Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pracodawcom pro memoria

    30.03.02, 22:10
    Dziś jesteście górą. Jest bezrobocie, wielu młodych ludzi pojawia się na rynku,
    macie poparcie kolejnych rządów dla dowolnego gnębienia pracowników, związki
    zawodowe zajęły się działalnością polityczną i nie ma jednego takiego, co by
    bronił ludzi pracy, dodatkowo (co najgorsze) nie ma z skutecznie działających
    związków zawodowych inteligencji pracującej. Na koniec udało się Waszym
    ideologom wytworzyć atmosferę "wyścigu szczurów" i doprowadzić do społecznej
    akceptacji pracy w niepłatnych nadgodzinach, zatrudniania na "umowy o dzieło
    zamiast umów o pracę itd.

    Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że po wyżu demograficznym idzie niż, jego
    początek wejdzie w życie zawodowe już za kilka lat, niemal równoczesnie z
    otwarciem granic unii, już odczuwającej własny niż demograficzny dla polskich
    pracowników. Mam nadzieję, że na dodatek nastąpi w Europie ożywienie
    gospodarczze (bo kiedyś przecież przyjś musi).
    Myślę, że warto już dziś tworzyć listy proskrypcyjne pracodawców, szczególnie
    źle traktujących swoich pracowników, a także imienne listy wyjątkowo
    antypatycznych kadrowców, kierowników i dyrektorów, aby kiedyś, gdy będzie
    można wybierać wśród pracodawców, można było ich po prostu unikać.
      • Gość: lwiczek Re: Pracodawcom pro memoria IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 22:15
        Bardzo ciekawa teoria. Wywiesimy ich na latarniach. Za kilka lat - jak mówisz
        to będą inni kierownicy, kadrowcy itd. Wszystko zależy od ludzi i może nie
        demonizujmy
        • chaladia Re: Pracodawcom pro memoria 30.03.02, 22:45
          Obawiam się, że będą to w 90% ci sami kadrowcy i kierownicy. Najwyżej na
          stołkach o jeden lub dwa szczeble wyżej. Ja kadrowcem nie jestem, pracuję jako
          inżynier i nawet jeżeli mam mały zespół, to polityki kadrowej na szczęście
          prowadzić nie muszę - roboty jest więcej, niż ja i moi ludzie możemy przerobić,
          więc trudno myśleć o zwalnianiu kogokolwiek, pieniądze dla mnie i mijego działu
          ustala się o kilka szczebli wyżej.
          Jednakże pracując już blisko ćwierć wieku w zawodzie stwierdzam, że stykam się
          stale z tymi samymi ludźmi. I sk.. syny pozostają takimi samymi sk... synami
          (albo jeszcze gorszymi), tak samo jak porządni ludzie pozostają porzadnymi -
          tyle, że awansują wolniej.
      • basza Re: Pracodawcom pro memoria 30.03.02, 22:46
        Przydzie dzien i olejemy ich.
        • basza Re: Pracodawcom pro memoria 31.03.02, 00:29
          Niezaleznie od listy pozostaną we wdzięcznej naszej pamięci.
          I przyjdzie dzień, że będa pracować z tylko z podobnymi sobie.
          I zobaczą.
          Mysle, że bedzie to wystarczajaca kara, którą sobie sami zgotują.

          I zobaczymy. I wtedy to bedzie wolna konkurencja.
          • Gość: Rybka Re: Pracodawcom pro memoria IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 02.04.02, 03:48
            basza napisał(a):

            > Niezaleznie od listy pozostaną we wdzięcznej naszej pamięci.
            > I przyjdzie dzień, że będa pracować z tylko z podobnymi sobie.
            > I zobaczą.
            > Mysle, że bedzie to wystarczajaca kara, którą sobie sami zgotują.
            >
            > I zobaczymy. I wtedy to bedzie wolna konkurencja.


            To było na początku mocno powiedziane, ale to jest racja... Przecież dziś wymaga
            się o wiele większych kompetencji niż wymaga tego wykonywana praca...
            Np. w mojej ostatniej pracy wymagano bezwzględnie m. in. niemieckiego, a przez
            pół roku pracy mogłem wykorzystać to 2 razy, z czego jeden raz chodziło o
            przełączenie rozmowy telefonicznej do innego działu, a gość z Niemiec i tak mówił
            po angielsku...

            Ja myślę, że nawet bez listy ludzie, któzy coś potrafią odejdą bez wahania z
            firmy, jak się poprawi sytuacja, otworzą granicę albo znajdą coś co naprawdę
            wymaga wykorzystywania ich wiedzy, a nie robienia rzeczy, które mogą robić ludzie
            po maturze... (vide: bank PKO SA, który dał jakiś czas temu ogłoszenie do pracy
            za okienkiem w lokalnym oddziale - wymagania finanse i bankowość mgr, biegły
            angielski i min. 2-letnie doświadczenie w finansach i bankowości). No coż, jak
            coś się zmieni, to każdy by wiał później z takiego stanowiska i to z dnia na
            dzień.

            Aha... znaczy się liste i tak każdy ma swoją, więc będzie wiedział gdzie pójść i
            tyle...

            A że te same skurwysyna zostają skurwysynami... cóż... ważni psychologiwe
            twierdzą, że charakter człowieka kształuje się do najwyżej 24 roku życia....

            Potem można zdobywać nową wiedzę, ale nie zmieniać swój charakter, tak więc
            skurywsyny są i będą skurwysynami. To się po prostu nie zmieni :-)

            (sorry za wyrażenie, ale jest adekwatne)

            • chaladia Re: Pracodawcom pro memoria 04.04.02, 21:12
              Ja swoją listę mam, dość długa jest.
              Pierwsze miejsce zajmuje na niej ABB (All Bloody Bastards) filia Elbląga w
              Warszawie. Myślę, że można ostrzec wszystkich Warszawiaków przed pracą dla
              silnie scentralizowanej firmy mającej Head Office na jakimś zadupiu. Ludzie tam
              zarabiają znacząco mniej (oczywiście koszty życia są też odpowiednio niższe).
              Tajemnica wysokości wynagrodzenia to fikcja, więc oczywiście wszystcy w Elblągu
              wiedzą, ile zarabiają Warszawiacy - o odgrywają swoje kompleksy na nich, gdy
              tylko mają możliwość. Przyjeżdżasz do centrali załatwić jakąś sprawę -
              specjalnie cię przytrzymają tak długo, by ci odjecchał najkorzystniejszy pociąg
              do domu - wrócisz więc około północy. W takim Elblągu jest
              hipermegaultrabezrobocie, do tego trzech niekompatybilnych pracodawców (ABB
              Zamech, Elbrewery i Elzam) - a piwowar nie pójdzie przecież do pracy przy
              pasowaniu łożysk do turbiny, więc ludzie się panicznie boją przełożonych. Ci
              ostatni wydają zarządzenia być może rozsądne w Elblągu, ale niekoniecznie w
              Warszawie. Np. "samochody służbowe mają na noc garażować na parkingu firmowym".
              Jeżeli 90% pracowników mieszka na firmowym osiedlu w promieniu 1 km od bramy
              zakładu, parking jest strzeżony i porządny - to brawo! Ale jak takie coś
              realizować, gdy siedziba firmy jest na Bitwy Warszawskiej, a pracownicy
              mieszkają w Wiązownie, Nieporęcie, Legionowie i Laskach? Można oczywiście
              dojeżdżać do pracy samochodem prytwtnym i wyłącznie docelów służbowych używać
              służbowego. Problem w tym, że o ile w Elblągu jest na parkingu zakładowym tyle
              miejsca, że wszystko się pomieści, to na Bitwy warszawskiej w ogóle nie było
              gdzie parkować.
              Drugie, wciąż zaszczytne miejsce piastuje Budimex w Niemczech, ale to tylko li
              i wyłącznie dzięki jednej osobie. Nosi ona dumnie nazwisko oznaczające huja w
              pewnym słowiańskim języku i takaż jest. Co prowadzi do katastrofalnej atmosfery
              w całej niemal firmie.
              • Gość: Rybka Re: Pracodawcom pro memoria IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 07.04.02, 05:59
                chaladia napisał(a):

                > Ja swoją listę mam, dość długa jest.
                > Pierwsze miejsce zajmuje na niej ABB (All Bloody Bastards) filia Elbląga w
                > Warszawie. Myślę, że można ostrzec wszystkich Warszawiaków przed pracą dla
                > silnie scentralizowanej firmy mającej Head Office na jakimś zadupiu. Ludzie tam
                >
                > zarabiają znacząco mniej (oczywiście koszty życia są też odpowiednio niższe).
                > Tajemnica wysokości wynagrodzenia to fikcja, więc oczywiście wszystcy w Elblągu
                >
                > wiedzą, ile zarabiają Warszawiacy - o odgrywają swoje kompleksy na nich, gdy
                > tylko mają możliwość. Przyjeżdżasz do centrali załatwić jakąś sprawę -
                > specjalnie cię przytrzymają tak długo, by ci odjecchał najkorzystniejszy pociąg
                >
                > do domu - wrócisz więc około północy. W takim Elblągu jest
                > hipermegaultrabezrobocie, do tego trzech niekompatybilnych pracodawców (ABB
                > Zamech, Elbrewery i Elzam) - a piwowar nie pójdzie przecież do pracy przy
                > pasowaniu łożysk do turbiny, więc ludzie się panicznie boją przełożonych. Ci
                > ostatni wydają zarządzenia być może rozsądne w Elblągu, ale niekoniecznie w
                > Warszawie. Np. "samochody służbowe mają na noc garażować na parkingu firmowym".
                >
                > Jeżeli 90% pracowników mieszka na firmowym osiedlu w promieniu 1 km od bramy
                > zakładu, parking jest strzeżony i porządny - to brawo! Ale jak takie coś
                > realizować, gdy siedziba firmy jest na Bitwy Warszawskiej, a pracownicy
                > mieszkają w Wiązownie, Nieporęcie, Legionowie i Laskach? Można oczywiście
                > dojeżdżać do pracy samochodem prytwtnym i wyłącznie docelów służbowych używać
                > służbowego. Problem w tym, że o ile w Elblągu jest na parkingu zakładowym tyle
                > miejsca, że wszystko się pomieści, to na Bitwy warszawskiej w ogóle nie było
                > gdzie parkować.
                > Drugie, wciąż zaszczytne miejsce piastuje Budimex w Niemczech, ale to tylko li
                > i wyłącznie dzięki jednej osobie. Nosi ona dumnie nazwisko oznaczające huja w
                > pewnym słowiańskim języku i takaż jest. Co prowadzi do katastrofalnej atmosfery
                >
                > w całej niemal firmie.


                Współpracowniczka czasem opowiadał jak się pracuje w ERAGSM... Samo piekło... no
                ale ludzie i tak ciągn, bo coś robić trzeba...
                No cóż... póki co nic się w Polsce jak zwykle nie zmieni..

                A propos zmian: obiło mi się o uszy, że Polska może wejść do Unii w 2007....
                znowu poczekamy na zmiany?
                • Gość: he Re: Pracodawcom pro memoria IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 16:25
                  rybko - cipko: czy ty naprawde musisz wszedzie dawac głos? nudzie ci sie, cio?
                  he, he - ja ci odkręcę!!!!!!!
      • Gość: Rybka Re: Pracodawcom pro memoria IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 10.04.02, 18:52
        chaladia napisał(a):

        > Dziś jesteście górą. Jest bezrobocie, wielu młodych ludzi pojawia się na rynku,
        >
        > macie poparcie kolejnych rządów dla dowolnego gnębienia pracowników, związki
        > zawodowe zajęły się działalnością polityczną i nie ma jednego takiego, co by
        > bronił ludzi pracy, dodatkowo (co najgorsze) nie ma z skutecznie działających
        > związków zawodowych inteligencji pracującej. Na koniec udało się Waszym
        > ideologom wytworzyć atmosferę "wyścigu szczurów" i doprowadzić do społecznej
        > akceptacji pracy w niepłatnych nadgodzinach, zatrudniania na "umowy o dzieło
        > zamiast umów o pracę itd.
        >
        > Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że po wyżu demograficznym idzie niż, jego
        > początek wejdzie w życie zawodowe już za kilka lat, niemal równoczesnie z
        > otwarciem granic unii, już odczuwającej własny niż demograficzny dla polskich
        > pracowników. Mam nadzieję, że na dodatek nastąpi w Europie ożywienie
        > gospodarczze (bo kiedyś przecież przyjś musi).
        > Myślę, że warto już dziś tworzyć listy proskrypcyjne pracodawców, szczególnie
        > źle traktujących swoich pracowników, a także imienne listy wyjątkowo
        > antypatycznych kadrowców, kierowników i dyrektorów, aby kiedyś, gdy będzie
        > można wybierać wśród pracodawców, można było ich po prostu unikać.

        Memento mori
    Pełna wersja