pani_kierownik
12.04.02, 14:06
Okazało się, że firma Andersen, która lada moment przestanie istnieć w obecnej
formie, a stanie się częścią Ernst and Young (przyjamniej w Polsce, w USA
bowiem firma zakończyła swój żywot bankructwem) została Pracodawcą Roku według
badania przeprowadzonego przez kontrowersyjną organizację AIESEC (której wielu
członków jest obecnymi pracownikami Andersena !)
Samo badanie od wielu lat było powodem do plotek, oskarżeń o nierzetleność a
wręcz manipulację. Tym razem jednak wyniki same przyniosły odpowiedź na pytanie
czy Pracodawca Roku to tak naprawde najlepszy pracodawca zdaniem studentów czy
po prostu ulubiona firma organizacji przeprowadzjącej badanie.
Po pierwsze, więc, trudno logicznie myślącym osobom znaleść korelację między
tytułem Pracodawcy Roku, a opiniami studentów. Skąd bowiem młodzi ludzie,
niejednokrotnie pozbawieni zawodowego doświadczenia, mają wiedzieć który
pracodawca jest najlepszy ?!
Po drugie, czy studenci są aż na tyle prymitywnymi osobami, że jako najlepszego
pracodawcę wskazują firmę upadającą, skompromitowaną i bankrutującą na wielu
rynkach ? Trudno dać wiarę wynikom badania, trudno uwierzyć, że młodzi ludzie
marzą o pracy u...bankruta !
Po trzecie, rok rocznie na czele listy najwspanialszych pracodawców znajdują
się firmy, które za ogromne kwoty wykupiły tak zwaną "współpracę" z wcześniej
wspomnianą organizacją przygotowującą badania. Dla zakamuflowania niecnego
procederu na liście najlepszych zawsze, najczęściej na końcu, znajdują sie
dwie, trzy firmy zupełnie z innej bajki (najczęściej zwlaniające pracowników
państwowe molochy). Żeby jeszcze bardziej utrudnić analizę całej sytuacji
organizacja prowadząca badanie utajniła jego procedurę i datę prowadzenia. Nie
obyło się niestety bez dość poważnych oskarżeń, w jednej z loklanych gazet
studenckich, pojawił się artykuł w którym szef pewnej firmy twierdził, iż
oferowano mu możliwość umieszczenia jego firmy na liście zwycięzców, w zamian
za sporą sume pieniędzy. Redaktorom gazety zabrakło jednak dziennikarskiej
odwagi żey napisac o jaką firmę chodzi i kto dokładnie oferował opisane
oszustwo.
Nie wchodząc głębiej w cała, śmierdzącą w tym roku wyjątkowo intensywnie,
sprawę proszę wszystkich którzy ewentualnie brali udział w badaniu lub słyszeli
o prowadzonych w tym względzie działaniach na ich uczelni o wyrażanie swoich
opinii.
An.