Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Można się przekwalifikować na... informatyka

      • allegro6 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 22.04.15, 02:25
        Mamy ludzi po zootechnice, AWF-ie, anglistyce i teologii. Są świetnymi informatykami - mówi Marek Gajowniczek, dyrektor ds. programów w firmie Ericpol i szef zespołu ds. kształcenia w Klastrze ICT Centralna Polska.

        Poczytajcie o firmie Ericpol. Jedna z najgorszych na rynku. Poszukują klepaczy kodu w jakiś niszowych językach za psie pieniądze. Dla nich dobry informatyk to tani informatyk. Czemu ten człowiek się wypowiada w mediach? Przecież to patologia ta firma dla półgłówków.
        Pozdrawiam
        • uthark Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 22.04.15, 09:49
          > Poczytajcie o firmie Ericpol. Jedna z najgorszych na rynku.

          W każdej branży są firmy lepsze i gorsze.
        • tycho99 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 22.04.15, 21:56
          Co ty wiesz o tej firmie? Tyle co przeczytasz wypocin anonimowych frustratów?
      • lanou Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 22.04.15, 14:43
        Elektrycy, mówisz? Skoro jesteśmy tak bardzo przydatni społeczeństwu, to czemu w większości firm zwalnia się elektryków? Za dwa lata kończę politechnikę na elektrotechnice i od lat obserwuję rynek pracy i widzę, że praca jest albo dla zwykłych budowlańców umiejących podłączyć kostkę (a to jeszcze nie elektryka), albo dla miernych idiotów ceniących się na 1500 na umowie-zleceniu. Dla fachowców i inżynierów roboty nie ma zbyt dużo, w każdej firmie związanej z elektrotechniką zatrudnia się HANDLOWCÓW.
      • fafarafafafa Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 22.04.15, 15:08
        Hahaha. Akurat programistą może być prawie każdy średnio inteligentny makak po przyuczeniu. Czym innym jest doświadczony architekt albo analityk. A sensowne rzeczy w Excelu też nie jest tak prosto zrobić, wbrew pozorom. Zwłaszcza jeśli wymaga to wiedzy merytorycznej (zatrważająco mało absolwentów "informatyki", czyli szkółek specyfikacji javy i podobnych, np. rozumie statystykę).
        • kraaaker Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 22.04.15, 22:20
          a co takiego sensowenego można zrobić w excelu, że porównujesz to z programowaniem?
          • tmave_pivo Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 10:03
            Cóż... otóż w Excelu można pisać programy. Serio serio. W prawdziwym (choć często źle ocenianym przez 'prawdziwych' programistów) języku programowania.
            • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 11:20
              Udowodnisz, że Excel bez VBA jest Turing-complete?
              • tmave_pivo Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 12:06
                Nie.
                Po pierwsze, nie jestem matematykiem, żeby przeprowadzać dowody.
                Po drugie, nie jest mi to do niczego potrzebne, a mam mocne podejrzenia, że ludziom, którzy te programy piszą, także taki dowód potrzebny nie jest.
                • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 15:57
                  Ale wiesz przynajmniej o co chodzi?

                  Excel bez VBA nie potrafi m.i. jednej, ale zasadniczej rzeczy - dane z pewnego zakresu komórek nie są w stanie wpisać czegokolwiek w komórki, które początkowo są zupełnie puste. Czyli masz np. zakres A1:D99 wypełniony jakąś mądrością... i ta ma sama z siebie zapisać dane w zakresie H666:U999. Co jak czym? Na przykład tekstem "nie będę pisał głupot" w każdej komórce.

                  Oczywiście początkowo w H666:U999 ma być pusto - żadnych formuł, żadnych danych.
              • fafarafafafa Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 08.05.15, 14:48
                A dlaczego bez VBA?
        • sselrats Niewielu po informatyce rozumie tez astronomie, 22.04.15, 23:16
          nie tylko statystyke. I co z tego? I nic. Dla informatyka nie ma znaczenia. A Excel? Sensowne rzeczy tez nielatwo zrobic w Paint-cie. I co z tego. Excel ma tyle do informatyki co Paint.
        • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 11:18
          Święte słowa. Chociaż makaki są za drogie - jeden makak kosztuje znacznie więcej niż
          "programista-PHP".
      • kaczynski7 Poszukuje ... informatyka 22.04.15, 19:14
        No to do Szanownych dyskutantow propozycja:
        poszukuje informatyka z umiejetnosciami programowania w Pascal'u i Java'ie z obsluga PostgreSQL. Czekam na propozycje z CV: jp@hot.pl
        • sselrats CV ze zdjeciem? 22.04.15, 23:17
          ...
        • tmave_pivo Re: Poszukuje ... informatyka 23.04.15, 10:11
          Pan ma jakieś nieżyciowe podejście. Ogłoszenie o pracę powinno precyzować do czego.

          Żeby to Panu zobrazować - Pan szuka stolarza z umiejętnością obsługi narzędzi konkretnego producenta, ale nie mówi Pan, co chce zbudować. Chyba lepiej jest szukać kogoś, kto ma doświadczenie w robieniu tego, co Pan chce mieć zrobione? Narzędzia to powinna być sprawa drugorzędna. Oczywiście - narzędzia mogą być narzucone, ale zapewniam, że łatwiej się nauczyć programowania w kolejnym języku programowania, czy z kolejną bazą danych, niż poprawnego programowania, czy projektowania baz danych.

          Łatwiej się nauczyć obsługi nowej piły i szlifierki, jak się już dwie umie obsługiwać, niż budować dom z drewna, jak do tej pory robiło się tylko psie budy, budki dla ptaków i stoły.
          • kozodoj Re: Poszukuje ... informatyka 23.04.15, 17:32
            Trafione w punkt. Pracodawcy teraz wypisują litanie wymagań w rodzaju: Java wersja 4.5.2, framework Struts wersja 1.7/3.55, VCS Turbo v. 2.4 itp., itd. (proszę się nie czepiać niewłaściwych numerków; nie wiem czy istnieją Java i Struts w podanych przeze mnie wersjach ani nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze używa frameworku Struts - chodzi o zobrazowanie problemu). Nigdy nie przyszłoby mi do głowy zgłaszać swoją kandydaturę do pracodawcy w taki sposób formułującego wymagania.
            • uthark Re: Poszukuje ... informatyka 23.04.15, 17:38
              Wymaganie często pisze jakiś haerowiec bez konsultacji z fachowcem. I potem mamy, że wymagają znajomości języków programowania C, HTML, CSS, PHP, JAVA, DNS, DHCP. Brakuje jeszcze OSPF i VTP ;-)
        • uthark Re: Poszukuje ... informatyka 23.04.15, 10:35
          Powiedz jeszcze, za jakie pieniądze. W przeciwnym razie możesz mieć problem z chętnymi do pracy w firmie "Krzak".
        • leaax Re: Poszukuje ... informatyka 23.04.15, 11:13
          Pascal? Muzeum jakieś czy co?

          Jeszcze rozumiałbym Cobol - różne są zboczenia, zwłaszcza w księgowości. Ale Pascal?! Nawet nie Delphi?!
      • sselrats Nie matura lecz chec szczera 22.04.15, 23:03
        zrobi z ciebie programera.
      • sselrats Nie matura lecz chec szczera 23.04.15, 07:23
        zrobi z ciebie programera.
      • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 10:57
        Bajki dla dzieci.

        Programować może 80% populacji. Talent do tego ma 30% do 40%. Informatyk, programista, specjalista IT itp. bzdet-tytuły nie mają większego znaczenia na poziomie, na którym łapie się ludzi z ulicy.

        Owszem, tytanów na miarę Knuth'a czy nawet Gatesa (legenda głosi że potrafił pisać programy w Basica) nie ma aż tak wielu. I lepiej aby architektem był ktoś z jakimś (w miarę) obyciem. Niemniej jednak jakieś wyśrubowane wyżyny intelektu - jaki rzekomo osiągają informatycy - to ściema dla naiwnych.

        Z jednej strony: bo pracodawca się nabierze (będzie płacił więcej). Z drugiej strony: praca pozbawiona głębokiego sensu i nie wymagającą kwalifikacji większych niż od księgowego, więc dorabia się do niej ideologię - i taki klepacz kodu, robiący bazę danych szlauchów i kaloszy, czuje się już równie mądry jak Turing czy choćby Karpiński.
        • tycho99 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 19:12
          > Programować może 80% populacji.

          Trenujesz przed turniejem łgarzy w Bogatyni?

          Nawet w populacji absolwentów informatyki nie będzie 80% potrafiących w ogóle programować, a talent przejawia nie więcej niż 30%.
          • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 11:31
            Po pierwsze: jeżeli masz wiedzę iż 20% absolwentów kierunku "informatyka" danej polskiej uczelni nie potrafi w ogóle programować, to jest to fakt który powinieneś zgłosić do PKA, CBA i Prokuratury. Bo oznacza że co piąty student/studentka ma poświadczoną nieprawdę.

            Po drugie: twój błąd to niedokładne przeczytanie tego co napisałem. Napisałem, że 80% populacji może programować. Nie przeczytałeś tego dokładnie tak jak było napisane. Było "programować może 80% populacji". Przeczytałeś - mniej-więcej - "80% może profesjonalnie robić to co ja uważam jako robotę informatyka takiego jakim chciałbym być".

            Trochę podobna sytuacja jest ze strzelaniem. Choć większość tzw. mężczyzn twierdzi w czasie poboru że kariera wojskowa jest dla nich nieodpowiednia bo platfus, zez, trądzik i taki tam... to wystarczy odpowiedni kapral i - niemal magicznie - większość z nich potrafi wystrzelić w mniej-więcej odpowiednim kierunku. Oczywiście: snajperów to z nich nie zrobi. Ale strzelać będą umieć.

            Podobnie z programowaniem. Nie ma w nim nic takiego, czego - przy zastosowaniu odpowiedniego przymusu - nie dałoby się nauczyć w ciągu paru tygodni.

            Co do talentu - przecież nie napisałem, że każde dziecko to geniusz, prawda? Zgodzimy się jednak, że ludzie mają różne cechy psychiki i że - co sam potwierdziłeś - mniej/więcej co trzeci lepiej sobie da radę. Czyli 2/3 da sobie radę gorzej. Tyle i tylko tyle.

            Jeszcze inaczej: czy każdego można nauczyć gry na gitarze? Być może głuchego nie. Ale pozostałych da się nauczyć. Z tego około 1/3 może grać trochę lepiej niż pozostałe 2/3. Jak się chwilę zastanowisz, to sam przyznasz, że nie każdy musi być Godoy'em,
            • uthark Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 13:01
              > Jeszcze inaczej: czy każdego można nauczyć gry na gitarze? Być może głuchego ni
              > e. Ale pozostałych da się nauczyć.

              Przykład: piosenkarz Grzegorz Wilk, który ma deficyt słuchu. Przyznał, że nosi aparat słuchowy.

              Sieciowcami są ludzie z dyplomami szkół humanistyczneych, jezykowych, ekonomicznych - nie tylko ludzie po kierunku sieci komputerowe czy pokrewnych. Tego też na podstawowym poziomie można nauczyć się w kilka tygodni/miesięcy (zależy od zdolności i determinacji). Nie każdy może nauczy się, ale wielu może. Do wykonywania standardowych zadań na początek wystarczy, a głównie z takich zadań składa się codzienna obsługa i utrzymanie sieci.
            • kaczusbb Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 14:41
              Akurat ma rację - nie wiem, czy dokładnie w takich procentach, ale podobnie jest i na innych kierunkach - ilu elektroników potrafi projektować urządzenia elektryczne - tylko garstka tych co kończą elektronikę... I tak ta garstka projektuje. Podobnie jest z lekarzami, tylko, że niestety o ile diagnozować potrafi garstka, leczyć stara się większość....

              Inaczej poszlibyśmy w ekstrema, bo przecież, kogoś kto programuję pralkę przed praniem tez należałoby włączyć w poczet programistów.
              • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 22:39
                Kiepskie argumenty. (Zwłaszcza iż programowanie pralek to zupełnie normalna robota dla DOBRYCH programistów - wiesz ile kosztuje błąd wykryty po wyprodukowaniu np. 10000 pralek?)

                Każdy mający dyplom elektronika MUSI UMIEĆ projektować urządzenia elektroniczne. Jeżeli nie umie, to znaczy że wyłudził poświadczenie nieprawdy.

                Z drugiej strony nie każdy mający dyplom elektronika CHCE projektować urządzenia elektroniczne. Niektórzy mogą np. hodować prosiaki. Albo malować akwarele.

                • kaczusbb Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 22:48
                  Nie załapałeś - zaprogramować pralkę potrafi 80% kobiet i 60% mężczyzn :) Zazwyczaj przekręcasz pokretło czasmai mozesz wcisnąć jakieś przełaczniki :)
            • tycho99 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 18:33
              > Po pierwsze: jeżeli masz wiedzę iż 20% absolwentów kierunku "informatyka" danej
              > polskiej uczelni nie potrafi w ogóle programować, to jest to fakt który powini
              > eneś zgłosić do PKA, CBA i Prokuratury. Bo oznacza że co piąty student/studentk
              > a ma poświadczoną nieprawdę.

              Dobre :). Tylko, że dyplom absolwenta kierunku "informatyka" nie poświadcza niczego. Praktycznie żaden wydział jakiejkolwiek uczelni nie daje gwarancji na jakąkolwiek umiejętność posiadaną przez swojego absolwenta.

              > Po drugie: twój błąd to niedokładne przeczytanie tego co napisałem. Napisałem,
              > że 80% populacji może programować. Nie przeczytałeś tego dokładnie tak jak było
              > napisane. Było "programować może 80% populacji".

              Nie przypisuj mi złej interpretacji, bo przeczytałem dokładnie tak jak napisałeś. Innymi słowy, neguję Twoje stwierdzenie, że "programować może 80% populacji". Nie może. Nie, że będzie programowało kiepsko, wyłącznie proste rzeczy, albo w łatwym języku itp. Przyjmując minimalną definicję umiejętności programowania jako: "umiejętność rozwiązania jakiegokolwiek nowego problemu przy użyciu dowolnego języka programowania", twierdzę, że dla większości populacji jest to niewykonalne, nie jedynie dla 20%.

              Mam wrażenie, że nie doceniasz ludzkiej ignorancji. Miałem przyjemność prowadzić rekrutacje na stanowiska informatyczne. Kandydatami nie byli przeciętni ludzie z ulicy, ale absolwenci uczelni technicznych - może nie zawsze najlepszych, może sami nie najlepsi, ale zawsze. To co czasami widziałem to była zgroza. Jeśli po 5 latach studiów informatycznych, nawet zaocznych, człowiek nie umie napisać kodu dodającego 2 dane liczby, to nic go już tej umiejętności nie nauczy.
              • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 22:21
                Dyplom absolwenta poświadcza uzyskanie ocen i to z każdego przedmiotu osobno. Nad tzw. prawidłowością itd. itp. czuwa m.i. ministerstwo, PKA, dziekan. Przejrzyj sobie sylabusy: studia informatyki mają przedmioty, których nie da się zaliczyć nie umiejąc programować. Po prostu w sylabusie stoi jak wół że to i to jest wymagane na ocenę taką a taką. Owszem, możliwe że np. ktoś pójdzie zaliczać za studenta, że student da łapówkę, albo zrobi plagiat... tyle że są to sprawy którymi zajmuje się m.i. prokuratura. Ktoś może być słabszy w tym albo tamtym, ale jeżeli 20% studentów kierunku informatyka jakiejś uczelni nie potrafiłoby programować pomimo założeń KRK, to PKA rozgoniłoby towarzystwo i uczelnia (wydział) przestałby istnieć.

                Co do mitu, że programowanie jest dla wybrańców: przestań się oszukiwać. Jest to mit zupełnie taki sam, jak "prawo jazdy może zdobyć co najwyżej 1% kobiet". Bo języki programowania itd. są tak zrobione, że każdy przeciętny da sobie radę... choć bez fajerwerków. (Innymi słowy: z faktu iż nabyłeś tajemnej wiedzy obsługi faksu i kserokopiarki nie wynika iż jesteś jedyną sekretarką na świecie.)

                Zupełnie inna sprawą jest, że większość ludzi nie chce - zwyczajnie, bo tak - niczego się uczyć. Dlatego nie uczą się ani matematyki, ani informatyki, ani np. biologii molekularnej albo esperanto. Co najśmieszniejsze - mają rację - tzn. skoro żyją bez tego, to czy naprawdę jest to im niezbędne do życia?! Tak jak do jedzenia bułek nie trzeba być piekarzem, tak do używania "fejsu" nie trzeba być programistą-informatykiem z dyplomem z Oxfordu. Od brudnej i nudnej roboty są frajerzy - czyli m.i. informatycy.
                • kaczusbb Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 24.04.15, 22:34
                  Zależy o programowanie na jakim poziomie chodzi - podałem przykład pralki.... Na uczelni robisz zazwyczaj programy, które mogą być co najwyżej wprawkami, robisz, aby wiedzieć, czego uczyć się dokładniej, jeśli cię to zainteresuje. Powiem tak - w zawodzie spotkałem osoby po chemii, albo i bez studiów, bijące na głowę osoby po dobrych kierunkach, bo o ile każdy może programować, to programistą z prawdziwego zdarzenia nie każdy zostanie.
                • tycho99 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 25.04.15, 17:09
                  > órymi zajmuje się m.i. prokuratura. Ktoś może być słabszy w tym albo tamtym, al
                  > e jeżeli 20% studentów kierunku informatyka jakiejś uczelni nie potrafiłoby pro
                  > gramować pomimo założeń KRK, to PKA rozgoniłoby towarzystwo i uczelnia (wydział
                  > ) przestałby istnieć.

                  Kolego, naiwny jesteś? Należałoby wtedy zamknąć większość wydziałów, a to nie jest w niczyim interesie. Sylabusy nie są żadnym prawnym dokumentem gwarantującym cokolwiek, są informacją dla studenta. PKA interweniuje wyłącznie w sytuacjach gdy są konkretne podejrzenia o przekupstwo, fikcyjne zatrudnienia wykładowców, itp - rzeczy które można udowodnić. Natomiast nikt poza uczelnią nie zweryfikuje obiektywnie umiejętności absolwentów. Studia wyższe to nie jest gimnazjum, na koniec którego można zrobić test tego co ma absolwent wiedzieć. Zresztą stawiając ocenę zaliczającą z danego przedmiotu, uczelnia, rękami wykładowcy, poświadcza, że dany student zalicza przedmiot w danym momencie, np. na 6 semestrze. Nikt nie daje gwarancji, że ta wiedza pozostanie w głowie studenta przez przynajmniej 2 lata.

                  > Co do mitu, że programowanie jest dla wybrańców: przestań się oszukiwać.

                  Podałem konkretne argumenty i przykłady z własnego doświadczenia wskazujące, że to nie jest mit. Ty wyłącznie powtarzasz to co ci się wydaje. Jeśli twierdzisz, że 80% populacji może programować, warto byłoby przede zdefiniować, czym dla Ciebie jest "umiejętność programowania" i dać jakiś dowód.

                  > Bo języki programowania itd. są tak zrobione, że każdy przeciętny da sobie radę.

                  Bzdura, łatwość opanowania języka jest kryterium cechującym zaledwie ułamek stosowanych w praktyce języków, może dotyczy to Pythona lub PHP. Taki Perl czy Erlang nie były tworzone dla przeciętnego zjadacza chleba, nie mówiąc już o językach ezoterycznych.

                  Gdyby umiejętność programowania była tak prosta, czemu firmy mają problem ze znalezieniem programistów, za np. 3000-4000 brutto? To w zasadzie dolny zakres zarobków programistów, a jednocześnie dla dużej grupy Polaków to wciąż niezłe zarobki.
                  • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 26.04.15, 10:44
                    @tycho99

                    1. Jeżeli masz wiedzę i dowody że należałoby - zgłoś to do PKA i innych odpowiednich. Jeżeli nie masz - to nie pomawiaj.

                    2. Sylabusy są dokumentami. Gwarantują m.i. studentowi zakres wymagań na egzaminie.

                    3. PKA rutynowo kontroluje uczelnie NIEZALEŻNIE od tego, co się na nich dzieje. Upraszczając: taki proces certyfikacji.

                    4. Poza uczelnią umiejętności absolwentów są sprawdzane: może to robić ktokolwiek, np. pracodawca. Nawet ty możesz to robić. Nikt ci nie zabrania.

                    5. Jak kiedyś już skończysz jakieś studia, to dowiesz się że jest coś takiego jak egzamin magisterski.

                    6. Ta gwarancja, o którą się pytasz, nazywa się dyplom ukończenia studiów. Oczywiście są przypadki w której nie obowiązuje: np. dekapitacja.

                    7. 80% ludzi nie ma problemów z wytresowaniem psa lub wychowaniem dziecka. Komputer jest dużo mniej trudny do ogarnięcia niż pies lub dziecko.

                    8. Dlaczego firmy mają problem z czymś? Bo może pracują w nich tacy ludzie jak ty?
                    • tycho99 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 26.04.15, 11:58
                      leaax napisał(a):

                      > 1. Jeżeli masz wiedzę i dowody że należałoby - zgłoś to do PKA i innych odpowie
                      > dnich. Jeżeli nie masz - to nie pomawiaj.

                      Mam wiedzę, jednak trudno o dowody na coś, co nie jest obiektywnie określone, np. jak umiejętność programowania w danym języku. Od tego są niezależne certyfikaty, np. OCPJP. Podobnie na innych kierunkach, certyfikatu SEP nie dostaje każdy absolwent Wydziału Elektrycznego.

                      > 2. Sylabusy są dokumentami. Gwarantują m.i. studentowi zakres wymagań na egzami
                      > nie.

                      Ale nie gwarantują pracodawcy, że student który zaliczy dany przedmiot będzie posiadał umiejętności w nim wymienione.

                      > 3. PKA rutynowo kontroluje uczelnie NIEZALEŻNIE od tego, co się na nich dzieje.
                      > Upraszczając: taki proces certyfikacji.

                      Kluczowe słowo: rutynowo. Taka kontrola dotyczy jedynie tego, czy uczelnia zachowuje odpowiednie procedury, w żaden sposób nie sprawdzi jednak poziomu wiedzy absolwentów.

                      >
                      > 4. Poza uczelnią umiejętności absolwentów są sprawdzane: może to robić ktokolwi
                      > ek, np. pracodawca. Nawet ty możesz to robić. Nikt ci nie zabrania.

                      Mówiłem o obiektywnym sprawdzaniu, czyli 1) wg stałych kryteriów, 2) na całej grupie absolwentów lub jej statystycznej reprezentacji. Jeśli różne osoby robią to wg swoich kryteriów, to to nie jest już obiektywne sprawdzanie. Może dla ciebie umiejętność programowania to rozumienie jak działa if i for. Ja swoją definicję podałem.

                      Ja zresztą weryfikuję umiejętności absolwentów podczas rozmów rekrutacyjnych, ale stosuję przy tym własne kryteria, i jedyne co mogę to zaoferować pracę lub nie. Nie będę natomiast absolwentów certyfikował z umiejętności programowania.


                      > 5. Jak kiedyś już skończysz jakieś studia, to dowiesz się że jest coś takiego
                      > jak egzamin magisterski.

                      Synku, jakbyś zdawał kiedyś egzamin magisterski, wiedziałbyć, że pytania tam dotyczą głównie pracy magisterskiej, która wcale nie musi być związana z programowaniem. Do tego dochodzą ze 3 pytania od komisji z całego przebiegu studiów. Jeśli wg ciebie to jest sprawdzenie umiejętności programowania, to nie mamy o czym rozmawiać.

                      >
                      > 6. Ta gwarancja, o którą się pytasz, nazywa się dyplom ukończenia studiów. Oczy
                      > wiście są przypadki w której nie obowiązuje: np. dekapitacja.

                      Dyplom ukończenia studiów mówi, że absolwent ukończył studia o danej specjalności i obronił pracę magisterską. Nie gwarantuje natomiast w żaden sposób, że absolwent poznał dany język programowania na jakimś obiektywnie określonym poziomie, bo takie poziomy w ogóle nie zostały zdefiniowane przez ministerstwo, PKA czy jakikolwiek inny organ.


                      > 7. 80% ludzi nie ma problemów z wytresowaniem psa lub wychowaniem dziecka. Komp
                      > uter jest dużo mniej trudny do ogarnięcia niż pies lub dziecko.


                      Aby stwierdzić czy komputer jest trudniejszy do ogarnięcia niż pies czy dziecko, należałoby sprawdzić ile ludzi faktycznie ogarnia komputer. To co podajesz tu jako argument to w zasadzie twoja teza, którą dopiero masz udowodnić. Poza tym zdecyduj się, czy mówimy o "ogarnięciu komputera" (cokolwiek to miałoby znaczyć),
                      czy o umiejętności programowania na poziomie zarobkowym.

                      NB, poprawne stopniowanie przymiotników ("łatwiejszy" zamiast "mniej trudny") też wydaje się proste do ogarnięcia, a jednak nie wszyscy sobie z tym radzą :D

                      >
                      > 8. Dlaczego firmy mają problem z czymś? Bo może pracują w nich tacy ludzie jak
                      > ty?


                      Tacy jak ja czyli jacy? I co ma moja osoba to tego jacy kandydaci składają aplikacje?
                      • leaax Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 26.04.15, 14:22
                        Jeżeli masz coś, na co nie tylko masz dowodów, ale nawet uważasz, że nie da się tego dowieść, to jest to nie wiedza, ale wiara. Tego się nie da (skutecznie) leczyć.

                        Co do przymiotników: wiesz chyba że "różowy" to nie to samo co "beżowy"? Jeżeli nie, to zastanów się nad tym, będzie ci łatwiej w życiu zrozumieć parę spraw.

                        "Rekrutować" ciebie? Decyzja byłaby negatywna. Za toksyczny pesymizm. Po kiego mi w zespole człowiek, który uważa że nikt niczego nie potrafi (poza nim samym) zrobić? Że nikt poza nim nie potrafi się dokształcać czy w inny sposób rozwijać? Że tylko jego dyplomik jest ważny, bo inni to półgłówki co dostali oceny za łapówki?
                        • tycho99 Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 26.04.15, 16:10
                          Zapytam ciebie zatem o dowód twierdzenia, że 80% społeczeństwa da się nauczyć programować. Wysilisz się, czy może ten bełkot z wychowaniem dziecka i tresurą psa uważasz za wystarczający dowód?

                          Mnie nie zależy na udowadnianiu, że spory odsetek absolwentów informatyki nie potrafi programować. Aby to zrobić, musiałbym nakłonić sporą grupę osób aby przed PKA wykazały dobrowolnie swoją ignorancję w danym temacie, a to nie należy do moich obowiązków. Wystarczy mi więc moja "wiara" oparta na statystykach z przeprowadzanych przeze mnie rozmów rekrutacyjnych.

                          > Co do przymiotników: wiesz chyba że "różowy" to nie to samo co "beżowy"?
                          Oczywiście, że wiem. Nie wiem tylko czemu popisujesz się tutaj znajomością kolorów, ale nie mam zamiaru się nad tym dłużej zastanawiać.

                          Nie wiem też czemu wyskoczyłeś z "rekrutowaniem" mnie, nigdzie się o to nie prosiłem. Poza tym, że nie byłoby cię na mnie stać, nawet dobre pieniądze nie zrekompensowałyby mi nieprzyjemności pracy z kimś kto wierzy w swoje wydumane na sedesie teoryjki na temat, na który nie ma żadnego pojęcia i które nie mają żadnego potwierdzenia w sytuacji na rynku pracy. Z wyciąganiem logicznych wniosków też u ciebie krucho, bo nigdzie nie stwierdziłem, że tylko ja coś potrafię, nie zasugerowałem łapówkarstwa na uczelniach, ani nie wątpię że są ludzie, którzy mimo braku odpowiedniego wykształcenia nadawaliby się po szkoleniu na informatyków. Z pewnością jednak nie 80% populacji.
      • witek7205 Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 16:18
        Taa, ktos tu niezle zapił ostatnije nocy.

        Rownie bezsensownie mozna napisac przekwalifikuj sie na painiste.
        Msz 50 lat i nie mozesz znalezc pracy? Zapisz sie na kurs nauki grania na fortepianie i przekawlifikuj sie na pianistę. Z czasem zostaniesz sławnym muzykiem.


        Co najwyzej mozna przeszkolic parę osób na testerów lub wklepywaczy danych.
        Ze zdolnościami analitycznego myślenia trzeba się urodzić.
        • uthark Re: Można się przekwalifikować na... informatyka 23.04.15, 17:13
          > Taa, ktos tu niezle zapił ostatnije nocy.

          Mam wrażenie, że mówisz o sobie.

          > Rownie bezsensownie mozna napisac przekwalifikuj sie na painiste.
          > Msz 50 lat i nie mozesz znalezc pracy? Zapisz sie na kurs nauki grania na fort
          > epianie i przekawlifikuj sie na pianistę. Z czasem zostaniesz sławnym muzykiem

          Stosujesz absurdalne argumenty. Zastosowane przez Ciebie porównanie jest analogiczne jak porównywanie metrów z gramami.

          Żeby zostać sławnym muzykiem musisz mieć ogromy talent i wykonać tytaniczną pracę, ćwicząc grę na instrumencie. Żeby przekwalifikować się na informatyka nie potrzeba ogromengo talentu, a praca nie musi byc tytaniczna. Wiele osób przekwalifikowało się do IT i pracuje tam od lat.

          > Co najwyzej mozna przeszkolic parę osób na testerów lub wklepywaczy danych.

          Nie masz pojęcia, o czym piszesz. W pracy testera zdolności analitycznego myślenia to podstawa (tester często nie musi w ogóle umieć programować). Testowanie to najbardziej krytyczna faza produkcji oprogramowania.

          Prawdą jest, że wielu testerów nie ma formalnego wykształcenia IT, a potrafią być naprawdę dobrzy.

          "Wklepywacz danych"

          To nie jest stanowisko informatyczne! Wklepywaczem danych może być np. urzędnik, który wprowadza coś do bazy danych, np. dane właśnie rejestrowanego samochodu.

          > Ze zdolnościami analitycznego myślenia trzeba się urodzić.

          Talent jest ważny, ale do pewnego stopnia można nauczyć się analitycznego myślenia. Osoby, które mają w tym kierunku talent, też muszą uczyć się analizować, w przeciwnym razie nie nauczą się analitycznego myślenia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka