Gość: osa
IP: 213.76.152.*
01.03.01, 14:18
Znam przykłady łamania prawa przez pracodawców
zatrudniających osoby młodociane. Nie tylko każą im
pracować w pełnym wymiarze czasu pracy, nakazują
wręcz pracę w soboty i niedziele. Nie wyposażają
uczniów w odzież ochronną, nie zapewniają przerw na
posiłki. A przecież za każdego jednego ucznia biorą
niemałe pieniądze. A dlaczego tak się dzieje? dlatego
że istnieje ogólne przyzwolenie na nieprzestrzeganie
KP przez wszystkie instancje których zadaniem jest
nadzór nad zatrudnieniem młodocianego. Młodociany to
jest jeszcze dziecko. Więc ja się pytam: kto w RP
jest odpowiedzialny za łamanie praw dziecka? Ja
uważam że jeśli dziecko uczęszcza do szkoły zawodowej
czy średniej i odbywa praktyki nauki zawodu, która
jest nieodłączną częścią wykształcenia zawodowego to
za tok i warunków praktyk odpowiada szkoła, a więc
wychowawca danej klasy i dyrektor szkoły o której
uczęszcza uczeń. Stanowisko dyrekcji i innych
instancji odpowiedzialnych za wykorzystywanie
młodocianych jest dla mnie jednoznaczne: tych ludzi
nie obchodzi dobro młodocianego ucznia. Nie
odpowiedni ludzie na niewłaściwych stanowiskach.