Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    problemy z SZEFEM !!!!!!!!!!!!!!!!!

    IP: *.man.polbox.pl 21.11.04, 17:45
    Od ponad 3 lat pracuje w obecnej firmie. Jestem mloda, zdolna i atrakcyjna
    dziewczyna. Prace podjelam w czasie studiow poniewaz potrzebowalam pieniedzy,
    zeby je oplacic. Bardzo sie ucieszylam kiedy dostalam ta prace, rowniez z
    uwagi na to, ze jest to praca na czas nie okreslony co w dzisiejszych czasach
    stosuje coraz mniej firm. Po roku awansowalam... Moje relacje z szefem przez
    caly czas byly bardzo dobre. Moze rowniez ze wzgledu na fakt, ze przyjaznilam
    sie w owym okresie z siostra szefa, ktora pracuje w tej samej firmie.
    Jestem bardzo otwara, wygadana i odwazna osoba. Przede mna nie ma tematow
    tabu ani rzeczy nie mozliwych do zrealizowania.
    Poczatki moich malych problemow zaczely sie po awansie. Poniewaz awans nie do
    konca spelnial kryteria awansu postanowilam o tym porozmawiac z szefem (
    awans laczyl sie z dodatkwoymi obowiazakmi, jedank bez dodatkowych korzysci
    finansowych). Zapytalam kiedy dostane podwyzke. Odpowiedzi byly jednoznaczne,
    szef dawal mi wyraznie do zrozumienia, ze to od niego zalezy ile i czy
    kiedykolwiek dostane podwyzke.
    Wydaje mi sie, ze to jest dosyc czesto spotykany przypadek w pracy, ale mnie
    spotkalo to pierwszy razw zyciu i nie bardzo wiem jak mam sie zachowac.
    Chodzi oczywiscie o propozycje szefa, czy tez drobne sugestie co powinnam
    zrobic, zeby dostac podwyazke. Poniewaz jestem osoba stanowcza, majaca swoje
    zdanie, uznalam to za zart. Od tego momentu zarty na pograniczu sugestii byly
    codziennoscia...doszlo do sytuacji, w ktorej sama zapytalam szefa o co mu
    chodzi, zakladajac z gory ze chyba nie ma na mysli seksu. Na moje pytanie
    uslyszalam odpowiedz: no jak nie??? co dziwne, wydaje mi sie to byc juz coraz
    mniej zartem, a wrecz powazna sprawa. Kiedy postanowialam zakonczyc
    niesmaczne zarciki szefa i jego podopiecznego, zostalam potraktowana jak
    intruz. Przestalam byc dobrym pracownikiem, wszystko co robilam bylo zle,
    projekty, ktore chcialam zrealizowac byly uznawane za bezsensowne, a sama
    stalam sie zagrozeniem, ktore trzeba zniszczyc. takie mam odczucia. Poza tym
    wszystkim wydarzylo sei jeszcze pare innych rzeczy...mniej przyjemnych niz
    mialo to miejsce wczesniej. Ograniczono mi czas wolny w pracy, mozliwosci
    korzystania z telefonu sluzbowego, itd. itd.
    Dzisiaj sytuacja juz sie trohce ustabilizowala, ja na spokojnie podeszlam do
    tych wydarzen, a szef tak jakby moze zrozumial, a moze mi sie tylko tak
    wydaje. Czsami zauwazam, ze probuje cos od nowa nabakiwac, jedank poza
    sprawami sluzbowymi nie mam ochoty rozmawaic z nim o niczym innym. Poprzez
    moje uprzedzenie moze wzrasata w firmie niezdrowa atmosfera, bo oprocz mnie
    zauwaza to tez ktos inny i troche nas to martwi.Ale coz, nie ufam tym facetom
    i tyle...potworzyly sie grupy wzajemnej adoracji, mniej lub wiecej mogace. A
    ja jedynie moge siedziec cicho, bo jak wiadomo wszystkim i wszedzie, jezeli
    Ci nie odpowiadaja warunki pracy, zawsze mozesz ja zmienic. Ulubione haslo
    mojego szefa....
    jak dlugo mozna wytrzymac w takiej atmosferze? Czy praca w takich warunkach
    jest mozliwa? Nie wiem , sama caly czas zadaje sobie to pytanie....
    Obserwuj wątek
      • Gość: JA 13 Re: problemy z SZEFEM !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.11.04, 19:15
        Z opisu sytuacji domyslam sie, iz jest to mala firma. Radzilam byc Ci szukac
        nowej pracy. Taka atmosfera jest strasznie meczaca, moze wez sobie urlop,
        chocby troche o tym zapomniec, chociaz to nie jest latwe.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka