Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wieża Babel

    IP: PGPRX* / *.par.telecom.cz 23.05.02, 11:06
    Pracuję w międzynarodowej korporacji, której pracownicy posługują się
    dziesiątkami języków. Najważniejsze wiadomości są więc tłumaczone na te języki,
    aby każdy pracownik - bez względu na stopień znajomości angielszczyzny - mógł
    się z nimi zapoznać. Ostatnio z ciekawości wydrukowałem sobie ten sam dokument
    (wywiad z nowym szefem) w językach, które znam. Porównując tekst niemiecki z
    angielskim dokonałem ciekawego odkrycia: tekst niemiecki jest dwa razy dłuższy.
    Zaintrygowany zacząłem przyglądać się poszczególnym zdaniom i stwierdziłem, że
    oprócz tego w niemczyźnie wyrazy są dłuższe, niemiecki tłumacz po prostu dodaje
    różne rzeczy od siebie.
    Dla zobrazowania komizmu podaję kilka przykładów:
    Ang: ‘Hi!’
    Niem: ‘Liebe Mitarbeiter und Mitarbeiterinnen!’
    Ang: ‘You know, I’m very happy to be in ...’
    Niem: ‘Ich moechte an dieser Stelle ausdruecklich betonen, dass ich mich sehr
    darueber freue, hier in ... zu sein’
    Ang: ‘ Well, I am here’
    Niem: ‘Nun, dieser Traum hat sich jetzt tatsaechlich erfuellt. Und zugleich
    auch meine damit verbundenen Erwartungen.’
    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Anna Re: Wieża Babel IP: *.pl / 217.98.92.* 23.05.02, 21:16
        Zlituj sie nad tymi co nie znają niemieckiego -przetłumacz proszę te 15 słów
        w niemieckim,jako odpowiednika "well,I'm here".Jak to by wyglądało,gdyby
        nie "twórczość" tłumacza?. Rzeczywiście proporcja słów 15:4 wygląda zabawnie.
      • caerme Re: Wieża Babel 23.05.02, 23:20
        to sie wiaze z czyms innym po czesci. niemcy prawdopodbnie sobie nie wyobrazaja
        ze szef do nich sie zwraca w rodzaju naszego: czes wam, cuz, jestem tutaj gdyz
        chcialbym abyscie poznali mnie i firme itd itp. z tego co po mozgu mi sie
        paleta to niemcy maja sporego fijola na odroznieniu pracownikow technicznych i
        i tych biurowych tych co biora place co tydzien i co miesiac. w kazdym razie
        dla nich zwrot w rodzaju "hi ppl" z ust dyrektora lub mowcie mi frank to cos
        niewyobrazalnego, lub cos w nieco nawet gorszym guscie.
        a co do wiezy babel.widzialem raz uzywany w calej firmie program do wpisywania
        towarow [jeden z glowych programow] dzialajacy w calej sporej koroporacji na
        terenie polski w 4vczy 5 jezykach: wegierski, niemiecki, slowacki, czeski,
        [albo ktors nich?] angielski polski. ponoc dla oszczednosci ie oplacalo im sie
        wszystkiego tlunacztc. dzialao to w jednym prgramie i opis mogl byc zrobiony i
        w 3 jezykach. obsluga metoda pamieciowa i nie daj boze wchodzic glebiej. czesc
        sie mozna domyslac a reszte no coz...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka