Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dlaczego nie wyjedziecie?

    IP: 212.121.202.* 15.04.02, 14:07
    Mam takie male pytanko!
    Jak wiadomo nie od dzis w Polsce panuje ogromne bezrobocie. Czy ktos z was
    myslal o wyjezdzie za granice? Pytam calkiem powaznie. Mam dosyc sporo ilosc
    znajomych ktorzy wyjechali, do roznych prac poczawszy od sprzatania
    zakonczywszy na pracach biurowych i sa zadowoleni. Sa to osoby po studiach....
    Ja rowniez w sierpniu zamierzam wyjechac na rok... wiec.... co was
    powstrzymuje???
    Obserwuj wątek
      • Gość: tadeo Re: dlaczego nie wyjedziecie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 12:12
        jak nie wiesz to ci powiem: pozwolenie na pracę w innym kraju (tak jak za
        komuny tylko z innej strony), rodzina, wykonywanie roboty poniżającej, język
        (mamy gadać po rusku?), start od zera, itp
        • Gość: załamany Re: dlaczego nie wyjedziecie? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 18:16
          Dużo piszę się o ludziach którym się udało znaleźć pracę na zachodzie.
          Natomiast nie mówi się o tych którym się nie udało bo oni sami nie chcą się
          przyznawać do takich porażek. A jest tych ludzi dość sporo. Ja pojechałem w
          ciemno na zachód bo nie miałem żadnych znajomości i kontaktów. Nie udało mi się
          znaleźć pracy. Ale też się do tego nie przyznaję bo jest mi trochę wstyd.
          A ile jest ludzi którzy nadziali się na nieuczciwe pośrednictwo. Np. zapłacili
          1000 zł za pracę we Włoszech, pojechali i okazało się, że żadnej roboty nie ma.
          Z pracą na zachodzie wcale nie jest tak łatwo. Znam wielu ludzi którzy już tam
          byli, znają jezyk i chceli by wyjechać ale nie mają ofert a boją sie w
          ciemno.
          • monicka73 Re: dlaczego nie wyjedziecie? 21.04.02, 18:44
            Bo owszem widzac moje CV potencjalni pracodawcy odpowiadaja, ze mam super
            kwalifikacje ale juz w pierwszym pytaniu pytaja sie czy mam pozwolenie na prace
            (What about your work authorization? What is your visa status? Are you a
            pernament resident?.... to pytania, ktore slysze "nonstop"). I slyszac, ze nie
            mam informuja mnie, ze niestety "przy tej ekonomii" nie moga "zasponsorowac mi
            wizy".

            A sprzatanie czy inna praca "na lewo" odpadaja - tutaj mam zupelnie przyzwoita
            prace za zupelnie przyzwoita pensje i nie wyobrazam sobie pracy "nie w
            zawodzie".

            A, ze wykonujac ten sam zawod "na zachodzie" zarobilabym realnie duzo wiecej?
            No coz - c'est la vie .... chociaz i tak z "uporem Syzyfa" wysylam cv do
            wybranych firm majac nadzieje, ze w koncu "sie uda" (w miedzyczasie cieszac sie
            z tego "co mam" i szkolac sie "nonstop") :)
            • huron Re: dlaczego nie wyjedziecie? 22.04.02, 06:58
              Cos Moniczko jednak zle z Twoimi kwalifikacjami. Albo z CV.
              Jezeli wysylasz podania w USA, to zapewne gostki widzac cos
              czego nie widzisz Ty (jakies bledy) od razu wykrecaja sie.
              Tlumaczenie, ze nie beda Cie zciagac do pracy bo "przy tej
              ekonomii" nie zasponsoruja Ci wizy jest bez sensu.
              Czy Ty tego nie widzisz? SLEPA JESTES?! Przy tej ekonomii
              to oni pokryja wszystkie koszty tej operacji i nawet tego
              nie poczuja. Najwyzej obciaza pol Twojej przyszlej pensji.
              Wize moga Ci zalatwic nawet w cztery tygodnie jakby chcieli.

              > Bo owszem widzac moje CV potencjalni pracodawcy odpowiadaja, ze mam super
              > kwalifikacje ale juz w pierwszym pytaniu pytaja sie czy mam pozwolenie na prace
              > (What about your work authorization? What is your visa status? Are you a
              > pernament resident?.... to pytania, ktore slysze "nonstop").

              Najpierw kadza, jakie to Ty masz kwalifikacje, a potem znajduja pierwszy lepszy
              sposob aby sie Ciebie pozbyc. Jakie to typowe. Sam to robilem. To wiem.

              > chociaz i tak z "uporem Syzyfa" wysylam cv do
              > wybranych firm majac nadzieje, ze w koncu "sie uda".

              To i zle robisz. Jesli prawda jest to co napisalem powyzej, to nie ma sensu
              wysylac dalej ofert. Nic sie samo nie udaje. Trzeba z uporem syzyfa przekonywac
              pracodawce, ze jest sie lepszym, zdolniejszym, ma sie wieksza wiedze i
              doswiadczenie od innych. A czy Ty na pewno wlasnie to robisz????
              Wez sobie sprawdz lepiej to co innym wysylasz.

              Sprawdzic nie zawadzi.
              W koncu to Twoje resume.
              (Tutaj pelno genialych anglistow to moze i ktory pomoze.)

              A jak sie nie uda to jedz na probe do USA na urlop.
              Moze osobiscie kogos przekonasz.

              • monicka73 Re: dlaczego nie wyjedziecie? - do hurona 22.04.02, 11:15
                huron napisał(a):

                > Cos Moniczko jednak zle z Twoimi kwalifikacjami. Albo z CV.
                > Jezeli wysylasz podania w USA, to zapewne gostki widzac cos
                > czego nie widzisz Ty (jakies bledy) od razu wykrecaja sie.
                > Tlumaczenie, ze nie beda Cie zciagac do pracy bo "przy tej
                > ekonomii" nie zasponsoruja Ci wizy jest bez sensu.
                > Czy Ty tego nie widzisz? SLEPA JESTES?! Przy tej ekonomii
                > to oni pokryja wszystkie koszty tej operacji i nawet tego
                > nie poczuja. Najwyzej obciaza pol Twojej przyszlej pensji.
                > Wize moga Ci zalatwic nawet w cztery tygodnie jakby chcieli.

                Dzieki za zyczliwosc... ale chyba naprawde musze Cie rozczarowac i zapewnic, ze
                zarowno z moimi kwalifikacjami jak i z CV jest najzupelniej w porzadku.

                Oprocz studiow w Polsce skonczylam tez MBA w USA w "top 20 B-school", od ponad 5
                lat pracuje w "finansach" (porzadne stanowisko, porzadny zagraniczny bank), w
                przerwie miedzy pierwszym a drugim rokiem MBA mialam praktyki na Wall Street
                (M&A), dostalam oferte pracy na etat ale z przyczyn rodzinnych musialam wyjechac
                z USA (wiec podpisalam umowe z bankiem w ktorym teraz pracuje).

                A o tym jaka jest "mizeria" obecnie na rynku pracy dla osob po MBA przekonuje sie
                nie tylko ja ale i spora czesc tegorocznych absolwentow (wczesniejszych -
                zwolnionych z bankow inwestycyjnych czy z firm konsultingowych - tez). I jest to
                fakt znany i opisywany przez FT, WSJ a przezywany przez "networking uczelniany"
                (i nie tylko). Zreszta moja przyjaciolka konczaca w maju MBA (na
                podobnej "jakosciowo" uczelni) tez nie ma jeszcze pracy - podobnie jak z ca 60%
                jej kolegow i kolezanek z roku (w tym takze Amerykanow).

                Oczywiscie wszyscy wiedza, ze "lull in the economy" kiedys musi sie zakonczyc ale
                fakt jest faktem, ze teraz jest "mizeria".
                I zapewniam Cie, ze znalezienie "sponsora" graniczy obecnie (w mojej dzialce) z
                cudem.
                Wiem, ze wiza kosztuje grosze (i spokojnie moglabym ja sama oplacic) ale tutaj
                nie chodzi o koszty wizy a o cala "papierkowa robote" czyli o
                udowodnienie "urzedom", ze znalezienie osoby o podobnych kwalifikacjach co moje
                jest niemozliwe. A to przy redukacjach w bankach inwestycyjnych jakie mialy
                miejsce w zeszlym roku jest nierealne.

                Wiec niestety Twoje uwagi sa nietrafione.
                • huron Jestem Sliczna! Piekna i pachnaca! 23.04.02, 05:03
                  Piszesz:
                  > Dzieki za zyczliwosc... ale musze Cie rozczarowac (...)

                  Ok. nie jestem rozczarowany. Raczej oczarowany.
                  Mila odpowiedz. Na poziomie. Szczegoly nie sa mi potrzebne.
                  Ale grunt, ze sie dobrze czujesz.

                  > Oczywiscie wszyscy wiedza, ze "lull in the economy" kiedys musi sie zakonczyc

                  Trzy pytanka:
                  -wierzysz w cykle?
                  -jestes analitykiem?
                  -a co bedzie jak np. w chinach wymysla nadprzewodniki wysoko-temperaturowe?

                  > I zapewniam Cie, ze znalezienie "sponsora" graniczy obecnie (w mojej dzialce) z
                  > cudem.

                  Moze tak a moze nie.
                  Zalezy jak na to popatrzec.

                  > (...) ale tutaj nie chodzi o koszty wizy a o cala "papierkowa robote" czyli o
                  > udowodnienie "urzedom", ze znalezienie osoby o podobnych kwalifikacjach co moje
                  > jest niemozliwe.

                  I tu Cie mam.
                  Powiedz jak masz na imie to moze cos podpowiem.
                  Ale swoja droga to Ty jestes strasznie skromna...

                  > Wiec niestety Twoje uwagi sa nietrafione.

                  Co oczywiscie bylo do wywnioskowania na podstawie obszernej analizy,
                  popartej wszechstronna wiedza kandydatki, zebranymi materialami prawnymi
                  (i zapewne) konsultacja prawnicza. Dodatkowo nalezy stwierdzic, ze
                  mamy do czynienie z doswiadczonym pracownikiem banku a jak wiemy tacy
                  sie nie myla.

                  Tak mi sie nasuwa mimochodem:
                  -If At First You Don't Succeed, Transform Your Data Set!
                  -When Working Toward The Solution Of A Problem, It Always Helps
                  If You Know The Answer.

                  You Have Obviously Overlooked Something!

                  "What is your visa status?"
                  -My current status allows me to switch to H1B visa within 3 weeks!
                  That, consequently, will allow me to obtain the social security number
                  valid for employment.

                  "What about your work authorization?"
                  -When you decide to employ me it will take probably 3 weeks to fix the
                  paper work with DOL and INS. You may contact my representative for details.

                  "Are you a pernament resident?"
                  -After that period of time I will apply and automatically receive temporary
                  resident status.

                  Any further questions?

                  CZEKAM>_
                  • Gość: monicka73 Re: Jestem Sliczna! Piekna i pachnaca! - do hurona IP: *.ots.utexas.edu 23.04.02, 07:32
                    huron napisał(a):

                    No pewnie, ze sie dobrze czuje :)).

                    Jestem analitykiem, czy wierze w cykle - wprawdzie mozna tak jak Japonia trwac od
                    ponad dekady w recesji/spowolnieniu gospodarczym ale w USA juz sa symptomy
                    poprawy (nadzwyczajnie wysoki wzrost produktywnosci, wzrost GDP..... czy Dell
                    zaczynajacy znowu zatrudniac m.in. do finansow ale innej dzialki).
                    Wymyslenie przez kogokolwiek czegokolwiek "rynkowego" zazwyczaj zmusza
                    konkurencje do "pozytecznej reakcji" (zwiekszenia efektywnosci, wzmozenia
                    wlasnych badan, zastanowienia sie jak sprostac konkurencji itp. itd....).

                    "Papierkowa robota zwiazana z wiza" - 2 lata temu nie bylo z tym zadnego
                    wiekszego problemu. Teraz niestety "krzywa podazy i popytu przesunela sie inna
                    strone" i wiekszosc firm nie zatrudnia obcokrajowcow (niektore proponuja prace w
                    ich oddzialach w W-wie...ale tutaj prace mam wiec mija sie to "z celem").

                    Twoje odpowiedzi na pytania zadawane przez pracodawcow - tez je "przerabialam"
                    (zapewniam Cie, ze "Career Service" w mojej uczelni zna "wszystkie te chwyty" i
                    od pierwszych dni w szkole dbalo o to, zebysmy nie byli sierotami
                    odpowiadajacymi "nie, nie mam"...) ale wtedy slyszalam odpowiedz typu "prosze
                    skontaktowac sie z nami po zalatwieniu wizy H1 ... uzyskaniu stalego pobytu itd."

                    > Ale swoja droga to Ty jestes strasznie skromna...>

                    A co? Jak chcesz to moge za kazdym razem powtarzac:
                    Od zawsze bylam wybitna
                    1) Zajelam I miejsce w ogolnopolskiej olimpiadzie matematycznej w szkole
                    podstawowej
                    2) II miejsce w (nie...- to chyba juz jest porazka wiec moze nie napisze w
                    jakiej) ... w liceum
                    3) Ukonczylam najlepsza szkole ekonomiczna w Polsce, ze srednia 5.0 (no moze
                    4.99 ;)
                    4) w czasie studiow przez caly czas "wisialam" na liscie osob nagrodzonych u
                    dziekana
                    5) dwukrotnie zdobylam nagrode Ministra Edukacji Narodowej za wybitne osiagniecia
                    naukowe i spoleczne
                    6) bylam kapitanej akademickiej druzyny w siatkowce
                    7) Podjelam prace w wybitnej firmie.... awansowalam na...
                    8) Zostalam stypendysta prestizowej instytucji
                    9) Podjelam studia w "top 20 B-school" ... uzykalam GPA > 3.8 ...zdobylam
                    kolejny "award" i jestem
                    HBS/Stanford/MIT/Wharton/UC/UM/UT/UV/Duke/Kellogg/Stern/Columbia/Tuck/Cormegie ...
                    MBA Class of X
                    10) Summer Associate w ....
                    11) CFA holder
                    itd... itp.....

                    ale po co? :)


                    Pozdrawiam
                    M.

                    • dixit Re: Jestem Sliczna! ... - do monicki73 23.04.02, 09:49
                      Czy nie pomyslalas ani przez chwile o doktoracie w top 20
                      GSBs?
                    • legal.alien Re: Jestem Sliczna! Piekna i pachnaca! - do hurona 23.04.02, 09:51
                      Ale jakos cie zaden chlop nie chcial............
                      • monicka73 Re: Do legal.alien 23.04.02, 10:36
                        legal.alien napisał(a):

                        > Ale jakos cie zaden chlop nie chcial............

                        Jestes pewien???
                        • legal.alien Re: Do legal.alien 23.04.02, 11:24
                          Pewny nie jestem, ale jakos nie wpisalas tego do listy swoich niewatpliwych
                          osiagniec.
                          • monicka73 Re: Do legal.alien 23.04.02, 17:28
                            legal.alien napisał(a):

                            > Pewny nie jestem, ale jakos nie wpisalas tego do listy swoich niewatpliwych
                            > osiagniec.

                            To dobrze, ze nie jestes pewien bo... sie myslisz. :)
                            • monicka73 Re: Do legal.alien 24.04.02, 00:49
                              monicka73 napisał(a):

                              > legal.alien napisał(a):
                              >
                              > > Pewny nie jestem, ale jakos nie wpisalas tego do listy swoich niewatpliwyc
                              > h
                              > > osiagniec.
                              >
                              > To dobrze, ze nie jestes pewien bo... sie mylisz. :)

                      • martyna14 Re: Jestem Sliczna! Piekna i pachnaca! - do hurona 05.05.02, 19:27
                        legal.alien napisał(a):

                        > Ale jakos cie zaden chlop nie chcial............

                        Czytalam Twoje poprzednie posty i myslalam, ze jestes osoba inteligentna i
                        myslaca a tu taki zalosny chwyt -szkoda slow.
                      • Gość: Aska Re: do legal.alien IP: *.public.utexas.edu 05.05.02, 22:46
                        legal.alien napisał(a):

                        > Ale jakos cie zaden chlop nie chcial............


                        Legal!
                        Twoja riposta jest wyjatkowo zalosna i nasuwa sie tylko jeden wniosek - "kolejny
                        frustrat na forum".
                    • huron Jestem Sliczna! Piekna i pachnaca! - huron 23.04.02, 16:39
                      Piszesz:
                      > No pewnie, ze sie dobrze czuje :)).
                      > Jestem analitykiem,

                      Kiepska jestes.
                      Rozwiazanie masz prawie na tacy.
                      Ale wolisz patrzec w lustro.
                      Draznisz mnie.

                      > Wymyslenie przez kogokolwiek czegokolwiek "rynkowego" zazwyczaj zmusza
                      > konkurencje do "pozytecznej reakcji" (zwiekszenia efektywnosci, wzmozenia
                      > wlasnych badan, zastanowienia sie jak sprostac konkurencji itp. itd....).

                      Bla bla bla bla...
                      Ja zadaje powazne pytanie a Ty co?
                      Jakbym chcial przeczytac podrecznik to poszedlbym do biblioteki.
                      Za co oni Tobie w tym banku placa?!
                      Analityk?!

                      > Twoje odpowiedzi na pytania zadawane przez pracodawcow - tez je "przerabialam"

                      Skoro tak, to oceniam swoja pomoc jako zbyteczna.

                      > Od zawsze bylam wybitna

                      To i na pewno sobie sama poradzisz!
                      • monicka73 Re: do hurona 23.04.02, 17:20
                        huron napisał(a):

                        Nie mialam zamiaru Cie urazic tylko powiedziec, ze dokladnie tak odpowiadam
                        (nigdy nie mowie "nie, nie mam...") ale pewnych rzeczy czasami nie da
                        sie "szybko" przeskoczyc czy zmienic. Co nie oznacza, ze nie nalezy probowac
                        (wrecz przeciwnie..).

                        Pozdr.


                        A na marginesie:
                        Nie wole patrzec w lustro...i nie wiem na jakiej podstawie wyciagnales taki
                        wniosek.
                        Moja "dzialka" w banku to M&A...
                        To nie jest forum "Gospodarka" tylko praca (i nie uwazam, zeby bylo to miejsce na
                        dlugasne analizy nie zwiazane z "watkiem glownym")
                        Naprawde - jak to napisales - "sobie radze" (i to zupelnie niezle).




          • monicka73 Re: dlaczego nie wyjedziecie? 21.04.02, 18:53
            Gość portalu: załamany napisał(a):

            > Dużo piszę się o ludziach którym się udało znaleźć pracę na zachodzie.
            > Natomiast nie mówi się o tych którym się nie udało bo oni sami nie chcą się
            > przyznawać do takich porażek. A jest tych ludzi dość sporo. Ja pojechałem w
            > ciemno na zachód bo nie miałem żadnych znajomości i kontaktów. Nie udało mi się
            > znaleźć pracy. Ale też się do tego nie przyznaję bo jest mi trochę wstyd.

            "Success stories" zawsze sie lepiej "sprzedaja". Inna sprawa to jakis dziwny
            trend ludzi do pokazania, ze "sa wybitni, genialni, super zaradni" i zwiazane z
            tym "podkolorywanie" rzeczywistosci (niezaleznie od miejsca pracy).
            Druga strona medalu to "zyczliwe otoczenie" czekajace az komus "sie podwinie
            noga", cos sie nie uda itd. (wiec sie nie dziwie, ze nikt nie opowiada o tym, ze
            cos mu "nie wyszlo").

        • Gość: Sar Re: dlaczego nie wyjedziecie? IP: *.prem.tmns.net.au 28.04.02, 12:04

          Tadeo napisal:
          "jak nie wiesz to ci powiem: pozwolenie na pracę w innym kraju (tak jak za
          komuny tylko z innej strony), rodzina, wykonywanie roboty
          poniżającej, język
          (mamy gadać po rusku?), start od zera, itp"

          Co masz na mysli uzywajac okreslenia "robota ponizajaca"
          I jak cie ta robota moze ponizac????


      • Gość: hoop1 Re: dlaczego nie wyjedziecie? IP: 212.244.101.* 23.04.02, 10:20
        jak juz wyjedziesz to zabiesz mnie ze soba......
        bo ja mam ten kraj gdzies, nie tylko za bezrobocie ale rowniez za bezprawie
        panoszace sie wokol.....
        bardzo chetnie do sprzatania, a co tam....
      • monicka73 Re: do hurona i legal. alien (FYI) 26.04.02, 23:30
        FYI:
        Huron - myliles sie w ocenie moich kwalifikacji (i to jeszcze jaaak)
        ale miales racje, ze doskonale sobie sama poradze.
        Wlasnie dowiedzialam sie, ze jeden z czolowych bankow inwestycyjnych na Wall
        Street chce mnie zatrudnic (dostalam umowe do podpisania). Wymarzony bank...
        wymarzona dzialka...super pensja... Tak wiec od 1 lipca jestem w NY.

        Oplacalo sie szukac (intensywnie przez pol roku)! :)

        Legal.alien - moje zycie prywatne jest SUPER.


        Pozdrowienia
        • huron NY 27.04.02, 08:16
          Gratuluje.
          Moze sie kiedys spotkamy.
          Kto wie?
        • Gość: Ola Monicka IP: *.corp.redshift.com 28.04.02, 02:18
          Szczere gratulacje. Czytajac Twoje kwalifikacje na poczatku tego post
          wiedzialam ze znajdziesz cos na miare swych talentow. Nie rozumiem zlosliwosci
          w wypowiedziach Twoich dyskutantow. U nas w Silicon Valley jeszcze 2-3 lata
          temu przyjmowano ludzi z dobrym resume bez BS i bez work permit, teraz jezeli
          juz ktos dostanie prace to wymagane sa Master Degree i 5 lat experience.
          Pracodawcy nawet sobie glowy nie zawracaja sponsorowaniem i dodatkowymi
          problemami z pracownikiem.
          Tysiace wysoko wykwalifikowanych ludzi lokalnych stracilo prace i nie ma
          wiekszego sensu szukac ludzi poza rejonem. Tym wieksze gratulacje i ciesz sie
          NYC. Fascynujace miasto jak sie je polubi.
          • monicka73 Re: do Oli 01.05.02, 02:00
            Wielkie dzieki...
            Pozdrawiam
            M.
        • Gość: MM Re: do hurona i legal. alien (FYI) IP: *.ny5030.east.verizon.net 28.04.02, 03:29
          monicka73 napisał(a):

          > FYI:
          > Huron - myliles sie w ocenie moich kwalifikacji (i to jeszcze jaaak)
          > ale miales racje, ze doskonale sobie sama poradze.
          > Wlasnie dowiedzialam sie, ze jeden z czolowych bankow inwestycyjnych na Wall
          > Street chce mnie zatrudnic (dostalam umowe do podpisania). Wymarzony bank...
          > wymarzona dzialka...super pensja... Tak wiec od 1 lipca jestem w NY.
          >
          > Oplacalo sie szukac (intensywnie przez pol roku)! :)
          >
          > Legal.alien - moje zycie prywatne jest SUPER.
          >
          >
          > Pozdrowienia

          Moze trafie do Ciebie na staz ;)
          pzdr
          • huron Re: do Moniczki 30.04.02, 11:56
            Zwykle wiem jak kogos angazuje.

            Zastanow sie czasem w wolnej chwili, nad problemami paliwowymi,
            ich wplywem na gospodarke swiatowa, oraz tanimi zrodlami energii i ich
            potencjalnym wplywem...
            Na wszelki wypadek.
            Nikt Ci nie kaze pisac kolejnej pracy naukowej.
            Ale u mnie masz kreche.
            • monicka73 Re: do Hurona 01.05.02, 02:04
              huron napisał(a):

              > Zwykle wiem jak kogos angazuje.

              Ja tez wiem ... i ...tez angazuje.

              > Zastanow sie czasem w wolnej chwili, nad problemami paliwowymi,
              > ich wplywem na gospodarke swiatowa, oraz tanimi zrodlami energii i ich
              > potencjalnym wplywem...
              > Na wszelki wypadek.


              Dzieki za "troske" ale ja to dobrze wiem i zastanawialam sie nie raz.
              A forum praca nie jest wlasciwym miejscem na takowe dysputy.



      • Gość: __jan Re: dlaczego nie wyjedziecie? IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.02, 00:01
        Gość portalu: inka napisał(a):

        > Mam takie male pytanko!
        > Jak wiadomo nie od dzis w Polsce panuje ogromne bezrobocie. Czy ktos z was
        > myslal o wyjezdzie za granice? Pytam calkiem powaznie. Mam dosyc sporo ilosc
        > znajomych ktorzy wyjechali, do roznych prac poczawszy od sprzatania
        > zakonczywszy na pracach biurowych i sa zadowoleni. Sa to osoby po studiach....
        > Ja rowniez w sierpniu zamierzam wyjechac na rok... wiec.... co was
        > powstrzymuje???

        dokad? my w unii mamy wystarczajaco duzo swoich bezrobotnych, po co nam nowych,
        z Polski

        • dixit Re: dlaczego nie wyjedziecie? - do __jana 06.05.02, 21:14
          Doucz sie chlopie i Twoj problem zniknie ;-)

          Gość portalu: __jan napisał(a):

          > Gość portalu: inka napisał(a):
          >
          > > Mam takie male pytanko!
          > > Jak wiadomo nie od dzis w Polsce panuje ogromne bezrobocie. Czy ktos z was
          >
          > > myslal o wyjezdzie za granice? Pytam calkiem powaznie. Mam dosyc sporo ilo
          > sc
          > > znajomych ktorzy wyjechali, do roznych prac poczawszy od sprzatania
          > > zakonczywszy na pracach biurowych i sa zadowoleni. Sa to osoby po studiach
          > ....
          > > Ja rowniez w sierpniu zamierzam wyjechac na rok... wiec.... co was
          > > powstrzymuje???
          >
          > dokad? my w unii mamy wystarczajaco duzo swoich bezrobotnych, po co nam nowych,
          > z Polski
          >

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka