Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bez pracy nie ma kołaczy

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 18:12
    Wiele współczesnych firm działających na polskim rynku, w dowolnej branży,
    charakteryzuje specyficzne podejście do traktowania swoich pracowników i
    budowania im ścieżek kariery zawodowej. Wydaje się, że duży odsetek
    bezrobocia conieco przewrócił w głowie osobom do spraw personalnych. Często z
    ich ust pada stwierdzenie, że „jeśli nie ten pracownik, to inny – na miejsce
    jednego, zgłosi się sto”, lub co karygodne, ale praktykowane nazbyt
    często: „nie podoba się? zatrudnimy innych”. Jakże częste jest przekonanie,
    że za niewielkie grosze uda się zatrudnić doskonałego pracownika z rozległą
    wiedzą.
    Zwalnia się prawie wszystkich i dosłownie za wszystko, zwalnia się ze
    stanowisk, które wymagają długich szkoleń i przygotowań do rozpoczęcia
    pracy. Czy źle się dzieje z firmami, czy rynek pracy podupada? Czy szefowie,
    prezesowie, specjaliści do spraw personalnych nie zachłysnęli się nadto
    statystykami z urzędów pracy? Czy nie potrafią obliczyć kosztów? Może źle
    zarządzają? Jak wielu z nich brakuje solidnego teoretycznego wykształcenia
    popartego studiami i szkoleniami?
    Rynek pracy w Polsce dokonał znacznego zwrotu. Co z tego, że tak wielu jest
    poszukujących pracy, jeśli wybrać wśród nich tych najlepszych, wykształconych
    i wyszkolonych jest tak trudno, lub czasami nie można ich znaleźć?
    Obudźcie się personalni – policzcie koszty – czy nie lepiej byłoby dla Waszej
    firmy szkolić najlepszych pracowników, budować programy lojalnościowe i
    motywować?
    Wymagania w zakresie wiedzy szeregowego pracownika wzrastają w szalonym
    tempie, brakuje pieniędzy i czasu na szkolenia nowo zatrudnionych,
    wynagrodzenia nie są zachętą dla doświadczonych pracowników. Czy takie firmy
    powinny inwestować swój czas i pieniądze w nadmierną redukcję zatrudnienia?
    Czy nie powinny skupić się na działaniach marketingowych, znacznie
    zaniedbanych? Dlaczego za marne wyniki sprzedaży wini się pracowników
    najniższego szczebla, często redukowanych, zwalnianych, źle opłacanych i
    zastraszanych ciągłymi testami, Mr Clientem, zmuszanych do pracy po
    godzinach? Przecież promocja i reklama są tu źródłem zainteresowania
    klientów.
    Znana firma turystyczna dokonuje w ostatnich miesiącach bardzo drastycznych
    cięć swojego personelu zatrudnionego na stanowisku z bezpośrednim kontaktem z
    klientem. Szczebel ten charakteryzuje się ogromnymi wymaganiami w zakresie
    wiedzy i umiejętności, dużym stresem, elastycznością czasu pracy oraz
    niestety, bardzo niskimi zarobkami. Firma ta przeprowadziła na początku
    sezonu tok szkoleń, realizowanych kolejno we wszystkich oddziałach, co
    wymagało zaangażowania ze strony pracowników i nastawienia na jednoczesne
    szkolenie i pracę, oraz dużych nakładów finansowych ze strony firmy. Dzisiaj
    cała praca, wspólnie szkoleniowców i pracowników, oraz cała zainwestowana
    kasa, zostają wyrzucane na bruk. Po co? Prawdopodobnie po to aby w przyszłym
    roku rozpocząć wszystko od nowa. Utarło się, że w turystyce sezon letni jest
    bardzo dobry, a zimą wszyscy zapadają w sen zimowy i ruch turystyczny
    zamiera. To jednak nieprawda, sezon zimowy wcale nie musi być gorszy od
    letniego, wzrasta zimowa aktywność Polaków wraz ze wzrostem popularności
    sportów zimowych i doskonałych atrakcji w bliskim zasięgu – jednak w tej
    firmie prawdopodobnie zima nie przyniesie zysków.
    Zastraszani zwolnieniami i zestresowani poprzedzającymi je testami pracownicy
    z pewnością nie są zmotywowani przed rozpoczęciem sezonu zimowego.
    Prawdopodobnie marzą o spokojnym zimowym śnie. Tymczasem zwalnia się tutaj
    hurtowo. Czy jednak odpowiedzialni za te masowe zwolnienia nie przewidzieli,
    że wraz z wyrzuceniem słabszych pracowników, niechcący pozbywają się również,
    wystraszonych i zaniepokojonych tą sytuacją dobrych pracowników mających
    największy udział w osiągnięciach sezonu letniego? Takie są właśnie koszta
    niewłaściwego podejścia personalnych do statystyk płynących z urzędów pracy.
    Mało tego – personalni najczęściej uważają metodę „kija i marchewki” za
    jedyną motywującą pracowników. Przy czym kij jest tu częściej używanym
    narzędziem niż marchewka. W ich przekonaniu jedyną formą motywowania są
    finanse, po które i tak nie dość często sięgają. Zapomina się o wieloletnich
    badaniach, które udowadniają i zalecają stosowanie tysiąca technik i
    programów motywacyjnych wskazując „kij i marchewkę” za najsłabsze. A może
    wcale się nie zapomina – po prostu personalni ich nie znają? Jaka będzie
    przyszłość polskiego rynku pracy, jeśli dziś spotyka się tak wielu dobrych
    pracowników, nastawionych na sukces, zdeterminowanych i chętnych do
    poszerzania wiedzy, jednak zastraszonych, rozczarowanych tym, że ich wkład i
    ambicje zostały docenione jedynie wypowiedzeniem, zmotywowanych jedynie do
    utraty motywacji?
    Wspomnę tu jedno zdanie zaczerpnięte z obszernej literatury opisującej
    zarządzanie personelem: „jeżeli szef wini za niepowodzenia firmy cały swój
    personel , jest bardzo złym szefem, bo nie widzi, że winę tak naprawdę ponosi
    on sam”.
    Obserwuj wątek
      • Gość: fred Re: Bez pracy nie ma kołaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:25
        Świetny post, ale o tym to ja już dawno wiem.
      • losiu4 Re: Bez pracy nie ma kołaczy 23.08.04, 19:32
        ech, zależy w jakiej branży zasady takie panują... bo całkiem niedawno taki
        pseudomanager mojemu znajomemu podobny tekst rzucił. Akurat kolega miał
        rozgrzebane kilka projektów. No to sie pozegnali po takim tekście. Owa
        pseudofirma za niedotrzymanie terminów zapłaciła kupę pieniędzy. I mam
        nadzieje, ze czegos ich to nauczyło. Szczególnie tego pseudomanagera.

        Pozdrawiam

        Losiu

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka