupić najtaniej (chyba, bo może nie chcesz - to Twoja sprawa), tak on chce jak najmniej kasy wkładać w pracownika i jak najwięcej wyciągać. ZAZWYCZAJ, bo są hojni pracodawcy, którzy lubią dać trochę więcej, ale nie mogą przesadzić, bo ceny produktów wzrosną i wylecą z rynku.
      • Gość: r-mi[off] Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 15:07
        Zarabiam ponad 10k miesięcznie. Inni ludzie w firmie 2-3. I co myślisz, co by się stało gdyby ci nieudacznicy dowiedzieli się ile zarabiają osoby na wyższych stanowiskach?

        Codziennie szefostwo słuchałoby jęków i gorzkich żali osób które nie potrafią same butów zawiązać ale byliby wielce "pokrzywdzeni".

        Polacy to zawistni idioci, to się ani nie przyjmie ani nie sprawdzi. Lepiej zacząć od podawania w ogłoszeniach o pracę widełek płacowych. A rozwiązanie "problemu" płac jest bardzo proste - nie podoba się, to się zwolnij.
        • Gość: zenek Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neting.pl 11.11.12, 15:43
          Trochę pokory, bo może Ty niedługo będziesz "nieudacznikiem" pracującym za 2-3k. Biorę udział w rekrutacji na wyższe stanowisko i przeglądam setki spływających CV od wszelkiej maści "manadzerow", sporo z nich szuka roboty nawet od roku. Ich dramat polega na tym, że menadzerskiej roboty nie mogą znaleźć, do specjalistycznej są "overqualified", co niektórym pozstaje tylko rowy kopać. O założeniu własnej firmy często nawet nie pomyślą, bo poza nadzorowaniem ludzi nic nie potrafią.
          • Gość: r-mi[off] Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 18:59
            Mam 2-3 dobrze płatne oferty pracy co tydzień, więc niech cię o mnie głowa nie boli ;)

            Prawda jest taka, że każdy pracuje za tyle na ile zasługuje.

            Nie mam nic przeciwko ludziom pracującym za 2-3k, jeśli tak im wygodnie i to ich cieszy to super. Ale jeśli ktoś jęczy i obwinia wszystkich innych w około (najbardziej wszystkich którzy mają lepiej od niego), jak mu źle, niedobrze i jaką złą ma robotę - to sfrustrowany idiota i nieudacznik.
            • makova_panenka Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 11.11.12, 19:18
              Widocznie nie są to dobre oferty skoro 10 koła ci wystarczy.
              • Gość: r-mi[off] Fajnie płacą, spoko ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:11
                to po co zmieniać? Jeszcze by mi przyszło pracować z takim dnem społecznym które tu się wypowiada a umie tylko zazdrościć i jęczeć.

                Bo skutkiem zrównania płac byłoby tylko to, że ... zostaliby najwięksi durnie a co mądrzejszy by poszedł gdzie indziej. Dajmy na to u nas w firmie, średnia na podobnym stanowisku 4-4,5k więcej płacą tylko tym co więcej zrobią albo potrafią. Gdyby mi dali czwórkę to pojutrze bym pracował w innym miejscu, tym bardziej, że myślę iż bez problemu te 15k mógłbym zaśpiewać ;)

                Ogólnie zawsze jest tak, że praca to nie wakacje, gdzie "klient nasz pan" i albo się ludzie dostosują do warunków i wymogów panujących w firmie... albo niestety muszą zmienić pracę i żadne jęki, ustawy, związki ani inne bzdety tego nie zmienią. Regulacje uszczuplają jedynie fundusz płac (tak samo jak związkowcy którzy jedynie biorą kasę a nic nie robią).

                Pracownicy to niestety mają pracować a nie rządzić, jak ktoś chce rządzić to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wziął kredyt pod hipotekę i paru ludzi zatrudnił na warunkach na jakie oni się zgodzą a on sam też uważa za stosowne.
            • Gość: lady Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.12, 19:32
              Gość portalu: r-mi[off] napisał(a):

              > Prawda jest taka, że każdy pracuje za tyle na ile zasługuje.

              Nie masz racji, niestety nie każdy pracuje za tyle, na ile zasługuje, często jest całkiem na odwrót. Przykład: piekarz, sprzątaczka, fryzjer i jeszcze kilka innych. To są zawody społecznie użyteczne, niektóre wymagają konkretnych umiejętności i gdyby ich zabrakło, nastąpiłaby pewna dezorganizacja życia społecznego: brak pieczywa w sklepach, a co za tym idzie pan menedżer nie miałby co do buzi włożyć, chlew na ulicach i w biurach, zarośnięci panowie menedżerowie, bo przecież sami sobie fryzurki nie zetną i nie ułożą. Z niewiadomych przyczyn te zawody są kiepsko opłacane, przypuszczam, że chodzi o ich mały prestiż. Natomiast menedżerowie, którzy często nie mają żadnych umiejętności i żadnej konkretnej wartości dla społeczeństwa, zarabiają znacznie więcej.

              • nikodem_73 Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 11.11.12, 20:56
                Ale megabzdura.

                Piekarzem, fryzjerem, czy sprzątaczką może zostać literalnie każdy. Pewnie - nie każdy zostanie dobrym piekarzem, fryzjerem, czy sprzątaczką. Tym nie mniej wiedzę niezbędną do tego da się opanować w jeden wieczór.

                A wiesz skąd o tym wiem? Bo od dłuższego czasu sam sobie piekę chleb. Wiedzę niezbędną do pierwszego wypieku zdobyłem w chwilę. Fakt - nie mogę powiedzieć, że był smaczny. Ale obecnie robię chleb lepszy niż kupny. Robię to sam dla siebie. Bo LUBIĘ.

                Powiedzmy, że param się "managierowaniem", bo prowadzę zespół. Wiesz na czym to polega? No np. musisz podjąć decyzję co zrobić, gdy część ludzi wyprzedza plan, część jest "na ścieżce", a część się opóźnia.

                Co wtedy zrobić? Jaką podjąć decyzję? Wywalić najgorszych? Dodatkowo obciążyć najlepszych? Jakie będą konsekwencje tych decyzji? Jaki będzie efekt długofalowy?

                A to naprawdę jedna z prostszych decyzji. Sądzisz, że ktoś kto wie ile wziąć zakwasu, ile mąki i ile dodatków naprawdę sobie poradzi z tym? Jesteś pewny, że podejmie dobrą decyzję?
                • Gość: Xzibit Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.home.aster.pl 11.11.12, 21:05
                  Powiedzmy że też param się "managierowaniem", dawno temu już wpoili mi że czasami lepiej nie wyrażać opinii co do których nie jestem pewien, a już na pewno nie wygłaszać teorii na czymś na czym się nie znam... Może pieczesz lepszy chleb niż w sklepach, po twojej wypowiedzi sądzę nawet że jesteś lepszym piekarzem niż "managierem"...
                  • nikodem_73 Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 17:16
                    A wiesz, że się z Tobą zgodzę? Też uważam, że jestem lepszym piekarzem niż managerem.

                    Bo managerem jestem, w najlepszym wypadku, "takim sobie", zaś piekarzem jestem obecnie rewelacyjnym. :> Choć mówiąc szczerze, to nie wiem, czy wyżył bym z pieczenia chleba - bez zejścia z jakości nie dałbym rady zwiększyć "produkcji".
                • Gość: lady Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:14
                  nikodem_73 napisał:

                  > Ale megabzdura.
                  >
                  > Piekarzem, fryzjerem, czy sprzątaczką może zostać literalnie każdy. Pewn
                  > ie - nie każdy zostanie dobrym piekarzem, fryzjerem, czy sprzątaczką. Ty
                  > m nie mniej wiedzę niezbędną do tego da się opanować w jeden wieczór.

                  Dokładnie ta sama zasada obowiązuje menedżerów. Menedżerem też może zostać każdy, kwestia tylko jakim.
                  Nie mam nic przeciwko DOBREMU menedżerowi i żeby zarabiał adekwatnie do swoich umiejętności i wiedzy. Mam wiele zastrzeżeń przeciwko byle jakim menedżerom, którzy nie mają żadnych umiejętności, nie mają bladego pojęcia o zarządzaniu zespołem pracowniczym, którzy nie potrafią rozmawiać ze swoimi pracownikami ani ich motywować. A takich właśnie spotykam od kilku lat w swojej pracy. I biorą za to pieniądze nieadekwatne do posiadanych umiejętności (a raczej ich braku).
                  I spróbuj opanować wiedzę i umiejętności potrzebne fryzjerowi w jeden wieczór. Po tym, co napisałeś widać, że nie masz o tym zielonego pojęcia.
                  • nikodem_73 Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 17:13
                    Masz rację. Tylko, że różnica jest taka, że kiepski piekarz (fryzjer, sprzątaczka) nie doprowadzi firmy do ruiny. Kiepski manager - da radę.
              • Gość: r-mi Każdy może być piekarzem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:49
                Każdy umie przystrzyc włosy i upiec chleb. Mówisz chyba o kiepskich fryzjerach. To są zawody społecznie użyteczne tak samo jak czyściciel szamba, bo przecież gdyby nie oni to szambo zalałoby miasto.

                Tylko że każdy może wykonywać te zawody stąd niskie płace.
                • Gość: moe Re: Każdy może być piekarzem. IP: *.homenett.pl 11.11.12, 23:49
                  > To są zawody społecznie użyteczne tak samo jak czyściciel szamba, bo przecież
                  > gdyby nie oni to szambo zalałoby miasto.
                  >
                  > Tylko że każdy może wykonywać te zawody stąd niskie płace.

                  Co to mają odwrotnie wysokie zarobki ;)
                  Nie masz przydomowego szamba ha ha ha
              • franz.joseph Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 14:23
                To powiedz, na jaką pensję zasługuje:
                1) sprzątaczka,
                2) fryzjer,
                3) piekarz.

                Proszę o konkretną kwotę brutto (ew. dobrze uzasadnione widełki) przy zatrudnieniu na umowę o pracę.
                • vag-auto Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 14:28
                  Zależy jaka sprzątaczka, jaki fryzjer i jaki piekarz.
                • Gość: r-mi Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:42
                  Zasługuje na pensję zero złotych polskich. Bo nikt nie zasługuje na nic ze względu na sam fakt, że jest prawnikiem, lekarzem albo sprzątaczką. A może zarabiać dokładnie tyle ile wynegocjuje z pracodawcą, czyli tyle ile jest warta jego praca na rynku pracy.

                  1500, 2k, może być nawet 30k miesięcznie jak to nie jest spółka publiczna która jest finansowana z podatków, to nic tobie do tego.

                  Na razie masz rynek pracodawcy bo jest wysokie bezrobocie, więc jedyny sposób, żebyś miał więcej w tej kwestii do powiedzenia jest podnoszenie kwalifikacji.
            • shootthemall Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 11.11.12, 21:18
              Gość portalu: r-mi[off] napisał(a):

              > Mam 2-3 dobrze płatne oferty pracy co tydzień, więc niech cię o mnie głowa nie
              > boli ;)
              >
              > Prawda jest taka, że każdy pracuje za tyle na ile zasługuje.
              >
              > Nie mam nic przeciwko ludziom pracującym za 2-3k, jeśli tak im wygodnie i to ic
              > h cieszy to super. Ale jeśli ktoś jęczy i obwinia wszystkich innych w około (na
              > jbardziej wszystkich którzy mają lepiej od niego), jak mu źle, niedobrze i jaką
              > złą ma robotę - to sfrustrowany idiota i nieudacznik.
              zdaje się, że jesteś żigolakiem :)
        • Gość: Xzibit Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.home.aster.pl 11.11.12, 20:59
          Uwielbiam takie posty: "zarabiam 10k zł" :) Na przedłużenie penisa już nie starczyło, że dajesz upust frustracji na forum ?:) Na coś lepszego niż neostrada też nie ma? :)
          Z mojego towarzystwa poza pracą nikt nie wie ile zarabiam, w sumie to większość i tak nie rozumie czym się zajmuję, ale lubię się przyglądać pyskówkom i przechwałom czy to w realu czy na jakimś forum ;]
        • shootthemall Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 11.11.12, 21:12
          Gość portalu: r-mi[off] napisał(a):

          > Zarabiam ponad 10k miesięcznie. Inni ludzie w firmie 2-3. I co myślisz, co by s
          > ię stało gdyby ci nieudacznicy dowiedzieli się ile zarabiają osoby na wyższych
          > stanowiskach?
          >
          > Codziennie szefostwo słuchałoby jęków i gorzkich żali osób które nie potrafią s
          > ame butów zawiązać ale byliby wielce "pokrzywdzeni".
          >
          > Polacy to zawistni idioci, to się ani nie przyjmie ani nie sprawdzi. Lepiej zac
          > ząć od podawania w ogłoszeniach o pracę widełek płacowych. A rozwiązanie "probl
          > emu" płac jest bardzo proste - nie podoba się, to się zwolnij.
          spróbuj przygłupie, jak będzie działać ta firma bez tych "nieudaczników" za 2 tys. :)
          • Gość: r-mi[off] Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 22:52
            No jak będzie działać inteligencie? W 2 dni po wystawieniu oferty pracy znajdziemy 150 osób które wezmą ich pracę z pocałowaniem ręki, jeśli nie odpowiada.
        • lord.wiader Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 08:22
          Jednym z problemow Polski jest to, ze zamieszkuje ja 38 mln Besserwissern, takich jak ty. Ich swiat zaczyna sie i konczy na wlasnej dupie, zupelnie jak u Araba czy Chinczyka. Dlatego, podobnie jak oni, nie tworzymy spoleczenstwa i nie potrafimy rzadzic nie tylko wlasnym krajem, ale nawet wlasna gmina, zas obcy czlowiek jest postrzegany jako nieozywiony element krajobrazu. Mozna miec tylko nadzieje, ze twoje dzieci nie odziedzicza po tatusiu slomy.
          • Gość: r-mi Troska frustratów i neudaczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:20
            Przecież jedyna troska którą prezentują tacy frustraci i nieudacznicy jak ty, jest to, żeby "sąsiad nie miał ani złotówki więcej", gdyby miał to by wieśniaki takie jak ty go zeżarły.

            Dlatego Chińczycy mają wzrost +10% rocznie. Tam ludzie patrzą jak poprawić swój byt a nie jak dowalić sąsiadowi. I myślisz, że w USA, czy UK jest inaczej? To kraje które wybitnie stawiają na NDA i tajność tego co w firmach, zanim tam to bez podpisania papierka o poufności nikt nawet nie będzie z tobą gadał.
            • lord.wiader Re: Troska frustratów i neudaczników 12.11.12, 14:58
              No, przeczytalem wiekszosc sygnowanych przez ciebie postow. Jestes socjopata. Milego wieczoru.
              • Gość: r-mi Re: Troska frustratów i neudaczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:17
                A ty socjalista. I to tym typem który ma gorzej - czyli socjalistą idiotą, który wierzy w te brednie.
        • wutang4eva Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 19:13
          > Zarabiam ponad 10k miesięcznie. Inni ludzie w firmie 2-3. I co myślisz, co by s
          > ię stało gdyby ci nieudacznicy dowiedzieli się ile zarabiają osoby na wyższych
          > stanowiskach?
          >

          Mozesz zarabiac nawet i 100 tys. i nikomu nic do tego. Ale niech bedzie to jawne. Jak ci "nieudacznicy" beda swiadomi, ze biorac przyklad z Ciebie mozna dojsc do czegos, to wezma sie do roboty i bedzie to pozytywna motywacja dla nich. Natomiast jesli ci nieudacznicy beda zdania, ze nie zaslugujesz na ta kwote, to beda szukac pracy w firmie, gdzie wedlug nich jest bardziej sprawiedliwy system wynagrodzen. I na tym polega wlasnie wolny rynek. Tajne place to zaprzeczenie wolnego rynku, gdyz prawidlowy zdrowy wolny rynek opiera sie przede wszystkim na jawnosci i informacji. Ponadto jesli ktos jest dobry w czyms i jest pewien swojej wartosci rynkowej, to nie przejmuje sie zazdroscia i opiniami nieudacznikow.
          • Gość: r-mi Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 21:01
            >Tajne place to zaprzeczenie wolnego rynku
            Nie, zaprzeczeniem wolnego rynku jest ingerencja rządu w umowy zawierane między 2 niezależnymi podmiotami. Rząd ma utrzymywać sądy które te umowy wyegzekwują i nic ponadto.

            Takie coś może działać, kiedy rynek jest na prawdę wolny i elastyczny. Na przykład na odesk.com. Krótki okres zatrudnienia, wysoka konkurencja, żadnych urlopów i związków zawodowych, zwalnia się w 10 sekund, tak samo szybko zatrudnia.

            Dzisiaj musisz trzymać ludzi którzy wychowują dzieci, chorują, lenią się. Dodatkowo masz długie okresy wypowiedzenia i kuriozalne odprawy. Przecież w takim kontekście o żadnym wolnym rynku nie może być mowy.

            Wolny rynek to "umowy śmieciowe", które są świetne i dla pracownika i dla pracodawcy... ale których za sprawą rządowej propagandy wszyscy nienawidzą.
            • wutang4eva Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 12.11.12, 22:05
              Jesli umowy smieciowe sa swietne dla wszsystkich , to zatrudniaj ludzi na umowach smieciowych. Proste rozwiazanie. Twoi pracownicy docenia, ze moga pracowac na lepszych warunkach niz pracownicy konkurencji zatrudnieni na podstawie innych form umow np: umowy o prace. Na dodatek problem odpraw, urlopow macierzynskich, zwolnien lekarskich bedziesz mial z glowy.
              • Gość: r-mi Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 22:46
                W Polsce to tak nie działa. Ludzie nie chcą dużo zarabiać - chcą mieć marnego lekarza gdzie się czeka 4 lata (ale chcą mieć), chcą mieć marną emeryturę, chcą dostawać jakieś ochłapy jak zachorują, etc.

                Generalnie nic im się nie chce, oni mają odbębnić 8h w robocie, najlepiej gdyby jeszcze nic tam nie robili, a matkować to ma im rząd. Mamy jeden z najwyższych wskaźników przepracowanych godzin per-pracownik w EU... i nic z tego nie wynika.

                To oczywiście iluzja bezpieczeństwa i jest zła dla pracowników (jeśli pracownik który zarabia 1500 brutto, widzi 1100 a szefa "kosztuje" 2400 by sobie za to wszystko zapłacił to by miał więcej i lepiej). Przelicznik zawsze jest taki sam dochodzi do 45%. Jak zarabiasz 3000 na etacie to na "śmieciówce" dostałbyś ok. 5500, tylko że trzeba byłoby wziąć odpowiedzialność za siebie.

                A ludzie to dzieciaki. Komuna ich przyzwyczaiła, więc nie potrafią. I nie potrafią liczyć. Za żadne skarby się nie zgodzą na pracę bez przywilejów socjalnych, "bo co będzie jak zachoruję". To będzie, że żeby dostawać na umowę zlecenie tyle ile na umowę o pracę to gość musiałby być co 2 dzień chory.
                • wutang4eva Re: Ta, żebyśmy mieli w kraju wojnę domową. 13.11.12, 21:12
                  No i wlasnie zatrudniajac ludzi na swietne i korzystne dla wszystkich umowy smieciowe bedziesz mial pewnosc, ze nie zglosza sie do Ciebie "nieudacznicy" i lenie, ktorzy nie chca nic robic.. Zglosza sie tylko ci najlepsi swiadomi, ze tylko u Ciebie beda mogli pracowac na swietnych umowach smieciowych, zamiast na niekorzystnych umowach o prace u konkurencji, wiec w czym tu jest problem? Widze tu same korzysci.
      • ulanzalasem Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? 11.11.12, 16:00
        Zupełnie inaczej jest w większości rozwiniętych gospodarek, gdzie wysokość wynagrodzenia oferowana w ogłoszeniu jest magnesem przyciągającym kandydatów do firmy.

        Pracownik ma się wstrzelić w widełki, ale pracodawca, często korporacja wstydzi się powiedzieć jakie zarobki oferuje ? :>
        Co do wykorzystywania to faktycznie zarobki dosyć niskie, nadgodziny, duże rozwarstwienie, bardzo duża liczba umów tzw. śmieciowych, często odnawianych co miesiąc, a nie 2, 3, 5 letnich kontraktów) gdyby niektórzy (bo nie wszyscy) Polscy przedsiębiorcy mieli działać jak na zachodzie, gdyby mieli traktować pracownika jak w Europie zachodniej to pewnie dostaliby zawału serca. Nie chodzi tylko o zarobki, ale o warunki pracy, traktowanie pracowników, często to filie zachodnich firm, gdzie praca w polskim oddziale, a innym tego samego przedsiębiorstwa to jak dwie różne firmy ;)
        Ale to raczej dlatego, że dostosowuje się do tego co tutaj zastali czyli im komuś będzie gorzej tym lepiej dla mnie.. z takim podejściem do pracownika, do klienta, konsumenta nie wróżę dobrze temu krajowi w długiej perspektywie.
        • shootthemall Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 21:31
          ulanzalasem napisała:

          > Zupełnie inaczej jest w większości rozwiniętych gospodarek, gdzie wysokość w
          > ynagrodzenia oferowana w ogłoszeniu jest magnesem przyciągającym kandydatów do
          > firmy.

          >
          > Pracownik ma się wstrzelić w widełki, ale pracodawca, często korporacja wstydzi
          > się powiedzieć jakie zarobki oferuje ? :>
          > Co do wykorzystywania to faktycznie zarobki dosyć niskie, nadgodziny, duże rozw
          > arstwienie, bardzo duża liczba umów tzw. śmieciowych, często odnawianych co mie
          > siąc, a nie 2, 3, 5 letnich kontraktów) gdyby niektórzy (bo nie wszyscy) Polscy
          > przedsiębiorcy mieli działać jak na zachodzie, gdyby mieli traktować pracownik
          > a jak w Europie zachodniej to pewnie dostaliby zawału serca. Nie chodzi tylko o
          > zarobki, ale o warunki pracy, traktowanie pracowników, często to filie zachodn
          > ich firm, gdzie praca w polskim oddziale, a innym tego samego przedsiębiorstwa
          > to jak dwie różne firmy ;)
          > Ale to raczej dlatego, że dostosowuje się do tego co tutaj zastali czyli im
          > komuś będzie gorzej tym lepiej dla mnie..
          z takim podejściem do pracownika,
          > do klienta, konsumenta nie wróżę dobrze temu krajowi w długiej perspektywie.
          polacy są wredni
      • Gość: Alicja Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.11.12, 16:48
        Dlaczego wynagrodzenia są utajnione? Przecież to proste. Dajemy ogłoszenie o wakacie. Zgłaszają się kandydaci. W czasie rozmowy pytamy ile chcieliby zarabiac i zatrudniamy tego który ma najniższe wymagania (oczywiście odrzucamy kompletnych idiotów).
        • Gość: xyz Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 11.11.12, 17:07
          Czyli ma być mierny bierny ale wierny . A następnie zdziwienie że wyniki słabe.Więc szukamy następnego i następnego i zdziwienie że nie istnieje coś takiego jak lojalny pracownik.Wystarczy że inna firemka zaproponuje odrobinę więcej i po pracowniku.Ot mentalność "śmieciowego" managementu.
          • makova_panenka Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 19:21
            Nie bądź śmieszny.
            Opisana metoda działa znakomicie, gdyż pracownik musi poważnie zastanowić się czy warto tracić to co ma, gdyż "lepsze oferty" bywają często złudne albo specjalnie organizowane przez pracodawców dla sprawdzenia pracowników.
            • Gość: aaa Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: 109.95.31.* 11.11.12, 20:04
              A ja pracuję w prywatnej firmie, gdzie praca trudniejsza przez długie lata była znacznie gorzej wyceniania finansowo niż praca łatwiejsza (ponad 1000 zł netto miesięcznie). Teraz praca łatwiejsza i trudniejsza jest zrównana. Jak miałam o to pretensje to usłyszałam od mojego szefa, że ja nie mogę zarabiac tyle co pracownicy wykonujący tylko prace łatwiejsze, ponieważ ja też czasami wykonuję te prace łatwiejsze. Na co ja odpowiedziałam, że skoro umiem trudniejsze to umiem i łatwiejsze. I dalej tak było przez lata.
              • Gość: aaa Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: 109.95.31.* 11.11.12, 20:27
                Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie jawności zarobków w Polsce

                praca.wp.pl/title,Pensje-pracownikow-nie-moga-byc-tajne,wid,14318064,wiadomosc.html
                • shootthemall Re: wyrok Sądu Najwyższego 11.11.12, 21:34
                  Gość portalu: aaa napisał(a):

                  > Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie jawności zarobków w Polsce
                  >
                  > praca.wp.pl/title,Pensje-pracownikow-nie-moga-byc-tajne,wid,14318064,wiadomosc.html
                  dobra, przeczytałeś wyrok, teraz postaraj się go zrozumieć
                  • Gość: r-mi Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:21
                    Ten wyrok to jakieś życzeniowe, socjalistyczne brednie. Jeśli ktoś zacznie dymić i ujawni zarobki, to z miejsca wyleci dyscyplinarnie (w najlepszym wypadku za porozumieniem stron).

                    Pracownik może jedynie zapytać szefa ile płaci na podobnym stanowisku, a szef może mu powiedzieć cokolwiek. No przynajmniej tak jest w naszej firmie, każdy może sobie robić i gadać co chce, ale jeśli przez to doprowadzi do jakiegokolwiek konfliktu który zepsuje atmosferę to wyleci z miejsca.

                    Dobrze, że istnieje coś takiego jak "referencje", dzięki temu tacy zadymiarze jak na tym forum którzy przywołują wyroki SN a nie umieją czytać, muszą trzymać w ryzach swoje przygłupie pomysły i sowiecką mentalność.
                    • Gość: JanKran Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.opole.hypnet.pl 12.11.12, 08:17
                      > Dobrze, że istnieje coś takiego jak "referencje",

                      czy ty ku... wiesz, co to są referencje i do czego służą


                      dzięki temu tacy zadymiarze j
                      > ak na tym forum którzy przywołują wyroki SN a nie umieją czytać, muszą trzymać
                      > w ryzach swoje przygłupie pomysły i sowiecką mentalność.

                      • Gość: r-mi Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:31
                        Wiem do czego. Służą do sprawdzenia, czy nowy pracownik nie jest przygłupem, tak jak większość kolegów na forum. Jeden większy konflikt z pracodawcą, jeden większy dym w zespole i papiery gościa lądują w koszu. Ale widzisz, dzięki temu ty możesz zatrudniać takich frustratów i się z nimi użerać ;)

                        To warunek konieczny, żeby w ogóle z facetem gadać. To znaczy ma być NORMALNY. Ma się martwić o siebie i swój zakres obowiązków.

                        Warunkiem wystarczającym jest to, czy facet cokolwiek umie.
                        • Gość: moe Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.homenett.pl 12.11.12, 13:46
                          Pewnie handlujesz majtkami i kalesonami :)
                          Wielki menadżer bielizniany :)
                          • Gość: Xzibit Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.home.aster.pl 12.11.12, 14:33
                            To samo pomyślałem... Głąb czy też bajkopisarz zwalnia i zatrudnia podobnie jak zmienia skarpetki, zapewne o kosztach związanych z nowo zatrudnionymi nie słyszał, bo wdrożenie, BHP i parę szkoleń to dla niego abstrakcja, chyba że ma tych handlarzy na czarno zatrudnionych...
                            • Gość: r-mi Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:15
                              Słyszał, słyszał... gdzie ja pisałem, że zwalniam i zatrudniam non-stop, my po prostu zatrudniamy cały czas bo szukamy inteligentnych ludzi, nie głąbów.

                              Radzę wyjechać z swojej wioski do normalnego kraju.
                              • Gość: Xzibit Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.home.aster.pl 12.11.12, 17:14
                                Musiałbym wyjechać z Polski, bo większych wiosek niż moja jeszcze w Polsce nie pobudowali, ale nie bardzo widzę sens wyjazdu. Co więcej u mnie we wiosce można kupić coś więcej niż Neostradę i trollować na forach, aha jeszcze we wiosce mamy aż jedną linię metra i bałagan po wczorajszym najeździe z prowincji. Do tego mamy parę niezłych uczelni, gdybyś jedną z nich skończył to wiedziałbyś że "dzwon jest dźwięczny bo wewnątrz jest próżny
                                ", ale widać u was nie było takich...
                                • Gość: r-mi Re: wyrok Sądu Najwyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 18:21
                                  Obecnie neo to najlepsza pod względem supportu i najmniej awaryjna usługa.

                                  Nie wiem po co mi eg. 40 mbit aster skoro mam 20mbit i mi wystarcza do wszystkiego w zupełności.

                                  > aha jeszcze we wiosce ma my aż jedną linię metra
                                  Metro, niebywałe :D Tylko mi nie mów, że komputery tam macie :)
          • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 01:04
            Ale co Cię to obchodzi? Zatrudni złych i drogo, to poleci z rynku i spokój. Na ich miejsce wejdzie nowa firma i tyle. A nieprzyjęty do pracy znajdzie inną. Prawie wszystkie posty tutaj potwierdzają fakt - ludzie nie mają pojęcia o niczym. Interesuje ich, aby micha była pełna, możliwie z największą "górką", ale nie mają w ogóle pojęcia co, jak i skąd.

            A sprawa jest tak banalna - wystarczy nie podpisać umowy lub odejść.
      • shootthemall Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 21:01
        jak chcesz, to o swoich zarobkach możesz napie...ć na lewo i prawo, a od innych się odpierdol
      • pompompom Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 11.11.12, 21:03
        Nie mogą być jawne. Taka np. firma ochroniarska czy sprzątająca najpierw mówi, że zapłaci 8 zeta za godzinę na rękę, a potem przy rozliczeniu okazuje się, że to będzie 5 zeta. jakby oficjalnie podali pierwszą kwotę, to mają przesr... bo można skoczyć do sądu pracy. A tak cicho sza, na gębę było.
      • Gość: ctomczyk.pl Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? IP: *.net.upcbroadband.cz 11.11.12, 21:15
        Brakuje tylko informacji w artykule ile zarabia autor tego artykułu.
      • Gość: Hehe W Polsce? IP: *.icpnet.pl 11.11.12, 21:55
        Zarobki jawne? W Polsce? W kraju, w którym większość ludzi charakteryzuje się postsowiecką mentalnością? Koń by się uśmiał :]. Już widzę nóż w plecach kochanego sąsiada, bo zarabia 1 pln więcej niż drugi ;).
        • Gość: r-mi[off] Niestety...to pokolenie przygłupów musi wymrzeć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 23:04
          ... zanim będzie normalnie. Widać z resztą posty tej rzeszy frustratów tutaj. Oni nie chcą zarabiać więcej, tym durnym jełopom z postsowiecką mentalnością wystarczy, kiedy sąsiad zarabia tak mało jak oni :)

          Chyba tęsknią za komuną i "czy się stoi czy się leży". Ustalić równie niskie płace i niech każdy się opieprza, oby tylko było po równo i nie trzeba było nic robić.

          Jeszcze im tylko dać łóżka polowe z jakiegoś MOPS-u, przyjdą do roboty, walną się na leżankę, pod koniec miesiąca skasują 1100 jak znienawidzony sąsiad (znienawidzony za to, że ma jakieś ambicje w odróżnieniu od tej leniwej patologii) i będą w siódmym niebie.
        • Gość: Albin Siwak Re: W Polsce? IP: 91.230.58.* 12.11.12, 09:42
          Postsowiecką mentalność to mają ci, którzy uważają że mają prawo znać szczegóły mojej prywatnej umowy z pracodawcą.
          • Gość: moe Re: W Polsce? IP: *.homenett.pl 12.11.12, 10:15
            > Postsowiecką mentalność to mają ci, którzy uważają że mają prawo znać szczegóły
            > mojej prywatnej umowy z pracodawcą.

            Pewnie ch...owo zarabiasz ,albo dużo zarabiasz za ch...ową robotę
            • Gość: Albin Siwak Re: W Polsce? IP: 91.230.58.* 12.11.12, 10:30
              Może w ogóle nic nie robię a świetnie zarabiam? Tak, to możliwe. Pytanie, co tobie do tego?
              • Gość: moe Re: W Polsce? IP: *.homenett.pl 12.11.12, 10:59
                Wątpię abyś gdzieś pracował
                ;)
              • Gość: r-mi Re: W Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:33
                Bo to komuch, tacy to jedynie potrafią zaglądać innym do portfeli i jeszcze wmawiają wszystkim, że to dla czyjegoś (oprócz nich samych) - dobra.
      • Gość: kati Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.12, 00:13
        zarobki Polaków nie moga byc ogłaszane bo nie dojrzelismy do tego jako narod. Kazdemu sie wydaje, ze inny zarabia za duzo i tylko on ma za malo. Wyceniamy prace bardzo subiektywnie. Ktos powinien zarabiac duzo bo go lubie a nie dlatego bo ma kwalifikacje. Jestesmy nieobiektywni. Byłam swiadkiem awantury mlodego czlowieka, ktory uwazal, że powinien zarabiac ty le samo co inna osoba, ktora miała wieksze kwalifikacje, doswiadczenie. Dlaczego? Sam przyznał, że człowieka nienawidzi i uwaza sie za "lepszego od niego". Kuriozalne.
        Kiedys przyznalam sie ile zarabiam na moim stanowisku i co? Straciłam szacunek człowieka bo on uznał, ze na tym stanowisku trzeba zarabiac więcej. Skąd to wie? Znikąd bo nie ma nic wspólnego ze znajomoscią wyceny pracy - po prostu tak mu sie wydawało. To nie ja miałam problem bo dla mnie moja pensja jest ok tylko on. Dlatego nie warto się chwalić zarobkami.
        • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 01:11
          Otóż to. Prosta przyczyna - polaczek prostaczek zawsze uważa się za najlepszego pracownika i powinien zarabiać najwięcej i wszystkim dookoła by wyliczył ile mają zarabiać. Kolega z biurka obok tak samo - tylko po swojemu. 100 pracowników - 100 różnych opinii kto ile powinien zarabiać. Dlatego żeby nie marnowali czasu na dywagacje, czy Marek powinien zarabiać 3000 czy 4000, a zajęli się pracą - nie obwieszcza się zarobków, a nawet wpisuje w umowę (DOBROWOLNĄ!) zakaz ich podawania. Tak samo, gdy firmy walczą o zamówienie, to jedna nie wie, jaką cenę oferował jego konkurent chyba, że się dowie od klienta.
          • Gość: myślnik Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 02:04
            vag-auto znów nawija pod kilkoma nickami. Jesteś uzależniony od łączników? Każdy nick musi mieć łącznik? Będziesz taż gadał ze swoim alter ego do rana?
            Nie karmcie trolla, kierownika utrzymania ruchu, którego podwładnymi są w większości magazynierzy (tak pisał). Co to za grajdół?
            W takiej to firmie pracuje największy na tym forum troll vag-auto, poprzednio znany jako anty-socjalsta. Kolo, którego całe życie to fora internetowe. Człowiek, któremu sam fakt studiowania na polibudzie przestawił klepki pod kopułką. Chłopcze, znajdź sobie wreszcie dziewczynę i przestań wszystkie swoje problemy zwalać na reżim. Nie ma wątpliwości, że biurokracja i politycy dają popalić, ale twoje problemy wynikają zupełnie z czegoś innego. Twoich kumpli też. Wszyscy mają z was bekę, wy internetowi przedsiębiorcy-gawędziarze. Do nauki lub do roboty!
            Nie pień się, uważam, że to czy zarobki są jawne, czy tajne, to sprawa przedsiębiorcy.
            • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 02:09
              Nie oskarżaj mnie o coś, na co nie masz dowodów - to raz. Dwa - nie znajdę sobie dziewczyny, bo nie chcę zdradzać mojej żony.
      • arkady.ronin Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? 12.11.12, 12:42
        Zarobki powinny być jawne.

        1. Ludzie zaczęliby rozmawiać otwarcie o jakości swojej pracy.
        2. W tym momencie utajnienie zarobków jest formą utajnienia ścieżek sukcesu - młodzi ludzie nie wiedzą czego mają się uczyć i jakie kompetencje pozyskiwać by zwiększyć swoje szanse na rynku pracy. Gdyby zarobki było jawne, to moglibyśmy bardziej otwarcie kształtować specjalistów i otwarcie doceniać poszczególne nisze.
        3. Jawność zarobków to też środek na zracjonalizowanie ego i oczekiwań różnych grup, identyfikacje patologii u jakichś pracodawców.

        Gra w otwarte karty ma dla społeczeństwa jako całości pozytywny skutek. Pojedyncze grupy interesów i osoby mogą zyskiwać na niejawności zarobków ale jako społeczeństwo zdrowsze zasady dla rozwoju całej grupy daje transparentność zarobków.
        • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 13:36
          1. Każdy w firmie zacząłby się żreć między sobą, zespoły byłyby w stanie permanentnej wojny (bo ktoś zarabia za dużo, albo nie zostanie na nadgodziny bo ktoś inny kto zarabia tyle samo nie został).
          2. Masz średnie statystyczne
          3. Ten naród to jedna wielka patologia, o zarobkach to się nie mówi nawet na zachodzie. Są widełki typu 40000-60000 euro i tyle.

          > Gra w otwarte karty ma dla społeczeństwa jako całości pozytywny skutek.
          To jak wytłumaczysz robolowi, który zarabia 1500, że szef do którego należy zakład zarabia 200k miesięcznie (chociaż nic nie robi), a kumpel którego zatrudnił dla zgrywy ma 8k bo go lubi? Przecież oświecone durnie na tym forum tego nie pojmują.
          • Gość: moe Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.homenett.pl 12.11.12, 13:48
            > ład zarabia 200k miesięcznie (chociaż nic nie robi), a kumpel którego zatrudnił
            > dla zgrywy ma 8k bo go lubi? Przecież oświecone durnie na tym forum tego nie p
            > ojmują.

            Mówisz o prezesie firmy,w której pracuje mama,tata i wujek
          • Gość: le Ming Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.home.aster.pl 12.11.12, 13:58
            Fajna ta dyskusja. Jakieś 99% dyskutantów nie zauważyło, że mowa jest nie o RÓWNOŚCI wynagrodzeń, tylko o ich JAWNOŚCI. I zawzięcie przerzucają się bluzgami.

            > o zarobkach to się nie mówi nawet na zachodzie. Są widełki typu 40000-60000 euro i tyle.

            S*anie w banie. Nie podaje się widełek w takiej skali (góra 50% wyższa od dołu). Widełki to mogą być 25-28 tys., 40-45 tys, wszystko zależy od waluty - ale to maks.

            > 1. Każdy w firmie zacząłby się żreć między sobą, zespoły byłyby w stanie perman
            > entnej wojny (bo ktoś zarabia za dużo, albo nie zostanie na nadgodziny bo ktoś
            > inny kto zarabia tyle samo nie został).

            Może to by było uczciwe, co? Albo wszystkim placimy za nadgodziny, albo nikomu. Ale ja rozumiem, dla naszych "pszetsiembiorcuf" uczciwość to puste słowo.
            • vag-auto Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 14:18
              Przecież Ci kolega przed chwilą wyjaśnił, że od razu pojawiłyby się w firmie setki specjalistów od tego kto i ile powinien zarabiać i dlaczego. Setki opinii i każda różna. I zamiast skupić się na pracy, skupialiby się na jęczeniu, że ten ma tyle a nic nie robi itp. Polska mentalność po prostu. A jak każdy by zarabiał tyle samo, to momentalnie każdy robiłby totalne minimum. Nie da się tego tak zrobić, żeby było dobrze, dlatego niech każdy robi swoje jak najlepiej i nie wtrąca się w cudzą umowę.
              • arkady.ronin Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni 12.11.12, 14:41
                Nie zgadzam się z opinią, że nie można ujawniać bo będzie chryja. Oczywiście, że będzie chryja - ale jako przejściowy efekt. Docelowy efekt będzie taki, że zarobki pewnych osób spadną a pewnych podniosą się i w sumie będzie uczciwiej.

                Dla mnie to jest oczywiste, że jak mam kolegów pracowników i jeden mi choruje, marudzi, jest trudny i wprowadza nerwową atmosferę, to taki ktoś nie zasługuje swoją pracą na tyle co jego zadowoleni i budujący koleżeńską atmosferę koledzy. W pracy nie ma równości, dowolna cecha może różnić kandydatów - chociażby komunikatywność - co z tego że dwaj goście robią tyle samo, jeśli jeden chwyta zadania od razu a drugiemu trzeba tłumaczyć po 3 razy. Jawność płac na danym stanowisku to też sposób na to by ludziom pokazać ich przywary i pozwolić im się poprawiać. Być może również powinny wprowadzone w organizacjach obniżki pensji jeśli ktoś wykazuje ujemny współczynnik rozwoju zawodowego? Na starość jest to problem wielu firm, że nie mogą zwolnić ani w prosty sposób obniżyć pensji osobom już nie ogarniającym rzeczywistości. Jest dużo patologii w istniejącej konstrukcji kodeksu pracy, w zasadzie to jest to kodeks sam w sobie będący patologią, bo tworzy niewolniczy stosunek pracy. Rynek wolnego pracownika w nowoczesnym społeczeństwie mija się z ideą "robotniczego" społeczeństwa z kodeksu pracy. Dzisiaj ludzie w stosunku pracy są jak dzieci we mgle, pod opieką pracodawców, nieświadomi swoich wad i problemów jakie generują. Ujawnienia zarobków jest kolejnym krokiem w uwolnieniu rynku pracy od feudalnych stosunków pracy. Jawne zarobki oznaczają między innymi, że każdy pracownik w dużo prostszy sposób może stać się pracodawcą - praca przestaje być tajną magią i każdy wie jak ją dać i ile jest warta.
                • Gość: r-mi Symptomatyczne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:36
                  ... że nikt mnie nie zapytał, jak dobrze zarabiać. Rzesza idiotów bredzi jedynie, że mam neostradę i pewnie rozwożę skarpetki :) Poza tym jestem socjopatą, bo żółć mnie nie zalewa jak sąsiad podjedzie dobrym samochodem pod garaż czy szef zatrudni za swoją kasę żonę w firmie :D

                  Bo ogólnie wiadomo, że jak ktoś jest socjopatą to nie dba o rodzinę i znajomych. Normalni ludzie to sfrustrowane głupki dbające o nieudaczników, to znaczy grupę do której sami siebie zaliczyli :) Każdy kto jest nie-socjopatą musi o nich dbać.

                  Widać co by się działo w firmie w której by ujawniono zarobki. Zamiast zapytać co robi osoba która dobrze zarabia facet od razu zostałby bratem, wujkiem albo zięciem a dziewczyna byłaby dziwką która musiała dać dupy. Dodatkowo każdy szef którego firmie dobrze się wiedzie , zostałby złodziejem albo skarpeciarzem - ot tak, żeby podbudować ego idiotów, że oni nie mają kasy, ale przynajmniej wmówiliby sobie, że wykonują jakieś "ambitniejsze" zajęcie ;)

                  To jest niestety typowo polska patologia i przyczyna tego, że w kraju mamy jak mamy.
                  • buj_w_chucie Re: Symptomatyczne jest to 12.11.12, 17:20
                    > ... że nikt mnie nie zapytał, jak dobrze zarabiać.

                    Misiu, bo ty wcale nie zarabiasz dobrze :). Moze w tym tkwi przyczyna braku pytan, ktore by cie dowartosciowaly.
                    • Gość: r-mi Re: Symptomatyczne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 18:19
                      Oczywiście, jeśli gadam z ludźmi, którzy mają 15 klocków miesięcznie to fakt, chyba dlatego brak pytań.

                      To może ja ciebie zapytam jak dobrze zarabiać, skoro masz lepiej ode mnie i już tu jesteś? I na ile mogę liczyć po zastosowaniu ewentualnych rad :)

                      A co do braku pytań to liczyłem raczej na to, że para pójdzie w coś konstruktywnego, na przykład w wybór dobrej uczelni czy certyfikację, poszukanie lepszej pracy a nie biadolenie czy obrażanie wszystkich którym lepiej się wiedzie :)
            • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:20
              Oczywicie, siedzisz w swojej pipidówie, w życiu pewnie w mieście nie byłeś (może po zakupy w biedronce), ale wiesz lepiej jak się na zachodzie pracuje. Pierwsze ogłoszenie z brzegu:

              PHP Developer
              Company
              Foodity
              Salary
              £30k - £45k (depending on experience)
              Location
              Waterloo, London
              • Gość: r-mi Dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:28
                Średnie zarobki DEV to 20 - 85k P w UK. Zdarzają się zarobki po 15k i po 100k miesięcznie (bardzo mały procent zatrudnionych).

                Bo ktoś jest dobry a ktoś jest kiepski. Czyli typowe różnice w pensji to czterokrotność pensji "podstawowej". Ale możesz się oszukiwać, że ludzie za granicą są bogatsi, bo każdy zarabia tyle samo.
          • Gość: Xzibit Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.home.aster.pl 12.11.12, 14:42
            Nie mierz prosty człowieku wszystkich swoja miarą...
      • Gość: Tomasz Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:40
        u mnie w firmie niema tajemnic, każdy wie ile kto zarabia i to jest zdrowe.

        Z tajemnicami jest tak że czym bardziej tajne tym więcej osób o tym wie.
        • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 15:59
          To ile zarabiasz?
      • Gość: Okradany Ile "zgodnie z prawem" zarabiają złodzieje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 17:45
        Zarobki w instytucjach państwowych (wszystkie fuchy danej osoby), samorządowych i spółkach skarbu państwa powinny być jawne.
        Alewtedy byłoby wiadomo jak kradną "zgodnie z prawem" rządowi i samorządowi złodzieje.
        Ile zarabia fortepanistka w PGNiG, ile Kilian w PGE, a ile Wildstein dostał odprawy z TVP S.A.
        • Gość: r-mi Re: Ile "zgodnie z prawem" zarabiają złodzieje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 18:22
          Oczywiście. Bo to moje pieniądze a pracodawca powinien wiedzieć ile pracownik zarabia. Tu pełna zgoda.
      • szczypion Zarobki Polaków powinny być wystarczające 12.11.12, 17:53
        czyli pozwalające przeżyć miesiąc i odłożyć np. na wakacje - to te minimalne
        gdyby takie były, podobnie jak są w cywilizowanych krajach, nie budziłyby aż takich emocji

        Patriotyzm płócienny
        • Gość: r-mi Re: Zarobki Polaków powinny być wystarczające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 18:23
          To jeszcze zależy. Ja znam ludzi którzy zarabiają po 8k a mają "biedę" i ciągle jęczą, że mało.

          Zobacz na górników, najlepiej sytuowana grupa zawodowa w PL, ciągle się domagają podwyżek (ostatnim pretekstem było to, że kopalnie po 20 latach generowania strat w końcu zaczęły wychodzić na prostą).
      • arkady.ronin Otwartość wątku sprowadziła trole 12.11.12, 21:19
        Anonimowość na tym forum powoduje, ze jest niestety jak z zamaskowanymi awanturnikami na wczorajszym marszu na Dzień Niepodległości. Obawiam się, że niczego ciekawego tutaj poza obrzucaniem się frustracjami nie poczytam a szkoda. Wciąż utrzymuję, że wymuszenie otwartości wysokości pensji było by dobre dla społeczeństwa i do tej pory nikt mnie merytorycznie nie przekonał że tak nie jest. Zostałem za to zakrzyczany setkami śmieciowych komentarzy bez wartości merytorycznej, tylko luźno powiązanych z tematem. Wniosek z dyskusji jak dla mnie więc pozostaje taki jakim podałem go na samym początku dyskusji. Jawność jest dobra a negatywne konsekwencje z niej będą tymczasowe.
        • Gość: r-mi[off] Jak już mówisz o frustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 22:53
          To może byś przestał przywoływać marsze i inne smoleński chociaż w tym temacie.

          Co do tematu... każde wtrącanie się rządu w umowy pomiędzy 2 prywatnymi podmiotami jest złe. Jawność, moim zdaniem może być dobra, jawność dobrowolna. Jak tylko zlikwidujemy płatne urlopy, przywileje socjalne i związki zawodowe.

          Tak, że biednych frustratów którzy zarabiają "za mało" można będzie w 5 minut zwolnić bez odprawy, żeby nie dymili. Jak mamy być otwarci i poważni to bądźmy otwarci i poważni. Skoro mamy iść w kierunku otwartości to najpierw trzeba zlikwidować wszystkie ograniczenia nakładane na pracowników i pracodawców.

          > że wymuszenie otwartości wysokości pensji
          A dlaczego otwartości jedynie wysokich? Zasady to zasady. Rozumiem że dla ciebie dobre zasady to takie których sam nie musisz przestrzegać a które innych obowiązują.
      • Gość: wanda Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? IP: *.swidnica.mm.pl 16.11.12, 20:37
        Muszą!
        Inaczej jak można by dawać wysokie nie zasłużone wynagrodzenia, premie, nagrody?
        A tak daje się swoim, a maluczcy siedzą cicho, bo wciska im się ciemnotę, że dostają tyle co inni. Żeby jednostki mogły dostawać dużo czy bardzo dużo, to innym trzeba dać mniej lub bardzo mało. Nie ma to nic wspólnego z dobrą pracą, liczą się układy!!!
      • Gość: mis Zarobki Polaków: czy muszą być owiane tajemnicą? IP: *.play-internet.pl 17.11.12, 18:49
        zarobki powinny być jawne, bo nie tylko sprzyja to zdrowemu ewentualnemu podnoszeniu kwalifikacji przez pracowników w firmie ale pomaga też szukającym pracy w decyzjach o wysyłaniu aplikacji
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka