chaladia
30.03.02, 22:10
Dziś jesteście górą. Jest bezrobocie, wielu młodych ludzi pojawia się na rynku,
macie poparcie kolejnych rządów dla dowolnego gnębienia pracowników, związki
zawodowe zajęły się działalnością polityczną i nie ma jednego takiego, co by
bronił ludzi pracy, dodatkowo (co najgorsze) nie ma z skutecznie działających
związków zawodowych inteligencji pracującej. Na koniec udało się Waszym
ideologom wytworzyć atmosferę "wyścigu szczurów" i doprowadzić do społecznej
akceptacji pracy w niepłatnych nadgodzinach, zatrudniania na "umowy o dzieło
zamiast umów o pracę itd.
Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że po wyżu demograficznym idzie niż, jego
początek wejdzie w życie zawodowe już za kilka lat, niemal równoczesnie z
otwarciem granic unii, już odczuwającej własny niż demograficzny dla polskich
pracowników. Mam nadzieję, że na dodatek nastąpi w Europie ożywienie
gospodarczze (bo kiedyś przecież przyjś musi).
Myślę, że warto już dziś tworzyć listy proskrypcyjne pracodawców, szczególnie
źle traktujących swoich pracowników, a także imienne listy wyjątkowo
antypatycznych kadrowców, kierowników i dyrektorów, aby kiedyś, gdy będzie
można wybierać wśród pracodawców, można było ich po prostu unikać.