olinka20 12.12.11, 20:03 Obudzilam sie koło 3, na spiocha poszłam do ubikatorka na siku, sikam, oczy zamkniete, otworzyłam nagle jedno, bo usłyszałam głosne furkotanie, a tu z piwnicy wylazł rudy i pakuje sie na kolana! Prawie zeszłam na zawał! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinka20 Re: Nocny zawał 12.12.11, 20:21 Nie. Gnojek po tygodniu opanował jak otowrzyc przesuwane drzwi do piwnicy i łazi tam i chomikuje Pin ma ponad rok i sie boi tam schodzic. Odpowiedz Link
dorcia1234 Re: Nocny zawał 12.12.11, 20:28 sewa.49 napisała: > inteligentna bestia > na myszy poluj i następnym razem ukochanej pani w środku nocy taką myszkę przyniesie... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Nocny zawał 12.12.11, 20:30 Myszy raczej nie mamy, bo trzymamy tam ciuchy do prania ( bo tam pralka jest). To chyba taka mysza jedna z druga by zezarła ciuchy a sa całe. Odpowiedz Link
sewa.49 Re: Nocny zawał 12.12.11, 20:35 Widzisz olinka, krok po kroku i dowiedzialas sie gdzie kotek w nocy spi Odpowiedz Link
aguacate Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:02 ja przed chwila otwieram szuflade z naczyniami (dolna), a tam kot! wrzasnelam tak, ze sie sama przestraszylam. bestia nauczyla sie wchodzic przez otwor na lodowke na wina wmontowana w szafki... Odpowiedz Link
anna_sla Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:02 ja bym się conajmniej rozdarła dobrze, że nie mam żadnego ani rudego ani czarnego w domu ani niczego innego co mlaska, drapie, trzeszczy, skrzeczy itp. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:09 Anna, on jest delikatny, wskakuje bez uzycia pazurów gorzej z Pin kotką, ostatnio jak wskoczyła to wbiła mi pazur i nie umiała go wyjąc A ja chyba byłam zbyt zaspana zeby sie wystraszyc az do krzyku Odpowiedz Link
anna_sla Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:26 > Anna, on jest delikatny, wskakuje bez uzycia pazurów tym gorzej. Byłby biednym zestresowanym kotem przeze mnie. Cokolwiek wydaje delikatne odgłosy lub ruchy po zmierzchu powodują, że miękną mi kolana, serce wali i mam ochotę krzyczeć. A jakby się rzucił gwałtownie lub głośno to po prostu zamarłabym i nie zdążyła cokolwiek poczuć, zareagować przed zastygnięciem a potem pewnie padłabym. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:35 To dobrze, ze trafił do mnie, a nie do ciebie Odpowiedz Link
anna_sla Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:50 > To dobrze, ze trafił do mnie, a nie do ciebie noo.. ja nawet współczuję swoim dzieciom, Ty wiesz co one się nieraz naprzeżywają jak mnie spotkają na swej drodze po ciemku. A jak mnie kiedyś Krzysiu budził w środku nocy poprzez delikatne głaskanie moich włosów to nie pytaj mnie gdzie wtedy byłam Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: Nocny zawał 12.12.11, 21:24 Ja ostatnio chcąc pościelić łóżko młodej dostałam hercklekotu, bo w wysunietej szufladzie na pościel znalazłam śpiącego Knedla Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Nocny zawał 12.12.11, 22:06 fajnie wy macie z tymi waszymi zwierzakami. Ale ja i tak wolę je na odległość. Tym bardziej, że kotów się bardzo boję Odpowiedz Link
olinka20 Re: Nocny zawał 12.12.11, 22:10 Asiowa, kotów sie boisz?? Zobacz u mnie w galerii jakie słodziaki Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Nocny zawał 12.12.11, 22:13 olinka - ja na bieżąco jestem z twoimi kotami Są cudne. Ale ja się boję kotów i już. One zawsze tak blisko mnie przechodzą i dziwnie na mnie patrzą Odpowiedz Link