Gość: długopis IP: 80.51.242.* 07.02.05, 19:52 uwaga na OGŁOSZENIA W TELEGAZECIE o pracy przy skladaniu dłgopisów jest zwykłe włudzanie kasy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
janulodz Re: UWAGA OSZUSICI 07.02.05, 20:12 Mógłbyś coś więcej na ten temat powiedzieć? Ja z kolei ostrzegam przed dzwonieniem na ogłoszenia "Dodatkową pracę uczciwym - zleci wydawnictwo".Pod numerem telefonu komórkowego jakiś męski cwaniak przedstawia szereg ofert i każe ci dzwonić pod numer 0 70 05 ......... Oczywiście jest to tzw. zero siedemsetka za którą można zapłacić majątek. Taki uczciwy sk.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: długopis Re: UWAGA OSZUSICI IP: 80.51.242.* 08.02.05, 20:13 Ogłoszenia w telegazecie to oszustwo PISZĄ żadnych wpłat na nasze konto ,owszem ale jest wpłata na adres firmy ,ktora żąda 65 zł po wplacie pszesyłają gowniane broszury i ON nie sugeruje firmy ale poleca ,nie skladanie DLUGOPISÓW ale robienie obrazkówze slomki brązolet ,i okazuje się że trzeba wplacić na drugą firmę teraz 190 zł tak zwany zastaw za materiały i jżeli firma uzna TN WYROB ZA WYKONANY EKSTRA TO ODADZĄ zastaw i pszysilą nowe do prac tylko telefony które są umieszczone na wniosku to wszystkie komóry ,i jest też kilka ofert podobnch dotej co w telegazecie myślę że to jedna KLIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DŁUGOPIS Re: UWAGA OSZUSICI IP: 80.51.242.* 09.02.05, 10:50 Pisząc o wyłudzaniu poprzez wyciąganie kasy od ludzi szukających pracy zastanawja mnie jedno jeżeli pobjeraniE kasy za niby załatwjenie pracy powjedzmy w ANGLI JEST NIELEGALNE TO TA SPRAWA JEST CAŁKOWICIE ZBLIŻONA DO TEJ KTORA JEST REKLAMOWANA W TELEGAZECIE CZY MOŻNA ZGŁOSIĆ TO JAKO OSZUSTWO DO PROKÓRATÓRY PRZYPUSZCZAM ŻE TAKICH OSÓB JEST TYISIĄCE Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: UWAGA OSZUSICI 08.02.05, 20:30 nie tylko tu. Ogólnie rzecz biorac mozesz założyć, że 99% (jak nie więcej) firm oferujacych pracę chałupniczą czy inną lekką łatwą i przyjemną to naciągacze. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Uwaga AKWIZYCJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 23:13 odpowiedziałam na ogłoszenie: asystentkę od zaraz. Oddzwonili. Pojechałam na rozmowę. Firma mieściła sie w sporym domu. Wchodzę. W korytarzu stoi już ze 20 osób- dziewczyny i chłopcy, wszyscy bardzo młodzi- 18, 21 lat. Ja wtedy również mieściłam się w tym przedziale. Sekretarka każe nam czekać. Z za zamkniętych drzwi po prawej słychać głośną muzykę disco. Już wiedziałam o co chodzi, ale desperacja podpowiadała, że może się mylę. Rozmawiam z przybyłymi i pytam z jakich ogłoszeń tu trafili: wszystkie dziewczyny pretendowły na sekretarki, a chłopcy na handlowców i magazynierów. Nagle zza drzwi wybiega chłopak i trzy dziewczyny. Przedstawiaja się, każą sobie mówić po imieniu i kierują nas na szkolenie. Ma się ono odbywać w innym budynku, do którego mamy dojechać autobusem (publicznym rzecz jasna). Kupuję jeszcze jeden bilet. Pan prowadzi nas na przystanek, dwie dziewczyny zwlekają, wsiadaja do autobusu w ostatniej chwili w dłoniach trzymając wielkie, wypchane reklamówki, których wcześniej nie miały. Dzielimy ię na grupy, każda wysiada na innym przystanku. Mój przewodnik prowadzi nas do chińskiej knajpki i stawia kawę. Próbuję wydebić jakakoliek informacje- nie mogę. Prodzi nas w końcu pod klatkę schodową jakiegoś bloku, przedstawia jakieś lewe papiery i zdradza zawartość reklamówki- płyty i gąbki. Zzieleniałam ze złości, opier... porządnie, zagroziłam policją. Chłopak mówi, ze ten jeden raz przejdę się po mieszkaniach, będę zbierać pieniądze na chore dzieci- taki test z przedsiebiorczości, kreatywności i czegos tam jeszcze, a jutro zasiadam za biurkiem. Myślałam, że niezddzierżę! Wymierzyłam liścia i ze łzami w oczach, zmarznięta wróciłam do domu. To było 3 lata temu, ale nie dalej jak dwa tygodnie temu zawitał do mych drzwi młody człowiek, mówiąc że jest studentem i zbiera punkty za asertywność do pracy dyplomowej, prosi o podpis i wyciąga identyczne papiery jak te, które widziałam kilka lat temu. Nie dałam mu skończyć, wyprowadziłam go z klatki, powiedziałam, żeby powaznie przemyślał, co robi, bo inaczej wyląduje w kiciu. Sama nie maiałam serca zadzwonić na policje, bo wiem do czego może człowieka doprowadzić depresja i desperacja w toku poszukiwania etatu. Nie mniej jednak ostrzegam przed naciągaczami. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Uwaga AKWIZYCJA 09.02.05, 07:08 prawdopodobnie policja nic by nie zrobiła, gdyż akwizycja nie jest karalna. Natomiast możnaby się czepic o wprowadzanie w błąd. I tak z ciekawości, czy to nie agencja reklamowa YAP była? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś