Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:23
    Chciałbym się dowiedzieć jak to jest w rzeczywistości w Polskiej Armii.
    W tym roku kończę studia związane z uzbrojeniem. Wybrałem ten kierunek z
    myślą podjęcia pracy w zakładach zbrojeniowych, ale po odbyciu dwutygodniowej
    praktyki w jednostce wojskowej w Dęblinie nabrałem ochoty do zawodowej służby
    wojskowej. Nie przypuszczałem że można w wojsku spotkać tak dobrze
    wykształconą kadrę.
    Czy tylko tak jest w tej jednostce ?
    Czytałem sporo różnych wypowiedzi, również na tym forum i wnioskuje że jest
    kolorowo dopóki się nie trafi do armii.
    Czy może lepiej wyjechać z tego kraju zagranicę?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Margo Re: Wojsko ? NIEEEE !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 01:06
        Człowieku, weź zimny prysznic i porządnie przemyśl wszelkie konsekwencje
        związane ze wstąpieniem do armii.

        W różnych miejscach ludzie wychwalają, jak to w wojsku jest dobrze, ale to
        wszystko można między bajki włożyć.

        Po pierwsze - sytuacja w wojsku jest bardzo niestabilna, a na dodatek, co raz
        gorsza. Swojego czasu wojsko miało różne przywileje, ale teraz większość jest
        albo przeszłością, albo wisi na włosku. A więc tak:

        1) Beznadziejna dyspozycyjność!!! wiadomo, że w każdym CV ludzie chwalą sie
        dyspozycyjnością, ale dyspozycyjność, której wymaga sie w wojsku jest naprawdę
        czymś beznadziejnym. To nie jest kwestia poświęcenia dla firmy wieczoru,
        weekendu, czy miesiąca. Tutaj rzucają Cię na drugi koniec Polski i jesteś
        skazany na kilkuletni pobyt lat w lesie. Nikogo nie obchodzi, że masz gdzieś
        żonę, czy mieszkanie. Mieszkasz tam, gdzie armia Cię rzuci, w warunkach
        niejednokrotnie urągających dorosłemu człowiekowi (płatny, obskurny internat,
        najczęściej pokój kilkusobowy). Dla studenta takie warunki nie są straszne, ale
        pomysl, że nie będziesz całe życie studentem, kiedyś będziesz chciał mieć żonę
        i dzieci. Dla żon najcześciej nie ma pracy w zielonych garnizonach. Żony
        wojskowych z reguły wędrują za mężem i są bezrobotne. Teraz myślisz o Dęblinie,
        ale pamiętaj, że jak już zostaniesz wojskowym, to nie będziesz miał wyboru !!!
        W wojsku bez znajomości praktycznie nic nie wskórasz i ze znajomościami ciężko.
        Jeśli nie masz wujka - wpływowego generała (nie każdy generał wystarczy), to
        lepiej się nie łudź.

        2) Pensje bardzo przeciętne! Może dla kogoś 2tys. to dużo, ale pamiętaj, że
        Twoje żona nie będzie najprawdopodobniej pracować.

        3) Wcześniejsza emerytura przechodzi do historii. Właśnie ma wejść ustawa na
        mocy której żołnierze będą pracować bodajże do 60-tki. Dodam, że jeśli
        wcześniej zrezygnujesz z armii i przejdziesz do cywila, tracisz staż emerytalny
        nabyty w wojsku (nie sumują sie z cywilnym). Nie wiem, jak będzie po wejściu
        nowej ustawy, ale tak jest obecnie.

        4) Mieszkanka służbowe - tylko na papierze. W rzeczywistości ciężko dostać. Z
        dużym prawdopodobieństwem będziesz skazany na życie w internacie. W zielonych
        garnizonach szansa jest, ale to są beznadziejne mieszkania i bardzo drogie!
        Czynsze w starych poradzieckich "leningradach" równają sie czasami z
        warszawskimi w apartamentowcach. Wynika to rzekomo z wysokich kosztów
        utrzymania (rudery się walą i są nieekonomiczne pod względem ogrzewania).
        Całkiem realistyczne jest płacenie 1tys. zł czynszu przy 2tys. zł pensji.

        Ponadto ustawa obowiązująca od zeszłego roku określa, że w okresie pracy nie
        dostaje się mieszkania na stałe, ale jako służbowe - na czas służby w danym
        garnizonie. Jeśli będziesz szczęściarzem i dostaniesz je, to może być ono
        oddalone bodajże do 30km w linii prostej od Twojego miejsca pracy i - przede
        wszystkim - nie będzie ono Twoje. W każdej chwili możesz być zmuszony je
        opuścić, więc ciężko myśleć w takiej sytuacji o konkretnym remoncie i ładowaniu
        w nie pieniędzy (fundusze remontowe z wojska to fikcja).

        Pewnym plusem jest to, że po zakończeniu służby i przejściu na emeryturę należy
        Ci sie ekwiwalent mieszkaniowy, ale... do emerytury sporo czasu, więc nie
        wiadomo, czy nic się nie zmieni (a w wojsku raczej nie ma pojęcia "praw
        nabytych"). Ponadto na taki ekwiwalent także czeka sie latami, nie wiadomo, czy
        doczekasz.

        5) Służby zdrowia dla żołnierzy i ich rodzin - takiej jak dawniej - też już
        chyba nie ma.

        6) Stres jest nadal, jak najbardziej, nawet do kwadratu. To już taka
        instytucja, że każdy po każdym jeździ. Ponadto, jak będziesz "szczęściarzem" i
        zostaniesz dowódcą, będziesz odpowiadać zarówno za swoich ludzi (a będziesz
        miał do czynienia z niejednym wariatem), jak i materialnie za dobytek. Nie
        wiadomo, co gorsze. W wojsku jest straszna korupcja, a sprzęt w jednostkach
        jest rozkradany. Bardzo łatwo paść ofiarą i bulić z własnej kieszeni za sprzęt,
        którego nie ma i nie było. BARDZO, BARDZO ŁATWO! A są to całkiem spore kwoty.

        7) Misje - dla większości dobrodziejstwo, chociaż to z pewnością duży stres, w
        szczególności dla rodzin. Można pozwiedzać trochę świata (i przy okazji dostać
        kulką w łeb), a także trochę zarobić. Ale nie licz na kokosy. Pensja wypłacana
        jest w dolarach ;-) - spójrz na kurs, jak lecą w dół. Ponadto polscy żołnierze
        dostają naprawdę śmieszne stawki wobec innych. Trzeba być naprawdę desperatem,
        aby kwoty rzędu 3500-4000 zł uważać za kokosy. Ale żołnierzy to niestety bywają
        kokosy :-(....

        Zrobisz, jak chcesz, ale wg mnie tylko młody facet może myśleć pozytywnie o
        pracy w wojsku. Niestety każdy sie z czasem starzeje... Ja znam tych już nieco
        starszych wojskowych (okolice 30-tki) i bardzo niewiele wśród nich
        szczęściarzy, mimo że są to ludzie, którzy daleko w wojsku zaszli.
        • Gość: Margo Re: Wojsko ? NIEEEE !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 01:12
          Z tego, co chodzi mi po głowie, za misję ma sie 900$ miesięcznie. Ale może się
          mylę.
        • Gość: Tomahawk Re: Dzięki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 17:59
          Chciałbym ci Margo podziękować za udzielone informacje.
          Tak jak myślałem że nie jest kolorowo. Ciężko jest w naszym kraju o godną
          robotę za godziwe pieniądze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka