Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wszystko poza mną

    18.09.04, 12:14
    Witam Was ciepło,

    i zastanawiam się czy moje pięć minut juz było,czy jest dopiero przede mną.
    Mam dwoje dzieci,dłuuuuugą przerwę w pracy zawodowej i pasję,którą jest pisanie.
    Próbowałam zaczepić sie w jakiejś redakcji, agencji reklamowej,a potem w
    zwykłym biurze lub bibliotece.Nie ma dla mnie pracy. Nic nie wynika z moich
    wygranych konkursów literackich, debiucie książkowym i perspektywy wydania
    kolejnej książki dla dzieci.Może kiedyś będzie z tego jakiś grosz, a może nie?
    Wszyscy zatrudniaja swoich znajomych, a ja w Poznaniu jestem zupełnie obca,
    bez szans i bez przyszłości zawodowej. Proszę,dodajcie mi skrzydeł,albo
    podetnijcie je jednym cięciem,żebym juz nie podskakiwała.
    Obserwuj wątek
      • deltalima Re: Wszystko poza mną 18.09.04, 13:13
        a od kiedy szukasz? może to trwać lata wię głowa do góry.
        • a444 Re: Wszystko poza mną 18.09.04, 13:23
          Szukam od trzech lat i to desperacko.Owszem,mogę sprzedawać w warzywniaku,ale
          wtedy prędzej napiszę "Odę do buraka" niż dobrze wydam resztę.
          Dziękuję, na razie trzymam głowę do góry,ale coraz częściej nos opada mi na
          kwintę...

          Pozdrawiam
          • minggu Re: Wszystko poza mną 19.09.04, 06:52
            a444 napisała:

            > Szukam od trzech lat i to desperacko.Owszem,mogę sprzedawać w warzywniaku,ale
            > wtedy prędzej napiszę "Odę do buraka" niż dobrze wydam resztę.

            wcale trak byc nie musi, napiszesz to co chcesz napisac, jesli jest to Twoja
            pasja, to wykonywanie jakiegos zajecia dla pieniedzy (zeby sie utrzymac) nie
            bedzie mialo wplywu na: "Jakosc wytworow Twojej Pasji".




            > Dziękuję, na razie trzymam głowę do góry,ale coraz częściej nos opada mi na
            > kwintę...


            poza tym - pisarz to nie zawod, I to czy bedziesz miala etat w redakcji nie ma
            z Twoim pisarstwem nic wspolnego. Praca w warzywniaku ani talentu ani
            prawdziwej pasji nie zabija.

            a teraz- pragmatycznie: rozejrzyj sie najpierw za czyms co ci przyniesie jakis
            dochod. Wszystko jedno za czym. Bo jak tak dalej pojdzie to wpadniesz w
            poczucie beznadziei i przygnebienie a wtedy : zapomnij o pasji, to dopiero
            zabije wszystko co masz w srodku.

            Praca w przyslowiowym warzywniaku z mysla, ze pieniadze tam zarobione pozwola
            Ci przetrwac do czasow kiedy wreszcie wydasz SWA ZNAKOMITA KSIAZKE, bedzie
            zupelnie do zniesienia, ba moze nawet uskrzydli. POmysl ile tam szans na
            spotkanie roznych charakterow, na tematy i temaciki, o ktorych mozna potem
            pisac. Dodaj sobie skrzydel sama. Zmien Swoje myslenie. Zauwaz w kazdym
            niepowodzeniu INNA MOZLIWOSC...

            W koncu to nie musi byc wazrywniak ...

            a "oda do buraka" - hej to w koncu niezly pomysl na wierszyk dla dzieci, nie
            sadzisz?
            > Pozdrawiam
            • Gość: Asia Re: Wszystko poza mną IP: *.akl.callplus.net.nz 19.09.04, 13:04
              Zgadzam sie z moim przedmowca.

              Jezeli pisanie jest Twoja pasja to pisz, i jeszcze raz pisz. Gratuluje nagrod,
              ale one nie zapewniaja sukcesu. Jezeli piszesz dla dzieci, one sa naprawde
              surowymi krytykami a ich serduszka jak najbardziej mozna zdobyc Oda do buraka.

              Jezeli jestes w takiej sytuacji ze musisz zarabiac, oczywiscie szukaj pracy,
              nawet w tym przyslowiowym warzywniaku. Pracowanie w warzywniaku jeszcze nikomu
              nie ujelo jego czlowieczenstwa, sukces wielu ludziom tak.

              Jezeli zamykaja sie jedne drzwi przed nami to po to zeby drugie sie otworzyly,
              zatrzymaj sie na chwile i pomysl, moze zdazasz nie w tym kierunku w jakim
              powinnas. Pamietaj ze nasze mysli tworza nasza osobowosc. Zastanow sie dlaczego
              i po co jestes tam gdzie jestes. Przestan sie obijac o cztery sciany, bo w tym
              pokoju sa drzwi, trzeba ich tylko spokojnie poszukac.

              Zycze powodzenia i pozdrawiam cieplutko
              • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 15:43
                Dziękuję za słowne wsparcie.Biorę sie w garść.Rzecz w tym,że żal mi zajmować się
                czymś, w czym nie jestem dobra. Chciałabym dać z siebie to co najlepsze,ale
                żaden pracodawca tego nie chce,bo...niedługo skończę czterdzieści lat,a teraz w
                cenie jest MŁODOŚĆ i DYSPOZYCYJNOŚĆ. Wypadłam z toru i teraz nie mogę wrócić na
                prostą i obrać jakiś sensowny kurs. Jak pasażer na gapę.
                Cholera!
                • minggu Re: Wszystko poza mną 19.09.04, 22:00
                  Gość portalu: a444 napisał(a):

                  > Dziękuję za słowne wsparcie.Biorę sie w garść.Rzecz w tym,że żal mi zajmować
                  si
                  > ę
                  > czymś, w czym nie jestem dobra.

                  czyzbys byla jednowymiarowa?
                  tylko w pisaniu jestes dobra? w niczym wiecej?


                  Chciałabym dać z siebie to co najlepsze,ale
                  > żaden pracodawca tego nie chce,bo...niedługo skończę czterdzieści lat,a teraz
                  w
                  > cenie jest MŁODOŚĆ i DYSPOZYCYJNOŚĆ.

                  wyjdz spoza schematu i samoograniczajacej wizji siebie, Jesli nawet posiadasz
                  tylko jedna umiejetnosc, to moze czas i miejsce na rozwijanie innych, Moze sie
                  nawet zdziwisz, jak bardzo ci to odpowiada??/

                  a Poza tym, nie martw sie, Jest tez m iejsce dla dojrzalych i doswiadczonych,
                  tylko pewnie nie tam gdzie szukasz...

                  Wypadłam z toru i teraz nie mogę wrócić na
                  > prostą i obrać jakiś sensowny kurs. Jak pasażer na gapę.

                  nie da sie dwa razy wejsc do tej samej rzeki, wiec po co z uporem probowac?

                  zycze sukcesu

                  wyjdz z kwadratu


                  • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 07:57
                    Wychodzę z kwadratu i trafiam do błędnego koła.Wychodzę z koła i trafiam do
                    prostokatnej szuflady.Wychodzę z szuflady i....chyba zacznę ćwiczyć na trapezie!
                    Hej,minngu, Twoje rady są przekonujące,ale rzeczywistość bardziej skomplikowana.
                    Zyczę Ci miłej pracy,którą na pewno masz.

                    Pozdrawiam serdecznie
      • losiu4 Re: Wszystko poza mną 20.09.04, 12:40
        a444 napisała:

        > Witam Was ciepło,

        witaj :)

        > i zastanawiam się czy moje pięć minut juz było,czy jest dopiero przede mną.

        oczywiście że przed Tobą. Znaczy może inaczej: co jakis czaqs zdarzają się te
        pięciominutówki. Miałaś je i będziesz mieć. Mniejsze i większe, dłuższe lub
        krótsze. Albo trwające ciągle.

        > Mam dwoje dzieci,dłuuuuugą przerwę w pracy zawodowej i pasję,którą jest
        > pisanie.

        a gdzie pracowałaś? Może warto odkurzyć uzyskane podczas pracy wiedzę i
        znajomości

        > Próbowałam zaczepić sie w jakiejś redakcji, agencji reklamowej,a potem w
        > zwykłym biurze lub bibliotece.Nie ma dla mnie pracy.

        trzeba więc szukać dalej. I nie ograniczac sie tylko do dziedzin, które
        wymieniałaś. Zresztą na pewno nie odwiedziłaś wszystkich firm działających w
        tych branżach. Nie wspominajac o tym, że warto się od cczasu do czasu
        przypominać :)

        > Nic nie wynika z moich
        > wygranych konkursów literackich, debiucie książkowym i perspektywy wydania
        > kolejnej książki dla dzieci.

        na razie nie, lae kto wie, czy za jakiś Twoje osiągniecia nie wpadną komuś w
        oko?

        > Może kiedyś będzie z tego jakiś grosz, a może nie?

        ano jak to w kapitaliźmie... Mam nadzieję, że jakąś reklamę będziesz miała.
        Wydajesz własnym sumptem, czy masz jakieś wydawnictwo?

        > Wszyscy zatrudniaja swoich znajomych, a ja w Poznaniu jestem zupełnie obca,
        > bez szans i bez przyszłości zawodowej.

        często się tak zdarza (korzystanie ze znajomości), ale nie zawsze :) po prostu
        musisz być bardziej cierpliwa i uparta... może poszerzysz nieco obszar
        poszukiwań? geograficznie i branżowo...

        > Proszę,dodajcie mi skrzydeł,albo
        > podetnijcie je jednym cięciem,żebym juz nie podskakiwała.

        nikt Ci nie zamierza skrzydeł podcinać :) Jeśli masz trudna sytuację finansową
        lepiej by złapać coś pewnego. Niekoniecznie musi to być związane z pisaniem. Na
        pisanie będziesz miała czas na pewno. I gdy uda Ci się napisać przebój,
        bedziesz mogła realizować się w zawodzie, który pragniesz uprawiać.
        Powodzenia :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • marcingishon Takie są czasy że pracę dostaje się głównie po 20.09.04, 13:05
        znajomości a i pracowników szuka się wśród zaufanych ludzi. To w zasadzie
        naturalna konsekwencja czasów w których ludzie powszechnie kłamią i oszukują.

        Często zdaża się że na ogłoszenia odpowiadają ludzie legitymujący się
        znakomitą "znajomością" czegoś a potem okazuje się że oni w zasadzie nic nie
        umieją...

        Dlatego ludzie natuarlnie skłaniają się do szukania pracowników wśród znajomych
        rodziny itp

        Rozwiązanie? Zacznij się spotykać z ludźmi. Poznawaj nowych ludzi. Zapraszaj do
        siebie! Oni zaczną zapraszać ciebie. Bądź życzliwa i szczera. Znajdziesz
        przyjaciół. Mówisz że nie znasz Poznania. W czym problem??? Wielu ludzi
        wyjechało do np. NY nie znając nikogo! Nie załamuj się! Poznaj nowych ludzi.
        Daj się poznać z dobrej strony. Szybko złapiesz kontakty i być może prace.

        Głowa do góry!

        Uwierz w to że świat tak naprawdę pełen jest wspaniałych dobrych i wrażliwych
        ludzi, tylko te idiotyczne media starają się narzucić nam inny obraz
        rzeczywistości.

        Nie dajmy się! Świat nie stoi pedofilią, przemocą i nienawiścią. Wystarczy
        dostrzec miłość i ciepło wokół nas...
        • Gość: a444 Re: Takie są czasy że pracę dostaje się głównie p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:20
          Ach,Drogi Idealisto

          też kiedyś taka byłam,ale porwała mnie polska rzeczywistość. A do NY pojechalam
          pietnaście lat temu, nie znając prawie nikogo i tam miałam pracę.
          Czy ktos tam umiera na bezrobocie? Nie! Bo Potencjaly pracodawca
          mówi:"Dobra,sprawdzimy co umiesz,przyjdź jutro do pracy." A w Polsce nikt mnie
          nawet nie bierze pod uwagę! Dojrzała kobieta,która chce wrócić do pracy powinna
          mieć własny kapitał,albo dobrze zarabiającego męża i oczywiście,dobry pomysł.
          Paradoksalnie,moją książką bardziej interesuje sie wydawca amerykański,a nie
          polski,który w ogóle nie zadbał o promocję!
          Ale to cudowne,że są jeszcze dobrzy i wrażliwi ludzie na tym swiecie,którzy
          wierzą w dobro,sprawiedliwość i dobrą przyszłość.Proszę przysłać mi tego
          wirusa,chętnie się nim zarażę.
          • marcingishon U nas wkrótce też będzie NY 20.09.04, 18:50
            albo Polska wreszcie upadnie albo zmieni się gospodarczo i społecznie na wzór
            Ameryki.

            Naprawdę!!!

            Ostatnie 50 lat przyniosły największy od wieków przełom filozoficzny.
            Bezsprzecznie ośmieszone zostały utopie i powoli powoli reszta krajów na
            świecie wprowadzi u siebie kapitalizm.

            Nie chcę traktować tego jak religii...

            Po prostu jest to jedyny ład społeczny który zapewnia szansę pracy i rozwoju
            wszystkim obywatelom którzy wyrażają jakiekolwiek chęci (i milionom imigrantów,
            także nielegalnych)


            Nie łam się niczym.
            Może po prostu los mówi ci: Opóść Polskę! Znajdź szczęście gdzie indziej...

            ?

            Trzymam kciuki.
            • Gość: a444 Re: U nas wkrótce też będzie NY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 07:57
              Jak się ma 20 lat i jest się singlem,to mozna jechać wszędzie,nawet do
              Mongolii.Nie zabiorę swojej rodziny na "randkę w ciemno" do Ameryki,gdzie
              większość Polaków wegetuje.Poza tym nie chcę uciekać jak szczur z tonącego
              okrętu,prędzej zapiszę się do szkoły przetrwania na własnym terenie.
              Widać,że długo byłeś za granicą,bo nie znasz Polski od
              podszewki.Bezprawie,kłamstwo i dokopywanie najsłabszym /chorym,emerytom/.Wiem
              takie rzeczy,które Amerykanie określiliby mianem "science fiction" i nigdy nie
              uwierzyli w takie traktowanie człowieka. Tylko tu matka topi swoje
              niepełnosprawne dzieci /dla Ich dobra/, a staruszka idzie do paki za kradzież
              batonika,podczas,gdy szumowiny "z góry" płacą za siebie milionowe kaucje.Nie
              można udawać,że nie ma śmietnika.
      • Gość: czapski Re: Wszystko poza mną IP: *.utp.pl 20.09.04, 18:09
        no niestety- ludzi z pasja pisania jest wiecej niz miejsc pracy dla takich ludzi
        • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 18:31
          Mogę traktować pisanie jako hobby. Czy poza tym ktoś chce mi dac szansę na inną
          pracę niż handel? Nie,bo takiej pracy juz dla mnie nie ma!
          • losiu4 Re: Wszystko poza mną 20.09.04, 19:11
            Gość portalu: a444 napisał(a):

            > Nie,bo takiej pracy juz dla mnie nie ma!

            jest, jest. Tylko stosunkowo trudna do dostania

            Pozdrawiam

            Losiu
            • a444 Re: Wszystko poza mną 22.09.04, 08:54
              Drogo Losiu,to marna pociecha. To zwyczajna marchewka na kiju.
          • minggu Re: Wszystko poza mną 21.09.04, 00:11
            Gość portalu: a444 napisał(a):

            > Mogę traktować pisanie jako hobby. Czy poza tym ktoś chce mi dac szansę na
            inną
            > pracę niż handel? Nie,bo takiej pracy juz dla mnie nie ma!


            Tak mam prace. I to dobra. Ale nie bylo latwo znalezc sie tu gdzie jestem.

            byl taki czas ze przez lat pare musialam robic, cos , do czego jak sadzilam
            nigdy sie nie nadawalam.
            Powiem ci co - mialam stragan z ciuchami, ktore zreszta sama szylam, w pewnej
            znanej miejscowosci turystycznej (nie w Polsce)
            a kapitalu nie mialam zadnego, i na karku tyle prawie lat co Ty.
            I tez mam wyzsze wyksztalcenie, nie mysl sobie...

            dzieki temu okazalo sie, ze mam pewne zdolnosci, o ktore sie nawet nie
            podejrzewalam. Osiagnelam tez sukces - dorobilam sie wlasnego sklepu i
            klienteli z calego swiata. (ludzie poszukiwali mnie po paru latach od zwiniecia
            biznesu, by zamowic ciuch:))))

            Tylko na poczatku czulam sie upokorzona, potem zaczelam sie podziwiac i od tej
            pory wiem, ze wszystko jest mozliwe.

            teraz pracuje we wlasnym, wyuczonym zawodzie. Nie przyszlo mi latwo dostac te
            prace. Ale jestem tu i zarabiam pieniadze o jakich wczesniej nawet nie snilam.

            Swiat jest pelen takich historii.
            Trzeba tylko uwierzyc, ze Ty tez jestes na progu ogromnej zmiany. Na lepsze.
            Wszystko zalezy od tego, jak sobie w glowie poustawiasz.A to nie ma nic
            wspolnego z rzeczywistoscia na zewnatrz Ciebie. Bo rzeczywistosc jest taka jak
            my ja interpretujemy. (uwierz, tak jest) Zeby widziec ja jako jeden wielki
            POTENCJAL trzeba tylko jednej zmiany - zmiany swojego myslenia.

            Czy ta praca w handlu Cie zabije?
            Jesli nie to, z pewnoscia Cie wzmocni. A juz na pewno zapewni srodki na
            przezycie. A wtedy... bedziesz mogla myslec o tym, jak zaczac robic to co
            chcesz.
            • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 07:40
              A masz dzieci?
              • minggu Re: Wszystko poza mną 21.09.04, 07:57
                Wtedy faktycznie nie mialam ich na glowie, ale Twoje tez juz nie sa malutkie.
                Czytalam w innym watku ze mialas 11 lat przerwy na odchowanie dzieci.

                poza tym, przeciez Twoj maz pracuje, a jesli nawet nie to moze zajac sie
                dziecmi, gdy Ty pracujesz?

                W koncu gdybys pracowala w redakcji to tez ktos musialby sie Twoimi dziecmi
                zajmowac.

                wlasciwie to po przeczytaniu tamtego watku zaluje, ze napisalam to, co
                napisalam. Bo wyglada na to ze chyba nie jest to dla Ciebie jedyne zrodlo
                utzrymania, czyli sprawa zycia i smierci.

                Masz wiec mozliwosc czekania az zdarzy sie ta upragniona okazja , czy tak?

                Wies w tamtych postach probowalam Cie zmotywowac, ale teraz widze, ze
                odbierasz to jako .. bo ja wiem... wykazywanie Ci jakichs slabosci??? Nie wiem
                juz wlasciwie, o co Ci chodzi...

                Powodzenia zycze nie mniej
                • a444 Re: Wszystko poza mną 21.09.04, 08:12
                  Droga minggu,

                  wiem,że chcesz mnie zmotywować i nie żałuj tego co napisałaś. Mój mąż od trzech
                  lat jest zwalniany /właściciel się zmienia,firma upada, ma kogos lepszego itp./
                  Potem przez pół roku szuka pracy.Umieramy na bezrobocie i dlatego staram się
                  "złapać" trochę grosza pisaniem.Na sprzedaż książki czeka się nawet rok,a
                  nagroda za konkurs 500 zł nie zdarza się tak często i starcza na podręczniki do
                  szkoły i buty.Nie jestem biedna jak mysz kościelna,bo nie głodujemy,ale chcę
                  stałego zatrudnienia,stabilizacji,świadczeń emerytalnych!Wyglada na to,że na
                  starość będę grzebać po śmietnikach.
                  Ale nie będę już więcej marudzić,biorę się do jakiejkolwiek roboty.
                  Dziękuję Ci,minggu.
                  • minggu Re: Wszystko poza mną 21.09.04, 08:22
                    szczerze Ci zycze powodzenia i , jak znam zycie, po zlapaniu czegokolwiek
                    przyjdzie kolej na jakas wspaniala dla Ciebie okazje. Masz to pewne jak w
                    banku. Tylko (warunek) pamietaj - ciesz sie czym mozesz, rozsylaj pozytywna
                    energie(mimo wszelkich przeciwnosci losu), w przeciwnym razie... moze byc trudno

                    pozdrawiam
                    • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:38
                      Dziękuję za Twoja pozytywną energię wysłaną w moim kierunku. Czułam ją.

                      Pozdrawiam serdecznie
      • blanchet Re: Wszystko poza mną 21.09.04, 10:58
        ja też mam swoje pasje, każdy ma ale dawno zrozumiałam ze pasje jedno a praca
        drugie i to ja muszę się dostosować do rynku pracy a nie rynek pracy do mnie, a
        po robocie mam czas na pasje
        • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:36
          No dobrze,ale gdzie ta robota, ze swiadczeniami i namiastką stabilizacji???
          • Gość: a444 Re: Wszystko poza mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:22
            Myślę,że juz czas zakończyć ten wątek i zakasać rękawy.
            Dziękuję wszystkim za opinie i komentarze,które były dla mnie jak przysłowiowa
            "pinezka pod cztery litery".

            Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka