Gość: Jagna
IP: *.espol.com.pl
17.11.04, 11:05
Czy wam tez sie to przytrafia, inni drodzy bezrobotni?
Dzis mam dobry humor. Wczoraj bylo gorzej: nikt mnie nie zatrudni, po co
studiowalam - tylko stracilam czas, nie mam odpowiednich znajomych itd. nie
mowiac juz o tym ze nie chce byc w zyciu sekretarko- asystentka, bo mam
konkretny fach w reku, jestem w tym dobra, ale bez znajomosci i doswiadczenia
zapomnij. I rycze, warcze, odechciewa mi sie zyc. A jak mnie gdzies nie
przyjma....
No i jak wspomnialam dzis mam dobry dzien: kiedys napewno znajde prace, a
dzis zajme sie przygotowaniem do niej i swoimi sprawami. Calkiem mile
samopoczucie.
Istny obled.