Gość: Jarek
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
18.08.04, 18:39
Witam wszystkich serdecznie. Problem jak w temacie - jestem leniem - męczy mnie to. Krótko opiszę w czym rzecz:
Otóż pracuję w zawodzie programisty, mam sporo zleceń i całkiem niezłe wynagrodzenie, ale wszystko odkładam do ostatnich chwil. Nie lubię (bo nie umiem) kłamać, więc jak się z czymś nie wyrobię to "pluję sobie w brodę" i kombinuję, zaczynam unikać rozdzwonionych telefonów, przeważnie na drugi dzień wykonanam dane zadanie, kosztem zarwanej nocki. Co z tym robić, czy ktoś ma takie podejście. Choroba jasna, roboty na prawdę jest sporo u mnie tyle, że mi się nie chce robić. Zanim zdobyłem rynek miałem większą werwę do pracy i raczej narzekałem na brak zajęcia. Teraz od piątku skumulowałem już dwa mniejsze programy do napisania i jakiś do odpluskwiania, dobudowania. Wszystko to na poniedziałek, a już jest środa!!! Zaraz będzie pływała Otylia, potem zacznę czytać na temat pisania modułów do BIOS, byle tylko nie robić tego co przynosi chleb. Jak się z tego wyleczyć, ktoś miał taki problem, że ma robotę i jest leniem, wszystko odkłada na poźniej? Dodam , że mam 30 lat, może taki wiek?. Będę wdzięczny za drobne wskazówki jak znowu być normalnym.
P.S.
Jedna Pani mojej żonie mówi, ale ten Pani mąż to pracowity, jak mróweczka...
Nie chcę tego komentować, może i na takiego wyglądam, ale jestem strasznym leniem.