Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Korpoplusy i minusy

    IP: *.ip.netia.com.pl 19.02.13, 12:13
    Pracuję w korpo, rozwinąłem się i firma też na tym zyskała...dużo fajnych ludzi można poznać :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: asdasfasdf Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 12:56
        jaka quuuu... IKEA ???!!!!

        to chyba żart
        • Gość: dix Re: Korpoplusy i minusy IP: 80.70.54.* 20.02.13, 20:03
          Lol, tez mi szczena opadla...
          • Gość: dasdasasd firmy "doradcze" kon by sie usmial IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.13, 01:45
            gowno sie znaja na czymkolwiek zeby doradzac

            jedynie na poruszaniu sie w wirtualnej przestrzeni przekretow finansowych wygenerowanych przez same siebie

            nastepna rewolucja ogolnoswiatowa rozdupcy tych cwaniaczkow w pył
      • krytyka.org Kompromitujący wywiad 19.02.13, 13:09
        Jeśli psycholog organizacji jest w stanie z siebie wydać sąd "Ludzie dzielą się na korporacyjnych i niekorporacyjnych." to ja bym się zastanowił jakiej jakości jest jego wykształcenie. To jakaś nowa typologia osobowości? A co z warunkami środowiskowymi? I typami organizacji?
        • Gość: podatnik Re: Kompromitujący wywiad IP: *.uznam.net.pl 21.02.13, 04:38
          Zauważ, że on upraszcza, bo kieruje te słowa do takich, jak ty. Mam rozumieć, że uprościł zbyt słabo i nadal pozostał niezrozumiany czy zwyczajnie, po polsku, marudzisz?
          • Gość: bpz Re: Kompromitujący wywiad IP: *.2-0.pl 21.02.13, 09:56
            Lepiej marudzić krytycznie patrząc na świat niż zakładać różowe okularki lemingu.
        • Gość: eo Re: Kompromitujący wywiad IP: *.play-internet.pl 22.02.13, 11:02
          Oj wyluzuj. To przecież nie jest artykuł naukowy tylko bardziej światopoglądowy, gdzie pewne sformułowania zostały uproszczone.
          W moim przypadku wyszło, że zaliczam się do tych "niekorporacyjnych". Po kilku latach przepracowanych w międzynarodowej korporacji zdecydowałem się na zwrot o 180 stopni - administracja publiczna. Rzeczywiście dosyć trudno zrezygnować z pracy w "korpo" wziąwszy pod uwagę przyzwoite pensje i inne benefity, które wymienia artykuł. Jednak ostatnio wiele się zmienia - niestety raczej na gorsze. Weźmy taki "work-life balance" - nawet jeśli firma lansuje się na taką, która dba o pracownika to hasła tego typu pozostają jedynie sloganami. Brak czasu i zmęczenie sprawia, że trudno Ci się rozwijać na innych polach niż zawodowe i jeśli komuś to wystarcza to ok. Do tego dochodzi duży stres, bo przecież trzeba zrobić założony wynik. Jest dobrze dopóki się udaje, ale jak się noga powinie - co w czasach kryzysu nie jest wcale trudne - to zaczynają się dociekania dlaczego i ostatecznie zawsze wina leży po stronie pracownika. Kilka lat pracy w takim trybie może zniszczyć psychicznie, zwłaszcza jeśli szef jest problematyczny. Wróćmy jednak do kwestii pensji - korporacje płacą w miarę dobrze, głównie dzięki systemowi premiowemu - więcej zarobisz dla firmy to i większa wypłata - ale jest to system obligatoryjny i jeśli nie wyrobisz premii - czyt. nie zrobisz planu, to zaczynają się dla ciebie problemy. Aby wyrobić premię niesamowicie się zajeżdżasz i po kilku latach zastanawiasz się czy te kilkaset złotych więcej jest warte czasu, który mógłbyś spędzić z rodziną, znajomymi, rozwijając swoje hobby. W moim bilansie wyszło, że nie - dlatego odszedłem i jestem zadowolony.
      • Gość: Jan są ludzie i są ludziska ;) IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 14:06
        Wszystko zależy od tego, na jakich szefów się trafi - najczęściej jednak w korpo trafia się BMW - czyli biernych, miernych ale wiernych innym BMW, których mają nad sobą.
        A każdy z nich chce się wykazać "ponadnormatywnym osiągnięciem" - więc wpisują w swoje Excele figury z czapki i prezentują swoje pobożne życzenia korporacyjnym żołnierzom.
        Kryterium nadrzędnym jest zysk kopro - a nie mityczna "satysfakcja klienta".
        Pracownik zaś ma być usatysfkacjonowany, że ma tzw. "pracę".
        Z kolei większość korporacyjnych mózgów z działów Research & Development skupia się bardziej na wymyślaniu nowych obostrzeń prawnych i lobbowaniu za ich szybkim uchwalaniem przez ustawodawców - bo to najszybszy sposób na wypracowanie dodatkowych przychodów, które nie byłyby możliwe poprzez zaspokajanie realnych potrzeb konsumentów.
        Nowe potrzeby trzeba "wykreować" ;) A potem trzeba jeszcze wykreować pieniądze, które pozwolą skonsumować te sztucznie wykreowane popyty na pseudo produkty i usługi.

        I tak konsumenci, zamiast otrzymać dobrej jakości żywność - czytają o kolejnych przewałach z końskim mięsem udającym wołowinę, jeżdżą po lichych drogach, lichymi autami, osyfiałymi pociągami, przepłacają za prąd, gaz i paliwo i masowo składają się na utrzymanie armii korporuchów rządowych... itd...
      • Gość: setsi Korpoplusy i minusy IP: 81.219.145.* 19.02.13, 15:20
        Pracuje w korpo i, uwaga uwaga, mam czas na zycie towarzyskie, rozwój nie tylko w ramach pracy, rodzinę i przyjaźnie. Oczywiście, bywa różnie, ale uogólnienia, jakie przeczytałam w powyższym artykule są poniżej jakiegokolwiek poziomu.
      • sselrats Chyba korporacji w zyciu nie widzieli... 19.02.13, 16:22
        "Wyciska z ludzi soki i porzuca"
        • Gość: puch4cz Re: Chyba korporacji w zyciu nie widzieli... IP: *.cisco.com 20.02.13, 00:23
          No nie? Jakos w korporacji w ktorej pracuje jest mnostwo ludzi ktorzy pracuja 10 i wiecej lat... Raczej korporacja sie ich nie pozbywa, sami odchodza i to generalnie tylko dlatego ze moga wiecej dostac gdzie indziej.... by pozniej wrocic z powrotem i dostac jeszcze wiecej :)
      • mr_moneypenny Korpoplusy i minusy 19.02.13, 18:44
        Wbrew pozorom w korpo można być niepokornym. Na początku jest łatwo, bo człowiek wyróżnia się z tłumu, potem coraz trudniej. Ale zdarza się znaleźć sobie stanowisko na którym brak pokory może być cechą pożądana. Czego wszystkim życzę.
      • Gość: qqq Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 21:36
        Napewno plusem korporacji jest dobra kasa (bez problemu można -naście tys. co miesiąc wyciągać), niskie wymagania (pracując na swoim trzeba dużo więcej wiedzieć i bardziej się starać), przestrzeganie przepisów.
        Ale jest też druga strona medalu - praca w korpo trochę przypomina armię. Parafrazując stare powiedzenie, "tam gdzie kończy się logika, zaczyna się korporacja" ;) Nieraz więcej czasu marnuje się na walkę z rozbudowaną papierologią i bezsensownymi procedurami niż na efektywne działania, dla tzw. ludzi czynu jest to mocno frustrujące i demotywujące.
      • Gość: ale Korpoplusy i minusy IP: *.jjs.pl 19.02.13, 21:48
        to mit, ze w korporacji wszyscy duzo zarabiaja, oprocz menadzerow, dyrektorow itp sa potrzebni zwykli pracownicy i oni zarabiaja malo
      • Gość: gość Korpoplusy i minusy IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 23:12
        Praca w korpo rozwija ??? ale się uchachałem :D raczej uczy włażenia w dupe ;D
        • Gość: gosc Re: Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 23:19
          luxoft potworna firma
      • Gość: BP Pracuję w międzynarodowej korporacji IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 23:55
        Nalewam paliwo do baków a także mam dyżur w toalecie na stacji
      • Gość: Korposhit Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 00:01
        W korporacji nie płaca dobrze. Ja niestety nie trafiłem. W części artykułu jst prawda. Nie ruszę się bo mam kredyt itp. itd. Szukam pracy od ponad roku i niestety bez efektu. Jedną rozmowę sam zepsułem jestem świadom. W korporacji najpierw liczy się wynik a potem daleko daleko ludzie.
        Niestety.
      • Gość: puch4cz Korpoplusy i minusy IP: *.cisco.com 20.02.13, 00:20
        "Zawsze na pierwszym miejscu oprócz pensji wymienia się jasno wytyczoną możliwość rozwoju i awansu. Każdy pracownik korporacji wie, co robić, żeby wspiąć się wyżej."

        Ale bzdury... takie szufladkowanie swiadczy o kompletnej nieznajomosci realiow. Nie pisze tego z pozycji obserwanta, lecz bezposrednio doswiadczonego. Korporacja innej nierowna i niech ludzie sobie to wbija w glowy.
      • Gość: tert Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 00:22
        Pewnie korporacja korporacji nierówna, ale ja na swoją nie narzekam. Prawda jest taka, że nigdzie nie miałbym szans zarobić tak dużo tak małym wysiłkiem. Oczywiście są minusy: dość monotonna praca czy poczucie "trybikowa". Ale - moim zdaniem - plusów jest znacznie więcej: dobre zarobki, pakiet socjalny, klarowna ścieżka awansu, ścisłe przestrzeganie prawa i procedur (w tym również tych chroniących pracownika), praca 9-17, wolne weekendy. O 17 wyłączam komputer, idę do domu/na basen/piwo i nic mnie nie obchodzi. Dla mnie to ważne, więc nie mógłbym prowadzić własnej działalności. Ale kto co lubi.
        • Gość: Z Re: Korpoplusy i minusy IP: *.play-internet.pl 22.02.13, 11:11
          Po prostu dobrze trafiłeś - fajnie:) Praca od 9-17 to już niestety rzadkość (choć zależy od stanowiska no i firmy). U mnie 10-12 godzin dziennie to była norma, więc raczej czasu mi nie starczało....
      • Gość: gość Korpoplusy i minusy IP: *.89.11-92.dynamic.3bb.co.th 20.02.13, 07:31
        Przez 12 lat pracowałem w dwóch dużych firmach, finansowo stałem dobrze. Firmy te łączyło jedno, każdy mój przełożony był totalnym kretynem, wszyscy szefowie i pracownicy opanowali do perfekcji rożne gierki biurowe. Awansowałem a po jakimś czasie zauważyłem że ja też jestem takim samym kretynem. W styczniu 2006 poszedłem do swojego szefa i powiedziałem kilkanaście zdań, z premedytacją spaliłem za sobą mosty.

        Dziś mogę tylko żałować 12 straconych lat, lubię swoją pracę, pracuję samodzielnie. Pieniądze mam większe za naprawdę satysfakcjonującą pracę. Trudno to obliczyć ale myślę że średnio nie pracuję więcej niż 40 godzin w tygodniu.

        Jeżeli masz możliwości jak ja ( brak kredytów ) i czujesz że idziesz w złym kierunku jeszcze możesz zawrócić.
      • Gość: qwerty Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 07:49
        Korpo to patologia. Współczuję sobie i innym pracy w tym syfie.
        • Gość: trybik Re: Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 22:50
          tak to prawda
      • sondziarz Mam taką teorię, że to jak zażynają cię w korpo... 20.02.13, 08:05
        ...zależy od tego czy polska odnoga firmy została zbudowana na bazie istniejącego polskiego przedsiębiorstwa, czy od podstaw zbudowana na zasadach rządzących światowymi strukturami. Z tego co wiem firmach wielkiej czwórki stwierdzenie 24/7 jest tylko lekką przesadą, podobnie w U. Ale już w TP godziny pracy są dosyć normalne.
      • Gość: qwasd Raczej MINUSY IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.13, 12:27
        Generalnie nie zgadzam się z artykułem tzn:

        1) W korporacji rzadko dziś zarabia się więcej niż w małych firmach, na pewno trochę więcej niż w budżetówce o jakieś 20-30%, ale nie są to jakieś niebotyczne różnice.
        Na pewno nie są to różnice, dla których warto pracować często po 12-13h, a w budżetówce wiadomo 8h i spokoj;

        2) W korporacji tzw "wycisk" jest straszny - mierzenie efektywności, bzdurne czynności, praca za 2-3 osoby - to po prostu standard. Co do wolnych weekendów mi zdarzało się np. przez całe wakacje pracować w sb i ndz, bo okres urlopowy przerzedził skład. Chore sytuacje...Najgorsze jest jednak tempo pracy albo tzw 9h w pracy (w tym 1h na lunch, na który nikt nie chodzi, bo szkoda czasu!!). Jeśli porównać to do wyższych zarobków niż w budżetówce no to ja już jednak wolę budżetówkę - z resztą niedawno gdzieś tutaj czytalem, że w 2002 90% młodych chciało pracować w korpo, a dziś już 70% chce pracować w budżetwóce - bo ludzie się przekonali :)

        3) Brak spokoju - ciągłe zmiany, wymyślanie bzdur jako rzekomy własny rozwój, rzucanie na różne stanowiska - dziękuje! Wolę nudną pracę, a nie taką która bez przerwy mnie stresuje, bo nie dość, że odpowiedzialna to słabo ją znasz, bo bez przerwy wielki MANAGER, żeby się wykazać zmienia i miesza

        4) Wąski zakres - co do zmiany pracy - to się nie zgadzam, że łatwo. NA ogół w korpie robi się:
        a) wąski zakres - czasem nawet bardzo - bez znajomości całości procesu
        b) funkcje, które w firmach małych nie są w ogóle potrzebne, albo na tyle specyficzne, że możesz pracować w 2-3 miejscach w kraju itp.

        5) Z korpo nie wygrasz jako pracownik, z małą firmą są szanse, że się dogadają np. w obawie przed kosztami sądu pracy, ale korpo raczej to nie dotyczy :) Przestrzeganie praw pracowniczych - dobre! :P Jak Ci się nie podoba, to zawsze mamy jakiegoś haka na dyscyplinarkę, no bo pracuąjc za 2-3 nie zrobisz wszystkiego na 100%

        Więc jeśli możecie szukajcie alternatywy poza korpo i małymi firmami, generalnie poza sektorem prywatnym, bo nie ma to jak budżetówka....no chyba że zagranica
        • Gość: kotek dobrze napisane IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.13, 20:50
          Pracowałam w kilku korpo i wszędzie w zasadzie to samo.
          W korpo masz szanse jak jesteś kretynem, lub dasz sie na takiego urobić i ci to nie przeszkadza.
          Człowiek ambitny, inteligentny i zdolny w korpo dłużej niż rok nie wytrzyma.
          Jest jednak różnica miedzy Polską i zagranicą. W Polsce oczywiście jest znacznie gorzej. Głównie z powodu betonu (głównie polskiego) na wyższych stanowiskach. I mogę tu nawet kilka przykładów "polskich" korpo podać z mojego podwórka. Nie warto pracować: Nokia Siemens Networks, Samsung, Siemens, Alcatel.....
        • Gość: Mrt Re: Raczej MINUSY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 22:47
          Hehe , dokładnie opisujesz moja przygodę z jedną z firm z BIG 4. Tę jedno-godzinną "przerwę" na lunch bardzo dobrze zapamiętałem:) Pozdrawiam.
        • Gość: Z Re: Raczej MINUSY IP: *.play-internet.pl 22.02.13, 11:17
          Widzę, że mamy takie same doświadczenia i takie same wnioski - pozdrawiam:)
      • pawelekok Takich głupot jakie wygaduje 20.02.13, 16:48
        Pan Łukasz dawno nie czytałem. Pracuję w korporacji i z większością rzeczy, które on wymyśla nigdy się nie spotkałem. A jego psychologiczne dywagacje odnośnie psychiki i uwarunkowań pracowników korporacji spowodowały, że mało zajady mi nie popękały.
      • wojtekmat Korpoplusy i minusy 20.02.13, 17:22
        A czymże (poza skalą) różni się korporacja od innej firmy ?
        Czyżby mniejsze firmy bardziej dbały o pracowników ?
        Może warunki pracy tam są lepsze ?
        Czy może przełożeni są lepsi ?
        W mniejszych firmach często jest gorzej - bo właściciel dusi żeby wyrobić maksymalny zysk i oszczędza na czym się da. A tak zachwalana "rodzinna atmosfera" to najczęściej sposób na ułatwienie przełknięcia pracownikom gorszych warunków.
        Kolejny temat zastępczy wygenerowany przez "spragnionych kliknięć" pismaków (słowo dziennikarz tutaj nie pasuje).
        P.S. Pracowałem i w małych firmach iw korporacjach, więc mam porównanie.

        • Gość: Gość Re: Korpoplusy i minusy IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 17:28
          Zgadzam się!

          W korporacji pracowałam max 9-10 godzin, i to nie co dziennie a sporadycznie, w małej 11 -12 godzin!!
          • Gość: KOlo Re: Korpoplusy i minusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 22:44
            Też mam takie zdanie. Pracując w małej firmie (3 osoby w biurze) musiałem np. poświęcić weekend na przeprowadzkę - tzn. pomóc pakować i przewozić meble i sprzęt. W takiej paskudnej korpo - przy przeprowadzce oklejasz biurko i sprzęt, wychodzisz o 17ej a następnego dnia rano twój sprzęt i biurko są już na nowym miejscu. To oczywiście tylko drobny przykład. Znacznie dłużej musiałem siedzieć po godzinach pracując w małych firmach, które pracowały dla wielkich korporacji (w końcu to one mają głównie pieniądze), niż kiedy już przeszedłem do korpo. Oczywiście praca jest specyficzna, można poczuć się trybikiem, ale z drugiej strony mam wrażenie że my Polacy nie umiemy ze sobą współpracować. Każdy z nas ma wrażenie że jest niedocenianym geniuszem, który musi użerać się z durnowatymi kolegami a przede wszystkim z szefem, baranem. Nie jestem niczyim przełożonym - ale mówię to z własnego doświadczenia - ludzie są różni, niektórzy bardziej lotni, inni mniej. Ale nie jest tak że korpo promują debili - jeśli uważacie że otaczają was sami nielotni przełożeni - to spróbujcie wskoczyć na ich miejsce - może oni mają zupełnie inną perspektywę, której nie widać z waszego stanowiska. A nawet jeśli tak nie jest - to inteligentny człowiek z każdym się dogada.
      • Gość: Poprawka Korpoplusy i minusy IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.13, 17:57
        Z tego co kojażę to w latach 90-tych była tzw. "wielka piątka".
      • Gość: ? Co za bzdury. IP: 206.75.249.* 20.02.13, 19:18
        "- To prawda. Takie firmy bywają niewdzięczne. Gdy w kryzysie przychodzi z centrali decyzja o zwolnieniach, nikt nie ogląda się na sentymenty i przyjaźnie."


        Nie ma jak pracowac w rodzinnej firmie pana Zenia i pani Jadzi.
        Oni zawsze sa mili i wdzieczni i nigdy nie zwalniaja.
        Co za bzdury.
        • Gość: Bezrobotny 40+ Re: Co za bzdury. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 20:04
          pracowałem w dużej firmie i zwolnienia grupowe i bezrobocie
      • Gość: ika Plusy dodatnie i minusy ujemne :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 21:02
        Pracowałam w korpo wiele lat. To były wielkie, międzynarodowe firmy. Odeszłam, założyłam swoją firmą, mam wzloty i upadki ale to jest to. Więc moja niechęć do pracy w korporacji wynika z cech osobniczych. Jednak muszę przyznać, że o wiele więcej o koszmarnej pracy słyszę od ludzi, którzy w korpo nie pracują. Ja się tam wiele nauczyłam, poznałam fantastycznych ludzi (z wieloma do dziś się przyjaźnię), nauczyłam się swobodnie poruszać w międzynarodowym środowisku. Ale najważniejsze jest to z jakimi ludźmi się pracuje. Są i tacy, którzy chyba nawet się wysikają bez odpowiedniej instrukcji, i cwaniaki i zwykłe świnie. I fajni, normalni ludzie, którzy chcą porządnie pracować i dostawać za to co miesiąc przelew na konto. Jak w każdej firmie. Jest jeszcze jeden typ, który moim zdaniem w korpo czuje się jak ryba w wodzie. Takich nijakich i "bez właściwości" ludzi, którzy uwielbiają dreptać dla samego dreptania, spotykać się i dyskutować do z przeproszeniem usr... śmierci, byle by tylko za szybko nic zbyt sensownego z tego dreptania nie wynikło. Ale ile to pracy, ile to inicjatywy na to dreptanie, z którego wyniknie w najlepszym razie "masło maślane".
        Z moich własnych obserwacji wynika, że to często ludzie którzy nie mają żadnego życia poza pracą. Ech, długo by o tym...
        Jak się z takimi ludźmi pracuje, a zwłaszcza jak się ma takiego szefa to porażka... Ale nie demonizujmy korporacji. Ja ich nie lubię, ale nie mam powodu psów wszelakich wieszać, bo nie jest prawdą że to takie zło i coca cola.
      • kontik_71 Nie "w" ale "dla" 20.02.13, 21:12
        Pracowalem zarowno w jak i dla roznych korporacji (IT) i zdecydowanie praca dla korporacji jest, moim zdaniem, lepsza. Pracujac dla korporacji jest sie rozliczanym za konkretne efekty pracy a cala otoczka, ktora istnieje gdy sie jest pracownikiem, nie ma znaczenia. Pracujac dla korporacji zarabia sie zdecydowanie wiecej niz robiac to samo jako pracownik etatowy a kontrakty potrafia ciagnac sie przez lata.
      • Gość: jamci i tak do niczego innego się nie nadajecie IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.13, 11:19
        więc pracujcie szczury
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka