Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    teksty szefow

      • Gość: tomek Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 19:41
        szef do kumpla:
        - dobrze się panu u nas pracuje?
        - dobrze szefie
        - pewnie, że dobrze - dobrze sie pracuje jak się nic nie robi!!!
      • Gość: szelma Re: teksty szefow IP: *.eurobox.com.pl 16.08.05, 15:41
        Nowy dyrektor o marnych wynikach: wystąpiła progresja spadkowa

      • Gość: Ela Re: teksty szefow IP: *.softpro2.pl 19.08.05, 20:35
        Moja w kółko "no nie mogEM, po prostu nie mogEM już," zapis fonetyczny :)
        • wicia_109 Re: teksty szefow 24.08.05, 20:53
          moj szew....
      • Gość: bilba Re: teksty szefow IP: *.eurodruk.com.pl 23.08.05, 08:33
        "Ile jest 2-1" to w celu wykazania, jak oczywistą pomyłkę poczyniłam (pomyłka
        zauważona, gdy już sama ją poprawiłam"
        Moja odpowiedź: "pozwolę sobie nie odpowiedziec, bo wcale Pani nie zalezy na
        odpowiedzi na to pytanie"
        szefowa wkur.iona
        "Hghghghg, zabiorę Pani premię"
      • Gość: b2 Re: teksty szefow IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 05.09.05, 16:37
        mój 1wszy dzień w pracy, kontrakt za granicą, szef (po zawodówce, 13 lat
        budował hutę Katowice) do mnie (byłem tłumaczem):
        - panie Bolu, weż pan tego, jedź z tym tam i powiedz tamtym, że jak jeszcze
        raz tego, to kurde bele wypierdykam!
        Oznaczało to: mam wziąć auto służbowe z kierowcą i jechać na budowę na drugą
        stronę rzeki (budowaliśmy most) i powiedzieć pracownikom, którzy wczoraj
        wieczorem zabalowali w hotelu robotniczym, że jak jeszcze raz będą w czasie
        imprezy wyrzucać butelki przez okno, to wyrzuci ich z kontraktu z powrotem do
        kraju.

        Po kilku miesiącach dialog w biurze wyglądał tak:
        - panie Bolu, no to dziś tego (dziś są do załatwienia bilety miesięczne).
        > no to szefie, to jak tego, to wrócę ten, a jak nie, to jakoś później. (jak
        sprawnie pójdzie to wrócę do biura przed południem, a jak nie, to pod koniec
        pracy)

        Po roku uciekłem, bo groził mi wtórny analfabetyzm..
        • turaj1 Re: teksty szefow 06.09.05, 14:58
          świetnie ci szło, jak mnie zwalniali z obowiązku pracy to moje bóstwo rzuciło,że
          w tej firmie to ja nie zrobiłem czegokolwiek dobrego....
          ale w koncu ten facet to lekarz, mba inne takie....
          • Gość: b2 Re: teksty szefow IP: *.BIATEL.COM.PL / 212.33.80.* 08.09.05, 09:20
            Ten sam szef tak oto opisał prezent, który sprawił swojemu synowi, gdy po
            podstawówce zaczął naukę w liceum:

            "Kupiłem synowi tego, no, kalkulator. Ma kurde bela wszyyyyystkie sinusy i
            cosinusy (wymawiaj: śinusy i kośinusy(!))".
      • ewa13121981 Re: teksty szefow 08.09.05, 10:43
        www2.TheCrims.com/?rid=443442
      • Gość: Georg B. Re: teksty szefow IP: *.lnet.pl 01.10.05, 14:07
        moja ex szefowa powiedziała
        "proszę zadzwonić do sklepu mięsnego i zamówić dla pani adwokat X ćwierć deko
        tatarka, tylko świeżutkiego"
        dodam, że mieszkam w wielkim mieście i obsługa tego sklepu wcale nie jest
        zaprzyjaźniona z szefową, a swoją drogą brechtali się z tego nieźle. ponoć komuś
        innemu kazała zadzwonić do tesco i spytać czy mają świeżego sandacza.


        jednak są równi i równiejsi
        • Gość: krecik Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:47
          co do tesco, w M. ...
          popoludniowa zmiana (6h-1), jeden pracownik na caly dzial swiezy (1/3 sklepu -
          same regaly z towarem) wylaczajac lady.
          zwierzchniczka: zrob to, to, zrob straty, sciagnij daty, roznies cenowki
          (wczesniej je zrob) i idz za lady (to ten zapis 6h-1, bo dziwczyny z lad tez
          maja prawo do polgodzinnej przerwy,aha,jeszcze moja przerwa, czyli 6h-1,5=4,5h
          na obskoczenie dzialu)
          sprawdzanie kazdego artykulu pod wzgledem daty,robienie cenowek (pozniej ich
          rozniesienie), zrobienie strat (+czas oczekiwania na "szanowna" ochrone) to
          jakies 3-3,5h... codziennie przyjezdza dostawa,trzeba ja rozladowac. to zajmuje
          minimum 30 minut(+czas oczekiwania na "szacowna" ochrone)...
          wlasciwie czesto nie mozna sie wyrobic, nawet jakbym chcial.
          wiedzac o tym wszystkim pytam moja zwierzchniczke: czy to mozliwe? ona mi na to:
          JA CIE PROSZEEE.
          na pytanie: czy przyjmiemy chociaz jedna pare rak do pomocy? zwierzchniczka: nie
          ma potrzeby.
          wszyscy w "firmie" wiedza,ze jest za malo pracownikow...
          jesli chce zostac po godzinach: nie mozesz, bo pracownik nie moze pracowac
          dluzej/wiecej niz ma godzin w grafiku
          (tzn. zostac mozesz, ale czy ci za to zaplaca?)
          ...
          jak to jest,ze czasami na poranna zmiane sa 3 osoby? nie wyrabiaja sie? jest az
          tyle roboty?
          JA CIE PROSZEEE...
          no comments
          • Gość: krecik Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:57
            ah, jeszcze cos
            zwierzchniczka:rozladuj jeszcze te 3 palety +cenowki +straty +daty +lady...
            ja(uzbrojony w wiedze opisana w poscie powyzej): przeciez to nie jest mozliwe,
            zeby sie wyrobic.
            zwierzchniczka: JA CIE PROSZEEE
            • Gość: krecik Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 14:08
              jeszcze cos...
              jakis czas temu
              ja: a tak z ciekawosci? kto tego tyle zamowil? (chlodnia peka w szwach,nie ma
              mozliwosci sprzedac towaru i wszystko pojdzie do kosza)
              zwierzchniczka: kierownik X, ale o tym sie glosno nie mowi.
      • up30 Re: teksty szefow 04.10.05, 19:51
        Przyprowadziłam z Urzedu Celnego Tira pelnego czesci do produkcji. Poznym
        wieczorem dotarlismy do firmy, gdzie moj szef, ktory juz odkryl pomylke i
        wiedzial ze zamowil nie te czesci, a ktoremu na plecach siedzial wizytujacy go
        szef niemiecki, przywitał mie tak:
        - udalo sie pani.... ( zrobilam odprawe po godzinach odpraw na Urzedzie -
        oczywiscie - nie za darmo)..........hm
        PROSZE TERAZ ODDAC TEN SAMOCHOD! NATYCHMIAST.
        Niestety komu i gdzie oddac po nocy tira pelnego szwajcarskich " nakretek" nie
        powiedzial, za to KATEGORYCZNIE NALEGAL NA NATYCHMIASTOWE WYKONANIE POLECENIA

        moglabym tak jeszcze dlugo o nim.......
      • Gość: krychna Re: teksty szefow IP: *.udn.pl 15.10.05, 17:00
        Godz. 8.15. Początek pracy. Szef podchodzi do mojego biurka i mówi:
        - Niech pani teraz to dla mnie napisze....
        - Tzn. co szefie ?
        - Niech pani napisze, a ja pani później powiem dokładnie co.....

        On zawsze taki konkretny i konsekwentny jest :)
        • Gość: gość Re: teksty szefow IP: *.statoil.com 15.10.05, 17:28
          Szefowa projektu do programistów na zakończenie testów u klienta: Nie musimy
          już więcej programować błędów.
      • lilarose Re: teksty szefow 19.10.05, 10:51
        Poszłam z kolegą do szefa o coś spytać. Stanęlismy nad nim oboje, on patrzy
        wyczekująco i pyta:
        - A wy co? Na zapowiedzi chcieliscie dać?

        Ten sam szef rozmawia z klientką przez telefon:
        - Ile? A nie wiem, sprawdzę, pani poczeka chwilę. Albo nie, bo to może potrwać.
        Ja oddzwonię do pani, co ma pani mi tak wisieć na drucie :))

        Ten sam szef do kolegi:
        - Przynieś mi tu koperte A4
        (po chwili)
        - Ale nie taką! Nie z takiego papieru! W taki papier to kiedys się kiełbasę
        zawijało!

        umarłam ze śmiechu!
        • Gość: mona Re: teksty szefow IP: *.nd.e / *.kk.e-wro.pl 19.10.05, 20:00
          Mój kiedyś przysłał swoją asystentkę abym coś zrobiła z tymi jpegami bo jak je
          otwiera to nie widzi całości. Zresztą nie tylko On zdaje się zapominać o
          możliwości zmniejszania obrazków bo co jakis czas muszę zmniejszać i
          dopasowywać coś co ma byś wysłane do wielkiej szychy.
      • rabek Re: teksty szefow 20.10.05, 13:33
        moja kierowniczka w mailu ze swoim cv do zarządu (wszyscy kierownicy mieli mieć
        robione być testy czy nadają się do pełnionej funkcji-co jakiś czas są
        sprawdzani) chciała napisać "nie wiem jakie trendy są teraz w pisaniu cv -ja
        mam takie :):):)
        bez komentarza

      • Gość: q Re: teksty szefow IP: *.bmts.com 29.10.05, 18:34
        Wprawdzie nie moj szef, ale czlowiek ustawiony w firmowej hierarchii dwa
        szczeble powyzej mojej skromnej osoby zagail kiedys bardzo profesjonalnie:
        Panie kolego, jak to jest z tym pH wody? Czy woda ma 0 czy 1?
        Poszedlem sie utopic. W wodzie o pH=7.
        • Gość: ja Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 16:50
          Moj były szef:
          "co pani tu tak siedzi i nic nie robi?" Nie było minie widac z za
          papierów. "Nie za to pani płacę! Proszę iść natychmiast pomóc mojej zonie, bo
          ona zarobi się na smierć, a pani tu nic nie robi!" Wpadam do zony a ona hi hi
          ha ha noga na nogę i zajada tort wiśniowy.

          Piątek wieczorem - dzwoni szef i mówi "proszę przyjść jutro (sobota) do
          stowarzyszenia (hobby pracodawcy nie byłam tam zatrudniona), bedzie pani robić
          notatki z obrad" Ja na to, "ale panie dyrektorze ja mam jutro spotkanie z
          promotorem mojej pracy magisterskiej i zjazd na studiach" na to on "proszę to
          przełożyć!"
          • Gość: ja Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 14:43
            szef- proszę natychmiast wezwać informatyka, mój komputer znów nie działa!
            pracownik - co się stało?
            szef - nie działa, potrzebny jest informatyk!
            pracownik - ALE CO NIE DZIAŁA?!
            szef - jak włączę monitor, to wyświetla mi się napis "no signal"
            pracownik - to proszę poza monitorem włączyć jeszcze komputer
            :):)
            • psgirl Re: teksty szefow 14.10.09, 15:52
              w byłej pracy :
              Weterynarz bada kręgosłup jednego z koni :
              Wet : Jest reakcja bólowa, ale trzeba zrobić zdjęcie.
              Szef : Ale co, to trzeba mu to zdjąć ?
              (ja - duszę się by nie wybuchnąć śmiechem)
              Wet (ze łzami w oczach od hamowania śmiechu) : Nie, trzeba będzie przyjechac do
              kliniki na przeswietlenie.
          • brite Re: teksty szefow 19.03.06, 16:08
            ha, niemal zupełnie jakbym słyszał opowieść z mojego miejsca pracy.
            • Gość: janrajfajny Re: teksty szefow IP: 195.85.249.* 25.08.09, 14:34
              Pani dyrektor regionu w trakcie podróży służbowym samochodem wdaje
              się w dyskusję z kierowcą:

              DYR: Chyba trochę za szybko jedziesz?!
              KIER: Jesteśmy na autostradzie...
              DYR: A ciekawe co zrobisz jak spowodujesz wypadek i zniszczysz auto
              służbowe?
              KIER: Przecież po to jest AutoCasco...
              DYR: ...TERE FERE!


              Pogadali...

        • martishia7 Re: teksty szefow 07.01.10, 16:22
          Widać taka praca, że miałeś pod ręką wodę destylowaną. Bo normalna woda mająca
          kontakt z otoczeniem, nie ma Ph 7.
      • gemini_23 Re: teksty szefow 12.01.06, 18:49
        Podsumowując (słowami mojego byłego szefa) : GDYBY SIĘ NIC NIE DZIAŁO TO BY BYŁO
        SMUTNO :))
      • Gość: WAZA Re: teksty szefow IP: 212.75.114.* 16.01.06, 15:03
        Pani Magdo proszę mi wydrukować ten artykuł z INTERNATU.

        • mateuszwierzbicki Re: teksty szefow 17.01.06, 19:57
          Tam są pieniądze i trzeba chwytać byka za rogi. Trzeba dzwonić. Od razu brać
          numer telefonu komórkowego. Do wszystkich trzeba dzwonić. Niektórzy są na
          widelcu. Nie można tego wypuścić z rąk. Kasa i jeszcze raz kasa. Tam jest. I
          trzeba wiedzieć, co kto robi. Trzeba pytać, co robią i nawet na moment nie
          wypuszczać tego z rąk. Zebrania musza być często a najlepiej codziennie.
          Minimum codziennie. I patrzeć, co wysyłają. Jak nie spojrzysz, to będą wysyłać
          to, co im przyjdzie do głowy. Czy wiesz, co one robią? Ale na pewno wiesz co
          robią? Jak wiesz, to mi powiedz. I pytaj je, co robią. To jedyna metoda. Nikt
          lepszej nie wymyślił. Ty im za bardzo ufasz. A one mogą ci mydlić oczy. Trzeba
          bez przerwy je pytać, co robią i rozliczać z tego, co zrobiły. Konkretnie. Co
          pani na przykład dzisiaj zrobiła? I nie odpuszczać. Nie musisz cały czas z nimi
          siedzieć, bo masz roboty i tak za dużo. Musimy mieć więcej czasu na strategię.
          To nie może tak być, że stara gwardia siedzi do wieczora, a młodzież przed
          czwartą przebiera nogami. A wiesz co one wysyłają? To pokaż mi. Najlepiej
          zobaczyć i wszystko będziemy wiedzieć. Co na przykład wysyła X? Tak w ogóle to
          nie jest źle.
          • Gość: citidream Re: teksty szefow IP: 80.54.12.* 07.04.06, 13:14
            czy Ty przypadkiem nie pracujesz w Rotsie albo
            Citifinancial???? :)))))))))))))))))))))
      • Gość: lizaczek_njs Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:50
        Pani Marysiu iloe jest pieniędzy w kasie(pytanie)
        3700 zł Panie kierowniku(odpowiedź)
        A skąd to 700? (pytanie)
      • Gość: ewinka Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:02

        1.
        - pracownik: panie prezesie, po firmie lata fama..
        - prezes: to ja natychmiast zlapcie !!
        2. prezes: ten projekt nalezy ustawic w swiatlocieniu
        3. prezes : myslac logistycznie, to wy jestescie kretyni !
      • daisy7733 Re: teksty szefow 19.01.06, 12:06
        szef do sekretarki:
        ty sie nie fraternizuj sie z zaloga!
      • azurro69 Re: teksty szefow 19.01.06, 13:37
        moj szef ma ulubiony tekst jak czegos nam brakuje w sprzecie: se namaluj,
        a jak nas za cos opieprza: popie..lo was wszystkich...
      • Gość: agula Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:53
        mój szef zawołał mnie do swojego biura, wskazał na lampe i powiedział że widzi
        pajączka który zmierza w jego kierunku i co ja zamierzam z tym zrobić. innym
        razem dostaje od niego maila z zapytaniem czy mam dżem bo on ma dziś jakiś
        dżemociąg. Wymiękłam. Ale szefa mam fajnego.
        • Gość: hania Re: teksty szefow IP: *.who.vectranet.pl 20.01.09, 13:32
          koleżanka na rozmowie "pożegnalnej" (rezygnowała z pracy bo
          wypływała w rejs) u swojej dyrektorki:
          szefowa - to życzę Pani kilo wody pod stopą
          koleżanka - chyba stopy wody pod kilem
          szefowa - dlaczego? Przecież to by było bez sensu...
      • Gość: pracownik Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:01
        Szef jest profesorem.Widząc na pulpicie ikonki podpisane Kowalski doc. kazał
        poprawić wszystkie na prof. bo jest już przeciez profesorem Kowalskim.
      • Gość: spioch Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 16:23
        Dyrektor szkoły na naradzie poświęconej niezwykle ważnej sprawie zapytany przez
        nauczycieli o to skąd mają wziąć materiały potrzebne do opracowania testów
        powiedział
        "Poszukajcie w INTERNETACH"
        • Gość: kkk Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 14:35
          sr.. na gorąco - zamiast dmuchać na zimne

          no to musi być "aperitif" - zamiast to ma być ze smakiem ,podczas rozmowy ze
          swoim przełożonym ...

          nie mogę teraz rozmawiać z Panem , ponieważ jestem teraz w czasie masturbacji -
          zamiast mutacji podczas rozmowy telefonicznej z klientem z jego tłumaczeń
          późniejszych chodziło mu chrypkę

          nie jesten sodomą i gomorą - zamiast alfą i omegą znowu rozmowa z klientem przy
          większej ilości pracowników

        • itchyx Re: teksty szefow 11.11.06, 13:33
          moj szef na pytanie kolezanki Ani o jakies tam stawki plac dla egzaminatorow
          maturalnych (informacje pojawily sie na stronie CKE):
          "nie pamietam pani Aniu dokladnie, ale mam to wszystko w telewizorze to pani
          drukne jutro".
          oraz (nie slucha jak do niego mowimy):
          "ja to wiedzialem tylko mi to umkło"
          i na kazdej (!) konferencji, co najmniej jeden raz:
          "to jest nasz chleb" - w kontekscie ze musimy cos zrobic chociaz nam sie bardzo
          nie podoba, bo jak nie zrobimy to nie bedziemy miec godzin=pieniedzy.
      • lilarose Re: teksty szefow 28.02.06, 10:47
        Mój dawny szef, w rozmowie telefoniczej z klientką: Nie wiem, pani poczeka,
        sprawdzę...albo nie, oddzwonię do pani później, nie będzie mi pani wisiała na
        drucie.
        :))))
        • Gość: Violet Re: teksty szefow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:55
          mój były szef : jedni mają magistra a drudzy rozum.

          Obecny: Jadę na produkcję wytłumaczyć im legorytmy pensji. na nasze prychnięcie
          śmiechem, poprawił się : o logarytmy mi chodziło.
          • jacek3142 Re: teksty szefow 02.03.06, 06:10
            Mądrość odbiera odwagę i dlatego mądrzy borykają się z ubóstwem, żyją w
            zaniedbaniu i nienawiści, głupcy natomiast kwitną na wszelkie sposoby.
            • Gość: hehe Re: teksty szefow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 14:11
              zaiste, coś w tym musi być :D
            • Gość: JuniorKseroManager Re: teksty szefow IP: *.icpnet.pl 15.03.07, 18:19
              podpatrzone:

              "call my mobil"

              podsłuchane:

              "gdybym chciał na jutro, to bym zadzwonił jutro"
      • Gość: kumma Re: teksty szefow IP: *.cc / *.devs.futuro.pl 09.03.06, 13:12
        Były szef:
        - Pani mnie połączy z Krakowem!
        Ja (po chwili):
        - Ciągle zajęte.
        Szef:
        - A kierunkowy pani wykręca?

        Miałam ochotę go zapytać: "A to trzeba?"
      • Gość: lex Re: teksty szefow IP: 212.160.204.* 12.03.06, 08:57
        "A co to znaczy wertykalnie?" - po pokazanych przeze mnie uwagach na temat
        ulożenia towaru :D
      • Gość: edek na przetargu.... IP: *.naskarpie.futuro.pl 13.03.06, 19:12
        "no przecież oni stosują ceny dubbingowe"
        • siesio1 Re: na przetargu.... 14.03.06, 22:34
          z innej beczki...Panie romku ,ale jakby co to pan da znac....-Ja-szefowo nie
          mozma być pazernym...SZ-ale wie pan ja rozumiem wszystko,pan tez ma
          wydatki ..Ja-No tak ,ale i pani ma ,a na moje miejce pewnie kolejka.(jak
          kapnęła sie ,że chę odejść).Panie romku, ale jakby co to pan do mnie pierwszy
          uderza i na pewno sie dogadamy.Ze dwa miesiace tak sie bawiliśmy i wkoncu
          powiedziałem ,że chce podwyzkę 50%.Zgodziła się bez ,żadnego ale.Mam fart.:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka