Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wspominki z dzieciństwa

      • Gość: MIMI Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:09
        U mnie po osdielu jeździł pan z takim wózkiem i krzyczał "butelki butelki" i
        wdy szybko mu sie nisoło butelke po wodzi emineralnej albo oelju i dostawało
        sie taka kolorową piłeczke na gumce wypchana trocinami . To był adopiero
        frajda.
      • edgar92 Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 10:26
        Komiks o Kleksie ze Świata Młodych", który robił za okładkę zeszytu. Zeszyty 16-kartkowe w linie, kratkę i czyste (do geometrii), aha i w pięciolinie :)
        Pod koniec sierpnia stanie w kolejce po przybory szkolne.

        "Zakupy" w Peweksie i odwieczny dylemat: kupić sobie kasetę BASF czy Sony?

        Zbieranie pocztówek, znaczków (droższe bez stempli i tańsze ostemplowane).

        W soboty chodził po osiedlu facet i oferował usługi: "Ostrzę noże nożyczki! Ostrzę noże nożyczki!"
        • Gość: asik1972 Re: wspominki z dzieciństwa IP: 195.177.212.* 04.04.06, 11:04
          1/Ja pamietam jeszcze spodnice szyte z tzw. "gazy"- ok 25 cm szerokosci, dlugi
          zwój gazy z żółtymi paskami po bokach. Panie je pozniej farbowaly na różne
          kolory...
          2/Ogólnie tez farbowanie ciuchow- najlepiej na turkus lub róż, zwiazywanie
          sznurkami dla uzyskania "ciekawych" efektów....
          3/ KOMINY- robione na drutach okrycia głowy...
      • agula2002 Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 11:27
        Świetny pomysł na wątek :)
        Moje wspominki z dzieciństwa to: Tik Tak, Pi i Sigma, Kwant, Pankracy, czeskie
        dobranocki, polskie zespoły dziecięce: Fasolki i Gawęda, oczywiście debiut
        Natalki z Puszkiem Okruszkiem i Zuzią (pamiętam jak w przedszkolu siedzieliśmy
        zasłuchani). Przypomniał mi się jeszcze zespół włoskich dzieciaczków Picco Coro
        Dell'Antoniano, a zwłaszcza ich wykonanie piosenki o Kaczorze Donaldzie :)
        Pamiętam również zbieranie sreberek z czekoladek, kolekcjonowanie komiksów z
        gum Donalda i Turbo.
        Pozdrawiam wszystkich, którzy mają też takie wspaniałe wspomnienia z
        dzieciństwa :)
      • Gość: regis Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.asta-net.com.pl 04.04.06, 11:52
        kumple kumple duzo kumpli z którymi sie bawiło w strzelanego )patyk był
        karabinem i sie latało i krzyczało trararata), całodzienne gry w piłke
        (zazwyczaj jedna na podwórku ale grali wszycy), w okresie wyścikgu pokoju -
        całodzienne jazdy na rowerach(chć nie wiem czy to moznaby nazwac rowerami-takie
        jakies składaki damki ukrainy), wrotki na plastikowych kółkach, jogurty raz w
        tygodniu (taka raczej truskawkowa maslanka w prostokatnym opakowaniu),
        mandarynki dzielone ma 4 częsci, czekolada od świeta i cukierki trufle takie
        pokryte białym osadem i tak by pisać cały dzien. ALE nikt nic nie miał na
        podwórku byliśmy wszyscy równi i swietnie sie bawiliśmy i cieszyliśmy swoim
        towarzystwem i tego najbardziej brakuje teraz dzieciakom kazdy sam w swoim
        pokoju przed swoim telewizorem ze swoją komórka itp.. wyrasta banda
        egoistów!!!!!!!!
      • Gość: Kaśka_35 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:13
        A ja pamietam koszulki z sindbadem, maszynę do szycia którą mama kupiła zamiast
        pralki (przestała 3 dni i 3 noce w kolejce za pralką, ale przywieźli tylko
        maszyny do szycia) ta maszyna zresztą służy nam do dziś. I pamiętam jak dużo
        czasu i ciepła mieli dla nas rodzice. Dużo spacerów spotkań z rodziną i więcej
        miłości niż dziś. Cudowne czasy i wspaniałe wspomnienia. Aha...jeszcze
        capstrzyk, obozy harcerskie, pochody 1-szo majowe,pogrzeby kolejnych przywódców
        radzieckich oglądane z przymusu w szkole, dziennik telewizyjny, grę w klasy,
        podhody, skakanie w gumę. Lentilki przywożone z czech i wiele innych małych
        rzeczy, które tak bardzo cieszyły.
      • edgar92 Telegra :) 04.04.06, 12:29
        > - taka gra: mnóstwo kwadracików przedstawiających chyba postaci z bajek.
        Trzeba było znaleźć drugi identyczny kwadracik. Całość rozsypywało się na podłodze...
        > Jak to gra się nazywała???????

        >Moim zdaniem to ona się TELEGRA nazywała.

        > Pzdr,
        > Ska

        TAK!!! TELEGRA! Właśnie dzwoniłem do siostry, która potwierdziła nazwę ;)
      • Gość: titta Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.botany.gu.se 04.04.06, 12:55
        Jakos nikt nie wspomnial o projektorach na filmy (takie jak slajdy, tylko z
        calej rolki), tata czytal:)
        A poza tym cale dnie "na polu": zabawy w chowanego, ganianego..."banda"
        podworkowa, chodzenie po drzewach. Gra w gume, koble, kapsle, rowery, pilka
        nozna, siatkowka...
        Smutne jest to, ze moj brat jest tylko o 10 lat mlodszy i chyba w zyciu nie
        wszedl na drzewo...a zapytany czemu nie graja (w cos innego niz gry
        komputerowe) odpowiadal, ze nie ma kto im zorganizowac.
      • edgar92 Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 13:16
        prasowanki na koszulki (Scorpions, Iron Maiden)

        plakaty Sex Pistols
      • runewyrm Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 13:43
        zobacz Czas Wolny -> Fora Prywatne -> Herbata z musztardowki
      • pepegi Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 14:10
        Seriale "Niewolnica Isaura" i "Oshin" (czy jak too się tam pisało). Chleb ze
        śmietaną i cukrem u cioci na wsi. Gumisie na sztuki. Relaxy.
      • Gość: mrowkojad2 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.medical / *.crowley.pl 04.04.06, 14:25
        Piórniki z wyposażeniem. Rodzice mojej koleżanki jezdzili na saksy i przywozili
        jej takie piórniki i kolorowe kwadratowe tornistry z odblaskami. Ale jej
        zazdrościłam tych piórników, przywozili jej też rozpuszczalne gumy wyglądające
        jak złote monety (w takiej folii aluminiowej). Zbieranie obrazków z gum Turbo i
        wymienianie się nimi. W dni targowe podróż ze szkoły wozem konnym razm z
        dziadkiem koleżanki powracającym po sprzedaniu wyhodowanych własnoręcznie dóbr
        (mieszkałam w małym miasteczku). W tych kiepskich zaopatrzeniowo czasach moja
        okolica zajdała się mięsem z nielegalnego uboju. NIe rozumiałam dlaczego
        rodzice mieli taki ubaw, kiedy im zarzuciłam (jakis 82 r.), że my w kółko te
        schabowe jemy :))
        • Gość: lolo Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:36
          Nie czytałem wszystkich listów ale czy ktoś pamięta grę 10-cio groszówkami w
          dołki, ścianki, i w parapetki?
          • marcin_rz Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 14:50
            Pewnie, że pamiętam, ale mu graliśmy głównie w wersję z dołkami. Niewiem jak ty ale u nas pod blokiem to były całe ligi, a wygrany zgarniał całą kasę.
      • Gość: zx-spectrum Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:46
        Luk, kije, wycieczki na Jure Krak.-Czest., guma Turbo (przed '89 landrynki),
        zabawy na podworku, fascynacja C64, , itp.
      • malgosia662 Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 15:16
        Wydaje mi się, że nikt nie napisał o robieniu tajemnic. Wykopywało się w ziemi
        mały dołek, wkładało tam jakiś kwiatek, kolorowy korali , przykrywało się to
        szkiełkiem i przysypywało ziemią.Zaznaczało się to miejsce, żeby się nie
        zagubiło i pokazywało w wielkiej tajemnicy najblizszym osobom. Wogóle dzieci
        były bardziej pomysłowe i twórcze zresztą dorośli też, to były czasy robienia
        czegoś z niczego.
        • krotkaa Re: wspominki z dzieciństwa 04.04.06, 15:25
          U mnie sie to nazywalo "widoczki":)I jeszcze rysowanie po chodnikach nie kreda
          a kawalkami cegiel.I getry z czarnej lajkry, kolejki po cukier i wiele
          innych.Piekne to byly czasy-lezka sie kreci w oku ech...
          • Gość: pati70 Re: wspominki z dzieciństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 15:46
            A ja pamiętam też ( czy nikt o tym nie pamieta, bo nie ma takich wspomnień???!!!)sobotnie jazdy po całym Krakowie w poszukiwaniu takiej gazety "Dziennik Ludowy", bo w sobotę były tam zamieszczane plakaty z piosenkarzami zagranicznymi i to w kolorze!!! Czasami, przy odrobinie szczęścia udało się kupić już w bliskim kiosku, ale zdarzało się ( i wcale często), że jak zaczynałyśmy podróżować z koleżana po mieście około 9.00, to wracałyśmy dopiero po kilku godzinach, ale najczęściej z upragnioną gazetą. To były czasy...
            Poza tym, co wszyscy już napisali ( gumy donald, cola itp...) to pamiętam też w podstawówce talony na buty. Jeden talon na klasę i nawet udało mi się wylosować ze dwa razy. Potem jechało się do wyznaczonego sklepu, okazywał talon i jak nie było numeru to pani ekspedientka zapisywała w zeszycie ( taka rezerwacja) i trzeba było pytać co parę dni. Moja ciotka była kierowniczką apteki i często przynosiła visolvit lub vibovit. A, i jeszcze jedno! Pierwszy raz gumy o smaku cynamonowym spróbowałam około roku 1980, bo do kościoła przyszły dary ze Stanów i ksiądz rozdawał na lekcji religi po całej paczce gum!!! Fajnie było! Ale nie żałuję tamtych czasów i ceiszę się, że moja córka nie musi liczyć na dary z kościoła, aby porzuć sobie gumę!
      • Gość: maga Re: wspominki z dzieciństwa IP: 62.233.138.* 04.04.06, 17:30
        to byly piekne lata rodzice mieli pracę, swój dom , a teraz jest ciężko jestem
        z 1974 roku i wstydzę się tego bardzo , że moje dziecko nie ma swojego domu ,
        ponieważ nie stać nas na własny dom.
      • Gość: croyance Re: wspominki z dzieciństwa IP: 135.196.139.* 05.04.06, 11:25
        Ja pamietam, jak z Gdanska mama zawlokla mnie i brata do Wejherowa, bo ktos
        powiedzial, ze mozna tam kupic SZKLANKI!
        Pamietam tez, jak ojciec stal trzy dni w kolejce po maszyne do szycia, ktorej
        nikt z nas nie potrzebowal, i nigdy zreszta nie uzyl, ale RZUCILI, to sie
        kupowalo ;-)))))
        Pamietam tez, jak weszlismy kiedys do sklepu miesnego, a brat (mial moze 3
        lata) popatrzyl smutno po pustych hakach i powiedzial glosno i zalem: ZADNA
        KIELBASKA NIE WISI ...
        Jesynymi, ktorzy mieli telefon w naszej klatce, byli ludzie na drugim pietrze,
        i do nich wlasnie chodzili sie dzwonic he he he. A najbogatsze byly
        marynarzowe, bardzo egzotycznie ubrane.
        W mojej klatce przez jakis czas tez mieszkala arabska rodzina, ktorej - jako
        dzieci - strasznie sie balismy. Raz wygrzebalismy ze smietnika jakas kartke
        zapisana po arabsku, i byla ona nasza straszna relikwia :-)))))))))))))))))
        Pamietam tez, jak ojciec zabronil czytac bratu lektury "Czuka i Heka", gdzie
        kobitka pisala do rzadu podanie o pozwolenie na odwiedzenie meza przebywajacego
        na placowce badawczej na Syberii bodaj. Po roku czekania, rzad sie zgodzil, i
        rodzina pojechala koleja trannsyberyjska w odwiedziny do taty ...
      • jot58ka Re: wspominki z dzieciństwa 06.04.06, 16:46
        Pamiętam czekoladę pt."Józefinka", śliwki węgierki jakich dziś nie znajdzie się
        ze świecą, szaleństwo rozkoszy gdy rzucili chałwę, zapach i smak chleba
        smażonego na smalcu domowej roboty, pisanie stalówką (w obsadce) w I klasie.
        Oczywiście grę w klasy; skakankę, gumę i klipę. Luksusowe wydanie "W pustyni i
        w puszczy" pod choinką gdy miałam 9 lat. Upiornie zimną kuchnię w strasznie
        zagrzybionym mieszkaniu. I pamętam tych najukochańszych, których już nie ma.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka