Gość: złotousty Ale to już było... IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.13, 20:49 Nie rozumiem tylko, dlaczego za słowami zacnego pana prezesa o ambicji i kreatywności nie podążają stażyści z Czerskiej, stosując na upartego wciąż ten sam format marnej prowokacji. Czyżby takie "guru" jak pan prezes nie posiadał przekonywującego autorytetu? Odpowiedz Link Zgłoś
fafarafa13 Młodzi, do roboty! 13.11.13, 20:55 Gościu za lata pracy za darmo, poniżania, robienia z siebie śmiecia a potem śmiecia z innych ludzi można łaskawie dostać 9 tys. brutto? Mam 30 parę lat i byłem menadżerem w tym zapyziałym kraju i zarabiałem znacznie więcej niz te 9K. Przeszedlem też tą piękną ścieżkę, o której mowa. Zakończyłem jak kazali mi zwolnić połowę mojego działu, wszystkich po 50 ale tak żeby nie dostali należnych odpraw. I w ogóle co za problem mam bo przecież se znajdą pracę (szczególnie w Łodzi albo innym zadupiastym mieście). A my cwaniaki dowalimy innym roboty. Wyprowadziłem się więc z tego pierdzielnika. Siedzę teraz na niemieckiej prowincji. I teraz najlepsze - na niemieckiej wsi na produkcji za proste przyłożenie aluminiowego profila do szyby dostają ludziska ponad 3 tys. euro brutto a ich żony w aldiku albo edece na kasie 1200-1400 euro do łapy. robią 8 godzin dziennie i walą wszystko w czapkę. odliczą od podatku wydatki na przedszkole, szkołę, dojazd do pracy itp. to jeszcze dodatkowe 1500 euro z podatku wpadnie do kieszeni. Moja pensja przekracza pensję prezia w PL, wstaję i żyję bez stresu, chamstwa i debilizmu mniej. Wpadłem na pomysł żeby wrócić może do PL, liczba odpowiedzi na moje aplikacje - 1 na kilkadziesiąt (w okresie 3 miesięcy). Średnia na terenie Niemiec ponad 70% (kilka odpowiedzi miesięcznie). Kasa x 4. Czekam na analizę psychologów, GUS i innych patafianów i pytanie czemu nie wracam? Odpowiedz Link Zgłoś
fafarafa13 Re: Młodzi, do roboty! 13.11.13, 21:16 I jeszcze jedno uzupełnienie dla młodych - nie warto się poniżać dla widzimisię tego typu "władców czasu i przestrzeni". Jeśli naprawdę coś umiecie znajdziecie zajęcie bez problemu w Europie Zachodniej. Tu naprawdę jest niedobór specjalistów więc lepiej zacząć na niższym stanowisku za 2-3 tys. euro przez 2-3 lata w porządnym kraju niż zapierniczać za free u cwaniaków. Niestety Polska jest krajem neokolonialnym dla Zachodu, naszą największą przewagą są koszty pracy. Jakbyśmy mieli 10% własnego zaplecza technologicznego na takim poziomie jak mają Chińczycy to cała produkcja byłaby w Polsce. Bez ryzyka i czekania po 6 tyg. na konetner z towarem, zabawą w cło itd. Różnica jest taka, że u Chińczyka zamawiasz i masz a w Polsce musisz postawić fabrykę, kupić maszyny, zatrudnić ludzi (czytaj duża inwestycja duże ryzyko). Firmy nie chcą inwestować gotówki, capex zawsze urąbią w budżecie więc zamawiają u Azjatów. Różnica w kosztach netto jest pomijalna między Polską a Chinami, z Polski możnaby robić produkcję JIT gdyby była tu odpowiednia infrastruktura ale nie ma niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Młodzi, do roboty! 13.11.13, 23:02 fafarafa13 napisał: > I jeszcze jedno uzupełnienie dla młodych - nie warto się poniżać dla widzimisię > tego typu "władców czasu i przestrzeni". Jeśli naprawdę coś umiecie znajdzieci > e zajęcie bez problemu w Europie Zachodniej. Ośmielę się wygłosić bardziej radykalną tezę. Jeżeli naprawdę coś umiecie znajdziecie zajęcie bez problemu także w Polsce. Za pieniądze. Nie dajcie się nabić w bezpłatne staże, szczególnie te załatwiane łaskawie przez biura pośrednictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
allegropajew Re: Młodzi, do roboty! 18.11.13, 15:27 Jedyna DLA NAS nadzieja, że Unia ZAKAŻE importu czegokolwiek z Chin, chyba że i Chiny zaczną coś w Unii kupować. Gościula Odpowiedz Link Zgłoś
3-kuleczka Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 10:48 siedż więc w tych niemczech, zapieprzaj dla nich i spadaj z naszego forum po co wypisujesz takie głuypoty? dawniej magister brzmiało dumnie, uczelnie renomowane wypuszczały na rynek dobrze wyuczonych specjalistów, tez potrzebowali "obciosania" i praktyki, ale cos sobą reprezentowali dzisiaj tysiące domorosłych "uczelni" prywatnych bluzga na rynek co roku tysiącami kretynów niedouczonych, za to z wymaganiami jakby skończyli Oxford, pokręciła jedna z drugą doopa i juz dyplom w kieszeni, oj, znam ja takich "mahistrów i jenżynierów" wszystko sie im nalezy, śniadanka w bistro, po wałówkę do mamusi i łeb zadarty, nie schyli sie nie popracuje, od razu dać śrwednia krajowa i własny gabinet spadać do pracy obszczymurki Odpowiedz Link Zgłoś
fafarafa13 Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 10:59 Po co to chamstwo i agresja? Proponuję zaaplikować sobie coś na wstrzymanie... A co do meritum to proszę o wskazanie w którym miejscu napisałem głupoty? I dodam,że większość naszego narodu zapieprza na Niemca za 1500 PLN brutto, radzę sprawdzić strukturę inwestycji i własności w Polsce oraz źródła kapitału...a także zapoznać się z mechanizmem cen transferowych i ich wpływem na strukturę podatkową danego kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczupak Re: Młodzi, do roboty! IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.13, 13:51 z obszymurkiem to Ty kmiotku z pola możesz do kolegi wyjechać i liczyć że Ci po buzi nie da. A do reszty z kulturą, a jak nie umiesz, to się na szkolenie zapisz. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista ale to świetna historia 17.11.13, 10:55 Powinieneś napisać list do WG jak ten menedżer - byłby ciekawy głos do dyskusji [naprawdę tak sądzę - bez ironii] To bardzo dobrze, że nie będąc zadowolonym z warunków pracy tutaj wyjechałeś i teraz masz lepiej. Najważniejsze, że COŚ zmieniłeś w swoim życiu, zamiast jak większość Polaków siedzieć, narzekać i być nadal nieszczęśliwym. I dobre dajesz rady młodym: jeśli nie są zadowoleni z pracy tutaj, jeśli im to nie odpowiada - niech wyjeżdżają za chlebem za granicę. M.in. o to chodzi w UE - mamy unijny rynek pracy i niech młodzi korzystają ze swobody przepływu siły roboczej. Emigracja to nie jest żadna tragedia, to nie czasy zaborów, Latarnika i usychania za Ojczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
badziew0 Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 11:05 I teraz najlepsze - na niemieckiej wsi na produkcji za proste przyłożenie aluminiowego profila do szyby dostają ludziska ponad 3 tys. euro brutto a ich żony w aldiku albo edece na kasie 1200-1400 euro do łapy. robią 8 godzin dziennie i walą wszystko w czapkę. odliczą od podatku wydatki na przedszkole, szkołę, dojazd do pracy itp. to jeszcze dodatkowe 1500 euro z podatku wpadnie do kieszeni. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx ty chyba miales sen,napisz prawde a nie siej propagandy i nie przeliczaj na zl tego co tu zarobisz.Jezeli samotna osoba zarobi w aldiku 12oo e a przy tym narobi sie dokladnie jak wol i nigdy po 8 godzinach nie idzie do domu do tego pracuje i w soboty do 21 to za te 1200 wegetuje w doslownym znaczeniu tego slowa.napisz o pracy w akordzie,napisz o podatkach,ze slyszenia kazdy potrafi bajki opowiadac,mieszkam tu 30 lat i znam zycie w D od podszewki. Odpowiedz Link Zgłoś
fafarafa13 Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 12:35 Proszę bardzo - max stawką jaką dowalą to 42%, nie osiągalne dla ludzi z Aldika. Generalnie model najbardziej popularny w małżeństwie Steuerklasse 3 + 5. Kto zarabia więcej bierze 3. Podatki procentowo w steuerklasse 3 wychodzą tak jak w Polsce ok. 30-35% odejmujesz od pensji. Do tego masz ponad 8 tys. Euro rocznie na osobę kwoty wolnej od podatku. Co przy niskich zarobkach praktycznie zwalnia z podatku (niskie to np 800 euro, średnie wynagrodzenie w PL). W Polsce masz coś ponad 3000zł kwoty wolnej. Koszty do odliczenia - w Niemczech dojazd do pracy samochodem, jak mieszkasz więcej niż 21km od pracy, 0,82 euro za kilometr bodajże, jak masz dzieci to odliczasz wydatki na przedszkole, szkołę itp. Dodatkowo dostajesz kindergeld ok. 180 euro na dziecko (tak w zaokrągleniu zależy ile masz dzieci). Finanzamt potem obliczy co bardziej się opłaca kindergeld czy kinderbetrag (automatyczne zwolnienie z podatku na dziecko w kwocie ponad 7 tys. euro rocznie). Mając te wszystkie dane idziesz do finanzamt dostajesz steuerkarte i pracodawca od razu oblicza odpowiedni podatek żebyś się nie użerał ze zwrotami. W Polsce możesz sobie odliczyć ok. 1300 zł kosztów rocznie. Plus ulga na dzieci ale już z ostrymi ograniczeniami. Efektywnie płacę tu niższe podatki niż w PL. Dodatkowo w PL VAT 23%, w DE 19% więc każdy mój zakup jest niżej opodatkowany. Jako, że użeram się jeszcze z kwestią rezydencji podatkowej i mam dochody z PL to do polskiego US muszę oddać dodatkow w tym roku ponad 10 tys. PLN podatku z tytułu moich zarobków w DE (ta piękna umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania!). To więcej niż dostanę tu zwrotu ale cóż ojczyzna to ojczyzna płacić trzeba. Dodatkowo pracując normalnie i mając ubezpieczenie nie płacisz praktycznie za leki dla dzieci. W Polsce choroba jednego dziecka to wydatek ok. 150 zł średnio patrząc z mojego doświadczenia. Jak coś bardziej poważnego to do logicznego lekarza musisz umawiać się prywatnie koszt 150 - 200zł za wizytę. Rzeczy potrzebne do życia i droższe to prąd i gaz, porównując moje wydatki w PL i tu +30%. Jedzenie, chemia itp. są różnice w cenach, jedne rzeczy droższe inne tańsze, globalnie nie zauważam różnicy w wydatkach. Jedyna znacząca różnica jak dla mnie jest w cenie usług - w porównaniu do PL to kosmos, tak 3-4 razy drożej ale wynika to wprost z zarobków. Ale różnice ekonomiczne nie są aż tak istotne. Najgorsze jest to, że ludzie stracili motywację i nadzieję na poprawę w PL. Obserwuję to po sobie i znajomych. I nie są to ludzie którzy pracowali za średnią krajową lub dwie. Wszyscy zarabiają lub zarabiali znacznie ponad te wyznaczniki. I 30% nie ma już w PL, reszta daje jakoś radę ale zbliżają się lub przekroczyli 40, więc jak wypadną ze stołka to w PL do piachu będą się tylko nadawać. I już mi się nie chce pisać bo niedziela i trzeba z dzieciakami się pobawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Mrowiński Re: Młodzi, do roboty! IP: *.icpnet.pl 17.11.13, 12:09 Tak. Pan prezes Skiba napisał tekst obrzydliwy. Pełen "dobrych rad" i poklepywania po plecach. Zapomniał jednak dodać, że na "polski kryzys" bardzo chętnie powołują się polscy pracodawcy, bo w ten sposób mogą w różnych wypowiedziach wypłakiwać się, jak im trudno związać koniec z końcem, żeby utrzymać firmę i tłumaczyć, że nie jest to dobry czas na inwestycje i godne traktowanie swoich pracowników. Pan prezes Skiba uważa, że tzw. umowy śmieciowe są tak nazywane niesłusznie, ale nie pokusił się o próbę nazwania ich jakoś inaczej. Szkoda. Dopiero wtedy można by ocenić, na czym polega jego, tak zachwalana w tekście kreatywność. I ani słowem nie wspomina, jak należy konstruować swój (a może jeszcze rodzinny) budżet w kontekście bezpłatnie wykonywanej pracy dla kogoś innego. Może zechciałby więc pan prezes dodać jakiś aneks do opublikowanego programu na życie dla "roszczeniowych" młodych? Odpowiedz Link Zgłoś
nieudocznik Młodzi, do roboty! 13.11.13, 21:20 dalbym mu 1200zl i niech utrzyma rodzine przez miesiac - jak mu sie uda wtedy i ja za tyle bede pracowal - juz jeden posel kiedys probowal przezyc za najnizsza krajowa - dostal w pie...w jakims autobusie i szybko mu sie po tygodniu odechcialo - patrzac na roznice w kosztach utrzymania miedzy polska a zachodem najnizsza krajowa powinna wynosic jakies 2,5-3tys. i zaloze sie ze polska przy takiej placy minimalnej by rozkwitla - nikt po studiach nie oczekuje cudow za to chce sie moc utrzymac a najlepiej utrzymac nie mieszkajac u rodzicow i w perspektywie posiadac rodzine co tez jest krajowi obecnie niezbednie potrzebne inaczej demografia i tak wykonczy wszelkie szanse na dobrobyt Odpowiedz Link Zgłoś
xelene Młodzi, do roboty! 13.11.13, 21:37 Przez takich menago z sloma w butach ludzie wola wyjechac z tego g... niz w nim zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugcia0 kochany panie autorze,mam nieco inna wizje tego IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.13, 22:55 po co się meczyc i za ile.Pisze pan,ze najlepsi,z super dyplomami,super jezykami,super oddaniem firmie (czyli Arbeit po 12 godz,na smieciowce,5 lat,a potem często kop w d....)maja szanse na jakies 6 tys zl netto (to od tych 9 tys brutto!),a inni pewnie na jakies 3 tys zl netto,jak to placa obok w biurowcach Capgemini,Krakow,ul.Bora-Komorowskiego,robote konczy się często o .....3 w nocy,no,ale pisze pan,ze się trzeba poswiecic.A taka prosta pani do opieki z Katowic(tez z Krakowa) pojedzie do RFN i na miesiąc ma 1500 euro netto,czyli 6300 zl,bywa tez i 1700 euro,gdy się ma prawo jazdy i plynny niemiecki,mieszkanie darmo,jedzenie darmo,kasa czysto do kieszeni,bez ZUS,podatku,a jeszcze własne mieszkanko w PRL skim bloku można na ten czas wynająć po 1200 zl na miesiąc (razy 12 miesięcy,bez podatku,na czarno).I co panie autorze? Prosta baba ze Slaska was przebija na opiece w RFN,spi normalnie,ugotuje kluski i pieczen,posprzata,pooglada z chora TV,winko (po 2,50 euro za butelke,dobre!) wypije,za roczek ok. 18 tys euro w kieszeni jest i czasem dobre,uzywane autko od syna chorej pani,za pol darmo,taki Astra 8 letni za 2 tys euro.No i co misie korporacyjne?Prosci ludzie was przebijają.ja tak od 32 lat w RFN kombinuje,mam mgr UJ,tlumacz przysiegly,angielski,niemiecki płynnie,a w waszych zasr....... korporacjach mnie do końca zycia nie zobaczycie,misie kochane z oferta 600 euro netto za full time na smieciowce.Ja mam jeszcze lepiej płacone,bo familia od 4 pokoleń gada po niemiecku jak po polsku i ja tez.Bajki to sobie piszcie dla głupich.Najlepiej jest zwijac się z tego kraju na kolejne 20 lat albo na zawsze,bo emeryturki od pensji 3 tys zl maja być po 900 zl,cytuje za komunikatem rządu z Panoramy TVP2,jakies 2 tygodnie temu.Viel Spass! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: kochany panie autorze,mam nieco inna wizje te IP: 78.133.249.* 14.11.13, 09:44 I pewnie dlatego, że już od 32 lat siedzisz "w RFN" masz polski adres IP :D Ośmieszasz się baranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łach Re: kochany panie autorze,mam nieco inna wizje te IP: *.play-internet.pl 11.12.13, 23:20 ale fantazjujesz, volksdojczyku, już widze twoje 4 bentleye, podcieraczu sióstr i córek ssmanów :) ale co prawda to prawda, korporacje to złośliwy rak na polskim rynku pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koval Re: Młodzi, do roboty! IP: *.pool.mediaWays.net 17.11.13, 13:19 Jestem tego samego zdania. Najbardziej przesadzone jest jak taki menago doczłapał się do swojego stołka na plecach tatusiów z przeszłością w SB lub będących w PRLu przy korycie. A Pan menago może być pewien, że takimi "zachętami" nie pomoże. Tu już nie chodzi o etaty, tu chodzi o wychowanie w tym zapyziałym kraju, gdzie najwięcej do powiedzenia mają księża, a największym problemem rządu jest czy invitro ma być finansowane z budżetu czy nie. Ci co mają siłę i umiejętności wziąć sprawy w swoje ręce już są za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Ale bełkot! IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.13, 22:49 Wygładzone zwroty, rodem z "podrencznika zarzondzania", wyświechtane frazy i zero konkretów. Inna sprawa, że praca JEST, LEŻY NA ULICY. Kiepska praca, ale jest. A jak się nie ma żadnej, to i tak a jest OK - jeśli ktoś takiej nie bierze, to niech nie bierze zasiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Ale bełkot! 13.11.13, 23:08 Gość portalu: Fizyk napisał(a): > Wygładzone zwroty, rodem z "podrencznika zarzondzania", wyświechtane frazy i ze > ro konkretów. > > > Inna sprawa, że praca JEST, LEŻY NA ULICY. Kiepska praca, ale jest. A jak się n > ie ma żadnej, to i tak a jest OK - jeśli ktoś takiej nie bierze, to niech nie b > ierze zasiłku. Panu pośrednikowi bardzo nie smak żeby ludzie brali kiepską pracę za małe pieniądze bo nie dostaje prowizji od dostarczania darmowych stażystów. Więc artykuł musiał wysmarować. Widocznie dostał jakieś większe zlecenie na znalezienie darmowej siły roboczej a jeleni jak na złość brak bo się wzięli za kiepskie prace za marne pieniądze. Tylko nie pomyślał biedaczyna że ludzie muszą coś jeść, gdzieś mieszkać itd. Dlatego artykuł kierowany jest do młodych. Młode, to i naiwne, a póki co jeszcze może z rodzicami pomieszkać i z kieszonkowego sobie koszty pracy pokrywać. Taki "target" dla tego pana. Tylko że coś mu nie za bardzo działa w tej wizji bo rodziców już nie stać na fundowanie darmowych staży i wysyłają dzieciaki do prawdziwej pracy. Albo trzymają w domu, bo wtedy mniejsze koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były leming Re: Ale bełkot! IP: *.2-0.pl 14.11.13, 12:42 Sprawdź sobie najpierw zasady przyznawania zasiłków dla bezrobotnych w PL zanim zaczniesz bredzić, kompromitując się doszczętnie. Nic mi tak nie podnosi ciśnienia jak lemingi bełkoczące coś o mitycznym socjalu i rzekomych zasiłkach za nic nierobienie. Jakby było tak kolorowo z zasiłkami jak piszecie to już dawno na głowie mielibyśmy tabuny imigrantów z wiadomo skąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Młodzi, do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.13, 23:27 A co ma przedsiębiorczość do wiatraka? Rynek pracy się zapchał, ludzi jest za dużo i żadna przedsiębiorczość tu nie pomoże. Żeby firma funkcjonowała, musi być popyt, inaczej generuje tylko koszty z haniebnym zusowskim haraczem na czele. 10-15 lat temu było na przykład duże zapotrzebowanie na projektantów stron WWW i nauczycieli angielskiego. Jeśli ktoś miał takie kwalifikacje i był przedsiębiorczy, to sam zakładał firmę i zatrudniał innych, ci mniej przedsiębiorczy działali samodzielnie jako freelancerzy, a jak ktoś wcale nie był przedsiębiorczy, to zatrudniał się u kogoś i też całkiem przyzwoicie zarabiał. Dziś nie ma już miejsca ani dla anglistów, ani dla grafików, ani dla wielu innych specjalności. Trafiają się jeszcze jakieś nisze, ale dla nielicznych. Na przykład w Krakowie wielu absolwentów dostaje obecnie pracę w centrach outsourcingowych: etat z różnymi świadczeniami (dziś luksus) i perspektywą rozwoju zawodowego, ale chętnych jest znacznie więcej niż miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
niewinna Młodzi, do roboty! 13.11.13, 23:31 Panie Prezesie, Jakim trzeba być ........, żeby młodym i pewnie nieco starszym wciskać taki kit. Młodzi czym prędzej powinni sobie uświadomić, że są przedmiotem bezwzględnego wyzysku między innymi przez takie cwane indywidua jak Pan i czym prędzej zwiewać na Zachód. Głosić propagandę sukcesu w kraju nędzy i rozpaczy. Tak ja dawałam się wykorzystywać przez lata takim cwaniakom, którzy na mojej czasami wręcz katorżniczej niemal pracy oszczędzali na składlach zus, premiach, pensji. Szwindle, umowy na czas określony, dzieło, zlecenie ( a pracowałam na etacie codziennie w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę ) bez składek na emeryturę. Wszystko w imię zdobywania doświadczenia i wykuwania lepszej przyszłości. A wszystko po to, żeby ostatecznie być wywalonym z pracy na zbity pysk za ciażę i zostać z ręką w nocniku. Żeby po 30 roku życia dowiedzieć się, że zasadniczo to już jestem za stara na pracę albo mogę pracować za 3 zł za godzinę i oczywiście mam pracować do 67 roku życia. Dla kogo ta gadka? Dla kogo te rady? Czy Pan ma dobrze pod sufitem? Zachęcać ludzi do robienia darmowych staży? Żeby im lata pracy uciekały i żeby się dowiedzieli, że mają zerowe emerytury w przyszłości. Pan się urwal z Ziemi Obiecanej? Mówicie młodym, że mają oszczędzać na emerytury sami...Cisną mi się na usta słowa niecenzuralne. Przepraszam z czego? Z 1500 brutto? Nawet jak mam po latach wyzysku i darmowych staży parę setek więcej to oddaję bankowi za klitę w bloku. Młodzi zostaliście wpuszczeni w potężny kanał. Młodzież jest dobrem narodowym, który się powinno wspierać a nie pluć na nich. Gdyby nie wasza ( pracodawców ) obrzydliwa żądza zysku i zerowa cheć dzielenia się z pracownikiem wypracowanym przychodem może byłby ich stać na dzieci i oszczędności. Zrzędzenie starego pierdziela w stylu :"Ach ta dzisiejsza młodzież". Mam nadzieję, że wszyscy pracodawcy, którzy mnie okradali przez lata mojej pracy będą się smażyć w piekle albo żyć w nędzy. Nie mam dla nich litość. Pospolite, chciwe szuje. Jakie to jest obrzydliwe żerować na cudzej pracy, okradać go ze świadczeń, okradać dzieci pracownika z możliwości kształcenia czy skorzystania ze służby zdrowia. Ciekawe jakie Pan ma umiejętnosci oprócz wciskania żałosnego kitu? Ciekawe czy jak Pana wyleją z roboty to jak na Pana nieprzeciętne umiejętności zareaguje rynek? Widzialam takich prezesików oj widziałam. Latali po mieście i tylko się zastanawiali z obłędem w oczach komu wejść w ....żeby tylko zatrudnił bo byli tak beznadziejni, że obiektywnie na rynku byli ZEREM. Bez poważania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agaa Re: Młodzi, do roboty! IP: *.toya.net.pl 14.11.13, 12:38 Zgadzam się w 100% :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wasz ulubiony kore Re: Młodzi, do roboty! IP: *.play-internet.pl 15.11.13, 01:25 BRAWOOOO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shalom Re: Młodzi, do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 12:13 O i właśnie takie powinny być artykuły w gazecie a nie ciągłe bronienie tego chorego układu na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 22:33 Naprawdę wierzysz, że z tych składek obowiązkowych będzie jakaś emerytura..? To ten prezes przy Tobie to jednak bystrzak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.13, 23:32 "Nie zamydlajmy oczu - sytuacja ekonomiczna Polski należy obecnie do najlepszych w Europie i jednych z najsilniejszych na świecie" Dalej już nie czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz Re: Młodzi, do roboty! IP: *.internetia.net.pl 14.11.13, 00:06 "Nie zamydlajmy oczu - sytuacja ekonomiczna Polski należy obecnie do najlepszyc > h w Europie i jednych z najsilniejszych na świecie" > Dalej już nie czytałem. dalej też jest dobre, wiele złotych myśli i cytatów z Pierwszej Czytanki POśrednika Lemingów:) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Antal to agencja glownie outsourcingowa .... 17.11.13, 11:17 Ma swietne wyniki finansowe, bo zeruje zarowno na klientach, jak i na...franczyzobiorcach. Wymyslil to ledwie 20 lat temu dzisiejszy brytyjski multimilioner Tony Goodwin (nizej link do autolaurki). www.tonygoodwin.co.uk/index.php/about-me Facet ma wyksztalcenie ekonomiczne, pracowal w ksiegowosci, ale mu nie lezala. Przeniosl sie do firmy HR i...doszedl do wniosku, ze nie lubi byc pracownikiem i ze chce byc szefem. I tak powstal Antal, zreszta wg. cwanego business planu: gosc wpakowal sie na rynki postkomuny i komuny, nie tylko Polski i Wegier, ale i Rosji, i Chin. A potem, jeszcze cwaniej, zaczal dzialac tylko jako dawca franczyzy, bo tylko dawca franczyzy ma pewnosc, ze zarobi - niech sie dupki potem mecza. To cos jak z Herbalife;) W ten sposob Antal (to od wegierskiego "Antoni") dorobil sie stukilkudziesieciu biur w 33 krajach swiata, a wiec nie wiem, jaki jest status tego polskiego czerstwego chamusia z fotki wyzej, bo CEO Antala International NADAL pozostaje Goodwin. Czy to "prezio" biura Antala w Pcimiu czy Wolce Wielkiej? Moze ktos wie i mi powie? A wiec przechodzac do tego waszego chamusia, to w UK go napewno nikt nie szkolil, bo dupek bredzi na temat - prawnie zabronionego na Zachodzie - bezplatnego internship po studiach. Jasne, to zatrudnienie na czas okreslony (od 6 mies do roku, potem prawo wymaga etatu lub nowego, postazowego kontraktu) i zwykle platne malo, ok. 25 tys. funtow rocznie, ale za to w UK naprawde da sie godnie zyc i wiekszych powodow do skarg nie ma, choc niektorzy pracodawcy pozwalaja zarobic i internom nawet i 40 tys rocznie. Za darmo to sie w normalnym kraju pracuje w organizacjach dobroczynnych, nie zas w firmach, panie Polski Dupek.:) I robi sie to glownie w czasach studenckich, by konczac studia miec juz co nieco w CV i jakies referencje. Reasumujac: ow "prezio" to gadajaca dla Agory glowa, darmowy piewca propagandy sukcesu...kosztem ludzi, co na chleb nie zawsze maja. I recze ci, polski balwanie, ze gdy zaoferujesz polskim absolwentom min.25 tys PLN przy zatrudnieniu na staz zawodowy, to od chetnych sie nie opedzisz. Abstrachuje tu od brutalnego faktu, ze gdyby polskie zarobki, jak dzis ceny, mialy odpowiadac brytyjskim, to owo stazowe wynagrodzenie powinno oscylowac ok. 10 tys. PLN miesiecznie.:) By the way, Zachod tym sie rozni od cwaniackiej, zlodziejskiej i odmozdzonej Polski, ze o analfabetyzmie ekonomicznym (jesli chodzi o nie-zlodziejska ekonomie) nie wspomne, ze nikt nie zatrudni swiezo upieczonego inzyniera do noszenia drabiny, a poczatkujacej ksiegowej z ACCA do kserowania i robienia kawki, bo to sie nikmu nie oplaca: ani sie stazysta niczego nie uczy, ani firma nie ma z niego tyle, ile moglaby miec. Innymi slowy: zmarnowane kwalifikacje, a wiec strata dla gospodarki. Jasne, i inzynier moze czasem przyniesc drabine, gdy robotnicy robota zajeci, a ksiegowa zrobic kawke i dla siebie, i nawet dla jej "panien rachunkowych" - na tym polega wspolzycie miedzy ludzmi w starych, europejskich demokracjach - nie jest to zakresem obowiazkow, ale wylacznie dobra ludzka wola. Niemniej, do KOGO ja mowie? Przeciez polskiemu tzw. pracodawcy chodzi jedynie o to, by sie jak najszybciej samemu nachapac, a jedynym znanym mu sposobem oszczedzania na kosztach jest wylacznie ciecie plac. A kuku! Reasumujac: szukajcie pracy, polscy absolwenci, wylacznie na Zachodzie. A "prezio" Antala z Wolki niech sobie szuka pracownikow za miske ryzu we wsiach Bangladeszu, bo ci z miast tamze na to nie pojda - tez pchaja sie do Londynu.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Antal to agencja glownie outsourcingowa .... IP: *.bb.sky.com 17.11.13, 12:29 Jak zwykle niezle sie usmialem. 25k p.a. dla intern po studiach? Chyba jak jest kuzynem kumpla szefa. Normalny intern po studiach dostanie 217 na tydzien (tax and ni exempt, of course), w Londynie nieco wiecej. Oczywiscie najpierw na taka fuche musi sie dostac, co latwe nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabukiza Młodzi, do roboty! IP: 133.63.56.* 14.11.13, 06:33 Czy naprawde p. Skiba jest prezesem zarządu Antal Int. czy Managing Director na Polske? Bo to trochę różnica jest ;) Poza tym ktoś napisał że Polska ma niskie koszty pracy. Nieprawda!!! Polska ma bardzo wysokie koszty pracy. Pooogladajcie sobie PodziemnaTV.pl Poza tym w Polsce nie ma pracy bo jesteśmy wyrobnikami już nie tylko u zachodnich panów ale też i wschodnich. No, proszę Was..., Chińczycy kupują fabryke telewizorów, a teraz jeszcze mają ochote na dawny Wrozamet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :/ Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.13, 07:49 Jasne. Oboje z mężem mamy pracę (przynajmniej teraz, tfu, tfu). Spłacamy kredyt i nie żyjemy na garnuszku u rodziców. Mamy też dziecko. Chciałabym, żeby to dziecko za rok poszło do przedszkola. Mimo, że sama chodziłam do państwowego (jestem z wyżu) moje dziecko pewnie się nie dostanie. Bo: jesteśmy małżeństwem, nie mamy znajomości, rozwodzić się nie zamierzam, łżeć też nie. Czy to, że chciałabym to dużo? Marzenia piękna rzecz. Rząd narzeka na mały przyrost naturalny? A ja się zwykłym ludziom nie dziwię, że narzekają na państwo skoro muszą oglądać każdą złotówkę 5 razy. Nie dziwię się też, że rodzi się mniej dzieci bo ludzie kalkulują, a kasy brak. Odpowiedz Link Zgłoś
aliveinchains Re: Młodzi, do roboty! 14.11.13, 08:27 jestem z zoną w podobnej sytuacji, praca jest (i Bóg niech nas chroni by była) ale z przedszkolem lipa...przedszkole państwowe w BB (takie by było jeszcze blisko naszego osiedla) jest w połowie zajęte przez znajomych królika, a w połowie przez matki "samotne" (czyt. 80% z nich żyje na kocia łapę) . Koszt prywatnego - ale takiego by nie jechać na drugi koniec miasta (bo nie mamy 2 samochodów) to ok 900 PLN/mc. A wracając do firmy Antal i tego typu podobnych. Taaa...szukając pracy miałem do czynienia z Antalem i nie tylko. Tak się skład, że koleżanka z liceum tam pracowała i nawet przeprowadziła ze mna "rozmowę". Jak sama przyznała po roku, gdy już nie pracowała, wiekszośc z tych pogadanek to wielka ściema, by wyrobić "normę" tak naprawdę spokojnie moznaby było niektóre rozmowy sobie podarować gdyż były już robione "po fakcie" - tj. zleceniodawca miał już dobrana 5ke kandydatów do rozmowy już u siebie w firmie. Mówiła, że zapraszano na rozmowy ludzi, którzy nie spełniali oczekiwań, no ale norma, nadgodziny - jest młyn, dzieje się, klient widzi że się starają. Generalnie lipa...lepiej aplikować bez pośredników od razu do firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
puch-atek Smarkacz manager! bękart balcerowiczowski. 14.11.13, 08:02 dopóki takie szczurki jak ten preze/sik zarządzają biznesem to porządni, twórczy ludzie muszą się błąkać na marginesie i klepać biedę. Ale raz na wozie raz pod wozem. Im bardziej nieludzkie i niewolnicze warunki będziecie produkować społeczeństwu, tym słodszy będzie odwet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10/10 Re: Smarkacz manager! bękart balcerowiczowski. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.13, 08:42 puch-atek napisała: > dopóki takie szczurki jak ten preze/sik zarządzają biznesem to porządni, twórcz > y ludzie muszą się błąkać na marginesie i klepać biedę. Ale raz na wozie raz po > d wozem. Im bardziej nieludzkie i niewolnicze warunki będziecie produkować społ > eczeństwu, tym słodszy będzie odwet. 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyanty Re: Smarkacz manager! bękart balcerowiczowski. IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 09:12 Z takim podejściem jesteście i będziecie na marginesie życia, wiecznie narzekajac i szukajac winnych wlasnej sytuacji w rządzie, w managemencie, w Balcerowiczu. Jestescie żałośni i wcale mi was nie żal:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba_wykop Re: Smarkacz manager! bękart balcerowiczowski. IP: *.awacom.net 18.11.13, 19:40 ale na karachan to ty wracaj Odpowiedz Link Zgłoś
jacutin Młodzi, do roboty! 14.11.13, 08:03 Pan Skiba jest w swojej pracy wierny głoszonym zasadom. Antal, to najbardziej ch..a agencja headhunterska jaką sobie można wyobrazić. Pracuja tam matoły nie mające pojęcia o wymaganiach branży dla której rekrutują, bezczelne napuszone gnojki o rozumie Misia Puchatka. Ale jedno jest pewne: zarabiają tyle ile Pan Skiba deklaruje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan Re: Młodzi, do roboty! IP: *.sme.bredbandsbolaget.se 14.11.13, 08:41 Uwielbiam tych headhunterów: rekrutują zawsze tylko podobnych sobie i "dla potentata, największego dostawcy w kraju albo międzynarodowej firmy". Wydaje im się, że są w centrum świata biznesu mając jedno spotkanie z klientem tygodniowo (z obowiązkową prezentacją) i doroczny wyjazd integracyjny, po którym ten, co nie ruszył wódki może zacząć pakować rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bill Mamy świat oligarchiczny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.13, 08:07 Byt określa świadomość. Jak ktoś wskoczy na stanowisko menago w zachodniej korporacyi to nie dziwię się że na świat patrzy z góry. Tyle że szanse na takie wskoczenie ma naprawdę niewielu tzw. najlepszych z najlepszych (co to oznacza faktycznie to temat na osobną dyskusję). Znam wielu naprawdę wartościowych ludzi którym brak "siły przebicia" (chociażby przez korporacyjny HR). Super jest sformułowanie "co możesz robić dla firmy i szefa". Otóż dla nich dużo, ale dla siebie już niekoniecznie. Stajesz się cytryną do wyciśnięcia. Twoja przydatność tak naprawdę określona jest możliwością wygenerowania dla firmy na danym stanowisku maksymalnego zysku w minimalnym czasie. Zysk i tak skonsumuje ktoś inny. Jak chcesz zrobić coś sensownego, musisz mieć WŁASNĄ FIRMĘ. Praktycznie każdy człowiek powinien być firmą. Tylko wtedy ten system będzie działał. I tu pojawia się problem, bo rynek jest już w większości zagospodarowany przez wielkie firmy, taka po prostu oligarchia. Walka z bezrobociem w tym systemie przypomina ciągłe łatanie dziur w asfalcie-a one i tak będą wylatywać. Wg mnie tak ustawiony świat jest NIENAPRAWIALNY Odpowiedz Link Zgłoś
jbed Młodzi, do roboty! 14.11.13, 08:56 Z wypowiedzi Pana Specjalisty dowiedziałem się, że "sytuacja ekonomiczna Polski należy obecnie do najlepszych w Europie i jednych z najsilniejszych na świecie", a ta głupia młodzież tego nie docenia i co gorsza wcale nie chce pracować za darmo mamiona abstrakcyjnymi zarobkami w bliżej nie określonej przyszłości. Woli siedzieć na garnuszku u rodziców zamiast na darmowym stażu w międzynarodowej korporacji. Otóż szanowny Wielki Specjalisto zwróć uwagę na fakt, że ta nic nieumiejąca młodzież wyjeżdża za granicę, o zgrozo do państw, których sytuacja nie należy do "najlepszych w Europie" i tam znajduje zatrudnienie, zarobki wielokrotnie wyższe od polskich i warunki do życia i założenia rodziny. W dodatku wcale nie ma ochoty wracać do naszego raju gospodarczego. To chyba wystarczy za cały komentarz do tej bzdurnej wypowiedzi Pana Specjalisty od rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aglo Re: Młodzi, do roboty! IP: *.katowice.multimetro.pl 14.11.13, 23:18 Obecnie jestem studentką i nie rozważam wyjazdu za granicę po "lepsze jutro". Studiuję unikatowy kierunek studiów i to podobno mój klucz do sukcesu. Jestem jednak nieufna i w wolnym czasie zdobywam doświadczenie. Uważam, że praktyki czy staże powinny być płatne w formie "kilkuset złotych" za poświęcony czas i poniesione koszty. Każde działanie pracownika przynosi firmie zysk. Dobrze że młodzi ludzie są pracowici, jednak często nie jest to doceniane przez pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Młodzi, do roboty! IP: *.bb.sky.com 17.11.13, 11:51 Do superprezesa nie dotarlo jeszcze, ze stosunkowo wysokie PKB nie koniecznie oznacza zamoznosc ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Facet ma rację 14.11.13, 09:05 Facet ma rację. Można nie zgadzać się z proponowanymi przez niego receptami, ale przesłanie jest bardzo słuszne - do wyboru jest albo rozgoryczenie, smutek, składanie ust w podkówkę i narzekanie na ten świat, albo można próbować jakoś się w nim odnaleźć. Co wybierze inteligentny człowiek? Owszem, jest dziś ciężko, ale czy wy myślicie że 10 lat temu było lepiej? Za młodzi jesteście, żeby pamiętać, że wtedy bezrobocie było dużo wyższe, sięgało ponad 20%? I też było niewesoło, tyle że jeszcze nie pod każdą strzechę trafił internet i fora gazetowe, więc nie było takiego wylewania żalów po próżnicy na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^pajac^ Re: Facet ma rację IP: *.2-0.pl 14.11.13, 12:57 Kolega pana Skiby? Ja nie myślę, ja wiem, że 10 lat temu było lepiej. Wiem, bo widziałem na własne oczy klaunie (ale już bez szydercy). Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Re: Facet ma rację 14.11.13, 14:04 Też widziałem i pamiętam jak było. Aha, i z mojej perspektywy to było znacznie gorzej, bo podobnie jak dzisiejsza młodzież, ja wtedy uginałem kark i dawałem z siebie wszystko, aby to zaprocentowało w przyszłości. I m.in. teraz dzięki temu nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Facet ma rację IP: *.31.15.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:41 Na stażu? Bezpłatnym? Czyli konkretnie jak to zrobiłeś? Podpowiedz młodym, podziel się sukcesem, daj dobry przykład, wskaż drogę, tak konkretnie. Gdzie pracowałeś? Jako kto? Za ile? Jak trafiłeś do tej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Facet ma rację IP: *.147.72.177.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:53 To jest dobre. Każdy reklamując siebie, czy swoje sukcesy - pisze tylko o wynikach, jaki to nie jest super-hiper. Nigdy nie napisze jak to zrobić, żadnej wskazówki nie udzieli. Tak jest łatwiej, ale nie budujemy wiarygodności, może po prostu zmyślił historyjkę... TRZEŹWE MYŚLENIE jest tutaj wskazane. Nie wierzyć w stu procentach różnych łachudrom opisującym rzekome "cuda" bez pokrycia w rzeczywistości. W internecie można naprawdę wiele napisać, będąc anonimowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Facet ma rację IP: *.31.15.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:38 To spróbuj się tak właśnie odnaleźć. Ja też jestem z czasów, o których piszesz i bardzo współczuję młodym. Rozumiem i wcale nie dziwi mnie ich frustracja. Łatwo mówić jak się już ma życie poukładane.. mieszkanko, autko, dzieci podchowane. Postaw się w sytuacji młodych! Trochę więcej empatii i wyobraźni! Staż jest fajny na 2 miesiące, na wakacjach, RAZ. A co dalej?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zws Re: Facet ma rację IP: *.centertel.pl 17.11.13, 09:16 A dalej do roboty, a nie ciągłe wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
nick4comments 20 lat temu 17.11.13, 12:20 Ponad 20 lat temu mój ojciec prowadził firmę. Standardów zarządzania uczył się w czasach PRLu, ale we Francji. Dokonał wówczas dobrego wyboru, lejąc z góry na partyjnych niedouczonych sekretarzyków. W tamtych czasach, gdy chamy pszenno-buraczane otwoerały hurtownie w stodołach, albo brały się za inszy byznes typu szczęki na bazarze, a potem firma typu "Czesiex Import - Export", mój ojciec dawał pracownikom pensje kilkukrotnie wyższe niż inni, elastyczny czas pracy, czyli system zadaniowy, dzięki temu każdy mógł dziecko odebrać z przedszkola, czy coś załatwić. W siedzibie firmy zresztą była świetlica dla dzieci i plac zabaw. Śmiali się z ojca inne byznesmeny, bo twierdzili, że za bramą w każdej chwili mogą mieć 100 osób na jedno miejsce. Tak właśnie było 20 lat temu. Sytuacja nie była spowodowana możliwościami ekonomicznymi, bo te były takie same dla ojca i dla byznesmenów pszenno-buraczanych. Różnica wynikała z kultury zarządzania przedsiębiorstwem, budowania zespołu. Dziś jest tak samo. Cieszę się że młodzi ludzie zaczynają się szanować. Gdyby tak było od 1989 roku, to chamy wróciłyby do kopania ziemniaków i obracania widłami w oborze. A tak to chamy mają pieniądze, chamy uważają się za elitę, a człowiek normalny musi z tego kraju emigrować, chcąc żyć godnie i nie być traktowany jak śmieć przez kolejne pokolenie chamów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: 20 lat temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.13, 12:46 pszenno-buraczane to mogą być kompleksy a nie ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żal Wcale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 14:09 Bzdura, ja pamiętam jak było. Było tak samo źle. I to jest właśnie problem. Pomimo 10 lat i prawie 3 milionów emigrantów, pensje są tak samo beznadziejne, a wobec ogromnego wzrostu inflacji (patrz na ceny biletów na przykład) to realnie są mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
czemublokujecie_mikonto Re: Facet ma rację 17.11.13, 19:59 Dziecko-lepiej to było w latach 1980-2000, później już tylko gorzej, a 10 lat temu o które pytasz zaczął się boom na emigracje z Polski. I trwa do dzisiaj i wcale mnie to nie dziwi po tym do czego doprowadzają pijawki na stołkach w Polsce:P/zero reform, zero państwa prawa, zamiast koniecznych reform sianie nienawiści i skłócanie ludzi i zerowe zarobki:P/ Odpowiedz Link Zgłoś
allegropajew Re: Facet ma rację 18.11.13, 15:58 W 2004 roku było 20% bezrobocia. Potem wyjechało 2 mln ludzi i się zrobiło 9% (1600 tys.) Przez te 10 lat trochę wróciło, ale za to Ci, którym się udało, pościągali rodziny i nadal na emigracji jest nas 2 mln a w kraju 13%, czyli 2 mln bezrobotnych. Mimo niżu. Czyli UWAGA, przez 10 lat UBYŁO 400 tys. miejsc pracy. Tyle w temacie. Brak matury na matmie.... Gościula Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Zapewniam, ze Pana wyśmieją!!! IP: *.um.warszawa.pl 14.11.13, 09:26 Mówi Pan: "gdzie inicjatywa i poczucie odpowiedzialności za sukces swój i firmy, w której się pracuje? Dlaczego takie podejście cechuje tylko nielicznych?" Gdzie Pan żyje, na jakiej wyspie? Mogę Panu przedstawić dziesiątki moich młodych przyjaciół spełaniajacych te warunki. Przyjmie ich Pan do pracy? Niech Pan nie pyta o to młodych ludzi, niech Pan zapyta swoich kolegów pracodawców - czy na pewno potrzebują ludzi mających "inicjatywę i poczucie odpowiedzialnosci za sukces swojej firmy" Zapewniam, ze Pana wyśmieją!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdffdsa Młodzi, do roboty! IP: *.200.multiplay.pl 14.11.13, 09:36 mozemy, mozemy ponarzekać . racja. a powinnismy na smiecowcie dymac pierwsze 20 lat za 150 e po odliczeniu kosztu dojazdu.... ale !!!!!!!!!!!!!!!!! mozemy tez jechac do norwegii rozbierac ryby za 20 000 ziko netto, miesiecznie chyba jednak lepiej ryby nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 10:13 To jeżeli dobrze zrozumiałam komentarze... Utrzymanie się to ok. 2 tys. zł stałych kosztów, czyli młody człowiek po studiach powinien co najmniej tyle na starcie dostać. Bo musi się utrzymać... Nieważne, że nie ma umiejętności ani doświadczenia, a jego wiedza jest teoretyczna. Nieważne, że pierwsze pół roku jego pracy pracodawca będzie poświęcał głównie na jego naukę i niewiele będzie miał z tego korzyści (nie oszukujmy się, młodzi absolwenci nie wnoszą aż tak wiele do firmy jak im się wydaje), ale MA OBOWIĄZEK płacić im 2 tys. zł na rękę. Bo się należy... Może jestem dziwna, ale mam wrażenie, że pensja powinna być uzależniona od tego co rzeczywiście pracownik wnosi do firmy (wiedzy, umiejętności, doświadczenia) - im wnosi więcej tym pensja powinna być większa. A jeżeli ktoś nie wnosi nic i jeszcze trzeba go uczyć to nie może oczekiwać, że za sam fakt, że ON POTRZEBUJE będzie otrzymywał wybraną kwotę. Oczywiście, że 2 tys. netto to nie są jakieś powalające pieniądze, mam jednak wątpliwości czy są to pieniądze, które powinni dawać się "na start"... Sama zaczynałam od 900 zł na rękę. Było ciężko, ale wykorzystałam ten czas maksymalnie - określiłam co mnie interesuje, w czym się chcę specjalizować (znalazłam niszę) i w tym kierunku starałam się rozwijać (poświęcając na to dużo prywatnego czasu - nie raz przez to maksymalnie niedosypiając). Teraz mam 30 lat i jestem specjalistą w swojej dziedzinie - jednym z niewielu na rynku. Ze znalezieniem pracy za dobre pieniądze nie mam problemu. Ale pamiętam trudne początki i ile mnie kosztowało osiągnięcie tego co mam. Natomiast na pewno nie zaczynałam swojej kariery zawodowej od wyliczenia ile muszę mieć na utrzymanie się, a zatem jaka wg mnie NALEŻY MI SIĘ pierwsza pensja. I nie, nie żyłam na początku na garnuszku rodziców, ale razem ze znajomymi wynajmowałam większe mieszkanie, co zdecydowanie pozwoliło mi ograniczyć koszty utrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fachman Re: Młodzi, do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 10:43 Ale to normalne, ze sie czlowieka uczy - np ja zazwyczaj podpisuje kontrakt na 6mies do roku, jezeli technologia jest calkowicie nowa to przez miesiac klient placi conajmniej 10k tylko za to ze ogarniam temat, jak nie ogarne to ma mozliwosc rozwiazania umowy do 2 tyg. za ktore jeszcze placi minimum 5k :) - na razie zaden nie rozwiazal kontraktur przed terminem. Taka specyfika branzy ktos powie, a ja mowie kultura i podaz projektow. W Polsce PO, PiS i SLD pokutuje domniemanie, ze mlody bedzie oszukiwal pracodawce, ale wydaje mi sie ze bierze sie to stad ze kazdy patrzy wedle siebie. Co za problem dac umowe o dzielo/zlecenie - sprawdzisz sie bedzie etat, w PL jednak liczy sie tania sila robocza i eksploatacja ponad sily. Dziki kraj, kazdy kto popracuje zagranica zaczyna to widziec. Odpowiedz Link Zgłoś
niewinna Re: Młodzi, do roboty! 14.11.13, 10:46 Bardzo fajnie, że Ci się udało. Lecz ile jest tych nisz do zagospodarowania ? Nie oszukujmy się. Kołdra jest za krótka. Bajki, że każdy może wystarczy tylko chcieć są doprawdy dla naiwnych. Znam wielu ludzi, którzy ciężko pracują i są albo tam gdzie byli albo nawet po latach cofnęli się. Mają problemy z pracą mimo, że są specjalistami ale np koło 40 tki. No za starzy. My szukamy studentów zaocznych, żeby składek nie płacić. Patrzenie na świat z perspektywy JA MAM DOBRZE TO PEWNIE ŚWIAT JEST TAKI WSPANIAŁY I INNI TEŻ MAJĄ DOBRZE jest wyjątkowo dziecinne. Dziś podano dane o dobrym wyniku produkcji przemysłowej a jednocześnie podaje się, że 10 mln obywateli zagrożonych jest ubóstwem. Czy to nie dziwne? Rosnąca rzesza biedaków na Zielonej Wyspie? Dla mnie to oczywisty sygnał, że owszem może produkcja podskoczyła ale zyski spija kapitalista. A prekariusze wegetują za nędzny ochłap na umowę zleconko. Śmieciowa Wyspa Tuska :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Re: Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 11:07 Absolutnie nie uważam, że każdemu może się udać, że wystarczy chcieć - sama uważam, że mimo wszystko miałam w życiu dużo szczęścia (nawet chociażby to, że mam duże zdolności matematyczne, co mi ułatwiło zagospodarowanie niszy). Jak również nie wybielam pracodawców, bo sama widzę jak kombinują. Nawiązałam tylko do oczekiwań "na start" - uważam, że 2 tys. na rękę dla niedoświadczonego pracownika to mimo wszystko sporo i argument "że tyle mi jest minimalnie potrzebne" jest dla mnie argumentem dziwnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Młodzi, do roboty! IP: *.31.15.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:45 To wcale nie jest dziwny argument. Przecież pracujemy żeby żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żal Co cię w tym dziwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 14:17 Serio, co cię w tym dziwi? 2 tyś na rękę to wegetacja. Same ceny ciuchów, biletów miesięcznych/kwartalnych, koszty czegokolwiek. Najdroższy gaz w Europie w kraju, gdzie lokum trzeba ogrzewać przez min 6 miesięcy. 2 tyś to dużo? 500 euro czy 400 funtów miesięcznie, przy cenach takich jak na wyspach to DUŻO??? Kawalerka 30 parę metrów w Warszawie kosztuje tyle, co 3 sypialniowy dom pod Birmingham. Serio 6000 euro rocznie to są TAKIE kokosy? Poważnie? Alicjo, wyjdź z króliczej nory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agaa Re: Młodzi, do roboty! IP: *.toya.net.pl 14.11.13, 12:12 malwina nie obraź się ale jesteś bardzo płytką i głupiutką osobą o maleńkim rozumku, nie znasz życia. Skoro jest tak jak piszesz, że zapłata za pracę powinna być adekwatna do umiejętności, no to napisz mi czemu mój wujek specjalista elektryk po 40latach pracy w Polsce zarabia grosze? A robi niemal WSZYSTKO w tym swoim zakładzie pracy, jak jest awaria czy jakiś problem, to jego pierwszego wzywają. A zarabia tak żałosne pieniądze, że aż wstyd pisać. A teraz napisz mi z kolei czemu te głąby co nic nie umieją i nikt ich w Polsce nie chce zatrudnić albo jak zatrudnia to za grosze bo to przecież nieuki bez żadnych umiejętności, no to powiedz mi czemu gdy taki głąb wyjedzie za granicę no to szybko znajduje pracę taką, że spokojnie może się utrzymać, wynająć mieszkanie, stać go na założenie rodziny i jeszcze sobie odłoży? I to zwykły robotnik nieuk, a nie jakiś wielki lekarz specjalista. W Polsce mógłby taki nieuk o takiej pracy tylko pomarzyć i dalej by mieszkał z rodzicami. Po prostu jesteś żałosna i nie rozumiem skąd biorą się osobniki co mają takie myślenie jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Re: Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 12:53 @agaa - widzę wysoki poziom frustracji.... Tak, zapłata za pracę powinna być adekwatna do umiejętności, wiedzy i doświadczenia, bo biznesowo nielogiczne jest płacenie tylko za to, że ktoś jest... Dochodzi jeszcze drugi wątek - zastępowalność. Pracodawcy chętniej zapłacą więcej tym pracownikom, którzy są trudno zastępowalni - tak zawsze było, jest i będzie. Podejrzewam, że mimo długiego doświadczenia Twój wujek mógłby zostać z łatwością zastąpiony przez osobę z paroletnim stażem pracy w tym samym zawodzie. Prawodopodobnie jednak zatrudnienie osoby młodszej wymagałoby zapłacenia jej większych pieniędzy więc trzymanie Twojego wujka po prostu firmie... się opłaca ekonomicznie. Musisz zrozumieć co naprawdę oznacza "specjalista". Jeżeli łatwo jest znaleźć osobę, która będzie robiła Twoją pracę, to niestety - nie jesteś specjalnie wartościowa dla pracodawcy. Niemiłe, wkurzające, ale prawdziwe. Jeżeli natomiast znalezienie osoby, która Cię zastąpi jest trudne (bo np. niewiele osób ma w tym zakresie wiedzę praktyczną) to Twoja wartość, a co za tym idzie - zarobki - rośnie. Młodzi ludzie po studiach, niemający doświadczenia, z poziomem wiedzy zbliżonym do tysięcy innych młodych osób są bardzo łatwo zastępowalni więc... ich wartość dla pracodawcy nie jest wysoka. Natomiast nie wiem co się tak podniecasz tą zagranicą - tam działa wszystko tak samo. Tylko my się podniecamy pieniędzmi, które tam zarabiamy. Ludzie, którzy tam mieszkają "od zawsze" też narzekają i często dziwią się, że Polacy za "takie śmiesznie małe pieniądze" (w ich mniemaniu) zgadzają się pracować. Podobnie jest jak do nas przyjedzie np. ktoś z Białorusi i zarabia naszą najniższą średnią krajową. On tam u siebie za krezusa uchodzi, bo wielką karierę w Polsce robi, bo z ich perspektywy u nas są dobre zarobki... Tak na marginesie - łazienkę robił mi koleś, który jest świetnym specjalistą. Zna mnóstwo ciekawych rozwiązań, pracuje szybko, ale zarazem dokładnie. Umie wykonać najbardziej wymyślną rzecz. I jest bardzo drogi - jakieś drugie tyle co inni robiący podobne rzeczy. I co? I jest rozchwytywany. Wpisanie się do jego kalendarza graniczy z cudem. Ale jest autentycznie świetny i wolę zapłacić więcej, ale mieć zrobione dokładnie tak jak chcę niż zapłacić mniej i potem się wściekać. Czyli można? Można. Tylko trzeba czymś się na rynku wyróżnić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natan Re: Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.13, 13:10 Zapewne jesteś pracodawcą, lub tą puściutką lalką z agencji HR i dlatego tak pokrętnie usiłujesz zakłamywać rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Re: Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 13:37 ani pracodawcą ani HRowcem. Jestem specjalistą / inżynierem w średniej wielkości firmie produkcyjnej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Re: Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 13:41 jeszcze jedno - system "każdemu według potrzeb" oraz "czy się stoi czy się leży..." już minął - to tak dla tych oburzonych, że ktoś śmie zarabiać więcej niż oni, bo oni są przecież tacy wspaniali. Zapraszam osoby, które skończyły takie same jak ja studia, aby popracowały przez miesiąc na moim stanowisku. Może kiedy zobaczą na własne oczy jaka jest tu potrzebna wiedza, doświadczenie i umiejętności to zrozumieją, że to nie do końca jest tak, że osoby na wyższych stanowiskach dostają swoją pensję niesprawiedliwie wysoką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusia Re: Młodzi, do roboty! IP: *.31.15.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:55 Wiesz co malwina? Myślę, że jesteś nie obiektywna w stosunku do siebie samej. Ale to młody wiek i małe doświadczenie życiowe za to odpowiadają. W każdym razie mam przeczucie, że świat który Ty widzisz jest trochę innym światem w oczach innych osób. Nie ma ludzi niezastąpionych- pamiętaj o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
msd1 Re: Młodzi, do roboty! 14.11.13, 14:00 Zasadniczo ma pani racje, ale nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Logiczne jest, ze zapłata powinna być adekwatna do wiedzy, umiejętnosci i przede wszystkim zysków, które dany pracownik przynosi firmie. Natomiast: a) nawet parzenie kawy czy kserowanie dokumentów ma swoją wartość, dlatego proponowanie bezpłatnych staży uważam za mocno nieetyczne, szczególnie przez firmy, które po 3 miesiącach zamiast dać obiecaną umowe i wynagrodzenie zatrudnią kolejnego frajera za darmo, b) nie kazdy ma możliwosć zostać cenionym specjalistą w niszowej dziedzinie i zarabiać krocie, ale każdy srednio rozgarnięty człowiek jest w stanie wykonywać jakąś pracę, za którą nalezy się wynagrodzenie, a nie jałmyużna, c) firma, która nie płaci bądź płaci griosze swoim pracownikom sama na tym traci w dłuzszej perspektywnie. Nie płacisz ludziom- oni nie mają pieniędzy, nie kupują twoich produktów i usług - zmniejszasz producję - zwalniasz ludzi - robi się coraz gorzej - firma upada. Nie trzeba być specjalistą od ekonomii, zeby tą prostą zależność zauważyć, d) dzisiaj na portalu gazeta.pl znalazł się artykuł o niespodzewanie wysokich zyaskach PZU. A teraz pytanie za 100 punków - kto wypracował te zyski, a kto tak naprawdę się nimi podzieli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Re: Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 14:23 @ msd1 - ależ oczywiście!!! Też jestem przeciwniczką bezpłatnych staży - chodziło mi tylko o to aby pierwszą pensję mieć adekwatną do umiejętności i nie awanturować się, że "ja potrzebuję więcej". I nawet jak ktoś ma zerowe umiejętności to jednak jakąś pracę wykonują (nawet jeżeli maksymalnie prostą i podstawową) i za to należy mu się zapłata. Natomiast mój argument o zastępowalności nie wynika z tego, że uważam, że pracodawcy mają rację. Wynika natomiast z rozumienia praw rynku - możemy się oburzać, twierdzić, że to nieetyczne, ale nikt nie zmusi pracodawcy do zmiany postawy. Bo jak ma szeroki wybór osób na dane stanowisko, to nie będzie dbał o tych co ma, bo liczy się dla niego wyłącznie zysk firmy (jak się da gdzieś zaoszczędzić to zaoszczędzi - dla niego liczy się jego biznes). Dba o tych, których mu trudno zastąpić, resztę traktuje dość lekko (oczywiście generalizuję, ale wiem, że zawsze od każdej reguły są wyjątki). Natomiast nie jestem ekonomistą i nie mam zielonego pojęcia co zrobić aby to się zmieniło. Bo szkoły nie mogą kształcić samych specjalistów (zresztą - nie ma aż tylu obszarów aby każdy mógł się w czymś specjalizować, poza tym nie każdy chce być specjalistą :)). Obrażanie się i wyjeżdżanie też nic nie zmieni, bo to i tak dotyczy tylko pewnego promila młodych osób - nadal wielu zostaje na rynku. Nie wiem, może pomogły by rzeczywiste i wykonywane kary za śmieciowe umowy i bezpłatne staże? Pewnie gdybym wymyśliła rozwiązanie to bym dostała Nobla, ale niestety - ja jestem tylko inżynierem :) Jeszcze jedno - denerwuje mnie natomiast obrażanie osób na wyższych stanowiskach, zakładanie, że niesprawiedliwie otrzymują wyższą pensję. Bo to jest trochę tak - jak się nie ma doświadczenia i patrzy się co robią szefowie, to ma się poczucie, że też by się to mogło robić. Sęk w tym, że to tylko poczucie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.13, 15:11 Bo to jest trochę t > ak - jak się nie ma doświadczenia i patrzy się co robią szefowie, to ma się poc > zucie, że też by się to mogło robić. Sęk w tym, że to tylko poczucie :) Niestety awans (przynajmniej ten pionowy) ze względu na umiejętności jest w tym kraju rzadkością. Decyduje o nim prawie zawsze tzw. polityka biurowa, w szczególności "układy" z bezpośrednim przełożonym (ktoś na tym forum kiedyś powiedział "w korporacji nie jest ważne co robisz, tylko kto cię lubi", i miał całkowitą rację - niestety). Wybierane są osoby wygodne dla tych wyżej - z reguły mało kompetentne, ale za to skutecznie trzymające "pod butem" szeregowych pracowników i wiernie klakierujące własnemu zwierzchnikowi. Co więcej, jest wiele osób, które właśnie ze względu na bardzo dużą wiedzę nie tyle nie awansowały, co musiały pożegnać się z pracą pod takim czy innym wydumanym pretekstem. Co do Pani ogólnego punktu widzenia, tak jak u większości zależny jest on od tzw. "punktu siedzenia" - w tej chwili odnosi Pani sukces zawodowy, jest Pani zadowolona i wszystko wygląda prosto, zatem łatwo jest prawić morały innym, że powinni "wziąść się do roboty" itp. Natomiast w życiu bywa różnie, w szczególności w dzisiejszych czasach żadne miejsce pracy (nie zostało zdobyte dzięki "układom" i nie jest dzięki nim w mniej lub bardziej sztuczny sposób utrzymywane) na etacie lub kontrakcie niestey nie jest pewne w dłuższej perspektywie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwina Re: Młodzi, do roboty! IP: *.echostar.pl 14.11.13, 15:50 Ale ja nigdzie nie napisałam, ze winni są Młodzi, bo nie chcą się wziąć do roboty. Ja nawet nie odnoszę się do artykułu, ale do komentarzy pod nim. Uważam, że wyliczanie na podstawie kosztów utrzymania ile się powinno zarabiać "na start" jest błędne - proszę mi wierzyć, że utrzymanie się z mojej pierwszej pensji było bardzo, bardzo trudne. Aby dać radę musiałam dorabiać wieczorami jako barmanka (pracowałam co trzeci wieczór). Do tego wszystkiego musiałam jeszcze znaleźć czas i siłę na poszerzanie swojej wiedzy (oczywiście nie w żadnych szkołach, ale na własną rękę). Moje życie towarzyskie praktycznie nie istniało. A jednak się opłaciło - okazało się, że droga, którą sobie wybrałam była właściwa i po latach zaciskania pasa zaczęłam piąć się w górę, a mój pracodawca docenił, że staram się rozwijać w kierunku, który wiele osób omija szerokim łukiem, bo jest temat bardzo trudny i wymagający. Dlatego doskonale wiem jak trudno może być na początku i ile samozaparcia potrzeba aby przetrwać. I w życiu nie przyszłoby mi do głowy startować do pierwszej pracy zakładając, że pracodawca ma mi zapłacić tyle, abym się mogła utrzymać. Gdzieś tam patrzyłam na to jako na swoją inwestycję w przyszłość. Natomiast zdaję sobie sprawę, że świat nie jest czarno biały. W zasadzie jest maksymalnie wielowymiarowy. I tak jak absolutnie nie można za wszystko obarczać winą roszczeniowych młodych (w moim poczuciu nie jest ich wcale tak dużo, ale... swoim zachowaniem mocno wbijają się w pamięć i psują wizerunek reszty), tak również nie jest do końca tak, że każdy pracodawca jest zły i myśli tylko o wyzyskiwaniu pracowników (chociaż osobiście uważam, że większość pracodawców uważa jednak, że jak ktoś ma łatwo zastępowalny, to nie trzeba o niego dbać). Tak jak pisałam - nie jestem ekspertem w tym zakresie więc nie mam prawa dawać rad. I na pewno nie namawiam Młodych aby robili za darmo w imię "inwestycji", bo to jest nieuczciwe. Piszę tylko do tej części, która uważa, że "na start" to im się tyle i tyle należy, bo ONI POTRZEBUJĄ, aby się zastanowili czy takie podejście ma jakąkolwiek szansę powodzenia. Osobiście uważam, że nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
msd1 Re: Młodzi, do roboty! 14.11.13, 17:13 Ja takze uważam, ze tych naprawdę roszczeniowych młodych wcale nie jest aż tak dużo. Osobiście (a do "starych" jeszcze mi daleko) takich ludzi bardzo niewielu znam. Kiedy zaczynałam karierę zawodową także pracowałam za pieniądze, za które bez pomocy rodziców raczej cięzko byłoby mi się utrzymać, i nie oczekiwalam więcej. Problem młodych natomiast leży w tym, ze wielu z nich patrząc na polski rynek pracy widzi brak perspektyw na pracę za godziwe pieniądze ani w drugiej, ani w piątej pracy, ani też po 5 czy 10 latach. Dlatego właśnie to gadanie wyuczonych frazesów pana z artykułu wywołuje u mnie pusty smiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wasz ulubiony kore Re: Młodzi, do roboty! IP: *.play-internet.pl 15.11.13, 02:05 Jak juz sie nauczysz tej ekonomii kiedyś, to sobie policz czy ta "inwestycja" Ci się zwróciła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PM Re: Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 09:57 Heheh ale atak na Malwine. Trzymaj sie dzielnie;) Popieram Cie, tez mialem trudna sciezke ale jakos sobie poradzilem. Wyjechalem do innego miasta, gdyz w moim zabraklo perspektyw. I postawilem na rozwoj. Nie zaluje. Ostatnio z racji obowiazkow zawodowych mialem dosc duza stycznosc z ludzmi pokroju krytykantów Malwiny. Szkoda gadac, komuna 1000%. Popieram aktywnych i nienarzekajacych :) Odpowiedz Link Zgłoś
allegropajew Re: Młodzi, do roboty! 19.11.13, 13:31 Jakoś wszyscy zapomnieliśmy już podstawy ekonomii: Wojna to kontynuacja polityki, tylko innymi środkami (Claussewitz) Polityka to najbardziej wyrafinowana forma ekonomiki (Bismarck) Nieuchronną, wręcz inherentną cechą gospodarki WOLNOrynkowej są wojny, a jak nie wojny, to rewolucje, bunty, powstania a także krachy i straszliwe kryzysy. Można się na to oburzać, można dostać histerii, można tupać też (BYĆ MOŻE) zgrabną nóżką jeszcze (BYĆ MOŻE) atrakcyjnej Pani Inżynier z Doświadczeniem, a rzeczywistości i tak się nie zaklnie. Ponadto nieuniknioną konsekwencją każdych działań wolnorynkowych jest monopol. Mądrość społeczeństw po wielkim kryzysie i (głównie USA) po II WŚ doprowadziła do powstania pewnych mechanizmów, których celem byłaby skuteczna REDYSTRYBUCJA dóbr od bogatych do biednych. Niestety natura nie znosi próżni, a zły pieniądz wypiera lepszy, stąd też zamiast do służby publicznej NAJINTELIGENTNIEJSI ludzie idą pracować w instytucjach stricte ZŁODZIEJSKICH, takich choćby jak banki oferujące zabawę instrumentami pochodnymi. I z tym się trzeba nauczyć dopiero walczyć w skali światowej. Polska jest jednakowoż tam, gdzie była w 1935 roku i ani kroku naprzód w kierunku zdroworozsądkowego zorganizowania społeczeństwa nie uczyniła, zafundowała sobie natomiast BIZANTYJSKĄ sferę budżetową, rozrzutny system emerytalny (nie do udźwignięcia nigdzie, nawet w Szwajcarii i Kanadzie, chyba że w Nauru i paru petroemiratach). Dobiliśmy się 10-letnim OFE (przekręt tysiąclecia), dobijamy się przekrętami przy przetargach za pieniądze unijne. Dobijamy się wreszcie kupowaniem MILIONÓW GÓ.W.I.EN wyprodukowanych malutkimi, żółciutkimi paluszkami. Gościula Odpowiedz Link Zgłoś
niewinna Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 10:13 Zgadzam się z powyższym w szczególności proponuję natychmiast zlikwidować DARMOWE STAŻE!!! Jak piszesz nawet parzenie kawy i kserowanie to PRACA, za którą należy się zapłata. Może nie specjalistyczne usługi ale jest to PRACA. Co to ma być, ze firemki najmują sobie darmowych niewolników ??? Kompletna degrengolada. Widziałam to u siebie w korpo. Dziewczyny w sekretariacie pracowały 3 miesiące potem wypad i następna. I ktoś mi tu mówi o uczciwości i odpowiedzialności? Przedstawiciele takich firm mają czelność prawić morały o pracy w imię lepszej przyszłości? Wyjątkowo bezczelna propaganda naganiaczy na darmowe staże. Choć zrobimy z ciebie niewolnika ale za to przyszłości może ktoś inny da ci etat za 5 zł za godzinę bo na pewno nie my. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolesiostwakoniec Re: Młodzi, do roboty! IP: 213.146.52.* 15.11.13, 09:53 Koleżanko, nie znasz polski? Pracodawców? Należy też wliczyć kolesiostwo, którego za granicą jest o wiele, wiele!!!! mniej. U nas, żeby się dostać do takich firm jak PGE, PGNIG, Bogdanka, ZUS, UP, UM itd. Musisz mieć znajomości, lub rekrutacja jest tylko wewnętrzna. Więc o czym tu mowa? To jest kur... normalne państwo?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Młodzi, do roboty! IP: *.31.15.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:50 A z tym kafelkarzem...bierze dwa razy tyle? Nie przepłaciłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Młodzi, do roboty! IP: *.bb.sky.com 17.11.13, 12:08 > ni robiący podobne rzeczy. I co? I jest rozchwytywany. Wpisanie się do jego kal > endarza graniczy z cudem. Ale jest autentycznie świetny i wolę zapłacić więcej, > ale mieć zrobione dokładnie tak jak chcę niż zapłacić mniej i potem się wściek > ać. Czyli można? Można. Tylko trzeba czymś się na rynku wyróżnić Zgoda. Ale 1. Dotyczy to niewielkiego odsetka ludzi. Czym ma sie wyrozniac ekspedientka w sklepie czy przerzucajaca w biurze papiery babka? Poza nielicznymi "supergwiazdami" rynku pracy sa miliony przecietnych ludzi. Maja sie zabic, bo nigdy nie stana sie "wybitni"? 2. Gdyby wszyscy byli wybitni to powrocimy do punktu wyjsciowego. Masz punkt widzenia moze i logiczny, ale zupelnie nieodpowiadajacy rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katia Re: Młodzi, do roboty! IP: *.centertel.pl 17.11.13, 10:24 Wiesz, przy obecnych kosztach wynajmu i transportu, to szczerze Ci powiem, nie wiem, jak utrzymać się, powiedzmy, za 1300 zł (dodaję tu parę groszy do tych Twoich 900zł, bo pensje jednak wzrosły w ciągu ostatnich 10 lat nieco). Wynajem, koszta typu prąd, woda, ogrzewanie (bo przecież w koszt wynajmu niewliczone), jedzenie, choroby (tak, jeśli nie masz dobrego zdrowia, spokojnie te 150zł miesięcznie Ci pochłaniają). Nie daj Boże, musisz iść do lekarza specjalisty, bo Twoja dolegliwość uniemożliwia Ci pracę (10 lat temu państwowi byli jako tako dostępni; teraz trzeba płacić). Telefon, jakiś prosty Internet (bo przecież szef musi mieć z Tobą kontakt). Jakąś odzież też trzeba kupić. Nie, nie jest dobrze. Jakieś 7 lat temu było łatwiej - wiem, bo wtedy wchodziłam na rynek pracy. Owszem, pracuję, w swoim zawodzie, swoją pracę lubię. Jakieś tam pieniądze nawet zarabiam. Ale dlatego, ze pracuję całymi dniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Młodzi, do roboty! IP: *.torun.hypnet.pl 20.11.13, 00:01 Ja widzę to tak: Przedsiębiorczość zależy od przedsiębiorcy. Jego wyniki finansowe w dużym stopniu również. Stopień wpływu pracownika na wyniki firmy, jest niczym, w porównaniu z osobą, która tą firmą zarządza. Czyli innymi słowy, jeśli pracodawca jest byle jakim przedsiębiorcą, który nie potrafi wygenerować pieniędzy na zapłacenie pracownikom, to albo nie powinien w ogóle zabierać się do prowadzenia firmy, albo zaiwaniać w niej sobie sam. Niestety jest tak, że największą konkurencyjność na rynku (niskie ceny) osiąga się kosztem płac dla pracowników, czyli nieuczciwymi sposobami. Z drugiej strony kapitalizm i otwarte granice, internet, stwarzają świat, w którym to pracownicy, a nie pracodawcy mają wybór. Jeśli za granicami naszego kraju jest lepszy rynek pracy, który pozostawia ten polski daleko w tyle, to ludzie wybierają wyjazd z naszego kraju. To dosyć normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIna Młodzi, do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.13, 10:46 SRETY, TETY. jestem po studiach, certyfikat komputerowy, angielski, i szkolenia inne.. mam 33 lata i..od jakiegoś miesiąca nie mam pracy... aplikuję, wysyłam cv, i chodzę na rozmowy.. A tam co? "po co pani do nas aplikowała, jak pani ma wykształcenie w innym kierunku?" no jak po co? chcę pracy!!!! a po drugie po co mnie zapraszacie jak wam moje CV sie nie podoba!!!. Albo na tej rozmowie inne pytania: "ojej, to pani pracowała tu na umowę-zlecenie, i tutaj też...." (czy ja sama sobie dawałam takie umowy?, czy jak komuś zależy na pracy, bo musi porobić opłaty, ma rodzinę itp czy ma super wybór, gdy mu mówią: tak, przyjmiemy pania , ale na umowę -zlecenie, a jak nie, to na pani miejsce mamy tylu chętnych...) i ch.j z tego, że mam 10 lat pracy, jak mieszkam u rodziców i....mam super(tu ironia) bo ojciec po 3 udarach nie chodzi, matka po guzie mózgu, i jeszcze mam dziecko a tu czajnik się popsuł, chociaż nowy i kupiony z tych lepszych, by służył dłużeja służył niecałe 2 miesiące, pół roku temu pralka, lub inna sralka... i....w tym wszystkim CHCĘ pracować, by sobie na...jakąś chociaż pieprzoną kawalerkę uzbierać i na życie mieć itp... aha...zasiłku też nie mam, po ostatnia umowę miałam na pół etatu i na niej nie było 1600zł, więc zasiłek się nie należy... i ja mam iść teraz na darmowy staż? jak pracodawcy kpią sobie z PŁATNEJ umowy-zlecenia??? aha. w urzędzie pracy są staże i szkolenia, ale do 25lat i 50+ a ja? tu za stara, tu za młoda, tu za głupia, tu za mądra i ch.j, ale i tak pogodę ducha zachowuję bo co zrobić, trzeba udawać, że "JEST SUPER, JEST SUPER, WIĘC O CO CI CHODZI?....MAMY EKSTRA RZĄD I SUPER PREZYDENTA, WSZYSCY LUDZIE TO WSPANIALI FACHOWCY, UFAM IM, BO WIEM, ŻE POTRAFIĄ CZYNIĆ CUDA, ZA RĘKĘ DOPROWADZĄ MNIE DO EUROPY;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
niewinna Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 22:43 Trzymaj się kobieto! A Twoim rodzicom życzę dużo zdrowia jak i Tobie również. Twoja historia jest moją historią i moich licznych koleżanek. Ledwie się czołgamy, żeby się utrzymać na powierzchni. Rożnie to wygląda z tendencją do popadania w marazm, beznadzieję. Jeszcze dodatkowo człowiekowi zajmuje czas aplikowania na fałszywe ogłoszenia o pracę będące w rzeczywistości reklamami firm. Odpowiedz Link Zgłoś
pisonyou Re: Młodzi, do roboty! 18.11.13, 09:47 Zgadzam się z krytyką forumowiczy owego pseudo specjalisty. Wymagania och ech, a płaca minimalna? Darmowe staże? W PL nie wolno pracować za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotnybezrobotny Re: Młodzi, do roboty! 19.11.13, 05:02 Wiem o czym mówisz, miałem podobnie, na szczęście mogłem wyjechać do Niemiec bo nie mam w pl żadnych zobowiązań i wreszcie nie muszę się martwić o pieniądze. Praca wprawdzie nie zbyt ambitna i poniżej kwalifikacji ale jestem doceniany, żyję pełnią życia i jeszcze udaje się odłożyć 500e miesięcznie. Artykuł oczywiście ściema, a temu bubkowi to bym chętnie po gębie nakładł za opowiadanie takich bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
absolwencina Re: Młodzi, do roboty! 14.11.13, 10:52 generalnie to facet ma rację, ale trzy lata ciężkiej pracy to trochę za mało, aby trafić do tzw. elity; a dziesięć lat temu było rzeczywiście gorzej niż teraz, i nikt chyba nie spodziewał się, że w 2007 zacznie się prosperity i sytuacja na rynku pracy odwróci się o 180. Ja bym z tego boomu nie skorzystał, gdybym marudził i narzekał; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były leming Re: Młodzi, do roboty! IP: *.2-0.pl 14.11.13, 13:02 W 2007 roku prosperity? A to ciekawe absolwencino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 18.11.13, 14:36 Widział ją pewnie w reklamie wyborczej Tuska i pomylił z rzeczywistością. Jak to leming. Ale jak już tu jesteśmy, to powspominajmy te "piękne" czasy: "Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji. Bo praca tutaj zacznie się opłacać. Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki, dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo. Przy polskich drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie" Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 19.11.13, 23:20 biedaczysko - widzę dla Ciebie każdy który do czegoś doszedł w życiu to leming - w Twoich ustach brzmi to jak komplement - nieudacznik ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 20.11.13, 18:56 Naucz się czytać ze zrozumieniem, popracuj nad logiką a potem dyskutuj ale na temat jeśli można Cię prosić. Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 09:33 ano można prosić ......... tego jeszcze wasz znienawidzony Tusku nie zabronił ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 21.11.13, 12:50 doprawdy łaskawi jesteście... :) Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 14:12 nooo ale może coś w temacie .............. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 21.11.13, 15:01 zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 20.11.13, 19:35 Chociaż trzeba przyznać że "absolwencina" ma trochę racji. 10 lat temu w 2003 rządziło zdychające od afer SLD, dziś jest jeszcze gorzej gdy rządzi PO. Sytuacja w 2007 była lepsza niż w 2003 i w 2013 z szansami na dalszą poprawę, ale trudno to jeszcze nazwać prosperity: mimo otwartych granic nadal było duże, choć spadające bezrobocie. Była walka z korupcją i wyhamowanie zadłużania kraju. Co ciekawe rządził wtedy znienawidzony przez zahipnotyzowane telewizorem lemingi Jarosław Kaczyński. W wyborach pod koniec 2007 lemingi postanowiły, że pójdą za syrenim śpiewem swojego ukochanego ryżego wodza i dziś mamy syf. Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 09:30 widzisz i tak powstaje martylologia - teraz twierdzisz że rządził - a za chwile jak powiem co spaprał - to powiesz że przecież za krótko był u władzy bo tylko niecałe 2 lata i nie zdążył niczego zrobić :-) - prawda jest taka że koniunktura się zmienia - są wzloty i upadki - Yaro załapał się na wzrost - natomiast powiedz co konkretnie zrobił że tak dobrze było w 2007 r - albo inaczej - gdyby czego nie zrobił byłoby źle - żeby być lemingiem trzeba mieć trochę rozumu koleżko - a nie pleść 3/3 co sie usłyszało w "jedynych, niezależnych i patriotycznych mediach"............... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 21.11.13, 13:01 Zrobił dobrze, że podjął walkę z korupcją. Jeśli nie wiesz jakie to ma znaczenie to wyjaśniam: mniej korupcji to większe szanse na zdobycie pracy w uczciwej konkurencji bez układów (pracy a nie "stażu" za darmo - nawiązując do tematu). Mniej korupcji to tańsze zamówienia publiczne czyli mniej zadłużania państwa. Tyle na początek. Teraz napisz co jak twierdzisz spaprał. Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 14:23 rozumiem że walka z korupcją nazywasz szopkę z lekarzem łapownikiem którego nazwali z zioberką mordercą - a potem przepraszali publicznie i płakali że nie stać ich na zadośćuczynienie, walką z korupcją nazywasz pewnie molestowanie przez agenta przez 2 lata sawickiej i wręczania jej bukietów róż owiniętych sznurami pereł za pieniądze podatników, a może walką z korupcją nazywasz zrujnowanie życia szefowi wydawnictw naukowo technicznych - który w tej chwili żyje na skraju ubóstwa bo "agent" z yarkiem chciał zabłysnąć - prosiłem Ciebie już żebyś zaczął sam myśleć - zamiast powtarzać zasłyszane w jedynych właściwych i patriotycznych mediach "mądrości" - takich przykładów mogę podać jeszcze kilka - choćby głośne samobójstwo - gdy po to żeby zaaresztować jedną kobietę wysłano oddział antyterrorystów z 5 kamerami filmowymi - żeby tacy jak ty mogli lepiej widzieć sukcesy rządu Yarosława Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 21.11.13, 15:08 > rozumiem że walka z korupcją nazywasz szopkę z lekarzem łapownikiem którego naz > wali z zioberką mordercą - to że ktoś kogoś nazwali mordercą nie znaczy jeszcze że nim jest. Jaki był finał sprawy sprawdź tylko się nie zdziw, że inny niż lemingom podaje do wierzenia t-WAŁ-n i Gazeta Zaborcza >po to żeby zaaresztować jedną kobietę wysłano oddział an > tyterrorystów z 5 kamerami filmowymi Takie aresztowania filmuje się standardowo >walką z korupcją nazywasz pewnie molestowanie przez > agenta przez 2 lata sawickiej łapówkę wzięła czy nie wzięła? Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 15:26 > > rozumiem że walka z korupcją nazywasz szopkę z lekarzem łapownikiem które > go naz > > wali z zioberką mordercą - > > to że ktoś kogoś nazwali mordercą nie znaczy jeszcze że nim jest. Jaki był fina > ł sprawy sprawdź tylko się nie zdziw, że inny niż lemingom podaje do wierzenia > t-WAŁ-n i Gazeta Zaborcza zaraz zaraz - Ziobro musiał przepraszać za te słowa - czy nie musiał - przypominam sobie nawet jak płakał że jego biednego europosła nie stać na te przeprosiny - pamiętasz ? > > >po to żeby zaaresztować jedną kobietę wysłano oddział an > > tyterrorystów z 5 kamerami filmowymi > > Takie aresztowania filmuje się standardowo standardowo do aresztowania jednej kobiety wysyła się oddział antyterrorystów - powiedz mi gdzie to jest tak standardowo - ja przypominam sobie tylko czasy stalinowskie i pokazowe procesy - tutaj fakt widzę podobieństwo - tylko że to już nie te czasy kolego > > >walką z korupcją nazywasz pewnie molestowanie przez > > agenta przez 2 lata sawickiej > > łapówkę wzięła czy nie wzięła? zadajesz pytanie - odpowiadam - wiesz co to domniemanie niewinności ? - a wiesz kiedy stosowano takie metody żeby złamać objekt (bo tak to się nazywa w nomenklaturze "Agentów" jak wasz wspaniały Tomasz) - znów za czasów stalinowskich - co do łapówek - dlaczego nie wspominasz o akcjach które nie wypaliły - pomimo cieżkiej pracy CBA - dlaczego nie wspomniałeś o Marczuk i dyrektorze wydawnictw (o których pisałem) - tam działał ten sam mechanizm - a wiec upatrywało się OBJEKT i dopasowywało techniki - problem w tym ze tamci nie pękli - a głupia Sawicka się zakochała w pajacu - może jeszcze napomkniemy o Agencie - który tak dzielnie walczył z korupcją - o zdjęciach z walizkami pieniędzy, o porsche panamera za moje pieniądze, v-roodzie za moją kasę, firmowych majtkach i skarpetkach, apartamentach, meblach i w końcu o tym ze do końca z tego co wiem te WASZE SUKCESY nie zostały rozliczone - to afera prawie jak FOZZ - ty to nazywasz walką z korupcją ? już napisałem wcześniej tak działali tajniacy w czasach stalinowskich - tak fabrykowało się kiedyś dowody na ludzi, opozycjonistów - tak się ich niszczyło po to żeby propaganda i ludzie Twojego pokroju mieli pożywkę, siedzieli cicho i nie podnosili głosu ......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 22.11.13, 14:41 >>zadajesz pytanie - odpowiadam - wiesz co to domniemanie niewinności ? Nie odpowiadasz na pytanie tylko próbujesz pytaniem na pytanie skierować temat na manowce i zamącić sraczką skojarzeń: stalinizm, fozz, porsche... A moje pytanie, na którym poległeś było bardzo proste: Sawicka wzięła łapówkę czy nie? Jak nie wiesz to poszukaj filmu, możesz sprawdzić wyroki sądów w tej sprawie. >>standardowo do aresztowania jednej kobiety wysyła się oddział antyterrorystów Widocznie było ich jeszcze za mało, bo nie zapobiegli tragedii. >>dlaczego nie wspominasz o akcjach które nie wypaliły Nie wszystkie akcje policji przeciwko przestępcom się udają. Takie życie. Ale to nie znaczy, że trzeba zrezygnować ze ścigania przestępców, zwalczania korupcji POlityków "bo może się nie udać". >>dlaczego nie wspomniałeś o Marczuk i dyrektorze wydawnictw Jeszcze zapytaj dlaczego nie wspominam o Adamie i Ewie i o bitych Murzynach. Ale jak jesteś dociekliwy i szukasz prawdy, to spróbuj sprawdzić i samodzielnie pomyśleć, dlaczego pod rządami Platfusów prokuratura umorzyła tą sprawę. >>a głupia Sawicka się zakochała w pajacu łapówkarz bierze łapówki z chciwości, nie z miłości. Branie łapówki "bo łapówkarz się zakochał" to propagandowa bajka dla lemingów o małym rozumku. To jak, już się dowiedziałeś czy Sawicka wzięła łapówkę czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 22.11.13, 21:21 >>zadajesz pytanie - odpowiadam - wiesz co to domniemanie niewinności ? nie chce mi się z Tobą gadać - wychodzi na to że dla "sprawiedliwości" pisu można łamać prawo - i nie bronię tutaj sawickiej wzięła kasę poniosła konsekwencje - natomiast nie zgadzam się na takie praktyki - gdyby była prosta łapówkarą jak ty to nazywasz - agent Tomek nie musiałby nad nią pracować - i tutaj strzelam 1-2 lata - podatnicy nie musieliby na tą akację wydawać setek tysięcy - a może nawet milionów złotych (samo cayenne kosztowało pół bańki, wynajmowanie lokali, firmowe majtki agenta, rollexy, harleye ) - najlepsze jest to że - że wasz najlepszy agent i postrach łapówkarzy kilka lat temu zabił na przejściu kobietę kierując służbowym autem i włos jak to policjantowi z głowy mu nie spadł - ale pewnie ty zaraz powiesz że nie znasz sprawy - tak jak z żoną Adasia Hoffmana (a wystarczy wygooglać sobie hasełko "żona hofmana" - no tak ale do tego trzeba by było mieć otwarty umysł - pogodzić się że świętość twoich guru jest dokładnie taka sama jak tusku i paczki. po to żeby wytykać błędy innym - najpierw trzeba być samemu w porządku W każdym cywilizowanym kraju nie wolno namawiać nikogo do wzięcia łapówki - w przypadku pisu i cba ludzie byli stręczeni - po to żeby pokazywać "sukcesy" zioberki - jeśli tego nie rozumiesz - cóż - ja to nazywam morlanością pisomoherka - widzicie źdźbło u tuska - słomy wychodzącej z butów u siebie nie zauważacie - cóż ja już sie z tym pogodziłem po prostu tak jest - wy za wszelką cenę staracie się gloryfikować yarka - ja nie widzę innej sensownej alternatywy dla tuska - gdyby się pojawiła nie wahałbym się ani chwili - tym sie różnimy dla mnie przyzwoitość jest najważniejszą sprawą - ty po to żeby udowodnić swoją rację jesteś gotów zrobić wszystko (Twoje tłumaczenia jednoznacznie to pokazują) - tyle w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
jankowsky5 Re: Prosperity w oczach leminga 23.11.13, 10:32 >>nie chce mi się z Tobą gadać Nie dziwię się. Tyle dogmatów w które wierzysz pada w jednej wymianie zdań - to może być naprawdę trudne doświadczenie. >>wychodzi na to że dla "sprawiedliwości" pisu można łamać prawo Skąd to wiesz? Z chorej z nienawiści do PiS gazety albo telewizji? Kto i gdzie złamał? >>i nie bronię tutaj sawickiej wzięła kasę poniosła konsekwencje Jakie konsekwencje? Że pani poseł PO musiała zwrócić łapówkę i jeszcze znając rozgrzanych sędziów dostanie odszkodowanie większe niż ta łapówka? >>podatnicy nie musieliby na tą akację wydawać setek tysięcy - a może nawet milionów złotych (samo cayenne kosztowało pół bańki, wynajmowanie lokali, firmowe majtki agenta, rollexy, harleye Walka z przestępczością kosztuje. Jeśli wydatek miliona likwiduje korupcję=złodziejstwo za sto miionów, to się opłaca. Prosty rachunek dla każdego normalnego państwa, chyba że jest to państwo układów i korupcji władzy wspierane głupotą lemingów. >>najlepsze jest to że - że wasz najlepszy agent i postrach łapówkarzy kilka lat temu zabił na przejściu kobietę kierując służbowym autem i włos jak to policjantowi z głowy mu nie spadł Dostał wyrok. Poza tym wersja jaką przedstawiasz jest jak zwykle ćwierćprawdą podawaną do wierzenia lemingom. Wystarczyło trochę poszukać: www.fakt.pl/Agent-Tomek-przejechal-moja-siostre,artykuly,56044,1.html "Na początku lipca 1998 roku Galina jechała ze swoim narzeczonym Irkiem po klucze do znajomych. Zagadali się i chłopak wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Nie przepuścił pędzącego z prawej strony chryslera neona. Jadący co najmniej 110 km/godz. samochód z ogromną siłą wbił się w toyotę. Galina, która nie miała zapiętych pasów, przez przednią szybę wypadła z auta. Z impetem uderzyła w słup. Nie miała żadnych szans. Zginęła na miejscu. Za kierownicą służbowego chryslera siedział Tomasz K., wtedy policjant z wrocławskiej komendy, a dziś najsłynniejszy polski agent" >>ale pewnie ty zaraz powiesz że nie znasz sprawy - tak jak z żoną Adasia Hoffmana (a wystarczy wygooglać sobie hasełko "żona hofmana" - no tak ale do tego trzeba by było mieć otwarty umysł Nie muszę znać wszystkich spraw i nie muszę tracić czasu na ich poznawanie, za to te o których cokolwiek piszę sprawdzam dokładnie i we wszystkich okazuje się że są zakłamane na niekorzyść PiS/Kaczyńskich/o.Rydzyka - niepotrzebne skreślić. Bajkę o Maybachu Rydzyka pewnie też łyknąłeś?? Co do sprawy żony Hoffmana to ZUS ją kontrolował i okazało się że zwolnienie, macierzyński i wychowawczy są zgodne z prawem. Ale rozumiem że platfusów i ich zwolenników boli, że jeszcze nie zajmują w w szystkich dobrze płatnych stołków w Polsce. Albo że Hoffmanowa nie dała się wyrzucić z roboty jakiemuś POlitrukowi, który zaraz by zatrudnił kogoś ze swoich za 2x większą stawkę. >>W każdym cywilizowanym kraju nie wolno namawiać nikogo do wzięcia łapówki Przede wszystkim nie wolno brać łapówek, a ewentualne namawianie trzeba zgłosić organom ścigania. Gdyby posłanka PO Sawicka to zrobiła byłaby czysta. >>w przypadku pisu i cba ludzie byli stręczeni - po to żeby pokazywać "sukcesy" zioberki - jeśli tego nie rozumiesz - cóż - ja to nazywam morlanością pisomoherka - widzicie źdźbło u tuska - słomy wychodzącej z butów u siebie nie zauważacie - cóż ja już sie z tym pogodziłem po prostu tak jest - wy za wszelką cenę staracie się gloryfikować yarka - ja nie widzę innej sensownej alternatywy dla tuska - gdyby się pojawiła nie wahałbym się ani chwili - tym sie różnimy Jak się uwierzyło w kłamstwa hochsztaplerów, to potem trudno się przyznać do własnej głupoty. Jak się korzysta finansowo na korupcji i układach, to też trudno z tego zrezygnować. Dlatego rozumiem, że niektórzy będą do samego końca deklarować bezalternatywność Tuska i PO, a każdy kto będzie prowadził z korupcją walkę będzie zagrożeniem. >>dla mnie przyzwoitość jest najważniejszą sprawą I pewnie dlatego bronisz łapówkarzy i systemu korupcji. Jesteś niespójny wewnętrznie, a to grozi rozstrojem. >>ty po to żeby udowodnić swoją rację jesteś gotów zrobić wszystko (Twoje tłumaczenia jednoznacznie to pokazują) - tyle w temacie Udowadniam faktami i argumentami, na które nie masz kontrargumentów, bo zamiast szukać prawdy i myśleć samodzielnie posługujesz się propagandowymi kalkami zakłamujących rzeczywistość, które ktoś podaje do ci wierzenia dla umocnienia swojej władzy i interesów. Po czym odkrywasz, że powtarzasz czyjeś kłamstwa a takie odkrycie bywa bolesne dla ego. Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 14:30 jeszcze jedno - proszę Ciebie o wypunktowanie co zrobił Yarosław że mieliśmy w 2007 taką dobrą sytuację gospodarczą - a ty zaczynasz gadać o walce z korupcją - równie dobrze mógłbyś napisać - że dworzec Gosia spowodował takie ożywienie gospodarcze ...... hahaha - waga waszych argumentów jest powalająca - zachowujesz się jak Antek dla którego zgnieciona puszka po piwie jest dowodem na zamach w smoleńsku i pół biedy dyby nie wprowadzał opinii publicznej celowo w błąd (czytaj kłamał) - ale on robi to celowo i z premedytacją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 21.11.13, 14:59 Odpowiedziałem na pytanie jakie zadałeś i znów masz problemy żeby przeczytać ze zrozumieniem. Nawet jeśli za krótkich rządów Jarosława nie było spektakularnych sukcesów w walce z korupcją, to samo jej ogłoszenie i parę pokazówek spowodowało, że zaangażowani w korupcję zaczęli się bać, bo kalkulowali sobie, że parę tysięcy więcej nie jest warte ryzyka pierdla. Tyle wystarczało. Dziś korupcja jest częścią składową systemu, który swoją gębą firmuje ulubieniec lemingów Tusk i jego PO, dlatego mamy w Polsce syf. Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Prosperity w oczach leminga 21.11.13, 15:12 noo tak tylko że w jednym z pierwszych postów stwierdziłeś że prosperita gospodarcza była za rządów Yarosława - teraz nie potrafisz podać mi konkretów - natomiast zaczynasz pisać o walce z korupcją - nie zauważasz pewnej niekonsekwencji - bardzo często osoby mające przekonania takie jak ty stosują tego typu retorykę (a więc rzucanie hasła - a potem problem z jego udowodnieniem - a więc wiem-ale nie powiem - dokładnie tak samo jak z oskarżeniami o zamach w smoleńsku) - a tak w temacie tej korupcji i łatwiejszego dostępu do stanowisk dzięki tej walce Yarosława z korupcją (o której tak zgrabnie napisałeś) - rozumiem że nagła kariera żony Hofmana (pochodzącego z Kalisza) w zarządzie KGHM w czasach rządów PIS - to był tylko przypadkowy przypadek ....... pomijam ślizganie się potem przez 2 lata na L4 - tutaj jak mniemam nie zauważasz już żadnej niesprawiedliwości i wykorzystywania kontaktów i układów - tutaj jest już wszystko wporzo ....... (podobno teraz ma jakąś nową fuchę w dużej spółce) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankowsky Re: Prosperity w oczach leminga IP: *.play-internet.pl 22.11.13, 15:04 >>noo tak tylko że w jednym z pierwszych postów stwierdziłeś że prosperita gospodarcza była za rządów Yarosława - teraz nie potrafisz podać mi konkretów - natomiast zaczynasz pisać o walce z korupcją - O prosperity w 2007 pisał "absolwencina". Ja tylko że było wtedy lepiej niż w 2003 i 2013, a jedną z przyczyn było podjęcie walki z korupcją za rządów Jarosława. Znów czytasz bez zrozumienia, kiedy się wreszcie poprawisz ?:) >>rozumiem że nagła kariera żony Hofmana (pochodzącego z Kalisza) w zarządzie KGHM w czasach rządów PIS - to był tylko przypadkowy przypadek ....... pomijam ślizganie się potem przez 2 lata na L4 - tutaj jak mniemam nie zauważasz już żadnej niesprawiedliwości Sprawy żony Hoffmana nie znam. Ściganie korupcji i nadużyć powinno dotyczyć każdego, obojętnie z jakiej partii. Za korupcję został skazany minister sportu w rządzie PiS/LPR/SO. PiS go nie bronił, co pozytywnie różni tą partię od innych partii o charakterze mafijnym, które takie sprawy zamiatają pod dywan albo przykrywają medialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hefalump001 Re: Młodzi, do roboty! 19.11.13, 23:25 zgadza się 2007 był bardzo fajny - a 2008 rok miałem rekordowy jeśli chodzi o sprzedaż - zajmuję się sprzętem przemysłowym - a więc ogólnie inwestycje - nie miałem czasu jeździć na spotkania - samo się sprzedawało - Ty wtedy pewnie wtedy narzekałeś - jak to masz w zwyczaju - kto natomiast chciał pracować chwytał szanse i prowizje :-)................. - noooo a potem przyszła zadyma z bankami w stanach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Co za dupek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 10:58 "Zaciśnijcie zęby i popracujcie za darmo" - taką radę ma ten elegancik dla młodych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt 100% racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 11:02 Nic dodać nic ująć. Biorąc udział w wielu projektach mam identyczne spostrzeżenia. 10% absolwentów nadaje się do czegokolwiek. Reszta to plankton, który nadaje się do pracy na poczcie lub w urzędzie. Bez ambicji inwestowania (w rozumieniu poświęcania czasu i pieniędzy) w własny rozwój. Przyszłość Polski będzie taka: Biadolenia nad postawą młodzieży nic tu nie zmienią. Łatwiej zmienić ustrój niż mentalność narodu. W ciągu najbliższych postawa roszczeniowa się nie zmieni, a Polska zamiast być druga Szwajcarią albo Norwegią, będzie w najlepszym przypadku Portugalią. A w wariancie pesymistycznym będzie Hiszpanią. Los Grecji nas całe szczęście ominie, bo jesteśmy leniwi, ale nie aż tak. 10 % absolwentów będzie zarabiać 2-3 średnie krajowe, a reszta będzie narzekać jak dotychczas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody Re: 100% racji IP: 213.146.52.* 15.11.13, 10:01 Zapomniałeś koleżko dodać, że to Twoje pokolenie doprowadziło do takiej biedoty jaką teraz mamy. 90% starych pracowników pracuje na czas, każdy wie o co chodzi! A młodego się gania bo nie ma umowy na stałe. Takie są realia i cała prawda. W 90% Polskich firm nie ma mowy o awansie przez 5, 10 a nawet 20 lat i co siedzieć w takiej firmie za minimalną krajową i ch.j wie na co czekać? Nie! Spierd..c z tego kraju! A starzy jak są tak mocno utalentowani i wszystko umieją najlepiej to niech zapieprzają sami! Jak Was za komuny nauczyli tak do teraz robicie! Młodzi wyjadą, a Wasze biznesiki się skończą i wtedy zrozumiecie cokolwiek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: 100% racji IP: *.31.15.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 10:57 a ty to niby w której grupie się widzisz he? Odpowiedz Link Zgłoś
tadek.g Młodzi, do roboty! 14.11.13, 11:02 Ilość menadżerów i ludzi sukcesu jest dosyć ograniczona. Ciężka praca da poprawę jednostkom. Reszta ciężko pracujących się nie przebije. Czy oni mają nadal pracować jako wolontariusze? Albo na umowach śmieciowych poniżej minimalnej krajowej? To trochę jak w sporcie. Tysiące ludzi ciężko trenuje, ponosi duże koszty. Ale mistrzem zostaje tylko jeden. Dodatkowo garstka ścisłej czołówki. Ale życie zawodowe to nie sport. Trzeba zmian, żeby ci gorsi też mogli przyzwoicie żyć. Odpowiedz Link Zgłoś