Gość: UCZCIWY i głupi.
IP: *.alan.krakow.pl
14.09.04, 18:53
Witam, nadal istnieje Wilczy Bilet.Pracowałem w pewnej firmie i od stycznia ,
potem luty i w marcu dopytywałem się o PIT-11 za ubiegły rok celem
rozliczenia rocznego(miałem mieć zwrot nadpłaty).Miałem originał Umowy o
Pracę od dnia itd.,czyli byłem zatrudniony na cały etat.Z końcem marca ,
pracodawca dostarczył mi ale PIT-8 za umowe zlecenie i kazał mi oddać
originalną Umowę o Pracę, czyli wyszło na jaw że mnie zrobił , nigdzie mnie
nie zgłosił.Ja na to że jak mi wypłaci 3000.- gotówką to mu to oddam i
napisze pismo "że nie mam pretensji itd.", on oczywiście że to wykluczone.
Trudno -Prokuratura, ZUS, UKSkarbowej i USkarbowy -pisemnie jednego
dnia.Rozprawy Sądowe - kilka,WYROK (2,8lat w zawiasach na 3 lata, bo tyle mu
brudów poszukałem). Od tego czasu w tej samej branży nie ma dla mnie nikt
miejsca i czasu. Trwa to już 2,5 roku , czyli tyle czasu nie mam żadnej
stałej pracy, dorabiam tylko na czarno, a może by "paru chłopaków
KWADRATOWYCH z kijem do palanta?"" Ciekawy jestem co inni na to i jak by
postąpili,idiota na adwokatów wydał więcej niż ja od niego chciałem....